Dodaj do ulubionych

Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce

20.05.10, 11:29
Przynajmniej tak twierdza naukowcy.
Niezaleznie od nich empirycznie stwierdzam, ze nigdy w zyciu nie
zamienilabym mojej 'ryczacej piecdziestki' na zestresowana
trzydziestke i mniej. smile

wyborcza.pl/1,75476,7899129,Wesole_jest_zycie____dojrzale_.html
Obserwuj wątek
    • grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 11:58
      Bzdurne sa te statystyki.
      Tu jest fragment oficjalnych statystyk USA.

      Poverty and age
      The US Census declared that in 2007 12.5% of all people including
      - 18% of all people under age 18
      - 10.9% of all people 19-64, and
      - 9.7% of all people ages 65 and older, lived in poverty [19]

      Czyli srednio 40mln amerykanow zyje ponizej granicy ubostwa,nastepne
      40% zyje ponizej sredniej,a ta srednia to tez nie jest za wysoka,na
      wyjazdy dookola swiata co roku nie starczy.
      Jak mozna powiedziec ,ze jest sie szczesliwym gdy trzeba nieustannie
      wiazac koniec z koncem.
      75% amerykanow po 50-ce ma jakies problemy ze zdrowiem,tez nie ma
      sie z czego cieszyc,a co najwazniejsze,ze duza czesc tych problemow
      ze zdrowiem to zaburzenia psychiczne,to chyba wlasnie ci nabijaja te
      statystyki.
      ....a jezeli tak jak wynika z artykulu ,najszczesliwsi sa 85-latkowie
      to chyba tylko dlatego,ze z demencja i Alzheimerem ciezko miec jakis
      punkt odniesienia,aby pieluchy byly suche,hehehe...
      • misia007 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:10
        A jednak coś w tym jest.Też mi dobrze po pięćdziesiątce, spokojnie, wesoło,
        milutko.Zdrowie trochę nawala ale....wszystkiego mieć nie można.Dzieci z domu to
        i kłopotów mniej i ..kasy więcej.No i jesteśmy mądrzejsi, wiemy co dobre, wiemy
        co ważne i wiemy co z tym zrobić.
        • grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:17
          ....no,mnie tez nie jest zle,ale chetnie oddam tak ze 30 latek komus
          chetnemu,nie bede przebieral ,oddam komukolwiek,niech tylko ktos je
          wezmie big_grin
          • anoagata Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:27
            Tak! i dobrze byłoby aby czas w tym momencie się zatrzymał.
            • eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 13:30
              Ale niestety,
              czas zmierza ku sześćdziesiątce
              i zdrowia mniej i sił mniej,
              skrzydła niby są,
              ale dupcia taka ciężkabig_grin
      • bret.2 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 21:46
        grolo napisał : "Bzdurne są te statystyki..."
        Statystyki zawsze maja jakieś odniesienie do miejsca i czasu.
        Jak możesz porównywać amerykanów do Np. chińczyka?
        Jaki to dowód w sprawie? Mózg Ci się nie mieści w statystyce? hehehe
    • sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 14:38
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . Niby proste . Jednak szczęśliwym nie
      można być ciągle i przez całe życie . Jednym trafia się to szczęśliwe życie w
      młodości a drugim pod koniec życia .
      Generalnie tęsknimy do młodości , wspominamy często młodość i całość jej widzimy
      poprzez jakiś mały zaledwie moment . Urok pięćdziesiątki jest wtedy , jesli
      bieg historyczny kraju pokryje sie z minimalnym dostatkiem krzepiącym na tyle by
      oddać się życiu codziennemu bez kłopotów i trosk . Rozpatrując siebie i swoje
      sprawy często zapominamy o innych wokół .A tu spotykamy wiele ubóstwa często
      chowanego wstydliwie pod płaszczykiem . Czy mamy w sobie ten gen rozwiązywania
      kłopotliwych spraw ? Śmiem wątpić . Doświadczenie zdobyte w życiu to jedno, ale
      zawsze znajdzie się sprawa, która na tyle nas przytłoczy ,że po prostu staniemy
      przed nią i zachowamy się jak przed okiem węża . Wydawać się nam będzie ,że
      stojąc bez ruchu życie ominie nas a my dalej za nim poczłapiemy . Od wsparcia
      jest rodzina ,i jak to w życiu z rodzina najlepiej wygląda się na zdjęciu . Był
      okres w życiu tego kraju kiedy to najlepiej żyło się i dyskutowało z obcymi
      ludźmi znajdując w nich zrozumienie . Te czasy mijają , bo zarysowują się
      rozbieżności społeczeństwa , polityczne , moralne i znów wracamy do korzeni . Do
      rodziny .
      Byłem szczęsliwy w młodosci , bo przede mną otwierało się życie i nawet
      najcięższe trudności były do przebycia. Lub tak nawet mi się wydawało , marzenia
      mogłem realizować bez łaski kogokolwiek . Dziś , cóż dziś marzenia uleciały ,
      życie pędzi do przodu a mnie ledwie udaje się dotrzymać mu kroku . Każdy nowy
      dzień jest jak powódź . Albo mnie zaleje i utonę w swojej samotności ,albo
      popłynę zabrawszy się na łódź, na której ktoś już chwycił za wiosła . Takie są
      moje odczucia . Niekoniecznie muszą zgadzać się z jednym procentem odczucia
      innych ludzi .
      • natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 15:18
        Dużo w tym prawdy Sagi. Ale jeżeli ktoś po pięćdziesiątce ma kasę
        na swobodne, acz niekoniecznie luksusowe życie, zdrowie
        proporcjonalnie szwankujace do wieku, albo do lat wcześniejszych i
        narzeka, to cóż, jego to problem. Z życia trzeba starać się brać
        najlepsze....zwłaszcza po 50-ce, nie widząc złych jego stron. A
        przynajmniej się im masochistycznie nie przyglądać. Każdy wiek ma
        swoje + i - i jak ktoś należy do tych "biednych i uciśnionych", to
        już niezależnie od wieku przez całe życie narzeka.
        Choroby nękają i starych i młodych, bieda też. Nasz dodatkowy
        minus, to zbliżanie się granicy, o której wcześniej nie myśli się
        lub mysli się abstrakcyjnie.
        Najbardiej mi żal ludzi osamotnionych i zawsze zadaje sobie
        pytanie dlaczego. Dlaczego nie zasłużyli sobie w starości i
        chorobie na bratnią duszę....choć jedną.
        Znam bardzo dobrze 2 siostry....jedna po 70-ce, schorowana,mająca
        swoje problemy osobiste, a jednak dbajaca o siebie, dowcipna,
        wesoła, nie trujaca ciągle o swoich problemach, więc i lubiana.
        Druga młodsza siostra jest jej przeciwieństwem, choć żyje w
        dostatku, ciągle jest najbiedniejsza na świecie. Nie twierdzę, ze
        nie ma problemów.....ma, i to spore ze schorowanym mężem, zyje jak
        w więzieniu, ale ciągle tę sytuacje rozpamietuje....przed sobą i
        przed innymi. Sama sie ciągle dołuje. I jest rzeczywiście w tym
        wszystkim bardzo biedna.
        Tak więc mi wychodzi, ze starość zależy od charakteru i "otwartej
        głowy".
        • misia007 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 17:25
          Tylko przyklasnąć natla, myślę dokładnie tak samo.Są ludzie dla których szklanka
          jest zawsze do polowy pusta, mimo ze dla innych jest do połowy pełna.
          Kończę zanim sagi mnie pogoni, już podpadłam pad, starczy jak na jeden dzień.
          • sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 21:57
            Misia , przecież wiesz, że sagi takich niecnych rzeczy nie czyni smile
            Sagi cię może prosić o dalsze dyskutowaniesmile
            Ostatnio zauważam Twój notoryczny spadek wpisów, przez co forum upada big_grinbig_grin
      • victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 19:14
        Albo to zły humorek, albo kokieteria. Tyle tematów interesujących, wątków
        rozpoczętych, dyskusji ciekawych więc nie masz szans utonąć, a na pewno nie w
        samotności.
        Trafiłam tu niedawno, ale lubię zaglądać i jak słowo daję, powinnam teraz robić
        coś zupełnie innego. Więc do zobaczenia (raczej pisania) później.
        • sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 21:59
          Victorio smile A zaglądaj a pisz a dyskutuj acanka ile chcesz , ukłony big_grin
          • victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 22:15
            A dzięki bardzo. Postaram się odwiedzać to miłe grono, chociaż przede mną gorący
            okres mniejszych czy większych egzaminów. Bo jak to niektórzy mówią "odbiło mi"
            i dokształcam się na hm.. stare (źle to brzmi, doprawdy) lata.
    • skrzydlate Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 18:06
      no, ja teraz dopiero się uwolniłam, nie mam wściekłych obowiązków, nic mnie nie goni... kasy też za dużo nie mam, ale za to mam czas.... jest mi tak dobrze jak nigdy, wiedza plus doświadczenie = sztuka życia... i zdrowie mi służy, dbam o siebie, o rany, jak mi dobrze!!! a dzisiaj.. dzisiaj.. uwaga.. kupiłam sobie rowerek i przyjechałam nim z drugiego końca Warszawy, deczko spocona, nożyny lekuchno się zmęczyły, bom nie przyzwyczajona... widziałam Wisełkę, jak przybrała, widziałam sarenkę na brzegu pływająca między krzaczkami... jechaliśmy z pierworodnym i uciechę miałam wyjątkową.. coś jeszcze hamulec trzeba ustawić, kabelki do lampki podłączyć i będzie idealnie, moje szczęście osiągnęło apogeum
      • skrzydlate o młodości - która jest cały czas tak naprawde 20.05.10, 18:22
        Sagi tęskni za młodością, Grollo też, a ja wtedy byłam w bardzo złym stanie, należę do tych osób, które rozkwitają z wiekiem, wtedy byłam nieszczęśliwa, nieporadna, niedowartościowana, znaczy się - czasem dobrze udawałam zadowoloną, ale naprawdę nie było dobrze, chyba nawet miałam coś w rodzaju depresji, namolne myśli samobójcze, koniec świata, miałam bardzo traumatyczne dzieciństwo i długo z tego wychodziłam... albo byłam zbyt wrażliwa na pewne rzeczy.... teraz coś się odwróciło, chyba 'zgłupłam' na starość... stałam dzisiaj na moście i plułam do rzeki namawiając syna na zawody w pluciu.... zobaczyć jego minę w tym momencie - bezcenne (właściwie plułam dokładnie żeby zobaczyć jego minę, warto było)... prawie usiadłam ze śmiechu na asfalcie, przepona się napracowała, a ja się popłakałam ze śmiechu, kiedyś tak nie umiałam durnowato cieszyć się ze wszystkiego, potem jechałam do domu i zadowolona wrzeszczałam na maruderów łażących po ścieżce rowerowej hihihi.. jest mi cudownie niepoważnie i jestem szczęśliwa

        no, tak, dobrze myślicie , jestem pierdo...ięta i to nieźle big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • victoria876 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 18:48
          Jeśli ktoś tak o Tobie pomyśli, to o mnie pewnie też... więc jesteśmy już dwie.
          Mam podobnie a w sumie więcej luzu i radości.
        • misia007 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 18:53
          No to ja chyba też jestem i aż mi głupio było o tym pisać bo takie to mi się
          infantylne czasem wydaje że od rana mam dobry humor.No mam, byle co mnie cieszy
          co poradzę.Za młodością nie tęsknię mimo,że fajnie było bo...przeżyłam ją
          sumiennie i wyczerpująco.W skórę babci wskoczyłam z wielką radością i dobrze mi
          w niej.Może dziecinnieję???
          • filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 19:23
            ...a ja chetnie bym wrocil do biednych
            lat siedemdziesiatych,kolegow,z tamtych
            lat,ktorzy rozplyneli sie po swiecie,niektorzy
            poza,a tak zeby jeszcze dzisiejsza wiedza,
            doswiadczenie,rozum,itp.....i kasa,oj
            rozmazylem sie.
            • filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 19:39
              ...skrzydlate,jak nowym rowerem Warszawe
              przejechalas to pewnie pare dni spodzisz
              przy kompie,moze sagiego troszke odciazysz,
              jakis zajety dzisiaj,moze waly na dzialce
              sypie,aaaaa moze sadzonki ryzu szykuje.
              Ciesze sie jednak ze w Warszawie duzego
              zagrozenia nie ma.
              • skrzydlate Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:09
                stale siedze przy kompie, duzo pisze... ale niekoniecznie na forum i niekoniecznie w necie big_grin
                • filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 22.05.10, 06:04
                  ...no chyba czasami rowerem jezdzisz
                  i plujesz z mostu,ale nie przejmuj sie
                  to nie od tego powodz.
        • natla Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:25
          Skrzydlate, nie przejmuj się, nie Ty pierwsza i nie
          ostatnia.....znam na szczęście jeszcze parę takich plujek
          walniętych big_grin
          Ktoś złosliwy kiedyś powiedział tutaj, ze dziecinniejemy na
          starość, a niech mu będzie big_grin
          • sagittarius954 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:43
            czekaj , czekaj , kiedy to ja ostatnio plułem ??smile
            Nie pamiętam ...
            • natla Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:50
              Nie pamietasz, bo dawno, czy nie pamiętasz, bo........wink
              • eurytka Re:opluty watek :( 20.05.10, 21:58
                Za plucie są punkty karne w Chinach.
                Sprawdźcie sobie w tabeli.
                www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/chiny-walcza-z-pluciem,51565,1
                Ja walczę z kretynami co prawda małymi,
                którzy plują na schodach.
                Jak dołapię nogi z dupy powyrywam,
                lub opluję smarkacza.
                To jest obrzydliwe.
                Wątek został oplutysadsadsad
                • natla Re:opluty watek :( 20.05.10, 22:16
                  Pardon Eurytko big_grin, ale pamiętasz spluwaczki w urzędach? Zawsze mnie
                  mdliło, kiedy obok przechodziłam.
                  • sagittarius954 Re:opluty watek :D 20.05.10, 22:29
                    Tak czułem ,że którejś na obrzydzenie się zejdzie smile
                    Ale i ja dołożę swoje , raz pominąłem dlatego eurytko musisz za moją silną wolę
                    pochwalić mnie tongue_out
                    Było to pod koniec służby w Gryficach . Raz wybraliśmy się do parku gryfickiego,
                    ten park charakteryzował się zakrzywionymi drzewami w kształcie głowy jelenia i
                    było tych drzew tam kilka a jak nie kilkanaście .
                    Pewnego wietrznego dnia , napotkaliśmy we trzech zwalone drzewo do rzeki Regi .
                    I to tak ciekawie ,że można było nań wleźć . Wymysliliśmy plucie pod wiatr .
                    Trzymaliśmy się za pasy , uchylić się nie można było. Raz oplułem się sam . Dwa
                    razy nie... zrezygnowałem , za dezercję z konaru musiałem flaszkę truskawki
                    postawić big_grin
                    • natla Re:opluty watek :D 20.05.10, 23:10
                      big_grin big_grin "zapluty karzeł reakcji" big_grin big_grin
                      .....natychmiastowe skojarzenie....ale nie do Ciebie oczywiscie
                      • eurytka Re:opluty watek :D 21.05.10, 07:01
                        Spluwaczki pamiętamsad, błe, ohyda.
                        Dawniej ludzie pluli,
                        bo gruźlica była,
                        to się jeszcze bardziej roznosiłosad
                        To bardzo brzydki nawyk.
                        Mój stary ojciec to robisad
                        nienawidzę go za tosad
                        Pluł sobie raz w jedna rękę,
                        raz w druga i brał się do roboty!sad
                        Ja pluje tylko u dentysty,
                        bo każe wyplućbig_grin
                        Czasem jak jestem chora,
                        ale do chusteczki to robię, jednorazowej oczywiście.
                        Smarkacze z wielodzietnych,
                        urządzają sobie zawody w pluciu na osiedlu.
                        Prymitywne, obleśne rozrywki
                        tak samo jak pokazywanie gołej dupybig_grin
                        • skrzydlate Re:opluty watek :D 21.05.10, 10:12
                          zawody w pluciu ..... Eurytko, dopóki nie weźmiesz w nich udziału, nie wiesz, co to jest życie, jeśli się wstydzisz, popluj sobie nad ranem z okna .... i nie musisz się tu przed nami przyznawać .... rano wstań, nie włączaj radia maryja, popatrz jaki piękny jest świat i pluj, ile wlezie.... załóżę się że byłabyś w tym świetna big_grin




                          wink hihi
                          • eurytka Re: opluty watek :D 21.05.10, 10:21
                            Ty jesteś w tym świetna.
                            Nie zamierzam z Tobą konkurować.
                            Moge tylko napluć, na to, co tu gadaszsad
                            powiedz sobie, że to deszcz pada.big_grin
                            • skrzydlate Re: opluty watek :D 21.05.10, 11:10
                              nie doplułaś, musisz poćwiczyć, masz słabego pluja smile i poczucie humoru też poćwicz... i abstrakcyjny sposób myślenia... ćwicz, to się nie zestarzejesz.. i wujek Alzheimer cię nie odwiedzi .. ciocia Skleroza tyż... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              • wiga2008 Re: opluty watek :D 21.05.10, 11:47
                                Hej,Dziewczyny, skończcie plucie. Chciałam napisać nieco
                                o pogodnym życiu pięćdziesięciolatki+ (plus baaardzo duży),
                                ale boję się znależć na linii obstrzału. big_grin
                                • skrzydlate :D 21.05.10, 12:02
                                  big_grin
                                  okej, okej, ja tylko raz do Wisły, nikogo poza młodym przy tym nie było.. a z chłopakami na podwórku zawody to Eurytka, nie ja... big_grinbig_grinbig_grin (zaraz się będzie wypierała)
                                  • wiga2008 Re: :D 21.05.10, 12:13
                                    No i mamy winnych wezbrania wody w Wiśle.big_grin
                                    Chociaż tak naprawdę wcale mi nie do śmiechu.
                                    Wpatruję się w Wał Miedzeszyński jak w obrazek,
                                    bo moje dzieci mieszkają w pobliżu.sad
                                    • misia007 Re: :D 21.05.10, 13:04
                                      Tez bym z wami popluła ale roboty duuuuużo.Sagi spadek aktywności spowodowany
                                      jest że wedle Bartoszewskiego zostałam hodowcą zwierząt futerkowych i to na
                                      hurtową skalę..Oprócz własnej piątki, mam pod opieką cztery futra sąsiadów ,
                                      którzy w Turcji słonka zażywają.Jest z tym trochę roboty, 3 razy dziennie na
                                      parter zlecieć , nakarmić, wygłaskać.Wisłę też obserwuję bo Natalia z rodzicami
                                      kawałek od syrenki mieszka, wujek miśka na Saskiej Kępie , zaraz za wałem,
                                      kuzynka i nasz Andre w w Wilanowie .
                                      • eurytka Re: :D 21.05.10, 13:16
                                        Pluj se w brodę skrzydlate,
                                        pluj własnego małża i tatę,
                                        nie bedziesz miała alchajmera,
                                        ale mnie od plucia zawsze bierze cholerasad
                                        No i zmień nick na...pyskatebig_grin
                                        • natla Re: :D 21.05.10, 13:21
                                          Czy ja na Was mam wziąć kija? big_grin
                                          Skrzydlate się wygłupia.....głupia.....a Eurytka też
                                          pluje....słowami big_grin
                                          Kłócić się, to na gumno poproszę big_grin
                                          • skrzydlate Re: :D 21.05.10, 14:14
                                            Czyżbyśmy mieli dzisiaj dzień ochrony smutaśnego negatywizmu? nie kłócę się,
                                            świetnie się bawię, nie zauważyłaś? tak się rozglądam, czy ja trafiłam do
                                            apartamentów królowej angielskiej? nie! i dobrze, bo się tam nie wybierałam... smile

                                            Chciałabym tu zapodać i donieść przy okazji, że Eurytka namawia mnie do plucia
                                            na małża i tatę! Ona jest niemożliwa, ją też zbanujcie big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                            • natla Re: :D 21.05.10, 14:20
                                              Jasne, ze zauważyłam. Mam nadzieję, że Eurytka też big_grin
                                              Co znaczy "też" zabanujcie?
                                              • natla Re: :D 21.05.10, 14:21
                                                Co racja, to racja....jest napisane czarno na białym, że masz pluć
                                                na rodzinę big_grin
                                                • skrzydlate Re: :D 21.05.10, 15:19
                                                  no myślałam, że bana dostanę za pyskatość, jaka tam pyskatośc, mordę mam w
                                                  banana na okrągło... i czekam aż Eurypidos się załapie, będę miała punkty
                                                  dodatkowe u "panboga" big_grin
                                                  • sagittarius954 Re: :D 21.05.10, 16:06
                                                    Czekaj , czekaj , niktoś cię docenibig_grinbig_grin Ja nie wiem ,że też ludzie od razu tak
                                                    wysoko szukają pleców big_grin
                                                    Było o pluciu, może teraz by ktoś coś polał smile Wodę ?? big_grin
                                                  • wiga2008 Re: :D 21.05.10, 16:13
                                                    Tylko nie wodę! big_grin Wody mamy w tych dniach po czubki głów.
                                                    A nawet i wyżej.
                                                  • sagittarius954 Re: :D 21.05.10, 17:03
                                                    Czysta woda zawsze lepsza od mętnej . W tej tylko grube ryby pływają big_grin
                                                  • filip505 Re: :D 21.05.10, 19:49
                                                    ....gdzie sagi ,juz pakuje
                                                    wedki.
                                                  • grollo Re: :D 21.05.10, 17:17
                                                    skrzydlate 21.05.10, 14:14 Odpowiedz

                                                    Chciałabym tu zapodać i donieść przy okazji, że Eurytka namawia mnie
                                                    do plucia
                                                    na małża i tatę! Ona jest niemożliwa, ją też zbanujcie .
                                                    ---------------------------------------

                                                    Tak ,tak ,zbanowac wszystkich ,albo wycinac ich posty,tak jak
                                                    moje,hehehe....
                                                  • eurytka Re: :D 21.05.10, 19:28
                                                    Drastycznym sposobem, pewna Gucia,
                                                    oduczyła Skrzydlate, wszelakiego plucia.
                                                    Jak dla mnie, Ty coś grollo,
                                                    za bardzo rymujesz się z trollo.
                                                  • filip505 Re: :D 21.05.10, 19:58
                                                    ...ej...moze by tak do milosci
                                                    po piedziesiatce wrocic,na poczatek
                                                    skrzydlate pokocha sie (w kazdej formie)
                                                    z eurytka,a potem wszyscy razem????????
                                                    ...znowu sie rozmazylem.
                                                  • skrzydlate Re: :D 21.05.10, 20:16
                                                    no.. to strzeliłeś...


                                                    Eurytko! kochanie!
                                                    nie pluje już na sniadanie
                                                    mozesz mnie po pleckach podrapac
                                                    a ja będę wdziecznie ci chrapac
                                                    muzę zaintonuje prawdziwą,
                                                    intuicyjną i żywą

                                                    filipie
                                                    cóż za pomysły
                                                    jeszcze powodzie nie wyschły
                                                    a tobie figle w głowie
                                                    pewnie w prawej połowie

                                                    a potem - będziesz się miłował z Eurytką,
                                                    będzie ślicznie
                                                    i nie za szybko
                                                    estetyka nade wszystko
                                                    kultura i te de
                                                    Filip już rozmarzył się
                                                  • filip505 Re: :D 21.05.10, 20:35
                                                    ...dzieki skrzydlate,to potwierdza moja
                                                    wiare w to,ze bez plucia mozna zyc,
                                                    chodzi o plucie na kogos,bo takie
                                                    higieniczne trzeba dyskretnie robic,
                                                    albo chociaz tak zeby nikogo nie
                                                    opluc,za mocno.
                                                  • maladanka Re: :D 21.05.10, 20:17
                                                    a mnie mój slubny ostatnio woził w wózku zakupowym pod biedronką o 1-
                                                    ej w nocy -/a mamy już wspólnie dooooobrze po setce/
                                                    o hulajnogach nie wspomnę,bo to banalne
                                                    pozdrawiam
                                                  • eurytka Re: :D 21.05.10, 20:35
                                                    O 1 w nocy to nicbig_grin
                                                    Trzeba było o 1 w dzień, a cobig_grin
                                                  • filip505 Re: :D 21.05.10, 20:40
                                                    ...emocje przychodza o roznych porach,
                                                    nie trzeba ich kryc,wazne zeby je miec.
                                                  • natla Re: :D 21.05.10, 22:41
                                                    Nie sztuka Cię Maleństwo w koszyku po supermarkecie wozić.....i
                                                    całkiem mi to do Was pasuje big_grin
                                                  • skrzydlate Re: :D 21.05.10, 21:22
                                                    > Tak ,tak ,zbanowac wszystkich ,albo wycinac ich posty,tak jak
                                                    > moje,hehehe....

                                                    tyyy.. no nie mów, pociachali ci posta? a to dopiero.. to zaszczyt, naczelny
                                                    chirurg się za ciebie wziął, a to dopiero... a co ci wycieli, tak po cichu
                                                    napisz tutaj, może nie zauważą, nielegalne rzeczy szczególnie mnie rajcują.. wink
                                                  • skrzydlate ten post powyżej jest do Grollo 21.05.10, 21:24
                                                    smile


                                                  • filip505 Re: ten post powyżej jest do Grollo 21.05.10, 21:43
                                                    ...a mi niczego nie wycieli,
                                                    jak chcesz mozesz sprawdzic.
                                                  • filip505 Re: ten post powyżej jest do Grollo 21.05.10, 21:59
                                                    ...mnie nic nie wycieli,jak chcesz
                                                    mozesz sprawdzic,wstydliwy nie
                                                    jestem.
                                                  • natla Re: :D 21.05.10, 22:39
                                                    Grollo, jak na razie nikt Twoich postów nie wycina, więc nie
                                                    rosiewaj plot.
                                                  • anoagata Re: :D 21.05.10, 23:12
                                                    A ja często pluję kątem,znaczy kontempluję sobie....
                                                  • brzoza.1 a ja ze śmiechu 21.05.10, 23:52
                                                    ...nie, no nie, własny komputer oplułam!!!big_grin tongue_out
                                                    Skrzydlate, pozwól, że cytatem się podeprę; " jak ja Cię
                                                    luuubię"
                                                    Z pluciem u mnie coś słabo, może dlatego, że gwizdać
                                                    nie umiem . Ale jak pestkami z czereśni strzelam big_grinbig_grin
                                                    A w temacie "opluty wątek" można sobie do Wisły i nikomu to
                                                    krzywdy nie zrobi, ot," odrobina luksusu na co dzień ".wink
                                                    Siadając jednak przy klawiaturze komputera, pisząc posty na forum
                                                    otwartym ,trzeba mieć przynajmniej jedną , szarą komórkę
                                                    odpowiedzialną za myślenie.Forum otwarte nie jest miejscem wyładowań
                                                    swoich stresów i frustracji. suspicious


                                                  • sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 05:39
                                                    Filipowi marzy się seks grupowy , brzoza walczy o szarą komórkę , skrzydlate
                                                    lubi, eurytka się wzdryga , maladanka wózkiem przez trotuar po północy .
                                                    Kikko zaś konkluzji szuka w innym wątku .
                                                    Pycha big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • filip505 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 06:17
                                                    ...no wiesz sagi,ja pisalem o milosci a ty
                                                    sprowadzasz to tylko do sexu,choc jak
                                                    mazyc to na calego,chyba.
                                                  • filip505 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 06:20
                                                    ...sagi...,ty juz wstales,
                                                    czy dopiero masz zamiar.
                                                  • filip505 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 06:21
                                                    ...isc spac oczywiscie.
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:07
                                                    natla 21.05.10, 22:39 Odpowiedz
                                                    Grollo, jak na razie nikt Twoich postów nie wycina, więc nie
                                                    rosiewaj plot.
                                                    ------------------------------------
                                                    Wycina nie wycina,napisalem,zniklo,czary - mary.
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:11
                                                    Re: big_grin
                                                    eurytka 21.05.10, 19:28 Odpowiedz
                                                    Drastycznym sposobem, pewna Gucia,
                                                    oduczyła Skrzydlate, wszelakiego plucia.
                                                    Jak dla mnie, Ty coś grollo,
                                                    za bardzo rymujesz się z trollo.
                                                    --------------------------------------

                                                    Jak dla mnie ,droga Eurytko
                                                    Rozumujesz nader plytko.
                                                    Gdy czlek czegos nie pojmuje
                                                    Mysli ,ze sie na niego pluje.
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:27
                                                    Filip,do koorvy nedzy,zacznij pisac ortograficznie.
                                                    Ja spedzilem olbrzymia wiekszosc swojego zycia poza Polska ,ale nie
                                                    wale takich bykow jak Ty w prawie kazdym zdaniu.
                                                    Czyli fakt,ze na co dzien nie mowisz po polsku Cie nie
                                                    usprawiedliwia.
                                                    Ja w ogole nie mowie po polsku,zyje wylacznie wsrod tubylcow i z
                                                    ortografia u mnie nie jest tak zle,czyli jak sie chce to mozna.
                                                    ...no ,ale trzeba chciec.
                                                    To nie jest zamierzone jako zlosliwosc,po prostu "friendly advice".
                                                  • eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:57
                                                    Ciąg dalszy nastąpiłbig_grin
                                                    Grunt, że wkoło, jest wesołobig_grin
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:29
                                                    Czyzby Eurytko
                                                    Wena sie skonczyla
                                                    Z sympatii dobrze radze
                                                    Kawe bys wypila.

                                                    Po kawie zakropionej
                                                    Koniaczku kropelka
                                                    Nawet Tobie sie wyda
                                                    Zes poetka wielka.
                                                  • natla Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:12
                                                    Grollo, proszę Cię bardzo, aby osobiste uwagi w dobrej wierze, były
                                                    jednak wysyłane mailem.
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:35
                                                    Natla ,prosze Cie bardzo,aby osobiste uwagi w dobrej wierze, na
                                                    temat uwag innych forumowiczow,byly jednak wysylane mailem big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • irsila Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:57
                                                    O eurytce, grollo wiesz niewiele,
                                                    ona ma kilka innych wcieleń.
                                                    Pisze tu gościnnie,
                                                    wydaje jej się, że niewinnie,
                                                    a ciągle ją pouczają jak w kościelebig_grin
                                                    Zaraz ją tu zbanują,
                                                    wielką uznają szują.big_grin
                                                    Lubie rymować na AABBA
                                                    taka jest ze mnie babbabig_grin
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,384,66578555,66578555,ukladamy_limeryki_.html?wv.x=2
                                                  • grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 10:37
                                                    Wiem o Tobie dosc sporo ,dawne, dobre,sprawdzone szkolenie nie idzie
                                                    w lasbig_grin
                                                    Nie widze powodu ,zeby ani Cie mial ktos banowac,ani uwazac za szuje.
                                                    ...ale z pogladami mozna walczyc,z kazdymi pogladami.
                                                    Czasem sie troche zbyt personalnie wychylisz i wtedy zalezy na kogo
                                                    trafisz,albo dostaniesz po uszach albo nie.
                                                    Mnie tam akurat nic specjalnie w Tobie nie przeszkadza.No,masz nieco
                                                    zbyt konserwatywne poglady jak na moj gust,ale jezeli potrafisz ich
                                                    merytorycznie bronic,to moze nawet kogos do nich przekonasz.
                                                    ....a za limerykami nie przepadam,aabba wydaje mi sie jakis taki ,bo
                                                    ja wiem,pretensjonalny,staroswiecki,nie umiem tego zdefiniowac,poza
                                                    tym napisac naprawde dobry limeryk to duza sztuka.
                                                  • eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 11:07
                                                    Udowodnij, ze jesteś facetembig_grin
                                                  • eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 11:28
                                                    ...do tego żyjącym w Stanachbig_grin
                                                    Wole być z nowymi ostrożna,
                                                    już się raz tu zrobiłam w bambuko,
                                                    kiedy facet z brodą,
                                                    okazał się kobietą.
                                                    Normalnie to facet wybiera męski nick,
                                                    a nie w rodzaju jakiś nijakibig_grin
                                                    jak na moje okkobig_grin
                                                  • eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 12:22
                                                    No i jeszcze coś grollo,
                                                    pochwaliłam się swą dollą.
                                                    Pokaz więc swoje hamerykańskie oblicze,
                                                    niech w szukaniu się nie ćwiczębig_grin
                                                    a z ciekawości aż kwiczębig_grin
                                                  • sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:30
                                                    Wtedy wstałem , teraz chyba się już położe bom padnięty smile
                                                    No przecież ze snu nie bajdurzyłem smile
                                                  • sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:02
                                                    Chciałbym zauważyć, że użyłeś sformułowania (w każdej formie) m jak w każdej to
                                                    w każdej , chyba seksu nie będziemy odstawiali na półkę big_grin
                                                  • sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:32
                                                    Tak mnie rozweseliliście , filipie big_grin Całkiem wesoły pobiegłem w dzień smile
                                                  • eurytka Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 21:59
                                                    No i nie ma linku od grollo,
                                                    gdzie ze mną brał udział w jakichś ćwiczeniachbig_grin
                                                    których sobie nie przypominam, hehehebig_grin
                                                  • came_lia Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 22:04
                                                    Tylko nie plujcie na seks grupowy mam jeszcze szansę ,że się załapię..
                                                  • skrzydlate znikające posty 22.05.10, 22:09
                                                    znikające posty najpierw się pokazują, potem znikają, a potem znowu się
                                                    pojawiają, przerobiłam ten temat, jest w jednym miejscu na forum pełno moich
                                                    podwójnych wypowiedzi, gazeta ma czkawkę
                                                  • eurytka Re: znikające posty 22.05.10, 22:18
                                                    Jak za szybko piszesz,
                                                    tak się dzieje.
                                                    Trzy minuty trzeba odczekać miedzy jednym a drugim.
                                                    Klikasz jest,
                                                    a patrzysz nie ma.
                                                    Klikaj zatem tylko raz,
                                                    nie będzie zdublowanych postówbig_grin
                                                  • skrzydlate Re: znikające posty 22.05.10, 23:31
                                                    nie umiem wolno smile
                                                    ale nie wolno też wolno smile
                                                  • sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 23.05.10, 03:07
                                                    Że Jak!!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Camelio, kurcze co tobie się zachciewa smile
    • sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 03:12
      W gruncie rzeczy jesteście szczęśliwi i beztroscy jak tak klikacie sobie ...
      • filip505 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 04:36
        ...no wiesz sagi dziwne ze pytasz,
        jak ma sie takich przyjacol jak
        ty to oczywista,oczywistosc.
        • grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 04:58
          eurytka 22.05.10, 21:59 Odpowiedz
          No i nie ma linku od grollo,
          gdzie ze mną brał udział w jakichś ćwiczeniach
          których sobie nie przypominam, hehehe
          ---------------------------------------
          .....albo to ja mam Alzheimera,albo Ty,juz nie pamietam big_grin
          Jakie linki,jakie wspolne cwiczenia,o czym Ty bredzisz,cos
          pilas,palilas,zazywalas? Same znaki zapytaniabig_grin
        • filip505 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 05:01
          ...natlo....gratuluje odwagi i .....za przejecie
          tego niezbyt swornego ale fajnego stada.
          ....dzieki za obrone" mojej ortografi" ale tak
          naprawde obonic sie tego nie da,sa ludzie bez
          nog,bez rozumu,jednym slowem ulomni,ja wiem
          ze jestem takim w ortografii,co mam zrobic?
          zamilknac?,czekam az wejdzie w zycie program
          likwidacji oryografii w jezyku polskim,
          to program rozlozony na sto lat,a jeszcze sie
          nie zaczol,cholera bede troche stary jak sie
          skonczy.
          • grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 05:38
            Lame excuses sad
            Ja zaczynalem pisac na necie jak jeszcze go nie bylosmile
            Byl BBS,Bulletin board system i byly Commodory 32,hehehe.....
            Oczywiscie pisalem po angielsku,kiepsko ,bo kiepsko,ale pisalem i
            sie uczylem.Teraz robie mniej bledow niz rodowici anglosasi.
            Ale zawsze mialem kolo siebie slownik,a trudniejsze slowa na boku
            zapisywalem.
            • filip505 Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 06:19
              ...cudotworca byles,jestes jeszcze???,jak
              tak to zrob ta kraine wiecznej szczesliwosci
              na calym swiecie,slownik tego nie rozwiaze.
              Nie kazdy muzyk musi byc poeta,a matematyk
              szachista.
              • skrzydlate Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 10:52
                on się tylko przechwala, chce być samcem alfa big_grin hihi
                • eurytka Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:11
                  Ty grollo jesteś dla mnie menda,
                  co to po różnych forach się szwenda.
                  Kiedyś jak dzieckiem na wsi mieszkałam,
                  z takimi plotkarami do czynienia miałam.
                  Chodzi to to po wsi,
                  i z każdego sobie kpi.sad
                  Sam nic sobą nie prezentuje,
                  nic nie ma, tylko na innych pluje...
                  To takie poje...dla mnie ...uje.
                  Tak tu niestety mi się rymujebig_grin
                  Gdybyś trollu posiadał jakąś godność własną,
                  to by mi się to wyświetliło na twoje hasło!
                  Niestety, dla mnie jesteś zwykła menda,
                  pod różnymi nickami, po forach sie szwenda.
                  Nie śledź mnie i nie cytuj!
                  Bo dla mnie, to ty jesteś za przeproszeniem, ..ujsad
                  • grollo Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:46
                    Tys piknie.Doswiadczen ze szwendania sie po wsi nie posiadam w
                    przeciwienstwie.
                    O godnosci,mendach i chooyach mozemy oczywiscie podyskutowac,ale
                    wtedy poziom dyskusji bedziemy musieli podniesc o oczko czy dwa.
                    Mnie to nie przeszkadza ,wrecz przeciwnie ,o ile moderator
                    oczywiscie sie zgodzi.
                    Tylko potem nie szwendaj sie po wsi i nie placz jaka jestes
                    nieszczesliwa.
                    • natla Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:55
                      Się oczywiście nie zgadzam, bo na tym forum po prostu nie było
                      takich zwyczajów i tym się odróżniało od setek innych. I byłoby
                      całkiem dobrze, gdyby tak zostało. Po co powielać nijakość lub
                      chamstwo? I tak tego dużo dookoła.
                      Ważne, by sie nie dać sprowokować, co niestety nie zawsze sie
                      udaje. Ale hamulce istnieją smile
                    • eurytka Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:56
                      U mnie po wsi chodził Rojek (sorry innych za nazwisko)
                      i to zwykły był gnojek.
                      Boże swieć nad jego dusza.
                      waderka się odezwała, hehehebig_grinbig_grinbig_grin
                    • grollo Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:59
                      ...no i popatrz,znowu ten yebany Alzheimer,zapomnialem
                      powiedziec ,ze Twoj ,jakze "oryginalny" post,juz poszedl w swiat pod
                      kazdym nickiem ,ktorego uzywasz .
                      ....alez pare osob bedzie mialo dobry ubaw.
                      Czekam wlasnie na komentarze,hehehe....
                      ....ale nie przejmuj sie ,nie z takimi erudytami mialem do czynienia
                      i jakos jeszcze zyje big_grin
                      ....tyle,ze nie jestem przekonany ,ze Ty przezyjesz moja erudycje.
                      • eurytka Re: cynik 23.05.10, 12:16
                        Mistyk Wystygł.
                        Wynik?
                        Cynik!

                        Autor fraszki to Jan Izydor Sztaudynger.

                        Z cynikami nie dyskutuje,
                        dlatego, że nie mam w tym żadnej przyjemności,
                        cortyzolu big_grin
                        Ale czasem potrafię ostro dowalić,
                        tak jakby Kante'm i Nitche'm
                        Nie oczekuj, że odpowiem na jakiś twój postsad
                        Nie moja działka.
                        • grollo Re: cynik 23.05.10, 12:31
                          natla 23.05.10, 11:55 Odpowiedz

                          Ważne, by sie nie dać sprowokować, co niestety nie zawsze sie
                          udaje. Ale hamulce istnieją
                          --------------------------------
                          ...no to jezeli jestes tak zdolna to je wlacz,bo moje powoli
                          puszczaja.
                          Jezeli pozwalasz na oczywiste personalne chamstwa jednych,to musisz
                          sie pogodzic z oczywistymi personalnymi chamstwami innych,no chyba,
                          ze zmienisz nazwe tego forum na "Hipokryzja wsrod 50-latkow to my"
                          Przyhamuj ta prostacka oslice,bo zacznie byc nieprzyjemnie.
                          • natla Re: cynik 23.05.10, 12:34
                            Grollo, robię co mogę....swoje hamulce jeszcze czuje w 100 %, Wasze
                            próbuję ochłodzić.
                            Ty prowokujesz Grollo, a Eurytka sie daje.
                            • natla Re: cynik 23.05.10, 12:36
                              >.....bo zacznie byc nieprzyjemnie.<

                              .....na to też mam swoje sposoby smile
                      • natla Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 12:31
                        Samochwała w kącie stała,
                        erydutą się nazwała. big_grin

                        A teraz już naprawdę Was proszę o powściągnięcie paluszków, bo i
                        tak się nie dogadacie, a smorodek sie rozchodzi po całosci.
                        Jak juz musicie, to przenieście tę dyskusję na bardziej przyjazne
                        forum wink
                        • skrzydlate natla 23.05.10, 13:09
                          dlaczego jesteś nieuczciwa? kiedy Erudytka zachowała się zaczepnie w stosunku do mnie ... przypominam temat plucia, żartowałam i cieszyłam się, a ona jak jakaś zołza zza płotu zaczęła jątrzyć, mam prawo się bronić,

                          nie powiedziałam jej wtedy, co myślę o jej zachowaniach, obśmiałam to, bo uważam, że nie dyskutuje się z..... wtedy też użyłaś liczby mnogiej, żartowałam radośnie, wiesz o tym, śmiałam się z tego wszystkiego.... a ona zaczepnie poleciała po mnie jak po łysej kobyle i co? mi to wisi, taka osoba nie jest w stanie mnie dotknąć.. ale dlaczego? DLACZEGO?

                          tylko się nie wykręcaj, co jest grane?
                          • natla Re: natla 23.05.10, 13:50
                            Przykro, że zarzucasz brak uczciwości.....
                            Naprawdę staram się robić wszystko. Nie od razu reaguję, bo mam
                            nadzieje, ze ktoś ma zły dzień.
                            A na Twój dialog z Eurytką w ogóle nie przyszło mi na myśl
                            reagować, bo Ty po prostu mnie świetnie zastapiłaś i przez mysl mi
                            nie przeszło, że trza iść Tobie w sukurs.
                            Tak długo tu jesteś, że wiesz, iż najlepszym sposobem na pozbycie
                            się uciązliwości, jest pan I.
                            Zgadzam sie, że Eurytka już z parę razy przegięła, że często
                            niejasno pisze, ale ma też fajne posty. Jednak szala traci
                            równowagę.
                            Bo to tak w necie jakoś dziwnie jest, że jeżeli mnie ktoś obrazi,
                            to ja go też.....i zaczyna sie. Dlatego metoda obśmiania czy
                            pana "I" jest najlepsza. W takiej sytuacji troll sie zawsze ujawni,
                            choćby poprzez ucieczkę od tematu. Ostateczność zawsze jest w
                            rezerwie big_grin
                            A do uczciwości i hipokryzji wracając, to łatwo ją innym zarzucić,
                            tak bez zastanowienia. Jakbyś użyła odrobiny hipokryzji, to
                            napisałabyś wszystko oprócz pierwszego zdania i na pewno wyszło by
                            to i Tobie i mnie na dobre.
                            Ale myslę, że my dwie nie będziemy się o duperele przegadywały wink
                            • grollo Re: natla 23.05.10, 14:21
                              Bedziecie,tym bardziej bedziecie ,czym szala bedzie bardziej tracila
                              rownowage,a traci.
                              Albo przestan sie wtracac,nikogo nie bron ,nikomu niczego nie
                              zabraniaj, niech nikt sie nie obawia wycinania i banowania.Naturalna
                              selekcja bardzo szybko wszystko zalatwi.
                              • natla Re: natla 23.05.10, 14:36
                                Grollo, może zamienimy się miejscami? Widzę, że masz cechy
                                przywódcze big_grin Pewnie byś potrafił dopuścić do "wyrzynania się"
                                słownego, ale jak już nadmieniłam, od tego są inne fora.
                                I wcale nie chcę, aby to forum było słodkie niczym lukier. Pieprz
                                też jezt potrzebny, ale nie chamstwo. Ale jak ktoś chce, zawsze
                                będzie szukał w każdej wypowiedzi "wycieczki osobistej".
                                Nie wiem, po co ja sie tak wypisuje, acz przecież rozmawiam z
                                mądrym człowiekiem, który daje sobie radę nawet na mądrym męskim
                                forum. Przecież powinieneś intencje w lot łapać.
                            • skrzydlate Re: natla 23.05.10, 14:36
                              nie pisz do mnie per 'wy', proszę, nie jestem 'wy' i nie mam zamiaru stać w parze z kimś, kto się właśnie przed chwilą zachował wobec mnie - precyzyjnie nazywając - niegrzecznie... zwróć uwagę, że jest różnica pomiędzy ocenianiem czyjegoś niewłaściwszego zachowania a epitetami i personalnymi wycieczkami, czy za każdym razem jak spontanicznie napiszę coś od siebie, mam się liczyć ze zgniłym pomidorem na czole? sorygregory.. permanentne śmianie się z czyjegoś kalectwa mnie nie bawi, kopanie leżącego jest nie w moim stylu, wolałabym przesunąć to ciało, zanim się o nie potknę... zakopać? zamrozić, nie wiem co robicie w takich razach,

                              albo pójdę sobie stąd w cholerę, bo szkoda czasu na rozmowy z paleolitem, i może to jest najlepsze rozwiązanie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              • natla Re: natla 23.05.10, 14:47
                                Nie wiem, gdzie ja do Ciebie piszę per "wy", to po pierwsze. Po
                                drugie paleolitem jestem, więc się nie obrażam.
                                I widzisz ? Doszłaś do tego samego co ja, ze dawniej człowiek mógł
                                napisać byle bzdetę, byle nie chamską i co najwyżej było sie z
                                czego pośmiać. Jakoś nie trzeba było uważać na każde słwo. A teraz?
                                I jak tu nie banować big_grin
                                Wyobrażasz sobie, co by sie działo, jakbym tak dopuszczała wszyskie
                                kiikoukoiki, cortyzole i takie tam?

                                A tak na marginesie, czy Ty ciała nie możesz obejść, tylko musisz
                                na nie włazić?
                                • natla Grollo 23.05.10, 14:55
                                  Naturalną selekcje, to ja widzę na innych forach. Tu panuje dobór
                                  naturalny.
                                  Jeżeli przychodzisz na to forum, to powinieneś sie dostosować do
                                  reguł tu panujących, a jeżeli Ci nie odpowiadają, to przecież wybór
                                  masz.
                                  Rozumiem, że kością niezgody jest dyskusyjna Eurytka. Czy ja gdzieś
                                  jej bronię? Pisząc do Was, cały czas mam nadzieję, że i inni
                                  czytają naszą dyskusję i dochodzą do właściwych wniosków.
                                  Mam nadzieję też, że w lot pojąłeś moje intencje w tym fragmencie.
                                  • skrzydlate Re: Grollo 23.05.10, 15:11
                                    paleolitem nazwałam Eurypidesa, ty jedynie grzeszysz źle ukierunkowaną nadopiekuńczością, to raz, dwa - pisze publicznie, jak ktoś zechce to się wypowiedzieć - ok, czyjeś zdanie interesuje mnie o tyle, o ile jest zwerbalizowane, inaczej go dla mnie nie ma i niewiele mnie obchodzi... trzy - słowa 'wy' użyłas kiedy 'nas' uspokajałaś, co jest o tyle śmieszne, ze mnie nie trzeba uspakajać, nie lubię kiedy tak się mnie traktuje i nie zycze sobie tego, nie podoba ci sie to, co pisze - spoko, ale uczciwie, lecisz po nickach, co i jak................ natomiast odpowiedzialność zbiorowa w sytuacji gdzie ktoś kładzie palce miedzy drzwi bo chce je mieć koniecznie odcięte, uwazam za nieuzasadnioną nadgorliwość , Eurypides zrobiłaby z siebie taką idiotkę że aż miło by było to widzieć, sama na własne życzenie, dlaczego jej tego zabraniasz? może jest jej potrzebne takie doświadczenie? skąd wiesz, że nie? może czegoś się nauczy? a tak to kicha


                                    dziwne, ze ja takie rzeczy musze tlumaczyc
                                    • natla Skrzydlate 23.05.10, 15:26
                                      ....przepraszam Cię, ale rozbawiłaś mnie. Zachowujesz sie jak
                                      obrażony przedszkolak. Jakoś mi to do Ciebie nie pasuje. Oceniłaś
                                      mnie surowo....no cóż, ja też nie muszę mieć ciągle racji....nie
                                      jestem zaprogramowaną maszyną.
                                      Pisząc "100 lat" temu per Wy, miałam na mysli Was obie. Z początku
                                      myślałam, ze to tylko żarty, ale skoro okazało się, że Eurytka
                                      żartów nie pojęła, chciałam, żebyscie obie zakończyły temat.
                                      Myślę....mam nadzieję, że i Ciebie dziś dołapał zły nastrój i że
                                      wkrótce pojawi sie wesołe, rozszczebiotane Skrzydlate.
                                      Juz się dość natłumaczyłam, głowę też posypałam popiołem i teraz
                                      wracam do swoich szmat.
                                      • natla Re: Skrzydlate 23.05.10, 15:35
                                        >dziwne, ze ja takie rzeczy musze tlumaczyc<

                                        I jeszcze jedno.......już jesteś trzecią osobą, której zaproponuję
                                        adminowanie tym forum. Najłatwiej stać obok, czuć się urażonym i w
                                        poczynaniach innych widzieć swoje "nieszczęście".

                                        Zauważ, ze nie byłoby całej tej idiotycznej dyskusji miedzy nami,
                                        gdybym zabanowała natychniast ze 2 nikcki....ale wtedy pewnie bym
                                        się dopiero nasłuchała big_grin
                                        • grollo Re: Skrzydlate 23.05.10, 15:49
                                          Hello,hello,ja nikogo nie nazwalem menda i chooyem,moze subtelnie
                                          gdzies tam kogos troche wkoorvilem i z pokora (albo i bez) przyjme
                                          jakies rownie subtelne zlosliwosci.
                                          Poniewaz jestem tu nowy nie zareagowalem z wlasciwa sobie
                                          dosadnoscia.
                                          Za co i mnie banowac,hehehe....
    • dwa-filary Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 17:42

      "Prawdziwe szczęście dopiero po pięćdziesiątce"
      Hahahah, niektórzy twierdzą, ze dopiero po pół litrze big_grinbig_grinbig_grin
      • natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 17:47
        Myślisz? To by wszystko, no może wiele tłumaczyło smile
        • eurytka Re: jak dzieci 23.05.10, 21:25
          streszczę siębig_grin
          skrzydlate zerknij w dół,
          zapraszałaś mnie na zawody w ..pluciubig_grin
          ciagnełaś temat i rozpisywałas się o tym,
          choć napisałam, ze plucia nie znosze żadnego,
          bo prymitywne, chamskie,
          nie będe sie powtarzać....

          grollo,big_grin

          był sobie kiedyś pewien cortyzollo,
          który tu w baraniej skórze wrócił jako grollobig_grin
          dużo się przez niego nacierpiałam,
          teraz honorem tu wyma...chujebig_grin
          nicków jego nie pora...chujebig_grin
          hehehe
          ale przyznam, ze wyrobiłeś się,
          teraz orty ty innym wyliczaszbig_grin
          Bravobig_grin
          Na plus duży masz u mnie to,
          jak raz ukradłeś rower
          i zaniosłeś jednej babce,
          której podpadłam,
          a ona ci za to fotę wkleiła osobistąbig_grin
          Dała się zwieśćbig_grin
          Czy to jest poważnebig_grin?
    • victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 21:56
      Obelżywe i żenujące wpisy skłoniły mnie do odgrzebania i przekazania
      potrzebującym kilku pożytecznych i mądrych praw asertywności (wybranych z wielu
      innych) :
      1. Wolno mi wyrażać swoje myśli, odczucia i pragnienia o ile nie krzywdzę tym
      innych.
      2. Mam prawo być sobą, jeżeli nie ranię innych.
      3. Mam prawo do krytyki konstruktywnej! (a nie dołującej!)
      Pierwszy obowiązek asertywności (wśród wielu innych):
      1. Traktowanie innych jak partnerów.
      „Wampiry energetyczne to osobniki „lepkie emocjonalnie” mające tak słabe
      poczucie własnej tożsamości, iż muszą określać siebie poprzez relacje z innymi
      ludźmi. Mają tendencję do dołowania innych poprzez poniżanie, wyśmiewanie,
      ironizowanie. Mają niski poziom empatii lub nie posiadają jej wcale, DLATEGO
      MAJĄ NISKI POZIOM KULTURY, SĄ NIETAKTOWNE, NIE UŻYWAJĄ PODSTAWOWYCH ZWROTÓW
      GRZECZNOŚCIOWYCH.
      Najgorszy typ wśród wampirów energetycznych to „wampiry ciężkiego kalibru” –
      ludzie stosujący wobec innych przemoc fizyczną lub psychiczną bądź jedno i
      drugie. Często stosują szantaż emocjonalny oraz histerię aby podporządkować
      sobie ludzi i „żywić się ich krwią”. Dlatego należy zrobić wszystko, aby od
      osobowości wampirycznej (psychotycznej) odciąć się najpierw w sensie psychicznym.”
      Są różne strategie postępowania z nimi, ale pierwsza i najważniejsza zasada
      przy wampirach ciężkiego kalibru:
      1. NIE WOLNO Z WAMPIRAMI CIĘŻKIEGO KALIBRU DYSKUTOWAĆ.
      Proste, jasne i oczywiste, polecam wszystkim.
      • eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:05
        O wampiryźmie mi się podoba.
        Sama prawda.
        Dziś z przyrody i pogody skorzystałam
        i pozytywnie się naładowałam.
        Nikomu nie dam się wyssać,
        zatem szybko idę spaćbig_grin
        • eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:08
          Nikogo też nie będę wysysaćbig_grin
          • natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:25
            Śpij dobrze Eurytko, może przez sen wypsnie Ci się takie małe
            słówko "przepraszam".
            • eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 24.05.10, 08:11
              Przepraszam bardzo Kogo uraziłam,
              ale zawody w... pluciu były,
              ja zwyciężyłamsad
              • grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 24.05.10, 11:49
                Baz zadnych watpliwosci zwyciezylas.Plulas pod wiatr,hehehe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka