Dodaj do ulubionych

skazana na samotność w wieku 32

    • jozef48xyz Re: skazana na samotność w wieku 32 27.05.12, 19:40
      To prawda, życie pędzi jak szalone do przodu, ale nie poddawaj się . Jesteś młodą osobą i staraj się myśleć pozytywnie, nie zamykaj się w sobie, nie warto! Z doświadczenia wiem (a trochę tych lat przeżyłem), że im człowiek starszy tym prędzej czas ucieka. Pozdrawiam !
    • piotrek7989 Re: skazana na samotność w wieku 32 28.05.12, 22:24
      Helo niepodawaj sie swiat niejest taki az maly som natym swiecie ktuzy som tesz samotni bo botesz spendzajom samotnie czas . ja niemam powodzenia u dziewczyn bosom teraz takie dziewczyny kture niepatszom co czlowiek ma w sercu tylko jaki ma wyglod a cala prawda sie kryje w srodku czlowieta pozdrawiam kobiety kture som samotne tak jakja .peter.
      • blue-karakan Re: skazana na samotność w wieku 32 29.05.12, 15:02
        ????
        kto to pisze?
        cudzoziemiec czy analfabeta
    • waltana Re: skazana na samotność w wieku 32 30.05.12, 16:17
      Samotność nie jest najgorszą rzeczą w życiu, ale trzeba przyznać, że nie jest też niczym przyjemnym… Sama mam za sobą okres w życiu, kiedy przez ponad dwa lata byłam sama. Z początku nie było źle, dobrze to znosiłam, a byłam sama, bo rozpadł mi się związek z chłopakiem ze studiów. Byliśmy razem 5 lat, a tu nagle "bach" i związek przestał istnieć...uncertain Ciężko było mi się pozbierać, ale w końcu udało się. Jednak ten okres był dla mnie niezwykle ciężki. Oprócz tego, że mi brakowało towarzysza,to jeszcze czułam coraz bardziej narastającej na mnie presję otoczenia. Rodzina pytała się kiedy znajdę kogoś, znajomi z reguły parami wychodzili do miasta, przez co coraz częściej pomijali mnie przy zapraszaniu. A najgorsze było to, że tak naprawdę nie miałam praktycznie w ogóle okazji poznać nowych facetów. W pracy nic (pracuję w damskiej branży, więc tylko kobiety ze mną pracują), po pracy jakoś niezbyt często wychodziłam do miasta, a wśród znajomych raczej same pary i tak jakoś nie było okazji do nowych znajomości. I powiem Wam z perspektywy czasu, że najważniejsze to nie załamywać się, zawsze ktoś, gdzieś tam, kiedyś czeka na nas i prędzej czy później na niego trafimysmile Istotne jest dojście do ładu z samą sobą, zaakceptować zaistniałą sytuację i nie mieć pretensji do całego świata, że jesteś sama. Ja w końcu zdecydowałam się poszukać przez internet mojego "jedynego":p Mimo, że wcześniej nie traktowałam tego typu metod na poważnie. Gdzieś tam napotkałam na reklamę mydwoje.pl i tak jakoś mnie przekonali, że może warto spróbować? Podkreślali, że portal na poważnie itp. Skusiłam się, z początku bez efektów, już chciałam rezygnować z konta u nich, ale w końcu odezwał się jeden Pan, który już jest "moim" Panemsmile Nie w takim sensie, że rządzi mnąsmile Tylko Panem, który jest ze mną, czyli z Paniąsmile Wam też życzę, żebyście jak najszybciej spotkały / spotkali swoich jedynych, bo to naprawdę przyjemne uczuciesmile Ale nie przejmujcie się też inną sytuacją, w każdym przypadku trzeba szukać i skupić się na pozytywach, prawda?smile
      • lilyrush Re: skazana na samotność w wieku 32 30.05.12, 17:54
        kolejna niby nie reklama 'mydwoje"

        czy skoro od lat wam nie idzie i nadal stosujecie takie metody to nie należałby sie zastanowić nad jakimiś zmianami?
      • takanibywesola Re: skazana na samotność w wieku 32 30.05.12, 19:22
        hehe piękna kryptoreklama.
        Dajcie sobie spokój bo na odległość widać grube nici big_grin
      • wiedun Re: skazana na samotność w wieku 32 01.06.12, 23:36
        Samotność to nie choroba ale trzeba nauczyc sie z ztym zyc. Nie mniej to trudne zadanie. ja natomiast zawierzylam kiedys szamance Qmarii. Przyjela mnie osobiscie w Sopocie na rytual milosny. Nie zapomne dwoch rzeczy: niesamowite emocje i jakies takie uwolnienie od wszystkiego co naokolo. jakbym unosila sie w powietrzu, no cos trudnego do zdeiniowania i szalona muzyka. Nie minlo 7 moze 8 miesiecy gdy tak jak przewidziala ze w ciagu roku poznam obokrajowca i wyprowadze sie z kraju. Trafila prawie, no prawie bo obecnie przeprowadzilismy sie do kraju
        • aksas Re: skazana na samotność w wieku 32 02.06.12, 10:10
          CHodzi o to ze jezeli ciagle robimy to samo i oczekujemy innych rezultatow to nie tedy droga do sukcesu!!
          Trzeba wprowadzac zmiany!!
          Ja na razie cierpie bardzo na brak kolezanki!
          Wszystkie sie ozenily albo wyprowadzily zostalam sama i nawet nie ma z kim wyjsc na koncert!!
          Sa rozne objawy samotnosci nie tylko brak milosci!!
          Asia
    • noajdde Re: skazana na samotność w wieku 32 03.06.12, 18:32
      Od zawsze byłem sam i na zawsze. Jestem skazany na samotność bo jestem dla kobiet za brzydki.
      • nom73 Re: skazana na samotność w wieku 32 07.06.12, 19:27
        noajdde napisał:

        > Od zawsze byłem sam i na zawsze. Jestem skazany na samotność bo jestem dla kobi
        > et za brzydki.

        W miłości nie ma to żadnego znaczenia. Znam wiele par, w których partnerzy nie są atrakcyjni i znam wiele samotnych kobiet bardzo atrakcyjnych.
        • anaakonda1999 Re: skazana na samotność w wieku 32 07.06.12, 21:42
          faceci boja sie atrakcyjnych kobiet. Na zassadzie: jak jej nie dam szczescia pojdzie do innego. Wiec albo sa niedowartosciowani albo nie wierza w siebie, lub z gory skazuja sie na porazke. Inna rzecz ze kobiety atrakcyjne w wiekszosci nosza wysoko nosek i uwazaja sie za naj, naj. To potem na stare lata singielki a facet wtedy juz patrzy inaczej. tak wiec bez kija nie rozbierjosz, jak to mowia ruscy
          • homoburger_six Re: skazana na samotność w wieku 32 09.06.12, 16:40
            Nooo, coś jest na rzeczy jeśli chodzi o tę obawęsmile A z drugiej strony to plus, bo nie siadam na laurach czy choćby nie chodzę przy niej w kalesonachsmile
          • nom73 Re: skazana na samotność w wieku 32 10.06.12, 00:04
            anaakonda1999 napisał(a):

            > faceci boja sie atrakcyjnych kobiet.

            Kompletna bzdura. smile
            Czego tu się bać? Przecież nie ugryzie. big_grin
            • maksimum Re: skazana na samotność w wieku 32 10.06.12, 03:03
              anaakonda1999 napisał(a):

              > faceci boja sie atrakcyjnych kobiet.

              Nie tyle boja sie,co sa wobec nich ostrozni.
              Zycie to przede wszystkim praca,obowiazki z dziecmi,nieprzespane noce itd. a te atrakcyjne chca zyc lekko i przyjemnie w zdecydowanej wiekszosci wypadkow czyims kosztem.
              Jak nie wnosisz do zwiazku swojej dzialki pracy i odpowiedzialnosci lecz tylko atrakcyjnosc to ja ciebie nie chce mimo ze jestem atrakcyjny.
              • nom73 Re: skazana na samotność w wieku 32 10.06.12, 11:26
                maksimum napisał:

                > Zycie to przede wszystkim praca,obowiazki z dziecmi,nieprzespane noce itd. a te
                > atrakcyjne chca zyc lekko i przyjemnie w zdecydowanej wiekszosci wypadkow czyi
                > ms kosztem.

                A to już inna sprawa i nie zależy od atrakcyjności, bo próżni, egoistyczni i leniwi ludzie są wszędzie. smile

                • isteata Re: skazana na samotność w wieku 32 12.08.12, 21:18
                  No cóż ja jestem facetem i boję się atrakcyjnych kobiet. Zresztą psychologowie społeczni są tutaj zgodni i jest to fakt bezdyskusyjny.

                  Faceci boją się atrakcyjnych kobiet głównie z powodu dużego ryzyka/prawdopodobieństwa zdrady/porzucenia. Związek z atrakcyjną kobietą jest obarczony większym ryzykiem niepowodzenia. Dowodzą tego statystyki. Te obawy mężczyzn wynikają z własnych doświadczeń (nawet na przykładzie koleżanek w szkole), ale też i z obserwacji przez mężczyzn zachowania atrakcyjnych kobiet wobec innych mężczyzn.

                  To tak jakby mieć pożądany przez wielu kierowców model samochodu. Ryzyko jego kradzieży będzie większe niż modelu standardowego. Rozsądnym jest wówczas pilnowanie go, zamykanie w garażu, montowanie alarmów lub też opłacanie dodatkowego ubezpieczenia. I tak właściciele takich samochodów często czynią.

                  Mężczyźni poważnie myślący o związku widzący, że kobieta ma spore powodzenie, raczej odpuszczają sobie taką relację. Zbyt wiele zachodu z pilnowaniem jej i zbyt duże ryzyko utraty. Szkoda nerwów na taką relację. Na ryzyko posiadania takich atrakcyjnych lasek stać nielicznych bogaczy. Ale wówczas nie są one jego jedynymi...
                  • benowy Re: skazana na samotność w wieku 32 12.08.12, 22:34
                    Potwierdzam przekonawszy się na własnej skórze, tylko na chwile straciłem czujność i już jej nie ma
                  • teddy2000 Jesteś w błędzie 15.09.12, 19:05
                    Atrakcyjne kobiety są wierne, bo nie muszą udowadniać, że się podobają. Wierność to cecha charakteru a nie wyglądu. Jak ktoś lubi skoki w bok, to zawsze znajdzie amatora, niezależnie od urody czy jej braku.
                    • isteata Re: Jesteś w błędzie 17.09.12, 08:31
                      Bardzo płytko patrzysz na relacje międzyludzkie. Tak, po części wierność to cecha charakteru, ale... jest dużo różnych "ale". Zachowania ludzkie w bardzo dużym stopniu warunkuje właśnie atrakcyjność (seksualna) danej osoby i innych ludzi z którymi dana osoba ma kontakty.

                      Argument "udowadniania atrakcyjności seksualnej", który podałeś zapewne działa, ale w drugą stronę, czyli te mniej atrakcyjne z tegoż powodu mogą chcieć zdradzać, by coś udowodnić. Te atrakcyjne natomiast zdradzają, ale z zupełnie innych (lepszych, bardziej sensownych) i posiadanych w większej liczbie powodów.

                      Ciekawie o podstawach oceny atrakcyjności i co z tego w relacjach międzyludzkich wynika (a wynika bardzo dużo) można sobie przeczytać na Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna

                      Polecam poczytać, z pewnością spojrzysz szerzej na to zagadnienie. Jest tam nawet akapit o tytule "Atrakcyjność fizyczna a miłość i relacje długotrwałe":

                      "Jeśli istnieje możliwość wyboru dowolnie atrakcyjnego partnera ze świadomością, że może on się zgodzić bądź odmówić, to zwykle dobiera się osobę podobną pod względem atrakcyjności[49]. Bardziej dopasowane pod względem atrakcyjności są pary małżeńskie niż pary zakochanych.

                      Satysfakcjonujące i trwałe związki łatwiej tworzą partnerzy dobrani pod względem wzajemnej atrakcyjności. Dotyczy to zarówno par ładnych, jak i brzydkich. Pary niedobrane pod względem wyglądu rozpadają się znacznie częściej. Okazuje się także, że zarówno mniej jak i bardziej atrakcyjna osoba w takim "ukośnym" związku jest z niego niezadowolona.

                      Istnieją oczywiście szczęśliwe pary ludzi niepodobnych do siebie, ale zwykle jest tak, że partner wyglądający mniej korzystnie posiada inne przymioty, które kompensują jego gorszą aparycję. Na przykład młoda piękna kobieta poślubia starszego mężczyznę o wysokim statusie społecznym."

                      Pozdrawiam i mam nadzieję, że ta prosta i łatwa do przyswojenia wiedza pomoże (przynajmniej niektórym) w umiejętnym doborze partnerki/partnera smile.
                    • noajdde Re: Jesteś w błędzie 17.09.12, 20:10
                      Atrakcyjna kobieta szuka atrakcyjnego, majętnego faceta i jest mu wierna dopóki ten nie zbrzydnie albo nie zbiednieje.
                      Jak ktoś jest odpowiednio brzydki to nie znajdzie amatorki, chyba, że za pieniądze.
                      • kass_1 Re: Jesteś w błędzie 18.09.12, 06:41
                        noajdde napisał:
                        > Atrakcyjna kobieta szuka atrakcyjnego, majętnego faceta i jest mu wierna dopóki
                        > ten nie zbrzydnie albo nie zbiednieje.

                        Taaak? Ja bym napisała, że atrakcyjny mężczyzna szuka atrakcyjnej kobiety i jest jej wierny dopóki ona się nie zestarzeje. Wtedy wymienia ją na nowszy, młodszy egzemplarz.


                        "I'll think about that tomorrow." Scarlett O'Hara
                        • krokodylek1307 Re: Jesteś w błędzie 18.09.12, 07:11
                          Nie każdy facet taki jestwink
                          Pozdrowieniasmile
    • noveyy777 Re: skazana na samotność w wieku 32 10.06.12, 06:55
      querida06 napisała:

      > h ścianach. zastanawiam się czy jestem sama... i czy jest jakaś szansa na pozna
      > nie kogoś...

      Napisz do mnie noveyy777@gazeta.pl
    • czterdziestyiczwarty Re: skazana na samotność w wieku 32 15.06.12, 18:30
      Pamietaj,ze zawsze masz wybor - albo poddajesz sie ogolnemu nurtowi i bierzesz udzial w wyscigu szczurow albo przyjmujesz wlasne reguly gry i nie poddajesz sie histerii z powodu uplywajacego czasu. Moze warto zastanowic sie nad tym co jest dla Ciebie naprawde wazne w zyciu i co z tego gotowa jestes osiagnac za wszelka cene - pamietaj ,ze te cene bedziesz musiala zaplacic "z gory" bez gwarancji na sukces. Zastanow sie nad tym czy nie jest lepiej nie stawiac przed soba celow ktore praktycznie nie maja szans realizacji a dazenie do nich moze zmarnowac caly czas jaki ci pozostal w tym swiecie. Zastanow sie nad wartosciami uniwersalnymi - nie porownuj sie z innymi - nigdy nie wiesz jakim kosztem osiagneli to co maja. Staraj sie robic to co naprawde daje Ci satysfakcje i szczescie- nie zawsze musi to byc wielka kasa i u boku facet ,ktorym mozna sie pochwalic przed kolezankami.Samotnosc na ktora sie skarzysz nie wynika tylko z odejscia bliskiej Ci osoby - swiadczy jedynie o tym,ze tak naprawde nie zylas dotad swiadomie - swiat wokol Ciebie byl jedynie tlem ,ktoremu nie poswiecalas zbyt wiele uwagi. Masz teraz czas aby to wszystko zmienic i jesli to zrobisz to raptem odkryjesz ,ze Twoja samotnosc to tylko zludzenie a zarazem zaslona ,ktora odgrodzilas sie przed swiatem. Zycze powodzenia na drodze przemiany - pamietaj -nigdy i nigdzie nie jestes samotna - to tylko zludzenie w ktorym zyjesz jak w klatce. Czas opuscic te klatke i wyjsc do swiata.
      • nom73 Re: skazana na samotność w wieku 32 15.06.12, 19:48
        czterdziestyiczwarty napisał:

        "A jego imię czterdzieści i cztery" smile

        > Czas opuscic te klatke i wyjsc do swiata.

        Niektórzy wolą żyć w świecie iluzji i nic na to nie poradzisz. wink
        • gandharwa randki.o2.pl 17.06.12, 18:05
          ja tam znalazłem swoją dziewczynę. Dlaczego tam? Portal mało znany, nigdzie nie reklamowany, zero opłat, nawet fotki nie trzeba - to jest chyba siła tamtego miejsca, bo jak nie widzisz fotek, więcej musisz czytać i pisać przez co można kogoś poznać "od wewnątrz" - z pominięciem skorupki gestów, ubioru, wyglądu, zapachu perfum.

          Nie jest to także miejsce "matrymonialne" ...czyli nie ma odczucia jakiejś desperacji, jest podobnie jak na ulicy: nie masz na czole wypisane "jestem sam/sama" po prostu się rozmawia, dowcipkuje, podrywa a co z tego wyjdzie? Kto wie smile

          jeszcze jeden plus poznania kogoś przez net - masz szansę na wyrwanie się ze znanego kręgu znajomych i przyjaciół, poznajesz kogoś bez koneksji, z innego miasta - być może tego właściwego.
          • nom73 Re: randki.o2.pl 17.06.12, 20:31
            gandharwa napisał:

            > ja tam znalazłem swoją dziewczynę. Dlaczego tam? Portal mało znany, nigdzie nie
            > reklamowany, zero opłat, nawet fotki nie trzeba - to jest chyba siła tamtego m
            > iejsca, bo jak nie widzisz fotek, więcej musisz czytać i pisać przez co można k
            > ogoś poznać "od wewnątrz" - z pominięciem skorupki gestów, ubioru, wyglądu, zap
            > achu perfum.

            Gratuluję. Mi na kilkanaście wysłanych wiadomości żadna nie odpisała. smile

            • isteata Re: randki.o2.pl 12.08.12, 21:22
              Ja znam związek, który powstał przez znajomość na nk.pl. smile.
          • vensd Re: randki.o2.pl 04.03.13, 07:42
            Internet to faktycznie dobre miejsce, żeby kogoś poznać a randki o2 to całkiem niezły portal. Trzeba tam tylko uważać na maile od kobiet ze wschodu (podryw na Rosjankę), których jest tam dużo. A zdjęcie mimo wszystko zawsze lepiej dodać.
          • kadamiz Re: randki.o2.pl 29.04.13, 00:38
            Też założyłem konto. Moje przygody z portalem randki o2 opisuję na blogu. Nie ma tych przygód zbyt wiele, ale zawsze. Moim zdaniem jak na darmowy portal randkowy to oferuje całkiem sporo.
          • iconic Re: randki.o2.pl 12.06.13, 01:22
            Dobre: dlaczego dziewczyny z o2 randki nie odpisują. Bo prawie każdy facet pisze do dziewczyn, "cześć mała, może się poznamy?" I czeka aż kobieta z o2 odpisze mu "Jak się nazywasz mój książę" wink i zwykle doczekać się nie może.
          • namste Re: randki.o2.pl 01.10.14, 19:54
            Opinie o randkach o2 są nawet dobre, więc raczej to dobre miejsce na szukanie dziewczyny. Problem jest tylko taki, że o2 nie rozwija już tego portalu i portal powoli upada. A szkoda. Pewnie dlatego, że jest darmowy i nie mają za co go utrzymywać.
    • nazikomunista_back Re: skazana na samotność w wieku 32 18.06.12, 20:40
      W wieku lat 45 możesz się zacząć poważnie martwić. Na razie odebrałaś ostrą lekcję i możliwe, że wysnułaś prawidłowe wnioski, więc jeszcze kawał życia i liczne szanse przed tobą.
    • nospinster Re: skazana na samotność w wieku 32 19.06.12, 19:39
      Zapraszam na bloga dla dziewczyn, którym znudziło się bycie singielkami www.nospinster.com smile
    • lukasmartin Re: skazana na samotność w wieku 32 22.06.12, 12:44
      oj jest szansa...jest... i to duza, szczegolnie w obecnych czasach, kiedy i meska czesc "kawaleruje" do pewnego momentu, a potem albo zostaja chlopcami niewartymi uwagi, albo mezczyznami;a 32 lata to boski wiek dla kobity, przynajmniej ja takie lubie smile))nie dziewczynka tylko swiadoma istota, tylko patrz dookola, nie tylko przed siebie, pozdro
      • isteata Re: skazana na samotność w wieku 32 12.08.12, 21:30
        > (...) 32 lata to boski wiek dla kobity, przynajmniej j
        > a takie lubie smile))nie dziewczynka tylko swiadoma istota, tylko patrz dookola, n
        > ie tylko przed siebie, pozdro
        Jak mnie wkurzają takie posty. Wrrrr. Jakiś włazidupek słodzi i uogólnia cały ród kobiecy. Jakby 29-latka była dziewczynką, a trzydziestolatka już "świadomą istotą". Jeśli jesteś singlem, to w tym przypadku się nie zdziwię. ;p

        Zero krytycznej opinii, a jedynie - co najgorsze, nawet zbędne - lizusostwo i idiotyczny bez poparcia w argumentach optymizm.
    • 1bogu Zawsze jest szansa. 24.06.12, 12:04
      Jestem w takiej sytuacji pewnie tuż przed tym co ty czujesz ale nie żałuje.
      W życiu są dobre i trudne chwile, a czas i tak dalej leci. Pozdrawiam.
    • mahadeva Re: skazana na samotność w wieku 32 25.06.12, 19:40
      ja szukalam przez 3,5 roku! moze niezbyt intensywnie i dlatego tak dlugo... ale faceta poznalam na cafe.gazeta, nie dzieki jakims cudom, ale staraniami, zaczepianiem facetow, az w koncu znalazl sie ok typ smile moj byly byl milszy, ale trudno - zle, ze go rzucilam, ale coz..
      • nom73 Re: skazana na samotność w wieku 32 25.06.12, 23:21
        mahadeva napisała:

        > ja szukalam przez 3,5 roku! moze niezbyt intensywnie i dlatego tak dlugo... ale
        > faceta poznalam na cafe.gazeta,

        Maha, napisz czym się kierowałaś przy wyborze tego faceta na cafe, bo mam tam konto, ale od lat nikt do mnie nie napisał.
        Może muszę coś w profilu zmienić czy co? smile
        • isteata Re: skazana na samotność w wieku 32 12.08.12, 21:36
          > Maha, napisz czym się kierowałaś przy wyborze tego faceta na cafe, bo mam tam k
          > onto, ale od lat nikt do mnie nie napisał.
          > Może muszę coś w profilu zmienić czy co? smile
          A może by tak trochę własnej inicjatywy wykazać i napisać do kogoś, kto Ci się podoba? Ta bierność u kobiet mnie dobija.

          Mogłabyś mieć pretensje, gdybyś napisała do kogoś i nie otrzymała odzewu. Wówczas warto by było zastanowić się nad zmianą profilu. Bierne czekanie, aż ktoś napisze to zły pomysł. Pracy też tak szukasz? Raczej nie, więc szukaj faceta tak jak szukasz pracy.
      • norbertrabarbar Re: skazana na samotność w wieku 32 29.06.12, 10:37
        Ważne, że uświadomiłaś sobie, że źle, że rzuciłaś poprzedniego faceta (pewnie to przeżył!). Dobrze, że potrafisz obniżyć swoje wymagania i zadowolić się teraz byle czym! Powodzenia!
        • querida06 Re: skazana na samotność w wieku 32 29.06.12, 14:38
          tylko to nie tak... to on zamienił mnie na inny model. ale to już inna bajka.
          • benowy Re: skazana na samotność w wieku 32 02.08.12, 00:39
            Mam 32 lata i właśnie rozstałem się z dziewczyną po 6 latach związku, to ona odeszła do bogatszego i to będzie już trzeci tydzień odkąd miałem z nią ostatni kontakt, muszę powiedzieć że jak na razie to jest tragicznie, chyba do końca to jeszcze do mnie nie dotarło czuję ból, ból, i jeszcze raz ból, niech ktoś mi powie kiedy to się wreszcie skończy, po jakim czasie dojdę do siebie. Wszystko robiłem z nią , teraz nie mogę sobie zorganizować dnia akurat mam dwu tygodniowy urlop który planowaliśmy spędzić razem, teraz siedzę sam w domu coraz bardziej się załamując querido06 byłaś w podobnej sytuacji, jak przetrwać te najgorsze chwile ?

            ale żale, przepraszam ciężko mi
            • querida06 Re: skazana na samotność w wieku 32 02.08.12, 08:48
              to ciężkie pytanie, jak przetrwać. wszystko jest tak indywidualną sprawą... "na pocieszenie" dodam, że i po niespełna 2 latach samotności wspomnienia nadal bolą.
              • benowy Re: skazana na samotność w wieku 32 03.08.12, 00:36
                Tak siedzę i rozmyślam co dalej, jak to wszystko ogarnąć, cały dom jest przesiąknięty nią, pozostało jeszcze trochę jej rzeczy próbowałem je pakować, chciałem oczyścić cały dom z niej ale na razie nie mam na to sił jestem sparaliżowany strachem i bólem. Myślę że jedynym lekarstwem na to jest właśnie ta druga osoba która odwzajemni twoje uczucia, trzeba szukać nie ma innego wyjścia
    • norbertrabarbar Marzę o tym by być samotnym 29.06.12, 10:35
      Samotność była najlepszym okresem w moim życiu. Dwa lata pomiędzy związkami. Nikt ode mnie niczego nie oczekiwał, nikt nie zawracał mi głowy swoimi problemami. Cztery puste ściany i ja - i do tego mnóstwo pomysłów na samotne spędzanie czasu. Nigdy się we własnym towarzystwie nie nudziłem.

      Niestety potem się zakochałem. Namiętność minęła po paru latach, a ja zostałem z żoną i dziećmi i już nigdy nie będę wolny...

      No ale samotność jest marzeniem mężczyzn, zwłaszcza tych w związkach...
      • nom73 Re: Marzę o tym by być samotnym 29.06.12, 11:02
        norbertrabarbar napisał:

        > No ale samotność jest marzeniem mężczyzn, zwłaszcza tych w związkach...

        Chyba chodzi Ci raczej o wolność i niezależność, o bycie samemu, bo to nie to samo co samotność...
        No ale coś za coś, dużo osób marzy tutaj, żeby mieć kochającą żonę (męża) i dzieci. Doceń to co masz. smile


        • norbertrabarbar Re: Marzę o tym by być samotnym 29.06.12, 11:46
          "Doceń to co masz"

          Nie.

          I na koniec rada dla facetów, szukających kobiet: RUN FOR YOUR LIVES! Seks nie jest warty tak wielkiego poświęcenia!
          • nom73 Re: Marzę o tym by być samotnym 29.06.12, 21:15
            norbertrabarbar napisał:

            > I na koniec rada dla facetów, szukających kobiet: RUN FOR YOUR LIVES! Seks nie
            > jest warty tak wielkiego poświęcenia!

            No, ale przecież chyba kochasz dzieci, żonę? Czy nie jest fajnie patrzeć jak dzieciaki dorastają, robią fajne, śmieszne rzeczy?
            • henryk245 Re: Marzę o tym by być samotnym 30.06.12, 13:12
              "Czy niejest fajnie patrzec jak dzieci dorastaja ..."

              mozna popatrzec na dzieci listonosza , rownie fajne !
              • nom73 Re: Marzę o tym by być samotnym 30.06.12, 14:54
                henryk245 napisał:

                > mozna popatrzec na dzieci listonosza , rownie fajne !

                Tak, szczególnie jak szybko dostarczają emaile. wink
    • gburiaifuria Re: skazana na samotność w wieku 32 09.07.12, 02:09
      nie przejmuj sie, zycie zaczyna sie po 30! Naprawde, wszystko przedtem, to byl tylko wstep. Zacznie byc ciekawie, na pewno, no chyba, ze zaryglujesz sie w tych 4 scianach i bedziesz w samotnosci czekac az ktos sie wlamie, ale jesli bedziesz normalnie zyc, nie unikajac spotkan ze znajomymi, to cos sie zdarzy, na pewno!
    • taygetea Re: skazana na samotność w wieku 32 11.07.12, 12:33
      może zamiast się zamykać w 4 ścianach sprawdzić, co cię interesuje, i zacząć to robić, wtedy nie będziesz miała czasu rozmyślać.
    • tiggyzrygi Re: skazana na samotność w wieku 32 13.07.12, 13:43
      Zamiast jojczyć ogarnij się!
      Czy nie możesz się określić czego w życiu chcesz i po prostu do tego dążyć?!
      A zamykanie się w chałupie z powodu odejścia faceta do innej to bardzo rozsądne,nie ma co!wink
    • kraker.ltd Re: w wieku 32 lat nie jest się starym człekiem 14.07.12, 10:31
      Opinie są różne ,ale ciekawe, jednak summa sumarum, stwierdzić można jedno, ledwie druga dekada skończona...To dopiero wiek szczenięcy ,kiedy się uczy, dojrzewa poznaje podstawy, by móc przez resztę życia poznawać kolejne stopnie wiedzy.
      To naprawdę początek, wrzucanie siebie do worka z odpadami,hehehe, to lekka przesada, wystarczy wybrać się na imprezę uliczną, lub potańczyć w Disc -clubach,by morale sie poprawiło ,nawet jeżeli partnera sie nie znajdzie, chociaż wielu samotników szuka tak właśniesmile)
      Piszę ponieważ sam ,mam prawie piątkę, więc mogę pomóc, kobiety są wspaniałe lecz to fakt do drzwi Pan Mikołaj nie zapuka, trzeba uśmiech pokazać publicznie, szkoda iż tak mało go ogółem , mówiąc o przeterminowaniu to prtawdopodobnie byli jacyś chłopcy z IQ RYBKI AKWARIOWEJ ,dziewczyna jest spokojna do 45-roku, pozniej tez nie ma obaw ale nalezy kontrole przeprowadzać częściej...

      Pozdrawiam
    • 9viktoria Re: skazana na samotność w wieku 32 24.07.12, 17:13
      Witaj.mimo że używam nicku kobiecego to jestem mężczyzna 38 l i też jestem samotny.byłem w związku i niewiele brakowało do ślubu ale to minęło-dla mnie liczy się miłość w czynach a nie w słowach.nie jesteś skazana na samotność,potrzebujesz wyleczenia ran i jeśli wiesz że coś zrobiłaś zle to również wybaczenia samej sobie.da to Tobie szanse na nowy początek.pisałaś o Panu Bogu więc zakładam że w Niego wierzysz.jeśli tak to zacznij czytać ewangelię.Bóg przez Swoje Prawdy wleje miłość i da nowa wiarę i nadzieję.Jezus jest najlepszym lekarzem.pozdrawiam serdecznie,powodzenia
    • fjestis Re: skazana na samotność w wieku 32 24.07.12, 21:43
      No nie wiem, dla mnie to chyba atut.
    • dawee1 Re: skazana na samotność w wieku 32 04.08.12, 11:34
      smile Proponuje nie zamykać się w domu tylko zacząć szukać tego Kogossmile Jak naj szybciej bo lata uciekają i nie będzie co wspominać te Wspaniałe Chwilewink Powodzonka Dawidwink
    • farrier Re: skazana na samotność w wieku 32 04.08.12, 21:18
      po takim poście , na pewno nie cierpisz juz na brak znajomościbig_grinwink ...ale tak powaznie, lepiej być singlem/singielką niż tkwić w fasadowych związkach... ostatnio przeczytałem, że ktoś od czterech lat nie miał sexu w związku... normalnie nie mogę wyjść z szoku. bycie sobie samemu/samej sterem, żeglarzem okrętem naprawdę nie jest takie złe w kontekście czterech lat bez sexusmile Dzielnie samodzielnie można wybrać, gdzie, z kim, czy w ogóle czy warto i ma się chęć spędzić noc z drugą osobąsmile... znaczy ewentualnie i też dzieńsmile
      pozdrawiam i życzę... spełnieniasmile
    • krokodylek1307 Re: skazana na samotność w wieku 32 26.08.12, 19:50
      Ja tak samo mamsad
      Lecz brnę do SZCZĘŚCIA i TOBIE TEGO ŻYCZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!winksmilesmilesmile
    • andrew7811 Re: skazana na samotność w wieku 32 28.08.12, 19:15
      Hejsmile
      widzę,że podobnie się czujemy...od ponad roku jestem sam....
      nie szukam na siłę kobiety,chce przede wszystkim znaleźć przyjaciela do podzielenia się tym co leży na sercu...poczuć może na nowo, że komuś jestem też potrzebny....nie tylko chcę brać ale i dawać.
      jeżeli miała byś ochotę na bliższe poznanie to proszę napisz
      pozdrawiam
      Andrzej
      • annajl Re: skazana na samotność w wieku 32 28.09.12, 17:12
        Witajcie.Przestaliscie pisac.Moze rzeczywiscie jak ktos tu wskazal zrobic spotkanie z tego forum?Pozdrawiam
        • querida06 Re: skazana na samotność w wieku 32 28.09.12, 22:03
          osobiście popieram ten pomysł smile więc może sprzymierzmy siły i zróbmy coś w tym temacie, może i inni dołączą smile. Na dobry początek proponuję niedzielę wieczorową porą (07.10)… czekam na odzew, są jacyś chętni?
          • annajl Re: skazana na samotność w wieku 32 29.09.12, 17:44
            Querida witaj!Gdzie proponujesz spotkanie, tzn. w jakim miescie?Ja jestem z wielkopolski.moje gg: 40407006 pozdrawiam
            • anisua Re: skazana na samotność w wieku 32 29.09.12, 18:02
              może załóżcie nowy wątek spotkaniowy z nazwą miasta, z którego jesteście...
              wtedy chętni będą mogli się zdeklarować gdzie i kiedy smile
              • annajl Re: skazana na samotność w wieku 32 29.09.12, 20:54
                Hej Anisua!Dzieki za podpowiedź.Mysle, ze ten jest ok.Narazie nikt tu nie pisze wiec moze osoby z forum bylyby chetne.Pozdrawiam smile
                • czarny.onyks Re: skazana na samotność w wieku 32 30.09.12, 23:52
                  jak widać....lubimy tylko pisać..wyjść jest trudniej wink
                  • maeve79 Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 00:01
                    Protestuję...jak widać - protesty mam we krwi...wink

                    Ja w minionym tygodniu - wyszłam 3 razysmile Nie bez bólu, nie bez oporu w całym ciele, ale wyszłam...i za każdym razem byłam zadowolona z efektówsmile
            • querida06 Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 20:11
              kurcze... ja obecnie stacjonuję w wawie. no nic, będziemy musiały ograniczyć się do wymiany myśli w ten sposób. chyba, że zorganizujemy jakieś spotkania i wymienimy się wrażeniami smile
              pozdrawiam ciepło
    • jennifer110 Re: skazana na samotność w wieku 32 30.09.12, 21:56
      Jestem 32 singielką... To nie żaden wstyd! Choć znam to uczucie dziwnego skrępowania czy nawet poczucia głupiej, nieuzasadnionej winy, kiedy ktoś pyta mnie, czy jestem z kimś; kiedy odpowiadam, że nie. Czy muszę się tak czuć? Czy to określa moją prawdziwą wartość, posiadanie mężczyzny u boku? Chyba najbardziej rodzina daje się we znaki, ale nauczyłam się już ignorować te nietaktowne zachowania, bo to jest moje życie, moje wybory. Raz gorsze a raz lepsze... ale moje. Oczywiście, że chcę z kimś być, ale nie chcę się już rozdrabniać, jestem uważna i czekam, wiem, że warto. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że miłość jest jak odra - im później się jej nabawisz, tym choroba jest poważniejszasmile coś w tym chyba jest... Czasem jest mi ciężko, też zamykam się w czterech ścianach, ale w tych ścianach raczej nie ma szans na poznanie kogoś wyjątkowego, więc trzeba się ruszyć z miejsca - na jawie i w przenośni.
      • maeve79 Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 00:31
        jennifer110 napisał(a):

        > Jestem 32 singielką... To nie żaden wstyd! Choć znam to uczucie dziwnego skrępo
        > wania czy nawet poczucia głupiej, nieuzasadnionej winy, kiedy ktoś pyta mnie,
        > czy jestem z kimś; kiedy odpowiadam, że nie. Czy muszę się tak czuć? Czy to okr
        > eśla moją prawdziwą wartość, posiadanie mężczyzny u boku? Chyba najbardziej rod
        > zina daje się we znaki, ale nauczyłam się już ignorować te nietaktowne zachow
        > ania, bo to jest moje życie, moje wybory.

        Bardzo kochałam moją prababcię - żyła 100 lat. Zmarła 5 lat temu. Ona też bardzo mnie kochała i starała się dzielić ze mną swoją mądrością, chciała mnie ustrzec przed błędami innych. Często mówiła, że chciałaby tylko dożyć mojego wesela.... No cóż - nie dożyła. I było mi naprawdę przykro, że ją rozczarowałam, czułam, że moje życie nie było pełne, było gorsze...dopóki sobie nie uświadomiłam, że wszystko, co mówiła moja prababcia było prawdą, ale widzianą jej oczami. Ona przeżyła 2 wojny światowe. Skończyła 5 klas szkoły podstawowej. Kim mogłaby być, gdyby nie wyszła za mąż? To były bardzo ciężkie czasy....Jakie miała alternatywy? - mogłaby być pomocą na plebanii? Zamieszkać z rodziną któregoś ze swoich braci i opiekować się nimi? W jej sytuacji wyjście za mąż to było...najlepsze wyjście... Dziś mamy więcej siły, więcej alternatyw, dlatego też więcej wymagań...ale też wszystko jest bardziej ulotne i bardziej 'na chwilę' niż 'na zawsze'. Dlatego trzeba umieć być samemu szczęśliwym, nie uzależniać swojego szczęścia od drugiej osoby...Bo nic nie jest wieczne...

        Widziałam taki tekst w internecie - para staruszków (to był chyba demotywator), którzy mówią, że spędzili ze sobą 50 lat....bo oni pochodzą z czasów, kiedy zepsute rzeczy się naprawiało, a dziś - takie rzeczy się wyrzuca (to parafraza, skrót myślowy).

        Jestem po przejściach, jak większość tu osób, nie -'nowa', trochę porysowana, ale zdecydowana być szczęśliwą sama ze sobą, a być może kiedyś z kimś innym...ale póki co - uszczęśliwić siebie.
    • maeve79 Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 00:18
      Właśnie sobie uświadomiłam, że minął rok, a Twój wątek wciąż żyjesmile To po pierwsze, a po drugie, że jesteś w moim wiekusmile

      Nie wiem, czy wciąż Ci źle. Mam nadzieję, że nie... Kiedyś usłyszałam, i myślę, że warto podzielić się ta refleksją ze wszystkimi, którzy się obwiniają za różne wydarzenia z przeszłości...że jeśli dwoje ludzi łączy coś naprawdę wielkiego, to trudno to spieprzyć. Trzeba się bardzo starać, a życie i tak daje wiele szans, żeby to naprawić. Więc jeśli to uczucie nie wytrzymało, to być może nie było takie silne... łatwo jest idealizować osoby, które zniknęły z naszego życia, zwłaszcza jeśli to one podjęły decyzję o odejściu.



    • isteata Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 13:38
      I po co ten moheryzm, czy też ultrakatolicyzm w Twej wypowiedzi?

      'Pana Boga', dla mnie to zwykłe bóstwo z którego powodu uczyniono mnóstwo zła na świecie. Jak już to pisz 'Boga", a najlepiej 'boga' (z małej litery), bo mi obojętne o bogu jakiego imienia piszesz. Ja to słowo traktuje jak rzeczownik pospolity (bo takim jest), a nie nazwę własną.

      Pan Bóg, czyli Ojciec Bóg, czyli Ojciec Syna, który też jest bogiem, jest zresztą jedynym bogiem ale też i JEDNYM bogiem, chociaż to trzech bogów: ojciec, syn i duch, czyli katolicka
      paranoja. I po co zaczynać religijne odniesienia wtrącając je do wypowiedzi?

      To razi, m.in. mnie. Więc więcej (jeśli rozmowa nie dotyczy tematu religii) nie rób takich religijnych odniesień bez potrzeby. Proszę o to bardzo.
      • krokodylek1307 Re: skazana na samotność w wieku 32 01.10.12, 18:52
        smile Pozdrowionka i powodzonka isteatawink.....smilesmilesmile....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka