21.04.06, 02:42
Ciekawa jestem, jak bardzo czujecie się kobietami w sensie tego słowa, gdy
lat temu kilkanaście szykowałyście się np na bal.
Dzisiaj wpadłam do wyrwizęba, żeby mi naprawił, co się samo psuje. Zapytałam
o niewielkie wybielenie, bowiem palacz ze mnie ostatnio (dołek) namiętny.
On (skrępowany): - Ależ.. będzie pani wyglądała..hm... w pani wieku... trochę
nienaturalnie.
ja (zaperzona): - otóż ręczę panu, że mi to wcale nie przeszkadza, bowiem ile
razy zerknę w lustro, widzę coś nienaturalnego - oblicze mojej bardzo-bardzo-
bardzo starszej siostry, wiec jeden szczegół więcej nie zmieni mojego
wrażenia.

do tego dostałam w poczcie świątecznej:
***
Geografia kobiety
Pomiędzy 18 - 21 rokiem życia kobieta jest
jak Afryka. Nie do końca odkryta, półdzika, epatująca naturalnym pięknem
czarnego buszu położonego w uroczej delcie.

Pomiędzy 21 – 30 kobieta jest jak Ameryka.
Dokładnie zbadana, rozwinięta i otwarta na wymianę z innymi krajami,
szczególnie tymi posiadającymi gotówkę lub dobre samochody

Pomiędzy 30 – 35 kobieta jest jak Indie.
Gorąca, wyluzowana, pewna swego niezaprzeczalnego piękna.

Pomiędzy 35 - 40 kobieta jest jak Francja. W połowie zrujnowana przez wojny,
ciągle posiada wiele miejsc, które warto zobaczyć.

Pomiędzy 40 - 50 jest jak Jugosławia. Przegrała wojnę i ciągle ponosi
konsekwencje błędów przeszłości. Potrzebuje gruntownej przebudowy

Pomiędzy 50 - 60 jest jak Rosja. Rozległa, zimna, a jej surowy klimat trzyma
wszelkich wędrowców z dala.

Pomiędzy 60 - 70 jest jak Mongolia. Z bogatą i pełną podbojów
przeszłością, ale bez widoków na jutro.

Po 70 jest jak Afganistan. Każdy wie, gdzie to jest, ale nikt nie ma
zamiaru tam jechać.


Geografia mężczyzny:
Od 17 do 70 roku życia mężczyzna jest jak Zimbabwe.
Rządzi nim mały dyktator.
***
Córka skomentowała: mama, ty się nie przejmuj, bo pomyślę, żeś z Krety.
Obserwuj wątek
    • bryza102 Re: Kobiety 21.04.06, 07:39
      Dobry temat!A wyrwiząb chyba trochę przesadził z tą "nienaturalnością".A co
      jest naturalne w "tym" wieku,szarość i nieatrakcyjność?Chrzanić to!Przez
      ostatnie trzy dni szalałyśmy z kuzynką/dzisiaj wyjechała,szkoda/ po sklepach w
      poszukiwaniu fajnych ciuszków i bucików letnich,przy okazji strzeliłam sobie
      najmodniejsze okulary p.słoneczne i optyczne w aktualnie
      obowiązujących/szokujących/ kolorach,biżuterię,torebki,paski i takie tam
      drobiazgi.Kasy poszło od groma ale jestem zadowolona i wcale nie zastanawiałam
      się czy w "tym" wieku wypada czy nie.Połaziłyśmy też po fajnych kawiarniach i
      klubach,na bardziej wyrafinowane rozrywki nie starczyło czasu.
      To nie te czasy,moje Drogie dziewczyny,kiedy nasze babcie będąc w naszym wieku
      były naprawdę babciami w pełnym tego słowa znaczeniu.Kiedy jestem gdzieś z moim
      wnukiem/170cm wzr./i powie do mnie babciu,to słyszę wokół szokujące "cooooo?"
      A mnie to tak miło rajcuje! smile
      Pewno że nie należy przekraczać pewnych granic aby się nie ośmieszyć,ale taka
      babcia z klasą to jest to!
      A to co mówi Twój dentysta olej!/sorry smile))/
      • krista57 Re: Kobiety 21.04.06, 09:22
        Od pewnego czasy zastanawiam się nad wybielaniem zębow,ktorych kolor powodu
        namiętnych używek jest podobny do koloru sepii.Sugestie dentysty Banitki
        całkowicie odrzucam.
        Wszystko nam jakos maleje/usta,oczy/albo nienaturalnie
        powiększa sie /nos,pupa/...nie wspomnę o "zwisach".
        Nie,nie jestem z tego powodu specjalnie zmartwiona,poniewaz codziennie patrząc
        do lustra albo szczególnie na fotki przyzwyczajam sie do siebie.
        Pozostaje mi jedynie głębokie wzdychanie smile))

        Martwi mnie cos innego.W sklepie trudno mi sie zdecydowac na zakup.
        Gdy juz cos kupie...po przymierzeniu w domu okazuje sie,ze jest albo niewygodne,
        albo niemodne,albo zle w tym wyglądam...albo tylko tak mi się wydaje.
        • natla Re: Kobiety 21.04.06, 09:51
          Ja myślę, że kobiecość nie zależy od wieku. Podobnie jej poczucie. Niejedna
          podstarzała "babochłop" ma w sobie dużo więcej kobiecosci niż jakaś 30-tka.
          Trzeba to w sobie widzieć i niańczyć. Byle bez przesady, bo wyjdzie
          infantylizm. wink)
          Czy mozna powiedzieć, że H.Bielicka nie była juz kobietą? Mimo zmarszczek,
          zwiotczałej skóry była bardziej kobieca niż niejedna młodsza i chyba tak się
          czuła.
          • annal74 Re: Kobiety 21.04.06, 11:53
            Promienna czy pomarszczona musi miec naturę kobiety . Dbać o swój wygląd trzeba
            przez całe życie . Popieram wszystkie starania o wygląd bez względu na wiek ale
            bez przesady a białe zęby raczej nią nie są .Gorzej z modą mini .
    • sagittarius954 Re: Kobiety 21.04.06, 17:01
      Chyba nie powinienem zabierać głosu, ale powiem Wam co w Was cenię , choć żadnej
      nie widziałem. Obserwuję jednak Wasze rówiesniczki uosobione nie tylko w mojej
      żonie:
      Cenię w Was spokojne piękno kobiecego ciała. Rąbek czasu, który musiał Was
      dotknąć pokrywacie śmiałością, dojrzałym ciepłem , prawdziwym uczuciem
      jakiekolwiek miało by być, umiejętnościa oceniania sytuacji w relacjach
      damsko-męskich. Dbaniem o siebie , o swój wygląd zewnętrzny . Pokłady miłości
      jakie w Was drzemią są niewyobrażalne , skąd w Was tyle jej , no skąd i
      potraficie ja oddać , okazać i każdego według jego zasług obdarować , nieraz
      uśmiechem , nieraz spojrzeniem (z którego rażący piorun wyskakuje), czasami jest
      to uśmiech przelotny , delikatny nic nie znaczący a czasami... no taki miodzio.
      I żeby nie było za słodko to macie swoje wady , ale nie dzis , pławcie sie w
      komplementach. Ach, byle czego nie przyjmujecie , dotyczy to uczuć ,czy tylko?
      • regine Re: Kobiety 21.04.06, 18:24
        No, no i mamy tu znawcę i obserwatora kobiet smile
        Ciekawi mnie jedno, skąd tak dużo wiesz o kobietach ?
        Czytasz, podglądasz, oglądasz, czy tylko słuchasz, co mówią inni o kobietach ?
        Bo coś za dużo wiesz....smile
        Ech, mężczyźni, mężczyźni...
        Co Wy wiecie o kobietach ? Ciało, owszem...
        A dusza, wnętrze...?
        Ciężko dotrzeć, do kobiecej nie uważasz ??
        • sagittarius954 Re: Kobiety 21.04.06, 18:38
          Gdy poznasz ciało pragniesz z duszą iść na randkę...
          Ciało to tylko obudowa duszy...
          W oczach kobiety przebywa dusza, lecz gdy ją pragniesz ująć spływa do serca ,
          który mężczyzna zechce wyrwać ją z tak delikatnego narządu.
          Tylko kochając posiądziesz fragment duszy kobiety i to na zbyt krótką chwilę byś
          mógł pojąć czym jest.
          • regine Re: Kobiety 21.04.06, 18:42
            Dziękuję, za wyczerpującą, mądrą odpowiedź.
            Jest w tym dużo, dużo prawdy...
            Ale skąd Ty, analityku dusz, tyle wiesz...???
            Zaskoczyłeś mnie trochę tą szybką odpowiedzią.
            • sagittarius954 Re: Kobiety 21.04.06, 18:52
              Ktoś kto uważa, że zna kobiety nie zna ich wogóle.
              Gdy trafisz w swoim życiu na wspaniałą i mądrą kobietę stajesz sie jak dąb
              twardy a gdy jeszcze poznasz drugą to trzeciej już nie zobaczysz, Bóg nie
              pozwala by ludzie dostąpili zaszczytu wszechwiedzy.
            • natla Re: Kobiety 21.04.06, 18:52
              Sagi, a mnie szczególnie interesują te wady, bo komplementy choć są miłe, to
              o niczym nie świadczą. Z wadami mozna walczyć.
              Miodzio jest na innym wątku, a tu rozmawiamy poważnie. smile)
              • sagittarius954 Re: Kobiety 21.04.06, 18:56
                To czemu piszesz smile)
                wielką wadą kobiet jest dziamganie: uporczywe , natarczywe nieraz zajadłe nawet
                powiedziałbym tak, upierdliwe drążenie jakiejś sprawy do krańców bólu
                psychicznego mężczyzny.
                • banitka51 Re: Kobiety - Sagi 22.04.06, 00:28
                  ok, zgadzam się, że wiercenie dziury w brzuchu i dogłebne analizowanie byle
                  sprawy jest męczące. Ale dlaczego, Sagi, uważasz, że to cecha kobiet? Chyba, że
                  Kopernik była kobietą.
                  • natla Re: Kobiety - Sagi 22.04.06, 00:45
                    Jeżeli chodzi Ci o gderanie, to wszyscyśmy "po jednych pieniądzach", gdyż to
                    występuję u obu płci. Nie mniej warto się z zewnąrtrz pod tym kątem
                    poobserwować.
                    No dawaj dalej. wink)
                  • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagi 22.04.06, 07:16
                    Co świadczy, że tak nie było? Kopernik mogła być kobietą smile Jednak cecha ,która
                    wystepuje co prawda u jednej i drugiej strony, jest rozwijana bardziej przez
                    jedną stronę a ta stroną jesteście Wy . Dlatego przypisuję ją Wam. A teraz na
                    spotkanie przyrody. Cześć.
                    • natla Re: Kobiety - Sagi 22.04.06, 08:45
                      Wygłosił mądrala kazanie i poszedł sobie. A moze uciekł? wink)
                      Czyżbyśmy nie miały innych wad?
                      • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagi 22.04.06, 14:19
                        Czyli walić prawdę w oczy??smile))))))A jak powiem to wtedy dopiero zejdę do
                        podziemiasmile)
                        • banitka51 Re: Kobiety - Sagi 23.04.06, 01:46
                          nie bój nic, to co napiszesz - to o żadnej z nas, a bardziej o Twoim widzeniu
                          kobiet...
                          • natla Re: Kobiety - Sagi 23.04.06, 08:44
                            To moze nawet nie ogólne widzenie kobiet, ale takie poszczególne wkurzające
                            cechy.
                            Najwyżej damy Ci popalić. A może niejedna z nas zastanowi się czy nie masz
                            racji......smile
                            W końcu myśmy sobie też na paru wątkach na Was pouzywaływink
                            • regine Re: Kobiety - Sagi 23.04.06, 09:47
                              Widzisz Sagi, my się nie boimy krytyki, więc zaczynaj.
                              Zobaczymy, czy masz rację...smile
                              Ale krytykuj bez przesady, zachowaj umiar, bo faktycznie może Ci się
                              nieźle "dostać". Wiesz kobiety są szczególnie "pamiętliwe",
                              jeśli coś nie będzie po ich myśli.
                              A może nie wiesz ?
                              To masz okazję się dowiedzieć....smile
                              • filomena1 Kobiety - Sagit 23.04.06, 14:18
                                Reasumujac :
                                - komplemenami się nie zachwycam. Serio biorę tylko superlatywy,
                                - krytyka ? hmmm. tutaj? tutaj nie radzilabym się odważyć na coś podobnego, wiem to z autopsji
                                - kobieta jest i zmienna, i puchem "marnym", a w ogóle jest nie---do ustalenia. ile kobiet na świecie tyle
                                rodzajów kobiecości
                                Życzę pomyślności
                                • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagit 23.04.06, 22:03
                                  filomena wspomniała o puchu ,ale nawet on podlega ocenie . Zajmujemy się ,
                                  paniami wieku sredniego . Zaobserwowałem , taką jedna , nie wiem czy ujemną cechę .
                                  MAtkowanie. W momencie, gdy do odlotu z gniazda szykuja sie nasze dzieci i nagle
                                  pojawiają się wnuki, w was instynkt macierzyński znów rozpala się. Stajecie się
                                  po raz drugi w swoim życiu matkami. Pokłon w Waszą stronę. Nie rozumiem dlaczego
                                  jednak zaczynacie przelewać na partnera swoją nadopiekuńczość. Choć staramy się
                                  wam dorównac , zostajemy w tyle ze swoimi myslami o kobiecie partnerce, kochance
                                  i osobie z którą chcemy mieć dla siebie . Z naszej strony jest to zaborcze , ale
                                  czy mężczyzna nie jest w swojej istocie egoistą przez całe życie . Wada czy
                                  zaleta? dla mnie wada. Chcemy dziecka ?Szast-prast. Cóż, ja kocham małe dzieci,
                                  lecz nie koniecznie chcę być traktowany przez partnerkę jak dziecko.Dobranoc. No
                                  tak, to nie ten post, wszelkiego typu ograniczenia są po to by je łamać, natlo
                                  nie bijsmile)))
                                  • kesaira Re: Kobiety - Sagit 23.04.06, 22:30
                                    Kiedyś Einstein powiedział, że kobieta traktuje mężczyznę jak mebel. Ciągle by
                                    coś poprawiała, przestawiała, układała, zmieniała -: a to fryzure, a to krawat,
                                    a to chusteczke wkładala do butonierki...
                                    No, ale on niespecjalnie miał szczęście do żon.

                                    Gdyby żył w dzisiejszych czasach...
                                    • natla Re: Kobiety - Kesairo 23.04.06, 23:04
                                      Spostrzeżenie nader trafne wink)
                                      Jednak są mężczyźni, którzy bez takiej kobiety by zginęli, albo chodzili jak
                                      łachmyty. Znam taką parę.....gdyby nie ona, on przystojniak kompletnie o siebie
                                      nie dbający, straciłby bardzo wiele, no i nie mógłby być tym kwiatuszkiem do
                                      sukienki. wink)
                                      • kesaira Re: Kobiety - Kesairo 26.04.06, 20:00
                                        I ja taką znam.
                                        Nie mogę czasem rozgryść takiego dylematu: czy on potrzebuje stale matczynej
                                        opieki, czy ona musi stale ujawniać macierzyńską troskę ?

                                        A może po prostu dobrali się...??
                                        A może tradycja nakazuje im zachowywać sie w ten sposób...??
                                        ???
                                  • natla Re: Kobiety - Sagit 23.04.06, 22:59
                                    Zgadzam sie Sagi, to moze być wadą, jeżeli wymyka sie spod kontroli.
                                    Popatrz na kaczą rodzinę. To inne wydanie, ale wada podobna.
                                    Dobrze sobie to uzmysłowić.
                                    • kesaira Re: Kobiety - Sagit 23.04.06, 23:01
                                      No...
                                      • regine Re: Kobiety - Sagit 23.04.06, 23:09
                                        Jeszcze się taki nie urodził, co by mężczyźnie dogodził.
                                        Troskliwa i tyle, jak to kobieta, matka i babcia...
                                        Coś w nas takiego siedzi, zgadzam się. Ale czy to do końca takie złe...??
                                        No czasami może faktycznie przesadzamy z tą troskliwością.
                                        Dobra, niech Ci będzie. A więcej wad...???
                                        Czy tylko takie mamy, jak wymieniłeś: dziamganie, upierdliwość i matkowanie...
                                        Z tymi wadami idzie jeszcze żyć, bywają gorsze.
                                        • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagit 24.04.06, 16:51
                                          Tak , regine masz racje, tylko nie wytykaj ciagle mi tego słowa troszkę zbyt
                                          pochopnie je napisałem , przyznaję ....dziamganie wystarczy.

                                          Dzisiaj o następnej waszej wadzie , powiedziałbym "seksualnej". Co wam
                                          przychodzi do głowy w czasie zblizenia to głowa mała , co jednak w głowie to i
                                          na języku.smile
                                          Wydawac by sie mogło , że oboje partnerzy zasypywac sie będą obietnicami i
                                          określeniami a jednak...Prosze nie myślcie sobie, że ze mnie jakis maczo, piszę
                                          te słowa po rozesłaniu wici na temat alkowy wsród znajomych. Oto dla przykładu
                                          jedno krótkie opowiadanie opisujące ta sprawę :
                                          - Słuchaj - mówi opowiadajacy- jestem w trakcie , całuję usta partnerki,
                                          zaglądam głęboko w oczy i nagle z jej drżących ust słyszę:
                                          - Kochanie, chyba drzwi wejściowe nie są zamknięte . No i co byś zrobił ,
                                          najpierw nie uwierzyłem, ale jak powtórzyła to oczywiście poszedłem zamknąć te(
                                          tu określenie)drzwi. Tylko już nie miałem z czym wracać, trafiłem za to do
                                          lodówki, piwko było niczego sobie...
                                          Dla jednych śmieszne , dla innych mniej . Drzwi zawsze można zamknąć, przed, po,
                                          ale w trakcie?? Filomena miała rację . Skad pewność , że sytuacja taka przydaża
                                          się większości kobiet. Na podstawie kilku stwierdzeń nie można uogólniać , tylko
                                          skąd we mnie ta pewność , że sytuacja taka zdarza sie każdemu mężczyźnie?
                                          • filomena1 Re: Kobiety - Sagit 24.04.06, 20:27
                                            Każdemu ? a ja śmiem twierdzic . że o ile mnie mój nie zdradził z jakąś Flądrą, to jemu na pewno NIE.
                                            wink),
                                            przypomniła mi się zabawna historyjka opowiadana o pewnej mojej ciotce. ktora ponoc mawiała
                                            --w imię Ojca i Syna
                                            Józiu zaczynaj.
                                            poczym zamykała oczy i ........ nuciła jakąś piosenke, co i tak było wspaniałe albowiem w klasztorze
                                            gdzie byla na tzw .pensji, kazano jej odmawiac głosno pacierz.
                                            pozdro
                                            Fil
                                            • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 17:47
                                              Dziś następna , no może dwie i juz zamykam swoja skarbnicę uwag do Was.
                                              Trudno jest wam wyobrazić sobie, że mężczyzna może być waszym sojusznikiem.
                                              Pomimo bycia w związkach jesteście przekonane o bezcelowości szukania pomostu
                                              między kobięta i mężczyzną. Takiego sojuszu na razie nie ma, a ruchy
                                              feministyczne, które nota bene cenię bo kto inny tak realnie promuje kobietę,
                                              też nie widzą nawet wąskiej kładki porozumienia. Każdy ciągnie koszulę w swoją
                                              stronę udowadniając drugiej, jaka jest zacofana . Wytykanie wad nie służy
                                              zrozumieniu a może nawet budowę tego pomostu zniweczyć .Dlatego przyjmuję
                                              kobietę z jej wadami bo sam je mam i chciałbym być odbierany przez kobietę jako
                                              partner , który stara się swoje wady naprawiać , choć jednego życia za mało na
                                              ten szczytny cel. Może wasze wady są kolorytem życia a dążenie do życia bez
                                              zmartwień jest celem każdego człowieka . Tak jednak się nie da i nie stanie .
                                              Nauczenie się życia z jego ciemniejszymi stronami jest sztuką .
                                              Ostatnią wadą, którą obserwuje jest trwanie w samotności pań , które rozstały
                                              sie z partnerami. Nie wiem co decyduje o zamykaniu sie w skorupce samotności.
                                              Czy jest to kultura wychowania , katolicyzmu nakazującego trwać w związkach
                                              nawet, gdy są one tragiczną pomyłką. Może kultura społeczna i możliwość dążenia
                                              społeczeństwa do bogacenia w naszym kraju, naprawdę małe, mają swój udział.
                                              Bierzcie w swoje ręce los nie tylko swój , ale i samotników czekających na swoje
                                              szczęscie.I tyle. A na koniec pozwolę się usmiechnąć -do Was smile)) Wadliwy sagi.
                                              • filomena1 Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 19:40
                                                Ośmilę się twierdzić ,że wszelkie ruchy feministyczne niczego dobrego nie wnoszą.Od zawsze twierdze
                                                , że feministki wyrządziły wiecej szkód niż korści. Co innego emancypantki. Wiele osób myli te dwa
                                                pojęcia i miesza ich znaczenie. Absolutnie masz Sagi racje w sprawie partnerstwa między kobieta a
                                                mężczyną. Empancypatki właśnie dążą do tej równości partnerskiej są przecine dyskryminacji tak
                                                żenskiej jak i męskiej.Natomiast feministki z pozycji ofiar nierówności na siłę , kosztem dyskryminacji
                                                meskiej winują kobiety. Rzeczywiście przeciąganie koszuli na swoją stronę. Im więcej przeciągana w
                                                jedną tym bardziej mobolizuje się do ciągniecia ten drugi,
                                                Jest to wada ludzka, a nie tylko kobieca, wada przerostu ambicji, udowodnienia racji własnej w celu
                                                pozyskania uznania otoczenia. Dowortościowania. Kobiety
                                                czuły się dyskryminowane, ale przede wszystkiem niedowartościowane.
                                                Męską wadą jest niedostrzeganie kobiet w partnerstwie.
                                                Już fakt jak mówisz -->przyjmuję kobietę z jej wadami,,,jako
                                                > partner , który stara się swoje wady naprawiać , choć jednego życia za mało n

                                                Widzisz. skoro ja mam wady ty masz wady. to po co je sobie wytykamy , że je akceptujemy?
                                                Anioły nie chodzą po ziemi i na niej się nie rodzą. Jeśli jesteśmy równi to jesteśmy także z wadami.

                                                w sparwie samotności.
                                                kobiety . ktore zostały bardzo zranione i bardzo kochały nie potrafia związać się na nowo. Same
                                                potrafia żyć, dać sobie radę ze wszystkim.
                                                To nie ma nic z religia wspolnego. Kobiety nie pocieszają się tak szybko jak mężczyzni, albowiem
                                                mężczyzni nie potrafia sobie sami w kawalerskim życiu dać radę.
                                                pozdr,Fil,
                                                • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 20:18
                                                  Filomeno kobiety potrafią życ chwila przeszłą , wydobyc z niej czar , urok który
                                                  je dotknął , my mężczyźni zadawalamy sie czasem teraźniejszym, namacalnym .
                                                  Natura ,choć zapewne chciała najlepiej, nie obdarzyła obje postacie człowieka
                                                  jednakową wrazliwością. Trzeba pamiętać , że jesteśmy na początku drogi rozwoju
                                                  a dokąd nas zaprowadzi? Kto wie, ja mam nadzieje ,że nie na manowce i drogi obu
                                                  głownych postaci na ziemi zblizą sie na tyle do siebie by stanowiły jedność.
                                                  • filomena1 Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 20:50
                                                    Sagittariuszu. ależ nic błędniejszego, Jak możesz sądzić ze dążymy do jedności.
                                                    Mój Boże, czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji?
                                                    Żartuje. Wiem że nie miałeś na myśli dosłownie homogenności.
                                                    Byłaby to katastrofa absolutna,Przecież my sie przyciągamy do siebie na zasadzie odmienności i rożnic.
                                                    To jak magnesy i bieguny. Wowczas się uzupełniamy tworząc razem we dwoje jakąs całość.
                                                    Korzyystamy z wad partnera i partner korzysta z zalet , czerpiemy z siebi nawzajem.
                                                    Masz rację ,że nasza świadomość jest na początku drogi rozwoju .
                                                    Fil,
                                              • natla Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 20:06
                                                >Trudno jest wam wyobrazić sobie, że mężczyzna może być waszym sojusznikiem.<

                                                Czasami trudno, ale tego uczy nas praktyka wink)

                                                My sobie tak uogólniamy te nasze cechy, a przecież co człowiek, to inna odmiana.
                                                Myslę, że przyjmujemy nawzajem swoje wady, zwłaszcza te mniejsze, bo inaczej
                                                pewnie bylibyśmi sami. Mimo wszystko warto mieć uzmysłowione przez partnera
                                                swoje braki , bo mozna często łatwiutko się "poprawić". Czytałeś chyba
                                                wypisywane przez nas "męskie" wady. Były one może bardziej szczegółowe, ale
                                                właśnie dlatego możliwe do przeskoczenia. Np. jeżeli dla partnerki jest
                                                uciążliwe zamykanie klapy w wc, to mozna nad tym popracować. No nie? Albo
                                                zabawa pilotem, która jest w życiu codziennym bardzo wkurzająxca......Na ogół
                                                jednak nie zmieniamy się i te uciążliwości codziennego życia doprowadzaja do
                                                zdrad i rozstań.
                                                Myśle, że z tym "czy drzwi są zamknięte?" troche przesadzasz, to raczej
                                                szczególny przypadek albo........beznamiętne i bezuczuciowe "wykonywanie
                                                obowiązków małżńskich" wink
                                                A tak naprawdę, to waszą największą wadą daną przez naturę, to chęć ciągłego
                                                sprawdzania się czyli zdolnosć do zdrady ( nie twierdzę, że my jesteśmy święte )
                                                i jeżeli partnerka tego nie zrozumie, to ma przechlapane.
                                                I jeszcze wiele by można......
                                                A poza tym, gdyby było idealnie, to byłoby nudno. wink)
                                                • kryzar Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 20:24
                                                  Natla masz rację szczególnie z pilotem no i bardzo mi odpowiada ostatnie
                                                  zdanie.
                                                • sagittarius954 Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 20:46
                                                  Powiedz mi natlo, bo ja też szukam odpowiedzi na pytania postawione przez
                                                  ciebie, po co mi jest świadomość że w kropelce nasienia znajduje sie 25 000 000
                                                  plemników , żyję sobie z tym problemem już tyle lat i ciągle mnie frapuje.Może
                                                  stąd te ciągłe nieustanne uganianmie sie za kolejnymi kobietami, może za kilka
                                                  tysięcy lat zmieni sytuacja się na waszą korzyść i faceci przestana spoglądać na
                                                  każdą kobietę jak na obiekt potencjalnego związku seksualnego. W poście do
                                                  filomeny , zreszta czytałaś , jesteśmy na początku swojego istnienia i stąd
                                                  zapisane gdzieś w komórkach męskich zapłodnienie jak największej ilości
                                                  kobiet,Tak to sobie tłumaczę .Gdzie jest w takim razie rozum ? Zostaje gdzieś w
                                                  tyle za odczuciami.
                                                  • natla Re: Kobiety - Sagit 25.04.06, 21:02
                                                    Rozum nie zostaje w tyle za odczuciami, tylko za fizjologią.
                                                    Przyroda chyba nie przewidziała rozumu. wink) A rozmnażanie dla niej jest
                                                    najważniejsze. Moze będziemy mogli kiedyś z chmurki obserwować naszą ewolucję wink
                                                    Moze kiedyś powstanie idealna para i pociągnie ten wózek w pełnej harmonii
                                                    i przyjemnosci......my musimy sie nadal ze sobą zmagać i koniec. wink)
                                                  • banitka51 Re: Kobiety - Sagit- teoria instynktu 26.04.06, 13:31
                                                    ostatnio szeroko od kilku lat lansowana, jako podłoże/powód/usprawiedliwienie
                                                    męskich zdrad. Ośmielam się wątpić w nią, jak w kilkanaście lat temu lansowaną
                                                    tezę psychologów, którą pokonało życie (że człek jest przy urodzeniu biała kartą
                                                    charakterologiczną).
                                                    Gdyby rzeczywiście instynkt rozmnażania = rozsiewania swoich genów był powodem
                                                    zdrad i "rwania wszystkiego, co na drzewa nie ucieka", to:
                                                    1. facet nie dbałby o prezerwatywy
                                                    2. tego typu zachowania byłyby powszechne wśród plemion mało ucywilizowanych
                                                    3. mężczyźni nie korzystaliby z tirówek (paszcze nie przekazują genów)
                                                    4. domki z czerwoną latarnią nie miałyby klientów (wszak wiadomo, że to nie jest
                                                    porodówka po 9 miesiącach)
                                                    5. nie pojawiałoby się pożądanie do pań poklimakterycznych
                                                    6. nie mielibyśmy żadnego problemu z ujemnym przyrostem naturalnym.
                                                    Wątpię, czy jestem w tym odosobniona, ale uważam, że męskie "boki", to
                                                    pragnienie intensywnych przeżyć, brak zgody na nudę, rutynę, potrzeba nowych
                                                    bodźców i - pewnie mnie zakrzyczycie - traktowanie orgazmów, jako podstawowego
                                                    zasilania energetycznego.
                                                    Teoria panująca od lat kilku n/t instynktownego rozsiewania genów ma jeden
                                                    paskudny minus - usprawiedliwia mężczyzn, a kobietom nakazuje wyrozumiałośc,
                                                    cierpliwość i godzenie się na to, ale nie daje im biologicznych (jak z naturą
                                                    dyskutować, wszak winien jest testosteron) "praw" do wielu partnerów
                                                    (promiskuityzm). A my - baby, babki, kobiety, damy, dziewczyny - często mamy
                                                    też, umownie nazwijmy to w zgodzie z ww teorią - 'testosteron'.
                                                    Sagi - nt kobiet trwających w związkach, a samotnych.
                                                    1. czybyś nie wiedział, jak kobietom samotnym jest w naszym świecie ciężko?
                                                    2. czyżbyś nie wiedział, jak trudno jest znaleźc partnera = połówka owocka,
                                                    którym jesteśmy? (szukasz drugiej połówki jabłka, a trafia ci się fragment
                                                    gruchy lub śliwy - niby też sad, ale...)
                                                    3. na rozpoczynanie od nowa w średnim wieku nie każdego stać, to spory wydatek
                                                    SIŁ i środków, czasem wybitnie obniżony standart finansowy zamyka zbyt wiele
                                                    możliwości rozwoju, o nijakiej egzystencji nie wspominając. Rachunek strat i
                                                    zysków nie jest tak prosty, jak to widzisz (moim zdaniem).
                                                    4. kobietom często potrzebne jest jako motywacja zmian - UCZUCIE. A to towar
                                                    reglamentowany odgórnie - i na to nie mamy wpływu. Można zamienić siekierkę na
                                                    kijek, ale jeśli serce rośnie (abstrakcyjnie rzecz ujmując, bez patologii
                                                    madycznej) - to zmiana jest jednak na plus.

                                                    Podsumowując - kochajmy się! I tyle. Aż.

                                                  • natla Re: Kobiety - Sagit- teoria instynktu 26.04.06, 17:24
                                                    Nie bój sie, nie będę krzyczeć wink))
                                                    Zgadzam sie z Toba, to właśnie brak połączenia rozumu z atawistycznym popędem.
                                                    Dlatego mówimy, ze ewolucja moze kiedyś temu zaradzi. Przecież jedna z hipotez
                                                    sf mówi, że człowiek przyszłości to człowiek z olbrzymią czaszką, a więc i
                                                    olbrzymią powierzchnią mózgu. wink))
                                                  • banitka51 Re: Kobiety - Sagit- teoria instynktu 26.04.06, 20:05
                                                    słoń nie jest wcale mądrzejszy od żyrafy...
    • filomena1 Banitko -wybielenie 23.04.06, 16:39
      a zatem aby wybielic zeby :
      conajmniej raz w tygodniu, ale nie wiecej niz 3 razy w tygodniu umyj zeby :
      1) sypiac na szczotke proszek do pieczenia.
      2) maczajac szczotke do zebow w soku z cytryny.
      3)nasyp na szczotke soli kuchennej.
      4) uzywaj pasty wybielajacej marki Oral-B, kupisz w aptece lub drogerii.
      Stosuj wszystkie 4 punkty.
      zapewniam po po dwoch tygodniach bedzie efekt.
      Herbata czarna pij z cytryna, a jesli nie lubisz, to tak po herbacie jak i
      kawie umyj zeby.
      Nie zapominaj raz doroku u dentysty zrobic czyszczenie kamienia .
      Nie uzywaj agresywnej pasty Colgate. podraznia dziasla.

      Higiena jamy ustnej odmladza . Tak jak i zgrabna sylwetka, dynamiczny sprezysty
      chod. Pogodny wyraz twarzy .
      Mozna miec bardzo skromna szafe, a jednak codziennie zmieniac ubranie, dodatki,
      i kazdego dnia wygladac inaczej, Dla samej chociazby siebie,nie mowiac ze dla
      innych, dla spojrzenia w lustro, aby sie nie znudzilo.
      Pozdrawiam wiosennie i geograficznie wink))(zabawne )
      Filomena
      • banitka51 Re: Banitko -wybielenie 23.04.06, 20:34
        dzięki za rady, z pewnością skorzystam. problem w tym, że on mi chce zrobić
        ciemną koronkę i JEJ nie wybielę.. ale resztę spróbuję.
        Jesteś składnicą wiadomości przerożnych, a tak mało Cię na forum?
        • filomena1 Re: Banitko -wybielenie 24.04.06, 08:42
          CCalkiem przypadkiem trafilam do wspanialego dentysty. Mialam go podreka. ale jak mowia . ze z
          rodzina to tylko na fotografii. to go omijalam, Az pewnego razu spotkalismy sie na slubie-weselu.
          zauwazyl . ze jestem lekko spuchnieta i z zawodowego przyzwyczajenia zapytal, ostrzegl mnie bym
          nie pozwolila sobie zeba usunac. bo kazdy zab to cennny skarb, Nie pozwolilam,
          Koniec jest taki. w kilka dni pozniej biezacy moj dentysta sie zastrzelil, a zab uratowal mi ten
          spotkany na slubie powinowatyi. przy okazji namowil do wyjecia wszystkich amalgamatow. wybielenia
          zebow. ale bez malowania ich jakas tam farba, Absolutnie nie rob ciemnej koronki, lepiej za jasna niz
          za ciemna.
          pozdrawiam serd, Fil,
          PS, na forum ? ech, zagladam. aby odgnic meczace mnie mysli i strapienia

    • kesaira Re: Kobiety 23.04.06, 23:29
      Trzeba włączyc głośniki

      s000.wyslijto.pl/?file_id=18486828153234125808
      • regine Re: Kobiety 24.04.06, 00:03
        No i o to im chodzi...Piknik, wino, kobieta, śpiew i co ?
        Najważnejsza jest gitara smile)
        Dziękuję Kesairo, za Dobranockęsmile))
        • kesaira Re: Kobiety 24.04.06, 00:16
          Śpij dobrze i śnij śpiewająco!
          smile))))))
      • tofika Re: Kobiety 26.04.06, 20:20
        usmialam ..niesamowicie ,,z pliku o gitarze,,,
        ja nad ranem ..pytam..co tak pozno przyszedles?
        a mi odpowiec brzmi tak,,,
        "kochana dobrze byloby gdybym przyszedl.mnie tu przeniesiono...smile
        fiu,fiu...........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka