Dodaj do ulubionych

Wzięłam się w końcu za siebie

04.08.09, 20:42
Gdy byłam ostatnio w Korbielowie i wspinałam się na Pilsko odkryłam ze
smutkiem, że po 15 minutach już bym zrobiła postój gdy mąż jeszcze spokojnie
maszerował. No i doszłam do wniosku, że o co jak o co, ale o kondycję trzeba
dbać, o! I sobie zaaplikowałam kurację przywracającą mięśnie do życia...
rozciąganie, aerobiczna "6" Weidera (to wcale nie jest tak fajne jak nazwa...
okropność!), brzuszki, , przysiady (wspominałam już, że moje uda to jeden
wielki ból?) - i to wszystko wieczorem. Rano skłony i rozciąganie.
Aaa... i nie jem słodyczy - mięśnie chcę sobie wyrobić, a nie tkankę
tłuszczową... smile
Obserwuj wątek
    • izis52 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 20:59
      Kokietujesz brakiem kondycji, bo własnie niedawno ogladałam zdjęcie
      całkiem kształtnej i uroczej pani w niejakim Paryżewie ? A może coś
      pomyliłam ?
    • misia007 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 20:59
      "6" jest mordercza ale b.skuteczna, też ćwiczyłam na wiosnę.Teraz utrwalam efekt
      na rowerku stacjonarnym.Powodzenia.
      • wadera1953 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 21:24
        Stacjonarny ma za duży luz.
      • anoagata Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 21:26
        To fakt, należy samemu sie za siebie ale jakie macie problemy???? zrobić się na
        laskę czy ..naście kg nadwagi??
        • misia007 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 21:34
          wadero oczywiście masz na myśli luz w ....kierownicy!!!!!
          • misia007 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 21:36
            anoagato mnie bardziej chodzi o kondycję a przy okazji o parę kilo.
            • anoagata Re: Wzięłam się w końcu za siebie 04.08.09, 21:41
              To chyba tak jak u mnie, choc jestem zadowolona bo waga spada bez rowerka,
              którego używam tylko zimą.
              • natla Re: Wzięłam się w końcu za siebie 05.08.09, 07:33
                Ostatnimi czasy rozlazłam się, chyba z powodu nawału imprez i
                upałów Ale też od wczoraj wzięłam sie do siebie, bo kark to jedna
                twarda decha, słup z kręgami ciągle daje znać, ze istnieje i w ogóe
                zastałam się.
                • zielony-chic Re: Wzięłam się w końcu za siebie 05.08.09, 09:17
                  tez wzielam sie w koncu za siebie. Powodem bylo... zdrowko. Zmienilam diete,
                  zero slodyczy, activia, duzo owocow i warzyw. Zero mojej ukochanej kawy. Posilki
                  co trzy godziny (polowa tego co dawniej). Da sie? Jasne smile. Czuje sie jak mlody
                  bog. Duzo jezdze rowerem. Zaparlam sie smile. Waga spada jakos tak saoistnie smile.
                  Mam motywacje. Jeszcze 4 miesiace i mnie nie poznaja smile. Pozdrawiam.
                  Najwazniejsza w tym wszystkim to motywacja!
                  • natla Re: Wzięłam się w końcu za siebie 05.08.09, 10:06
                    Zielonyupale, u mnie to jakoś odwrotnie działa. Jak mam motywacje
                    i to czasem naprawdę mocną, to mi nie wychodzi. Chyba sie stresuje
                    tym musem i żrę, a jak żrę, to mi sie ruszać nie chce.
                    Ale jeżeli bez specjalnego powodu klikne sobie w odpowiedni fragment
                    mózgu, to idzie jak Tobie teraz i mnie zresztą też smile Poza tym
                    zaczynam od ruchu....napad sprzątania, to pierwsze kroki. Potem
                    długie szybkie spacery i rower. I żyję lekko, bo nie jem. Nie
                    wspomnę o samopoczuciu smile
                    • del.wa.57 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 05.08.09, 14:34
                      Brawo,brawo Natkosmile
                      Słodyczy też nie jadam od jakiegoś czasu a rower to mój ukochany pojazd a od
                      pewnego czasu chodzenie z *kijkami* i spodobały mi sie te marsze z
                      kijkami,wspaniałe na kręgosłup,czuję się dużo lepiej.
                      Trzeba coś robić,inaczej''zardzewiejemy''big_grin big_grin
                      • del.wa.57 Re: Wzięłam się w końcu za siebie 10.08.09, 17:25
                        Hej,Natko,jak samopoczucie? postępy widać?
                        Pochwal się,proszęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka