Dodaj do ulubionych

dieta mamy a kolki

27.06.05, 12:54
Jestem szczesliwa mama od 4 dni, to moj pierwszy raz smile
W szpitalu moj synek mial straszne problemy z kolkami, najpierw po zjedzeniu przeze mnie barszuczu z buraczkami, w nastepnej dobie po zjedzonej do obiadu salacie /tzn. tak wytlumaczyly mi przyczyne polozne/. Denerwowalam sie strasznie, a synek cierpial. W tej chwili jem BARDZO ostroznie /moja obiad to ziemniaki z kartoflami smile/, tym bardziej ze nie wiem co mi wolno co nie. Wiem ze kazde dziecko ma inna reakcje np.na truskawki, owoce pestkowe etc. ale jakie moga byc skladniki diety podstawowej, ktora na 100% moge stosowac a potem dodawac do niej kolejne produkty.
Dziekuje za pomoc!
Agnieszka z synkiem
Obserwuj wątek
    • romilka Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 13:02
      ja tez mam problem z jedzeniem!!!!Jem tylko wedline z chlebem!!
      nie wiem ci pic i brakuje mi owocow i warzyw!!!Co mmozna dziewczynki z owocow i
      warzyw??Pomozcie!!mleko pijecie???Ja ma taka ochote na mleko!!
      • kamila785 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 14:38

        --ojej..jak czytam te posty to mi sie serce kraje jak wy cierpicie..może nie
        jest az tak żle z waszymi maluszkami,chodzi mi o to że moze niepotrzebnie sie
        tak męcycie i głodzicie...ja tez bardzo ograniczyłam swoja diete ale sa pewne
        rzeczy z których nie rezygnowałam od samego początku i jest dobrze więc nie mam
        zamiaru zrezygnowac...
        z owoców jem melony,sa boskie smakuja prawie jak arbuz a nie maja tych
        uczulających własciwości,jem kiwi jedno dziennie,jabłko,gruiszki,ananasy
        świeże,i to chyba na tyle jeśli idzie o owoce, z warzy duzo marchwi zwłaszcza w
        postaci soku,który robi mi mój mąż,buraki bez przypraw ugotowane i
        starte,seler,pietruszka zielona,ziemniaki,cukinia,bakłażany,a poza tym pije
        mleko bo kocham i jem duuużo jogurtów,serki wierjskie,twaróg,tofu,ser żółty
        mnóstwo suszonych moreli,fig i rodzynki a czasem nawet orzechy wloskie i
        migdały bez skórki...jedyne czego mi naprawde brak i boje się tego spróbowac to
        czekolada,zwłaszcza na lodach MAGNUM...mmmmmmm...ale cóz,nie chce ryzykowac za
        bardzo..
        pozdrawiam ciepło
        kama
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;121/st/20050607/n/naszaTosia+kochana/dt/6/k/12bc/age.png
        • strzala04 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 14:43
          ananasy, kiwismile) Odważna jesteśsmile
          A ja dla odmiany juz zjadłam kilka kostek czekolady. Zaczęłam od jednej. I
          nicsmile) Lody Magnum też mam za sobąsmile) Wszystko ok.
          • kamila785 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 14:52
            hmm..to może spróbuję jednego magnumka? smile)) kurcze ale same zobaczcie
            dziewczyny że nie jest tak że sa jakies reguły i w sumie moze się okazać że
            niejedna z nas mogłaby jeść wszystciutko co by chciała a my nie!! trzęsiemy sie
            a moja babcia sie dziwi i za głowe łapie,bo za jej czasów tego nie bylo..hihi
    • elza78 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 16:24
      ja jem wszystko co jadlam, jak leci, truskawki wpycham kilogramami, a maly
      kolke dostal kiedy zaczelam PIC HERBATKE NA TRAWIENIE HIPP'A!!!!
      niezla beka, ale poradzilismy, masaz brzuszka i termoforek zdzialaly cuda...
      co do 4 dniowego malucha, to jego problemy z kupka moga byc zupelnie naturalne
      bo na przyklad nie moze poradzic sobie z wydaleniem smolki (u mnie tak bylo,
      maly darl sie w szpitalu potem okazalo sie ze to wina kupki)
      maluszek poza tym dopiero zaczyna sie kolonizowac odpowiednia flora
      bakteryjna... a co na to poradzic... hmmm nie jesc tego co ciebie wzdyma reszte
      spokojnie i powoli wprowadzac do diety i obserwowac, kazde dziecko jest inne...
    • koleandra Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 17:37
      Pewnie mnie zaraz zakrzyczycie ale ja uważam, że to co jemy nie ma większego
      wpływu na to czy malucha rozboli brzuch czy nie. Dzieciaki mają niedojrzały
      układ pokarmowy i tylko dlatego miewają kolki.
      Ja jem wszystko łącznie z czekoladą, truskawkami i coca-colą. Jeśli dziecko nie
      jest alergikiem (nie dostaje uczulenia) to można sobie pozwolic na wszystko.

      Takie jest moje zdanie... smile
      • renia73 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 17:49
        wczoraj jadłam truskawki i nic sie nie działo smile ale zaczynałam tez od chleba
        z wedliną i zielona pietruszka a na obiad ziemniaki, buraki/marchew i piers z
        kurczaka. Ja osobiscie wole nie jesc niz walczyc z kolka u dziecka. Co 24 h
        wprowadzam cos nowego i obserwuje. Na razie piotrus najbardziej meczył sie po
        serze zółtym i pomidorach (podobno lepiej nie jesc srodka z pestkami)
      • elza78 Re: dieta mamy a kolki 27.06.05, 19:15
        i popieram w 100% koleandra...
    • aaasta zalecenia dietetyczki (z innego forum) 27.06.05, 21:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=23719229&a=23719229
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=23719801&a=23719801
      • ewucha28 Re: zalecenia dietetyczki (z innego forum) 28.06.05, 20:03
        To na co cierpia dzieci w pierwszych dobach po porodzie to nie kolki,w tak
        wczesnym stadium nie ma jeszcze koleka,to problem z wydalaniem i
        przystosowaniem sie jelit i zolądka do pokarmow,jak dziecko zacznie robic
        normalne kupki a nie (zielone smulkowe-poporodowe) to problem powienien minac i
        w tym czasie warto zacząc patrzec na jadlospis.
    • oliwe Re: dieta mamy a kolki 29.06.05, 15:51
      Ja już jadłam wszystko, łącznie ze smażoną kiełbasą!!! Ale dziś po czereśniach
      mała sie zbuntowała, zresztą mój własny żołądek również. Więcej nie tknę bo zawaliła
      nam się realizacja Łatwego Planu.
      • rosanna Re: dieta mamy a kolki 29.06.05, 16:21
        Odwazne jestescie, ja na razie uwazam.
        Szczegolnie na mleko, bo maz nie toleruje laktozy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka