Witanie sie

04.04.05, 20:19
Pytanie do pan:

Niegdysiejsze zasady savoir-vivre'u mowily, ze to kobieta podaje reke
mezczyznie, a nie odwrotnie. Jednakze czasy sie zmieniaja i teraz niektorzy
mowia, ze ta zasada nie ma juz racji bytu. Niestety owe zasady nie zmienily
sie jeszcze do konca. Czasami spotykam dziewczyny, ktore patrza na mnie
piorunujacym wzrokiem, kiedy pierwszy wyciagam do nich lapsko. Innym razem
spotykam takie, ktore maja pretensje, ze nie podaje im reki witajac sie np. z
ich chlopakiem... Jakie jest Wasze, drogie forumowiczki, zapatrywanie na ow
jakze wazki spolecznie problem?
    • zapalniczka Re: Witanie sie 04.04.05, 20:24
      ja zawsze podaje pierwsza... chyba ze wyjatkowo ktos mnie uprzedzi... ale
      zazwyczaj wyciagam reke w gronie osob ze tak napisze "wyzszych ranga" albo
      nieznajomych, swiezo poznanych. mam natomiast zboczenie ze jak mowie
      komus "czesc" na ulicy, albo gdziekolwiek jestem to macham do niego reka... tak
      sie dziwnie nauczylam...
    • anula001 Re: Witanie sie 04.04.05, 20:25
      zawsze podaje reke mezczyznie jako pierwsza, chyba ze mam do czynienia z
      meczyzna zasluzonym - rektor, profesor itp - wtedy czekam.
    • gosialska Re: Witanie sie 04.04.05, 20:27
      Zawsze kobieta podaje reke meżczyźnie i wyższy rangą nizszemu (tu nie ma
      znaczenia czy to kobieta czy nie).
      • zapalniczka Re: Witanie sie 04.04.05, 20:27
        no to spoko wychodzi na to ze jestem wyzsza czasem...
        • gosialska Re: Witanie sie 04.04.05, 20:32
          nosmile chociaż między nami warto pamietać, zeby pierwszemu nie podawać ręki
          profesorowi albo szefowi bo to jednak nie wypada.. a miedzy nami (i wg mojego
          doswiadczenia) jesli mamy do czynienia z mądrym człowiekiem (i z kimś wyzszą
          rangą) to i tak nam poda rękę pierwszy (zwłaszcza jeśli zobaczy kobietę)
      • prawdziwyja Re: Witanie sie 04.04.05, 20:30
        Taka sytuacja: przychodze na trening, paru kumpli juz czeka i 1-2 kolezanki tez.
        Witam sie z qmplami i co? Mam nie wyciagnac reki do dziewczyny? Glupio tak jakos...
        • tranzystor4 Re: Witanie sie 04.04.05, 20:33
          prawdziwyja napisał:

          > Taka sytuacja: przychodze na trening, paru kumpli juz czeka i 1-2 kolezanki tez.
          > Witam sie z qmplami i co? Mam nie wyciagnac reki do dziewczyny? Glupio tak
          jakos...

          Może i głupio, ale nie masz wielkiego wyjścia, trzymaj poziom. A jak już
          przyzwyczaisz się do czekania, aż kobieta poda Ci rękę, następnym krokiem będzie
          nieprzepuszczanie jej w drzwiach do restauracji smile
        • anisua Re: Witanie sie 04.04.05, 20:35
          jak ja nie lubię tych konwenansow...wink

          na Twoim miejscu przywialabym się z nimi tez
          może myślą ,że Ty jakis ..burak i nie chcesz sie z nimi przywitaćwink)
          a po prostu nie wiedza,ze do nich nalezy pierwszy krok..
          • gosialska Re: Witanie sie 04.04.05, 20:40
            Problem z tym, ze my tak mało wiemy co wypada a co nie. Właściwie wypada wiele
            w stosunku do kolezanki/ kolegi ale nie do pracodawcy, nauczyciela..
            Ja nie trzymam sie przecież w zyciu jakis sztywnych reguł ale kilka malych jest
            czesto na wage złota.
        • gosialska Re: Witanie sie 04.04.05, 20:37
          wiesz, czasami mozna pofolgować... np. tak jak w Twoim przykładzie. Ty i te
          dziewczyny to przecież znajomi, na równym społecznie poziomie osoby. Jesli Ty
          doszedłeś do grupy to wypada Ci podać rękę (bez przesady). My tu piszemy o
          głównych zasadach...
          Ale gdybys mnie nie przepuscił w drzwiach to nie wiem co bym sobie o Tobie
          pomyslała.. (to z przykładu ponizej)
          • prawdziwyja Re: Witanie sie 04.04.05, 21:37
            >gdybys mnie nie przepuscił w drzwiach to nie wiem co bym sobie o Tobie
            >pomyslała..

            Moze, ze jestem feminista smile)))))
        • monikson Re: Witanie sie 04.04.05, 20:40
          Mi w ogóle to nie przeszkadza jak facet wyciąga do mnie pierwszy rękę...
          Wiadomo, jest ładnie, miło i elegancko kiedy wszystko odbywa się zgodnie z
          savoir-vivrem ale bez przesady, przecież nie będę podawała kumplowi dłoni w
          rękawiczce do pocałowaniawink))
          • anisua Re: Witanie sie 04.04.05, 20:48
            szczerze mowiąc mnie też..
            to nie ceremonia na dworze krolewskimwink)
            • temeda24 Re: Witanie sie 04.04.05, 20:53
              mnie tez nie przeszkadza - mam nawet kolege, ktory - gdy wita sie z kilkoma
              osobami, podaje reke tez dziewczynom - a nie tylko kumplom,
              ja sie zawsze wtedy czuje nieco niezauwazona, gdy faceci "witaja sie" miedzy
              soba i nigdy nie wiem, czy to robia, bo czekaja na to, az kobieta wyciagnie
              reke, czy po prostu nie chca sie z babami "witac"
              moze to troche dziwnie brzmi, ale wiecie chyba o co mi chodzi??
              • anisua Re: Witanie sie 04.04.05, 20:57
                dokladnie, powiedzialas to, o czym myslalamwink)

                ja kiedys jak bylam w takiej sytuacji, pomyslalam ,ze koles nie chcial sie ze
                mna przywitac..;/
              • monikson Re: Witanie sie 04.04.05, 20:58
                Wiecie, wieciesmile
                Własnie dlatego wolę ominąć cały ten ceremoniał...
                • temeda24 Re: Witanie sie 04.04.05, 21:02
                  a moglby sie tutaj jakis man wypowiedziec jeszcze - gdziez zniknal autor???
                  chociaz prawdopodobnie kazdy z nich (mezczyzn) podchodzi do tego inaczejwink, a
                  znowu z drugiej strony - skoro faceci sa nadzwyczaj prosci w czynnosciach i
                  zamiarach, to wyglada na to, ze zwyczajnie nie chca sie z nami witacwink
                  • monikson Re: Witanie sie 04.04.05, 21:04
                    Wiesz, ja myślę, że część facetów wie że nie ma wyciągać ręki do kobiety ale nie
                    wie dlaczego... wink A część kobiet nie wie, że do nich należy ten gest..No i
                    kółko się zamknęłosmile
                    • temeda24 Re: Witanie sie 04.04.05, 21:06
                      hihhi no taksmile, ale mnie chodzilo w kontekscie - stoja obie plcie w kolku i
                      faceci witaja sie pomiedzy soba tylko;P
                      • prawdziwyja Re: Witanie sie 04.04.05, 21:41
                        No wlasnie... Problem w tym, ze co dziewczyna, to inne zapatrywanie na ta
                        kweste. Zreszta, przeczytajcie watek z gory na dol. Same macie rozne zdania. I
                        jak taki biedny facet ma wiedziec, jak sie zachowywac, jak wy same nie mowicie
                        jednym glosem, he?
                        • pauli7 Re: Witanie sie 04.04.05, 22:13
                          moja swietej pamieci babcia byla niedoscigniona w rozwiazywaniu wszelkich tego
                          typu problemow... ja ja slabo pamietam, ale opowiadala mi nie raz moja mama
                          (babcia byla jej tesciowasmile) i to wcale nie znienawidzona, tylko kochanasmile)
                          babcia - jako dama w mlodosci nie uczyla sie takich bzdetow jak budowa tasiemca
                          uzbrojonego, ale jezykow, gry na pianinie i oczywiscie etykietysmile ZAWSZE
                          wiedziala co i jak, chocby to jakies najbardziej wymyslne sytuacje bylysmile jak
                          ktos miewal watpliwosci jak sie zachowac - lecial po porade do babcismile
                          szkoda, ze taka stara dobra szkola coraz rzadziej sie teraz trafia...

                          Pauli
Inne wątki na temat:
Pełna wersja