marguyu 20.05.10, 11:29 Przynajmniej tak twierdza naukowcy. Niezaleznie od nich empirycznie stwierdzam, ze nigdy w zyciu nie zamienilabym mojej 'ryczacej piecdziestki' na zestresowana trzydziestke i mniej. wyborcza.pl/1,75476,7899129,Wesole_jest_zycie____dojrzale_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 11:58 Bzdurne sa te statystyki. Tu jest fragment oficjalnych statystyk USA. Poverty and age The US Census declared that in 2007 12.5% of all people including - 18% of all people under age 18 - 10.9% of all people 19-64, and - 9.7% of all people ages 65 and older, lived in poverty [19] Czyli srednio 40mln amerykanow zyje ponizej granicy ubostwa,nastepne 40% zyje ponizej sredniej,a ta srednia to tez nie jest za wysoka,na wyjazdy dookola swiata co roku nie starczy. Jak mozna powiedziec ,ze jest sie szczesliwym gdy trzeba nieustannie wiazac koniec z koncem. 75% amerykanow po 50-ce ma jakies problemy ze zdrowiem,tez nie ma sie z czego cieszyc,a co najwazniejsze,ze duza czesc tych problemow ze zdrowiem to zaburzenia psychiczne,to chyba wlasnie ci nabijaja te statystyki. ....a jezeli tak jak wynika z artykulu ,najszczesliwsi sa 85-latkowie to chyba tylko dlatego,ze z demencja i Alzheimerem ciezko miec jakis punkt odniesienia,aby pieluchy byly suche,hehehe... Odpowiedz Link
misia007 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:10 A jednak coś w tym jest.Też mi dobrze po pięćdziesiątce, spokojnie, wesoło, milutko.Zdrowie trochę nawala ale....wszystkiego mieć nie można.Dzieci z domu to i kłopotów mniej i ..kasy więcej.No i jesteśmy mądrzejsi, wiemy co dobre, wiemy co ważne i wiemy co z tym zrobić. Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:17 ....no,mnie tez nie jest zle,ale chetnie oddam tak ze 30 latek komus chetnemu,nie bede przebieral ,oddam komukolwiek,niech tylko ktos je wezmie Odpowiedz Link
anoagata Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 12:27 Tak! i dobrze byłoby aby czas w tym momencie się zatrzymał. Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 13:30 Ale niestety, czas zmierza ku sześćdziesiątce i zdrowia mniej i sił mniej, skrzydła niby są, ale dupcia taka ciężka Odpowiedz Link
bret.2 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 21:46 grolo napisał : "Bzdurne są te statystyki..." Statystyki zawsze maja jakieś odniesienie do miejsca i czasu. Jak możesz porównywać amerykanów do Np. chińczyka? Jaki to dowód w sprawie? Mózg Ci się nie mieści w statystyce? hehehe Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 14:38 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . Niby proste . Jednak szczęśliwym nie można być ciągle i przez całe życie . Jednym trafia się to szczęśliwe życie w młodości a drugim pod koniec życia . Generalnie tęsknimy do młodości , wspominamy często młodość i całość jej widzimy poprzez jakiś mały zaledwie moment . Urok pięćdziesiątki jest wtedy , jesli bieg historyczny kraju pokryje sie z minimalnym dostatkiem krzepiącym na tyle by oddać się życiu codziennemu bez kłopotów i trosk . Rozpatrując siebie i swoje sprawy często zapominamy o innych wokół .A tu spotykamy wiele ubóstwa często chowanego wstydliwie pod płaszczykiem . Czy mamy w sobie ten gen rozwiązywania kłopotliwych spraw ? Śmiem wątpić . Doświadczenie zdobyte w życiu to jedno, ale zawsze znajdzie się sprawa, która na tyle nas przytłoczy ,że po prostu staniemy przed nią i zachowamy się jak przed okiem węża . Wydawać się nam będzie ,że stojąc bez ruchu życie ominie nas a my dalej za nim poczłapiemy . Od wsparcia jest rodzina ,i jak to w życiu z rodzina najlepiej wygląda się na zdjęciu . Był okres w życiu tego kraju kiedy to najlepiej żyło się i dyskutowało z obcymi ludźmi znajdując w nich zrozumienie . Te czasy mijają , bo zarysowują się rozbieżności społeczeństwa , polityczne , moralne i znów wracamy do korzeni . Do rodziny . Byłem szczęsliwy w młodosci , bo przede mną otwierało się życie i nawet najcięższe trudności były do przebycia. Lub tak nawet mi się wydawało , marzenia mogłem realizować bez łaski kogokolwiek . Dziś , cóż dziś marzenia uleciały , życie pędzi do przodu a mnie ledwie udaje się dotrzymać mu kroku . Każdy nowy dzień jest jak powódź . Albo mnie zaleje i utonę w swojej samotności ,albo popłynę zabrawszy się na łódź, na której ktoś już chwycił za wiosła . Takie są moje odczucia . Niekoniecznie muszą zgadzać się z jednym procentem odczucia innych ludzi . Odpowiedz Link
natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 15:18 Dużo w tym prawdy Sagi. Ale jeżeli ktoś po pięćdziesiątce ma kasę na swobodne, acz niekoniecznie luksusowe życie, zdrowie proporcjonalnie szwankujace do wieku, albo do lat wcześniejszych i narzeka, to cóż, jego to problem. Z życia trzeba starać się brać najlepsze....zwłaszcza po 50-ce, nie widząc złych jego stron. A przynajmniej się im masochistycznie nie przyglądać. Każdy wiek ma swoje + i - i jak ktoś należy do tych "biednych i uciśnionych", to już niezależnie od wieku przez całe życie narzeka. Choroby nękają i starych i młodych, bieda też. Nasz dodatkowy minus, to zbliżanie się granicy, o której wcześniej nie myśli się lub mysli się abstrakcyjnie. Najbardiej mi żal ludzi osamotnionych i zawsze zadaje sobie pytanie dlaczego. Dlaczego nie zasłużyli sobie w starości i chorobie na bratnią duszę....choć jedną. Znam bardzo dobrze 2 siostry....jedna po 70-ce, schorowana,mająca swoje problemy osobiste, a jednak dbajaca o siebie, dowcipna, wesoła, nie trujaca ciągle o swoich problemach, więc i lubiana. Druga młodsza siostra jest jej przeciwieństwem, choć żyje w dostatku, ciągle jest najbiedniejsza na świecie. Nie twierdzę, ze nie ma problemów.....ma, i to spore ze schorowanym mężem, zyje jak w więzieniu, ale ciągle tę sytuacje rozpamietuje....przed sobą i przed innymi. Sama sie ciągle dołuje. I jest rzeczywiście w tym wszystkim bardzo biedna. Tak więc mi wychodzi, ze starość zależy od charakteru i "otwartej głowy". Odpowiedz Link
misia007 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 17:25 Tylko przyklasnąć natla, myślę dokładnie tak samo.Są ludzie dla których szklanka jest zawsze do polowy pusta, mimo ze dla innych jest do połowy pełna. Kończę zanim sagi mnie pogoni, już podpadłam pad, starczy jak na jeden dzień. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 21:57 Misia , przecież wiesz, że sagi takich niecnych rzeczy nie czyni Sagi cię może prosić o dalsze dyskutowanie Ostatnio zauważam Twój notoryczny spadek wpisów, przez co forum upada Odpowiedz Link
victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 19:14 Albo to zły humorek, albo kokieteria. Tyle tematów interesujących, wątków rozpoczętych, dyskusji ciekawych więc nie masz szans utonąć, a na pewno nie w samotności. Trafiłam tu niedawno, ale lubię zaglądać i jak słowo daję, powinnam teraz robić coś zupełnie innego. Więc do zobaczenia (raczej pisania) później. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 21:59 Victorio A zaglądaj a pisz a dyskutuj acanka ile chcesz , ukłony Odpowiedz Link
victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 22:15 A dzięki bardzo. Postaram się odwiedzać to miłe grono, chociaż przede mną gorący okres mniejszych czy większych egzaminów. Bo jak to niektórzy mówią "odbiło mi" i dokształcam się na hm.. stare (źle to brzmi, doprawdy) lata. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 20.05.10, 18:06 no, ja teraz dopiero się uwolniłam, nie mam wściekłych obowiązków, nic mnie nie goni... kasy też za dużo nie mam, ale za to mam czas.... jest mi tak dobrze jak nigdy, wiedza plus doświadczenie = sztuka życia... i zdrowie mi służy, dbam o siebie, o rany, jak mi dobrze!!! a dzisiaj.. dzisiaj.. uwaga.. kupiłam sobie rowerek i przyjechałam nim z drugiego końca Warszawy, deczko spocona, nożyny lekuchno się zmęczyły, bom nie przyzwyczajona... widziałam Wisełkę, jak przybrała, widziałam sarenkę na brzegu pływająca między krzaczkami... jechaliśmy z pierworodnym i uciechę miałam wyjątkową.. coś jeszcze hamulec trzeba ustawić, kabelki do lampki podłączyć i będzie idealnie, moje szczęście osiągnęło apogeum Odpowiedz Link
skrzydlate o młodości - która jest cały czas tak naprawde 20.05.10, 18:22 Sagi tęskni za młodością, Grollo też, a ja wtedy byłam w bardzo złym stanie, należę do tych osób, które rozkwitają z wiekiem, wtedy byłam nieszczęśliwa, nieporadna, niedowartościowana, znaczy się - czasem dobrze udawałam zadowoloną, ale naprawdę nie było dobrze, chyba nawet miałam coś w rodzaju depresji, namolne myśli samobójcze, koniec świata, miałam bardzo traumatyczne dzieciństwo i długo z tego wychodziłam... albo byłam zbyt wrażliwa na pewne rzeczy.... teraz coś się odwróciło, chyba 'zgłupłam' na starość... stałam dzisiaj na moście i plułam do rzeki namawiając syna na zawody w pluciu.... zobaczyć jego minę w tym momencie - bezcenne (właściwie plułam dokładnie żeby zobaczyć jego minę, warto było)... prawie usiadłam ze śmiechu na asfalcie, przepona się napracowała, a ja się popłakałam ze śmiechu, kiedyś tak nie umiałam durnowato cieszyć się ze wszystkiego, potem jechałam do domu i zadowolona wrzeszczałam na maruderów łażących po ścieżce rowerowej hihihi.. jest mi cudownie niepoważnie i jestem szczęśliwa no, tak, dobrze myślicie , jestem pierdo...ięta i to nieźle Odpowiedz Link
victoria876 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 18:48 Jeśli ktoś tak o Tobie pomyśli, to o mnie pewnie też... więc jesteśmy już dwie. Mam podobnie a w sumie więcej luzu i radości. Odpowiedz Link
misia007 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 18:53 No to ja chyba też jestem i aż mi głupio było o tym pisać bo takie to mi się infantylne czasem wydaje że od rana mam dobry humor.No mam, byle co mnie cieszy co poradzę.Za młodością nie tęsknię mimo,że fajnie było bo...przeżyłam ją sumiennie i wyczerpująco.W skórę babci wskoczyłam z wielką radością i dobrze mi w niej.Może dziecinnieję??? Odpowiedz Link
filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 19:23 ...a ja chetnie bym wrocil do biednych lat siedemdziesiatych,kolegow,z tamtych lat,ktorzy rozplyneli sie po swiecie,niektorzy poza,a tak zeby jeszcze dzisiejsza wiedza, doswiadczenie,rozum,itp.....i kasa,oj rozmazylem sie. Odpowiedz Link
filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 19:39 ...skrzydlate,jak nowym rowerem Warszawe przejechalas to pewnie pare dni spodzisz przy kompie,moze sagiego troszke odciazysz, jakis zajety dzisiaj,moze waly na dzialce sypie,aaaaa moze sadzonki ryzu szykuje. Ciesze sie jednak ze w Warszawie duzego zagrozenia nie ma. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:09 stale siedze przy kompie, duzo pisze... ale niekoniecznie na forum i niekoniecznie w necie Odpowiedz Link
filip505 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 22.05.10, 06:04 ...no chyba czasami rowerem jezdzisz i plujesz z mostu,ale nie przejmuj sie to nie od tego powodz. Odpowiedz Link
natla Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:25 Skrzydlate, nie przejmuj się, nie Ty pierwsza i nie ostatnia.....znam na szczęście jeszcze parę takich plujek walniętych Ktoś złosliwy kiedyś powiedział tutaj, ze dziecinniejemy na starość, a niech mu będzie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:43 czekaj , czekaj , kiedy to ja ostatnio plułem ?? Nie pamiętam ... Odpowiedz Link
natla Re: o młodości - która jest cały czas tak naprawd 20.05.10, 21:50 Nie pamietasz, bo dawno, czy nie pamiętasz, bo........ Odpowiedz Link
eurytka Re:opluty watek :( 20.05.10, 21:58 Za plucie są punkty karne w Chinach. Sprawdźcie sobie w tabeli. www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/chiny-walcza-z-pluciem,51565,1 Ja walczę z kretynami co prawda małymi, którzy plują na schodach. Jak dołapię nogi z dupy powyrywam, lub opluję smarkacza. To jest obrzydliwe. Wątek został opluty Odpowiedz Link
natla Re:opluty watek :( 20.05.10, 22:16 Pardon Eurytko , ale pamiętasz spluwaczki w urzędach? Zawsze mnie mdliło, kiedy obok przechodziłam. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:opluty watek :D 20.05.10, 22:29 Tak czułem ,że którejś na obrzydzenie się zejdzie Ale i ja dołożę swoje , raz pominąłem dlatego eurytko musisz za moją silną wolę pochwalić mnie Było to pod koniec służby w Gryficach . Raz wybraliśmy się do parku gryfickiego, ten park charakteryzował się zakrzywionymi drzewami w kształcie głowy jelenia i było tych drzew tam kilka a jak nie kilkanaście . Pewnego wietrznego dnia , napotkaliśmy we trzech zwalone drzewo do rzeki Regi . I to tak ciekawie ,że można było nań wleźć . Wymysliliśmy plucie pod wiatr . Trzymaliśmy się za pasy , uchylić się nie można było. Raz oplułem się sam . Dwa razy nie... zrezygnowałem , za dezercję z konaru musiałem flaszkę truskawki postawić Odpowiedz Link
natla Re:opluty watek :D 20.05.10, 23:10 "zapluty karzeł reakcji" .....natychmiastowe skojarzenie....ale nie do Ciebie oczywiscie Odpowiedz Link
eurytka Re:opluty watek :D 21.05.10, 07:01 Spluwaczki pamiętam, błe, ohyda. Dawniej ludzie pluli, bo gruźlica była, to się jeszcze bardziej roznosiło To bardzo brzydki nawyk. Mój stary ojciec to robi nienawidzę go za to Pluł sobie raz w jedna rękę, raz w druga i brał się do roboty! Ja pluje tylko u dentysty, bo każe wypluć Czasem jak jestem chora, ale do chusteczki to robię, jednorazowej oczywiście. Smarkacze z wielodzietnych, urządzają sobie zawody w pluciu na osiedlu. Prymitywne, obleśne rozrywki tak samo jak pokazywanie gołej dupy Odpowiedz Link
skrzydlate Re:opluty watek :D 21.05.10, 10:12 zawody w pluciu ..... Eurytko, dopóki nie weźmiesz w nich udziału, nie wiesz, co to jest życie, jeśli się wstydzisz, popluj sobie nad ranem z okna .... i nie musisz się tu przed nami przyznawać .... rano wstań, nie włączaj radia maryja, popatrz jaki piękny jest świat i pluj, ile wlezie.... załóżę się że byłabyś w tym świetna hihi Odpowiedz Link
eurytka Re: opluty watek :D 21.05.10, 10:21 Ty jesteś w tym świetna. Nie zamierzam z Tobą konkurować. Moge tylko napluć, na to, co tu gadasz powiedz sobie, że to deszcz pada. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: opluty watek :D 21.05.10, 11:10 nie doplułaś, musisz poćwiczyć, masz słabego pluja i poczucie humoru też poćwicz... i abstrakcyjny sposób myślenia... ćwicz, to się nie zestarzejesz.. i wujek Alzheimer cię nie odwiedzi .. ciocia Skleroza tyż... Odpowiedz Link
wiga2008 Re: opluty watek :D 21.05.10, 11:47 Hej,Dziewczyny, skończcie plucie. Chciałam napisać nieco o pogodnym życiu pięćdziesięciolatki+ (plus baaardzo duży), ale boję się znależć na linii obstrzału. Odpowiedz Link
skrzydlate :D 21.05.10, 12:02 okej, okej, ja tylko raz do Wisły, nikogo poza młodym przy tym nie było.. a z chłopakami na podwórku zawody to Eurytka, nie ja... (zaraz się będzie wypierała) Odpowiedz Link
wiga2008 Re: :D 21.05.10, 12:13 No i mamy winnych wezbrania wody w Wiśle. Chociaż tak naprawdę wcale mi nie do śmiechu. Wpatruję się w Wał Miedzeszyński jak w obrazek, bo moje dzieci mieszkają w pobliżu. Odpowiedz Link
misia007 Re: :D 21.05.10, 13:04 Tez bym z wami popluła ale roboty duuuuużo.Sagi spadek aktywności spowodowany jest że wedle Bartoszewskiego zostałam hodowcą zwierząt futerkowych i to na hurtową skalę..Oprócz własnej piątki, mam pod opieką cztery futra sąsiadów , którzy w Turcji słonka zażywają.Jest z tym trochę roboty, 3 razy dziennie na parter zlecieć , nakarmić, wygłaskać.Wisłę też obserwuję bo Natalia z rodzicami kawałek od syrenki mieszka, wujek miśka na Saskiej Kępie , zaraz za wałem, kuzynka i nasz Andre w w Wilanowie . Odpowiedz Link
eurytka Re: :D 21.05.10, 13:16 Pluj se w brodę skrzydlate, pluj własnego małża i tatę, nie bedziesz miała alchajmera, ale mnie od plucia zawsze bierze cholera No i zmień nick na...pyskate Odpowiedz Link
natla Re: :D 21.05.10, 13:21 Czy ja na Was mam wziąć kija? Skrzydlate się wygłupia.....głupia.....a Eurytka też pluje....słowami Kłócić się, to na gumno poproszę Odpowiedz Link
skrzydlate Re: :D 21.05.10, 14:14 Czyżbyśmy mieli dzisiaj dzień ochrony smutaśnego negatywizmu? nie kłócę się, świetnie się bawię, nie zauważyłaś? tak się rozglądam, czy ja trafiłam do apartamentów królowej angielskiej? nie! i dobrze, bo się tam nie wybierałam... Chciałabym tu zapodać i donieść przy okazji, że Eurytka namawia mnie do plucia na małża i tatę! Ona jest niemożliwa, ją też zbanujcie Odpowiedz Link
natla Re: :D 21.05.10, 14:20 Jasne, ze zauważyłam. Mam nadzieję, że Eurytka też Co znaczy "też" zabanujcie? Odpowiedz Link
natla Re: :D 21.05.10, 14:21 Co racja, to racja....jest napisane czarno na białym, że masz pluć na rodzinę Odpowiedz Link
skrzydlate Re: :D 21.05.10, 15:19 no myślałam, że bana dostanę za pyskatość, jaka tam pyskatośc, mordę mam w banana na okrągło... i czekam aż Eurypidos się załapie, będę miała punkty dodatkowe u "panboga" Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: :D 21.05.10, 16:06 Czekaj , czekaj , niktoś cię doceni Ja nie wiem ,że też ludzie od razu tak wysoko szukają pleców Było o pluciu, może teraz by ktoś coś polał Wodę ?? Odpowiedz Link
wiga2008 Re: :D 21.05.10, 16:13 Tylko nie wodę! Wody mamy w tych dniach po czubki głów. A nawet i wyżej. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: :D 21.05.10, 17:03 Czysta woda zawsze lepsza od mętnej . W tej tylko grube ryby pływają Odpowiedz Link
grollo Re: :D 21.05.10, 17:17 skrzydlate 21.05.10, 14:14 Odpowiedz Chciałabym tu zapodać i donieść przy okazji, że Eurytka namawia mnie do plucia na małża i tatę! Ona jest niemożliwa, ją też zbanujcie . --------------------------------------- Tak ,tak ,zbanowac wszystkich ,albo wycinac ich posty,tak jak moje,hehehe.... Odpowiedz Link
eurytka Re: :D 21.05.10, 19:28 Drastycznym sposobem, pewna Gucia, oduczyła Skrzydlate, wszelakiego plucia. Jak dla mnie, Ty coś grollo, za bardzo rymujesz się z trollo. Odpowiedz Link
filip505 Re: :D 21.05.10, 19:58 ...ej...moze by tak do milosci po piedziesiatce wrocic,na poczatek skrzydlate pokocha sie (w kazdej formie) z eurytka,a potem wszyscy razem???????? ...znowu sie rozmazylem. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: :D 21.05.10, 20:16 no.. to strzeliłeś... Eurytko! kochanie! nie pluje już na sniadanie mozesz mnie po pleckach podrapac a ja będę wdziecznie ci chrapac muzę zaintonuje prawdziwą, intuicyjną i żywą filipie cóż za pomysły jeszcze powodzie nie wyschły a tobie figle w głowie pewnie w prawej połowie a potem - będziesz się miłował z Eurytką, będzie ślicznie i nie za szybko estetyka nade wszystko kultura i te de Filip już rozmarzył się Odpowiedz Link
filip505 Re: :D 21.05.10, 20:35 ...dzieki skrzydlate,to potwierdza moja wiare w to,ze bez plucia mozna zyc, chodzi o plucie na kogos,bo takie higieniczne trzeba dyskretnie robic, albo chociaz tak zeby nikogo nie opluc,za mocno. Odpowiedz Link
maladanka Re: :D 21.05.10, 20:17 a mnie mój slubny ostatnio woził w wózku zakupowym pod biedronką o 1- ej w nocy -/a mamy już wspólnie dooooobrze po setce/ o hulajnogach nie wspomnę,bo to banalne pozdrawiam Odpowiedz Link
filip505 Re: :D 21.05.10, 20:40 ...emocje przychodza o roznych porach, nie trzeba ich kryc,wazne zeby je miec. Odpowiedz Link
natla Re: :D 21.05.10, 22:41 Nie sztuka Cię Maleństwo w koszyku po supermarkecie wozić.....i całkiem mi to do Was pasuje Odpowiedz Link
skrzydlate Re: :D 21.05.10, 21:22 > Tak ,tak ,zbanowac wszystkich ,albo wycinac ich posty,tak jak > moje,hehehe.... tyyy.. no nie mów, pociachali ci posta? a to dopiero.. to zaszczyt, naczelny chirurg się za ciebie wziął, a to dopiero... a co ci wycieli, tak po cichu napisz tutaj, może nie zauważą, nielegalne rzeczy szczególnie mnie rajcują.. Odpowiedz Link
filip505 Re: ten post powyżej jest do Grollo 21.05.10, 21:43 ...a mi niczego nie wycieli, jak chcesz mozesz sprawdzic. Odpowiedz Link
filip505 Re: ten post powyżej jest do Grollo 21.05.10, 21:59 ...mnie nic nie wycieli,jak chcesz mozesz sprawdzic,wstydliwy nie jestem. Odpowiedz Link
natla Re: :D 21.05.10, 22:39 Grollo, jak na razie nikt Twoich postów nie wycina, więc nie rosiewaj plot. Odpowiedz Link
brzoza.1 a ja ze śmiechu 21.05.10, 23:52 ...nie, no nie, własny komputer oplułam!!! Skrzydlate, pozwól, że cytatem się podeprę; " jak ja Cię luuubię" Z pluciem u mnie coś słabo, może dlatego, że gwizdać nie umiem . Ale jak pestkami z czereśni strzelam A w temacie "opluty wątek" można sobie do Wisły i nikomu to krzywdy nie zrobi, ot," odrobina luksusu na co dzień ". Siadając jednak przy klawiaturze komputera, pisząc posty na forum otwartym ,trzeba mieć przynajmniej jedną , szarą komórkę odpowiedzialną za myślenie.Forum otwarte nie jest miejscem wyładowań swoich stresów i frustracji. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 05:39 Filipowi marzy się seks grupowy , brzoza walczy o szarą komórkę , skrzydlate lubi, eurytka się wzdryga , maladanka wózkiem przez trotuar po północy . Kikko zaś konkluzji szuka w innym wątku . Pycha Odpowiedz Link
filip505 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 06:17 ...no wiesz sagi,ja pisalem o milosci a ty sprowadzasz to tylko do sexu,choc jak mazyc to na calego,chyba. Odpowiedz Link
filip505 Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 06:20 ...sagi...,ty juz wstales, czy dopiero masz zamiar. Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:07 natla 21.05.10, 22:39 Odpowiedz Grollo, jak na razie nikt Twoich postów nie wycina, więc nie rosiewaj plot. ------------------------------------ Wycina nie wycina,napisalem,zniklo,czary - mary. Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:11 Re: eurytka 21.05.10, 19:28 Odpowiedz Drastycznym sposobem, pewna Gucia, oduczyła Skrzydlate, wszelakiego plucia. Jak dla mnie, Ty coś grollo, za bardzo rymujesz się z trollo. -------------------------------------- Jak dla mnie ,droga Eurytko Rozumujesz nader plytko. Gdy czlek czegos nie pojmuje Mysli ,ze sie na niego pluje. Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:27 Filip,do koorvy nedzy,zacznij pisac ortograficznie. Ja spedzilem olbrzymia wiekszosc swojego zycia poza Polska ,ale nie wale takich bykow jak Ty w prawie kazdym zdaniu. Czyli fakt,ze na co dzien nie mowisz po polsku Cie nie usprawiedliwia. Ja w ogole nie mowie po polsku,zyje wylacznie wsrod tubylcow i z ortografia u mnie nie jest tak zle,czyli jak sie chce to mozna. ...no ,ale trzeba chciec. To nie jest zamierzone jako zlosliwosc,po prostu "friendly advice". Odpowiedz Link
eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 08:57 Ciąg dalszy nastąpił Grunt, że wkoło, jest wesoło Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:29 Czyzby Eurytko Wena sie skonczyla Z sympatii dobrze radze Kawe bys wypila. Po kawie zakropionej Koniaczku kropelka Nawet Tobie sie wyda Zes poetka wielka. Odpowiedz Link
natla Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:12 Grollo, proszę Cię bardzo, aby osobiste uwagi w dobrej wierze, były jednak wysyłane mailem. Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:35 Natla ,prosze Cie bardzo,aby osobiste uwagi w dobrej wierze, na temat uwag innych forumowiczow,byly jednak wysylane mailem Odpowiedz Link
irsila Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 09:57 O eurytce, grollo wiesz niewiele, ona ma kilka innych wcieleń. Pisze tu gościnnie, wydaje jej się, że niewinnie, a ciągle ją pouczają jak w kościele Zaraz ją tu zbanują, wielką uznają szują. Lubie rymować na AABBA taka jest ze mnie babba forum.gazeta.pl/forum/w,384,66578555,66578555,ukladamy_limeryki_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link
grollo Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 10:37 Wiem o Tobie dosc sporo ,dawne, dobre,sprawdzone szkolenie nie idzie w las Nie widze powodu ,zeby ani Cie mial ktos banowac,ani uwazac za szuje. ...ale z pogladami mozna walczyc,z kazdymi pogladami. Czasem sie troche zbyt personalnie wychylisz i wtedy zalezy na kogo trafisz,albo dostaniesz po uszach albo nie. Mnie tam akurat nic specjalnie w Tobie nie przeszkadza.No,masz nieco zbyt konserwatywne poglady jak na moj gust,ale jezeli potrafisz ich merytorycznie bronic,to moze nawet kogos do nich przekonasz. ....a za limerykami nie przepadam,aabba wydaje mi sie jakis taki ,bo ja wiem,pretensjonalny,staroswiecki,nie umiem tego zdefiniowac,poza tym napisac naprawde dobry limeryk to duza sztuka. Odpowiedz Link
eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 11:28 ...do tego żyjącym w Stanach Wole być z nowymi ostrożna, już się raz tu zrobiłam w bambuko, kiedy facet z brodą, okazał się kobietą. Normalnie to facet wybiera męski nick, a nie w rodzaju jakiś nijaki jak na moje okko Odpowiedz Link
eurytka Re: a ja ze śmiechu 22.05.10, 12:22 No i jeszcze coś grollo, pochwaliłam się swą dollą. Pokaz więc swoje hamerykańskie oblicze, niech w szukaniu się nie ćwiczę a z ciekawości aż kwiczę Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:30 Wtedy wstałem , teraz chyba się już położe bom padnięty No przecież ze snu nie bajdurzyłem Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:02 Chciałbym zauważyć, że użyłeś sformułowania (w każdej formie) m jak w każdej to w każdej , chyba seksu nie będziemy odstawiali na półkę Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 19:32 Tak mnie rozweseliliście , filipie Całkiem wesoły pobiegłem w dzień Odpowiedz Link
eurytka Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 21:59 No i nie ma linku od grollo, gdzie ze mną brał udział w jakichś ćwiczeniach których sobie nie przypominam, hehehe Odpowiedz Link
came_lia Re: a ja ze śmiechu filipie 22.05.10, 22:04 Tylko nie plujcie na seks grupowy mam jeszcze szansę ,że się załapię.. Odpowiedz Link
skrzydlate znikające posty 22.05.10, 22:09 znikające posty najpierw się pokazują, potem znikają, a potem znowu się pojawiają, przerobiłam ten temat, jest w jednym miejscu na forum pełno moich podwójnych wypowiedzi, gazeta ma czkawkę Odpowiedz Link
eurytka Re: znikające posty 22.05.10, 22:18 Jak za szybko piszesz, tak się dzieje. Trzy minuty trzeba odczekać miedzy jednym a drugim. Klikasz jest, a patrzysz nie ma. Klikaj zatem tylko raz, nie będzie zdublowanych postów Odpowiedz Link
skrzydlate Re: znikające posty 22.05.10, 23:31 nie umiem wolno ale nie wolno też wolno Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: a ja ze śmiechu filipie 23.05.10, 03:07 Że Jak!!!!!! Camelio, kurcze co tobie się zachciewa Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 03:12 W gruncie rzeczy jesteście szczęśliwi i beztroscy jak tak klikacie sobie ... Odpowiedz Link
filip505 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 04:36 ...no wiesz sagi dziwne ze pytasz, jak ma sie takich przyjacol jak ty to oczywista,oczywistosc. Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 04:58 eurytka 22.05.10, 21:59 Odpowiedz No i nie ma linku od grollo, gdzie ze mną brał udział w jakichś ćwiczeniach których sobie nie przypominam, hehehe --------------------------------------- .....albo to ja mam Alzheimera,albo Ty,juz nie pamietam Jakie linki,jakie wspolne cwiczenia,o czym Ty bredzisz,cos pilas,palilas,zazywalas? Same znaki zapytania Odpowiedz Link
filip505 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 05:01 ...natlo....gratuluje odwagi i .....za przejecie tego niezbyt swornego ale fajnego stada. ....dzieki za obrone" mojej ortografi" ale tak naprawde obonic sie tego nie da,sa ludzie bez nog,bez rozumu,jednym slowem ulomni,ja wiem ze jestem takim w ortografii,co mam zrobic? zamilknac?,czekam az wejdzie w zycie program likwidacji oryografii w jezyku polskim, to program rozlozony na sto lat,a jeszcze sie nie zaczol,cholera bede troche stary jak sie skonczy. Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 05:38 Lame excuses Ja zaczynalem pisac na necie jak jeszcze go nie bylo Byl BBS,Bulletin board system i byly Commodory 32,hehehe..... Oczywiscie pisalem po angielsku,kiepsko ,bo kiepsko,ale pisalem i sie uczylem.Teraz robie mniej bledow niz rodowici anglosasi. Ale zawsze mialem kolo siebie slownik,a trudniejsze slowa na boku zapisywalem. Odpowiedz Link
filip505 Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 06:19 ...cudotworca byles,jestes jeszcze???,jak tak to zrob ta kraine wiecznej szczesliwosci na calym swiecie,slownik tego nie rozwiaze. Nie kazdy muzyk musi byc poeta,a matematyk szachista. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 10:52 on się tylko przechwala, chce być samcem alfa hihi Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:11 Ty grollo jesteś dla mnie menda, co to po różnych forach się szwenda. Kiedyś jak dzieckiem na wsi mieszkałam, z takimi plotkarami do czynienia miałam. Chodzi to to po wsi, i z każdego sobie kpi. Sam nic sobą nie prezentuje, nic nie ma, tylko na innych pluje... To takie poje...dla mnie ...uje. Tak tu niestety mi się rymuje Gdybyś trollu posiadał jakąś godność własną, to by mi się to wyświetliło na twoje hasło! Niestety, dla mnie jesteś zwykła menda, pod różnymi nickami, po forach sie szwenda. Nie śledź mnie i nie cytuj! Bo dla mnie, to ty jesteś za przeproszeniem, ..uj Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:46 Tys piknie.Doswiadczen ze szwendania sie po wsi nie posiadam w przeciwienstwie. O godnosci,mendach i chooyach mozemy oczywiscie podyskutowac,ale wtedy poziom dyskusji bedziemy musieli podniesc o oczko czy dwa. Mnie to nie przeszkadza ,wrecz przeciwnie ,o ile moderator oczywiscie sie zgodzi. Tylko potem nie szwendaj sie po wsi i nie placz jaka jestes nieszczesliwa. Odpowiedz Link
natla Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:55 Się oczywiście nie zgadzam, bo na tym forum po prostu nie było takich zwyczajów i tym się odróżniało od setek innych. I byłoby całkiem dobrze, gdyby tak zostało. Po co powielać nijakość lub chamstwo? I tak tego dużo dookoła. Ważne, by sie nie dać sprowokować, co niestety nie zawsze sie udaje. Ale hamulce istnieją Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:56 U mnie po wsi chodził Rojek (sorry innych za nazwisko) i to zwykły był gnojek. Boże swieć nad jego dusza. waderka się odezwała, hehehe Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 11:59 ...no i popatrz,znowu ten yebany Alzheimer,zapomnialem powiedziec ,ze Twoj ,jakze "oryginalny" post,juz poszedl w swiat pod kazdym nickiem ,ktorego uzywasz . ....alez pare osob bedzie mialo dobry ubaw. Czekam wlasnie na komentarze,hehehe.... ....ale nie przejmuj sie ,nie z takimi erudytami mialem do czynienia i jakos jeszcze zyje ....tyle,ze nie jestem przekonany ,ze Ty przezyjesz moja erudycje. Odpowiedz Link
eurytka Re: cynik 23.05.10, 12:16 Mistyk Wystygł. Wynik? Cynik! Autor fraszki to Jan Izydor Sztaudynger. Z cynikami nie dyskutuje, dlatego, że nie mam w tym żadnej przyjemności, cortyzolu Ale czasem potrafię ostro dowalić, tak jakby Kante'm i Nitche'm Nie oczekuj, że odpowiem na jakiś twój post Nie moja działka. Odpowiedz Link
grollo Re: cynik 23.05.10, 12:31 natla 23.05.10, 11:55 Odpowiedz Ważne, by sie nie dać sprowokować, co niestety nie zawsze sie udaje. Ale hamulce istnieją -------------------------------- ...no to jezeli jestes tak zdolna to je wlacz,bo moje powoli puszczaja. Jezeli pozwalasz na oczywiste personalne chamstwa jednych,to musisz sie pogodzic z oczywistymi personalnymi chamstwami innych,no chyba, ze zmienisz nazwe tego forum na "Hipokryzja wsrod 50-latkow to my" Przyhamuj ta prostacka oslice,bo zacznie byc nieprzyjemnie. Odpowiedz Link
natla Re: cynik 23.05.10, 12:34 Grollo, robię co mogę....swoje hamulce jeszcze czuje w 100 %, Wasze próbuję ochłodzić. Ty prowokujesz Grollo, a Eurytka sie daje. Odpowiedz Link
natla Re: cynik 23.05.10, 12:36 >.....bo zacznie byc nieprzyjemnie.< .....na to też mam swoje sposoby Odpowiedz Link
natla Re: Prawdziwe zescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 12:31 Samochwała w kącie stała, erydutą się nazwała. A teraz już naprawdę Was proszę o powściągnięcie paluszków, bo i tak się nie dogadacie, a smorodek sie rozchodzi po całosci. Jak juz musicie, to przenieście tę dyskusję na bardziej przyjazne forum Odpowiedz Link
skrzydlate natla 23.05.10, 13:09 dlaczego jesteś nieuczciwa? kiedy Erudytka zachowała się zaczepnie w stosunku do mnie ... przypominam temat plucia, żartowałam i cieszyłam się, a ona jak jakaś zołza zza płotu zaczęła jątrzyć, mam prawo się bronić, nie powiedziałam jej wtedy, co myślę o jej zachowaniach, obśmiałam to, bo uważam, że nie dyskutuje się z..... wtedy też użyłaś liczby mnogiej, żartowałam radośnie, wiesz o tym, śmiałam się z tego wszystkiego.... a ona zaczepnie poleciała po mnie jak po łysej kobyle i co? mi to wisi, taka osoba nie jest w stanie mnie dotknąć.. ale dlaczego? DLACZEGO? tylko się nie wykręcaj, co jest grane? Odpowiedz Link
natla Re: natla 23.05.10, 13:50 Przykro, że zarzucasz brak uczciwości..... Naprawdę staram się robić wszystko. Nie od razu reaguję, bo mam nadzieje, ze ktoś ma zły dzień. A na Twój dialog z Eurytką w ogóle nie przyszło mi na myśl reagować, bo Ty po prostu mnie świetnie zastapiłaś i przez mysl mi nie przeszło, że trza iść Tobie w sukurs. Tak długo tu jesteś, że wiesz, iż najlepszym sposobem na pozbycie się uciązliwości, jest pan I. Zgadzam sie, że Eurytka już z parę razy przegięła, że często niejasno pisze, ale ma też fajne posty. Jednak szala traci równowagę. Bo to tak w necie jakoś dziwnie jest, że jeżeli mnie ktoś obrazi, to ja go też.....i zaczyna sie. Dlatego metoda obśmiania czy pana "I" jest najlepsza. W takiej sytuacji troll sie zawsze ujawni, choćby poprzez ucieczkę od tematu. Ostateczność zawsze jest w rezerwie A do uczciwości i hipokryzji wracając, to łatwo ją innym zarzucić, tak bez zastanowienia. Jakbyś użyła odrobiny hipokryzji, to napisałabyś wszystko oprócz pierwszego zdania i na pewno wyszło by to i Tobie i mnie na dobre. Ale myslę, że my dwie nie będziemy się o duperele przegadywały Odpowiedz Link
grollo Re: natla 23.05.10, 14:21 Bedziecie,tym bardziej bedziecie ,czym szala bedzie bardziej tracila rownowage,a traci. Albo przestan sie wtracac,nikogo nie bron ,nikomu niczego nie zabraniaj, niech nikt sie nie obawia wycinania i banowania.Naturalna selekcja bardzo szybko wszystko zalatwi. Odpowiedz Link
natla Re: natla 23.05.10, 14:36 Grollo, może zamienimy się miejscami? Widzę, że masz cechy przywódcze Pewnie byś potrafił dopuścić do "wyrzynania się" słownego, ale jak już nadmieniłam, od tego są inne fora. I wcale nie chcę, aby to forum było słodkie niczym lukier. Pieprz też jezt potrzebny, ale nie chamstwo. Ale jak ktoś chce, zawsze będzie szukał w każdej wypowiedzi "wycieczki osobistej". Nie wiem, po co ja sie tak wypisuje, acz przecież rozmawiam z mądrym człowiekiem, który daje sobie radę nawet na mądrym męskim forum. Przecież powinieneś intencje w lot łapać. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: natla 23.05.10, 14:36 nie pisz do mnie per 'wy', proszę, nie jestem 'wy' i nie mam zamiaru stać w parze z kimś, kto się właśnie przed chwilą zachował wobec mnie - precyzyjnie nazywając - niegrzecznie... zwróć uwagę, że jest różnica pomiędzy ocenianiem czyjegoś niewłaściwszego zachowania a epitetami i personalnymi wycieczkami, czy za każdym razem jak spontanicznie napiszę coś od siebie, mam się liczyć ze zgniłym pomidorem na czole? sorygregory.. permanentne śmianie się z czyjegoś kalectwa mnie nie bawi, kopanie leżącego jest nie w moim stylu, wolałabym przesunąć to ciało, zanim się o nie potknę... zakopać? zamrozić, nie wiem co robicie w takich razach, albo pójdę sobie stąd w cholerę, bo szkoda czasu na rozmowy z paleolitem, i może to jest najlepsze rozwiązanie Odpowiedz Link
natla Re: natla 23.05.10, 14:47 Nie wiem, gdzie ja do Ciebie piszę per "wy", to po pierwsze. Po drugie paleolitem jestem, więc się nie obrażam. I widzisz ? Doszłaś do tego samego co ja, ze dawniej człowiek mógł napisać byle bzdetę, byle nie chamską i co najwyżej było sie z czego pośmiać. Jakoś nie trzeba było uważać na każde słwo. A teraz? I jak tu nie banować Wyobrażasz sobie, co by sie działo, jakbym tak dopuszczała wszyskie kiikoukoiki, cortyzole i takie tam? A tak na marginesie, czy Ty ciała nie możesz obejść, tylko musisz na nie włazić? Odpowiedz Link
natla Grollo 23.05.10, 14:55 Naturalną selekcje, to ja widzę na innych forach. Tu panuje dobór naturalny. Jeżeli przychodzisz na to forum, to powinieneś sie dostosować do reguł tu panujących, a jeżeli Ci nie odpowiadają, to przecież wybór masz. Rozumiem, że kością niezgody jest dyskusyjna Eurytka. Czy ja gdzieś jej bronię? Pisząc do Was, cały czas mam nadzieję, że i inni czytają naszą dyskusję i dochodzą do właściwych wniosków. Mam nadzieję też, że w lot pojąłeś moje intencje w tym fragmencie. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Grollo 23.05.10, 15:11 paleolitem nazwałam Eurypidesa, ty jedynie grzeszysz źle ukierunkowaną nadopiekuńczością, to raz, dwa - pisze publicznie, jak ktoś zechce to się wypowiedzieć - ok, czyjeś zdanie interesuje mnie o tyle, o ile jest zwerbalizowane, inaczej go dla mnie nie ma i niewiele mnie obchodzi... trzy - słowa 'wy' użyłas kiedy 'nas' uspokajałaś, co jest o tyle śmieszne, ze mnie nie trzeba uspakajać, nie lubię kiedy tak się mnie traktuje i nie zycze sobie tego, nie podoba ci sie to, co pisze - spoko, ale uczciwie, lecisz po nickach, co i jak................ natomiast odpowiedzialność zbiorowa w sytuacji gdzie ktoś kładzie palce miedzy drzwi bo chce je mieć koniecznie odcięte, uwazam za nieuzasadnioną nadgorliwość , Eurypides zrobiłaby z siebie taką idiotkę że aż miło by było to widzieć, sama na własne życzenie, dlaczego jej tego zabraniasz? może jest jej potrzebne takie doświadczenie? skąd wiesz, że nie? może czegoś się nauczy? a tak to kicha dziwne, ze ja takie rzeczy musze tlumaczyc Odpowiedz Link
natla Skrzydlate 23.05.10, 15:26 ....przepraszam Cię, ale rozbawiłaś mnie. Zachowujesz sie jak obrażony przedszkolak. Jakoś mi to do Ciebie nie pasuje. Oceniłaś mnie surowo....no cóż, ja też nie muszę mieć ciągle racji....nie jestem zaprogramowaną maszyną. Pisząc "100 lat" temu per Wy, miałam na mysli Was obie. Z początku myślałam, ze to tylko żarty, ale skoro okazało się, że Eurytka żartów nie pojęła, chciałam, żebyscie obie zakończyły temat. Myślę....mam nadzieję, że i Ciebie dziś dołapał zły nastrój i że wkrótce pojawi sie wesołe, rozszczebiotane Skrzydlate. Juz się dość natłumaczyłam, głowę też posypałam popiołem i teraz wracam do swoich szmat. Odpowiedz Link
natla Re: Skrzydlate 23.05.10, 15:35 >dziwne, ze ja takie rzeczy musze tlumaczyc< I jeszcze jedno.......już jesteś trzecią osobą, której zaproponuję adminowanie tym forum. Najłatwiej stać obok, czuć się urażonym i w poczynaniach innych widzieć swoje "nieszczęście". Zauważ, ze nie byłoby całej tej idiotycznej dyskusji miedzy nami, gdybym zabanowała natychniast ze 2 nikcki....ale wtedy pewnie bym się dopiero nasłuchała Odpowiedz Link
grollo Re: Skrzydlate 23.05.10, 15:49 Hello,hello,ja nikogo nie nazwalem menda i chooyem,moze subtelnie gdzies tam kogos troche wkoorvilem i z pokora (albo i bez) przyjme jakies rownie subtelne zlosliwosci. Poniewaz jestem tu nowy nie zareagowalem z wlasciwa sobie dosadnoscia. Za co i mnie banowac,hehehe.... Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 17:42 "Prawdziwe szczęście dopiero po pięćdziesiątce" Hahahah, niektórzy twierdzą, ze dopiero po pół litrze Odpowiedz Link
natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 17:47 Myślisz? To by wszystko, no może wiele tłumaczyło Odpowiedz Link
eurytka Re: jak dzieci 23.05.10, 21:25 streszczę się skrzydlate zerknij w dół, zapraszałaś mnie na zawody w ..pluciu ciagnełaś temat i rozpisywałas się o tym, choć napisałam, ze plucia nie znosze żadnego, bo prymitywne, chamskie, nie będe sie powtarzać.... grollo, był sobie kiedyś pewien cortyzollo, który tu w baraniej skórze wrócił jako grollo dużo się przez niego nacierpiałam, teraz honorem tu wyma...chuje nicków jego nie pora...chuje hehehe ale przyznam, ze wyrobiłeś się, teraz orty ty innym wyliczasz Bravo Na plus duży masz u mnie to, jak raz ukradłeś rower i zaniosłeś jednej babce, której podpadłam, a ona ci za to fotę wkleiła osobistą Dała się zwieść Czy to jest poważne? Odpowiedz Link
victoria876 Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 21:56 Obelżywe i żenujące wpisy skłoniły mnie do odgrzebania i przekazania potrzebującym kilku pożytecznych i mądrych praw asertywności (wybranych z wielu innych) : 1. Wolno mi wyrażać swoje myśli, odczucia i pragnienia o ile nie krzywdzę tym innych. 2. Mam prawo być sobą, jeżeli nie ranię innych. 3. Mam prawo do krytyki konstruktywnej! (a nie dołującej!) Pierwszy obowiązek asertywności (wśród wielu innych): 1. Traktowanie innych jak partnerów. „Wampiry energetyczne to osobniki „lepkie emocjonalnie” mające tak słabe poczucie własnej tożsamości, iż muszą określać siebie poprzez relacje z innymi ludźmi. Mają tendencję do dołowania innych poprzez poniżanie, wyśmiewanie, ironizowanie. Mają niski poziom empatii lub nie posiadają jej wcale, DLATEGO MAJĄ NISKI POZIOM KULTURY, SĄ NIETAKTOWNE, NIE UŻYWAJĄ PODSTAWOWYCH ZWROTÓW GRZECZNOŚCIOWYCH. Najgorszy typ wśród wampirów energetycznych to „wampiry ciężkiego kalibru” – ludzie stosujący wobec innych przemoc fizyczną lub psychiczną bądź jedno i drugie. Często stosują szantaż emocjonalny oraz histerię aby podporządkować sobie ludzi i „żywić się ich krwią”. Dlatego należy zrobić wszystko, aby od osobowości wampirycznej (psychotycznej) odciąć się najpierw w sensie psychicznym.” Są różne strategie postępowania z nimi, ale pierwsza i najważniejsza zasada przy wampirach ciężkiego kalibru: 1. NIE WOLNO Z WAMPIRAMI CIĘŻKIEGO KALIBRU DYSKUTOWAĆ. Proste, jasne i oczywiste, polecam wszystkim. Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:05 O wampiryźmie mi się podoba. Sama prawda. Dziś z przyrody i pogody skorzystałam i pozytywnie się naładowałam. Nikomu nie dam się wyssać, zatem szybko idę spać Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:08 Nikogo też nie będę wysysać Odpowiedz Link
natla Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 23.05.10, 22:25 Śpij dobrze Eurytko, może przez sen wypsnie Ci się takie małe słówko "przepraszam". Odpowiedz Link
eurytka Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 24.05.10, 08:11 Przepraszam bardzo Kogo uraziłam, ale zawody w... pluciu były, ja zwyciężyłam Odpowiedz Link
grollo Re: Prawdziwe szczescie dopiero po piecdziesiatce 24.05.10, 11:49 Baz zadnych watpliwosci zwyciezylas.Plulas pod wiatr,hehehe... Odpowiedz Link