Dodaj do ulubionych

KACPER kontra TBS !!!!!!!!!PRZECZYTAJCIE !!!!!!!!

12.04.06, 09:04
Witam,

w dniu wczorajszym; tzn wtorek, na polecenie TBS ścigano KACPRA
celem "wymeldowania" go z naszego osiedla, jest to poniekąd niezrozumiałe
gdyż z rozmowy z szanownym panem Prezesem ustaliłem, iż Kacper może pozostać
na osiedlu, a co więcej TBS rozważał zakup budy dla kundelka, to dlaczego
wydaje decyzję o ściaganiu KACPRA???

Wszanowny Panie Prezesie, wzywam Pana do dotrzymania dango słowa, tak się
poprostu nie robi, zgodził się Pan abyśmy zakupili budę dla Kacpra toteż
proszę o ODTRZYMANIE danego słowa !!!!!!! Tak po męsku - po prostu !!!!

Z Ust Prezesa dowiedziałem się, iż nawet p.Danusia jest za Kacprkiem to w
takim razie o co chodzi ???

Wzywam również sąsiadów zaineresowanych tematem do interwencji.

Zebraliśmy już 120 PLN i buda jest już praktycznie zamówiona, więc jeśli
zakupimy budę a Kacper zniknie, mogą wystąpić niesmaczne sytuacje odnośnie
zwrotów przekazanych pieniążków, bo buda będzie ale co dalej ???


PZDR

Ryszard

Obserwuj wątek
    • beryllus czyj to pies 12.04.06, 11:33
      Generalnie rozumiem podejscie TBS poniewaz kto bedzie odpowiadał jesli pies
      pogryzie jakies dziecko. A moze znajdzie sie ktos kto adoptuje i po prostu
      wezmie psiaka do domu. Kupic bude za 300 zl to zadna sztuka , ale kto go
      bedzie utrzymywał. I sprawa estetyki ,pies w budzie przy bramie , nie
      przesadzajcie to juz prawie Warszawa.
      • deroadrunner Re: czyj to pies 12.04.06, 12:23
        Witam,

        Prawie Warszawa ... prawie robi wielką różnicę. O klasie osiedla decyduje klasa
        ludzi w nim mieszkających, a nie lokalizacja. Nie wiem czy jesteś z Warszawy czy
        nie, nieistotne, bo tak się składa że w Warszawie w blokach ludzie hodują
        gołębie ... psy rasowe ... itd... itd ... jeszcze do niedawna nawet kury na
        balkonach smile

        Tymniemniej kręcąc się po różnych osiedlach zauważyłem, iż każde z nich ma
        jakiegoś pupila ... na zolibożu to jest łasica czy kuna (nie pamiętam), na
        mokotowie 2 koty jeden czarny drugi biały ale każdy z innej strony miał kolor
        .... na pradze wiewiórka zwiedza codzienie balkony i dostaje po jednym orzeszku
        od co 3 sąsiada na zmianę ... ale ile frajdy dają takie akcje wiedzą tylko ci,
        którzy w tym uczastniczą.

        Wiem, że teraz jest szansa aby pokazać się za lub przeciw Kacprowi, chętnie bym
        go sam przygarnął ale 12 godzin pies będzie siedział w domu codziennie, więc
        raczej zrobię mu krzywdę niż pomogę.

        Kacper jak się oswoi i nikt go nie będzie atakował sam z siebie da dużo, a
        wydaje mi się, iż jego obecność wniesie trochę koloru i ubarwienia na osiedle.

        Jestem zdania, iż Kacper wymaga jedynie akceptacji ... chętni do opieki nad jego
        dokarmianiem i innymi rzeczami znajdą się sami ... bo będą chcieli ...

        PZDR

        Ryszard
      • cucciolo Re: czyj to pies 12.04.06, 15:23
        >I sprawa estetyki ,pies w budzie przy bramie , nie
        przesadzajcie to juz prawie Warszawa.


        nie rozumiem, co ma do tego estetyka...
        mnie nie przeszkadzalby taki pies w budzie nawet gdybym mieszkala na osiedlu
        "marina", ale jesli beryllusowi przeszkadza, to pozostaje mi zaproponowac, zeby
        jednak pomyslal o przeprowadzce do wlasnego domu, a nie na osiedle, ktorego
        pewne "elementy" na zawsze pozostania wpsólne, a o jego losach beda mieli prawo
        decydowac wszyscy mieszkancy.

        Dlatego w pelni popieram deroadrunnera. I oczywiscie obecnosc Kacpra na naszym
        osiedlu.

        Mylse, ze piesek nie ma w sobie agresji i jesli nikt nie bedzie mu dokuczal to i
        on nie bedzie sie nikomu odwdzieczal zadnym niepozadanym zachowaniem. Jelsi zas
        chodzi o dzieci, ktore wiadomo, nie zawsze potrafia zachowac te zasady, bo ich
        po porstu jeszcze nie rzumieja, to uwazam, ze wina tylko i wyłacznie rodzicow
        bedzie, jesli pozbawione opieki dziecko zacznie dokuczac zwierzakowi i ten w
        obronie wlasnej "odda" (bo jego rozumek tylko niewiele wiekszy od tego
        dzieciowego wink)
        MOze wiec rzeczywiscie skupic sie na odgrodzeniu, przynajmniej czesci, placu
        zabaw dla dzieci, zeby kazdy czul sie swobodnie na naszym osiedlu - nie tylko
        ludzie.

        A co do utrzymania pieska, to mysle, ze oprocz smacznych kaskow pozostalych z
        naszych stolow, moznaby zorganizowac dobrowolna skladke - 1 czy 2 zl.
        miesiecznie od np 50 osob, ktore interesuje los Kacpra, pozwolilyby mu spokojnie
        przetrwac na psiej karmie. Inna sprawa, kto by tym funduszem zarzadzal, ale
        mysle, ze na pewno znalazlby sie ktos godny zaufania.

        POzdrawiam milosnikow zwierzakow wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka