goskaa.l
21.09.06, 08:17
Wklejam dwa artykuły, które mnie zbulwersowały:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3629476.html
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3629176.html
Czystej krwi dramat - gdzie tkwi przyczyna?
Wydaje mie się, że zmiana systemu nauczania nie sprawdza się - pod względem
przedmiotów ścisłych. Sama byłam raczej ogólnie uzdolniona, ale my mieliśmy
na maturze matematykę obowiązkową. Kulą u mojej nogi była fizyka, ponieważ
mój profesor fizyki w LO nie odróżniał magnesu od magnezu (sic!). Ale na
politechnice szybko postawiono mnie do pionu - zdawałam (jedyny w życiu)
egzamin komisyjny - i zdałam go na 4. Do dziś lubię matematykę i fizykę, a
chemia to mój pierwszy zawód wyuczony (choć teraz już zdecydowanie mało z
niej pamiętam).
Nota bene, czy wiecie, jak zmieniło się nazewnictwo chemiczne? Nie ma na
przykład kwasu siarkawego, czy dwutlenków - jest kwas siarkowy (IV) i
ditlenki. Piszę teraz "z pamięci", bo sama nie używam takiego nazewnictwa,
więc jeśli się pomyliłam, wybaczcie.