Dodaj do ulubionych

festyn parafialny

14.08.05, 14:46
juz w mojej parafii kolejny,
i bardzo udana impreza,
obkupilysmy sie w ciasto domowej produkcji,
pociagnelysmy losy, poplotkowalysmy
a wieczorem wybieramy sie na wystepy zespolu,
to chyba zachodnia moda do nas przenika
Obserwuj wątek
    • august2 Re: festyn parafialny 14.08.05, 17:04
      ... a czy to pasuje zeby
      "plotkowac" na parafialnym festynie??
      • malwina52 Re: festyn parafialny 15.08.05, 00:09
        jak zawsze Auguscie Twoja uwaga jest sluszna,
        napewno nie wypada, ale pokusa ogromna jak sie
        spotyka tylu znajomych to zawsze istnieje
        szansa zejscia na tematy plotkarskie,
        oczywiscie to niewinne ploteczki, a ze to byl
        tez dzien odpustu to mysle, ze mam odpuszczone
        nie tylko to wink))))))
    • hania48 Re: festyn parafialny 14.08.05, 22:22
      Malwinko, czy ten festyn łączy się z odpustem? W mieście odpusty są mało zauważalne po za kościołem, ale w dzieciństwie byłam na całe lato wywożona na wieś, i pamiętam tamte odpusty. Tłum ludzi taki, że połowa mszę spędzałą wokół kościołą (nie było wtedy żadnego nagłośnienia), niektórzy na rozłożonych kocykach. Okolice kościoła obstawione wozami i bryczkami. Konie, w paradnej uprzęży, nierzadko przyozdobionej kwiatami, dzwokami, wstążkami, albo wyprzęgnięte i zwrócone łbem do wozu na którym stała skrzynia z obrokiem, lub z workami uwiązanymi na szyi. Obok jarmark, który wtedy wydawał mi się ogromny, z licznymi straganami na których różnorodne zabawki - piłki na gumce, blaszane koguciki, "strzelby-pukawki" o konstrukcji pompki do roweru z drewnianym korkiem na sznurku, no i lody nakładane łyżeczką od herbaty - to jedyne, co wywoływało naszą krytykę, bo w mieście były kulki, a tym samym porcje dużo większe! A w domu goście! Cały tłum dorosłych i co dla nas ważniejsze - dzieci. A przedtem przygotowania - najciekawsze dla mnie - prasowanie. Może nie tyle sama czynnośc prasowania, ile rozgrzewanie żelazka na węgiel! Żelazko używane było wtedy odświętnie, na codzień, co też było dla mnie ciekawe - maglownica ręczna. Tam nie było prądu (do 61 r., pod Ciechanowem).
      • tesunia Re: festyn parafialny 14.08.05, 22:55
        malwinko
        o jak ja kocham takie inprezysmile)

        haniu,mam podobne wspomnienia dziecinstwa z tej barwnej tlumnej zbieraniny
        ludziskow....ja zawsze ,pamietam chcialam pierscionek z zielonym
        oczekiem...wow ...jaka szczesliwa bylam,gdy Mama nam taki kupila.
        • dankarol Re: festyn parafialny 14.08.05, 23:02
          A ja najbardziej lubiłam tabliczki imbirowe smile))
          Dan-ka
      • malwina52 Re: festyn parafialny 15.08.05, 00:01
        Moj kosciolek jest pod wezwaniem Maksymiliana Kolbego,
        i to byl dzien odpustowy, ale to juz nie takie odpusty,
        teraz jest wystep kapeli do poznego wieczoru i biesiada
        parafian, jako atrakcje to porady lekarskie wielu specjalistow,
        pokaz motocykli, nie bylo kogucikow i straganow jarmarcznych
        a takie odpusty pamietam z dziecinstwa.
        • natla Re: festyn parafialny 15.08.05, 00:12
          Znów się powtórzę.....nie lubie tłumu i tandety (choć nie twierdzę, że tak
          jest), natomiast stragany z dziecinnych lat......co to była za radocha...wink)
          • malwina52 Re: wata cukrowa 15.08.05, 00:22
            toz to kazdy dzieciak mial
            buziaka umazanego w tej wacie,
            a te straganiki to dopiero byla
            pokusa, zawsze sie cos wyprosilo
            aby mama kupila, teraz dzieciaki
            dostaja komputery i nie ma w nich
            tyle radosci co z gwizdawki smile))))
            • natla Re: wata cukrowa 15.08.05, 00:40
              ..........i o tyle dzisiejsze dzieciaki są uboższe.......
              Ja jeszcze nie tak dawno na widok waty cukrowej miałam odruch jej zkupienia wink))
              • hania48 Re: wata cukrowa 15.08.05, 01:00
                Oj, ja też!!!!!
                • regine Re: wata cukrowa 15.08.05, 01:17
                  Moja córka ma 32 lata, ale gdy trafi, na kramik z watą nigdy go nie ominie...Z
                  mety prosi o 2 sztuki,oprócz tego ,wszyscy uwielbiamy ,cukrowe, kolorowe
                  patyki ,zwane "szczypami"...smile))To też gwóźdź programu....Ubaw po pachy ,gdy
                  wszyscy się potem lepią od cukrzanych smakowitoścismile)
                  • maladanka Re: wata cukrowa 15.08.05, 08:36
                    Festyn parafialny,a odpust to u nas zupełnie inne sprawy. Odpusty już nie
                    takie -wszystko zalewa chińska tandeta. - Koguciki,pukawki itp. najprędzej
                    można kupić różnych pokazach nie związanych z odpustem. Wtedy i potrawy
                    regionalne i te cudne,drewniane zabawki jak: misie walące młotkiem,kura
                    chodząca po pochylni,motyl klapiący skrzydłami gdy dziecko popycha zabawkę
                    przed sobą,bryczki z konikami.
                    Festyny organizowane są na jakiś cel - albo pomoc choremu dziecku,budowa
                    koscioła itp..Wtedy są zwykle występy gwiazdy - byli u nas
                    Golcowie,Leszcze,Eleni,loteria fantowa,ciasta parafialne upieczone przez
                    utalentowane panie,stoiska z pracami dzieci i podpopiecznych z Ośrodka
                    Specjalnego /prace często przepiękne /,oczywiście kuchnie polowe z grochówką
                    lub bigosem..Na końcu zawsze zabawa taneczna.Wszystko bez alkoholu,sympatycznie
                    i kolorowo
    • malwina52 Re: festyn parafialny 09.09.05, 07:24
      fakty.interia.pl/news?inf=664665Parafialny sondaż wyborczy
      09.09.2005 06:43
      O podwarszawskiej parafii, która zamieściła na swoich stronach internetowych
      sondaż przedwyborczy, pisze "Gazeta Wyborcza". Księża chcą w ten sposób
      zachęcić do udziału w wyborach.


      I nie tylko pewnie w podwarszawskiej ksieza bawia sie w politykowanie zamiast
      przyciagac owieczki do kosciolka. Festyn owszem mi sie podobal
      ale politykowanie w kosciele nieeeeeeeeeeeee.
      A co Wy na to???????

      • malwina52 Re: parafialny sondaz wyborczy 09.09.05, 07:26
        poprawny link, przepraszamsmile
        fakty.interia.pl/news?inf=664665
        • yoanna Festyn , a może biesiada ...;) 09.09.05, 14:44
          Ja wybieram sie jutro na branżową imprezęsmile
          Przewiduję,że tłuuum ludzików w jednym miejscu o jednej porze osiągnie
          ok.1500osób wink
          Będą koncerty m.in bluesowe granie /"Nocna zmiana bleuesa"/, konkursy, grochówka
          z kotła,kiełbaski,piwo, będzie też wata cukrowawink
          Nie lubię mega spędów jednak mam nadzieję, że będzie to miłe popołudnie bo
          umówiłam się z przyjaciółmi na wspólne biesiadowaniesmile
          W dobrym towarzystwie wszysto jest bardziej kolorowewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka