Dodaj do ulubionych

samemu jest czasem smutno

01.09.10, 00:13
Od ok 6 lat jestem sama. W ciagu tego czasu srednio raz w roku
umawiam sie z kims, zazwyczaj jedno-dwa spotkania i nic wiecej.
Jedna wakacyjna znajomosc na odleglosc, ale nie przetrwala. Coraz
czesciej zastanawiam sie nad tym, co ze mna jest nie tak. Latwo
nawiazuje kontakty, jestem usmiechnieta, mam dobra prace, fajne
stanowisko, w koncu doczekalam sie wlasnego mieszkania. Wszystko
uklada sie dobrze oprocz sfery uczuciowej. Chyba jestem gotowa
zwiazac sie z kims na stale, ale nie przekonam sie dopoki nie
sprobuje. A tu ciiiiszaaaa na horyzoncie. Zadnego kandydata wink
Uslyszalam od znajomej, ze moze jestem wybredna i wbrzydzam. Jejku,
jak ja chcialabym poprzebierac. Problem w tym, ze jakos nikt nie
proponuje mi wyjscia na kawe. Zaczynam podejrzewac, ze moja babcia
rzucila na mnie jakis urokwink
Wygladam normalnie- mam dwie rece, dwie nogi, trzeciego oka brak.
Czasem porownuje sie z innym "sparowanymi" dziewczynami, kobietami i
dochodze do wniosku, ze nie jest zle. Moze nie jestem modelka, ale
czy wszystkie kobiety nimi sa? Nie!
Smutno mi czasem, bo czuje, ze w tej kwestii zycie przecieka mi
przez palce, praktycznie nic sie nie dzieje i boje sie, ze juz tak
zostnie sad
Obserwuj wątek
    • aisza-19 Re: samemu jest czasem smutno 01.09.10, 13:29
      wiem co czujeszcrying
      ja nawet jak poznaje faceta to dzieje sie zazwyczaj tak, ze on usilnie o mnie
      zabega..a pozniej olewa.
      Dzis mi kolega napisal, ze z latwoscia w moim zachowaniu mozna wyczuc feminizm..eh
      • nom73 Re: samemu jest czasem smutno 04.09.10, 08:04
        aisza-19 napisała:

        > wiem co czujeszcrying
        > ja nawet jak poznaje faceta to dzieje sie zazwyczaj tak, ze on usilnie o mnie
        > zabega..a pozniej olewa.

        Być może za mało się angażujesz. Kobiety chcą być adorowane, żeby mężczyzna
        wykazywał nimi zainteresowanie, chcą, żeby poświęcał im czas wtedy kiedy akurat
        maja na to ochotę. Same przy tym nie wykazują żadnego zaangażowania ze swojej
        strony. Tak to wygląda z mojej strony po odbyciu kilkunastu spotkań
        internetowych. smile
        Kobieta nigdy nie napisze smsa, czeka aż mężczyzna napisze i ewentualnie odpisze
        albo nie. Czeka na telefon sama nie zadzwoni wcześniej, bo nie wypada. Pół roku
        spotykałem się z jedną dziewczyną z innego miasta i tylko 1 raz do mnie
        przyjechała, ja do niej jeździłem przynajmniej raz w tygodniu.
        Jeżeli umawiam się z dziewczyną na spotkanie i odpowiedź jaką słyszę "dzisiaj
        nie mogę" jest dla mnie znakiem, że dziewczyna ma mnie gdzieś. smile
        • martica Re: samemu jest czasem smutno 15.10.10, 15:54
          @nom73 - a wiesz ze tak kobiety zachwouja sie przez was, drodzy mezczyzni? smile
          Uczycie nas tego, zeby nie okazywac nawet tego, ze was lubimy; o milosci i zaangazowaniu nawet mowic nie warto. Jak tylko bowiem pojawia sie cos wiecej niz seks, to wy podwijacie ogonek i juz was nie ma. Nawet jesli to tylko intymna przyjazn. Uciekacie od odpowiedzialnosci i jakichkolwiek zobowiazan.
          kiedys pisalam i zagadywalam, to slyszalam 'odczep sie ode mnie', 'daj mi spokoj', 'sam sie odezwe'. To ostanie zawsze znaczy - 'spadaj na drzewo, nie chce Cie wiecej widziec'. Proponowalam jakies wspolne wypady, a facet stwierdzil, ze go osaczam. Wiec od tamtego czasu, czyli od prawie roku postanowilam sobie - 'nie, ja nie bede zagadywac'.
          W miedzyczasie spotykalam sie z kikoma gosciami, ale konczty sie z reguly znajomosc po dwoch, trzech spotkaniach i to co mnie najbardziej wkurza, arghh. Nie mowcie kobiecie, ze 'odezwe sie, spotkamy sie pozniej', jesli macie ja w ... Po prostu powiedzice - 'to nasze ostatnie spotkanie'. Uczciwosc przede wszystkim
    • wajego Re: samemu jest czasem smutno 01.09.10, 14:05
      Chodź z nami na kręgle. Historia uczy, że to dobra drogawink
      • aisza-19 Re: samemu jest czasem smutno 01.09.10, 14:37
        a gdzie gracie?
        ja ze slaska jestemwink
        • mort_subite Re: samemu jest czasem smutno 02.09.10, 21:31
          Ech, kiedyś działała tu silna "mafia węglowa" wink niestety wykruszyła się i to jakoś w jednym czasie.
        • r-cik Re: samemu jest czasem smutno 01.12.10, 16:55
          z jakiego miasta? jeśli to nie tajemnicasmile

          a podpinając się do głównego wątku, lili_psotka, wydaje mi się że masz to samo co ja, chciał bym kogoś poznać, ale idzie to jak po grudzie, znajomych i przyjaciół oczywiście mam, czasami gdzieś się wyskoczy, ale praktycznie wszyscy są już 'sparowani' i myślą inaczej odemnie, preferują bardziej zamknięte grono, wolą knajpę, kręgle itp ale non stop w tzw. zamkniętym kameralnym gronie (VIP) w którym znajduje się 6-10 osób(zależy od konfiguracjismile, jak to się ma w odniesieniu do mojej osoby? ja nikogo nowego nie poznaję, ciężko poznać kogoś w knajpie w małym miasteczku siedząc przy piwie, a oni nie pomagają mi w tym, śmieszne a zarazem tragiczne hehe
    • mort_subite Re: samemu jest czasem smutno 02.09.10, 21:29
      lili_psotka napisała:

      > (...) Uslyszalam od znajomej, ze moze jestem wybredna i wbrzydzam. Jejku,
      > jak ja chcialabym poprzebierac. Problem w tym, ze jakos nikt nie
      > proponuje mi wyjscia na kawe. Zaczynam podejrzewac, ze moja babcia
      > rzucila na mnie jakis urokwink
      > Wygladam normalnie- mam dwie rece, dwie nogi, trzeciego oka brak.
      > Czasem porownuje sie z innym "sparowanymi" dziewczynami, kobietami i
      > dochodze do wniosku, ze nie jest zle. Moze nie jestem modelka, ale
      > czy wszystkie kobiety nimi sa? Nie!

      To niekoniecznie musi być kwestia "modelingu", ani wybrzydzania. Po prostu nie nad każdym aspektem swojego wizerunku panujemy - możemy o siebie dbać bardziej, lub mniej, ubierać się tak, albo inaczej, ale tak naprawdę o tym, jaki robimy wrażenie na otoczeniu (zwłaszcza na osobach, które dopiero poznajemy), często-gęsto decyduje mowa ciała, będąca poza naszą świadomą kontrolą. Może tak być, że nieświadomie "emitujesz" jakiś sygnał, sprowadzający się do tego, że jesteś "nieprzysiadalna".
      Tak naprawdę bywa. Wiem z doświadczenia, choć akurat nie "romansowego". Zdarzyło mi się być odbieranym w sposób, który wydaje mi się bardzo niezgodny z moim "wewnętrznie postrzeganym" nastawieniem i zachowaniem.
      To oczywiście tylko przypuszczenie, nie znam Cię i nie mam pojęcia, jak Cię mogą widzieć faceci.
      Na powyższe nie ma jakiejś uniwersalnej recepty. Niemniej nienajgorzej sprawdza się anglosaski patent z "keep smilin'" - osoba uśmiechająca się i nie chowająca po kątach ze spuszczonym wzrokiem naprawdę robi dobre wrażenie i to nawet wtedy, kiedy ów "smile" niekoniecznie wynika z wewnętrznego nastawienia.

      Food for thought, jak mawiają smile

      Wujek_Mort_mądrości_pełen_(po_kubasie_herbaty_z sokiem_ uczciwą_dolewką_rumu)

      PS. A póki co zorientuj się, czy tu nie pisują (lub pisywali, bo tacy ex-pisarze mogą tu nadal zaglądać, nawet jeśli nie chce im się klepać w klawisze) jakieś ludki z Twojej okolicy - zawsze będzie to ktoś do wyskoczenia do kina albo knajpy. A forumowe wyjścia na piwo bywają owocne - czasem w kwestiach towarzyskich, czasem w kwestiach bardziej errr... osobistych, ze tak to określę wink Załóż też sobie wizytówkę - wysiłek żaden, a może dzięki temu "odkryje" Cię ktoś z Twoich stron, komu się spodoba Twoje pisanie.
    • monika_pp Re: samemu jest czasem smutno 02.09.10, 22:49
      hmm.. piszesz że jesteś kontaktowa, zadowolona ze swojej fizyczności, otwarta na
      relację z facetem, i do tego spełniona zawodowo.. czyli spełniasz praktycznie
      wszystkie warunki ku temu by nie być sama. Nie znam Cię, ale znam takie
      dziewczyny - singielki z wyboru, które nie zdają sobie sprawy ze są same właśnie
      z wyboru. Zastanów się czy w tym co mówi Twoja koleżanka "że wybrzydzasz" nie ma
      przypadkiem czegoś na rzeczy. Czy może Twój wymarzony to też powinien być ktoś
      mający dobrą pracę, z własnym mieszkaniem, na stanowisku.. Tyle ludzi wokół.
      Tyle samotnych lub niesparowanych (bo to różnica wink) osób. A gdy przyjdzie do
      konfrontacji takich dwóch jednostek, fizycznie nawet się sobie podobających
      nawzajem, z których każda deklaruje ze owszem szuka kogoś, to się okazuje, że
      przeszkodą są kwestie materialne, różnice w poziomach życia. Tak to jest z
      ludźmi po trzydziestce.. znam z autopsji. Lili, przecież to niemożliwe że nie ma
      wTwojej pracy, albo wśród znajomych jakichś znajomych znajomych, którzy
      chcieliby Cie zaprosić na kawę. Albo facet z tej samej ulicy, spotykasz go w
      piekarni..
      patrzę na moją koleżankę jak w lustro. Widzę jaka jest, literalnie i bez cienia
      przesady, wymagająca albo wręcz wybredna. Kryteria którymi się kieruje... ech.
      Widzę w jej zachowaniach siebie sprzed jakiegoś czasu i przypominam sobie tych
      ludzi, których nie dostrzegałam. I widzę faceta, z którym, wydawało mi się, że
      "coś" będzie, byłam nim naprawdę zainteresowana, ale który, hmmm.. mnie olał z
      powodów różnic w kwestii właśnie własnego mieszkanka w stolicy, stanowiska,
      dobrej pracy. Między innymi zapewne crying Ale wiem ze powyższe kwestie były dla
      niego ważne. Zabawne, że on ciągle szuka kobiety i narzeka jak to jest iż nie
      może nikogo spotkać, i uwaga - jakie to kobiety są WYMAGAJĄCE ;D
      • kajasista Re: samemu jest czasem smutno 05.09.10, 11:35
        różnice w wykształceniu albo inne np pochodzenie,moga być problemem, który życie codzienne
        tylko pogłebia, ujawniają się kompleksy, różnice, braki które dają o sobie znać w sytuacjach
        towarzyskich czy przy rodzinnych spotkaniach,ktoś otweira oczy i widzi że dużo nas dzieli, że to
        zawsze będzie się ciągneło.. kiedy jest zauroczenie, uczucie jest świeżutkie, te przeszkody są
        niewidoczne, dopiero gdy mija 1 zachwyt...ukazują się z całą mocą rażenia...więc nic dziwnego że
        kiedy człowiek się spaży, potem ma wymagania i nie chce już skazywać się na takie wyzwania,
        których czasem nie sposób pokonac...
        • monika_pp Re: samemu jest czasem smutno 05.09.10, 13:19
          wiesz, jeszcze rozumiem argument z wykształceniem, chociaż niekoniecznie jest
          to kwestia tego, że np on ma zawodówkę a ona robi doktorat, bo chyba chodzi tu o
          podobne tzw. poziomy. Formalne wykształcenie często niewiele ma wspólnego z
          "poziomem" osobnika. Ale tak naprawdę to nie ma na to reguły, są pary tego typu,
          które świetnie dogadują. Natomiast pochodzenie, poziom życia, strona
          materialna... jeśli tego typu różnice między partnerami staja się problemem w
          codziennym życiu, to by oznaczało, iż rację mieli nasi przodkowie, którzy
          parowali się tylko w ramach swoich klas. A mezaliansy bywały wyjątkiem i rożnie
          się kończyły.
          No, nie wiem, czy tędy droga. Sparzyć się można zawsze i na wszystkim. A jeśli
          komuś nie chce się ryzykować, dlatego, że nie zamierza się wstydzić przed
          znajomymi, że jego partner to "fizol" a nie korpo, to cóż. Może właśnie w takim
          podejściu leży pies pogrzebany.
          • kajasista Re: samemu jest czasem smutno 05.09.10, 17:25
            zgadzam się z Tobą w 99 %,w sumie niejednen mgr to burak i prostak, znam
            takowych, a ludzie pracysmile cóż,czesto po prostu życie tak się potoczyło...a mają
            wielkie serca, dusze, umysły i inne..w sumie chciec to móc...wzjamnie się
            poznać, a potem mimo różnic być ze sobą, nie pozwolić zniszczyć czegoś przez
            presję i nacisk otoczenia czy społęcznych oczekiwań, poza tym ważne by budować
            poztywny wizerunek samego siebie...taaa i kto to mówismilebabka której nic nie
            brakuje a jednak szuka winy za stan rzeczy w sobie...
    • smerfetkaa_aa Bo miłość słuchaj 11.09.10, 17:48
      najlepiej traktować jako najważniejszą. Ważniejszą od mamy, taty, - bo w końcu i tak się od nich odłączysz jak wyjdziesz za mąż. Ważniejsza od słodyczy (zamiast których kupować je mogłabyś sobie kupić nowy ciuch na randkę), ważniejsza od telewizji (zamiast którą oglądać, mogłabyś przeznaczyć ten czas na czas dla tego kogoś, kogo spotkasz), ważniejsza od rodzinnych poglądów, (według których powinnaś chodzić tak, a nie inaczej ubrana, studiować to i tamto, tracić czas na ich widzimisie gdy możesz wyglądać po swojemu, robić w życiu to, co uważasz, za słuszne, i nie pozwalać marnować swojego czasu rodzienie). Ale gdy: rodzina ma czyste intencje i dobre poglądy na temat miłości, sprawdzone, to wtedy można ich słuchać i brać je pod uwagę - to zależy.
      Acha i jeszcze jedno:
      gdy spodoba Ci się ktoś, i Ci będzie zależeć na nim, to mogą się pojawić osoby oddzielające, np. z powodu jego (wymyślonego przez nich) alkoholizmu. I będą Cię na siłę odciągać od niego. A Ty możesz mieć wtedy dobry wpływ na jego zdrowie i wcale nie potrzebujesz takiej pomocy. Bo np. przy tobie przestanie pić (takie przykład) - i choćby dla Ciebie się zmieni. A oni nie wiedząc o tym będą próbowali Jego i Ciebie odciągnąć gdy zobaczą, że pije. Lub inni ludzie z Twojego nawet otoczenia mogą przywoływać do Ciebie innych facetów, - i to może źlewpływać na Twoją znajomość (on stwierdzi, że już nie jesteś nim zainteresowana, tylko tymi innymi gościami) i poczuje się odepchnięty. Może być też tak, że wciąż utrzymujesz kontakt z osobą, która nie życzy Ci szczęścia w miłości, a Ty o tym nie wiesz. Poświęcasz jej czas, myśląc, że inwestujesz w przyjaźń, a ta koleżanka czy ktoś nawet nie wie, że chcesz z kimś być, i myśli, że chcesz być sama.
      Chyba warto wtedy zmienić towarzystwo. Ale żeby nie powtórzyła się sytuacja, to zmienić je na takie, gdzie wszystkim zależy na miłości, szczęściu, rodzinie, gdzie spotkasz życzliwych ludzi.
    • piorex12 samemu jest czasem smutno 15.09.10, 15:42
      Ja tez jestem sam i wiem na "110%', że bede sam. I wiem ze czasami jest smutno, Ale zawsze sobie tlumacze to tym, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszlo. I zaraz sobie poprawiam humor. Przypominam sobie facetów, którzy mecza sie z zgnitych zwiazkach z nieatrakcyjnymi i nieinteligentymi kobietami. To dopiero smutno.
      • czarnamajka75 Re: samemu jest czasem smutno 16.10.10, 21:25
        skoro WIESZ że będziesz sam to będziesz sam a właściwie skoro wierzysz że będziesz sam...bo wiedzieć tego w żaden sposób nie możesz...tu nasuwa mi się pewien cytat.".gdyby wiara twa była jak gorczycy ziarnko.."i wcale nie mówię tutaj o podłożu religijnym wiary..Pozdrawiam promiennie
      • salsa_80 Re: samemu jest czasem smutno 22.10.10, 21:50
        piorex12 napisał:

        > Ja tez jestem sam i wiem na "110%', że bede sam. I wiem ze czasami jest smutno,
        > Ale zawsze sobie tlumacze to tym, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wys
        > zlo. I zaraz sobie poprawiam humor. Przypominam sobie facetów, którzy mecza si
        > e z zgnitych zwiazkach z nieatrakcyjnymi i nieinteligentymi kobietami. To dopie
        > ro smutno.

        A możesz zdradzić czemu jesteś sam? albo czemu twierdzisz, że sam będziesz?
    • magdzia_p-n Re: samemu jest czasem smutno 23.10.10, 19:16
      Moja sytuacja jest bardzo podobna,kochani rodzice, przyjaciele, własne mieszkanie, auto, fajna praca a jednak życie jest puste...właśnie siedzę w swoim zaciszu i powoli zaczynam myśleć o świętach, a właściwie o tym jak przetrwać ten czas, jak spędzić kolejnego samotnego sylwestra i jak radzić sobie ze smutkiem, żeby nie odbierać innym radości świąt...jestem sama od kilku lat, co jakiś czas pojawia się ktoś, ale na krótko...samotność z każdym dnie dokucza bardziej...ale na dnie serca ciągle jeszcze tli się nadzieja, że może kiedyś...
      • martica Re: samemu jest czasem smutno 28.10.10, 12:36
        Ja juz nawet nie mam nadziei...Widzisz, magdzia - takie samodzielne kobiety nie sa materialem na zony; co najwyzej na kochanki. Wlasnie wczoraj moj byly facet zerwal ze mna nawet przyjacielsko-kolezenskie kontakty i nawet nie bede miec do kogo napisac czasem sms zeby sie czyms pochwalic.
        Juz mam tego dosc - wydaje mase kasy bo nie cche wracac do pustego domu, wiec wieczory spedzam w centrach handlowych wydajac kasy an rzeczy ktorych nie potrzebuje; oogladam filmy w kinie chcoc nawet mnie nie interesuja. W domu sie sprzatac nie cche, bo po co? I tak siedze sama, a kolezanki/koledzy jak odwiedzaja to im nie przeszkadza - dla faceta bym posprzatala. A jak ejstem w domu, to musze sie czegos napic - az sie boje alkoholizmu bo zaczyna sie niewinnie.
        • zielony.ludek Re: samemu jest czasem smutno 02.12.10, 09:05
          martica napisała:
          "takie samodzielne kobiety nie sa materialem na zony; co najwyzej na kochanki"
          dlaczego tak myślisz?
    • ich Re: samemu jest czasem smutno 29.10.10, 11:21
      Ja staram się jeszcze mieć nadzieję, ale nie jest to łatwe zadanie.
      Niestety dowiedziałam sie, że to mój intelekt jest przeszkodą. Dlaczego nie wyzwaniem, inspiracją, źródłem rozmów, tylko przeszkodą. Dołączam się do słów o samodzielnych, ambitnych kobietach. nie jesteśmy żadnymi potworami, mamy tylko swoje zdanie i mówimy o nim. Potrafimy też słuchać, kochać, dawać czułość, ciepło, angażować się a nawet zatracic w miłości. Proszę Was tylko mężczyźni o jedno - dajcie nam szansę.
      • nagietek27 Re: samemu jest czasem smutno 29.10.10, 14:13
        Samotnośc okropna sprawa gdy siedziesz w kanjpce pijesz kawe i widzisz tylko pary gdy wstajesz ubierasz się idziesz do pracy wracasz i pustka nic
        okropna sprawa gdy wiesz że musisz wrócic do pustego mieszkania
        Oczywiście jest rodzina przyjaciele znajomi ale nie obudzisz się obik nich nad ranem
        Samotnośc okropna sprawa moim zdaniem próbujesz coś z tym zrobic umawiasz się ale zazwyczaj słyszysz to nie to możemy zostac przyjaciółmi (kązdy facet nienawidzi tych słów ) i co i dalej budzisz się sam i dalej każdego dnia coś w tobie umiera
        Samotnośc okropna sprawa sad
      • magdzia_p-n Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 15:49
        "Ich" podpisuję się pod Twoim postulatem.
        Myślę, że my kobiety samodzielne, odważne umiemy i chcemy kochać. a wbrew temu co się o nas mówi nie jesteśmy tak silne na jakie wyglądamy, zdarza nam się płakać w poduszkę i marzyć o tym jedynym, ukochanym...
        • ich Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 16:49
          Do każdej z nas jest inny kluczyk ale naprawdę potrafimy się otworzyć smile
          • magdzia_p-n Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 17:38
            tylko szkoda, że ten kluczyk tak często się zacina wink
            ja już tyle razy próbowałam... jedne związki kończyły się w kłótni i w żalu inne w poczuciu, że to najlepsze wyjście z sytuacji...ale mam wrażenie, że serce bolało zawsze tak samo...a teraz niby jest nadzieje ale też lęk i strach.
            Ach może kiedyś znajdę i swój "kluczyk" wink
            • ich Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 18:04
              Oby nam się udało zanim będziemy chodzić z balkonikiem i cewnikiem smile
              • magdzia_p-n Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 18:22
                mam nadzieję, że aż tak długo nie będziemy czekać...
                przed nami sylwestrowy sprawdzian... sad
                • ich Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 19:08
                  Moja perspektywa nie wygląda najlepiej, więc ten sprawdzian z pewnością obleję.
                  • magdzia_p-n Re: samemu jest czasem smutno 02.11.10, 19:30
                    ja nigdy nie przepadałam za tym dniem i do tej pory jakoś się trzymałam, ale coś czuję, że w tym roku będzie 1 sad
    • kadrel Re: samemu jest czasem smutno 07.11.10, 22:12
      Nie to forum.
      Idź na forum dla samotnych a nie dla singli.
      • amphigoria Re: samemu jest czasem smutno 09.11.10, 23:00
        > Nie to forum.
        > Idź na forum dla samotnych a nie dla singli.
        Niby nie to forum, ale wśród singli zdarzają się osoby (a śmiem twierdzić, że jest ich wiele), którym jest źle ze swą samotonością. Jakby nie było teoretycznie i praktycznie samotny to nieszczęśliwy singiel i nie widze powodu, żeby je wypraszać z tego forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka