Dodaj do ulubionych

refleksje 'starych' forumowiczów ;)

30.07.11, 09:44
hej, żyjecie jeszcze? wink jeśli tak, podzielcie się refleksjami na temat forum i stanu singielskiego.
zacznę:
- internet to nieodpowiednie miejsce by poznać kogoś sensownego
- ciągle wywierana jest presja społeczna by kogoś mieć i współczuję tym, którzy jej ulegają
- wiele osób ma obsesję na punkcie swojego stanu taką, że nie umie lub nie chce o niczym innym rozmawiać, a tylko o tym jak kogoś poznać i jak 'zdobyć' (brzmi jak zdobywanie rzeczy)
- wygląd nie ma znaczenia dla powodzenia (albo zrobiłam się nagle piękna, w co nie wierzę big_grin), ale osobowość i pasje - tak

czy coś się zmieniło w Waszym postrzeganiu wyżej wymienionych? u mnie najbardziej zmieniło się to, że straciłam wiarę w 'poważny' związek i dlatego teraz koncentruję się na niepoważnym. wink żadnych zobowiązań, ślubów i dzieci - zamiast tego porozumienie intelektualne, emocjonalne i czysty fun. wink

ps. nowi też są mile widziani w tym wątku. smile
Obserwuj wątek
    • szrott Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 30.07.11, 23:30
      hehe, moim zdaniem forum trochę chwastami zarosło, a co do znalezienia kogoś normalnego, to różnie z tym bywa :]
      pozdr
      /woland?/
    • foka_sroka Jako nowy forumowicz 31.07.11, 15:21
      z przykroscia stwierdzam, ze:
      1. jestem singlem z musu. Przymuszonym przez własne zbyt wybujałe standardy, które nijak nie chcą obnizyc poprzeczki.
      2. jeszcze zyje, ale nie wiem, jak długo to potrwa.
      3. internet to nieodpowiednie miejsce na poznanie kogos wartosciowego.
      4. presje wywierajac ci, ktorzy siedza w pieluchach i zupkach, chca z zazdrosci pozbawic singla przygodnych przyjemnosci, na jakie sami nie moga sobie pozwolic.
      5. wyglad nie ma znaczenia. Piekne opakowanie to nic. Piękny umysl to cos.
      6. chce wreszcie przytulenia bez niepotrzebnego gadania. Dlaczego w naszym kraju tak ciezko o dwie sztuki porzadnych meskich ramion?
      Dziekuje za wysłuchanie i milego dnia (mimo, ze leje okrutnie).
      • mort_subite Re: Jako nowy forumowicz 31.07.11, 23:35
        foka_sroka napisała:

        > Dziekuje za wysłuchanie i milego dnia (mimo, ze leje okrutnie).

        Tu i owszem, chwilę pokropiło, ale bez przekonania jakoś i szybko przeschło. A późnym południem to nawet słoneczko poświeciło, wkurzając mnie z lekka, bo biega się jednak lepiej, kiedy jest chmurzaście i chłodno. A i zachód słońca mieliśmy nader przyjemny. Jest szansa, że piękna aura zawita i nad resztę kraju, czego zainteresowanym życzę (ale przede wszystkim niech się utrzyma tutaj - wolę Woodstock w promieniach słońca, niźli w strugach deszczu).
    • anirat Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 31.07.11, 16:53
      Nie chce mi się juz zastanawiać, staram się zyc swoim zyciem dla siebie, nie czekać, nie wyglądać, nie marzyc. Jest jak jest i jest ok.
    • mort_subite Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 31.07.11, 23:13
      Ehe, jako stary forumowicz, zaglądający tu i ówdzie z sentymentu, czuję się z lekka wywołany do tablicy wink
      Ad.1. Kwestia podejścia. Sieci zawdzięczam parę fajnych znajomości, a to, że żadna z nich nie ma jakiegoś przesadnie romantycznego charakteru, to nie 'wina' tego, że jakaś tam więź się wstępnie zadzierzgnęła akurat w nierealu. Tak po prostu wyszło. Inna chemia się pojawiła, nie sercowa, ale koleżeńska, towarzyska. Co w żaden sposób nie deprecjonuje. W outernecie pewnie nigdy byśmy się nie spotkali.
      Ad.2. Nie odczuwam. Ale - jako facet - zapewne jestem trochę inaczej odbierany przez otoczenie. Mam czas, nawet jeśli moi rówieśnicy zdążyli już napłodzić dzieci w trzecim 'poważnym' związku.
      Ad.3. Nie znam takich osób, a wśród moich znajomych całkiem sporo jest typów niesparowanych (głównie płci odmiennej). Najwyraźniej w moim otoczeniu sobie z tym 'problemem' nie najgorzej radzą, ewentualnie wypłakują się na jakimś innym ramieniu.
      Ad.4. Teza w pewnym sensie dyskusyjna. Ładniejsi mają większe szanse na zainteresowanie ze strony płci przeciwnej, to żadne odkrycie. Przy czym 'zainteresowanie' niekoniecznie musi oznaczać wizję wspólnej starości w otoczeniu gromadki wnucząt. Tu raczej decydują inne czynniki, z tym że nie da się ukryć, że zanim dopuścimy owe 'inne czynniki' do głosu, to najpierw musimy nawiązać płytszą więź. A tu się przydaje kompatybilność wzajemnych wizerunków i oczekiwań. Co nie zmienia faktu, że wyjście na luzie między ludzi na pewno nie szkodzi. Osoby będące sobą, nie napinające się i nie próbujące 'sprzedać' jakiegoś szczególnego swojego wizerunku na pewno są lepiej odbierane przez otoczenie, co sprzyja nawiązywaniu nowych kontaktów.
      A tak w ogóle jest lawendowo, czego i Wam życzę smile
      • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 01.08.11, 21:05
        > A tak w ogóle jest lawendowo, czego i Wam życzę smile

        Jakie lawendowo?? Proszę Pana, zielska pełno wszędzie i na pewno żadnej lawendy tu nie ma.
        Niczego nie ma zresztą.
        Tylko deszcz i kałuże. A rano trzeba wstać. O ile oczywiście uda się zasnąć i nie budzić do pół godziny.

        PS
        Chociaz lawenda moglaby dobrze zrobic na sen...
        • mort_subite Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 04.08.11, 11:00
          Na sen polecam chmiel. W odpowiednio dobranej dawce pozwala zasnąć, nawet jeśli sumienie gryzie. To ostatnie, to tylko przypuszczenie - doświadczeń własnych nie mam, jako że ze mnie osobnik bezgrzeszny.
          BTW "Zielsko" w sumie też mogłoby pomóc.

          Czy Wam też nie chce się pracować?
          • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 10.08.11, 19:57
            > Na sen polecam chmiel. W odpowiednio dobranej dawce pozwala zasnąć, nawet jeśli
            > sumienie gryzie.

            Sumienia juz nie mam od dawna. Umarło zadźgane gdzie spod płotem.

            > BTW "Zielsko" w sumie też mogłoby pomóc.

            Mogloby, moglo. Ale skad wziac jego dobra jakosc? Same ochłapy tylko...

            > Czy Wam też nie chce się pracować?
            Bardzo mi sie nie chce. Bardzo czekam na piatek. I bardzo chetnie posililabym sie chmielowym, rozluzniajacym napojem. A dzis dopiero sroda, uch...
            • mort_subite Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 14.08.11, 17:10
              foka_sroka napisała:

              > > BTW "Zielsko" w sumie też mogłoby pomóc.
              >
              > Mogloby, moglo. Ale skad wziac jego dobra jakosc? Same ochłapy tylko...

              No niestety, różnie z tym bywa.
              To jeden z powodów, da których jestem zwolennikiem legalizacji (nie mylić z depenalizacją). Taka mała osobista utopia. No ale to chyba nie forum na takie dyskusje...
        • fenella Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 08.08.11, 19:21
          foka_sroka napisała:

          > zielska pełno wszędzie

          Chwasty również mogą mieć… barwne i pachnące kwiaty.
          • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 10.08.11, 19:58
            > Chwasty również mogą mieć… barwne i pachnące kwiaty.

            Na przyklad jakie? sad
            • fenella Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 10.08.11, 22:47
              foka_sroka napisała:

              > > Chwasty również mogą mieć… barwne i pachnące kwiaty.
              >
              > Na przyklad jakie? sad

              A choćby takie: chaber bławatek, kocanka piaskowa, koniczyna polna. smile
              • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 11.08.11, 08:26
                kocanka piaskowa... wow... chylę czoła przed Twoja znajomością takich nazw. Az sobei sprawdzilam, jak to to wyglada - super jest!
                A przy okazji odkrylam tez, jak nazywa sie to zielsko:
                tryonfarm.org/share/files/images/Chicory%20Cichorium%20intybus.jpg
                Ilez to sie mozna dowiedziec na forum o singlach wink
                Fajnie!
    • kwieto Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 01.08.11, 15:23
      Khem, nie jestem 'stary', zaglądam z doskoku, więc... ;")

      AD 1. To zależy od relacji oraz miejsca w internecie. Zgodzę się, że nie jest dobre szukanie kogoś fajnego na forum dla samotnych (gdyby był/a fajny/a, to by robił/a coś innego niż siedzenie na forum dla singli czy portalach randkowych itp.)
      Ale przez internet udało mi się poznać sporo ciekawych ludzi, płci obojga.

      AD 2. Na mężczyzn chyba mniej... Ja w każdym razie nie czuję. Jeśli już, to (AD 3.) presję wewnętrzną pt. "znajdź sobie kogoś", choć z doświadczenia wiem, że lepiej rokują relacje nawiązywane "przy okazji", bez żadnych oczekiwań na starcie, niż takie przy których od początku liczymy na więcej.
      Jest sporo prawdy w stwierdzeniu, że gdy się przestaje szukać, to owo szukane samo do nas przychodzi, czasem nawet w nadmiarze :")

      AD 4. Częściowo prawda. Tzn. lepsza jest przeciętna dziewczyna, która ma "to coś", niż zjawiskowo piękna, która oprócz tego jest nijaka. Co nie zmienia tego, że zjawiskowa dziewczyna, która ma "to coś" jest fajniejsza od obu powyższych (tyle że rzadko się zdarza).

      Na zakończenie: życie czasem potrafi z nas zakpić na całego, choć w moim przypadku robi to w bardzo pozytywny sposób.
    • wajego Jak bardzo "starych"? 01.08.11, 15:25
      Poza tym, bez czytania, stawiam tezę, że się mylisz tongue_out
    • mojave777 Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 01.08.11, 20:34
      - internet to nieodpowiednie miejsce by poznać kogoś sensownego
      Całkowita nieprawda
      > - ciągle wywierana jest presja społeczna by kogoś mieć i współczuję tym, którzy
      > jej ulegają
      Częściowa prawda
      > - wiele osób ma obsesję na punkcie swojego stanu taką, że nie umie lub nie chce
      > o niczym innym rozmawiać, a tylko o tym jak kogoś poznać i jak 'zdobyć' (brzmi
      > jak zdobywanie rzeczy)
      Prawda. A takie podejście widać szczególnie na foro ostatnimi czasy. Gdzie słowo Singiel odmieniane jest przez wszystkie przypadki, podobnie ze słowem "samotność". A drzewiej bywały tutaj przeca urocze dyskusje na temat np. wpływu dobrego seksu na częstotliwość pociągania nosem i okazywało się, że owe Single to i błysktoliwe som a i dystans do siebie majom wielkomsmile

      > - wygląd nie ma znaczenia dla powodzenia (albo zrobiłam się nagle piękna, w co
      > nie wierzę big_grin), ale osobowość i pasje - tak
      Nieprawda.

      Dochtor eM.

      A z Wajego to bym się pokłóćił, ale nawet on ostatnimi czasy jedno słowo cedzi na tydzień...

      ___
      Ze wszystkich pięknych, bezlitosnych kłamstw, które powtarzają ludzie najokrutniejsze jest to zwane miłością
      • dzika_zdzicha Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 02.08.11, 06:12
        a jak myślisz z czego wynika to, że nie ma już takich dyskusji 'z dystansem'? czyżby ta potrzeba bycia z kimś była tak duża, że znika dystans?

        którą część zdania zaprzeczyłeś - że wygląd nie ma znaczenia czy że osobowość i pasje mają? a może obie?
        • mojave777 Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 02.08.11, 09:48
          > a jak myślisz z czego wynika to, że nie ma już takich dyskusji 'z dystansem'? c
          > zyżby ta potrzeba bycia z kimś była tak duża, że znika dystans?

          Pewnie nowy narybek traktuje forum jakoś tak w sposób arcykonkretny. O singlach - więc gadamy o singlostwie, szukamy połówki, żalimy się i szukamy pocieszenia. No i stary narybek nieskory jest do tworzenia błyskotliwych dyskusji na tematy różnorakie...

          > którą część zdania zaprzeczyłeś - że wygląd nie ma znaczenia czy że osobowość i
          > pasje mają? a może obie?

          Pierwszą część. Bo wygląd ma znaczenie. Gdyby tak nie było to takie banalne reklamy, gdzie elementy budowlane reklamowane są wstawioną na billboard jak filip z konopii ponętną panną w stroju kąpielowym nie byłyby skuteczne. A są. I tyle.

          Osobowość i pasje oczywiście mają znaczenie. No chyba, że się trafi na domatora złośliwego, co to pasje będzie ukrucał coby jego partnerka częściej towarzyszyła mu przed telewizorem i pomagała uskuteczniać nicnierobienie wieczornesmile

          eM.


          ___
          Ze wszystkich pięknych, bezlitosnych kłamstw, które powtarzają ludzie najokrutniejsze jest to zwane miłością
          • dzika_zdzicha Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 04.08.11, 21:10
            trzeba uważać na to gadanie o swoim singlostanie - zalatuje desperacją. poza tym jakoś trzeba sprawdzić, czy osoby nadają na tych samych falach - czy mają podobne poglądy, zainteresowania, podejście do życia. a to z samych gadach o singlostanie nie wynika. wink

            będę się upierać, że wygląd nie ma znaczenia. inaczej w życiu nie miałabym takiego wzięcia. big_grin pochwalę się, a co. wink
            • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 10.08.11, 19:59
              > będę się upierać, że wygląd nie ma znaczenia. inaczej w życiu nie miałabym taki
              > ego wzięcia. big_grin pochwalę się, a co. wink

              Zazdraszczam!
      • wajego Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 02.08.11, 08:27
        Na tydzień? Raczej na pół roku tongue_out
    • pomysl.po.wypiciu Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 03.08.11, 22:42
      po części masz rację
      • jedzoslaw Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 04.08.11, 15:38
        Ja powiem tylko tyle: real, real i jeszcze raz real. Real do wirtualu ma się tak, jak uczciwa, czasem męcząca praca dająca jakieś tam pieniądze do czekania na wygraną w Totka. Można oczywiście liczyć na wygraną, ale nie czekać na nią, tylko przede wszystkim starać się metodami konwencjonalnymi, bo to one dają najwięcej doświadczenia i przybliżają do sukcesu. Są tacy, co od razu wygrali, ale iluż ich jest... wink
      • chinsk.i.smok Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 09.08.11, 14:40
        Z kolei Twoja sygnaturka, Pomyślu, nie ma racji
        libo też jej racja jest niebezpieczna
    • tapatik Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 09.08.11, 23:07
      dzika_zdzicha napisała:

      > hej, żyjecie jeszcze? wink jeśli tak, podzielcie się refleksjami na temat forum i
      > stanu singielskiego.
      > zacznę:
      > - internet to nieodpowiednie miejsce by poznać kogoś sensownego

      Fałsz.

      > - ciągle wywierana jest presja społeczna by kogoś mieć i współczuję tym, którzy
      > jej ulegają

      Prawda.
      Moja rodzina oficjalnie zapowiedziała, że sobie mnie odpuszcza, ale w praktyce nadal bawi się w swatanie.

      > - wiele osób ma obsesję na punkcie swojego stanu taką, że nie umie lub nie chce
      > o niczym innym rozmawiać, a tylko o tym jak kogoś poznać i jak 'zdobyć' (brzmi
      > jak zdobywanie rzeczy)

      Każdy jest inny. Jeden ma obsesję na tle gier komputerowych, inny na tle dupczenia, jeszcze inny koniecznie chce być w związku, bo "tak wypada".

      > - wygląd nie ma znaczenia dla powodzenia (albo zrobiłam się nagle piękna, w co
      > nie wierzę big_grin), ale osobowość i pasje - tak

      Prawda.
      Wygląd zewnętrzny zatrzymuje na chwilę. Ciekawa osobowość na dłużej.

      > czy coś się zmieniło w Waszym postrzeganiu wyżej wymienionych? u mnie najbardziej
      > zmieniło się to, że straciłam wiarę w 'poważny' związek i dlatego teraz koncentruję się
      > na niepoważnym. wink żadnych zobowiązań, ślubów i dzieci - zamiast tego porozumienie
      > intelektualne, emocjonalne i czysty fun. wink

      Seks dla seksu? Nie, dziękuję, postoję.
      • foka_sroka Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 10.08.11, 20:03
        > Seks dla seksu? Nie, dziękuję, postoję.

        A dlaczego niby nie seks dla seksu? Bo chyba nie dla prokreacji.
        Seks dla seksu jest miły i fajny, o ile oczywiście jest fajny. I miły. A ze cala otoczka, atmosfera, iskry i inne tego typu atrakcje sa przyjemnym elementem, tego nie da sie zaprzeczyc. Tylko czy w ogole osiągalne...
        • kwieto Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 11.08.11, 08:59
          > A dlaczego niby nie seks dla seksu?

          Bo jeśli nie ma w tym nic więcej, to nie potrzebna do tego jest druga osoba.
          Można wtedy pójść tropem Woody Allena :")

          > Seks dla seksu jest miły i fajny, o ile oczywiście jest fajny.

          Pytanie czy jest?
          Jeśli druga osoba jest tylko "obiektem seksualnym" czyż nie jest wtedy czymś w rodzaju "kawału mięcha"?
          Nie oceniam, sam byłem w relacji typu "kumple do seksu"

          > Tylko czy w ogole osiągalne...

          Owszem :")

          • herezja Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 03.10.11, 13:56
            seks dla seksu na dluższą metę raczej nie wychodzi - alb sie rozłazi bo seks kiepski, albo jedna ze stron zaczyna robić maślane oczy i przestaje być miło.
    • tamten_ludzik Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 12.08.11, 13:25
      Witajcie.
      Są samotnicy i ja do nich należę, i nijak swojej natury raczej już nie zmienię,
      chyba że zdarzy się cud. Przygodne przyjemności, jak ktoś już powyżej napisał
      i zwyczajne życie samemu. I cholera wie, czy to dobrze, czy źle. Związek był, ale
      się rozmył. Ale dali-Bóg - nie wyobrażam sobie życia, w którym mam obecnie dzieci,
      powiedzmy nastoletnie. Czyli to nie dla mnie. Coś tracę, coś zyskuję, jak zawsze.
      W miłość zwątpiłam, może zdarzy się jeszcze kiedyś, za 100 lat.
      Dobranoc.
    • mumuja czuwaj! 13.08.11, 18:24
      zastanówmy się - z tego, co piszesz zdzicha, wynika, ze to sami niesensowni ludzie siedzą w tym necie, łącznie z Tobą, hm?

      nie jest tak, mało tego, praktycznie rzecz biorąc, masz co najmniej takie same szanse poznania kogoś ciekawego (np. na jakimś interesującym Cię forum tematycznym), jak na kółku zainteresowań w realu.

      btw, ile par połączyło się dzięki temu forum? ktoś liczył?

      Powodzenie wg mnie to w dużej mierze zależy od energii, którą wysyłasz światu. Pewnie się zwiększa, gdy bywasz szczęśliwa i uśmiechnięta, oczytana, nie użalasz się nad sobą, nie jęczysz, nie męczysz buły, nie robisz tych wszystkich drażniących rzeczy typu "panna blondynka".

      Ogólnie dobrze ten czas spędzić, skupiając się na swoim życiu, bo potem już ciężko znaleźć czas dla siebie. zrobić sobie plan i cele i działać sobie. I nie narzekać, i cieszyć się z samodecydowania i ciszy i z tego, że w każdej chwili możesz spotkać fajnego faceta.


      bowiem potem będzie Ci doskwierać, że on nie jest taki doskonały, jak miał być smile i jeszcze będziesz tęsknić do singlostwa smile

      Sztuką jest wykorzystywać swój czas tutaj do cna, z tym co jest i los przynosi.
    • sorrento_8 Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 13.08.11, 20:12
      Po pierwsze zastanawiam się, czy jestem "stara"? smile

      > - internet to nieodpowiednie miejsce by poznać kogoś sensownego
      Jeśli sensem jest poszukiwanie miłości życia, to tak, ale jeśli w celu zawarcie znajomości czysto towarzyskich to zdecydowanie nie smile

      > - ciągle wywierana jest presja społeczna by kogoś mieć i współczuję tym, którzy
      > jej ulegają
      W swoim przypadku nie nazwałabym tego presja, raczej przeświadczeniem osób postronnych, o mojej ogromnej wybredności, bo przecież to żaden problem sobie kogoś znaleźć

      > - wiele osób ma obsesję na punkcie swojego stanu taką, że nie umie lub nie chce
      > o niczym innym rozmawiać, a tylko o tym jak kogoś poznać i jak 'zdobyć' (brzmi
      > jak zdobywanie rzeczy
      raczej obsesje maja niektóre koleżanki, które np. wyśmienity humor w danej chwili, przypisują potencjalnemu chłopu i ciągle dopytują czy kogoś się ma

      A poza tym żyje z dnia na dzień, coraz rzadziej zastanawiając się nad swoim stanem singlowym smile
    • emzecik Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 18.08.11, 21:32
      dzika_zdzicha napisała:

      > hej, żyjecie jeszcze? wink

      pełną piersią [nie swoją] wink

      > jeśli tak,

      a jeśli nie?

      > podzielcie się refleksjami na temat forum i stanu singielskiego.

      forum kaput ot co.

      > zacznę:
      > - internet to nieodpowiednie miejsce by poznać kogoś sensownego

      to zdanie to najpopularniejszy rodzaj prawdy, czyli gówno prawda

      > - ciągle wywierana jest presja społeczna by kogoś mieć i współczuję tym, którzy
      > jej ulegają

      dawno takiej nie odczuwałem, ale sporo prawdy w tym jest, jak nie znajomi, to rodzice, albo
      forum singlowe na dobitkę. chwała tym co się z nią uporali, ja nie współczuję, już nie.

      > - wiele osób ma obsesję na punkcie swojego stanu taką, że nie umie lub nie chce
      > o niczym innym rozmawiać, a tylko o tym jak kogoś poznać i jak 'zdobyć' (brzmi
      > jak zdobywanie rzeczy)

      samo słowo obsesja brzmi już słabo.

      > - wygląd nie ma znaczenia dla powodzenia

      kolejna g. prawda

      > (albo zrobiłam się nagle piękna, w co
      > nie wierzę big_grin), ale osobowość i pasje - tak

      osobowość i pasje - jak najbardziej, tylko najpierw trzeba przeskoczyć mur (murek) zwany wyglądem właśnie wink

      > u mnie najbardziej zmieniło się to, że straciłam wiarę w 'poważny' związek
      > i dlatego teraz koncentruję się na niepoważnym. wink
      > żadnych zobowiązań, ślubów i dzieci - zamiast tego
      > porozumienie intelektualne, emocjonalne i czysty fun. wink

      no i GIT smile
    • fleshless Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 19.08.11, 00:15
      Łoj, ciotka, ciotka, i po co te wygibasy,
      to tworzenie teorii wszystkiego – co by było, gdyby ludzie mieli trzy ręce i czy lepiej strzyc włosy w nosie co dwa, czy co trzy tygodnie;
      i dyskusje w tym temacie po świt (pełne, rzecz jasna, dygresji, aluzji mających na celu dyskretne (a jakże!) ujawnienie obycia, erudycji i innych jakże wartościowych cnót dyskutanta) przy winie (najlepiej wytrawnym i koniecznie z jakiegoś egzotycznego kraju) i serze pleśniowym…

      A jest, jak jest i inaczej nie będzie,
      Bo wszystkie prawdy życiowe są proste jak budowa cepa,
      tylko nikt nie ma tyle odwagi albo i wiary, że to takie proste, tylko każdy chce, karwa, podskoczyć wyżej własnej dupy, bo przeca un się spełnić w życiu musi i osiągnąć sukces, karwa, karierę zrobić i mieć milion dolarów, paska w dyzlu, itp…

      i dopiero po 50tce odkrywa (abo i nie), że gdy jeszcze życie miał PRZED sobą to wszystko wiedział, tylko, że nie wiedział, że wiedział i musiał wyważyć pierdylion otwartych drzwi aby, mając życie ZA sobą, to sobie uświadomić...

      A trawa jest zawsze bardziej zielona tam, gdzie nas ni ma,
      jak człowiek sam, to mu się serce kraje i cierpi, i załamuje się, i tęskno mu, i pasje, i uprawa perzu, i poezja, i proza, i mu się chce, i nie może wytrzymać, itd.

      A jak nie jest sam, to wcześniej czy później się zaczną
      brudne skarpety za tapczanem, pierdzenie, chrapanie, kompromisy (czasem zgniłe), nieznośna lekkość bytu, zapadnięte klamki, notoryczny kasy brak, proza – tym razem życia, itd…

      Takie tam gadanie.

      Nie jest łatwo
      być dobrym człowiekiem…

      Dobranoc.
    • samentu Re: refleksje 'starych' forumowiczów ;) 23.11.11, 20:49
      żyjemy
      i tak
      ad 1 co do internetu to wciąż mam jeszcze złudzenia, bo to tylko narzędzie i coraz powszechniejsze więc te sensowne też tam bywają
      ad 2 tak i tej desperacji ulegają coraz młodsze roczniki znam kilka takich przypadków
      presja na posiadanie faceta bo koleżanki mają a ja nie moge być gorsza
      sęk w tym że każdy kolejny to kopia eksa i kończy się tak samo
      ad 3. tak, ale ta konstatacja raczej wieku wymaga

      ja w "poważne" dawno nie wierzę
      i zgadzam się że podobne potrzeby intelektualno - emocjonalne są najważniejsze
      • tynia O złotym runie i złotym środku - ku pokrzepieniu 07.12.11, 23:11
        Na porzucenie stanu singielskiego, jak na wszystko, musi przyjść w życiu odpowiednia pora.
        Nic na siłę. Data urodzin nie ma z tym nic wspólnego, przekroczenie magicznej trzydziestki, czterdziestki czy innej dziesiątki życia.
        Dobrze jest nie wykonywać histerycznych, desperackich ruchów, ale też i nie zamykać się w sobie, w rozżaleniu, nie poddawać się przygnębieniu. Dobrze jest wykorzystać czas singlowania (bo to całkiem niezły czas) i zająć się sprawami, które zajęcia wymagają - zbudować przysłowiowy dom i zasadzić drzewa. Zastanowić się co by nas radowało i zrobić to, realizować marzenia. Każdy je ma. Jeździć, zwiedzać, uczyć się, studiować, przeprowadzać, zaprzyjaźniać, zmieniać pracę, chudnąć o dwa rozmiary, rozpocząć i skończyć psychoterapię - co kto chce.

        Tak się wymądrzam, bo to na własnej skórze sprawdziłam. W ciągu kilku lat samotności zajęłam się tym, co lubię i co wydawało mi się ważne. Równocześnie, konsekwentnie, raz na jakiś czas umawiałam się na randki. Także internetowe. Nie czekałam z założonymi rękami, wychodziłam z inicjatywą. Mnożyłam okazje. Niektóre z tych randek były katastrofami, inne były fajne. Z prawie wszystkich nic nie wynikło, oprócz tego jednego, jedynego spotkania, na którym spotkałam faceta, którego szukałam, i w którym zakochana jestem na amen z wzajemnością.

        Odpowiadając na pytania:
        - internet to miejsce jak każde inne, ani lepsze, ani gorsze na poznanie kogoś. Dobrze jest jednak w miarę szybko przenieść znajomość do rzeczywistości, żeby wyobraźnia nie zaczęła pracować i żeby uniknąć związanych z tym rozczarowań.
        - z presją społeczną najwyższa pora zacząć sobie radzić. Różni ludzie będą w życiu domagać się od nas bardzo wielu rzeczy, ale to nie jedyny powód, aby im to dawać.
        - obsesji (żadnej!) nie ulegać. Dystans i poczucie humoru przede wszystkim. No i konsekwencja, świadomość tego, czego się pragnie i nie zniechęcanie się po zaledwie 468 porażce, bo tak pękać to każdy potrafi wink
        - wygląd ma wielkie znaczenie; szczęśliwie nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.

        Powodzenia Wam życzę. Konsekwencji, siły i luzu wewnętrznego. To niełatwe, ale nie niemożliwe.
        Mnie się udało, to i Wam się uda, istna wiosna w grudniu po południu smile

        Pozdrowienia.
        • p.daga Re: O złotym runie i złotym środku - ku pokrzepie 13.12.11, 16:27
          "W ciągu kilku lat samotności zajęłam się tym, co lubię i co wydawało mi się ważne. Równocześnie, konsekwentnie, raz na jakiś czas umawiałam się na randki. Także internetowe. Nie czekałam z założonymi rękami, wychodziłam z inicjatywą. Mnożyłam okazje."

          Tynia, fajnie napisałaś. Właśnie takie były ostatnio moje przemyślenia. Zajęć, przyjaciół i aktywności to mam wystarczająco, do facetów miałam uraz, ale chyba właśnie minął i też zaczęłam randkować i próbować smile Może w końcu coś się uda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka