amityr
07.11.11, 19:47
Zwierzęta w parku chciały wykopać sobie staw. Ale jak stwierdził lew potrzeba na to papierów, zezwoleń itp. Trzeba iść do urzędu i załatwić. Na to miś:
- Ja pójdę, jestem wielki, ryknę i wszystko załatwię w mig.
Następnego dnia poszedł i po ośmiu godzinach wraca i wygląda jak milusi misiek pluszowy.
- I co załatwiłeś coś?
- Nic.
Na to lew:
- Jestem królem zwierząt, pójdę i załatwię.
Następnego dnia poszedł. Po ośmiu godzinach wraca jak zbity kotek, uszy po sobie, nic nie mówi.
- I co załatwiłeś?
- Nic się nie da. Porażka.
Na to zajączek:
- To ja pójdę. Siłą nie można, to na litość ich wezmę.
Zwierzęta w śmiech, ale mówią, jak chcesz to idź.
Następnego dnia poszedł. Wraca po ośmiu godzinach, uszy po sobie.
- Nic nie załatwiłem, stawu nie będzie.
Na to osioł:
- Ja pójdę.
Ogólny śmiech i drwiny:
- Ty, ośle, lew, niedźwiedź czy zajączek nic nie załatwili. To ty ośle myślisz, że możesz? Ale jak chcesz to idź, nic nie mamy do stracenia.
Następnego dnia poszedł. Po trzech godzinach wraca radosny, podskakuje i podśpiewuje. Zwierzęta na to:
- I co nic nie załatwiłeś!!!
- Nie mam wszystko.
- Tak szybko? Jak to zrobiłeś?
- Łatwizna. Wchodzę, a tam w każdym pokoju siedzi moja rodzina.