Dodaj do ulubionych

Genealogia

25.02.20, 15:47
Wciągnęłam się kilka lat temu, chciałam tylko znaleźć potwierdzenie rodzinnej, ustnie przekazywanej wersji (takie tam - np. prababcia była córką króla lub dziadek dowodził bitwą pod Stoczkiemsmile. Wciągnęły mnie te poszukiwania jak wir w rzece, odnalazłam gałęzi kilka (wspólny pradziadek lub prababka), spotkałam ich "na żywo" i drzewo mi się rozrasta do niebotycznych rozmiarów. A potwierdzenie ustnej historii oddala się wciąż w czasie... To drzewo Taty, czeka mnie jeszcze drzewo Mamy, o mężowskim nie myślę, bo jego kuzynka wydała księgę. Niesamowita podróż w czasie, szczególnie do XIX wieku (wcześniejszy okres bez fotografii, więc brak dokumentacji). Teraz siedzę, rozrysowuję drzewko i spisuję historię, stąd nie codziennie mam siłę korzystać z forum. Ale polecam i początkującym służę radą i wskazówkami. Żaden ze mnie fachowiec, ale doświadczony przez korzystanie z różnych źródeł amator. Odnalezienie metryki przodka, o którym nic się nie wiedziało - a tu pojawia się imię, dwie żony, chmara dzieci - to uczucie rywalizujące z orgazmemsmilesmilesmile

--
od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
Obserwuj wątek
    • x94x Re: Genealogia 25.02.20, 16:44
      To bardzo ciekawe hobby. Mam w domu książkę, genealogia ze strony męża, kilka wieków wstecz z herbemsmile Bardzo ciekawa historia, zdjęcia sprzed lat, można się wzruszyć, pozdrawiam.
    • engine8 Re: Genealogia 25.02.20, 20:58
      JA sie kiedys dawno za to wzialem - Mama byla kopalnia widomosci..... i to drzewo mnie przeroslo.
      Podzielilem na kawalki ale po 10 latch rosnie jak glupie i to w kazda strone....
      Czasami sie przydaje ale corz rzadziej. Nasdtpne pokolenie jak na razie wogole nie jest tym zainteresowne.
    • came_lia Re: Genealogia 25.02.20, 21:35
      Moja znajoma od kilku lat tym się zajmuje.Jest to bardzo czasochłonne.Przy okazji naszych spotkań opowiada mi jaką rodzinę ,,przeleciała " smile
      Trochę próbowałam ale skończylo się na czytaniu książek i odwiedzeniu miejsc urodzenia moich rodziców .
      Może jeszcze kiedyś spróbuję ,bo koleżanka ciągle namawia i mówi,że służy pomocą.
      • filip505 Re: Genealogia 26.02.20, 04:09
        zrobilismy porownawcze testy DNA ,ja jestem troche zniemczonym slowianem,czyli
        zgodnie z historja rodziny,natomiast zona okazala sie wikingiem, co bylo zaskoczeniem,
        stad pewnie zamilowanie dzieci do wody choc sadzilem ze to przez moje zamilowanie
        do sportow wodnych, zagli ,wiosel,itp, czego jak raz zona nie przejawia,ale lepiej moze
        za gleboko nie szukac,moga byc niespodzianki,
        • x94x Re: Genealogia 26.02.20, 06:22
          Ja doszłam do pradziadka, mam wyjątkowy talent do pewnego języka obcego. Okazało się, że mój pradziadek posługiwał się tym językiemsmile Czasami można się dowiedzieć ciekawych rzeczy o swoich przodkach korzeniach, załączam pozdrowieniasmile
    • sagittarius954 Re: Genealogia rodzinna 26.02.20, 20:21
      Z biegiem czasu i dochodzenia do wieku bardzo dojrzałego , myślę że każdego dosięga myśl o odtworzeniu drzewa rodzinnego powiązań ludzkich i wpływu historii na życie ludzi . Najdziwniejsze w tym wszystkim jest beztroska z jaką podchodzi sie do tych spraw za młodu . Lekceważy sie je , bo przed sobą mamy jeszcze szmat życia . Mówię mamy bo niby jestem przeświadczony ,że w większośc ludzi odbiera te sprawy własnie w ten sposób . Oczywiście mogę się mylić .

      Od momentu choroby miałem dużo czasu ,ale nie tak dużo abym mógł zagłębić się w napisanie takiej książki , stworzenie drzewa tym bardziej ważnego , że już w internecie kilka ładnych lat temu wpisując swoje nazwisko w google i na stronie nazwiska polskie zobaczyłęm że to jest nazwisko schodzące bo raptem chodzi o 160 osób . A żeby było ciekawiej moje nazwisko kończy się na samogłoskę gdzie jest nasz 30 kilka osób . Ale ponieważ znałem kłopoty w latach 60 tych z pisownią i omyłkowym wpisywaniem nazwiska tak samo brzmiące lecz kończące się na inna samogłoske jest tych osób 130. razem 160.

      Dodatkowo odkryłem że o tej samej nazwie znajduje się część miejscowości na ternie polski . Cóż to oznacza . A chyba nie mniej nie wiecej niż to że nazwisko zostało wzięte z tej miejscowości i przidkowie napłynęli - skądś .
      Dalsze działania mogą mieć miejsce dopiero wtedy, gdy ustaną całkowicie moje ekonomiczne zobowiązania . A z tymi jest wiadomo . Ciągle śą i nie chcą się zakończyć .Bo drzewo drzewem ale ono nie ma zapisanej historii . Nazwisko to nie wszystko bo historia ich jest ciekawsza od niejednego filmu fabularnego .



      Ale oczywiście korci mnie aby podjechać do parafii mojego ojca i w ksiągach parafialnych sprawdzić co i jak . Jak daleko mógłbym zajśc ? Może daleko może zupełnie blisko tajemnica dopiero do odkrycia . Chodzi tylko o to uczucie szukania korzeni , chociaż bardzo dobrze mi z tym co jest . Uważam się za Polaka i żadna nawet najgorsza prawda nie może tego zmianić . A tzreba wiedzieć że w drzewach genealogicznych różne cuda mogą się zdarzyć . Wystarczy zobaczyć drzewo Jezusa , dzisiaj tak niepopularnego . Ale jestem przeświadczony że to moda która przejdzie i następne pokolonia uwolnią się od niej .

      chciałem jeszcze dodać że zawsze uważałem o wielkim czasie jaki mi pozostał aby zając się sprawami nie tylko korzeni ale odbudowaniem instytucji rodziny . O tym ile waży matka w rodzinie mogłerm się przekonać, kiedy jej zabrakło . Dlatego ciągle powtarzam wnuczce, pytaj - bo możemy oboje zniknąć i pozostaniesz z tymi pytaniami tak samo jak i my . To następny aspekt tej sprawy .
      • x94x Re: Genealogia rodzinna 26.02.20, 21:23
        Ludzie poszukują korzeni. Kiedyś do mojego rodzinnego domu przyjechał człowiek, który jako 4-latek podczas wojny schronił się ze swoja rodziną u moich dziadków. Ze szczegółami opowiadał historię bombardowań oraz opisywał podwórko, okolice. Niewiele pamiętał, ale znał z opowieści babci. Jego wnuczki chciały poznać tę rodzinę, u której się wtedy schronił. Moja babcia też mi opowiadała podobną historię. Szkoda, że wtedy tego nie spisywałam, pozdrawiam.
    • came_lia Re: Genealogia 29.02.20, 23:14
      Taka ciekawostka dla poszukiwaczy swoich korzeni w rodzinie.W Wilnie na cmentarzu na Rosiie są na niektórych grobach symbole drzew z obciętymi konarami.Oznaczają one człowieka zmarłego bezpotomnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka