ca.melia
11.05.09, 13:46
Dzień Dobry.
Pozwoliłam sobie zawitać na Państaw forum, szukając odpowiedzi na
pytania dotyczące mojego własnego życia.
Moja Mama jest toksyczna. W imię wielkiej miłości do mnie, całe
życie starała się kontrolować mnie na każdym kroku. Nawet teraz,
kiedy sama jestem w pełni dorosła i mam własne dziecko.
Otwierała listy, czytała pamiętniki, grzebała we wszystkim, w
czym się dało. To tylko namiastka.
Z drugiej strony pomagała/pomaga mi w wielu sprawach, choć zawsze
jest to wypomniane, niby żartem ale zawsze.
Zaznaczę, że Mama ma 53 lata, ma męża, jest szalenie zadbana, ma
firmę wiec daleko jej do obrazu "sfrustrowanej, zgorzkniałej baby".
obserwując swoje życie, swoich rówieśników, doszłam do wniosku,
że wiekszość rodziców z pokolenia mojej Mamy jest właśnie toksyczna,
zaborcza, wręcz wredna dla własnych dzieci. Oczywiście w imię
miłości. Tylko co to za miłość? I dlaczego?
Bardzo chciałaby znać Państwa opinię na ten temat. Poznać
spojrzenie drugiej strony, które może pozwoli mi zrozumieć różne
zachowania mojej Mamy , którą kocham szczerze.
Pozdrawiam serdecznie
ca.