natla 21.04.06, 00:19 Mozemy tu odnotowywać takie 2 osobowe spotkania, bo 3 + x to już zlot i na innym wątku do opowiadania. )) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Spotkania w realu........Fleur i Delawa i..... 21.04.06, 00:25 ....mąz Helenki spotkali sie dziś w Jeleniej Górze. Spędzili uroczych 6 godzin. Wiem tylko tyle, bo to wiadomość odebrana od Joli przez moją sekretarkę Joli coś komputer nawalił i prosiła o przkazanie informacji. Opowiedzą szczegóły jak się dorwą do machiny. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkania w realu........Fleur i Delawa i.... 22.04.06, 23:08 Tak,spotkałam się z Jolą i spedziłyśmy parę godzin wspólnie,to wspaniała,miła i bardzo inteligentna kobietka,strasznie szybko minął nam czas.Jola jest bardzo pogodna,ciepła ach!!! mogłabym tak mówić.... Napstrykałyśmy sobie zdjęć,mój mąz pewnie troche sie nudził,ale wcale sie do tego nie przyznał i uważa,ze był to bardzo miły dzień,tymbardziej sie cieszę)) To moje pierwsze spotkanie w realu z kimś z forum,naprawdę jestem pod wrazeniem,spotkanie z Jolą było dla mnie wielką /frajdą/i przyjemnością. Bardzo bym chciała poznać więcej osób,ale nie wyrobię w tym roku,byc może kiedyś....mieszkam za daleko. Odpowiedz Link
fleur1 Hej hej Delwus 29.04.06, 17:51 Same komplementy jestem dumna i sie odwzajemniam ... Jestem takze bardzo zadowolona z naszego spotkania, kwiaty stoja jeszcze i zostawilam je w wazonie dla syna. Nasza kolezanka jest mila i otwarta osoba, pogodna, usmiechnieta, jakby bylo wiecej czasu to moglybysmy gadac i gadac. Winko dla kobiet, soczek dla meza Delwusi, smaczny obiadek, potem spacer i na pozegnanie slodkosci z kawa. Pogoda oczywiscie na zamowienienie i nowe znajomosci zostaly przypieczetowane usciskiem na zywo. Aby takie mile spotkania byly czesciej. Odpowiedz Link
natla Goska i Skrzydlatre 09.05.06, 23:43 Nie napisałam Wam, że wczoraj miałam telefon od Gośki i Sylwii. Dzwoniły z mostu..... Pod nimi czaple, nad nimi zachód ......albo odwrotnie, słowiki spać nie dawały. Sylwia padnieta po długiej męczącej podróży, co nie przeszkadzało jej gadać ) Dzisiaj miały szorować pokład ....czegoś tam do pływania. Nie zameldowały o skończeniu roboty, więc nie wiem jak im szło......może zaległy np. na pokładzie z kawusia i nowelką..... W każdym razie prosiły, aby Was serdecznie pozdrowić, co właśnie czynię. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Goska i Skrzydlatre 10.05.06, 13:07 To skrzydlate nie ma? ...nie dobrze panie bobrze, oj nie dobrze Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Goska i Skrzydlatre 10.05.06, 14:12 Pozdrawiam Gosię i Skrzylatre,no to sie dziewczyny /zaczytały/jak wytrzeżwieją odezwą sie napewno))) Życzę Wam dziewczyny wiatru w żagle) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Goska i Skrzydlatre 10.05.06, 22:31 Stopy wody pod kilem()) a moze kilo wody pod stopą? Ahooooooooooj Odpowiedz Link
regine Re: Goska i Skrzydlatre 10.05.06, 22:44 Pogoda dopisuje Wam na szczęście. Więc żeglujcie, wiosłujcie i opalajcie się do woli. Potem czekamy na "sprawozdanie " ... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
natla Yoanna :) 08.06.06, 18:55 Spotkałyśmy się wreszcie po roku znajomości i oddalenia od siebie o 7 km. Oczywiscie jakbyśmy się znały od lat. Niestety krótkie to było spotkanie, ale teraz juz będzie łatwiej. Świetna dziewczyna....to wiedziałam, bo z takim poczuciem humoru i inteligencją nie mogła sie okazać inna. A do tego ładna i zadbana. Dziś miała chyba dobry dzień (jak każda z nas....mamy te lepszejsze i te gorszejsze), bo nie dałabym jej nawet 40-tki. Gadałyśmy jak katarynki. Oczywiscie głównie obgadywałysmy Was )) Nie powinnijście mieć jednak pypciów na języku, bo wychodziły tylko Wasze dobre cechy ))) Cieszę sie, że mam ją "pod ręką" ) Odpowiedz Link
tofika Re: Yoanna :) 08.06.06, 19:04 Natla,Joanna ach WAM to dobrze A ja? teraz wiem ,dlaczego od Joanny zaczęłam przeglądać otrzymane lisciki, i proszę ,jednak myśli mini ale lecą .. porozumien Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Yoanna :) 08.06.06, 20:05 To miło poczytać jak dziewczyny spotykają się w realu,napewno był to miły dzień Natluś i zawsze jest o czym opowiadać,szkoda,ze tak krótko,ale rzeczywiście mieszkacie od siebie /rzut beretem/ i będziecie się częściej spotykać,życzę Wam tego całym serduchem)) Odpowiedz Link
yoanna Re: Yoanna :) 09.06.06, 11:33 Ależ cenzurka mi się trafiła Zaraz wydrukuję, oprawię i powieszę sobie nad łózkiem))) Dziękuję Szefowo Tak...spotkałyśmy się realnie,czas to był najwyższy. Dzieli nas przecież tylko 7km, a znajomość pozostawała wyłącznie wirtualna) To skandaliczne Kolejnośc zdarzeń była następująca: 1. poznałam Topa 2. poznałam Natlę)) 3. poznałam autko Natli Właściwie nie muszę opowiadać bo wiecie przecież o Natli prawie wszystko...energiczna, z polotem,wesoła, atrakcyjna babka Widziałyśmy się pierwszy raz(mam nadzieję,że nie ostatni, a miałam wrażenie,że to "stara",dobra znajoma )) Jak widać wspólne forumowe minuty,godziny,dni...czynią swoje)) Bardzo to intrygujące najpierw sobie wyobrażać,a potem realnie poznawać, szczególnie gdy finałem są tak miłe spotkania jak wczorajsze )))) -- Odpowiedz Link
natla Re: Yoanna :) 09.06.06, 11:44 "Właściwie nie muszę opowiadać bo wiecie przecież o Natli prawie wszystko...energiczna, z polotem,wesoła, atrakcyjna babka " Wszystkiego, nawet prawie to ja sama nie wiem ) - energiczna....na ogół - z polotem.....czasem - wesoła....na ogół - atrakcyjna....no to juz przesadziłaś... Ale najważniejsze, że skandal zażegnany )) Odpowiedz Link
maladanka Re: Yoanna :) 09.06.06, 22:35 nadrabiam zaległości forumowe i taka niespodzianka! Not o sobie wyobrażam prędkośc słow na minute! A jakies jedzonko przy tym spotkaniu? Bo mnie jedzonkowe tematy tez interesują Odpowiedz Link
natla Re: Yoanna :) 09.06.06, 23:43 Niestety nie tym razem....spotkanie było krótkie i w miejscu gdzie jeść nie dają, chociaż.....) Odpowiedz Link
yoanna Re: Yoanna :) 11.06.06, 21:51 Hmmmm....gwoli uzupełnienia,w tym miejscu może dają jeść ale raczej kiepsko Mam nadzieję, że kulinaria odrobimy następnym razem Odpowiedz Link
krista57 Goska i Skrzydlate - meldunek z frontu: 11.05.06, 10:50 Właśnie przed chwilą zawitałyśmy do Krysi, pijemy kawę i zajadamy pyszne ciasto z rabarbarem. Piesica nam towarzyszy, potem pójdziemy na spacer do Puszczy Bukowej i wrócimy na obiadek (ciekawe, co nam zaserwuje?). Dotychczas Skrzydlate "zaliczyła" pływanie kajakiem, spacer po jednym z parków i po cmentarzu . Przez miasto przebiegłyśmy pędem, po czym zahaczyłyśmy na chwilę o zamek i zjadłyśmy naleśniki w holenderskiej naleśnikarni na nowym-starym mieście. Mamy jeszcze dwa dni, a co będziemy robić - czas pokaże. (ze skrzynki Kristy pisała goskaa.l) Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Goska i Skrzydlatre 11.05.06, 10:58 helo, siedzimy u Kristy, jest fajowo.. superowo.. fantastycznie... goska to bardzo goscinna osoba, czuje sie dopieszczona, ugoszczona i zaopiekowana )))))))))) Odpowiedz Link
gwiazda37 Re: e-baba i gwiazda37 11.05.06, 16:42 Wczoraj, późnym popołudniem spotkałam się z e-babą....spędziłyśmy kilka godzin na miłej pogawędce....e-baba to przesympatyczna kobietka, dowcipna, pełna ciepła i uroku.... W domu już tak wesoło i miło nie było, bo chłop stał mi się zazdrosny....mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze........tym bardziej, że już wkrótce jest NOC MUZEUM.... Babo, dzięki za miłe spotkanie... Odpowiedz Link
regine Re: Miłe te Wasze spotkania :) 11.05.06, 16:55 Dwójkam, dwójkami i powoli całe forum pozna się w realu. Skrzydlate i Gosia to trójka, bo i Krista z nimi. Prawie zlot, jakby to określiła Adminka Musiało być przeuroczo, zazdroszczę Wam tych naleśników ) A Skrzydlate na dodatek jeszcze tak dopieszczane, przez obie. Jak sama tak pisze poniżej... Co do spotkamia e-baby i Gwiazdy też musiało być sympatycznie, Gwiazdeczko, jakoś mało Cię na forum, ale e-baba musi być cudownym człowiekiem. Znam ją z naszego forum, z tego jak pomaga, nieznanym ludzim. Poczucie humoru ma niesamowite, co "słychać i czuć", gdy się ją czyta. Wspaniałe spotkanie. Zazdroszczę i gratuluję całej piątce )) Odpowiedz Link
maladanka Re: Miłe te Wasze spotkania :) 11.05.06, 18:05 jeju ale fajnie! może i ja się znowu gdzies na spotkano załapię- pozdrówki dla wszystkich realnych forumek Odpowiedz Link
krista57 Re: trójkowe spotkania 11.05.06, 19:33 Maladanko ja tez licze na następne realne spotkanie we trójkę...mam nadzieję poznac Dankrolkę,słyszalam tyle dobrego na Jej temat. Wszyskim forumkom życzę takiej urody i figury, takiej radości w paznawaniu świata tylu fascynacji i pasji /że trudno to ogarnąć/ takiego młodzienczego zapału /wg mnie ma 30 lat ))/ jak ma Skrzydlate. Jutro jedziemy do Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach ,no....jezeli plany nie ulegną zmianie. Aha!Jak obie dorwaly sie do internetu /dobrze ,ze są dwa kompy/ to nawet zapach kawy nie sprowokowal do odejścia )) Odpowiedz Link
regine Re: trójkowe spotkania 11.05.06, 19:42 Fajnu zlocik miałyście. Gratuluję pomysłu na spotkanie w realu, Krystynko. Życzę udanej wyprawy do Ogrodu Dendrologicznego Pozdrawiam Wszystkie Słyszałam, że Skrzydlate jest cudowną kobietą)) Odpowiedz Link
skrzydlate Re: trójkowe spotkania 13.05.06, 16:07 dzięki Krista, ja już po... własnie wykąpana, pojedzona i lekko dygocąca po podrózy samochodzikiem... droga jakas nierowna byla ))) .... pławie sie w lenistwie w kolejnym goscinnym domu - bo zatrzymalam sie po drodze na nocke u przyjaciolki... no coż, kawalek serducha zostawilam w Szczecinie, NA ZAWSZE.... niewykluczone ze i okulary do czytania w zestawie tez )) ... nie szkodzi ... w domu mam drugie... mlodziencza skleroza to sam mniut.. CALUSKI DLA WSZYSTKICH DZIEWCZYN!!!! PS Krista ... Ty smarowidełko jestes... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Miłe te Wasze spotkania :) 11.05.06, 20:42 Fajnie dziewczyny,ze mogłyście się spotkać,sama niedawno mialam spotkanie z Jolą było cudownie nie zapomnę tego napewno nigdy,szkoda,ze tylko pare godzin to trwało ale było wspaniale. Życze Wam radości i uśmiechów po pachy)) Odpowiedz Link
e-baba Re: e-baba i gwiazda37 11.05.06, 20:01 Spotkanie z Gwiazdą, to jak spotkanie z kimś, kogo zna sie od dawna.I ta Jej pogoda, którą widać nawet wtedy, gdy choc na krótko nie ma usmiechu na twarzy. Bo ten usmiech ma zawsze, on z niej wyłazi. Zarówno z serdecznym śmiechem (a tematów ku temu znalazłysmy sporo), a nawet wtedy, gdy omawiałysmy sprawy inne, wymagające powagi albo odrobiny melancholii (w zalezności od tego, jak kto czuje pewne sprawy). Tematów nam nie zbrakło, bo nie tylko łączy nas miejsce zamieszkania ,szwendające sie po naszych domach koty (Gwiazda ma aż 2), ale przede wszystkim podobne spojrzenie na rzeczywistość oraz zbliżone poczucie humoru, no a przede wszystkim to, że mamy wielu, wielu wspólnych znajomych - tak, dobrze myślicie - Was wszystkich. Wczesniej umówiłysmy się, że jak bedzie nam rozmowa kulała, to sobie po prostu pomilczymy na zbliżone tematy, ale gdzie tam! Godzina zleciała, druga też, a my dalej - z tematu na temat. Dla kontynuowania rozmowy (tematów przecież jest bez liku) spotkamy się ponownie i jestem pewna, że nawet milcząc bedziemy sie rozumiały. Dzięki, Gwiazdo i do zobaczyska. I pamiętaj, musisz znaleźć czas na to Forum... Odpowiedz Link
e-baba Re: e-baba i gwiazda37 11.05.06, 20:05 Aha, z tego pośpiechu za szybko kliknęłam - pozdrowienia serdeczne dla pozostałych - tych co spotykają sie w realu. Życzę mnóstwa interesujących tematów i porozumienia w milczeniu. Odpowiedz Link
maladanka Re: e-baba i gwiazda37 11.05.06, 20:49 no właśnie - to nas łączy,że gadamy jak sie spotkamy do oporu... I zawsze za mało czasu - Odpowiedz Link
banitka51 geograficzny pomysł 12.06.06, 02:15 padacowej mi się podoba. Rzeczywiście - spotykając się w miejscu dla wszystkich 'rodzinnym' nie potrzeba wyjazdów, noclegów, urlopów - małe koszty, a spory zysk. Po takich spotkaniach w podgrupach będzie łatwiej 'zlecieć' się w grupie. CO WY na to? Odpowiedz Link
natla Re: geograficzny pomysł 12.06.06, 17:30 No przeież tak kombinujemy od pczątku. Gorzej, jak w podgrupie jaest jedna osoba )) Ale trzeba się do tego zabrać. Wrszawa juz leci, teraz Ślask można ruszyć. Odpowiedz Link
e-baba Dlaczego brak wpisów w tym wątku? 20.07.06, 21:09 Podobno gdzieś miały, a nawet mają i obecnie miejsce kolejne bliskie spotkania trzeciego stopnia? Chyba, że żle coś przeczytałam? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dlaczego brak wpisów w tym wątku? 20.07.06, 21:30 Czekamy,czekamy na wpisy Natli i Takiej-owakiej)) Nie mogą sie nagadać i bardzo dobrze Odpowiedz Link
natla DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 20.07.06, 23:49 Tak, dzioby nam się zamykają bardzo rzadko. Niestety z powodów obiektywnych nie możemy nic innego robić. Dzisiaj wyskoczyliśmy do parku, na lekki obiad, ale upał nam nawet tę przyjemnosć zepsuł. 33st, kompletna flauta, wprost nie do wytrzymania. Nawet pies cierpi. Jutro mają być 34 st. Na drzwi zakładam szlaban, więc znów jedynie okna i usta będą otwarte. Trochę siedzimy przy kompie, a ja korzystam, bo Owaka mi oczy otwiera na OCZYWIŚCIE Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 20.07.06, 23:51 ....cd na OCZYWIŚCIE OCZYWISTE rzeczy ))) Top zakochany w nowej cioci. I to by było na tyle. Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 20.07.06, 23:54 Jeszcze coś. Poszerzyłyśmy dziś spotkanie o kontakt skypowy z Maniuchą, a ona ma kamerkę, więc ją "dobrze oglądnęłysmy" ))Super kobita, mówię Wam Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 20.07.06, 23:58 No i jeszcze, bo muszę Wam powiedzieć, że Top pernamentnie wylizuje lewe ucho Owakiej. )) Odpowiedz Link
mania1119 Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 21.07.06, 00:07 No,a mnie pozostaje, po takim komplemencie ,to tylko "przetanczyc cala noc!".Natli i Ovakiej niestety nie zobaczylam,ale uslyszalam-i powiem Wam,ze mądry Los wiedzial,co robi,prowadzac mnie na to Forum! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 21.07.06, 17:53 A będą jakieś fotki laseczki z tego spotkania? chciałabym zobaczyć jak Top liże Owaką)))))))) O uchu myślalam....No!!!!! Miłego dziewczyny))) Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 21.07.06, 18:53 Jasne, ze ucho uwiecznione Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 21.07.06, 18:56 A poza tym sie dosłownie topimy....burza przeszła......z pół godziny miała, ale........była na wschodzie, zachodzie , pd, i pn od nas, natomiast nad nami świeciło słońce. Poogladałyśmy sobie błyskawice, nawet grzmoty było słychać i tyle.... Odpowiedz Link
yoanna Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 22.07.06, 00:44 Oglądałyście wodę ,która lała się z nieba na moją głowę Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 22.07.06, 01:03 Ale Ci zazdroszczę Yoanna Odpowiedz Link
natla Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 22.07.06, 09:37 No i pojechała ta świetna dziewczyna, tak dziewczyna, bo ma młode usposobienie, jest pełna energii, nie wspomne o inteligencji i poczuciu humoru. Wydawało mi sie, ze znamy sie od lat. Świetne są te nasze spotkania. Nigdy rozczarownia nie ma, bo poznajemy sie tu, na forum. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: DOBRA, DOBRA, JUZ SIE MELDUJE ;)) 22.07.06, 09:53 Tez tak uważam,te spotkania są wspaniałe,można rozmawiać w nieskończonośc i zawsze jest o czym,oby więcej takich spotkań,tego Wam wszystkim życzę i sobie) Odpowiedz Link
natla Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 22:50 .....miłości. A oto dowody: img56.imageshack.us/img56/2862/kwitnieft6.jpg img236.imageshack.us/img236/8859/1001530pq5.jpg img144.imageshack.us/img144/6101/1001542it7.jpg Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 23:02 Cudna ta miłość)))) Co biedny Top teraz zrobi jak ciocia pojechała? ))))) Odpowiedz Link
natla Re: Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 23:05 No chodzi jakis taki osowiały. SAle ja sie zastanawiam bardziej, co ciocia zrobi......) Odpowiedz Link
dankarol Re: Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 23:22 całuśny chłopak z tego Topa. No i jak ciocia bez Topa będzie żyła. Odpowiedz Link
natla Re: Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 23:42 No nie wiem, chyba będę musiała napisać scenariusz do dramatu.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Przez 2 dni byłam świadkiem rozkwitania..... 22.07.06, 23:59 Napisz,napisz koniecznie))) Odpowiedz Link
dankarol Pozdrowienia, od Małejdanuśki 23.07.06, 13:42 siedzi sobie w Piwnicznej przy piwku zimnym i Was pozdrowia telefonicznie Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Pozdrowienia, od Małejdanuśki 23.07.06, 14:55 Dziękujemy Małej i odsyłyłamy pozdrowka z powrotem,Malutka nie pij tyle piwa bo Ci brzuch urośnie))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Pozdrowienia, od Małejdanuśki 23.07.06, 20:40 Kulturka,kulturka (znowu).Ale Jej dobrze... Odpowiedz Link
natla Re: Pozdrowienia, od Małejdanuśki 23.07.06, 23:44 Dbrze jak dobrze, ale końskie zdrowie to na pewno ma )) Odpowiedz Link
dankarol Spotkanie Lolka z Takąnietaką 24.07.06, 20:45 Wczoraj zadzwoniła do mnie Takanietaka, że jest w Krakowie i chciałaby poznać Lolka. Oczywiście Lolek był za, więc umówiłyśmy się na dzisiaj. Na szczęście w południe spadł deszcz i trochę się ochłodziło (29). Lolek pięknie się uczesał i pobiegliśmy na spotkanie. Oczywiście Owaka z daleka go poznała i zaczęło się witanko. To bardzo sympatyczna i z poczuciem humoru osoba, więc świetnie się gadało przy kawie. Doniosę jeszcze, że wyczyniali w tej kawiarni różne cuda np.Lolek robił za kolankowca. Teraz Lolek czeka na następne spotkanie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkanie Lolka z Takąnietaką 24.07.06, 20:52 A to miałaś Danutka fajny dzień i nawet Wam deszcz popadał(zazdroszczę) Lolek pewnie był bardzo szczęśliwy na kolankach u Owakiej. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Poznałam Manię:))))))) 24.07.06, 20:58 To ja tez się pochwalę!!!!!!Poznałam Manie,rozmawiałyśmy na Skype i podgladałyśmy się w kamerkach,to bardzo miła,sympatyczna,ładna dziewczyna i ma bardzo fajny uśmiech.Maniu,powinnaś sie częsciej śmiać,do twarzy Ci z uśmiechem. Jak to wspaniale,ze wymyślono komputery,kamerki nagroda Nobla dla wynalazcy. Odpowiedz Link
dankarol Re: Poznałam Manię:))))))) 24.07.06, 21:04 Ale macie fajnie, ale poczekajcie,ja się też dorobię kamerki Odpowiedz Link
maladanka Re: a mnie nie wyszło 24.07.06, 21:57 ...trudno,może innym razem Takanietaka odwiedzi moje miasteczko .. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkanie Lolka z Takąnietaką 24.07.06, 22:03 No nie!!!!Top siepplakał z zazdrosci, tym bardziej, że widzi w Lolku konkurenta (((( Maleństwo, tak myślałam, za gorąco na jazdy. Ale Owaka na pewno Cię odwiedzi. Odpowiedz Link
yoanna Spotkania i rozstania 25.07.06, 13:13 Cos dla Topa... na pociechę po wyjeździe cioci img148.imageshack.us/my.php?image=p7231060zj8.jpg atrakcyjna babka,prawda? ))) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Spotkania i rozstania 25.07.06, 13:33 yoanna napisała: > Cos dla Topa... na pociechę po wyjeździe cioci > img148.imageshack.us/my.php?image=p7231060zj8.jpg > > atrakcyjna babka,prawda? ))) Piekna sunia !!! A jakie uszy ma cudne ! Mój G. oszlał by z miłosci, choć on kastrato, ale stale wrażliwy na wdzięki płci pieknej. > Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkania i rozstania 25.07.06, 13:54 Bardzo atrakcyjna a te ślipka!!!takie szczere spojrzenie)))) Odpowiedz Link
yoanna Re: Spotkania i rozstania 25.07.06, 14:32 Śliczna mordka...też jestem pod jej urokiem Miałysmy nawet okazję zaprzyjaźnic się nieco Odpowiedz Link
dankarol Re: Spotkania i rozstania 25.07.06, 15:35 ależ to jest miód nie sunia. Śliczności ma te uszka Odpowiedz Link
mania1119 Re: Spotkania i rozstania 25.07.06, 22:06 Sunia tak sie usmiecha,ze mimo woli odpowiada sie tym samym. Odpowiedz Link
dankarol Spotkanie Lolka z Małądanką 30.07.06, 20:10 Dzisiaj towarzyszyłam Lolkowi na spotkaniu z Małądanką i jej rodziną. Lolek wystroił sie w swoją muchę i pobiegł na spotkanie. Niestety w ogródku kawiarnianym chciał troche odpocząć i położył się na chwilkę, niestety źle wybrał miejsce, bo była tam kałuża po rannej ulewie. Upaćkał się troszeczkę, a potem upaćkał Danuśkę, która była w nowiutkiej bluzeczce. Gadaliśmy kilka godzin, oczywiście w przerwach między zagłaskiwaniem Lolka. Podsłuchałam, że umówili sie na następne spotkanie )). Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkanie Lolka z Małądanką 30.07.06, 21:37 Jakie to miłe,spotkały sie dwie Danusie i napewno rozmawiac by można bez końca a Lolek to ma szczęscie i wzięcie u pań,też bym go wygłaskała nawet w tym błotku.Bardzo miłe są takie spotkania. Odpowiedz Link
maladanka Re: Spotkanie Lolka z Małądanką 31.07.06, 23:03 Lolek pomimo upału dzielnie przyprowadził Dankarolkę na spotkanie. A że mi autograf na bluzce zostawił?No to co? Jak zawsze spotkania szybko mijają i ma sie ochote na dalsze. Forumki - spotykajcie się! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Spotkanie Lolka z Małądanką 01.08.06, 05:13 Wiśta wio - łatwo powiedzieć Odpowiedz Link
takanietaka Moje lipcowe spotkania 02.08.06, 19:51 Hej,wreszcie oprzytomniałam po upalnych podrózach z walizka w ręku i już gadam i opowiadam.BYłam u naszej Szefowej.Jak to szefowa góruje nade mna we wszystkim,to kobita z temperamentem i fantazja ..no i gaduła ,chociaz mnie to trudno przegadać Gadałysmy i gadały..Top-Cykor zaraz jak mnie zobaczył to sie wystraszył i schował w łazience,ale juz po jednym dniu mojego przymilania zrobił sie bardzo natretny w miłosci chłopak ,co uwielbiam ,wiec sie dawałam lizac i napastować,a szefowa nawet wyjatkowo troche pozwalała mu wchodzic na mnie i na tapczan i wtedy usiłował zwalic sie na mnie ukochanym ciałem.Ja to lubie ,wiec moje uszy i szyja były dosyc mokre od tej miłosci.Problemem było jedzenie ,bo ja nie miałam apetytu,co jest cudownym stanem i nie zdarza mi sie często ,a Natla jako gospodyni zupełnie nie czuła sie zaspokojona.Od razu wyznaje ,że i w dalszych podrózach mało jadłam ,w rezultacie schudłam dwa kilo!!!Nie powinnam sie chwalic bo to zasługa upału a nie moja.A tata Natli jest nadzwyczajny,bylismy w parku nad pieknym jezikiem ,wsród zieleni i jak przed Tatą postawili szklanke whisky,no to byłam pod wrazeniem!Przy okazji donosze wszystkim ,ze mozna palic jak smok wawelski i dociągnąc do 92 lat!Potem pojechałam do Krakowa (to tez znajomośc internetowa uwieczniona propozycja pracy dla mnie -płatną-naprawdę!)I w Krakowie na plantach spotkałam sie z Lolkową Panią.Lolek to prawdziwa gwiazda ,w kazdym geście naturalny i pełen wdzięku (dla odmiany ten to miał mnie za nic i tylko z grzecznosci i dobrego wychowania dawał sie głaskac!)Pani co prawda nie dawała sie głaskac ale była duzo bardziej gadatliwa i bezposrednia.Było miło!I nawet chwilowo mniej gorąco.To tyle było co do spotkań w realu.Do MałejDanuski juz nie miałam siły pojechac ,ale tez miałam nieoczekiwanie obowiazki zwiazane z pracą.Przyznam szczerze ,że poznałam juz 8 osób znanych mi z sieci (do spotkań bezposrednich nigdy sama nie dąże ,bo własciwie to lubie takie "duchowo - intelektualne "znajomości )i na zadnej z tych osób sie nie zawiodłam ,wszystkie spodobały mi sie takze i osobiście.Pewnie mam szczęście do ludzi ,ale moze i doswiadczenie zyciowe pomaga ocenić znajomość. * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
tofika Re: Moje lipcowe spotkania 02.08.06, 21:30 Takanietaka,urocze spotkanka,wiec jak moglabys uinacej opisac? tak tez pieknie zdajesz sprawozdanko.. czytam , i serduszko raduje, bo wczesniej czy pozniej tez bede chciala bardzo spotkac, i miec tyle dobrych wrazen, bedzie tak ,wiem! musze , napisac moje wlasne odczucia, bo, dzis uslyszalam w skypie, Dwie dziewuszki nasze aha,aha, juz , mowie,,, Helenki glos i Janeczki, troszke mialam dzis urwanie glowy , bo czaem prace domowe tak mna rzadza, ale jestem taka,,, ucieszona .. bardzo, przyjdzie wiec czas na spotkanie w realu, wierze w to, jak bardzo pragniemy ,to zrealizuje napewno.. zycze WAM tez Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Moje lipcowe spotkania 02.08.06, 23:40 Właśnie ja tez się pochwalę,nasza Tofika ma miluski głosik,jest bardzo wesoła i tyle w niej życia,energii,rozmawiałyśmy krótko(kiepska słyszalność) ale było bardzo miło i jeszcze nie raz poplotkujemy sobie)) Odpowiedz Link
natla Re: Moje lipcowe spotkania 02.08.06, 23:27 Wszystko szczera prawda, poza gadulstwem......czasem udało mi sie jakieś zdanie wrzucić )))))))))))))))Ale za to nasłuchałam się ciekawych historii. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Moje lipcowe spotkania 02.08.06, 23:35 Fajnie miałaś Owaka,chyba Ci troche zazdroszczę) Spotkanie z Szefową i Topem,ktory pokochał Ciebie,potem Danutka z Lolkiem i znowu głaski,pewnie,że trafiłaś na same super dziewczyny!!! Bardzo miłe są takie spotkania i napewno nie jedno-razowe. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: Moje lipcowe spotkania 03.08.06, 15:42 na razie tylko fotka i glos na skype,Tofiko masz uroczy tembr Odpowiedz Link
regine Re: No to jak Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 12:05 Kiedy umawiamy się na spotkanie w realu ? Już tu P.a.d.a.l.c.o.w.a, zwoływala towarzystwo. Ale jakoś rozjechało się w cztery strony świata i nici. Rozumię, kazdy mial swoje plany na lato. Ale teraz...Więc proszę o zgłaszanie terminu. Punkt zbiórki, był już podany. Jakby co to przypomnimy. Zgłaszajcie się. Czas się zmobilizować, to nie może tak być, aby Kraków, Wrocław, czy Szczecin był lepszy od nas. A jest nas tu niemało. Wiec, czekam na zgłaszanie się. Tylko proszę bez maruderstwa, to może być tylko jeden cały dzień... Ale jaki mioże być piękny i niezapomniany Odpowiedz Link
muraszka1 Re: No to jak Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 12:22 jeszcze chyba nie wyjade na dluzej niz jeden dzien, moje Szczescie(po wypadku)nadal potrzebuje pomocy na codzien Odpowiedz Link
regine Re: No to jak Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 15:37 No i cisza ???? Halo !!! Warszawiacy i inni chętni, co z Wami ? Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 15:43 regine napisała: > No i cisza ???? Halo !!! Warszawiacy i inni chętni, co z Wami ? ja juz nic nie powiem w tym temacie( wejśc 2 razy do tej samej rzeki ?- o nie ! ) a na spotkanie stawię się chętnie ) Odpowiedz Link
tofika Re: Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 17:53 Okolice???? hallo, to ja tez okolice? Bardzo chcialabym spotkac , bardzo, jeszcze nie moge zaplanowac,, zobacze, co wymyslicie , jaki dzien , i napewno w Warszawie , prawda? Dojazd dobry, wiec tylko zeby poukadalo .. zwolywujcie, ja bede zerkac , jakie sa pomysly... Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa i okolice ??? 11.08.06, 23:38 Pliczyłam, że z samej Warszawy i pobliskich okolic, jest nas AŻ 16 osób !!! Część z tych osób, jest widoczna na forum, prawie codziennie, inne z "doskoku". Czy naprawdę żadna z osób, nie ma chęci na spotkanie w realu. Dziwne, jakieś, lub aż tak zapracowane, lub po prostu, bardzo tajemnicze. Ludzie zjeżdzają czasami pół Polski aby się zobaczyć, pogadać, tylko na jeden dzień. Weźmy się w garść, przecież znamy się już dość długo. Było by naprawdę miło, zobaczyć się , pogadać, porównać, czy tak sobie, siebie wyobrażamy...Musimy się spotkać, to się musi udać, tylko trzeba chcieć. To tylko spotkanie, spacer, kawa. Nic więcej ... Nie jesteście ciekawe siebie...???? Odpowiedz Link
natla Re: Warszawa i okolice ??? 12.08.06, 00:16 Spoko Reginko....długi weekend, daj ludziom wyjechać w plener, na działki i w ogóle. Jestem pewna, że się skrzyniecie. Widzę kilka osób pewnych, tylko daj im czas. Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa i okolice ??? 12.08.06, 00:24 Dobra poczekam, ja nie nalegam na już. Ja tylko zwołuję chętnych, coby sobie przypomnieli, że są z W-wy. Tez będę cały tydzień zajęta. Dzieciaki już wyjechały z Kijowa, gdzieś na 5:00 bedą granicę przekraczać. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Warszawa i okolice ??? 12.08.06, 01:47 Szkoda ze tak daleko mieszkam,ale zycze Wam milego spotkania-Warszawianka z Muranowa Odpowiedz Link
tesunia Re: Warszawa i okolice ??? 12.08.06, 11:01 bede chyba miec okazje do spotkania warszawskiego,chetnie wypilabym z Wami kawcie planuje inne mini spotkanie w okolicach Zach W-awy 26-27 sierpien, wiec kto chetny,prosze od kontakt e-mailowy z telefonem,cobym mogla sie skontaktowac i domowic spotkanko na miejscu. pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
annal74 Re: Warszawa i okolice ??? 12.08.06, 12:50 Realowe spotkanie bardzo mnie cieszy , obym tylko mogła się dopasowac do terminu . Odpowiedz Link
banitka51 Spotkania w realu........E-BABA 30.08.06, 12:21 Komunikat oficjalny, a więc pewnie nie całkiem prawdziwy... Spotkane zostało wyznaczone na skrzyżowaniu, w ziązku z tym istniały cztery możliwości oczekiwania. Informacje o róży w zębach oraz gazecie pod pachą nie pomogły, jak również o drobnych szczegółach wyglądu (niebieskie włosy, fioletowe spodnie, ostrogi przy butach), bowiem byłam zaopatrzona w niewłaściwe okulary. Zdając sobie sprawę, że mam randkę z młódką, zaczepiałam wszystie młode kobiety, przechodzące koło mnie z niebieskim owłosieniem. Nie trwało to na tyle długo, by mnie zwinęli za pedofilię, może dlatego, że starsze panie na razie w tym zboczeniu nie gustują. Powód mojego zchowania był prosty - każda wybrała inny róg. Udało się jednak, telefon za przewodnika, no i okazało się, że zamiast ostróg jest parasol, zamiast podanych kolorów - zupełnie inne. Następnie udałyśmy się do eksluzywnej restauracji, w której biegało koło nas 5 kelnerów, niewiele rozmawiałyśmy (usta zajęte jedzeniem), w przerwie między daniami wzdychałyśmy do zalewajki, bowiem nieprzywykłe obie do homara, ostryg i innych wymyślnych dań, konfundowałyśmy się nieco ilością sztućców. Po zapłaceniu rachunku (zostawiłam w zastaw zegarek, notes z adresami ważnych ludzi, kaszmirowy szal oraz nowe buty, które nabyłam na niewłasciwym rogu tuż przed spotkaniem), wyszłyśmy na główną ulicę, podjechała limuzyna i rozwiozła nas do domu. Nie wiem, czy czegoś nie pokręciłam, bowiem strasznie bolała mnie głowa. Z powodu dzisiejszego deszczu chyba, leje równo i solidnie. O spotkaniu - tyle. O osobie - w następnym odcinku. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu........E-BABA 30.08.06, 13:11 Rozumiem, ze skończyłyście w barze mlecznym i nie rozmawiały z powodu dużego gwaru czynionego przez bezdomnych )) Banitko, czy to kolejna powieść czy też jednak relecja spotkania z Babskiem.. Odpowiedz Link
banitka51 Re: Spotkania w realu........E-BABA 30.08.06, 14:18 wymienić mogę cechy wspólne: obie jesteśmy uzytkownikami telefonów komórkowcyh, obie mamy córki zaniepokojone, czy nie trafiłyśmy na geriofila (więcej w moim przypadku, bo Baba szkolny wygląd ma); jesteśmy prawie tego samego wzrostu; i mamy podobne podejście do życia; oraz cechy nas różniące: mamy inny życiorys; inny nik na forum; poza tym - spotkały się dwie takie same osoby. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu........E-BABA 30.08.06, 14:24 Mam nadzieje, ze Babsko mi wreszcie rozjaśni umysł co do Waszego spotkania. Odpowiedz Link
banitka51 Natlo Spotkania w realu........E-BABA 30.08.06, 14:37 Łódź biedne miasto, barów mlecznych brak, same eksluzywne knajpy. Odpowiedz Link
grazyna10 Re: No to ja sie boję 30.08.06, 14:59 Mamy z Banitką umówione wstępnie spotkanie we Wrocławiu. Ekskluzywnych knajpek z 5 kelnerami do obsługi nie lubię, limuzyny nie posiadam. No to już nie wiem czy Banitka zaakceptuje spotkanie na piwie w którymś z ogródków w Rynku. A co tam, w końcu nie o wystrój idzie ale o atmosferę a takowa na wrocławskim Rynku panuje zawsze. Jeśli do spotkania dojdzie to relację raczej niech zdaje Banitka, ma ciekawszy styl. Odpowiedz Link
natla Re: No to ja sie boję 30.08.06, 15:17 aaaa, to jednak Słuchaj, we Wrocławiu, to Banitka zaakceptuje nawet spotkanie w szalecie miejskim )) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: No to ja sie boję 30.08.06, 17:04 Ważne Grażynko,ze się spotkacie i nie ważne jaka pogoda będzie a Banitka jest równiacha to się ''czuje'' też magłabym się nawet w szalecie spotkać i wypić piwo z Tobą,Banitką czy którąs z naszych dziewcząt))))) Odpowiedz Link
dankarol Re: No to ja sie boję 30.08.06, 17:11 Szkoda, że Wrocław tak daleko, bo takie spotkania są świetne. Życzę Wam miłych pogaduch. Odpowiedz Link
banitka51 Re: No to ja sie boję 30.08.06, 19:35 ojoj! daleko? teraz swiat taki mały, a wrock ma połaczenia z całym światem. Szalet jednak odrzucam, bo czar mych perfum się nie przebije. Grażynko, możemy sobie usiąść w małej kawiarence przy Rzeźniczej, tuż przy hotelu, najchętniej na wystawie -są wygodne fotele...K2 ma nieco za strome schody...Fredro pewnie podpowie. poważnie - poczekajcie na dementi BABY... Odpowiedz Link
dankarol Re: No to ja sie boję 30.08.06, 19:47 No właśnie, a gdzie Baba. Czyżby jej te homary zaszkodziły? A może limuzyna wywiozła w siną dal Odpowiedz Link
gwiazda37 Re: Spotkania w realu... 30.08.06, 21:05 Bardzo się cieszę, że dwie baby z Łodzi miały spotkanie....ja niestety ze względu na ciężki stan zdrowia mamy nie mogę nigdzie wyjść...ale znając Babę jestem przekonana o wyjątkowości tego spotkania.... Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu... 30.08.06, 21:42 Cieszę się Gwaiazdeczko, że się pokazałaś. Zdrowia dla Mamy, a dla Ciebie wytrzymałości. Odpowiedz Link
e-baba BANITKA - E-BABA... 30.08.06, 21:52 Jako baba bywała w świecie, gdzie i o politykę zdarzało się jej otrzeć (choć w papierowym wydaniu, ale jednak) – dla zachowania protokołu dyplomatycznego, żeby nie było, że baba niemota –celem sprostowania niektórych nieścisłości, zamieszczam komunikat do komunikatu z wiadomego Wam spotkania: Do spotkania baby i Banitki doszło w mieście Łodzi a wielkopomna ta chwila miała miejsce tam, gdzie miało to nastąpić. Przy użyciu gadżetów znanych ze „Stawki większej...” (zgodnie z obowiązująca aktualnie modą na agentów maści wszelkiej) – jakoś udało nam się na siebie trafić, choć teraz już wiem, że praca w charakterze agenta łatwa nie jest i myślenia wymaga. Brak doświadczenia bowiem w tym względzie wykazały bowiem obydwie strony biorące udział w spotkaniu. Banitka w drodze przez wielkie miasto zgubiła rózę, która miała mieć w zębach, ja również (przyznaję) sfuszerowała sprawę, bo kwiaty, które miałam mieć we włosach, aby na stronie przeciwnej zrobić odpowiednie wrażenie – potargał mi wiatr. Rozpoznanie nasze było trudne ponadto z tego powodu, że Banitka założyła niewłaściwe okulary, a ja swoich wcale nie założyłam, bo nie komponowały mi się z potarganymi kwiatami. Jak już dokonałyśmy wstępnych czynności powitalnych – obrałyśmy zgodnie kierunek jedynie właściwy i po dłuższym krążeniu w kółko Wojtek – znalazłyśmy się w lokalu. Wprawdzie nie był to lokal wyborczy, jednakże natychmiast zaczęłyśmy wspólną kampanię na rzecz naszych dań ulubionych. Z obrzydzeniem odrzuciłyśmy polecane przez szefa kuchni wykwintne danie w postaci zalewajki i oddając się naszym prostym gustom – poprzestałyśmy na homarach i ostrygach zakąszanych odpowiednio do dań tych dostosowanym napitkiem. Delektując się tym zwykłym jadłem, prowadziłyśmy rozmowy o wszystkim i niczym, ale wszystkiego było więcej. Nasze błyskotliwe myśli przyobleczone w odpowiednie dla nich słowa, unosiły się nad nami wraz z aromatem spożywanych dań. I trwała by jeszcze ta wymiana zdań wszelakich między nami, gdyby nie to, że noc nad światem zapadła i pięciu tych kelnerów (a może zresztą to był jeden, ale zwielokrotniony dzięki napitkom różnym) – podał nam jakiś papier. I z tym właśnie papierem to nieporozumienie jakieś wynikło. Obie doszłyśmy do zgodnego, że on (lub oni) o autografy nas prosi. Rzuciłyśmy się ochoczo spełnić prośbę ludu pracującego. Ale okazało się, że to człek przyziemny był i chciał kasę, której kwota właśnie na tym papierku wypisana była. W konfuzję wielką obie wpadłyśmy, bo w głowie żadnej z nas nawet nie zaświtała myśl, że spożyte przez nas dania, pospolite zreszta bardzo) wartość taką posiadają, jak wycenił je kelner. Po słownych potyczkach, w których oprócz nas wzięła udział również reszta obsługi tego lokalu –podjęłyśmy próby zakończenia tego drobnego w końcu nieporozumienia. Banitka, jako osoba bardziej ugodowa – zaproponowała zastaw w postaci rzeczy osobistych, które wymieniła (muszę przyznać, że poświęciła się bardzo, bowiem zegarek był prezentem, jaki dostała na I Komunię, a w notesie miała przepisy na kapuśniak i pomidorową, natomiast szal zakupiła w promocji od sprzedawców ze Wschodu). Baba, jak to baba – uparta była bardziej. Nie chciała oddać ani parasolki po prababci, ani nabytej tego dnia gazety codziennej. Próbowała babskich sztuczek, podając się za młódkę, ale próby te zostały w zarodku zduszone nie tylko przez personel, ale i przez niechybnie prostackich i nie znających się na sztuce oszukiwania przy pomocy metryki, bywalców lokalu. Pokonana baba przyznała się więc do swego wieku po czym, usiłując do końca zachować babską godność – pod rękę ze zubożałą lekko Banitką opuściły lokal. Szofer już na nie czekał i jego wóz też. Z godnością osób nawykłych do luksusu usiadły na wygodnych i eleganckich siedzeniach oczekującej na nie limuzyny marki Trabant, która z rykiem wszystkich koni, które posiadała i które chciałaby posiadać - pomknęła z nimi w ciemną noc. A co do cech wspólnych uczestniczek tego spotkania na wysokim szczeblu (bo do lokalu prowadziły wysokie i strome schody), muszę sprostować niedokładną informację co do szkolnego wyglądu baby, bowiem z wyglądu wygląda nie na uczennicę szkoły, ale na studentkę – Uniwersytetu Trzeciego Wieku, natomiast co do podobieństw dodaję jeszcze jedną cechę - nicki ich obu rozpoczynają się na tę samą literę. Jako reasume powyższego komunikatu pragnę dodać, iż obie strony wzajemnie wyraziły zadowolenie z przebiegu spotkania oraz nadzieję na następne ciągi dalsze. Odpowiedz Link
dankarol Re: BANITKA - E-BABA... 30.08.06, 22:05 Dzięki dziewczyny za wyczerpujące sprawozdanie ze spotkania na szczycie. Obśmiałam sie jak norka. Odpowiedz Link
natla Re: BANITKA - E-BABA... 30.08.06, 22:15 No to wreszcie wszystko wiem....obie sie nadajecie na rzeczniczki miłościwie nam panujących )) No i jeszcze jedno mi wyszło, że obie jesteście po prostu BB (skojarz z Francją) ) A tak ogólnie mam pytanie....to trabanty-limuzyny jeszcze jeżdżą po Łodzi? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: BANITKA - E-BABA... 30.08.06, 22:30 Dziewczyny BB jesteście cudne,ubawiłyście mnie do łez i chyba nie tylko mnie,sprawozdanie rozbrajające i bardzo szczegółowe,przyjmijcie szczere wyrazy współczucia za upartych 5-ciu facetów z obsługi tego wytwornego lokalu/sądząc po tych wartosciowych spuściznach rodzinnych/które musiałyście tam zostawić))) A wyszłyście chociaż najedzone? Odpowiedz Link
spory.ponurak Re: BANITKA - E-BABA... 31.08.06, 13:36 Czego to baby nie wymyślą! Gadały w mojej knajpie kilka godzin, przy herbacie, żal mi ich było, że gardła sobie wysuszą. Jedna śpiewała, aż mi gości nieco przestraszyła, bo basem. Poszedłem w koszta, bo blokowały stolik przez 5 godzin. Gdybym nie zapewnił transportu 'ekskluzywnym firmowym trabantem' (to riksza jest), siedziałyby pewnie do teraz. A starzy się oburzają, jak im ktoś zarzuci sklerozę i konfabulację. Odpowiedz Link
takanietaka jaka skleroza? 31.08.06, 17:17 Niech młodzi tylko powiedzą kto nam chowa codziennie okulary? Czy czasem nie jakis pan Altzheimer,dowcipniś!? * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
natla Re: jaka skleroza? 31.08.06, 21:15 Alerś odkryła Hameryke. Alzheimer chyba nie....to złośliwa pani Sklerozja. Ona mnie jeszcze ciągle chowa wszelkie klucze......złosliwe babsko..... Odpowiedz Link
banitka51 Spotkanie Alzheimera z koleżanką Sklerozą 01.09.06, 00:35 zapomniałam... hm... co ja chciałam napisać? Odpowiedz Link
maladanka Re: Wrocław - początek listopada 01.09.06, 09:24 już teraz pisze, bo wiadomo,że nigdy nic nie wiadomo - planuję/odpukać/ kilka dni we Wrocławiu na poczatku listopada - może spotkanie na szczycie...wiezy kościoła św.Elżbiety w Rynku? Odpowiedz Link
banitka51 Re: Wrocław - początek listopada 01.09.06, 10:31 nic mi nie wiadomo, żeby po remoncie zamontowano tam windę. A bardziej przyziemnie - koło fontanny na placu Solnym może być? Wśród kwiatów? Odpowiedz Link
maladanka Re: Wrocław - początek listopada 01.09.06, 14:17 jasne,że może być! A windą mozna wjechac na wieże katedry - żeby jednak było to spotkanie na szczycie Odpowiedz Link
banitka51 Re: Wrocław - początek listopada 01.09.06, 14:27 ok, zobaczymy, u mnie z planowaniem ciężko. Katedrę mam bliziutko, remont wieży jest teraz. Szczytowe spotkanie można zaaranżować w 'poltegorze', jeśli moja stara firma jeszcze tam istnieje. Poza tym wyrosło sporo różnych drapichmur. Odpowiedz Link
krista57 Re:Zakopane- 19 wrzesnia 06.09.06, 22:07 Planowałam wyjazd wrzesniowy do Zakopanego i udało sie.Namówiłam jeszcze dwie osoby i jedziemy pokój dzięki Mani mamy zarezerwowany! Wiem,że wszelkie zloty nie dochodzą do skutku ale zrobiłysmy sobie podzlocik taki nieoficjalny. Jeżeli ktos chce do nas dołączyć termin 19-26 wrzesnia /7 dni/ chętnie na poczte gazetową podam szczególy. Odpowiedz Link
grazyna10 Re:To już dzisiaj (chyba) 07.09.06, 08:57 Umawiamy się z Banitką i umawiamy i jakoś nam się nie składa. Ale mam nadzieje, że dzisiaj wreszcie uda nam się spotkanie sfinalizować. Jak na razie to słuchawki telefoniczne nam sie rozgrzewają. Banitka nawet wyrazila obawę, że jak się już spotkamy to nie bedziemy miały o czym mówić. Hehehehe nie ma takiej możliwości, już widzę że spotkają się dwie paple. Jutro relacja, raczej moja bo z tego co wiem, to Banitka chwilowo bez komputera. Dziewczyny, trzymać kciuki, czuję się jak przed pierwszą randką. ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
tofika Re:To już dzisiaj (chyba) 07.09.06, 09:08 Grazynko, milego spotkanka, nie moze byc inaczej... Gadu ,gadu ,gadu..... Odpowiedz Link
grazyna10 Re : Udalo sie 08.09.06, 11:43 Wreszcie udalo nam sie spotkac z Banitka. Opisalam jej moj wyglad i chyba zrobilam to dobrze, bo nie bylo zadnego problemu z rozpoznaniem sie. Banitka wyglada dokladnie tak jak ja sobie wyobrazalam. Wbrew jej obawom mialysmy o czym mowic. Spotkalysmy sie na tarasie knajpki na Rynku i jak na dwie swiatowe damy przystalo chlapnelysmy sobie po piwku. Potem przenioslysmy sie do innego lokalu a mianowicie malego greckiego barku celem pokrzepienia sie jakowyms wymyslnym jadlem. Nastepnie maly spacer po Rynku i okolicach i znowu usadowilysmy swoje zadki na tarasie innej knajpki, gdzie znowu delektowalysmy sie piwem. Kelnerka zaproponowala nam piwo palone, bo takie najchetniej pija panie z uwagi na to, ze jest lekko slodkawe. Banitka skorzystala z propozycji a ja jak na dame przystalo rabnelam sobie duze jasne. Paplalysmy bardzo dlugo az w koncu uskutecznilysmy sobie romantyczny, nocny spacer w kierunku domow. Miasto noca ma swoj niepowtarzalny urok. W koncu moje dziecko zaczelo sie juz niepokoic, czy matki ktos przypadkiem nie porwal. Okolo 24 wreszcie sciagnelam do domu. Mialysmu obie duzo szczescia bo w pol godziny pozniej rozszalala sie burza nad Wroclawiem. Opatrznosc nad nami czuwala i zeslala nam sliczna pogode. Mamy cicha nadzieje, ze moze uda nam sie spotkac jeszcze raz. Tym razem mamy w planach ewentualne wybranie sie na tance. Jak szalec to szalec. Odpowiedz Link
maladanka Re: Re : Udalo sie 08.09.06, 12:09 ha,widzę,że spotkania mają wspólną cechę: coś dobrego do żołądka i duuuuuzo gadania i rozmowa płynie wartko i zostaje poczucie niedosytu,prawda? Odpowiedz Link
natla Udalo sie... 08.09.06, 12:15 Juz Was widzę Ciekawa jestem Grażnko, czy udało Ci się przegadać Banitkę )))))) Tak, te nasze spotkania są naprawdę fantastyczne i gdybyśmy się nie znały z netu, pewnie nigdy nie zwróciłybyśmy na siebie uwagi (oczywiście włażąc na się gdzieś w towarzystwie) Odpowiedz Link
grazyna10 Re: Udalo sie... 08.09.06, 12:24 To prawda, ze pozostaje uczucie niedosytu. Spedzilysmy prawie 7 godzin a jeszcze bylo nam malo. Jesli chodzi o przegadanie Banitki, to nie bylo tak zle, ja tez jestem niezla w te klocki hihihi ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
dankarol Małe spotkanie na Rynku 10.09.06, 20:12 Uprzejmie donaszam, że dzisiaj na Rynku w Krakowie spotkałyśmy sie z Luckąnową. Okazuje się, że jest to całkiem nowa Lucka. Przez telefon powiedziała mi jak jest ubrana i zobaczyłam taką osobę, tylko wiek mi nie pasował do tytułu forum. No i znowu musze powiedzieć to co inni, że w realu gada się równie dobrze jak na forum. Oczywiście przegadałyśmy kilka godzin, Odpowiedz Link
tofika Re: Małe spotkanie na Rynku 10.09.06, 20:24 ale super.. ioto chodzi... byc wrealu do tego ... a jokuuuuuuuuuuu fajnie Odpowiedz Link
natla Re: Małe spotkanie na Rynku 10.09.06, 23:07 Mam nadzieję, że nagadłaś odpowiednio Nowejlucce i odrodzona wróciła do chłupy )) Odpowiedz Link
maladanka Re:Krista i Mania 19.09.06, 16:48 hej,Krista wyspana i nakarmiona przez Manię pruła już o 11.oo Pod Regle! Mam nadzieję,że jednak sandałki zostawiła w domu, podobno cudo pogoda... Odpowiedz Link
natla Re:Krista i Mania 19.09.06, 17:45 Renia miała godzinne opóźnienie, ale chyba juz dotarła i trzaskają dziobami. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:Krista i Mania 19.09.06, 18:33 Jasne,ze dzioby im się nie zamykają i o to chodzi))))) Odpowiedz Link
dankarol Re:Krista i Mania 19.09.06, 18:45 Właśnie sie dowiedziałam, że o 19 jest jakaś imprezka, szkoda, że mnie tam nie ma. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:Krista i Mania i Renia. 19.09.06, 18:47 Dołączyła do grona i idą na zwiady nasze ''Aniołki Charliego''kurcze,tak siem to pisze? nie ważne,ważne,że humory dziewczynom dopisują Odpowiedz Link
natla Krista i Renia. 26.09.06, 14:29 Właśnie wsiadają do pojazdu, chyba szynowego, w Karkowie i jadą....ku mnie ) Renia do mnie a Krystyna do brata, ale może uda mi się ją naciągnąć. Cykl produkcyjny żarełka ma sie ku końcowy, a ja zaczynam coś robić ze sobą, żeby Renia szoku nie przeżyła. ) Odpowiedz Link
dankarol Re: Krista i Renia. 26.09.06, 15:29 Zakończył sie niestety zlot. O 14,33 wsadziłam Renię i Kristę do pociągu i pomachałam chusteczką. Szkoda, że to juz koniec zlotu.((( Ale.... już zaczęłyśmy planować następny zlot )))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Krista i Renia. 26.09.06, 16:22 Danutka, nie smuć się zostały Ci fajne wspomnienia a jak sama mówisz w planie następny zlot. A to dlatego Ciebie nie widziałam do południa))) Odpowiedz Link
natla Renia pojechała :( 27.09.06, 13:42 Wsiadła do pociągu byle jakiego i tyle ją widziałam....) Nawet nie wiecie jaką wspaniałą grupę tworzycie...wspaniałe osobowości, każda inna, ale mamy dużo wspólnego ze sobą. Natychmiastowy kontakt, gadulstwo nie do opanowania, zainteresowania, postrzeganie świata..... Krista się wczoraj ulotniła z bratem ok. 9-tej, a ja i Renia klachałyśmy do 2- giej w nocy, obalając nowelkę za nowelką, każda kolejna z innego gatunku literackiego, więc moje samopoczucie dzis mozecie sobie wyobrazić.....Reni jest świetne )) Przesadziłam z tym MYŚMY klachały. Ja byłam słuchaczką, a ta małomówna Renia przez 5h nawijała )))) Super dziewczyny. Odpowiedz Link
dankarol Re: Renia pojechała :( 27.09.06, 14:12 o to cały obraz Reni. Przed wyjazdem pisała, że jest małomówna, a potem okazało się, że jest MAŁO NIE MóWNA. Ale można jej słuchać godzinami. ))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Renia pojechała :( 27.09.06, 17:14 Mówiłam już wcześniej ,że z Reni kokietka))))))))) Odpowiedz Link
regine Re: Renia pojechała :( 27.09.06, 19:27 Ale nasza Mateńka Przełożona, też ma język w gębie Zresztą, nie wiem, czy ktoś byłby w stanie przebić w gadani ją. A już jak byłyśmy wszystkie 5 sztuk...No i kto najwięcej gadał....???? Ja czasami też i słuchałam ) A ile się dowiedziałam... Dziewczyny, my tu wszystkie jesteśmy "mrukami". Ale w realu, było po równo, Krystynce też ciężko było "przerwać " . Po prostu, jesteś jak to baby )) Nic dodać, nic ująć. Ale zrobiłyśmy swoje...Były to całodniowe wspinaczki. Były perzepyszne "Szlakowe szarlotki", były rozmowy. Opiszę później. Pokonałyśmy własne słabości...Po prostu wszystkie dziewczyny, a widziałam je po raz pierwszy, są szalone, kochane i cudowne ) Wszystkie takie, jak je sobie wyobrażałam, nawet wiedziałam, że to Mania czeka na mnie na dworcu. Choć jest z nami od 2 miesięcy, a nie widziałam jej zdjęcia i niesłyszałam jej głosu. Po prostu, w tłumie osób dojrzałam "Ją". Wiedziałam, że to może być Nasza Kochana Mania )))Jest przewspaniała. Brakuje mi słów aby ją opisać. Po prostu, ją trzeba poznać...Dziękuję Ci Maniu )))) O Natli, założę chyba nowy wątek. Jest..A co ja Wam tu o niej mogę napisać. Po prostu, dzięki Niej, jestem tu już prawie 2 lata...Wystarczy. Co za wspaniały człowiek. A jej tata..Nie mam słów..Dziekuję Natluś )) Odpowiedz Link
mania1119 Re: real 27.09.06, 22:46 Bo my wszyscy po prostu jestesmy z jednego Forum.I juz! Odpowiedz Link
dankarol Re: real 27.09.06, 22:54 Miało byż naszego forum, chyba muszę nowe okulary kupić Odpowiedz Link
natla Padalec / Regine 18.10.06, 22:04 No muszę tu odnotować ich dzisiejsze spotkanie. Było wspaniale, jadły, spacerpowału=y, gadały, jadły spacerowały, gadały, słuchały muzyki u Padalca w domciu i znów jadły i gadały. A temu wszystkiemu towarzyszył Guru. Obie są soba zachwycone. Odpowiedz Link
regine Re: Padalec / Regine 18.10.06, 22:11 Dodam, że jeszcze popijały różnościami, bo w gębach zasychało od gadania ) To moje szóste spotkanie z osobą z forum. Wszystkie osoby, które poznałam były Wspaniałe. Jeśli tak dallej pójdzie poznam wszystkich To jest niesamowite Uwierzcie, że warto się poznać Odpowiedz Link
maladanka Re: a do mnie... 18.10.06, 22:31 a do mnie przyjedzie Mania, acha! i przywiezie Małą Lunę, acha! Odpowiedz Link
regine Re: a do mnie... 18.10.06, 22:35 Kurczę, ale Wam będzie dobrze, zagłaszczesz Lunę na amen ) A Manuchę uściskaj i ode mnie. Tobie buziaki posyłam. Fajne są te spotkania Odpowiedz Link
mania1119 Re: a do mnie... 19.10.06, 00:06 Tak jest,jedziemy z Malutka w piatek i bardzo sie cieszymy! ________________________________ Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie! Odpowiedz Link
maladanka Re:Mania i Mała zwiedzają 20.10.06, 14:06 Już sa, już dzielnie dojechały - idziemy podziwiac kolory jesieni do parku i polowac z aparatem foto na wiewiórki. A ślubny przymila się do Małej Odpowiedz Link
natla Re:Mania i Mała zwiedzają 20.10.06, 14:14 Bawcie sie wspaniale. A czy Mała to pies na koty? Czekam na cd. Odpowiedz Link
regine Re:Mania i Mała zwiedzają 20.10.06, 14:17 Cieszę się, że już są u Ciebie. Malutką ugłaskaj a Mnię wyściskaj )) Odpowiedz Link
dankarol Re:Mania i Mała zwiedzają 20.10.06, 14:35 Danuśka tylko nie zaduście ze ślubnym Małej ))), Odpowiedz Link
dankarol Re:Mania i Mała zwiedzają 21.10.06, 23:39 Dziewczyny skończcie już to paplanie i napiszcie jak było na wycieczce Odpowiedz Link
dankarol Re:Mania i Mała zwiedzają 22.10.06, 11:19 Dzisiaj Mała spaceruje po parku i podbija okoliczne psie serca. Odpowiedz Link
maladanka Re:kolorowe spotkanie 22.10.06, 18:43 Dlatego kolorowe ponieważ na powitanie Mani i Małej liście się wymalowały a te co spadły to fajnie szurszały,a Mała szalała w tych liściach. Jak zwykle za krótko - już pojechały i wiem,że szczęśliwie dojechały. Ja na razie chodze z głową na dół, przyzwyczaiłam się do wesołego ogonka prze demną. Fajnie nam było, ot co! Odpowiedz Link
natla Re:kolorowe spotkanie 22.10.06, 18:47 Tobie to dobrze, a Majucha cała szczęśliwa, że nie wspomnę o Małej Odpowiedz Link
mania1119 Re:real-Gorlice 22.10.06, 19:16 Dobre duchy spowodowaly przyplyw odwagi do mojej psyche i,choc nie jestem swietnym kierowca,przesledziwszy na mapie w necie,jak przedrzec sie przez metropolie Nowy Sącz-zapakowalam Malutka do mojego, starego ale jarego ,Tico- i ruszylysmy.Udalo sie.Dojechalysmy!No to hurra! Pierwsze wrazenie:jakie czyste miasto!I,choc gory sa w zasadzie u mnie,-to wlasnie Gorlice sa polozone na wzgorzach. Wszedzie schodki-schodki prowadza na wzgorze ,do blokow.Schodki sa czescia ulic.Wiec co chwile:w gore i w dół.Fantastyczne. Po poludniu park Gorlicki.Park -marzenie,Park z Duszą.Przestrzenny,dlugie aleje,po obu stronach gesto drzewa,w przepieknych ,jesiennych kolorach.Nastroj byl taki,jakby byla lekka mgielka,choc wrecz przeciwnie-swiecilo slonce.Chodzenie po parku w towarzystwie dwojga cudownie pogodnych,przyjaznych i zyczliwych ludzi-czy moglo w takiej chwili byc cos piekniejszego? Pies, szczesliwy, buszowal w lisciach,i tylko fruwajace uszy manifestowaly zachwyt nowymi wrazeniami. I zwiedzanie miasta.Naprawde czysto!Tak schludnie.I cos,co ja uwielbiam wprost- mnostwo zakamarkow.Uliczki pną sie pod góre,a domy na zboczach maja mnostwo balkonikow,tarasow mniejszych czy wiekszych,podpartych od skosu ziemi,zeby bylo bardziej stabilnie.Kwiaty.malenkie ogrodki.W kim z nas nie obudziloby sie w takim momencie dziecko,ktore uwielbia zagladac ,myszkowac!Cos wspanialego! Na drugi dzien:Wysowa.Spacer parkiem,krystalicznie czyste powietrze i absolutny relaks.Totalne wyłączenie sie z codziennych problemow,wspanialy nastroj,spokoj absolutny.Swietne ruskie pierogi w miejscowej restauracji.Miod z pasieki sprzedawany na ulicy. Zeby nie bylo za cudownie-troche jednak zmarzlismy.Ale wieczorem herbatka z malinami,polopiryna i witamina C-i wszystko jest ok. Dzis pozegnanie z parkiem w Gorlicach,jeszcze spacer innymi ulicami,innymi schodami,inne zakamarki,uliczki miedzy kilkoma domami,tylko do przejscia,po prostu troche przestrzeni,zeby sie przemknąć...I niestety trzeba jechac. Bylo cudownie.Dla takich chwil,dla takich przezyc,dla takich nastrojow,dla takich emocji i dla takich relacji z ludźmi-warto żyć! Ps.przegladalam zdjecia:na wszystkich smieję sie od ucha do ucha.Po raz pierwszy od wielu lat tak radosnie! Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie! Odpowiedz Link
dankarol Re:real-Gorlice 23.10.06, 20:01 Maniu jak ja Ci zazdroszczę, tej wyprawy do Gorlic. Szkoda, że mnie tam nie było. Odpowiedz Link
natla Re:real-Gorlice 23.10.06, 20:12 Rany, Jak to pięknie opisałaś. Opisałaś to tak, ja bym opisała Dubrownik czy małe miasteczka hiszpańskie. Te schody, zakamarki, podwórka, kwiaty i to wszystko w kolorowym,przymglonym słońu jesiennym. Cudo. No ale czy tacy wspaniali ludzie jak Maleństwa mogliby gdzie indziej mieszkać? No muszę sie im kiedyś zwalić na kark, tym bardziej, ze zupełnie nie znam wschodniego południa, poza Bieszczadami. Ślicznie przekazałaś nastrój....a rozwichrzone ucha Małej widzę dokładnie, i to szczęście na pysku, i tą ciekawość nowego... Odpowiedz Link
maladanka Re:Wrocław 2.XI.rano! 24.10.06, 10:07 jest nas już 3 - Tesunia,Fleur,i ja Maładanka. Tesunia ma wolne tylko 2 godziny,ja pewno ze 4. Może banitko bedziesz we Wrocławiu akurat? A może komuś po drodze? Ewentualnie na adres gazetowy się zgadamy. Do zobaczenia we Wrocławiu! Odpowiedz Link
dankarol Krakowski dworzec 30.10.06, 13:27 Dzisiaj rano pobiegliśmy z Lolkiem na dworzec przywitać Małądankę i wsadzić ją do pociągu wrocławskiego. Była tylko godzina, ale Maleństwo zdążyło wytarmosić futrzaka i wypić ze mną herbatę. Niestety przy wsiadaniu do pociągu rozegrała sie dramatyczna scena, bo Lolek usiłował pojechać razem z Maleństwem do Wrocławia i musiałam go siłą na rękach trzymać, żeby nie wsiadł za nią do pociągu. Odpowiedz Link
natla Re: Krakowski dworzec 30.10.06, 14:09 A to Lolek-podróżniczek....zaraził sie od Maleństwa Ponieważ dosć czesto z Minidanusią sie spotykasz, powinnaś go zaszczepić. Odpowiedz Link
dankarol Re: Krakowski dworzec 30.10.06, 14:13 Nie wiem czy nie jest już za późno, ale pobiegnę i go zaszczepię Odpowiedz Link
mania1119 Re: Krakowski dworzec 30.10.06, 19:39 Albo zrobic klona!(albo jednego albo drugiego...)Ale fajnie ,ze jestes! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Krista i Renia. 26.09.06, 16:20 Super Natla!!! zaciągnij Krysie,zaciągnij na to żarełko))) Jasne,to po drodze mają dziewczyny do naszej ''dyrechtórki'' Będziemy czekać na relację)) Odpowiedz Link
dankarol Re: Spotkania w realu........ 30.10.06, 19:58 Witaj, zawsze można sie zapisać )) Odpowiedz Link
maladanka Re: Spotkania w realu........ 03.11.06, 20:07 Danuś, dziekuję za krakowskie spotkanie , dzis miałam 5 minut na przebieg po schodach z peronu 1 pod całym dworcem i do autobusu - na ostatni moment wpadłam - dobrze,że kierowca z widzenia mnie zna i zobaczył mnie w lusterku z tyłu i autobus zatrzymał. Chyba ustanowiłam swój rekord zyciowy,uff! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Spotkania w realu........ 04.11.06, 03:38 Spotkałem...hmm, nie , odwiedziłem .....nie , nie , wpadłem , tak tak, wpadłem do gośki I . Jeśli wszystkie jesteście takie miłe , jesli wszystkie macie takie słodkie policzki , to co ja tu robię ? w tym wirtualnym świecie ? OOOOO... muszę Was poznać WSZYSTKIE! A Panom uścisnąć rękę - tylko)) Odpowiedz Link
regine Re: Spotkania w realu........ 04.11.06, 09:02 No prosze, prosze... Po cichutku, po kryjomu i odbylo sie nastepne spotkanie w realu. Sagi, nie bylo by tu nas, jesli nie bylybysmy fajne babki Wszystkie sa super o czy mozesz poczytac, gdy panie opisuja spotkania w realu. No i sam tego doswiadczyles. Wiec do roboty i nastepnych spotkan ) A z Warszawy i okolic jest niezle grono pan, ktore mozesz poznac i uscisnac reke. Wiec do roboty . Widzisz ile straciles A z gooska.I, to faktycznie Ci sie udalo, gdzie Szczecin a gdzie Warszawa..Dzieki za krotka relacje. Odpowiedz Link
tesunia Re: Spotkania w realu........ 04.11.06, 09:07 no to ladnie sagi, do goski poleciales na spotkanko ,a gdy ja w sierpniu bylam w stolicy(bo nareszcie nadazyla sie okazja) nikt niechcial sie spotkac ze mna( a swoja droga to swietnie,ze "zalapales" sie na takie spotkanko,fajnie bylo prawda?) pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
maladanka Re: Spotkania w realu........ 04.11.06, 11:33 a czy Gosia Cię, Sagitariusie wsadziła do kajaka? jesli nie to spotkanie sie nie liczy Odpowiedz Link
goskaa.l Spotkania z Sagi - moja wersja 07.11.06, 06:49 Tak do końca nie wiem, kto do kogo wpadł... Obiecywałam spotkanie krakowiankom i Mani, tymczasem doroczne spotkanie kajakarzy odbyło się tym razem nie w Kościelisku, a w Warszawie - na pograniczu Miedzeszyna. A więc to ja wpadłam na parę dni do Warszawy... Ale... Do ośrodka CRZZ przybył na mój apel Sagi - więc to on wpadł do mnie... Sami osądźcie, kto do kogo wpadał ) Ale nie było tak słodko, bo miałam ochroniarza - mojego TŻ (imiennika Sagiego). Spędziliśmy ze sobą chyba ze dwie godziny; trudno liczyć czas, gdy miło płynie... Ale Was uprzedzam, że Sagiemu trudno trafić do serca: słodyczy nie je, herbaty i kawy nie chciał, owoców także nie jada... Czytania literatury nie moglismy zaliczyć, bo Sagi przyjechał samochodemi spieszył się z powrotem do pracy... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Spotkania z Sagi - moja wersja 07.11.06, 07:09 ....a serce mam twarde jak głaz) Gosiu wiesz? Ten anioł pracy trzymał mnie jeszcze dwa dni , był przy mnie , teraz przy mnie jest anioł lenistwa, o ile taki jest)) Odpowiedz Link
krista57 Re: Spotkania z Sagi 07.11.06, 09:17 Jeszcze kilka lat i poznamy sie prawie wszyscy w realnym swiecie)) Gosiu,kiedy sie spotkamy,kiedy mi opowiesz wszystko o tym czarodzieju Sagim? Pewnie Cie oczarował...tak ładnie pisze to i zapewne mowic tak patrafi. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania z Sagi 24.11.06, 11:43 Jedziemy na proszony obiad do....Wirelli. A przy okazji skojarzyłam, że Wirella to przecież Elżbieta i pewnie 19-tego obchodziła imieniny.... Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania z Sagi 24.11.06, 18:31 No i wyladowalismy w malutkim, uroczym, przytulnym gniazdku Wirelli. Przyjeła nas po królewsku. Musiałam zapomnieć o diecie, nie dało sie. Dzioby się nam oczywiście nie zamykały. W trakcie dzwoniła nawet Banitka. Top pierwsze co zrobił, to wskoczył na tapczan Wirelli, robiąc mi tym wielki wstyd, ale jak go zaczełam wyganiać, to Wirella jak Rejtan stanęła miedzy mną a psem..... Potem przyniosła mu również królewska psia wyżerke. Pewnie Was zdziwię, ale Wirella to gaduła niemożebna, ledwo dochodziłam czasem do głosu Mielismy jeszcze małą przygode, ale o tym opowiem "na zwierzętach". Odpowiedz Link
dankarol Re: Spotkania w realu........ 14.12.06, 12:10 Właśnie wróciliśmy z Lolkiem z dworca, gdzie machaliśmy czym kto mógł Małejdanuśce i jej ślubnemu w drodze do córki. Mało brakowało, a Lolek pojechałby z nimi, usiłował wziąść na siłę do autobusu. Odpowiedz Link
regine Re: Spotkania w realu........ 14.12.06, 12:12 Pojechało Maleństwo... Pomachaś im może od Wszystkich ? Odpowiedz Link
takanietaka i cózmy bez Maleństwa, 14.12.06, 12:23 poczniemy?Cała nadzieja w kompie Córuni! * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
dankarol Re: i cózmy bez Maleństwa, 14.12.06, 12:41 Oczywiście machaliśmy z Lolkiem od całego forum i ucałowaliśmy też. Obiecała się odezwać, jak tylko dopadnie kompa i przysłać zdjęcie nowego szczeniaczka córki Odpowiedz Link
mania1119 Re: i cózmy bez Maleństwa, 14.12.06, 23:00 Dobrze,ze chociaz Ty moglas ich pozegnac.No ale niech sie dobrze bawią! Odpowiedz Link
natla Filomena, Graga i ja..... 29.01.07, 18:39 .....czujecie? )) Dziś spotkałam sie oko w oko z Filomeną i Gragą. Tak jak przypuszczałam, obie są świetne. Śmiałyśmy sie przez 5 h wychlawszy 2 butelki wina. Były też opowiadania, życiorysy. Nawet nie miałysmy kiedy forum obgadać. Filomena jest bezpośrednia i serdeczna....to nie ta Fil. którą znacie ) A Graga, to juz zupełnie świetna osoba, też wesoła, swojska i pyskata, jak my wszystkie I powiem Wam, ze spotkanie tych osób które poznałam osobiscie, to byłoby spotkanie bratnich dusz, a ile by jeszcze powinno dołączyć......rany to już bomba atomowa. Odpowiedz Link
maladanka Re: Filomena, Graga i ja..... 29.01.07, 19:31 hm,nie rozumiem w takim razie, czemu Filomena się popisuje na forum? I była niegrzeczna w stosunku do Tnt,ze o Auguście nie wspomnę Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Filomena, Graga i ja..... 29.01.07, 20:05 maladanka napisała: > hm,nie rozumiem w takim razie, czemu Filomena się popisuje na forum? > I była niegrzeczna w stosunku do Tnt,ze o Auguście nie wspomnę była żartobliwa a nie nie_grzeczna. A że nie wszystkie żarty wszystkim pasują - to insza inszość. Ja uważam, że Filomena jest ( mówiąc językiem młodzieżowym ) w porzo. I wtedy, gdy pisze i wtedy, gdy gada na żywo. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Filomena, Graga i ja..... 30.01.07, 06:43 Zzazdroszczę, przede wszystkim spotkania z Filomeną. Ogromnie Ją lubię i cenię. A Jej zazdroszczę spotkania z Tobą, Natlo... (wredna, zazdrosna Gośka) Odpowiedz Link
fleur1 kolejne spotkanie, to wspaniale 30.01.07, 09:46 Cieszę się Natlo z Twojego spotkania z Filomeną i Gragą, jestem zaskoczona tylko Twoim opisem Filomeny "na żywo", ja ją na forum postrzegam inaczej. Chyba jednak lepiej być sobą w każdej sytuacji, a szczególnie wiedząc,że wszystko może zweryfikować życie. Spotkałam się z 4 (słownie: czterema)osobami z naszego grona i pasowały w 100% do osób jakie sobie wyobraziłam czytając ich wpisy na forum. Na pewno będą kolejne spotkania forumowe i będę mogła zaspokoić moją ciekawość i poznać następne koleżanki. Życzę Wam i sobie udanych spotkań i cieszmy się sobą jak mamy okazję. Odpowiedz Link
tofika Re: kolejne spotkanie, to wspaniale 30.01.07, 15:33 Ogromnie ciesze ,gdy wisujecie kolejne spotkanko w realu.. kazdy dzien jest wazny , kazde chwile odczuc przezytych, jesli mozemy sprawic sobie takie przemile niespodzianki, to niech nikt nie broni sie!.. tylko dazy do spotakan... ja wciaz bardzo wierze i wciaz czekam , i ufam losowi ze niemozliwe zeby mi nie udostepnil takich wspanialych wrazen.. dzis pol dnia minelo.. i tak wciaz czas ucieka.. i liczy sie tylko co doznamy.. kogo poznamy .. by usmiac po pachy z siebie..zagadac.. moj wnusio mowi ze dziadzio gadula.. ale on bb myli .. bo ja im pichce gdy sa,, a dziadek gadulka nadrabia... Ale wsrod WAS.. to ja z Mireczka WAS zaspiewam i zagadam troche pozdrawiam Was wszysciutkich .. znanych z fotografii ,glosu skypowego.. rozmowek z gg i forumowego pisanka.. blagam przymruzcie oczka jak coś" bleblekam" Odpowiedz Link
graga211 Re: Filomena, Graga i ja... 30.01.07, 18:17 Kochani, nie uwierzycie! Okazuje się, ze Fiolemna była kumpelka mojej siostry, a nasi rodzice przy mocnej, aromatycznej herbatce wymieniali towarzyskie ploteczki. Czyz jednak swiat nie jest maly??? A na dokładkę dobrze pamiętam dołeczki w policzkach Fil, czyli w przeszlosci musialysmy spotkac się nie raz, nie dwa i to nie tylko na narciarskim stoku, ale również na Wigilinej Wieczerzy w schronisku na Skrzycznem. Tylko wtedy ja bylam już mężatką, a ona licealistką, a wiec ja dla niej stara kopa, a ona dla mnie – niewyraźna smarkula. Jutro wyrusza do W-wy, a potem samolotem do Basylei, w sobote możemy spodziewac się jej wpisu. A nasza adminka...nooo nie! Real przerosl wyobraznie i relacje tych, które mialy szczescie poznac Ja osobiscie. Jest prze-prze-przefajna: towarzyska, wesola, szalenie goscinna, kontaktowa, nadzwyczajnie bezposrednia, zupelnie jakby nie była belfrzyca! Co do gadulstwa, to rzeczywiscie – nie mialam okazji wciac się z niczym, tak obie z Fil pytlowaly. Ja cichutko, potulnie tylko poglaskiwalam Topa i kiedy obie znikly w kuchni, nareszcie moglam porozmawiac z przeuroczym tatusiem. Dziekuje Ci Natlo za serdeczne przyjecie i owo radosne zawołanie na widok mojego flesza: "Wiedzialam!!! Wiedzialam, że niespodzianką będzie Graga!" Było super. Odpowiedz Link
natla Re: Filomena, Graga i ja... 30.01.07, 18:34 Graga, w zimie zajmowanie sie ogrodnictwem jest bez sensu, a Ty się wzięłaś za przesadzanie. A co, Ty nie wiesz dlaczego ściągnełam Filomenę do kuchni? Bo przecież coś mi nacyganiła, ze wątroba jej wygniła i nie może wielu rzeczy jeść. Okazało się, że to też ogrodniczka, ale pilnowała mnie co jej na taalerz kładę. Teraz juz wiem, ze z Filomeny trzeba brać 50%. O Tobie w tej materii nic nie powiem, bo mnie wkurzasz ) Co do gadulstwa to bym powiedziała tak: po 23% Ty i ja, 50% Filomena, ale nie da sie ukryć, ze sprowokowana, 3% ojciec i 1 % Top. ) Odpowiedz Link
graga211 Re: Filomena, Graga i ja... 30.01.07, 22:15 Nie podejrzewałam, że jesteś takim skrupulatnym rachmistrzem! W tej chwili wróciłam z brydżyka. Włoili mi, paskudy przebrzydłe. To chyba przez wspomnienia z wczorajszego dnia byłam taka niepozbierana i dałam się robić w bambuko...(a w ogóle, co to znaczy?) Ide spać, gdyż żaby z nieba lecące całkiem "wytrącają mnie z życia"... Bawcie się dobrze! Odpowiedz Link
e-baba Re: Filomena, Graga i Natla ... 30.01.07, 22:24 Widzę, że powoli, powoli i większość Forumowiczów spotka się w realu. Świetnie, że udało się wam spotkanie. Cieszy opinia Natli i Padalcowej o Filomenie. Choć, podobnie jak Fleur, uważam, iż powinno sie być zawsze sobą, niezależnie od rodzaju kontaktów - internet czy real. Ale miło, że wrażenie było nader pozytywne. Graga wg opisu Natli - tak sobie ją wyobrażam. I nie sądzę, aby była mniej gadatliwa niż dwie pozostałe uczestniczki spotkania na szczycie. No cóż - tylko więcej udanych spotkań życzyć. Odpowiedz Link
graga211 Re: Filomena i ... 02.02.07, 16:02 Za dzien, za noc, za chwile zagladniesz tutaj Filomeno, moze nawet juz zagladasz i widzisz, co sie dzieje??? Gdzie ci Twoi wrogowie, z powodu ktorych przezywasz fure stresow i tracisz wiare w siebie?? Twoj real narobil tyle samo poruszenia co Zakopane u Malwiny, co spotkanie z Sagim. Graga w nim tylko placze sie jakims dziwnym sposobem, gdyz osoba nr1 jestes Ty, Filomena Pierwsza. Daj znak, ze dotarlas szczesliwie, a w poniedziałek biegnij do lekarza na kontrole. KONIECZNIE!!!! Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Filomena i ...padalcowa 02.02.07, 21:09 graga211 napisała: > Za dzien, za noc, za chwile zagladniesz tutaj Filomeno, moze nawet juz > zagladasz i widzisz, co sie dzieje??? Gdzie ci Twoi wrogowie, z powodu ktorych > przezywasz fure stresow i tracisz wiare w siebie?? Twoj real narobil tyle samo > poruszenia co Zakopane u Malwiny, co spotkanie z Sagim. Graga w nim tylko > placze sie jakims dziwnym sposobem, gdyz osoba nr1 jestes Ty, Filomena > Pierwsza. > Daj znak, ze dotarlas szczesliwie, a w poniedziałek biegnij do lekarza na > kontrole. > KONIECZNIE!!!! I ja się dołaczam do posta Gragi. czekam na wieści wszelakie, tym bardziej, że ZGAGO JEDNA ) nie zadzwoniłas przed odlotem z W-wy. Czekałam, czekałam...telefonu nie blokowałam !! Czy ty masz serce tam, gdzie wstydzę się powiedzieć sam ? ) Odpowiedz Link
filomena1 Re: Filomena i ...padalcowa 02.02.07, 21:46 £o Matko .....alez sie tu nahalasowalo..... czytam i czytam.... i chyba do jutra doczytam.. Dopiero co wpadlam do domu , zgladam w mezowski komp (dlatego bez polskich liter), a tu ......niespodziewanka goni niespodzianke..... Pozwolcie , ze rozpakuje walizke, torbe, i przywitam moje katy. a o mezu nie zapominajac... a wlasciwie od meza zaczynajac... Padlaclu, przebacz.... fakt, dzwonilam tylko raz, bo Ciotunia na progu uszczesliwila mnie.....ginem z tonickiem, bo ponoc nazdrowszy to napoj krolewskich matek. Ciotunia w 85 roku zycia potwierdza forma wlasna te recepte... a mnie jakos zegarek zabalowal. Tymczasem , oby do jutra.... Odpowiedz Link
malwina52 male sprostowanie... 04.02.07, 12:00 bohaterka Zakopanego jest Majka czyli nasza Mania, milo, ze kolejny real przeradza sie w przyjazn, a net okazuje sie zludny niech FORUM owocuja te "zrealizowane" przjaznie Odpowiedz Link
mania1119 Re: male sprostowanie... 04.02.07, 13:03 Cóś mi sie chyba pochrzaniło... i nie wszystko rozumiem. Ale nie ma co-jesli chodzi o Zakopane,to mnie wszystko "spadło"gotowe do rąk- wysiłek był po stronie Forumowiczek-nie mojej.To One musiały pokonac droge,zmobilizowac sie-ja mialam bardzo wygodnicką pozycje i naprawde minimum wysilku.Rzecz w tym,ze jesli nasze spotkanie nazwac "zlotem",to ja bralam w tym zlocie udzial,ale w najlatwiejszej roli.I tak to widze. Naprawde bede sie bardzo cieszyc z kazdego spotkania,bo mysle,ze Forum pokazuje nas bardzo wycinkowo-a w realu mozna po prostu zblizyc sie do siebie.Moze nie zawsze wyniknie z tego bardzo bliska bliskosc-normalnie,jak w zyciu bywa-ale na pewno na miłe pogadanie wystarczy.A jesli zrodzi sie z tego blizszy kontakt-tym lepiej.Zawsze warto sprobowac. Odpowiedz Link
graga211 Re: male sprostowanie... 04.02.07, 13:40 Maniu i Malwinko - przepraszam! Czasami odwiedza mnie ta, co to chodzi skrzywiona w pol, niedoslyszy i niedowidzi, a mysli, ze jeszcze przez plot przeskoczy.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: male sprostowanie... 04.02.07, 15:16 Dziewczyny, bardzo sie cieszę z Waszego udanego spotkania i oby takich spotkań więcej było a juz ''zlotu''w Zakopanem to Wam poprostu zazdroszczę,taka jestem O!! ) Odpowiedz Link
filomena1 Re: gwoli wyjaśnienia... 05.02.07, 11:11 e-baba napisała: > Widzę, że powoli, powoli i większość Forumowiczów spotka się w realu. > Świetnie, że udało się wam spotkanie. > Cieszy opinia Natli i Padalcowej o Filomenie. Choć, podobnie jak Fleur, uważam, > > iż powinno sie być zawsze sobą, niezależnie od rodzaju kontaktów - internet czy > real Zawsze byłam i jestem sobą. nigdy nie grałam i nie odgrywłam kogoś innego.Tak w internecie jak i w realu. Osobiście przeraża mnie i poraża owo wydawanie osądów i przesądzanie. A podobno alergia nie jest zaraźliwa. ,°)) hihihi Zawsze , nawet już od dziecka, byłam krytyczna i swoje krytyki mówiłam głośno. Omal nie wywalono mnie z kolonii, gdy miałam 8 lat. za podważenie uczciwości kierowniczki,_ moge opowiedziec) w liceum zostałam karnie przeniesiona z mojej klasy do tzw babińca na całe 8 miesięcy, omało co Mama nie przeniosła mnie do innego ogolniaka. Podobało mi się harcerstwo, albowiem było sprawiedliwe i słuszne , pełne ideałow szlachetnego postępowania. Tak mi się wówczas przynajmniej wydawało. Na uniwerku było już lżej, ale i trudniej. Zatem, Moje Miłe Panie , właśnie pozostanę sobą. Może tylko przestane pisać krzyżókowymi skojarzeniami, oraz wnioskowaniem wprost i nie wprost z pod tekstu i z tyłu tekstu ,°))), a to aby być zrozumiała i czytelną dla wszystkich. Odpowiedz Link
krista57 Re: na deptaku w Swinoujsciu 02.05.07, 19:52 Pogoda sprzyja wyjazdom nad Bałtyk i na jednym z nich na deptaku w Swinoujsciu spotkalam Mirę54, pięknie opaloną,zadowoloną i kończącą swój turnus. Serdecznie wszystkich pozdrawia. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: na deptaku w Swinoujsciu 02.05.07, 20:49 Dzieki Krysiu,napewno poplotkowałyście sobie do woli co? Mieszkasz w fajnych mieście i masz okazje do spotkania nie jednej osoby. Pozdrawiam wczasowiczkę Mire)) Odpowiedz Link
maladanka Re: a na tym Rynku w Krakowie... 29.07.07, 22:35 spotkały się po raz kolejny forumki - tym razem w składzie: Dankarolka,Mania,Maladanka i .......Alutka . Wszystkie byłysmy aparatki tzn.miałyśmy aparaty fotograficzne i niestety ..na gadanie czasu nie było..Kraków jest tak wdzięcznym modelem do robienia zdjęć,a w dodatku przy pięknej pogodzie. Oczywiście jak zawsze niedosyt,no bo: Dankarolka miała wyjaśnić to, a Mania tamto, a Alutka,jako "nowa" też powinna udzielić wywiadu..a tu czas ucieka i pora wracać i papapa..... Ale kolejny raz się bardzo cieszę,że jest internet,który umożliwia poznanie i potem spotkanie się w realu osób, o których teraz się mysli: Jak ja mogłam jej do tej pory nie znać? Odpowiedz Link
mania1119 Re: a na tym Rynku w Krakowie... 29.07.07, 23:01 Mieszkamy w tak pięknych miejscach.Pomyślcie,jak wiele mamy w zasiegu reki-i jak rzadko z tego korzystamy.A naprawdę warto! Odpowiedz Link
filomena1 Re: Spotkania w realu........ 04.02.07, 10:26 Moje spotkania w realu, to łańcuch uroczych niespodzianek, cudownych chwil, niezapomnianych wrażeń. Jak skarb bede je przechowywac w pamięci, majac nadzieje na powtorke. Odpowiedz Link
e-baba Re: a na tym Rynku w Krakowie... 29.07.07, 23:21 Szczęściary.... Nie dosyć, że się spotkały, to jeszcze w takim pięknym miejscu.... Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: a na tym Rynku w Krakowie... 29.07.07, 23:23 Fajnie miałyscie, aparatki pokażcie kawałek Krakowa. Odpowiedz Link
dankarol Re: a na tym Rynku w Krakowie... 29.07.07, 23:49 Pokażemy tylko trzeba te zdjęcia jakoś uporządkować Na początek lajkonika w drodze do pracy img175.imageshack.us/img175/4015/hpim1956mb5.jpg Odpowiedz Link
mania1119 Re: Spotkania w realu........ 30.07.07, 21:07 To ja witraże w/g projektu Wyspianskiego: _______________________________________________________ Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła? Odpowiedz Link
mania1119 Re: Spotkania w realu........ 30.07.07, 21:19 Oj,cos rozrabiam.Teraz witraże: img104.imageshack.us/img104/9479/s6001961nx4.jpg img165.imageshack.us/img165/2763/s6001964nz1.jpg img165.imageshack.us/img165/3907/s6001965rk1.jpg _______________________________________________________ Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła? Odpowiedz Link
www.alutka.pl Re: Spotkania w realu........ 31.07.07, 12:03 Fajnie było, fajnie. Z góry zapisuję się na wszystkie krakowskie spotkanka w realu. Jeszcze tylko zdjęcia muszę się nauczyć wklejać. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Spotkania w realu........ 01.08.07, 16:45 Ja tak wpadłam na chwilkę po sąsiedzku żeby sie pochwalić-w maju miałam przyjemność gościć u siebie Del.wę z męzem.Niesamowicie miłe spotkanie-od pierwszej chwili czułyśmy sie tak jak byśmy sie znały nie wiem ile czasu.No i w pszyszłym roku mamy zamiar spotkac sie znowu-z tym ze ta wizyta byłaby juz trochę dłuzsza .Z góry sie na to ciesze i sadzę ze nie tylko jednostronnie.Nasi męzowie tez sie poznali.To są naprawdę niesamowite spotkania. Odpowiedz Link
dankarol Re: Spotkania w realu........ 02.08.07, 19:31 Szkoda, że mieszkasz tak daleko, bo bym Wam chociaż zza płota pomachała Odpowiedz Link
maladanka Re: nasze zwierzaki też się spotkały!!!! 06.08.07, 22:23 Ta dam!Ta dam! Dzisiaj w Krakowie moment doniosły i jedyny - spotkały się Lolek i Top! Obaj cudni,męscy i zakochani w swoich paniach do pokazania zębów a wyglądają tak - foto z profilu i w morduchnę prosto img165.imageshack.us/my.php?image=krakw68piesy1dr5.jpg img165.imageshack.us/my.php?image=krakw68piesy2tw2.jpg img234.imageshack.us/my.php?image=krakw68piesyqw8.jpg Szkoda,że smutny bardzo powód sprawił,że Natla odwiedziła Kraków Spotkanie było krótkie ale serdeczne,a uczestniczyły w nim oprócz Natli także Dankarolka,Wirella i ja Odpowiedz Link
natla Re: nasze zwierzaki też się spotkały!!!! 06.08.07, 22:43 No, wszystko prawda, tylko Danusia z delikatności zapewne nie napisała, ze Top napadł na Lolka, wyskakując na niego spod stolika w restauracji. Pewnie bronił swojej pani, abo coś takigo, bo żeby ten cykor tak się zachował, to aż nie do wiary. A moze to zmiana otoczenia, niebezpieczne nowe. Tak był zdenerwowany, ze od 7-mej rano do 18:30 nie siusiał i nie jadł. Za to Lolek po takim potraktowaniu z godnością się położył tyłem do Topa i cześć. Zresztą Top zrobił to samo. Potem juz zachowywały obojętny dystans. Muszę iść z nim do dobrej szkoły, gdzie kultury uczą. Odpowiedz Link
dankarol Re: nasze zwierzaki też się spotkały!!!! 06.08.07, 23:06 Teraz to ja już nie uwierzę, że Top to cykor Odpowiedz Link
natla Re: nasze zwierzaki też się spotkały!!!! 06.08.07, 23:10 Nie bujaj, widziałaś go w innych syruacjach....np. jak przekraczał Rynek z pokulonym ogonem aż po gardło i trzęsącymi się, podkurczonymi tylnymi kopytkami. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: nasze zwierzaki też się spotkały!!!! 07.08.07, 17:00 Podkradłam sobie Lolka i Topa i kawałek nogi Natli? Wszystko dobrze sie skończyło Top nie pożarł na szczęście!! Danutki przystojniaka i gentelmena.Następnym razem podadza sobie łapę Miło,że spotkałyście się dziewczyny chociaż na krótko,napewno będzie tych spotkań więcej,czego Wam zyczę serdecznie. Odpowiedz Link
del.wa.57 A jutro po południu spotkanie w realu...... 07.08.07, 17:03 Jola odwiedzi mnie wreszcie!!!!!! Tak bardzo sie cieszę)))))) Napewno bedziemy zagladać na forum i zdawac relację. Odpowiedz Link
dankarol Re: A jutro po południu spotkanie w realu...... 07.08.07, 17:10 miłych pogaduch i czekamy na sprawozdanie. Odpowiedz Link
mania1119 Re: A jutro po południu spotkanie w realu...... 08.08.07, 20:20 Aż mnie skręciło z zazdrości!Ale wszystko przed nami! Jakby tam była jeszcze moja Mała,to poustawiałaby ich obu-bo sie tak potrafi wydrzec na inne psy,ze czasem az mnie jest niepewnie...A potem tylko sie łasi-ale do ludzi. Natomiast dobrze bawi sie z psami kiedy nie jest na smyczy.A na smyczy to Tiger! Odpowiedz Link
e-baba Delwa, a uściskaj Kwiatuszka od nas, 08.08.07, 20:28 jak sie spotkacie. Mocno, mocno i przekaż - niech juz tutaj wraca, bo tęskno nam za Nią bardzo. Ale się nagadacie... Odpowiedz Link
dankarol Re: Delwa, a uściskaj Kwiatuszka od nas, 08.08.07, 21:24 a jak już uściskasz, to sprawozdaj nam. My tu do was machamy łapkami Odpowiedz Link
tofika Re: Delwa, a uściskaj Kwiatuszka od nas, 09.08.07, 11:06 Helenko -Jolus.. tak tak ,usciskujcie i o nas nie zapominajcie, "spiochy" bo do brzasku gadowaly sobie (ja tez bym tak chciala ... ale poki innej weresji mozliwosci nie ma.. posylam buziaki .. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Delwa, a uściskaj Kwiatuszka od nas, 09.08.07, 13:14 przyjemnosci dziewczynki zycze Odpowiedz Link
fleur1 Tu Jola od Helenki 10.08.07, 12:09 Usiadlam na chwilke do komputera, Helenka jest w lazience, czas wyskoczyc z koszulki nocnej. Pierwszego dnia gadalysmy bardzo dlugo,spac poszlysmy juz nastepnego o 2.30 w nocy, a wczoraj prawie nie schodzilysmy z kanapy, gadalysmy i tylko zmienialysmy pozycje jak nam jakas czesc ciala zdretwiala. Maz Helenki podal nam obiad, zjadl razem z nami i poszedl do pracy. Helenka szla na papierosa, a ja za nia jak cien na balkon, trudno sie nam nawet w mieszkaniu trudno rozstac, z rozsadku poszlysmy spac wczoraj po polnocy, a wlasciwie dzisiaj okolo 2 w nocy. Fajnie sie spotkac kolejny raz, teraz mamy dla siebie tyyyyyyyyyyyleeeeeee czasu. Przesylam usciski i pozdrowienia dla wszystkich z goscinnego domu mojej Przyjaciolki. Odpowiedz Link
krista57 Re: Tu Jola od Helenki 10.08.07, 14:44 Dziękuje za pozdrowienia.Zazdroszę spotkania bo jestescie akurat obie osobami,które chcialabym poznać "oko w oko". Pewnie przez te 2 doby juz sie wygadalyscie...teraz czas na zwiedzanie okolicy.A zdjęcia będą? Odpowiedz Link
dankarol Re: Tu Jola od Helenki 10.08.07, 17:20 Dzięki za pozdrowienia. Nagadajcie się za wszystkie czasy, bo to wspaniała okazja. Odpowiedz Link
fleur1 Ale mi fajnie u Helenki. 11.08.07, 19:53 Naprawde fajnie i nic wiecej nie napisze teraz, moze pozniej, albo jutro. Odpowiedz Link
dankarol Re: Ale mi fajnie u Helenki. 11.08.07, 20:59 hi hi,to mówi samo za siebie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link
natlaa Re: Ale mi fajnie u Helenki. 11.08.07, 23:14 U Helenki MUSI być wspaniale i koniec. Juz Was widzę Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Ale mi fajnie u Helenki. 12.08.07, 07:27 Fajnie, fajnie.... pozdrawiam Was dziewczyny. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Ale mi fajnie u Helenki. 13.08.07, 16:12 Dziękujemy bardzo!!! Czas upływa nam niesamowicie szybko,rozmawiamy,smiejemy się,zwiedzamy,opychamy się lodami i jest nam poprostu wspaniale.Jola to miła,sympatyczna dziewczyna z która nie można sie nudzić.Fotki bedą póżniej. Przesyłamy pozdrowienia i buziaki)))))) Odpowiedz Link
dankarol Re: Ale mi fajnie u Helenki. 13.08.07, 17:47 Jak u Helenki tak fajnie, to proponuję wskoczmy w autobiust i jedźmy do niej. Jest kto chętny? Odpowiedz Link
fleur1 Juz prawie koniec milej wizyty u Helenki 15.08.07, 15:13 Buuuuuuuuuuuu juz musze wyjezdzac, bilet powrony kupiony w niedziele i za 2 godziny ruszam w droge do Duisburga, a potem z zieciem do Oberhausen. Spedzilam wspanialy kolejny tydzien mojego zycia wsrod serdecznych, dobrych Przyjaciol. Mam nadzieje, ze nastepne nasze spotkanie bedzie mialo miejsce u mnie i wybierzemy sie wspolnie na wycieczke do Pragi czeskiej. W niedziele rano wyruszam do Polski, lece z Dortmundu do Wroclawia. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, odezwe sie po powrocie do Jeleniej Gory. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Juz prawie koniec milej wizyty u Helenki 15.08.07, 21:50 Życzę Ci Joluś szczęśliwej podróży w kazdą stronę. Odpowiedz Link
natla Re: Juz prawie koniec milej wizyty u Helenki 15.08.07, 21:52 Ląduj miękko i zaraz biegnij do kompa. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Juz prawie koniec milej wizyty u Helenki 16.08.07, 16:03 Pojechała nasza Jolcia,odwieżliśmy kwiatuszka do Bremen(wczoraj) i wieczorem dzwoniła do mnie,że szczęśliwie dojechała i wszystkim przekazuje cieplutkie pozdrowienia.Zrobiło sie troche pusto u mnie,ale był to bardzo miły tydzień z Jolą. Odpowiedz Link
krista57 Re: Warszawa-Ożarów 08.12.07, 17:20 Jestem,jestem wreszcie u Reni,ugoszczona,przejedzona... Renia to wspaniala gospodyni więc jemy,pijemy,gadamy... Wasze zdrowie! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Warszawa-Ożarów i Wola:(smutna 08.12.07, 17:34 Pozdrowienia dla obu Pań przesyła Sagi ) Odpowiedz Link
dankarol Re: Warszawa-Ożarów 08.12.07, 17:45 Dziewczyny, to ja tu herbatką wypiję Wasze zdrowie. Bawcie się dobrze. Odpowiedz Link
natla Re: Warszawa-Ożarów 08.12.07, 17:55 Jak Wy sobie z tą cytrynówką beze mnie poradzicie? Niestety, pociągi na linii K-ce-W-wa nie kursują, bo wcześniej złodzieje kursowali. Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa-Ożarów 08.12.07, 18:10 Niestety cytrynówka się juz skończyła, wjechało wino, ciasto i inne delikatesy Żałujcie, że Was z nami nie ma . A ile gadamy i o Was, i nas i nawet o pogodzie ... Już dziś nic nie napiszę ))) Na to potrzeba sprawnego umysłu i sprawnych rąk....))) Jest super !!!! Wasze zdrowie Kochani ! Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Warszawa-Ożarów 08.12.07, 18:17 Dziewuszki, obie Was pozdrawiamMiłego pobytu Krysi, a Reni i Krysi radości ze spotkania. Zaraz sprawdzę rozkład jazdy pociagów w stronę stolicy. Tylko otwórz Reniu kiedy zapukam Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa-Ożarów 09.12.07, 01:44 Mój dom, aż po świętach będzie znowu "domem otwartym", tylko dla moich gości. Więc serdecznie zainteresowanych zapraszam.Przyjmuję zapisy Przyjmę "czym chata bogata" Będzie karnawał, więc niech chętni się zgłaszają. Zaznaczam z góry, że tylko w soboty i niedziele mam wolne. Z Krystynką spotkałam się po raz drugi, wcześniej na terenie neutralnym, dziś goszczę ją w swoim domu. Mówi, że czuje się, jakby od lat tu ze mną mieszkała, pełny luz i swoboda. No i padła mi ta "swoboda", bo rano dziś wyjechała ze Szczecina, no i pociąg aż 90 minut miał opóźnienia. Zahaczyłyśmy o kawałeczek Warszawy, o "Złote Tarasy". Będą zdjęcia. Więc i spotkanie udukomentowane, jakby ktoś nie wierzył. Naprawdę było i jeszcze kawałek jutra będzie (czyli już dziś), będzie mi miło gościć tak wspaniałego przybysza znad Bałtyku Nawet pogoda dopisała, bo dzień piękny. Dostałam pudełko wspaniałych wypieków piernikowych Krysi, pięknie udekorowanych, i coś jeszcze Miłe są takie spotkania. Naprawdę, żal się będzie jutro rozstawać...Dziękuję za miłe życzenia, Wszystkim... Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa-Ożarów 09.12.07, 17:26 Piękne są te nasz spotkania w realu. Naprwdę Z Krystynką nie widziałam się od września ub. roku. To spotkanie wypadło dość niespodzianie, bo moje i jej plany ciągle ulegały zmianom. Nie mogłyśmy się zgadać co do terminu... Krystyna, muszę Wam powiedzieć, tym którzy ją znają, bardzo się zmieniła, we wszystkim i oczywiście na lepsze.To nie ta sama osoba, z którą spędziłam tydzień w Zakopanem. Spokojna jakaś, ale uśmiechnięta i z humorem niesamowitym. Rozmawiałyśmy o wszystkim o czy dwie kobiety, matki, teściowe, wolne, nie liczące upływającego czasu i dni, rozmawiać. Jak to bywa, przerywałyśmy sobie co chwila Ja, niby milczek, Krystynka, ta niby wyważona i poważna. Krzyczała na nią, że ją obkarmiłam, i rano miała problemy z założeniem spodni.Hi,hi,hi... Nic nie było na siłę, wszystko odbywało się za jej zgodą Zresztą apetyty i humory nam obu dopisywały. Cieszę się, że mogłam ją ugościć w swoich czterech kątach Tyle tylko jeszcze dodam, że pozdrawiała Was Wszystkich z okna wagonu bardzo serdecznie i pojechala dalej w Polskę.... Łzy nam obu kręciy się przy pożegnaniu. Cóż, wszystko co dobre, kończy się zawsze zbyt szybko. Ale następne spotkanie będzie chyba w czerwcu i w większym gronie... Sprawozdania swoje zakończyłam. Ona moze coś napisze od siebie, gdy wróci do domu...Było super Odpowiedz Link
regine Re: Warszawa-Ożarów- Errata :) 09.12.07, 17:28 Oczywiście ona krzyczała na mnie, a nie ja na nią Odpowiedz Link
inka-1 Re;Zazdroszcze..ze mnie tam z wami nie bylo... 09.12.07, 17:41 coz prywatne to spotkanie a nie forumowe zebranie czlonkow...milo ze sie udalo,a ja zazdroscic bede dalej..(wiem,wiem to nie ladne uczucie...) Odpowiedz Link
dankarol Re: Warszawa-Ożarów 09.12.07, 17:56 Reniu milczku, a dopuściłaś Krystynkę do głosu? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Warszawa-Ożarów 10.12.07, 07:27 milo poczytac o tym ze w realu tez sie cos dzieje pozdrowienia dla gadul Odpowiedz Link
graga211 Bielsko-Visp 22.02.08, 10:33 Wczoraj odwiedziła mnie Filomena. Przegadałyśmy dzień, a ściślej - Fil przegadała, bo ja to raczej milczek jezdem, heh. Szczęście mają ci, którzy lubią i potrafią gadać, gdyż przy mnie mogą robić to do woli z pełną akceptacją oraz zadowoleniem )))) Wieczorem odwiozłam ją do kuzynów i.... jeszcze pół godziny parkowałyśmy na podjeździe, gdyż Fil ciągle miała coś nowego do powiedzenia. W końcu w jej torebce odezwała się komórka, kuzyn zapytał, co z nią? Jest półgodzinne spóźnienie, gdzie ta słynna szwajcarska punktualność? A Fil na to, że już od pół godziny jest pod domem, tylko z samochodu wyjść nie może. "Bramę macie przecież otwartą" - zauważył kuzyn. "Ale my to jak te dwie więźniarki, które 20 lat siedziały w jednej celi, a po wypuszczeniu jeszcze stały za więzienną bramą, żeby sobie pogadać". No, to już wiecie, jak wyglądał nasz real. Pozdrawiam, Gr. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Bielsko-Visp 22.02.08, 12:19 Zazdroszczę Ci spotkania z Filomeną. Niestety, Jej ścieżki nie prowadzą w pobliżu moich. Może jednak los będzie łaskawy i kiedyś pozwoli by się przecięły... Odpowiedz Link
inka-1 Re: Bielsko-Visp-szczesciary... 22.02.08, 12:32 ja do milczkow tez ponoc nie naleze...wiec szczerze zazdroszcze spotkania.. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Bielsko-Visp-szczesciary... 01.03.08, 10:35 Oj. tak. To było gadane!! Jednak "stanowczo muszę" naprostować, pozwoliłam Gradze się odezwać, szczególnie gdy zasypywałam ją tysiącem pytań, nie tyle z ciekawości co z dociekliwości. ) hihi... A kuzyni mnie opinkolili , że nie wciągnęłam Gragi do nas. Tylko, że na nią czekał stęskniony Książe Pan Małżonek, )) Odpowiedz Link
graga211 Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 13:33 Widziałyśmy się, poplotkowałaśmy co nieco (4h, hehehe) i nie powstrzymam się przed zdradzeniem Wam, że Polnaro jest świetna pod każdym względem: 'forumki' mogą znalęźć w niej kompankę do rozmów na wszelkie tematy, a 'forumy' (chodzi mi o rodzaj męski naszego forum) nie tylko do pogawędki ale również do poflirtowania - wysoka, szczupła, zgrabna i ładna bestyja! Sagi, coś dla Ciebie, szykuj swój poetycki kunszt na długie jesienne wieczory. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 14:15 Szczupła mówisz? Ba ,ale ja inny , tak się zapuściłem na wakacjach , że nawet marchewka w moim ogródku kapie od tłuszczu , co prawda głoduję już drugi dzień i tylko wyobrażenie natli biegającej po plaży w zachodzącym słońcu i jej uśmiech na rozchylonych wargach , wielkie ciemne oczy błyskające namiętnością , trzymają mnie przy umartwianiu się . ) Muza ? Polnaro ? Ciekawe rzeczy mi tu mówisz, choć mam serce miększe od plasteliny, to dla każdej z forumowych dam znajdę odrobinkę poetyckości nie tylko jesienią ) Odpowiedz Link
polnaro Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 15:20 Graga! Ale mi fajnie, mów tak, mów...pisz, pisz... Traktujcie komplementy Gragi z dystansem, bo ona /widocznie/, została skorumpowana. Nie wiem tylko, czym to? Żartownisia, czy prowokuje? To Graga jest świetną babeczką w domku z bajki, a takie nie mówią źle o bliźnich, ot i tyle. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 15:37 To ja znów jestem do tyłu?? A miało być 3-ciego....(( MAM NADZIEJĘ, ZE BĘDZIE! Sagi, ja niestety nie mam ciemnych oczu, tylko popielate z domieszką zielonego )))) Odpowiedz Link
graga211 Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 15:44 Natelko kochana, to tak wstępnie zrobiłyśmy, by nie mieć już kłopotów z rozpoznawaniem siebie, kiedy Ty całkiem NOWA się pojawisz. Chciałabyś, żebym dostała pląsawicy oczu: która to Natla, a która Polnaro? A tak będę mogła skupić się wyłącznie na Tobie, hihihi. Polnaro niech się trochę pomęczy. A co! Odpowiedz Link
graga211 Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 20.09.08, 15:56 Ale mi się coś pokićkało przy tej deszczowej sobocie... Przecież Polnaro też będzie wgapiać się tylko w Natlę! Noo, Kochanieńka, będziesz musiała zaskoczyć aż dwie 'madamy'! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkania w realu: Ponaro-Graga........ 21.09.08, 16:51 Brawo dziewczyny! świetnie,cieszę się razem z Wami i nawet trochę zazdroszczę,ale to pozytywna zazdrosć) A mówią,ze net oddala ludzi,bzdura! O... I następne spotkanie sie szykuje i to wszystko beze mnie buuuuuu ) Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Spotkania w realu 04.01.09, 20:18 Tak dawno nikt tu nic nie pisał........ Odpowiedz Link
wiktoria53 Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:21 Trzy godzinki spędziłyśmy razem Poznałyśmy się od razu i to z daleka mimo tłoku! Odpowiedz Link
natla Re: Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:25 No dobra, ale jak spędziłyście, o czym gaworzyłyście....mam nadzieję, że o mnie tylko dobrze ) Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:26 My jesteśmy dobre dusze i nie obgadujemy hi hi hi Odpowiedz Link
wiktoria53 Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:33 Wiecie co było najfajniejsze? Że nie musiałyśmy się szukać, przyglądać sobie, poznawać......... chociaż było to pierwsze nasze spotkanie w realu, ale zachowanie wskazywało na długą znajomość. Z daleka już się zobaczyłyśmy i machałyśmy do siebie jak stare dobre znajome Nie było pomyłki! Urocze. Odpowiedz Link
danske Re: Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:34 ależ to cala przyjemność tak obgadywać pozytywnie, naturalnie Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:35 Przyjemnie usłyszeć o następnym spotkaniu,pewnie jeszcze się spotkacie Wiktorio,trochę Wam zazdroszczę tych spotkań,ale ciesze się bardzo,że co i rusz dziewczyny bliżej sie poznają. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Moje spotkanie z Krystą:) 04.01.09, 20:41 Mam nadzieję, że będziemy się często spotykać. Krysta jest wesoła, uśmiechnięta i pogodna. Odpowiedz Link
graga211 Re: Spotkania w realu........ 06.01.09, 08:29 Ja wczoraj też się spotkałam i cały dzien przeplotkowałam z...no nie wiem, kim dla siebie jesteśmy? Pokoleniowo ona jest moją ciotką (jej dziadek jest moim pradziadkiem) lecz obie urodzone jesteśmy w tym samym roku. Nigdy dotąd się nie widziałyśmy (nawet na fotogarfiach) i po spontanicznym telefonie, pojechałam po nią do Ustronia, gdzie wczasuje. Żałowałam, że przynajmniej o moich brillach jej nie powiedziałam, bo jak my się rozpoznamy? Ale nie było sprawy - jeden rzut okiem i już wiadomo: to ta! - i już się ściskałyśmy. Piszę o tym, gdyż jest to moje wielkie przeżycie - jedyna krewna ze strony ojca, na dokładkę dotąd całkowicie nieznana. I żeby było fajniej, na wczoraj zrobionych fotkach wyglądamy jak siostry nieomal bliźniacze! Dziadzio-pradziadzio miał mocne geny. Nie dały się wchłonąć ani innym przysłonić. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu........ 06.01.09, 09:16 Graga, to miałaś przeżycie..... Ja w lecie spotkałam się z częścią rodziny, która kompletnie nie wiedziała o naszym istnieniu.....był to dla nich szok......chyba tak duży, że na jednym spotkaniu się skończyło. Starałam sie nawązać ponownie kontakt, ale ewidentnie nie chcą. Może dlatego, że budzą się w nich złe wspomnienia? Tylko co ja jestem temu winna? Szkoda.... A może i dobrze, bo wiecie, ze z rodziną sie najlepiej wychodzi na zdjeciu Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkania w realu........ 07.01.09, 13:57 Ciekawie musiało wygladać Wasze spotkanie Grago a ile emocji! Znalazłaś ciocie w swoim wieku i jak to ''normalna''dziewczyna to napewno bedziecie podtrzymywać kontakty i to jest wspaniałe. Odpowiedz Link
graga211 Re: Spotkania w realu........ 08.01.09, 17:02 Ciągle wisimy na naszych komórkach. Chyba się zaprzyjaźnimy. Dwa razy w roku przejeżdżam przez Włocławek, w którym ona mieszka, więc będziemy sie widziały 4x + 1 w trakcie jej ewentualnego pobytu w Ustroniu. Bardzo równa babka, bez "ą" i "ę", pogadać z nią można o wszystkim i nie przejmować się bzdetami, na które ona i tak nie zwraca uwagi. Natla, a ci Twoi nie wiedzą, co tracą. Lecz cóż, bywają ludzie, ktorych przeraża czyjaś bezpośredniość, dowcip i kaskady rozpierającej radości życia. A Ty właśnie tym się cechujesz: nie narzekasz, nie szukasz dziury w całym, wręcz przeciwnie - wszystko starasz sie widzieć i ukazywać w pozytywnym świetle. To jest Twoj ogromny plus, na którym Oni widocznie się nie poznali. Ale poczekaj...czas czyni cuda. Odpowiedz Link
natla Re: Spotkania w realu........ 24.05.09, 11:51 Spotkałam się z Gośką - kajakarką ze Szczecina. Zahaczyła o mnie w przejeździe i spędziłyśmy prawie 6 h razem. I kolejna forumowa niespodzianka.....wysportowana, młoda (choć pi ray oko w naszym wieku) dziewczyna o pięknych oczach. A do tego pracowita, energiczna, szybka, swojska i gaduła. Było super. Dzięki Gosiu. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Spotkania w realu........ 24.05.09, 12:17 No to spotkały się dwie bratnie dusze. Miło. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Spotkania w realu........ 25.05.09, 07:38 Dopiero dziś mogę się dopisać. Rzeczywiście, spędziłyśmy dużo czasu ze sobą. Gadałyśmy o wielu rzeczach, i myślę że byłoby jeszcze więcej tematów, gdyby nie ograniczenie czasowe. Natla bardzo kontaktowa i gościnna. Mam nadzieję, że może zawitasz kiedyś w moje strony? Dziękuję za piękne oczy! Podrap Topcia ode mnie, a czy pamiętałaś o jego kleszczu? Odpowiedz Link
maladanka Re: Spotkania w realu........ 01.06.09, 11:10 A ja dokonałam gospodarskiej wizyty w celu ustalenia warunków w jakich odbywa się pobyt Natli z osobami towarzyszącymi i Topem w miejscowości Wysowa. Otóż odbywa się w dobrych warunkach,niestety na razie leje i góry zasnute.Wizyta była krótka lecz trunko...to znaczy treściwa Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Spotkania w realu........ 10.06.09, 20:37 Brawo,brawo,cieszą takie wieści a ja Wam zazdroszczę tych spotkań,pogaduszek trunko-treściwych)) A mnie tak daleko wyniosło! Odpowiedz Link