bimbom 06.06.07, 14:22 Napiszcie, proszę jak spędziliście dzisiejszy "kawałek" dnia? Pozdrawiam e. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwina52 Re: pytanie 06.06.07, 14:25 w pracy dopiero moglam cichutko sprawdzic poczte i zajrzec na forum a teraz lece po zakupy i do domowych obowiazkow pozdrawiam Odpowiedz Link
zielona56 Re: pytanie 06.06.07, 14:31 Cały czas z wnuczką , jest to bardzo przyjemne zajęcie ) Odpowiedz Link
bimbom Re: pytanie 06.06.07, 15:09 Ja nie robię nic konkretnego- odpoczywam) Zielona56- w jakim wieku jest wnuczka? Napisz coś więcej o niej Odpowiedz Link
zielona56 Re: pytanie 06.06.07, 15:50 Moja wnuczka ma na imię Karolina i ma 1,6 miesięcy . Mieszka ze swoimi rodzicami , czyli moją córką i zięciem , a ja jestem jej opiekunką bo rodzice pracują . Jest cudna , mądra i wszystko naj, naj .. Kocham ja bardzo bo jest to moje pierwsze wnuczę. To tyle ) Odpowiedz Link
natla Re: pytanie 06.06.07, 16:12 Ty słuchaj no leniu! Możebyś sama najpierw napisała, co? Mysie tu wykazujemy, aTy nas nas do roboty gonisz? No nieeeeee )) Ale dobrze, niech Ci będzie. Pospałam do 8-mej, pokitwasiłam się z kawą przy kompie, ablucje, makijaże itp, 2 spacery z dwoma kundlami, zakupy, poczytanie części poczty, sprzątanie chłupy z psich kłaków i pirza papug, gotowanko, umycie i obranie ok. 600 truskawek brrrr, po drodze zaglądałam na forum, pograłam w remika, a teraz zasiądę do książki. Potem spodziwam się sąsiadów i....właśnie słyszę - burzy Ot, taki normalny dzień bez stresów, wzlotów i upadków. Odpowiedz Link
czarny.humor Łóżko, książka, szyd... !! 06.06.07, 16:32 Ha, ha!! Nie! nie szydełko! Szyderczy śmiech! Qrtka! - żebyście wiedzieli, co je czytam! Dalibyście mi po łapach, ale zrozumielibyście ten śmiech. Tylko proszę nie nalegać. W życiu się nie przyznam!! )) Odpowiedz Link
zielona56 Re: Łóżko, książka, szyd... !! 06.06.07, 16:35 Chyba nie Wisłocką , albo dzieła Lenina ? Odpowiedz Link
bimbom bilard 06.06.07, 16:51 Idę pograć w bilard. Gdyby nie to, że się umówiłam- oglądałabym mecz. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Łóżko, książka, szyd... !! 06.06.07, 20:37 Nie trafione! Wisłocka nie wkurza, a Lenin? Diabli wiedzą - nigdy tego nie miałem w rękach i nie wezmę. A to, co czytam, to jest..., to jest..., to... No nie! Nie mogę! )) Odpowiedz Link
regine Re: Łóżko, książka, szyd... !! 06.06.07, 21:06 Raniutko dzię wstałam. Pól kawy, między czasie szybki prysznic, spacer z psem, szybkie i niezbędne zakupy przedweekendowe na targu. Poklikałam na forum. O 12:00 wyjechałam do córki, (między czasie w tramwaju na Woli zaliczyłam jeden deszcz, w autobusie na Targówku drugi ) popilnować 1,5 miesięczną wnusię. Miło było z maleństwem Rośnie jak na drożdżach Córka "wyrwała" się na umówioną wizytę do dentysty i po zakupy. Wyjazd od córki o 17:40. Przyjazd do domu na 19:10, z ogniem w oczach spacer z czekającym pieskiem. Nakarmienie zwierzyny. No i wreszcie siadłam i ja do obiado-kolacji i czytam Was. Koniec środy też będzie prysznicowo- lekowy. Może uda mi się zacząć czytać książkę. Bo czytam ostatnio najwięcej w autobusach i tramwajach. Dziś właśnie skończyłam " Rozmowę z cieniem" Helen Dunmore. Polecam Odpowiedz Link
grazyna10 Re: Dzien lenia 07.06.07, 00:01 Ostatnio bardzo ciezko pracowalam zamieniajac sie w malarza. Wczoraj skonczylam ostatnie malowanie i zapowiedzialam, ze przez dwa tygodnie ZADNEGO pedzla do reki nie wezme. Dzisiaj wiec uskutecznilam dzien lenia. Leniwie obudzilam sie o 6. Kawa, papierosek, prysznic. Czas uplynal mi do 8. Wstalo moje chlopie, wiec wspolnie kawa, papierosek. Sniadanko. Porozwiazywalam krzyzowki, pazurki doprowadzilam do jako takiego stanu (bez malowania). Pojechalam na targ kupic kwiatki.No niby nic mam nie robic, ale pralke moge nastawic. No skoro juz kupilam te kwiatki, to je posadzilam. Pralka skonczyla prace, to rozwiesilam pranie. Nie dzisiaj nic nie robie, ,odpoczywam. Przyszla tesciowa ze szwagierka (srodowy rytual) kawka, ciasteczka, pogaduszki. Poszly. Obiad gotowy od wczoraj, tylko odgrzac. Po obiedzie maz pozmywal a ja odpoczywam i tak mnie to odpoczywanie zmeczylo, ze przycielam zywoplot, podlalam kwiaty i dopiero wtedy z przyjemnoscia siadlam do komputera. Juto nie bede odpoczywac, bo to mnie bardzo meczy. ******** Z trzech wiecznych rzeczy jakie znam: wieczne pioro, wieczna milosc i wieczna ondulacja, najtrwalsze jest to pierwsze ******** Odpowiedz Link
filomena1 Re: pytanie 07.06.07, 09:05 bimbom napisała: > Napiszcie, proszę jak spędziliście dzisiejszy "kawałek" dnia? Proszę aby nikt sie nie obraził. albowiem to nie jest ani aluzja ani sugestia ani wskazanie palcem,,, obruszam sie na pytanie bimbomu. zatem ponabijam się z samej siebie. _tytuł zapożyczony od z innej opowiastki . O to mój dzień, A przed kompem siedźi leń Nic nie robi cały dzień. O! wypraszam to sobie. Jak to JA NIC nie robię? Siedzę sobie przed ekranem Komputera jestem fanem, Klawisz z lewa klawisz z prawa To jest calkiem fajna sprawa, Może nie za bardzo się opłaca ale jednak to jest praca, i to jaka cinżko praca,,,, Odpowiedz Link
natla Re: pytanie 07.06.07, 09:53 baaaardzo cinżko, ciiiiinżko praca, wogle siem mi nie opłaca. tam za łoknem słońce pikne ja przy kompie coś tam kliknę, potem w kulki sobie zagram.... ...gorąco, zrobię mazagran i tak idzie cały dzień, bo przy kompie siedzi leń? O nie! nie leń! protestuje! a kto pocztę wciąż przyjmuje? kto rozmawia na gg? gdy ktoś o coś pyta mnie? więc posiedzę troszke jeszcze z psem polecę na brzebieżkę I do kompa wrócę znów sprawdzić czy on całkiem zdrów. ) Odpowiedz Link
7zahir Re: pytanie 07.06.07, 10:41 Poranna kawa, potem sprawdzenie poczty mailowej i co ciekawego na forumach. Później nastawiłam pieczeń cielęcą i zrobilam koktail truskawkowy.... mniam mniam Napisalam tez SMSa do przyjaciela zapraszając go na obiad. Nie odpisał.... jest w ciagu alkoholowym od 2-ch tygodni. Smutne, że ciągle choroba z nim wygrywa. Nic już nie moge zrobić Więc bede miała pysznosci tylko dla siebie Odpowiedz Link
7zahir Zapomnialam dodać... 07.06.07, 10:48 że dałam jedzonko moim 3-m papuzkom, urwisom fruwającym mi własnie nad głowa jakby wiedziały, ze na nie donoszę )) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: pytanie 07.06.07, 18:15 Wstałam przed ósmą,kawa,papieroski,potem pojechałam rowerem po kwiaty na balkon,moje kwiatki przez urlop zmarniały buuuuu,prawie wszyskie do wyrzucenia. Potem obiad i poobiednia kawa i chwile mam na kompa,duchota u mnie okropna bleeeeeeeeee nie znoszę takiej pogody. Odpowiedz Link
filomena1 Re: pytanie 07.06.07, 18:27 Ozesz dziewczyny.,,,,,nie chce tu nikomu robic przykrosci. Pytanie bimbam potraktowałam jak zasługuje ,. Natla załapała bystro, nie gniewajacie, to nic osobistego, ale nie mogę patrzeć jak mozecie dać sie tak dac wpuszczac w maliny, jak takie mięso armatnie sie podkładacie. pojechałam, wypilam weszłam, wyszłam. siusiu zrobilłAM . Czy ta pucha ma zwiazek z całkowitym i pełnym wypróżnieniem?- z papierosikiem czy bez ?- Pozdrawiam Filomena Pierwsza Odpowiedz Link
7zahir Można łopatologicznie ???? 07.06.07, 18:41 Bo ja taka dosłowna i prosta z natury w zyciu jestem )) Odpowiedz Link
natla Re: pytanie 07.06.07, 20:07 Filciu, nie przesadzaj to tyż zabawa, nawet podpuchy są fajne Zresztą podony wątek jest w dobranocce przypiętej na góże i kto chce, to pisie Odpowiedz Link
regine Re: pytanie - Do Fil :) 07.06.07, 20:31 Ależ nie zrobiłaś nikomu przykrości. Nie martw się. Po prostu musisz od czasu do czasu pokazać swój "lwi pazur". A też prosta jestem jak przysłowiowy "bambus"(któremu jednak daleko do prostoty) i prawdomówna i nadal będę pisać na serio. Przez to w "maliny, wpuszczana" jestem często. Ot, taki życiowy naiwniak ze mnie...Mogę, prawda, być taką ? A wierszem i żartobliwie, nie zawsze mam ochotę, bo do tego potrzebuję veny.... A wiesz, przy wypróżnianiu i siusianiu, nigdy nie palę Odpowiedz Link
filomena1 Re: pytanie - Do Fil :) 08.06.07, 20:22 -Mogę, prawda, być taką ? to jest to pytanie do mnie ? ależ . oczywiście bądz sobie Regine, kim chcesz. Właśnie w rzecz w tym cała. Mozesz nie miec ochoty na żarty ani na wieersze. Prawdomownosc zawsze jest godna pochwały i ja takze nie wyobrazam sobie klamstwa, Pytanie Bimbam mi się nie podoba,inaczej mowiac co kogo obchodzi co ja robię lub nie robię,. Nie do pomyślenia jest aby moja znajoma tutaj spotkała mnie na ulicy i zapytala w ten sposob, To wszystko, Odpowiedz Link
filomena1 Re: pytanie - Do Fil :) 08.06.07, 20:24 Jak spedziłaś dzien ? takie bylo pytanie. MOja odpowiedz, ZNAKOMICIE, Odpowiedz Link
dankarol Re: pytanie - Do Fil :) 08.06.07, 20:55 usiłowałam kiedyś rozmawiać ze znajomą spotkaną na ulicy o ostatnim koncercie w filharmonii, ale ją bardziej interesowało, czy udało mi sie umyć okna Odpowiedz Link
natla Re: pytanie - Do Fil :) 08.06.07, 21:19 Filciu, Twoje "niepodobanie" jest przesadne....bo każdy może zapytać, a odpowiedź moze być różna.....zresztą ja akurat w tym pytaniu nie wudzę włażenia np. w moje sprawy....ot, takie forumowe pof=gasuszki, które mogą się ciekawie rozwunąć ) Danusiu, a co do rozmowy o filharmonii czy oknach......oj, jakie to częste. A nie daj Boze jak chcesz opowiedzieć o swojej podróży....... U zns na forum to jednak inaczej wygląda. Niki nikomu nie zazdrości, ze wojażuje po świecie, a tylko z przyjemniśćią czytamy.....moze czasem żal serce ściśnie, ale przynajmniej sobie poczytamy. I tak powinno być. Odpowiedz Link
natla Pardon.... 09.06.07, 00:34 ....za literówki. To tak, kiedy się pisze między czymś i czymś ) Odpowiedz Link
graga211 Re: Uffa, ale otuchy mi dodałyście 09.06.07, 08:46 Co za speedy Gonzales!!! To do tej maszyny, nie do was. A otuchy dodalyscie, bo juz zaczelam przegladac ksiazke telefoniczna w poszukiwaniu jakiego psychiatry zdolnego odciagnac mnie od PC, przez ktorego wszystko robie migiem, w przelocie i bez entuzjazmu, a najlepiej mi to idzie, gdy najmilejszy dokuczy. A wiec migiem z odkurzaczem od strychu po piwnice (o, pardon, nie mam piwnic), po drodze fatalaszki do pralki, po drodze nastawic jedzonko, po drodze poukladac co rozrzucone, po drodze podlac kwiatki i jak sie da, to ktorys wyrzucic, bo juz mnie zarastaja, a dom nie guma, tez po drodze, tzn. przy okazji znalezienia sie z odkurzaczem w mojej dziupli - pyk! - w to czarne pieronstwo z klawiszami, bo moze kto co przyslal. Z psem nie da sie 'po drodze', wiec szybko, obie biegiem pod las, ja pilnie patrze co zrobila, wszystko, no to: "Sara, leciem do domu!", a ona jeszcze przed brama cos znajdzie do wnikliwego wachania, wiec juz przebieram nogami i fuk! do kompa. Jesli wyczyscimy lodowke i spizarke i zywcem niczego nie da sie juz przekombinowac na jedzonko, to do sklepu, najlepiej tego wielkiego molocha, bo tam mozna hutrem i do wozka. Zadne ogladanie, zadne marudzenie, kartka w garsci i okreslony azymut. A jak zapowie sie jaki gosc, to juz lepiej omijac mnie z daleka... Jedynym dobrym sposobem jest wpasc do mnie bez zapowiedzenia sie, czyli dopasc mnie z zasadzki. Nie mam czasu postawic kolcow, roztrzasnac ile to cennego czasu mi zabiora i tak naprawde jestem szczesliwa, ze moge do kogos pyszczysko otworzyc na wspolne tematy. Bo jesli ten ktos jest zainteresowany tym, czym ja, to juz ekstra! Np. wczorajsze przedpoludnie mialam wypelnione mama, kolo 16-tej odwiozlam ja do jej mieszkanka i pojechalam dalej do kolezanki z jej nowiutkim coolpix S50, do ktorego nie umiala sie dobrac, wiec zostawila mi bym go rozgryzla. U niej wgralam oprogramowanie, sciagnelam te 543 fotki z Hameryki, gdzie spedzila ostatni miesiac, szybko pokazalam co moze z nimi zrobic, jak przygotowywac do wysylki i...przechichralysmy do polnocy. Ona nadal nie wie, jak obslugiwac nowy nabytek, bo na to nie bylo czasu... Wow, za duzo. Przepraszam. Mialo byc krotko, a tu jeszcze nie wspomnialam o chopie, o telefonach, ktorych nienawidze, o komorce, ktora mnie "uszczesliwila" corcia i takich tam bzdetach codziennie wypelniajacych czas, a wlasciwie bezczelnie odciagajacych od kompa. Filomeno i Natlo, wasz wierszyk jest cudny! Odpowiedz Link
filomena1 Re: Uffa, ale otuchy mi dodałyście 09.06.07, 14:44 Graga . o żesz Ty nasza felietonistko. powinnaś mieć nik. albo przydomek : - graga-katalizator. Odpowiedz Link