Dodaj do ulubionych

a co na pryszcze?:-)))

14.01.05, 15:53
Zawsze mogłam się pochwalić piękną cerą, a teraz nagle jakiś wysyp różności -
cudowności, a najgorsze jest to, że są to spore, ropne, podskórne, głębokie
zmiany, po których zostają ślady, a słowo daję, że nawet ich nie dotykam.
Dzisiaj zakupiłam w aptece maść Vichy Normaderm na bazie skoncentrowanego
kwasu salicylowego do miejscowego stosowania, ale nie wiem, czy mogę go teraz
stosować. Na ulotce nie ma ani słowa , ani o zakazie stosowania, ani o braku
przeciwskazań do jego używania w ciąży. Raz już posmarowałam i rzeczywiście po
8 godzinach jest już lepiej. Dziewczyny, jak sądzicie, można go stosować, czy
nie? Ja nie posiadam żadnej wiedzy na ten temat.
Obserwuj wątek
    • jola-kropek Re: a co na pryszcze?:-))) 14.01.05, 16:10
      nie przypuszczam,zeby miejscowo stosowane "leki" mialy w jakikolwiek sposob
      zaszkodzis malemu/lej...
      • strzala04 Re: a co na pryszcze?:-))) 14.01.05, 16:27
        Zależy jakie leki?! Ja smarowałam nos u nasady bo mi pierzchła skóra. Jak
        zaszłam w ciążę to dermatolog kazała go odstawić bo zawierał jakieś sterydy.
        Pryszcze niestety też mi dokuczają, choć pojawiają się falami i nie są takie
        wielkie. Dobry jest Zynerit, który jest antybiotykiem i jest dozwolony dla
        kobiet w ciąży. Jest niestety drogi i jego trwałość wynosi jeden miesiąc.
        Dermatolog mi go zapisała, wiedząc że jestem w ciąży zatem jest neutralny dla
        dziecka.
        • aetas Krem Normaderm Vichy 15.01.05, 10:39
          Też trochę wysusza i leczy zmiany na skórze, a na pewno jest lżejszy niż maść,
          jeśli chodzi o zawartość "ciężkich" rzeczy. Ja stosuję i naprawdę widać
          różnicę, leczy skórę. Może spróbuj tego, wydaje mi się, że może być
          bezpieczniejszy niż maść, a też skuteczny smile
    • mamalgosia Re: a co na pryszcze?:-))) 15.01.05, 11:43
      Kwas salicylowy jest zabrobniony w ciąży - doustnie. Miejscowo, naskórę ma na
      pewno mniejsze działanie, ale jednak ma. Ja musiałam odłożyć pewną maść właśnie
      ztych względów. Ale była to maść,a nie krem, - czyli miałą większą zawartośc leku

      A co do pryszczy, to też mi się robią. Czuję się ,jakbym na nowo dojrzewała -
      trądzik młodzieńczy (dodam, że wtedy takiego nie miałąm i w pierwszej ciąży też nie)
    • nonu Re: a co na pryszcze?:-))) 15.01.05, 14:05
      W takim razie odstawię tę maść. Z dwojga złego lepiej wyglądać jak pizza, niz
      zaszkodzić dziecku. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka