Dodaj do ulubionych

ujadający piesek

19.07.07, 23:34
uprzejmie informuję właściciela pieska z bloku 5A klatka 2 piętro 3, że
ujadanie całymi godzinami pupila jest nie do zniesienia. Sama mam psa i
rozumiem, że czasami może być głośno, ale nie przez 1 lub 2 godz bez przerwy.
dzisiaj piesek umilkł dopiero ok 22:30
Obserwuj wątek
    • zbynek997 Re: ujadający piesek 24.07.07, 11:33
      Po 22,00 możesz psiaka odstrzelić (jak masz klamke) bo jest cisza nocna. Możesz
      też sprzedać liścia właścicielowi psa (może kundel zamknie jadaczke).
      Możesz też wezwać POLICJE, ale tego nie proponuje bo pies z "psem" się zawsze
      dogada smile
      Proponuję całej rodzinie kupić stopery do uszu i przeczekać aż kundel zdechnie
      ze starości.
      • a_t_maciej Re: ujadający piesek 29.05.08, 19:02
        Ponieważ na dobre nie rozpoczął się jeszcze sezon balkonowy, nie
        moge Ci teraz na to pytanie odpowiedzieć. W zimie właściciele nie
        wystawiali pieska na balkon, a i ja na nim często nie przesiadywałam.
        Pozdrawiam
        • zbynek997 Re: ujadający piesek 04.06.08, 14:16
          Może zdechł???
          Może został sprzedany do wietnamskiej restauracji???
          Może kot sąsiadki go zgwałcił i pies popełnił samobójstwo???
          Może zgubił się w lesie???
          Może zagryzł go amstaff???
          Może potrącił go samochód lub skuter na Horowej.
          Może zjadł kotlet od teściowej właściciela???
          Może zjadł teściową właściciela i kopną w kalendarz???

          Może jednak właściciel wziął sobie do serca Pański apel na łamach forum i wyprowadził się z tego zajeb...tego osiedla (mało prawdopodobne)???

          Pozdrawiam WSZYSTKICH sąsiadów

          ps. gdzie jest BRUTUS "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"
        • jedynyhorka Re: ujadający piesek 12.07.08, 21:37
          witam
          z jedym pieskiem dalismy sobie rade a tu niestety nastepne sie
          pojawily....w bloku 5a zamieszkaly 2 yorki, ktore po 22.00
          uwielbiaja sobie poszczekac, oraz piesek z tej samej klatki
          wypuszczany jest na balkon o 7.00. Ludzie, czy wy nie rozumiecie, ze
          inni tez mieszkaja na tym osiedlu!!! dostosujcie sie do godzin ciszy
          nocnej a wszystko bedzie w porzadku
          • kasia-2828 Re: ujadający piesek 13.07.08, 02:21
            Hmmmm ale porazka !! yorki opanowały osiedle smile to w formie
            zartobliwej...domyslam sie ze chodzi o moje ..to ze sie do nich
            przyznaje to juz polowa sukcesu smile otórz sprawa wyglada tak często
            mnie nie ma po 22 a na parkingu w pewnym miejscu zbiera sie grupka
            mieszkanców z pieskami siedza sobie rozmawiaja do jakies 24 a nawet
            1 w nocy co mi nie przeszkadza a pieski widzac tamte biegajace
            szczekają...a ja wychodzac nie zamykalam drzwi balkonowych w drugim
            pokoju...wiec tamtym wybiegały..oczywiscie juz dostały szlaban na
            szczekanie co pewnie sasiedzi od dzis zauważą i bedą spac
            spokojnie smile..tym którym utrudnili nie raz odejscie w objecia
            Morfeusza serdecznie przepraszam smile
            pozdrawiam sasiadów !!
              • kasia-2828 Re: ujadający piesek 16.07.08, 23:29
                Sąsiadka bez sąsiada wink ...nie ma za co dziękowac po to jest ta
                stronka by pisac takie sprawy..a jak sie jeszcze trafi na
                sasiada/sąsiadke z wyobraznią to wszystko da sie załatwic..
                spokojnych dłuuuuuuuuugich nocek życze wink
                pozdrawiam sasiadów !!
                • jedynyhorka Re: ujadający piesek 18.07.08, 21:07
                  sasiadko
                  niestety zostal pochwalony dzien przed zachodem....siedze sobie
                  wlasnie na balkonie po ciezkim tygodniu pracy i napawam sie cisza z
                  lasku-nadmieniam, ze nie ma zadnych innych odglosow-i co piec minut
                  slysze tylko pani ujadajacego pieska...o ile wiem, yorki nie moga
                  pozostawac same nie dluzej niz 4 godziny...nie mam pretensji do tych
                  zwierzat, ale moze wogole by pani nie wystawiala je na balkon-taras
                  podczas pani nieobecnosci...pozdrawiam i ide wlozyc zatyczki do uszu
                  • zbynek997 Re: ujadający piesek 21.07.08, 07:32
                    No to masz problem panie sąsiad.
                    Na pocieszenie to powiem Ci że gdybyś miał taką teściową jak ja co to ciągle
                    dzwoni (nawet o 23:00) i trajkocze Ci o bzdurach to chyba wolałbyś kupić sobie
                    dwa yorki.
                    Kasiu postaraj się z sąsiadem jakoś rozwiązać ten problem.

                    Pozdrawiam WSZYSTKICH sąsiadów
                    • kasia-2828 Re: ujadający piesek 21.07.08, 12:03
                      Problem jest rozwiazany...jesli sąsiadka zaprzeczy to powiem ze sie
                      czepia smile w piątek faktycznie jeszcze bylo je słychac ale
                      niewiedzialam ze tyle poza domem mi sie zejdzie..
                      pozdrawiam !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka