Dodaj do ulubionych

Dowcipy z Mysiadła

03.08.08, 22:33
Chuk Noris policzył do nieskońkoczoności 2 razy, i w Polsce mamy
nadludzi. Nasz młody radny napisał nieskończoność minus 2
interpelacji (po prostu papieru zabrakło), a nasza dostojność bez
kwiatów nie podchodź dostała nieskończoność minus 2 nagród (po
jednej odebrali w kategorii półobrotu Chuk Noris oraz w kateogrii
interpelacja nasz młody radny).
Cała trójka zaczęła odliczanie w drugą stronę. Minus nieskończoność
osiągną Chuk Noris za godzinę, nasz młody radny za dwa lata, a nasza
dostojność bez kwiatów nie podchodź jak dojdzie na wiejską.
Obserwuj wątek
    • purchawek wolicie motoryzacyjne nie ma sprawy 07.09.08, 22:18
      Przed warsztat samochodowy podjeżdża laweta z zmasakrowanym
      samochodem. Blacharz łapie się za głowę i pyta a co z kierowcą?
      Laweciarz pokazuje na młodego zdolnego człowieka, w całości, bez
      zadrapań, z mocno zadartym nosem do góry.

      Blacharz : Jak to możliwe nic się panu nie stało, nawet zadrapania?
      Młody : Zepsuł mi szię samochót na puławskiej niedaleko stąd. No nie
      chcę zapalić. Zacfoniłem do znajomej pzysłej mieskanki ulicy
      Borófki, zeby mnie przyjechała zholować. Poniewaz nadal nie chciał
      zapalić więc pzymocowaliśmy hol do obu aut, i niech pan sobie
      wyobrazi, ze jak juz rusyliśmy to na pierfsym zakręcie mój samochót
      nie skręcił.
      Patrzać na nie potrafiących utrzymać powagi chwili blacharza i
      laweciarza zapytał ze strachem w głosie młody
      - Ubezpiecenie nie zwfóci kostów naprawy?
      Laweciarz : haha ciesz się pan hahaha że w samochodzie nie było
      benzyny haha taniej będzie kosztować naprawa hahaha
    • purchawek o młodym zdolnym 27.09.08, 17:44
      majster przyucza młodego do roboty
      - Słuchaj tu masz wajchę o 20-ej ją włączasz o 6-tej wyłączasz
      rozumiesz?
      -Nie.
      -No rzesz mówię tu masz wajchę o 20-ej włączasz o 6-tej wyłączasz
      rozumiesz?
      -Nie.
      -K.. twoja, mówię tu masz wajchę o 20-ej włączasz o 6-tej wyłączasz
      rozumiesz?
      - Debilu, ćwoku trzeci raz mi to mówisz i ja powtarzam po raz
      trzeci że nie rozumiem.
    • ordyl Re: Dowcipy z Mysiadła 14.10.08, 21:59
      Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
      - Cześć stary, jak sypiasz?
      - Jak niemowle.
      - Żartujesz?
      - Nie. Wczoraj całą noc płakalem i dwa razy się zesrałem.


      Pozdrawia bankowiec
      • rafalowy pewien żandarm 27.10.08, 10:23
        Pewien żołnierz miał bardzo mały interes. Oczywiście przełożony żandarm, co potem mógł zostać radnym w pewnej znanej podwarszawskiej gminie L., go za to wyśmiewał. Pewnego dnia, żołnierza wezwano na badania skóry. Po badaniach zaprasza go do siebie żandarm:
        - To wy dzisiaj byliście na badaniach?
        - Tak jest panie żandarmie, byłem.
        - I lekarz kazał się do naga rozebrać?
        - Tak jest panie żandarmie, powiedział, że jestem zdrów jak ryba!
        - A o hu..u to ci nic mówił - pyta złośliwy żandarm.
        - Aa, o panu nawet nie wspomniał..
        • agite Re: pewien żandarm 27.10.08, 19:58
          rotfl :D
          • rafalowy Re: pewien żandarm 27.10.08, 21:41
            www.marcinkania.pl/galeria/d2_Zandarmeria%20Wojskowa.jpg
    • karol_us Re:Apel do Purchawka 29.10.08, 06:50
      Purchawku odezwij się.Bez Ciebie poziom dowcipów z Mysiadła znacznie się
      obniżył.Pozdrawiam i czekam.Karol_us
    • purchawek rozmowy sprawiedliwego kołka ze sprawied. klockiem 02.11.08, 22:14
      - Wiesz jak się rozmnażają grzyby
      - Przez klonowanie



      ps Już niedługo kolejne odcinki podsłuchowiska
      bój się konsumpcja+dziewczebezch
      • purchawek morał histori z klonami - adminie tak trzymać 18.11.08, 22:04
        Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem stawu młodemu "naszemu"

        (kolejny rebus - 2 słowa tym razem -
        walutawRFNbezforda+połowawinaudającegowłoskie niestrawnygrzyb)

        wypadł z ręki brązowy notes i wpadł do wody.
        Młody usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg Jowisz i
        zapytał:
        - Dlaczego płaczesz?
        Młody odpowiedział, że brązowy notes mu wpadł do wody. Bóg zstąpił
        na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotym notesem.
        - To Twój notes? - zapytał
        - Nie - odpowiedział młody.
        Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrny notes pytając
        młodego czy to jego.
        - Ten również nie jest mój - odparł młody.
        Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody brązowy notes.
        - A może ten?
        - Tak, to mój notes - ucieszył się młody.
        Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w
        nagrodę podarował mu wszystkie trzy notesy. Młody wrócił do domu
        szczęśliwy.
        Innego dnia młody spacerował nad brzegiem tego samego stawu wraz z
        Borówką z ul. Tarniny lub Tarniną z ul. Borówki (podobne te
        rodzeństwo cholernie).
        Nagle ona potknęła się i wpadła do wody. Młody usiadł na brzegu
        rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
        - Dlaczego płaczesz?
        Młody odpowiedział, że ona mu wpadła do wody.
        Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili
        wyłonił się wraz z Kamilą Kocek.
        - To Twoja ona? - zapytał
        - Taaaaaaaak - odparli mieszkańcy Mysiadła
        Bóg się na poważnie zdenerwował:
        - Kłamcy! To nie jest prawda! To nie jest jego ona!
        Mieszkańcy odparli:
        - Boże wybacz nam, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli
        powiedzielibyśmy 'nie' Kamili Kocek, wróciłbyś i wyszedł z zawsze
        sprawiedliwą, i jeśli znowu powiedzielibyśmy 'nie', poszedłbyś
        trzeci raz i wrócił z dolce gabaną i tak dalej, którym też
        powiedzielibyśmy 'nie', a wtedy młody otrzymałby je wszystkie. Ale
        Panie, jesteśmy tylko biednymi mieszkańcami Mysiadła, nie dalibyśmy
        rady czytać tego dłużej, dlatego właśnie powiedzieliśmy 'tak' za
        pierwszym razem".

        Jaki z tego morał?

        Ano morał z tego taki, że jeśli już kłamiemy, to zawsze w
        pożytecznym i szczytnym celu!!!
    • ordyl Re: Dowcipy z Mysiadła 05.02.09, 00:57
      Pewien urzędnik wstał jak zwykle rano, usiadł do śniadania
      zrobionego przez jego żonę oraz gazety podanej mu przez małżonkę.
      Po zjedzeniu śniadania rozpoczął pić kawę dalej przeglądając gazetę.

      Małżonka zdziwiona że tym razem mąż siedzi wyjątkowo długo nad
      gazetą oraz kawą w końcu pyta zainteresowana
      - Kochanie już dziesiąta nie idziesz dziś do pracy?
      -Rany boskie myślałem że od dawna już jestem w pracy - zerwawszy sie
      na równe nogi odpowiada mąż.

      Zdrówka
    • purchawek CV działacza który serce ma po lewej stronie 01.03.09, 21:47
      Gdy przyszedł na świat w szpitalu przemienienia wszyscy wiedzieli że
      to jest ktoś. W ręku trzymał interpelację, że będzie pił mleko tylko
      z lewej piersi, bo serce ma się po lewej stronie.
      W drugim tygodniu życia wystosował ostry sprzeciw, jak zauwazył że
      kolega z porodówki też pije mleko z lewej pierwsi. Oskarżył go o
      copy paste oraz że popiera radę sołecką.
      Kiedy zaczął chodzić poprosił mamę aby kupiła mu brązowy notes. Od
      tego czasu możemy go zobaczyć jak paraduje po naszej wsi.
      W przedszkolu zorganizował pierwsze swoje w życiu wybory które
      wygrał jednym głosem. Zaraz potem ogłosił się prezydentem wszystkich
      przedszkolaków.
      W czasie szkoły przeszedł prawdziwy test w podziemiu. Ukrywał się
      przed wszystkimi tak nienawidzono komuny. Zaraz potem był rok 1989
      on wierny zasadom, co zapisał się do partii ta zmieniała nazwę mimo
      tych trudności w końcu udało się razem z borówkami. Bliskoćś grzybów
      nie poglądów dała mu przewagę do dziś dlatego jest jedynym
      przedstawicielem tej postkomunistycznej partii u nas.
      Na studiach przeszedł przeszkolenie szkoły przetrwania w lodówce.
      Dalsze losy tego działacza znamy doskonale a czy jesteśmy w stanie
      zmienić mu zajęcie ?
    • piespawlowa1 Re: Dowcipy z Mysiadła 07.04.09, 23:53
      Wieczór w Mysiej Norze radny troll wtedy jescze student leży w
      swoich wymiocinach nad nim złe i głodne tarnina z borówki i borówka
      z tarniny
      - Patrz K... a mówił że nie zeżarł tego makaronu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka