gosialska
09.05.05, 17:26
Gdy byłam młodsza ważyłam parę kilo mniej. Nie potrzebowałam wciągać brzucha,
gdy miałam na sobie obcisłą sukienkę.
Dzisiaj jestem już starsza i moje ciało się wyzwoliło. Istnieje pewna forma
elastycznego komfortu, tam gdzie kiedyś była talia.
Włoskie buty muszą być większe o dwa numery, żebym w ogóle mogła wsadzić je
na nogi,
a krok w rajstopach zbyt często znajduje się na poziomie kolan.
Zrozumiałam jednak, że nie ma znaczenia, jeśli coś złego się przydarzy albo
jak czarny jest dzisiejszy dzień. Życie idzie dalej i jutro będzie lepiej.
Zrozumiałam, że o człowieku dużo świadczy jak sobie radzi z tymi trzema
rzeczami:
1. Deszczowy dzień
2. Zagubiony bagaż
3. Splątane łańcuchy z lampkami na choinkę
Zrozumiałam, że obojętnie jaki ma się stosunek do rodziców, to się tęskni za
nimi, gdy już
ich nie będzie.
Zrozumiałam, że zarabiać dobre pieniądze i móc sobie pozwolić na wiele rzeczy
to nie to samo, co mieć dobre życie.
Zrozumiałam, że życie daje czasami jeszcze jedną szansę.
Zrozumiałam, że przez życie nie można przejść z rękawicą baseballową na obu
rękach.
Czasem trzeba też wyrzucić piłkę.
Zrozumiałam, że jeśli coś postanowię głęboko z serca to najczęściej jest to
właściwa decyzja.
Nauczyłam się, że jeśli sama jestem zraniona to nie znaczy, że mogę ranić
innych.
Nauczyłam się, że każdego dnia należy wyciągnąć rękę do kogoś. Każdy
potrzebuje serdecznej myśli i przyjaznego klepnięcia po plecach.
Zrozumiałam, że muszę się jeszcze dużo nauczyć.
Zrozumiałam, że ludzie zapomną co im powiedziałam albo uczyniłam, ale nigdy
nie zapomną uczuć, jakie w nich wzbudziłam...