Dodaj do ulubionych

Zaglądam tu czasem

29.04.14, 11:53
z nadzieją,że coś drgnie ale chyba nic z tego.Syndrom wypalenia, wszystko już zostało powiedziane????Tyle się dzieje wokół a tu ciągle cisza.Spędziłam tu parę lat całkiem miło i cóż szkoda ,że to się skończyło no ale takie jest życie.Coś się kończy,coś zaczyna.
Obserwuj wątek
    • filip505 Re: Zaglądam tu czasem 29.04.14, 18:10
      ......cos w tym jest misiu,mysle tez, ze z niewiadomych dla mnie wzgledow
      jakos tu piedziesieciolatkow nie przybywa,czyzby opanowali umiejetnosc
      zatrzymania czasu,chca byc ciagle mlodzi a nie jak my,mlodzi I doswiadczeni,
      • natla Re: Zaglądam tu czasem 29.04.14, 23:30
        Rany! Nie jojczcie tylko piszcie smile
    • pierogi_z_jagodami Re: Zaglądam tu czasem 30.04.14, 08:38
      na pierogowe oko, to zawsze tu było deczko nudnawo smile dlatego pierogi rzadko tu bywają.. a kiedyś dawno temu pierogi brylowały w zupełnie innym miejscu - też bardziej dynamicznym.. poza tym każda rzecz która ma swój początek - ma też i koniec, bo nic nie jest wieczne

      szczerze mówiąc - pierogi uważają - że generalnie net się zbiesił, ponad 10 lat temu w necie siedzieli inni ludzie, zawodowo związani z informatyką albo bystrzejsi, trudno powiedzieć bez statystyk... teraz każdy może klikać i zrobiło się marnie, komentarze pod różnymi artykułami powalają tępotą i bezmyślna agresją, nawet na FB pod własnym nazwiskiem ludki bezwstydnie popisują się swoim kretynizmem.. dlatego pierogi żegnają się powoli z netem, z czego szalenie się cieszy pierogowy kręgosłup, zwłaszcza ten fragment w odcinku szyjnym big_grin
      • amityr Re: Zaglądam tu czasem 01.05.14, 23:01
        Popieram
        • zagfost_ka Re: Zaglądam tu czasem 02.05.14, 07:28
          Kiedy pierogów już nie ujrzymy, to nie tylko u 50-latek,
          ale w całym internecie nastąpi niewyobrażalna nuda.
          A przecież 'się kręci', tylko 'ludzie już nie tamci'.
          Nic nie jest stabilne, wszystko się zmienia - o czym
          powinno się pamiętać. Zdobyte doświadczenie przekazać
          mniej 'rozgarniętym', a nie pisać, że wszystko ma się ...
          w nosie. Gdybyż nie to bezgraniczne przekonanie
          o własnej nieomylności - pierogi byłyby bardzo smaczne.
          • filip505 Re: Zaglądam tu czasem 02.05.14, 17:29
            .....smutna ale prawda,mimo to lubie pierogi,z jagodami tez,
            • filip505 Re: Zaglądam tu czasem 03.05.14, 01:36
              ......pewnie juz spicie glebokim snem a ja dopiero w gory sie udaje,
              pozdrawiam,
          • pierogi_z_jagodami Re: Zaglądam tu czasem 03.05.14, 15:35
            pierogi i tak są smaczne, o czym nieomylnie informują smile
    • graga211 Ja także czasem zaglądam 07.05.14, 12:13
      Ja także czasem zaglądam, choć powinnam była przejść już do klasy wyżej.
      Dopóki jednak będzie tu choćby jeden znany mi sprzed lat weteran lub jedna weteranka, to będę zaglądać. Tu ładuję akumulatory i wraca mi optymizm, uśmiech i chęć do działania.

      Najwidoczniej ten przedział wieku wyróżnia się czymś, czego brakuje zarówno młodszym jak i starszym, m. in. ciągle nie gasnąca ciekawość życia, choć przecież pięćdziesięciolatki dobrze je już znają i wiedzą, czego można się po nim spodziewać. Wspaniale też łączą powagę z satyrą i tryskają energią, choć tu i ówdzie zaczyna je już strzykać, a zawiasy skrzypieć. Potrafią śmiać się z siebie samych; nie utyskują, nie mamrają i nie pouczają, gdyż wiedzą, że do mądrości trzeba samemu dorosnąć.
      Dlatego lubię tu zaglądać.
      Wszystkich serdecznie pozdrawiam, a Natlę, Del.wę i Sagiego ze szczególną atencją.
      [Sagi, ciepnij mohera w kąt!]
      • izis52 Re: Ja także czasem zaglądam 07.05.14, 13:48
        Pozdrawiam cieplutko Gragę, miłego rzadkiego gościa. Domniemam, że masz się dobrze, nawet, gdy coś strzyknie lub zaskrzypi. Założenie wynika z pogodnego kontemplowania forumowych gagu-gadu. Życie czasem stawia nas do kąta, ale grunt mieć w sobie tyle energii i ochoty, aby z tego kąta wyłazić do ludzi. Ciepło na polu, przyroda pokazuje, jaki piękny ten świat. Mamy więc klimat do ściągania moherów, czy innych czapeczek z jednokierunkowym polem widzenia. Moi wnukowie z pierwszej gimnazjalnej uświadamiają nam jak ten czas..., a także przekazują, co aktualnie w trawie piszczy, aby dziadkowie z duchem czasu dreptali big_grin
        • graga211 Re: Ja także czasem zaglądam 07.05.14, 15:59
          To prawda, że 'osobiści' licealiści dopingują do patrzenia w przyszłość, miast oglądania się za siebie.
          Po powrocie ze spotkania klasowego (z ok. 50 rocznicy matury) było mi to potrzebne.
          Jeszcze raz wszystkiego dobrego a nawet najmilejszego!
          • filip505 Re: Ja także czasem zaglądam 07.05.14, 17:24


            Najwidoczniej ten przedział wieku wyróżnia się czymś, czego brakuje zarówno młodszym jak i starszym, m. in. ciągle nie gasnąca ciekawość życia, choć przecież pięćdziesięciolatki dobrze je już znają i wiedzą, czego można się po nim spodziewać. Wspaniale też łączą powagę z satyrą i tryskają energią, choć tu i ówdzie zaczyna je już strzykać, a zawiasy skrzypieć. Potrafią śmiać się z siebie samych; nie utyskują, nie mamrają i nie pouczają, gdyż wiedzą, że do mądrości trzeba samemu dorosnąć.
            .....graga,to wielki complement to co napisalas,mam nadzieje ze jak sie szefowa obudzi
            to jakies oficjalne podziekowanie wyskrobie,ale ja tez z podobnych pobydek tu zakotwiczylem,
            pozdrawiam,
            • filip505 Re: Ja także czasem zaglądam 07.05.14, 17:27
              ......amityr,dosc tego dziecinnego obrazania sie,wracaj na stale,
              pozdrawiam,
            • graga211 Filipie 07.05.14, 18:26
              Bardzo nieskładnie to napisałam (dopiero teraz widzę), ale cieszę się, że sens złapałeś.
              I w ogóle, że się odezwałeś.
              Jak tam rybki, ciągle biorą?

              A szefowej nie budźcie - drzemka dobra jest na wszystko.
              • filip505 Re: Filipie 07.05.14, 18:46
                .....my niebudzimy jej nie dla jej dobra tylko swego,chcemy zyc,
                ---a rybki ???,jak politycy,zazwyczaj biora ale zazwyczaj trudno zlapac,
                niedawno slyszalem takie porownanie I bardzo mi sie spodobalo,
                a tak naprawde to poczatek sezonu pstragowego mam bardzo dobry,
                innych ryb poza lodem prawie nie lowilem,ciut na naszych osiedlowych
                jeziorach ale bez wiekszych sukcesow,w ostatnia sobote swoj wedkarski
                samochod odsmradzalem bo jakims cudem piec pstragow pomieszkalo w
                bagazniku przez dwa tygodnie,niezbyt przyjemne zajecie chociaz zwiazane
                z rybami,na szczescie z sukcesem zakonczone,
                • graga211 Re: Filipie 07.05.14, 20:08
                  N-o-o, 5 pstrągów przez 2 tygodnie poza wodą, to nie w kij dmuchał! Nie wiem, czy u mnie samochód byłby jeszcze do użytku, heh.
                  Ostatnio ryby tak bardzo mi pachną inaczej, że już nieomal całkiem z nich zrezygnowałam. Długo je czuję na rękach mimo metalowego "mydełka", a myjki i ściereczki muszę potem wyrzucać. Nie wiem, co się stało.
                  Bawiłam nad jeziorami, gdzie dużo łowiliśmy i potem trzeba było ryby sprawić i podać.
                  Najwyraźniej zemściły się...-wink

                  • natla Re: Filipie 07.05.14, 23:02
                    Grażątko kochane, jak że sie cieszę Twoim widokiem. Nie wybierasz się gdzieś w moje okolice? Nie czas na powtórkę? big_grin Możemy też Izis odwiedzić w pięknym Kraku. A o klasie wyżej nawet nie wspominaj, bo jak tak dalej pójdzie, to Poduszeczka będzie musiała nazwę forum zmienić wink
                    Dzięki za piękne słowa o forum, choć nie wszyscy je podzielają i czasem niestety mają rację.
                    Ale co tam, wiosna piękna, kanikuła przed nami i byle zdrowie dopisywało, to co mamy utyskiwać albo uTUSKiwać wink Nie jest źle, wojażujemy w miejsca, o których sie wielu nawet nie śniło przed 20 laty, życie nas trzyma bardziej w realu niż w internecie, a samopoczucie stosowne do wieku, jakoś daje żyć w optymizmie. smile Buźka!
                    • graga211 Re: Natla 08.05.14, 10:52
                      Widzę, że dowcip nadal Ci służy - "...jak tak dalej pójdzie, to Poduszeczka będzie musiała nazwę forum zmienić" - aż monitor oplułam i teraz muszę go czyścić. Na szczęście mam pod ręką screen cleaning wipes big_grin

                      Ale wymyśliłaś turę: Bielsko - Katowice - Kraków!
                      Ale nic to, skoro "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu".
                      Uściski! http://i54.tinypic.com/ebefkm.gif
                      • izis52 Re: Natla, Graga 09.05.14, 11:05
                        Zapraszam od serca, do majowego Krakowa. Wszystko kwitnie i pachnie. Turystów jeszcze nie za dużo, wszystkie ogródki kawiarniane wokół Rynku czynne.
                        Z dołka mnie wyciągniecie na pewno, przy waszym poczuciu humoru oraz energii.. Samam ci została jak palec, od wczoraj do końca miesiąca, jeśli nie liczyć zdawkowych kontaktów z pracowitymi dziećmi, wnukami, co to już w gimnazjum. Pochłonięci netem, sportem, a może koleżankami ? Co raz mniej o nich wiem sad. W dołek wpadłam nie z powodu rozstania lecz innych spraw. Miałam napisać "perspektyw", ale konkretnie - widoki nieszczególne wink.
                        Mnie się bardzo podoba - pięćdziesięciolatki to my, a co ? Ósmy krzyżyk Iźka, czyli 70-kę oraz nieokrągły jubileusz razem, uczciliśmy całkiem niedawno na Cyprze. Osobiście zorganizowałam (bez biura podróży), ku zadowoleniu przyjaciół, miłą odskocznię od codzienności. Wyspa urodziwa, tylko czemu tam Unia nie wprowadza organizacji ruchu po bożemu ? Na szlakach turystycznych jazda z angielska i pod prąd z europejska smile.
                        Plaże nawet mają w angielskim stylu smile.

                        http://i58.tinypic.com/29ykvhl.jpg

                        • graga211 Re: Natla, Graga 09.05.14, 16:24
                          Izis, wielkie dzięki za sympatyczne zaproszenie, lecz w moim przypadku to nie taka prosta sprawa. Krakowianką jestem i rodzina by nie wybaczyła pobytu bez odwiedzenia każdego. A odwiedzić, to znaczy...no, wiadomo już co. Nie ogarnę!
                          A szkoda, gdyż widzę, że nadzwyczajnie ciekawie by było zasiąść w kawiarnianym ogródku na Rynku i poklachać o wszystkim nie tylko ważnym.

                          Ale nigdy nic nie wiadomo...
                          Natlę napadłyśmy znienacka i było fantastycznie. http://i36.tinypic.com/2q0q5v5.gif
                          • filip505 Re: Natla, Graga 09.05.14, 18:58
                            .....mnie zawsze interesowalo to co bedzie potem,niestety wiek to troche
                            zweryfikowal,
                            • tamaryszek44 Re: Natla, Graga 09.05.14, 20:39
                              Tak daleko jak do Krakowa, to nie się nie wyrwę tak ot tak. Za daleko!
                              Ja tez tu zaglądam i dobrze mi z tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka