mania1119
16.06.06, 13:33
Rozne ksiazki zajmowaly pierwsze miejsce w moim zyciu w roznych
latach.Pamietne "Sloneczniki",kiedy bylam nastolatka,potem "Pestka".Przez
wiele lat czesto wracalam do "Poza granica skargi"-przejmujaco napisanego
dziennika dziewczyny po heine-medina,ktora zmuszala mnie do zastanowienia
sie,jak widza mnie inni ludzie.Teraz ,po tych wszystkich latach ,strzege jak
przyslowiowego oka w glowie trzech ksiazek:
Axela Munthe "Ksiega z San Michele"
i dwoch tomikow poezji z lat mojej mlodosci (czemu dzis takich nie wydaja?)
"Dla zakochanych"
"Nastolatki nie lubia wierszy".
Jesli to juz bylo,to wybaczcie i odeslijcie mnie na poprzednie strony-bede
szukac.
Bardzo jestem ciekawa,ktore ksiazki dla Was staly sie najwazniejsze.W pamiec
zapada ich wiele,ale sa takie wybrane,z ktorymi nigdy nie chcemy sie rozstac
i nawet jesli w tej chwili ich nie czytamy to chcemy,zeby byly tuż-tuż.