Dodaj do ulubionych

Czystość klatek schodowych

06.12.06, 14:21
Drodzy sąsiedzi czy uważacie że klatki schodowe są czyste?Kobieta sprzątająca
w moim bloku nie przykłada się do swojej pracy nie zamiata piachu z klatki
tylko rozmazuje go po schodach nie wspominając już o tym aby zebrała brud
będący pod wycieraczką.Po jej myciu klatka schnie kilka godzin.Okna i
parapety są tak brudne że nie wiem czy od początku były myte.Co się tyczy
dwóch panów sprzątających teren wokół bloków to drobne śmieci wrzucają do
kratek ściekowych które pewnie w niedługim czasie zapchają się.Wnioski
nasuwają się takie że albo za mało płacimy za sprzątanie albo trzeba wymienić
ekipę sprzątającą.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • edyta_marcin Re: Czystość klatek schodowych 06.12.06, 15:09
      u nas tez byl problem ze sprzataniem klatki, która była sprzatana najczesciej
      do 1 pietra- zadzwonilam do p. Ficnera - odpowiada za firme sprzatająca (
      telefon na tablicy nad skrzynkami pocztowymi). Sytuacja troche poprawiła
      E & M
    • misiozap1 Re: Czystość klatek schodowych 06.12.06, 17:30
      Nie jest sprzątane pod wycieraczkami - to fakt.
      Okna są brudne - to fakt.
      • szamot1973 Re: Czystość klatek schodowych 06.12.06, 17:54
        Odnośnie czystości na klatkach schodowych, to trzeba mieć też pretensje co do
        niektórych sąsiadów, bo widać że niektórym naszym miłym sąsiadom nie zalezy na
        wyglądzie klatek schodowych. Sami nie trzepią butów, cały piach i błoto wnoszą
        na schody, niejednokrotnie wycierają swoje buty na wycieraczkach inych
        sasiadów, nie wspomnę już o podrapanych ścianach, pobrudzonych itp. W
        trakcie "wprowadzek" lub wnoszenia wyposażenia mieszkań ściany przez niektórych
        bardzo miłych sąsiadów zostały "sponiewierane" i nawet nie byli w stani po
        sobie posprzatać. POnadto niektórzy rodzice albo nie chcą albo nie potrafią
        przekazać swoim pociechom aby dbali o naszą część wspólną jaką jest klatka tzn.
        fakt iż klatki schodowe nie służą do grania w piłkę- odbijania piłki o ściany,
        biegania po klatkach jak stado koni i tak dalej...! Dbajmy więc o czystość na
        klatkach sami jest to przecież wizytówka naszych mieszkań. A propo sprzatania
        przez firmę sprzatającą, myślę, że jak się poprosi i zwróci grzecznie uwagę
        osobom które u nas na osiedlu sprzatają to napewno będą się starały i będzie
        czyściej. Ponadto od roku czekamy na wycieraczki z Administracji w
        przedsionkach klatki schodowej, które z pewnościa poprawiły by czystość na
        klatkach. Narazie jak widać od roku jest tylko obietnica.
        Pozdrawiam wszystkich sąsidów, szczególnie z mojej klatki schodowej.
    • pou1 Re: Czystość klatek schodowych 06.12.06, 17:48
      Tak jak pisałem wcześniej u mnie w D1(5J) - SYF.
    • tutmozis2 Re: Czystość klatek schodowych 07.12.06, 16:48
      Witam
      W dniu wczorajszym za radą Edyty i Marcina skontaktowałem się telefonicznie z
      panem Ficnerem który nadzoruje osoby sprzątające na naszym osiedlu.Meżczyzna
      ten obiecał zająć się sprawą i w dniu dzisiejszym ku mojemu zaskoczeniu brud
      bedący pod moją wycieraczką zniknął chociaż nie sprecyzowałem mu gdzie
      mieszkam.Ale żeby nie było tak słodko okna jak były brudne tak są.Pozdrawiam
      sąsiadów.
    • mirek1955 Re: Czystość klatek schodowych 07.12.06, 19:34
      witam.wydaje mi się,że wymiatanie z pod wycieraczek nie należy i niepowinno
      należeć do obowiązków pan sprzątających.Wycieraczki trzeba czyścic samemu-
      ajeśli podniesie się wycieraczke, to człowiek ,który jest wychowany ilubi
      czystość sam to posprząta.Osobiście polecam baczniejsze zwracanie uwagi na tych
      co brudzą i rzucają śmieci gdzi popadnie.Gdyb "intelygencja szpagatowa" nie
      rzucała drobnych śmieci,to Panowie sprzątający niemieli by czego wrzucać do
      kratek ściekowych.Zreszto polecam wyjście do lasu.tych śmieci krasnoludki nie
      przyniesły.pozdrawiam.
      • tutmozis2 Re: Czystość klatek schodowych 07.12.06, 21:25
        Drogi Mirku.
        W kwestii wycieraczek to znajdują się one na klatce schodowej za sprzątanie
        której płacimy przecież pieniądze.Idąc dalej to na tej samej zasadzie może
        zaczniemy myć okna i sprzątać wokół bloku tylko po co byłaby nam wtedy ekipa
        sprzątająca.No cóż ale przynajmniej nie mielibyśmy problemu z wmiataniem śmieci
        do kratek.Pozdrawiam.
        • mirek1955 Re: Czystość klatek schodowych 10.12.06, 15:53
          Witam Cię.Wiem,że Totmes trzeci doprowadził do rozkwitu gospodarki i kultury
          Egiptu.Niestety nie mozna tego tak dosłownie przenieśś na nasze
          podwórko.Wycieraczki nie należą do klatki schodowej.To jest prywatna własność
          każdego z nas i kładziemy je bez pytania Pan sprzątających czy będą miały siłę
          i ochotę je sprzątać.Dodajemy Im pracy choć niemamy do tego prawa-nie płacąc im
          zato.Oczywiście jestem za tym aby wymagać czystości.Nieustannie jednak
          przypomina mi się napis na pewnym pomniku któr znajduje się na terenie kościoła
          przy ulicy Emili Plater obok szkoły samochodowej do której chodziłem-"Kto z was
          bez winy,niech pierwszy rzuci kamien.Pozdrawiam.
    • pou1 Re: Czystość klatek schodowych 08.12.06, 09:00
      A u mnie w D1(5J), tak jak pisałem wcześniej dalej SYF.
    • marekkolod Re: Czystość klatek schodowych 09.12.06, 11:53
      Stare powiedzenie, że za wszystko co złe są winni Żydzi i kolarze. A dlaczego
      Żydzi? A dlaczego kolarze? Konkludując stan czystości na klatkach i osiedlu jest
      wynikiem Naszej dbałości o Naszą własność oraz kultury osobistej przekładającej
      się na dbałość o stan czystości wokół siebie. Teraz już wiem, że to Panie
      sprzątające brudzą celowo razem z prezesem TBS i administracją. Lokatorzy są
      czyściochami bez skazy.
      • szamot1973 Re: Czystość klatek schodowych 17.12.06, 18:55
        W dniu wczorajszym postanowiłem w swojej klatce na swoim piętrze sprawdzić, czy
        fugi pomiędzy płytkami są czarne, czy może tak zabrudzone?. Zabrałem z domu
        żonie MOPA, wiaderko, ciepłą wodę, trochę płynu do mycia płytek i do dzieła. W
        ciągu 5 minut mojego sprzątania nie dość, że płytki nabrały BLASKU to jeszcze
        fugi zrobiły się niewiarygodnie BIAŁE!. Jaki więc z tego wniosek, że :
        1. Trzeba sprzatać samemu, ale dlaczego z koro za to płacę!
        2. Poinformować Panie sprzatające o możliwości doprowadzenia płytek i fug do
        stanu na chwilę odebrania naszych lokali i udowodnić,że da się PORZĄDNIE
        posprzątać!
        Ekseryment potwierdził jedynie moje przekonanie, że raz na jakiś czas można
        rzetelnie posprzątać a czystość kaltek nie będzie budziła zastrzeżeń.

        Pozdrawiam wszystkich sąsiadów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka