Dodaj do ulubionych

Zaprawy na zimę :-)

02.08.05, 16:00
Dziś 15 kg jabłek papierówek do słoiczków.8 kg wiśni jeszcze czeka na przerób-
dżem. Na razie wydrylowałam. Te czynności (przy małej pomocy syna)zajęłymi od
rana tzn. od 6.00 już byłam na targowisku (z przerwą na prasę i kawę)do tej
pory.
Obserwuj wątek
    • wiktoria53 Nalewka wiśnowa 02.08.05, 16:25
      Co prawda to nie przetwór zimowy ale...........równie dobry
      • wiktoria53 Czarna porzeczka w gęstym syropie 02.08.05, 16:28
        wykorzystywana do placka z kremem.
        • krista57 Re: zapełnianie piwniczki...... 02.08.05, 17:39
          Rowniez dopiero skończyłam "przerób".
          Wisnie parzone /Reginy/ włozone do słoiczków.
          Zrobiona konfitura z malin.
          12 kg ogórkow zakiszone normalnie i zrobione do żydowsku/równiez przepis Reginy/.
          Jestem "padnięta".
          • regine Re: zapełnianie piwniczki...... 02.08.05, 22:24
            Dziś "poszły " do piwniczki, ogóreczki kiszone.Na jutro naszykowana porcja
            po "żydowsku".W planie są brzoskwinie w syropie i dżem morelowy.Niewiele tego
            robimy, dlatego,że dzieci przylecą na Boże Narodzenie.Później nie wiadomo, a ja
            takich ilości nie pochłonę.Dziś robiłam przegląd zapasów w piwnicy.Dużo
            wszystkiego jeszcze jest ,więc tylko brakujące "pozycje" uzupełniamysmile)
            • gwiazda37 Re: zapełnianie piwniczki...... 02.08.05, 22:53
              A może by tak od razu przepis.........
              Ja też zapełniam powoli piwnicę przetworami....... Do zrobienia mam jeszcze
              surówki, papryka i dynia. Apropos dyni, mam świetny przepis na dynię w zalewie
              słodko kwaśnej....
              • wiktoria53 Dynia.... 02.08.05, 22:55
                lubię tylko jej nasiona, ale przepis mozesz podać na pewno ktos skorzysta
                • maladanka Re: łomatko! 02.08.05, 23:02
                  Wy naprawdę tak w tych roslinkach,słoiczkach itp?
                  bardzo mi się podobająprzetwory na półeczkach - cudowne jesteście,chłopy - na
                  forum !- tu same skarby! Ja kiedyś robiłam ale z piwnicy albo ukradli, albo sie
                  popsuło,ponieważ piwnica ciepła, w mieszkaniu - też nie bardzo się chce
                  trzymać, no i tak sladowo zrobiłam dżem z czarnej porzeczki i zrobię potem
                  powidło śliwkowe- bo to mi wychodzi.
                  • regine Re: łomatko! 02.08.05, 23:34
                    Oj powidła śliwkowe z tych najzwyklejszych pod słońcem "węgierek" smile)
                    Pycha, ale najlepsze są te smażone przez kilka dni 6-7, zapas mam z 2003 roku
                    jeszcze .Ubiegła jesień poza krajem, ta też będzie taka, więc dopiero za rok
                    uzupełnię zapasy.Lubię je do ciast wszelkich i zimą z bułką do ciepłego mleka.
                    Ale z powideł śliwkowych i odrobiną powideł z dzikiej róży(tej pełnej,
                    czerwonej),robię pączki.Pyszności, mniam, mniam...Ale nie mam komu teraz smażyć:
                    (((
              • malwina52 Re: zapełnianie piwniczki...... 03.08.05, 06:55
                witam gwiazdeczke! kiepska ze mnie gospodyni,
                ucze sie od Was dziewczynki,
                wiec ladnie prosze o przepis,
                sprobuje zrobic smile)))))))))
                • toskania8 powidła 03.08.05, 20:09
                  do dobrych powideł potrzebna jest :
                  1. węgierka - porządne stare drzewo, żadne wynalazki, zebrana jak najpóźniej,
                  jak jest już taka pomarszczona, idealnie byłoby po pierwszych przymrozkach,
                  więc październik, najwcześniej koniec września
                  2. patelnia - najlepiej taka wielka mosiężna odziedziczina po ciotkach,
                  wchodzi na niż ze cztery kilo śliwek naraz, szybko paruje, nic nie przywiera,
                  więc smaży się szybko i świetnie; w braku takowej - bardzo duży bardzo płaski
                  rondel z bardzo grubym dnem, mniejsze ilości owoców smażę na dużej patelni od
                  kompletu stalowych garnków, też jest dobrze

                  UWAGA !! prawdziwe powidła według starych książek smaży się bez grama cukru !
                  dlatego śliwki muszą być bardzo dojrzałe.
                  No a reszta to już dziecinnie proste - wydrylowane połówki na patelnię lub do
                  gara, cały czas mieszać od dna drewnianą szpatułką tak długo, aż zrobiona przez
                  środek ścieżka do dna nie zleje się sama tylko zostanie. Gorące do słoików ,
                  zakręcić i koniec Stoją dwa lata jak nic (tylko przeważnie tak długo nie
                  ocaleją).
                  • tesunia Re: zimowa spizarnia. 03.08.05, 22:07
                    zamrozilam dzis fasolke szparagowa i marchewke.....

                    ciekawa jestem tych papryk w sloiki i co tam jeszcze upychacie??
                  • danurn Przygoda z dynią 03.08.05, 22:10
                    Opowiem wam moją przygodę z dynią. Na wiosnę 2002 kupiłam sadzonkę sasanki w
                    doniczce i posadziłam w ogródku przed domem. Po niedługim czasie oprócz sasanki
                    coś zaczęło szybko rosnąć, z wyglądu dyniowate. Zostawiłam, a potem zaczęło
                    kwinąć na żółto i jeszcze później dynia zaczęła wychodzić na chodnik i ulicę. W
                    momencie likwidacji gdzieś pod koniec sierpnia zebrałam 60 dynii/sic!/a to nie
                    był koniec/ jeszcze kwitły. No i zaczęłam rozdawać wszystkim wokół i sama
                    zrobiłam zaprawę właśnie słodko-kwaśną do dynii. Była wspaniała i bardzo
                    smaczna. Nasłuchałam się komplementów od częstownych nią gości.
                    • tesunia Re: Przygoda z dynią 03.08.05, 22:19
                      o rany danurn,...ale obrodzilywink)
                      u mnie nichce toto rosnac,ale cukinia rosnie swietnie,
                      tez jednego roku sasiadka przyszla z prozba i dostala w zamian zostawiajac
                      przepis na zupe z cukinii.
                      • danurn Re: Przygoda z dynią 03.08.05, 23:57
                        No i jak ta zupa? smaczna była, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić zupy z
                        cukinii, ale np, cukinia z grilla jest bardzo dobra w przeciwnieństwie do
                        papryki, którą robiliśmy w sobotę i nie była zbyt smaczna. Robiliśmy też
                        pieczarki z grilla smarowane masłem, do tego 1,6 kg kotletów z karkówki/bardzo
                        dobre/. Do tego zrobiłam też sos majonezowo-kaparowy, był pyszny.
                        • tesunia Re: zupa z cukinii 04.08.05, 10:14
                          daje pare kartofelkow i wkrajam cukinie,
                          wszystko miksuje gdy gotowe,wciskam troche soku z cytryny,
                          dodaje kreweki i smietane i koperek i wcinam z grzankami,
                          nam smakuje .
                  • natla Re: powidła 04.08.05, 08:44
                    Toskanio, nie było jesieni, aby nie były robione powidła identeycznie jak
                    piszesz. To było coś w rodzaju rytuału. Mam olbrzymią mosiężną misę, tylko do
                    tego celu używaną. Niestety od kilku lat nie można u nas kupić ani wyżebrać wink
                    węgierek. Dostaję trochę ze znajomego ogrodu, ale to na "potrzeby bieżące"
                    ledwo starcza.
                    • tesunia Re: a jak robiecie buraczki czerwone na zime?? 04.08.05, 10:16
                      chodzi mi o wszelakie przetwory z nich.
                      • gwiazda37 Przepis na dynię marynowaną 04.08.05, 10:31
                        Dynię oczyścić z nasion i zewnętrznej skóry, pokroić w kostkę 2/2cm, sparzyć na
                        sicie (przlać wrzątkiem) i ułożyć w słojach.
                        Zalewa:
                        1 litr wody
                        2 łyżeczki soli
                        60 dkg cukru
                        10goździków
                        1/2 łyżeczki pieprzu w ziarkach
                        2 liście laurowe
                        niecałą torebkę cynamonu To wszystko zagotować dzień wcześniej.

                        Na drugi dzień zagrzać tylko zalewę i dodać 1 szklankę octu 10%.

                        Pasteryzować 20 minut
                        Smacznego. Taka dynia jest bardzo dobra do mięsa.

                        Ja zawsze robię więcej zalewy, bo ta porcja jest za mała na dużą dynię.
                        • tesunia Re: Przepis na dynię marynowaną 04.08.05, 22:02
                          gwiazdko,
                          mozna ten ocet zastapic sokiem z cytryny??
                          mam chcec zrobic cusik takiego.
                          • gwiazda37 Re: Przepis na dynię marynowaną 05.08.05, 17:06
                            Nigdy nie próbowałam zamiany octu na sok z cytryny......... Może warto
                            spróbować..........
                            • tesunia Re: Przepis na dynię marynowaną 05.08.05, 20:42
                              gwiazda37 napisała:

                              > Nigdy nie próbowałam zamiany octu na sok z cytryny......... Może warto
                              > spróbować..........

                              polecam na wytestowanie,
                              smak nam podchodzi,jest lagodny.
    • toskania8 jeszcze o powidłach - śliwki węgierki 05.08.05, 18:57
      ja jestem w lepszej sytuacji, niż Ty, natlo. Po pierwsze niedaleko mojego domu
      jest chyba ostatni w mieście prawdziwy terg, gdzie przyjeźdżają nie handlarze,
      tylko roknicy ogrodnicy a nawet działkowicze. Stąd można tam dostać prawdziwe
      jabłka starych odmian, różne inne owoce a też i najprawdziwsze węgierki. Albo
      pomidory malinówki i wole serca od Pana Krzysia - jak pachną, jakie soczyste,
      ogromne.
      A jak by mi tego było mało, to tuż za miastem zaczyna się Park Krajobrazowy
      Doliny Dolnej Wisły (chyba tak się nazywa) . I tam, na łagodnie nachylonych ,
      nasłonecznionych stokach jakież bogactwo sadów i żadne tam wynalazki.
      Najprawdziwsze stare jabłonie , wiśnie, śliwy. Wiosną jedno wielkie morze
      kwiatów . A latem - jakie to dojrzałe w słońcu, jakie słodkie.
      Jest tam taka wieś Strzelce Dolne, pięknie położona . Tamtejsze gospodynie,
      łącząc tradycję z żyłką biznesową wymyśliły i wyprodukowały Powidła
      Strzeleckie. Co roku we wrzesniu jest wielkie Swieto Śliwek - smaży się je na
      powietrzu w ogromnych starych kadziach (nad ogniskiem, nie na żadnym tam gazie
      czy prądzie), są występy folklorystyczne, różne zabawy, oczywiście jarmark,
      gdzie można te powidła kupić jak też i inne smakołyki. No i zabawa jest na
      całego. Ale ja usmażę jednak swoje powidła, tylko śliwki tam kupię. A przy
      okazji jeszcze landsbergi, renety, koksy i podobne rarytasy.
      A strzeleckie gospodynie wygrały wiele konkursów na potrawy regionalne i
      tradycyjne, ostatnio chyba na zeszłorocznej POLAGRZE a teraz wystąpiły o
      zarejestrowanie powideł jako produktu regionalnego w Unii Europejskiej. Tylko
      pochwalić.
      A wszystkich zapraszam we wrześniu na Święto Śliwki, naprawdę warto.
      • wiktoria53 Fasolka szparagowa-żółta 06.08.05, 17:25
        Właśnie zamroziłam 5 kg.
        • wiktoria53 Śliwki dość drogie 3,50 zł /kg 11.08.05, 12:37
          Wiśnie jeszcze można kupić u nas po 4,00 zł /kg
          • regine Re: Śliwki .....i kwasek cytrynowy.... 11.08.05, 21:14
            Śliwka węgierka,dopiero się zaczęła...Więc jest jeszcze droga...Może z czasem
            potanieje pod koniec sierpnia,początek września.Ta późniejsza jest najlepsza na
            powidła.
            Tesuniu !!! Możesz spróbować z kwaskiem cytrynowym, choć ja robię wszystko z
            octem.Ale kwasek cytrynowy też dobrze konserwuje, no i jest zdrowszy smile)
            • regine Re: Węgierka marynowana z goździkami.... 11.08.05, 21:19
              Czy któraś z Was robi ,śliwkę węgierkę (tą zwykłą), tak na ostro, do mięs ???
              Kiedyś robiła tak moja mama ,ale zapomniała jak...Mam chęć na takie śliwki.
              Więc jeśli ktoś zna przepis, sprawdzony, bardzo proszę o podanie.
              Z góry dziękuję.
              • toskania8 Re: Węgierka marynowana z goździkami.... 12.08.05, 20:51
                przepis na śliwki marynowane z ksiązki kucharskiej , pisanej ręcznie,
                odziedziczonej po moich Cioteczkach (prowadziły rewelacyjną kuchnię),
                przepisuję dosłownie :

                Śliwki marynowane Janki
                2 szklanki wody,
                1 szklanka octu 10 %
                (2) 3 - 4 szklanek cukru (cukru zwiększyłyśmy ilość)

                z cukrem zagotować wszystko razem (tzn. składniki marynaty, śliwki nie - p.m.)
                i zalać śliwki na gorąco.
                Pozostawić do jutra, następnego dnia zlac marynatę, zagotować, ewent. dodać
                cukru do smaku i znowu zalać śliwki gorącą. Następnego dnia powtórzyć. Na
                trzeci dzień zlać marynatę, zagotować i na gotującą wrzucać sliwki, nie
                wszystkie naraz, tak po 10 - 15 szt, zaraz wyjmować łyżką cedzakową, wkładać do
                słoików, zalać goracą marynatą, zamknąć. ( w przepisie jest, żeby owinąć
                pergaminem, ale oczywiście zamknąć twista.
                Obok są jeszcze śliwki w occie z Kobiety i Życia - daje się 2 szkl cukru,
                szkla octu i "wodę do uzupełnienia, " chyba do smaku, 2 dkg goździków i kawałek
                cynamonu, śliwki zalewa się też 3 razy, ale raz chłodną a potem coraz
                cieplejszą marynatą, łącznie cztery razy, ostatni raz wrzącą. I do słoików.

                Moja mama robiła tę pierwszą wersję, bez przypraw, były pyszne.

                Ale znalazłam jeszcze coś ciekwego w tej książce, chyba sama wypróbuję.
                Cytuję za wklejonym do ksiązki wycinkiem z jakiejś gazety.

                Marynowane w winie.
                Jest to bodaj najlepszy sposób na najlepsze śliwki marynowane. Butelkę lakkiego
                czerwonego wina (może być domowe), szklanę mocnego 10 % octu,, 1 kg cukru i
                przyprawy: parę goździków, kawałek cynamonu, zagotować i ostudzić. Ledwo ciepłą
                zalewa zalać 2 kg jędrnych, opłukanych śliwek. Na drugi dzień zlać zalewę,
                znowu zagotwać i już cieplejsza zalać owoce. Trzeciego dnia zalać śliwki wrzącą
                zalewą, wreszcie czwartego na wrzacą zalewę wrzucić śliwki i zagotować na małym
                ogniu. Przechowywać w słoikach.

                Do tego jeszcze dwie moje uwagi. To po pierwsze muszą być najprawdziwsze
                wegierki, nie żadne wynalazki, wtedy są najlepsze a poza tym musza być bardzo
                dojrzałe. Więc należy je robic najwcześniej za miesiąc, bo teraz jeszcze nie ma
                węgierek.
                Ja będę robić pod koniec września, jak wrócę z wakacji, tak jak i powidła.
                • regine Re: Węgierka marynowana z goździkami.... 12.08.05, 21:06
                  Dziękuję Toskanio smile)Wydaje mi się,że ten domowy sprawdzony po Cioteczkach,
                  będzie najlepszy...A co do goździków, to nie przepadam za nimi.
                  Więc będzie bez goździków i cynamonu.
              • tesunia Re: Węgierka marynowana z goździkami..../regine 13.08.05, 10:42
                nie robilam nigdy tak sliweczek,
                ale znalazlam przepis
                "wegierki jak korniszony"
                moze to cos podobnego??

                ..ulozyc sliwki w kamiennym naczyniu.
                ...Zagotowac sok cytrynowy lub ocet z listkami bobkowymi i pieprzem,
                ...dodac troche imbiru(tu mozna chyba zamienic na gozdziki)
                ...posolic i ostudzic
                ..sliwki przelozyc wisniowymi listkami
                ..zalac octem
                ...obwiazac i przechowywac w chlodnym miejscu
                ...podawac do pieczystego jak korniszony.
            • tesunia Re:reginko .....i kwasek cytrynowy.... 11.08.05, 21:22
              ...
              przymierzam sie wlasnie do testowania salatek,
              ktore zawieraja ocet....buraczki juz wiem,ze sa pychotka z kwaskiem
              cytrynowym/sokiem cytryny,
              teraz od poniedzialku startuje nastepne,moze cena na warzywka spadnie co nieco,
              straszna drozyzna w tym roku na niesad((((((((
              • toskania8 Re:reginko .....i kwasek cytrynowy.... 14.08.05, 22:03
                tesuniu, w to będzie bardzo ostre, sam ocet ! ja wolę tak po mojemu,
                rozcieńczany wodą, a nawet wody jest dwa razy więcej, są wtedy takie słodko -
                kwaśnie, dla mnie pyszne, ale może ktoś lubi takie bardzo ostre
                • tesunia Re:reginko .....i kwasek cytrynowy. /toskania... 14.08.05, 22:07
                  a powiem Ci,ze dla mnie smaczniejsze jak z octem,
                  a moze sie juz do tego cytrynowego smaku przyzwyczailam?wink

                  juz sie sloiczek grzybkow zagotowuje na zime
                  i salatka grzybowa bedzie przeprzyszna smile
                  • wiktoria53 Zaprawy na zimę. 09.09.05, 18:23
                    Już żadnych zapraw nie robię. Dość już mam robienia tych zapasów.
                    • kla-ra Re: Zaprawy na zimę. 10.09.05, 20:15
                      Rany,ale dobra przerabiacie,az zazdroszcze Waszym rodzinom.
                      Slinka mi poleciala.
                      Pozdrawiam dzielne dziewczyny!
                      • krista57 Re: Zaprawy na zimę. 13.09.05, 11:23
                        Temacik do przodu ...zabieram sie za marynowanie sliwek,chcialam porownac
                        proporcje wody z octem wg przepisu Toskanii i moim.

                        Sliwki węgierki w tym roku obrodziły jak nigdy...nazrywałam 3 wiadra i koncze
                        przerabianie czyli powidla idą do słoika,część zamrożona i do zrobienia sliwki w
                        marynacie.
                        Ide ratowac kuchnia....końcówka smazenia powideł,nie moge juz zmnieszyc palika.
                        Wypryskuje z garnka.......czy tylko u mnie ???
                        • wiktoria53 Re: Zaprawy na zimę ?Już z tym skończyłam 13.09.05, 18:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka