bozka30
14.10.06, 17:33
Witam mile Panie. Jestem yutaj po raz pierwszy. Chcialabym jednak podzielic sie w Wami moja smutna wiadomoscia. Mysle, ze mi nie pomozecie, ale na pewno zrobi mi lzej na duszy. A wiec. Moja corka po pol roku pobytu u nas wraca do Anglii do meza. Wraca ze swoja pol roczna coreczka. Bylam przy nich od momentu narodzin. W tych najtrudniejszych chwilach, bo niestety maz corki, a moj ziec musial pracowac. Poniewaz troszke mielismy z mala klopotow corka nie mogla wczesnie pojechac. Teraz wracaja. Nie wiem na jak dlugo, bo w Bydgoszczy skad pochodzimy kupili mieszkanie. Jest mi jednak strasznie smutno. Z jednej strony wiem, ze rodzina musi byc razem, ale z drugiej strony jako matce i babci jest bardzo ciezko. Tym bardziej, ze moj syn z zona mieszka w Dublinie. Zostajemy z mezem sami. Pomyslcie dlaczego nasi mlodzi ludzie pokonczyli studia i szukaja pracy za granica. Jak tak dlugo bedzie.Mysle, ze naprawde, zeby to zrozumiec to po prostu trzeba to przezyc. Nic trudno. Moze troszke lepiej mi sie zrobilo. Pozdrawiam Wsdzystkie szczesliwe Mamy i Bacie, ktore swoje pociechy maja na codzien.