Dodaj do ulubionych

He he macho w babińcu:)

08.05.05, 01:50
el costam drogie Panie ma w kilku kwestiach rację
tak naprawdę to jednak model macho jest pociągający dla kobiet
wiem że zaraz zakrzyczycie mnie że nic podobnego, że facet to powinien byc
czuły, romantyczny itp....
ale ta liczba postów na prowokację el cośtam sama mówi za siebie i nie ma się
co okłamywaćsmile
wystarczy podejść, objąć ramieniem i spoglądając w oczy powiedzieć niskim
głosem
joł skarbie jak leci kotku (króliczku, świnko)? rozruszamy na parkiecie ten
twój krągły tyłeczek??
żeby płci słabej nóżki się ugieły, serducho załomotało a rzęsy (doklejonesmile
zatrzepotałysmile
jak jest towarzystwo to byc może dla moralnosci słów kilka potępienia,
zignorowania lub osmieszenia ale całe wnętrze krzyczy el coś tam chodź do
mamusi!!!
a jeżeli kobiet jest więcej niz 2 a facet sam to już i starać się nie trzeba
zbytnio
no bo przeciez nie chodzi o to że przystojny i inteligentny facet ale że jest
nas dwie i on bedzie mój! bo przeciez ważniejsze by był mój nawet jeżeli ani
piękny, ani inteligentny a może nawet i miejscami chamski
cóż ten typ (macho) tak masmile
pozdrow. dla el cos tam
ale się uśmiałem smile))
Obserwuj wątek
    • filipendula Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 01:54
      a babiniec juz własnie nogi ogolił i spać podąża smile

      Ps. a El_ pewnie taki sam erotoman gawedziasz, jak i wszyscy inni...
      no ale warto czasem sprawdzić...empirycznie
    • el_colquistador Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 01:54
      No cóż.. jak jest wszyscy wiemy. One też wiedzą. Szacuneczek.
      Dlatego różne odsłony - inteligent, wykładowca + macho robią swoje... i te
      piski " Jesteś wykładowcą??? o jejku!!!". Uginają mi się kolana z rozkoszy,
      jeśli można tak rzec.
      • samentu He he dokładnie 08.05.05, 01:57
        nie tylko by rzecz mozna ale dosłownie co w wielu miejscach obserwować mozna
        naoczniesmile
        to się nazywa facet z k(l)asąsmile
        choc naturalnie to bez litery jest dla Pań wyznacznikiem tego z literąsmile
        nara
        • beate1 Re: He he dokładnie 08.05.05, 12:06
          facet z k(l)asąsmile
          > choc naturalnie to bez litery jest dla Pań wyznacznikiem tego z literąsmile

          w końcu za coś trzeba kupić te sztuczne rzęsy, skoro Panowie lubią tylko
          trzepoczące panie
      • cytryna15 Re: He he macho w babińcu:) 09.05.05, 14:28
        el_colquistador napisał:

        > No cóż.. jak jest wszyscy wiemy. One też wiedzą. Szacuneczek.
        > Dlatego różne odsłony - inteligent, wykładowca + macho robią swoje... i te
        > piski " Jesteś wykładowcą??? o jejku!!!". Uginają mi się kolana z rozkoszy,
        > jeśli można tak rzec.
        O jejku, a wykładowcą czego i gdzie jeśli wolono spytać?
    • qula Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 12:37
      > tak naprawdę to jednak model macho jest pociągający dla kobiet

      Wydaje mi sie, ze problem jest troszke bardziej zlozony.
      Kiedys bylo znacznie latwiej - faceci mieli swoje miejsce w spoleczenstwie,
      kobiety swoje. Faceci mieli byc mescy, waleczni, mieli ginac chwalebnie za
      ojczyzne, a potem ich pamiec i pamiec ich czynow trwala na wieki. I nikt, ani
      pojedyncze osoby, ani spoleczenstwo w calosci, niczego innego od nich nie
      wymagal. A kobiety mialy byc im za to wdzieczne rodzac im kolejnych wojownikow.
      I tez nikt niczego innego od nich nie wymagal. Na to nalozone byly pewne normy
      moralne i normy regulujące funkcjonowanie w rodzinie i spolecznosci, ktore
      oczywiscie lamane byly, ale przynajmniej nikt nie kwestionowal ich slusznosci.

      Natomiast teraz odnosze wrazenie, ze czesc kobiet po prostu sama nie wie czego
      chce. Chce z jednej strony zwiazku partnerskiego, z cieplym, milym,
      inteligentnym, wiernym, spokojnym, godnym zaufania takim co przytul, zrozumie,
      ugotuje, posprzata, zrobi zakupy, zajmie sie dziecmi itd. A z drugiej strony ma
      gdzies wbudowany mechanizm oceniajacy wlasnie takiego faceta jako niemeskiego, a
      w zwiazku z tym niegodnego tak naprawde zainteresowania i szacunku. A przeciez
      ile mozna byc z facetem, ktorego tak naprawde nie odbiera sie jako faceta tylko
      jakies nie-wiadomo-co? I stad kiedy pojawi sie taki "joł skarbie jak leci kotku"
      to na zasadzie kontrastu z tym panem-nie-wiadomo-co kobiety zaczynaja go
      odbierac jako naprawde meskiego. A to przeciez cholernie pociaga.
      Do tego dochodzi jeszcze ta czesc kobiet, ktora z racji wychowania w takim a nie
      innym srodowisku po prostu nie zetknela sie z innym typem faceta niz - jak to
      zostalo nazwane powyzej - macho, wiec dla nich "joł skarbie jak leci kotku" jest
      jedynym tekstem wyrazajacym jakies zainteresowanie ze strony faceta, jaki maja
      szanse uslyszec w swoim zyciu.
      Ale to tylko czesc kobiet.
      A tak naprawde - jak chyba wszedzie - potrzebna jest zdrowa dynamiczna rownowaga.
      • samentu Jest rzeczywiście tak jak piszesz ja 08.05.05, 13:37
        bym dodał tylko że macho w taki sposób akcentujący seksualność kobiety
        podbudowuje ją - zwłaszcza jeżeli sama nie jest pewna swojej urody i przez to
        kobiecości
        co potwierdza że kobiety wolałyby byc ładnymi niz mądrymismile
        inną kwestią jest fakt że "machyzm" to tylko wyuczona zewnetrzna poza która
        najczęściej nijak się ma do rzeczywistego charakteru "macho"
        to też dla podbudowy niepewnej męskosci
        no i gdy taka zakompleksiona para się nam zejdzie to potem u nich wzajemnych
        tragedii złudzeń i napięć co nie miara
        jak ktos tu napisał
        głupi facet + głupia kobieta = ciążasmile
        • pulsarkowy stats 08.05.05, 13:45
          jakies statystyki gdzies kiedys widzialem (nie pomne gdzie), ze rzecywistosc
          wyglada mniej wiecej tak: dopoki jest kwetstia mniej lub bardziej luznego
          zwiazku, romansu, chwilowej podrywki etc, kobitki rzeczywiscie jakos "ciagna"
          do tych macho, podobnie jest z facetami - byle tyko "superlaske" wyrwac.
          natomiast jesli chodzi o ewentualne malzenstwo, w zadziwiajacej wiekszosci ci
          sami ludzie na partnerow wybieraja wlasnie bardziej "zwyczajne" osoby, takie
          ktore (mysle ze to jest jakies antropologiczne wrecz uwarunkowanie) rokuja
          bycie dobry, odpowiedzialnym rodzicem - niekoniecznie natomiast superefektowne.
        • qula Re: Jest rzeczywiście tak jak piszesz ja 08.05.05, 14:06
          kobiecosc nie istnieje w oderwaniu od męskości i vice versa
          tylko co to jest tak naprawde kobiecosc? mimo, ze wiekszosc z nas wie, ze obraz
          kobiecosci jako polaczenia dobroci, uleglosci i atrakcyjnosci seksualnej jest
          wypaczony, to wydaje mi sie ze wciaz w podswiadomosci jakies elementy takiego
          myslenia tkwia i w facetach i w kobietach, oczywiscie w kazdym inne i w roznej
          ilosci
          i pewnie dlatego musze sie przyznac, ze przechodzac przed jakimis panami
          robotnikami najchetniej nie uslyszalabym od nich nic bo generalnie napawaja mnie
          eufemistycznie mowiac niechecia, ale jesli juz uslysze jakis gwizd albo tekst
          "joł laska, choć tu do mnie" to nie tylko robi mi sie niedobrze na sama mysl o
          tym, ze moglabym jednak pojsc, ale tez robi mi sie hm.... trudno znalezc dobre
          slowo.... milo? , i oczywiscie od razu jest mi wstyd, ze zrobilo mi sie milo
          (Freud mialby cos do powiedzenia w tej sprawie wink )
          ale tak jest chyba z kazda, a moze i z kazdym z nas....

          > macho w taki sposób akcentujący seksualność kobiety podbudowuje ją
          nie zawsze podbudowuje - czasem tez po prostu potwierdza, jak lustro

          > co potwierdza że kobiety wolałyby byc ładnymi niz mądrymismile
          biologicznie znacznie bardziej sie to oplaca wink

          > inną kwestią jest fakt że "machyzm" to tylko wyuczona zewnetrzna poza która
          > najczęściej nijak się ma do rzeczywistego charakteru "macho"
          > to też dla podbudowy niepewnej męskosci
          chyba kazdy z nas bywa czasem niepewny, problem pojawia sie jedynie wtedy gdy ta
          niepewnosc zaczyna byc zbyt duza, gdy wystepuje zbyt czesto, gdy w zasadzie na
          niczym innym nam nie zalezy w zyciu jak tylko na jej zniwelowaniu, albo ukryciu
          najglebiej, glownie przed soba, ale tez przed srodowiskiem, w ktorym funkcjonujemy
          • thomix Re: Jest rzeczywiście tak jak piszesz ja 09.05.05, 13:01
            qula, rewelacyjna analiza - nic dodac nic ująćsmile
    • anula001 Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 14:18
      tak, mnie tez smiesza teksty i pogalday tego goscia, moze ma jakies problemy>
      jakas trauma?

      Ale ma racje co do jednego - faceci nie zwrociliby uwagi nakogos z kim nie chca
      postow czy zdan wymieniac.
      Kobiety zas drazyly temat z panem El, wymieniajac na goraco posty...
      • beate1 Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 14:25
        mnie zastanowiło jeszcze jedno- co ten el_ktoś_tam napisał starając się o
        akces, że dostał ten akces, bo nie sądzę, żeby przedstawił próbkę swojej
        twórczości...
        • anula001 Re: He he macho w babińcu:) 08.05.05, 14:27
          ale u nas na forum nie pidszesz mtywacji. tylko na forach ukrytych jest opcja
          napisania LM.
    • cytryna15 Re: He he macho w babińcu:) 09.05.05, 14:25
      samentu napisał:

      > el costam drogie Panie ma w kilku kwestiach rację
      > tak naprawdę to jednak model macho jest pociągający dla kobiet

      Oczywiście, ale tylko dla tych kobiet, które sobie doklejają te rzęsy smile)))))))
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: He he macho w babińcu:) 09.05.05, 15:54
        nie pozostaje nic innego, jak zacząć skandować "pokaż rzesy, pokaż rzęsy !!!" smile
    • cafe_justysia Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 14:29
      a ja nie chcę grzecznego faceta!!!(no nie takiego co ma konflikt z prawem smile)
      Ma być szorstki ale jednocześnie czuły!!!
      • el_colquistador Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:12
        Pójdź w me ramiona żabko.
        • cafe_justysia Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:20
          hłe,hłe,hłe...już to,że jesteś wykładowcą mnie od Ciebie odpycha(choć muszę
          powiedzieć,że na mojej uczelni jest 2 fajnych wykładowców-nazywam ich
          Miśkami,bo mają brzuszek ale są tacy słodcy...mniam,mniam...)
          Poza tym już przestałam się umawiać z facetami z neta-za dużo rozczarowań...
          • cafe_justysia Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:22
            a dla sexu się nie spotykam-nigdy nie chciałam tracić mojego "kwiatka" z kimś
            przypadkowym smile)
            • el_colquistador Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:26
              Ooo, cóż za piękna postawa w naszych czasach.
          • el_colquistador Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:26
            Nie generalizuj.
            • cafe_justysia Re: He he macho w babińcu:) 10.05.05, 16:28
              było już paru...za każdym razem burak,więc już nie próbuję smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka