Piękne jesienne "babie lato" oplotło mi dziś na spacerrze i włosy i
okulary i kwiaty w ogrodach. Przepięknie wyglądało w słońcu. Jesień
rozsnuła swe przędze wszędzie, na przekwitające kwiaty, żywopłoty
jeszcze zielone, suche, brązowo-złote liście wiszące jeszcze na
drzewach.
Aż dziw, skąd tyle tej białej nici, nierówno tkanej, raz grubszej,
raz cieniutkiej jak mgiełka się nagle pojawiło

Zobaczyłam je dziś, tej jesieni, po raz pierwszy.
Czy już ktoś z Was widział babie lato...?