jarez138176301059
08.07.06, 01:06
Wczoraj około 21ej biegłem z pieskiem lasem ścieżką w kierunku drogi leśnej
wiodącej wzdłuż cegielni. Zauważyłem snop ognia, po dobiegnięciu okazało się,
że drzewo zostało oblane benzyną i podpalone. MOżna sobie wyobrazić co by się
stało po dłuższym czasie. Nie byłem w stanie sam ugasić tego i dobiegłem do
osiedla, powiadomiłem dwóch sąsiadów i przy okazji ochraniarza. Wspólnie z
sąsiadami ugasiliśmy już rozprzestrzenający się ogień. Straż miała problemy z
dotarciem do miejsca, gdyż drogi są wąskie i nieprzejezdne. Zastanawiam się
dlaczego brak współdziałania i dobrej woli leśnictwa w pomocy straży pozarnej
w dotarciu do terenów leśnych.Nasza ochrona zachowała bierność.
Trzeba stwierdzić, że po lesie krąży podpalacz z benzyną, musiał uciec, gdy
zauważył, że biegnę w stronę pożaru.
Zwracam się z apelem o czujność wszystkich, którym zależy na naszym otoczeniu
leśnym, oby nie powstał pożar na większą skalę.
Myślę, że właściwe instytucje i władze miasta Marki powinny dokonać
sprawdzenia możliwości współdziałania straży pożarnej,policji,leśników i służb
ochrony obiektów w celu właściwej ochrony przeciwpożarowej.
Proszę o opinie
Pozdrawiam jarez