Giną w niewyobrażalnych męczarniach
Za "Wyborczą"
"Co roku za zezwoleniem rządu Kanady podczas marcowego sezonu
polowań zabijanych jest od 270 do 400 tysięcy foczek. Mają zwykle od
trzech tygodni do trzech miesięcy - wtedy ich futro jest
najcenniejsze. Żeby go nie uszkodzić, myśliwi używają hako-pałek.
Według badań międzynarodowej komisji niezależnych weterynarzy z 2002
r. prawie 90 proc. myśliwych nie sprawdza przed obdarciem ze skóry,
czy zwierzę wykazuje odruchy życiowe. W 2007 r. amerykańska
organizacja Humane Society po analizie filmów zrobionych na miejscu
stwierdziła, że co czwarta foczka jest żywcem wciągana za pomocą
haka na pokład statku, gdzie jest potem oprawiana."
" Kilka dni temu Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów
Parlamentu Europejskiego poparła całkowity zakaz handlu produktami z
fok w państwach UE. Gotowy jest już projekt unijnego rozporządzenia
w tej sprawie. Do całkowitego zakazu sprowadzania produktów z fok
wezwało Unię Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Darek Gzyra z
Empatii: - Polska nie chce być wśród krajów, które nie czekając na
decyzje UE, wprowadzają u siebie przepisy chroniące podstawowe
humanitarne wartości. To smutne.
Do wczorajszej demonstracji przyłączyła się europosłanka Platformy
Urszula Gacek. Obiecała, że będzie namawiać innych europosłów, by
głosowali za unijnym zakazem importu produktów z fok. Taki zakaz
obowiązuje w USA, Słowenii, Meksyku, Chorwacji, Belgii, Holandii, na
Węgrzech, Łotwie i Grenlandii. Do wprowadzenia zakazu przygotowują
się Austria, Francja, Luksemburg, Niemcy, Panama, Wielka Brytania,
Włochy."
Z samego ranka zasmucam