mania1119
09.04.07, 21:58
No wlasnie.
Juz niegdys Natla mnie wykpila-ku mojemu rozbawieniu zreszta-ze pewnie gory
znam ....z dołu.
No i fakt.W codziennosci własciwie w ogole nie zwracalam na nie
uwagi.Ot,standardowy element krajobrazu,taki sam jak drzewa czy krzaki.Czesto
na nie w ogole nie patrzylam,chyba ze po to,by sprawdzic,czy jest
charakterystyczny wał chmur za Giewontem,zapowiadajacy halny.
Jako dziecko,jesli przyjeżdzała chodząca po gorach rodzina,i ja chodziłam tu
i ówdzie-przeszłam najbardziej popularne szlaki,i niestety tyle.
Dopiero od niedawna zaczęłam patrzec na góry innym okiem.Uświadomiłam
sobie,ze mam je tak blisko,i ze powinnam z ich urody troche zabrac dla siebie.
Ale nawet jak to pisze,to juz zaczynam miec przeczucie,ze te dobre
chęci...miną mi...
Ps.chciaz postanowiłam,na początek wyjechac autkiem na Gubałowke i zrobic dla
Was zdjęcia gór-całą panoramę (Natla,nie każ mi chodzic na szczyt Gubalowki
na piechote-bloto jest).