Dodaj do ulubionych

Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub pomóc?

21.06.07, 08:23
Drodzy Forumowicze

Pytałam Natli, czy mogę zamieścić ten apel ale nie dostałam odpowiedzi. Mam
nadzieję, że nie naruszam forumowego regulaminu.

Pomagam Stowarzyszeniu Pomocy Królikom, które m.in. zajmuje się szukaniem
domów dla królików miniaturowych, których ludzie pozbywają się w okrutny
nieraz sposób.
Chciałabym zachęcić Państwa do pomocy naszemu Stowarzyszeniu, szukamy
wolontariuszy z całej Polski (i nie tylko). Informacje znajdziecie na
stronie: www.kroliki.net

Dziś pisze przede wszystkim w następującej sprawie.

14 kwietnia 2007 roku zgłoszono nam i Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami, że
na terenie warszawskich ogródków działkowych znajdują sie króliki w złym
stanie, "hodowane" przez działkowicza. Na miejscu okazało się, że króliczków
jest 9 (3 dorosłe i 6 maluchów).

Króliki były w tragicznym stanie - 8 z nich znalazło się w szpitalu,
większość miała dosłownie wyżarte oczy przez zakażenie i bakterie i była w
tragicznym stanie. Choroba była wynikiem złego odżywiania królików (bywało,
że jadły tylko raz na tydzień) i ich dużego osłabienia, stąd wdało się
zakażenie.

Wraz z jedną z królic, będącą w zaawansowanej ciąży, do szpitala trafiło 6
jej młodych. Królica była tak osłabiona, że nie mogła ich karmić, wiec
uszatki dostawały psie mleko. Niestety nie wszystkie udało sie uratować.

Teraz dwójka z małych króliczków: Krecik i Migotka szukają nowego domu.

Króliki są oswojone i bardzo przyjacielskie, nie gryzą, dają się nosić na
rękach i przytulać.
Docelowo będą wielkości niewielkiego psiaka, bo to króliki hodowlane.
Króliki sa czystymi zwierzątkami, przy pewnych środkach ostrożności, nie
musza mieszkać w klatce, mogą także biegać po mieszkaniu. Królik załatwia się
do kuwety, tak jak kot.

Krecik (piękny czarny kolor, facet pełną gębą) nie ma obu oczek. Czekoladowa
Migotka ma
jedno, ale ma na nim zaćmę, coś widzi, ale marnie- jak się
zagalopuje,to z meblami się zderza. Radzą sobie super, kicają po całym
pokoju.
Oczka (zwłaszcza te 3, których nie ma) trzeba im przemywać, jeszcze
przez 3-4 miesiące. Jak podrosną będzie potrzebny zabieg - usunięcie resztek
gałki ocznej u Migotki, oczyszczenie ranek, usunięcie rzęs i zeszycie powiek -
na razie nie można pozwolić im się zarosnąć, bo się będzie robił stan
zapalny, a na porządną narkozę póki co uszate są za małe.

Oba są teraz cudnie oswojone, ale już zaczynają się "emancypować" - zwłaszcza
Migotka -przydałby się domek, w którym ktoś spędzałby z nimi trochę czasu na
podłodze, żeby człowiek nie kojarzył im się tylko z dawaniem jeść i
grzebaniem w oczach.

Może ktoś z Państwa czułby się na silach i przyjął oba lub jednego pod swój
dach?


Bardzo chętnie prześlę Wam zdjęcia maluchów.

Jeśli ktoś z Was będzie zainteresowany lub będzie mieć pytania dotyczące
samego Stowarzyszenia, proszę o kontakt na maila gazetowego:
b_a_l_b_i_n_k_a@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • natla Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 21.06.07, 09:48
      Po przeczytaniu postu, poleciałam na pocztę, Rzeczywiscie, jest list, tylko ja
      od wczoraj tam nie zaglądałam.
      Mnie takie ogłoszenie nie przeszkadza, a nawet cieszy, że są ludzie, którzy
      ratują katowane zwierzęta. Szkoda , ze sama nie mogę przygarnąć króliczka.
      Może ktoś z naszych mieszkańców stolicy bedzie mógł....
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 21.06.07, 13:44
        Co prawda ja napisalam tylko o Kreciku i Migotce, bo to pilna sprawa, ale
        czekaja u nas kroliczki ze wszystkich rejonow Polski (czesc ma nawet swoje
        klatki i akcesoria).
        Mozna je obejrzec na stronie www.adopcje.kroliki.net
        • e-baba Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 21.06.07, 20:13
          Chwała, Balbinko, takim ludziom jak Ty i Tobie podobni.
          Przykro mi jednak, że z mojej strony jest to jedynie ustne wsparcie. Niestety,
          z racji swoich obowiązków rodzinnych oraz juz istniejącego w moim domu pogłowia
          zwierzaków (kot schroniskowy) nie mogę wziąć do domu żadnego z tych biednych
          królików. Ale wątek Twój podciagam, bo takie zanagażowanie na rzecz naszych
          bezbronnych braci mniejszych, to działanie godne podziwu.
          • mania1119 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 21.06.07, 20:21
            Jesli ktos adoptuje krolika-moge dołączyc dla niego dużą klatkę,prawie
            nieuzywaną.
    • filomena1 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 07:34
      Tylko nie krzyczcie , ze to post niewałaściwy. Owszem, właściwy, gdyż jest wielu miłośnikow krolikow i
      kroliczkow w całkiem innym niz humanitarnym celu.
      Wczoraj na zakupach zobaczylam olbrzymie stoisko francuskie , a z mięs,
      jako specjał : krolik. Comber krolika, polędwiczki z krolika, ragout z krolika .
      Nie wiem czy wiecie, ze jest świetny przepis polski na krolika, ,,krolik po polsku,, z boczkiem
      wedzonym, czosnkiem i laurowym lisciem,
      Mięso królicze jest bardzo cenione i drogie. To białe mięso jest delikatne i nie zawiera cholesterolu i
      innych szkodliwych substancji. Ma jedynie zapach, nie zawsze i nie dla kazdego przyjemny, ktory
      przyprawami można zlikwidowac.
      Dawno, dawno temu w austrii na proszonym obiedzie, ale dietetycznym, bo gospodyni miała hopla na
      punkcie detetyki, nie bardzo pachniało mi podane mięso. Sądziłam , że jest nieświeże. Odrzucało mnie.
      Mięso bylo gotowane w jarzynach w sosie śmietanowym z gotowanymi jarzynami. Widząc moje
      zakłopatanie gospodyni zaptyała czy mi nie smakuje. odpowiedziałam, ze chyba jestem alergiczna na
      zapach tej przyprawy na talerzu. Kiedy dowiedziałam sie co mam w talerzu, poczułam natychmiast
      odruch wymiotny. Oczywiscie o kontynuowaniu jedzenia nie było juz mowy. Do katastrofy nie doszło.
      Zadrzyło mi się kiedyś jeszcze raz spotkac z krolikiem na talerzu, Był doskonale zrobiony i smakował
      wybornie. Oczywiscie, i niestety zarazem, o tym dowiedziałam sie po spałaszowaniu ze smakiem i
      popiciu suto dobrym czerwonym winem.
      Czy lubicie zająca? w pasztecie czy pieczeni?

      a wracajac do sprawy, miałam w domu myszki . zwykłłe szare myszki w terrarium z drewna. Miałam tez
      świnki morskie sztuk dwie. Problem poważny wyłonił sie gdy wyjeżdzalismy na 3 tygodniowe wakacje,
      takich zwierząt nie można zabrać ze sobą.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 07:53
        Filomena, tylko nie krzycz że post niewłasciwy.
        Kilka dni temu pomyślałam: "Dlaczego w Stowarzyszeniu zamykamy się w kręgu
        dwudziestoparolatków. Kiedy apelujemy do nieco młodszych osób, nastolatków, za
        chwile pojawiają się rady o oddaniu uszatych na pasztet... więc może spróbujmy
        włączyć w nasze prace osoby nieco od nas starsze. Moja Mama ma 52 lata i wie,
        co oznacza słowo empatia. Wrzucę więc apel na gazetowe forum dla osób w wieku
        mojej Mamy. Nawet jeśli nikt nie pomoże, to nie będzie przykrych uwag pod
        adresem królików a może pojawią się jakieś fajne pomysły".
        Niestety empatia i takt nie są kwestią dojrzałości lecz... sama już nie wiem
        czego. Króliki hodowlane się zjada, to prawda, nie rozumiem tylko dlaczego nie
        założyłaś osobnego wątku na ten temat na forum Kuchnia.


        PS. Co do zostawiania na wakacje... Z takim zadaniem musi zmierzyć się każdy
        właściciel jakiegokolwiek zwierzaka. Czy ci ludzie nie jeżdżą na wakacje?




        • filomena1 Balbinko , NIE zrozumialas.? chyba? 22.06.07, 09:32
          Oczywiscie, wiedzialam, ze zostane zle zrozumiana. Z gory tez przepraszam.
          Moj post mial okreslony cel i sens i mysl, ktorej oczywiscie nie doczytalas
          sie. Bywa. a wydawalo mi sie, ze jestem konkretna i wale jasno w czym rzecz
          nie nazwyjac po imieniu.
          Otoz , teraz wale lopatologia. Po imieniu.
          ABYSCIE uwazali, komu oddajecie te zwierzatka. bo jak napisalam sa rozni
          milosnicy kroliczkow , chodzilo mi o ostrzezenie, aby wStowarzyszenie oddajac
          je w dobrzej wierze nie oddaliscie ich wprost do garnkow. Aby te dobre rece w
          ktore oddajecie byly rzeczywiscie dobre, rzetelne i wlasciwe.
          Idealistami jestesmy i to bardzo piekne, ale realia bywaja inne i zaskakuja.

          Czy teraz jestem konkretna! Przepraszam.....
          • filomena1 Re: Balbinko , NIE zrozumialas.? chyba? 22.06.07, 09:35
            opisalam zatem te czeste realia, bo idealistom czesto brakuje realnej
            wyobrazni. Wiesz co to jest?
          • filomena1 Re: Aha? 22.06.07, 09:37
            i jeszcze jedno, myszek ani swineczek nie zjedlismy, koniny tez nie kupuje,
            krolika takze nie, ani zajaca nawet , ani dziczyzny, i nie tylko dlatego ze
            by mnie dzieci zakrzyczaly i sie obrazily.
    • graga211 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 12:01
      Jezuuuu, Filomeno!!!!!! Od razu pisz jak o g. 09:32, a nie będzie nieporozumien.
      Jeśli czulas, ze nie zostaniesz wlasciwie zrozumiana, to po co pisalas???
      A teraz do Balbinki.
      Takiej drugiej wariatki na punkcie zwierzat jak ja, nielatwo znajdziesz, lecz
      nie widze sensu w tym, co robicie, w kazdym razie dlugofalowego efektu. To sa
      dzialania doraźne z korzyscia tylko i wylacznie dla tych nielicznych
      uratowanych ofiar. A co z milionami innych? - bo to, co opisujesz jest kropla w
      morzy, ba, w oceanie.
      A jakie sankcje zostaly wyciagniete wobec wlasciciela/i tych nieszczesnych
      kroliczkow? Żadne?
      No to bez sensu jest Wasze dzialanie.
      To jak z konmi czy krowami trzymanymi na siarczystym mrozie przez cala zime bez
      jedzenia i wody. I co? Reportaz zrobiony, widz zaplakany, wlasciciel przeniosl
      się w inny rejon kraju i na nowo w ten sam sposób ”hoduje”….
      Nie tu dzialajcie, a w zakresie przepisow prawnych. Trzeba wziąć za leb
      bezmyslnych i okrutnych, bo okrucienstwo i glupota ludzka to mieszanka
      przerazajaca!

      W osiedlach zmora sa koty, które rozmnazaja się i kazdego dnia walcza o
      przezycie. A milosciwe paniuncie zanosza im jedzonko w plastikowych naczyniach
      i kisnie to-to, robactwo się w tym rozwija, a biedny, bezdomny kot musi zezrec,
      by nie zdechnac… I to jest milosierdzie i pomoc? Moim zdaniem jest to
      identyczne jak Twoja akcja, która tak naprawde niczego nie zmienia.
      Można tez ograniczac poglowie.
      Ale…cryingznowu jest ‘ale’wink
      U mnie w maju ogloszono akcje sterylizacji kotow i psow. No i zainteresowalam
      się. I co? Koszt zabiegu od 100 do 250 zl jak w okresie bez akcji.
      To pytam: po co akcja? O co tu chodzi?
      Jeśli akcja, to chyba dla ograniczenia poglowia niechcianych zwierzat.
      Jeśli akcja, to chyba zabiegi darmowe lub w cenie symblicznej, by najbiedniejsi
      wlasciciele zwierzat domowych mogli z niej skorzystac, gdyz nie stac ich na
      wylozenie 250 zl za sterylizacje suki czy 120 zl za sterylizacje kotki
      (sterylizaja samcow jest tansza, jednak prawie nikogo nie interesuje)…
      No i gdzie Wy jestescie?????
      Wybacz, Balbinko. Wiem, ze chcesz jak najlepiej, lecz nie ten Wasz sposób
      wyleczy chora sytuacje.
      Takie jest zdanie moje, która uratowala i wyleczyla 8 dzikich ptakow, 2 zajace,
      3 jeze, 1 nietoperza, 2 zaskronce, 1 jelonka i już nie pamietam co jeszcze, bo
      zawsze cos u mnie było i nadal jest.
      Pozdrawiam.
      P.S. I nie namawiajcie mnie do wegetarianizmu. Jestem miesozerna i taka
      pozostane, i nie widze w tym nic niestosownego, bo takie jest prawo przyrody:
      jeden zjada drugiego. I to jest prawidlowe i normalne, dzieki temu przezywa
      najsilniejszy, najlepiej przystosowany do istniejacych warunkow.
      Naucz lwa zrec trawe!
      Naucz, to może i ja stane się trawozerca.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 12:44
        Graga, zgadzam sie z Toba w 100 %.

        Nasze dzialanie nie ogranicza sie wcale do szukania domow dla zwierzakow, to
        zaledwie maly, choc moze najbardziej wyczerpujacy psychicznie wycinek naszej
        pracy. Moj apel na Waszej stronie byl proba zorientowania sie, czy do dzialan
        moglyby sie ewentualnie wlaczyc osoby nieco od nas starsze smile

        Organizujemy kampanie edukacyjne, pokazujemy sie w mediach i na roznych
        imprezach plenerowych.Wspolpracujemy z Viva! i innymi organizacjami
        pozarzadowymi. Nasze dzialania nie maja wcale partyzanckiego charakteru smile

        Co roku na wiosne mamy akcje sterylizowania krolikow domowych. W partnerskich
        lecznicach mozna to wtedy naprawde duzo taniej zrobic smile

        PS. Nie jestem wegetarianka, choc od czasu przygarniecia moich uszatych: Filipa
        i Miecki, nie tkne miesa krolika. Ale inne jem...
        • filomena1 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 13:49
          Balbinko . sprobowałabyś sie nie zgadzać z tym co pisze graga. ? hihihihihi żartuję,

          Moj pierwszy post był wyraznie prowokujacy dyskusje. Jednak osoba myśląca wyciagnełaby wnioski i
          napisła to co ja musialam sama napisac. Prosze sie nie gniewac, ja wiem osoby myslące poszły na
          ogródek działkowy. a w ogole w takie upały nie można myśleć. Ani uważnie czytaś kazde słowo ,
          albowiem każde miało sens z tylłu tekstu, jak i zakończenie . Przeciez cos z niego wynikalo. No. ale ja
          juz taka jestem . Nic na to nie poradzę. Czekam na wyyniki i pisze aby wynikało. hihi ......
          też jestem mięso żerna. i tez mam na swoim koncie uratowane ptaszki Kosy mieszkaja w tuajach przy
          tarasie. Przeganiam wiec koty i kociska. gdyż łotry polują gdy pisklaki uczą sie fruwać, chowaja w
          paprotkach, mam tez jeżyka. Zadomowił sie i zjada jablka spady i czeresnie. Mielismy daxa. taki
          czarny z biało czarna kitką. mieszkał pod tarasem, przychodzi czasem lis.
          Znam problem polskich osiedli pełnych gołębi i kotów. Straszne. Brud, smród i poł zdziczałe zwierzaki.
          zachłostanych koni już nie ma, bo koni nie ma. Za mojej młodości byłyi konie i psy umęczone bez wody
          na łańcuchu. Ileż to zagród odwiedzałam aby ulżyć psiej doli.
          Balbinko czy psom w zagrodach na łańcuchu żyje się już lepiej ? niż za moich czasów?
          pamiętam też boje o ludzki transport tzw żywca w upalne lato.
          Od chyba 10 lat zabroniono już tzw fabryk jajek. gdzie kury w klatkach tylko dzibaly ziarno i znosiły
          jajka nie mogąc wykonac 5 cm ruchu. jedynym możliwym ruchem był ruch głowa po ziarno.
          Powoli. powoli ludzie będą ludzcy dla zwierząt.
          ale coz . póki nie są ludzcy dla siebie samych, to nie mozna sie łudzić , ze prędko to nastąpi.
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 14:23
            Ja teraz w ciazy jestem i moze zbyt impulsywnie reaguje Filomeno, wiec nie
            szukalam drugiego dna w Twoim poscie tylko go przeczytalam, rozplakalam sie a
            nastepnie wsciekla odpisalam smile
            Ciesze sie bardzo, ze obie zgadzamy sie co do tego ze w kwestii poprawy losu
            zwierzakow jest jeszcze duuzooo do zrobienia.
            • zielona56 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 14:32
              To dobrze , ze sa osoby przejmujace sie losami biednych zwierzaków . Nie mam
              takiej mozliwości żeby przygarnąć nowe zwierze bo juz jednego przygarnęłam .
              Mam psa ze schroniska . Modela jakich mało , ale strasznie kochanego .
              • natla Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 15:49
                He, he, Zielona....mój azylant to jeszcze większy oryginał....takiego
                cykora wielkości wilczura chyba świat nie zna. wink)
                Balbinko, poczytaj sobie wątek "Nasze zwierzęta". Są tam przechwałki głównie,
                ale też dużo o pomocy. Jak masz czas i ochotę, przyszła mamusiu smile
    • filomena1 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 22:04
      POd takim tytulem otrzymuje w roku kilkanascie listow....
      I to nie o kroliczka, jednego ,czy drugiego , ale ..... zaraz opowiem
      ..
      Otoz dostaje list w lotniczej kopercie , nie jeden ale okolo 12-15 takich
      rocznie.
      Listy sa z Korei pld, Ukrainy, Wybrzeza Kosci SLoniowej, z Rumuni, z
      Namibii z Bialorusi, Z SUdanu i Etipii, z Tajlandii, itd....
      List jest pisany recznie, dosc nieduolnie, widac, ze reka niewprawna w pisaniu
      obocjezycznie. Listy sa po francusku np.z Wietnamu i Ruminii i Aryki, po
      angielsku, po niemiecku rowniez. Zalaczona jest kopia fotografii, najczesciej
      jest to dziecko ze spuchnietym brzusukiem, albo placzace, na policzku wielka
      lza z ktorej pije wielka mucha, albo dziecko ssace piers wychudzona i obwisla
      matki, dziecku w ropiejacym oku siedzi straszne muszysko. albo zdjecie
      spekanej ziemi wysuszonej kompletnie i dziecci ktore maja popekane usta i
      chude jak patyki nogi oraz wielka glowe,
      Dzieci- osieroconych przez tzunami, jest ich dobrych kilka setek albo i
      tysiecy,,, niewiadomo ile,,,, gdyz jesli znalazla sie rodzina jakas to
      przygarnela, ale sa takie ktore nikogo nie znalzlay. Moja znajoma pojechala tam
      na miesiac, i na miejscu zajmowala sie dziecmi i organizowala dla nich normalne
      zycie.
      Dzieci rumunskie prosza o szklanke mleka, Ukranskie... o kanapke itp itd...
      Tam brak wody, tam kromka chleba, tam aspiryna, tam krople do oczu....
      Te listy sa b. smutne .... trafiaja na moj adres i na moje nazwisko, jest w
      nich konto ....w szwacarskim banku na ktore moge wyslac....patronat....
      Takie patronaty organizuje tez Caritas i Czerwony Krzyz. a nawet GEO ( woda)
      Zapomnialam, dostaje rowniez , "Lekarze bez granic" to sa lekarze , ktorzy bez
      wynagrodzenia jada pomagac...leczyc... zbieraja na leki.... Przez GEO mozna
      wesprzec szukanie wody i budowe studni.... MOja znajoma jezdzi 3 razy w roku
      na 3 miesiac do Namibii gdzie wybudowala juz sierociniec dla dzieci ofiar AIDS.
      Dlatego DRoga Balbinko jestesmy troche uodpornieni na los dwoch kroliczkow.
      Ne ma co ronic lez nad dwoma kroliczkami, trzeba dzialac konkretnie, aby
      krolikom nie dziala sie krzywda. Aby zwierzeta byly w dobrych rekach,
      wlasciwych rekach, aby mialy godne zycie i godna smierc, tak jak my ludzie.
      Badzmy realistami nie traca wrazliwosci na glod, cierpienie i bol, tak
      zwierzat jak i ludzi.
      • filomena1 jutro cdn,o tym jak milionerzy kochaja zwierzeta 22.06.07, 23:00
        nie nie o Violetcie Villas, ale .... dobra, jutro.... reszta...
        a kroliczkom zycze, by znalzly cieply kat i strawe,
      • e-baba Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 23:03
        A ja, Filomeno, nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Owszem, odczuwam podobnie
        wspolczucie dla każdego cierpiącego człowieka i gdybym miała mozliwości,
        ktorych niestety nie mam, z całym zaangażowaniem podjęłabym działania dla
        ulżenia głodnym, biednym i cierpiącym ludziom.
        jednakże wspołczucie to nie pozbawia mnie wspołczucia wobec cierpiących
        zwierząt, m.in. królików. I własnie to współczucie powoduje, że zapewniam dom
        kotu ze schroniska, a poprzedniego kota uratowałam przed smiercią. Odkąd mam
        własny dom - zawsze są w nim zwierzęta. I to zwierzęta ze smutną przeszłością.
        Bo los zwierzat jest mi bliski i nie jestem, jak piszesz niejako i w moim
        imieniu do Balbinki "trochę uodporniona na los dwoch kroliczkow." Bo mnie jest
        ich żal i żal, że nie moge im pomóc. I nie moge zgodzic sie z Twoim
        stwierdzeniem, że "nie ma co ronic lez nad dwoma kroliczkami" bo należy je
        ronić nad każdym stworzeniem, ktore cierpi z przyczyn w żadnym przypadku nie
        zawinionych. Oczywiście, masz rację, że "trzeba dzialac konkretnie, aby
        krolikom nie dziala sie krzywda. Aby zwierzeta byly w dobrych rekach,
        wlasciwych rekach, aby mialy godne zycie i godna smierc". I tak własnie działa
        Stowarzyszenie Balbinki. Ale ci ludzie nie czekają na ustanowienie praw
        zapewniających ochrone królikom (choć przecież jak pisała balbinka - podejmuja
        takie starania), lecz robią to, co w danej chwili jest mozliwe do zrobienia,
        aby pomóc tym zwierzakom - szukają im dobrych domów, aby zapewnić im własnie
        godne zycie i godną śmierć. Więc doceń starania tych ludzi i nie obniżaj rangi
        ich działań, których rezultatem może byc ocalenie życia zwierzaka.
        Piszesz o cierpiących ludziach, wiem, czytam przeciez i ogladam telewizję.
        Podziwiam ludzi, którzy gdzies tam w dalekim, obcym dla nas przeciez świecie -
        pracują u podstaw, aby pomóc tym, którzy potrzebuja natychmiastowej pomocy.
        Wiem o akcjach patronackich, wiem o adopcji na odleglość. Ale widzisz, ja nie
        jestem w stanie pojechać gdzies na koniec świata, aby ulzyć jednym cierpiącym,
        pozostawiając tutaj tych, którzy tutaj wymagaja mojej pomocy. Nie jestm tez w
        stanie - z powodów finansowych - podejmować zobowiazań finansowych, które są
        niezbędne, aby takiej pomocy udzielic na odleglość. Stać mnie natomiast na to,
        aby utrzymać i zapewnic dobre zycie jakiemus zwierzakowi, ktorego los
        doświadczył. I to czynię. Może i to niewiele wobec cierpień ludzkości, ale
        czynię to, co jest mozliwe do wykonania tu i teraz.
        Więc proszę - doceń działania Balbinki i jej podobnych, bo każde dobre
        działania ludzi warte są wsparcia.I moim zdaniem, choćby ich zakres i rezultaty
        były niewielkie, to nalezy docenić choćby te starania. W obecnych czasach coraz
        mniej takich postaw jest wokoł nas.
        A Tobie, Balbinko, życzę wytrwałości w działaniu.
        • mania1119 Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 22.06.07, 23:54
          e-babo,dziękuję.
        • natla Re: Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć lub p 23.06.07, 00:45
          Babiszcze, przecież piszesz to samo co Filomena na końcu. Ona nie
          przeciwstawia,a raczej porównuje, udawadniając, że i jednym i drugim trzeba
          pomagać......przynajmniej na miarę swoich mozliwości. W każdym razie najgorsza
          jest obojętność wobec losu ludzi i zwierząt, a te biedne umęczone istoty są dla
          nas dobrodziejstwem, bo pokazują, jak nam jest dobrze i pozwalają na wyzbycie
          się egoizmu.
          Popieram działalność Balbinki całą sobą i wiem, że kiedyś sie tym samym zajmę.
          Pierwsza pomoc dla zwierząt, to na ogół znalezienie im dobrej opieki.
          A tak naprawdę (zauważyliście, jaką kareirę zrobił ostatnio ten zwrot? wink,
          należałoby zacząc od głębokich zmian prawnych, a na takie "duperele", to
          wszystkim władzom szkoda czasu, że nie wspomnę o pieniądzach.
    • filomena1 Czy ktos zauwazyl?cdn. 23.06.07, 11:09
      czy nikt nie zauwazyl, ze temat jest ciagle u gory listy ?
      cdn.
    • b_a_l_b_i_n_k_a No to jeszcze wklejam link do wątku z naszego... 23.06.07, 15:19
      forum, na którym tymczasowa opiekunka Krecika i Migotki wkleiła ich zdjęcia :_)
      forum.kroliki.net/viewtopic.php?t=2889
    • filomena1 Doceniam, a nawet ..... 23.06.07, 22:42
      Przyznam, że dzięki Balbince odzyskuję wiarę w dobroć człowieka młodego......
      Tat, tak, już mi się wydawało, że młodzi nie mają na nic czasu, zajęci są głownie zarabianiem kasy.,
      za którą gonią w tzw piętkę, i rozpychaniem łokciami w robieniu kariery po trupach. A jak akurat nie
      gonią za forsą , karierą , to bawia sie komputerami, albo z słuchwkami w uszach i IPot-em ćwiczą w
      siłowni lub oddają sie innym sportom. A tu pełny szok!!! młodzi ludzie zanagażowani zakładaja
      towarzystwo i opiekująą sie kroliczkami. Mało tego , na dodatek jednym ślepym, a drugim prawie.
      Balbinko jestem od pierwszej chwili pod ogormnym wrażeniem, Naprawdę.
      Tylko spojrz, ciagle Twoj apel nie znajduje epilogu. A jak zauważyłam na linku do forum, to już rok
      minał. Czyli sprawa nie jest taka prosta. Czy tak mało ludzie kochają króliczki?
      uczulenia, komplikacje z wyjazdami i 100 innych przyczyn,prawda?
      Obiecałam opowiedzieć o milionerce.....
      Otoz pani ta jest naprawde szalenie bogata. Ma największy w świecie różowy brylant, 12 futer .
      oczywiście z szynszyli i soboli i innych drogich skór, kilka willi w atrakcyjnych kuortach, w ktorych
      mieszka kilka dni w roku. Zbiera i zwozi zewsząd psy i koty bezdomne ktore na jej drodze się
      pojawią. WOzi je do weterynarzy, leczy a następnie każdy zwierzak zamieszkuje jeden pokój. Nawet
      łazienkę, bo ma ich kilka, łazienek znaczy się. Kot mieszka sierota sam jeden na kilkunastu metrach,
      Luksus co ? odwiedza go ktos z miską . ale biegnie do następnego mu zanieść miskę i wodę. ONA
      rzadko zagląda do zwierząt. Jeden ulubiony pies ma przyzwolenie na przebywanie w hollu i przy
      wejściu oraz na jakieś pogłaskanie czasem, wyprowadza go zazwyczaj ktos zatrudniony. Pani ta
      bardzo przejęta losem zwierząt bezdomnych organizuje raz do roku imprezę , bal i loterię z czego
      cały dochód jest dla Schronisk dla zwierząt. Oczywiście Ona finansuje imprezę , zaprasza mnóstwo
      swoich bogatych znajomych, wszyscy się świetnie bawią.
      historia jest autentyczna. Zrobiłam zdjęcie plakatu , ktory był nie opodal na głównej ulicy. Na plakacie
      była niby goła dziewczyna odziana w piekne futro ale trzymająca wysoko do gory za nogi zwierzaka
      odartego ze skóry ociekającego jeszcze z krwi. brrrrr, Zaptyałam moją bojowniczkę czy zna ten plakat?
      Zrobiła gupia minę i się obraziła. Loterie dla psów bezdomnych urządza nadal. Szynszyle nie zakłada
      już po tym jak sie dowiedziała , że sprayem obmalowano jakąś elegantke w Gstad.
      Mnie się kiszki przewracają na taką bojowniczkę o schroniska dla zwierzat bezdomnych.
      Cieszy zatem wieść o STowarzyszeniu Balbinki. Moze świata od razu nie naprawią, ale jest szansa, że
      ludzie bedą dla siebie lepsi , jeśli będą dobrzy dla zwierząt.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Doceniam, a nawet ..... 23.06.07, 23:00
        Nie, dlaczego rok?? Ten wątek powstał dzisiaj.

        To jego autorka dołączyła rok temu do forum smile
        • graga211 Re: Doceniam, a nawet ..... 24.06.07, 00:08
          Nie było mnie, zajęta byłam. I właściwie nie mam już wiele do powiedzenia, bom
          co miała, tom wypisała. Ale dzisiaj zajrzałam i chyba znowu coś wyklikam (chyba
          przez te rozczulające fotki), lecz zapewne nie spodoba się, bo nie może, gdyż
          nie jest ogólnie akceptowane.
          Zreszta nie o podobanie chodzi.
          A właściwie nie wiem, czy wobec nowego wpisy Filomeny1 powinnam wklejac swoje 3
          grosze.
          A niech tam, raz kozie śmierć!

          Balbinko, przepraszam, nie chciałam Ci „dopić” ani sprawić przykrości. Wiem, że
          najłatwiej jest gadać, za to dużo trudniej działać. To, co Ty robisz, jest
          godne szacunku i podziwiam Cię szczególnie teraz, kiedy jesteś przy nadziei i
          wszystkie Twoje antenki są (i powinne być) skierowane na twoje maleństwo.
          Ale…może nawet czcze gadanie jest coś więcej warte od milczącej obojętności?
          E-baba zawsze strzela celnie, lecz ja dorzucę do tego jeszcze siebie, tzn. moje
          osobiste zdanie, które raczej nie jest podporządkowane niczyjej etyce.

          Zwykle mawia się, że kto kocha ludzi, ten kocha zwierzęta. Ja wtedy śmieję się
          gorzko, gdyż nigdy i nigdzie takiej prawidłowości nie doświadczyłam.
          Owszem, są ludzie, którzy kochają WSZYSTKIE stworzenia, czyli zwierzęta i
          ludzi, ale są też tacy, którzy kochają TYLKO ludzi.
          No i tacy, którzy kochają zwierzęta, natomiast ludzi nie lubią….
          Z tego wynika, że ktoś może rozczulać się nad kloszardem i całkiem obojętnie
          przechodzić obok zdychającego zwierzaka, a komuś innemu serce pęka na widok
          konia smaganego biczyskiem, natomiast niewiele obchodzi kościotrup z wielkimi
          oczami wypełnionymi Kosmicznym Głodem.
          Ludzie są różni jak różna jest ich percepcja, wrażliwość oraz wychowanie.
          Ja siebie nie umiem zaklasyfikować do żadnej grupy.
          Trudno. Przykro mi, że jestem taka niezdeklarowana.
          W każdym razie nie toleruje krzywdzenia dziecka, choć do tragedii dorosłej
          osoby potrafię podejść z dużym dystansem.
          Krzywda zwierzęcia boli mnie straszliwie, lecz do finału życia zwierząt
          hodowlanych (nie do ich losu, o nie, to są 2 różne sprawy) potrafię podejść
          beznamiętnie.
          Dziwne, prawda? 
          Dziękuję Ci Balbinko, że zmusiłaś mnie do krytycznego spojrzenia na siebie
          samą. O to zawsze najtrudniej………
          • filomena1 poszerzyc horyzonty ..... 24.06.07, 09:16
            Graga, E-Baba , wlasnie o to chodzi aby wydobyc rozne poglady, o to abysmy
            poszerzyly horyzonty, punkty widzenia itp. O to by nie przesądzać,
            Nie wiem juz co napisac, aby ktoras z Was sie zdobyla na wypowiedz, na wydobycie kolejnych
            aspektow, a może brak odwagi ?
            Graga, ja tez nie wiem do jakiej kategorii się zaliczyć. Ale, przecież nie o to nam tutaj chodzi, nie
            chcemy sie klasyfikowac w kategoriach. bądzmy toleranycyjni i akceptujmy się takimi jacy jestesmy.
            Sumienie ludzkie jest rożnie wrażliwe i to nawet rożnie w rożnych okresach życia,


            PS: zakoncze o mojej milionerce, Otoz ona to robi tylko i wylacznie, bo sie potwornie nudzi. W ten
            sposob moze zrobic kolo siebie troche szumu, zwolac ludzi i brylowac. Koszty jakie ponosi sa
            drobiazgiem w zestawieniu z chocby pensji osob do pilnowania domow, W rzeczywistosci los zwierzat
            obchodzi ja tyle co zeszloroczny snieg, Nigdy jej noga nie stanela w tym schronisku dla zwierzat,
            Owszem jednego psa bardzo lubi i wszedzie ze soba wozi, Ale te biedne koty zamkniete w wielkich -
            "klatkach" czyli pustych lub prawie, pokojach ? szynszyle , ktore sa pod ochrona i b. zle hodowane?
            Przyjęcie i tak by urządziła. Więc defacto nic szczegolnego z siebie nie dała.
            TO przypomina mi płatne odpusty grzechów.
            Jednak nie sposob jej nie przyznac tego. ze do kasy schorniska wpłyneły pieniadze)!!
            • filomena1 ucieklo mi zakonczenie 24.06.07, 09:37
              Ucieklo mi :
              "moja" milionerke złośliwy gderacz postrzeże hipokrytką, a opiekunowie Schroniska, w większosci
              wolontariusze, dobrodziejką , inni miłośniczka zwierząt i bojowniczką o ich lepszy los.

              Fakt pozostaje faktem. kasa schroniska jest pelniejsza. A czy reszta ważna?
              • graga211 zakonczenie 24.06.07, 10:28
                Hmmm… Ostatnie pytanie można skreślić i chyba na tym zakończyć niezaplanowaną
                dyskusję w zadziwiająco ścisłym gronie.
                Pozdrawiam.
                • natla Re: zakonczenie 24.06.07, 11:24
                  Daj nam Boże więcej takich milionerek, które jakiś % swoich dochodów
                  przeznaczają na ratowanie zwierząt. Pal diabli pobudki.
                  Potem napiszę więcej, teraz lecę do szpitala.
                  • filomena1 Zakonczenie , jesli 24.06.07, 16:32
                    Zakonczenie to bedzie , jesli kroliczki znajda nowy dom.
                    Natlo,
                    okropnie jestes naiwna.
                    Jaki % ? chyba zartujesz...... ja to kosztuje NIC,
                    przyjecie by i tak wydac musiala, bo trzeba zapraszac by byc zapraszanym. A poza tem musi miec
                    gdzies pokazac te swoje stroje od Diora, i inne cuda, no dobra nie zrzedze......
                    ja powiedzialam doceniam fakt , ze dzieki niej psy miaja pelne miski!
                    a uczucia mam mieszane.....
                    dla jednych kroliczki to piekne futerko,
                    dla innych samkollyk ,
                    dla trzecich zywa pluszowa zabawka....
                    dla czwartych byt- naturalny, zywa istota,
                    itd itp.... a kroliczki ciagle czekaja,........
    • filomena1 I co sie dzieje u Kroliczkow ? 04.07.07, 07:57
      Jak sie mają kroliczki. ?
      Oraz Ty Balbinku. czy juz dzidziuś sie urodził?
      trzymam kciuki za Was
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka