Dodaj do ulubionych

ZALETY bycia SINGLEM

29.05.05, 11:50
Nie trzeba się nikomu z niczego tłumaczyć, można robić na co ma się ochotę i
kiedy ma się ochotę... Trzeba zawsze widzieć pozytywne strony każdej sytuacji!
Obserwuj wątek
    • pulsarkowy Re: ZALETY bycia SINGLEM 29.05.05, 11:55
      zacytuje mojecho ulubionego Toma Waitsa:
      "(...)
      i like to sleep until the crack of noon
      midnight howlin' at the moon
      goin' out when i wanto, comin' home when i please
      i don't have to ask permission
      if i want to go out fishing
      an i never have to ask for the key (...)

      selfish about my privacy
      as long as i can be with me
      we get along so well i can't believe
      i love to chew the fat with folks
      and listen to all your dirty jokes
      i'm so thankful for these friends
      i do receive..."

      and that's the whole truth about being single..
      big_grinDDDD
    • emzecik Re: ZALETY bycia SINGLEM 29.05.05, 12:22
      fu, ale fujowa sygnaturka ;PDDD
    • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 07:08
      Oh, ja dostrzegam coraz więcej zalet, aż się boję wink

      1) można swobodnie depilować nogę
      2) farbować włosy
      3) jeść obiad na śniadanie
      4) pić niekulturalnie piwo z gwinta
      5) nie dbać o bagaż
      6) ani o bilet
      7) gadać do siebie w lustrze
      8) śpiewać na cały głos (nie tylko w łazience)
      9) czytać na głos po angielsku
      10) nie trzeba odpowiadać na pytania: "a co tam w pracy?", "co u Ciebie,
      opowiedz", "Co robisz", "O czym myślisz", "Dlaczego jesteś smutna?" itp., kiedy
      akurat nie chce się gadać, a nie chce się być niegrzecznym
      11) można bezwstydnie oglądać filmy i seriale wątpliwej jakości (nie wstydząc
      się braku wyszukanego gustu, prawda)
      12) dziecko nie płacze
      13) niedoszła teściowa nie zaprasza na obiadki familijne
      14) można se do woli ucinać sobie drzemnki w środku dnia bez konieczności
      tłumaczenia się "dlaczego"
      15) I TA CUDOWNA CISZA I ŚWIĘTY SPOKÓJ!!!
      16) I w ogóle - dużo mniej stresów smile

      Nie no, jakby nie spojrzeć - same plusy smile
      • konrado80 Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 07:38
        a czy tego wszystkiego, albo przynajmniej wiekszosc, nie da sie tez robic jak jest sie z kims??? wink
        • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 08:10
          konrado80 napisał:

          > a czy tego wszystkiego, albo przynajmniej wiekszosc, nie da sie tez robic jak
          jest sie z kims??? wink

          Niby można, ale nie ma tej swobody.
          No bo ja bym nie chciała, żeby mój ***narzeczony przyglądał się mi jak depiluję
          sobie nogę, farbuję włosy i jem obiad na śniadanie oraz śpiewam Erykah Badu
          piorąc bieliznę wink Jeszcze by się chłopak zniechęcił, zniesmaczył wink


          *** narzeczony (tutaj: chłopak, z którym się chodzi - nie tylko do sklepu, ew.
          chłopak, z którym się po prostu jest, a czsem nawet i mieszka)
          • konrado80 Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:04
            a ja bym chetnie popatrzyl i posluchal wink
            • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:12
              konrado80 napisał:

              > a ja bym chetnie popatrzyl i posluchal wink

              Popatrzyłbyś jak śpiewam i posłuchał jak depiluję nogę ? wink
              Ło Matko! smile
              • konrado80 Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:32
                to kiedy mam przyjechac? wink)
                • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:38
                  konrado80 napisał:

                  > to kiedy mam przyjechac? wink)

                  Oh, mogłeś byłeś (czas zaprzeszły) przyjechać wczoraj.
                  Akurat depilowałam nogę (drugą też).
                  Śpiewam prawie codziennie, więc any time smile
          • tamara_t Suza 30.05.05, 09:05
            Mężczyźni nie są tacy źli!... smile) Panowie, powiedzcie jej! smile)))
            • suza Re: Suza 30.05.05, 09:13
              tamara_t napisała:

              > Mężczyźni nie są tacy źli!... smile) Panowie, powiedzcie jej! smile)))

              Tamara, dziękuję! smile
        • tamara_t Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 08:57
          Jestem dokładnie tego samego zdania! Wszystko można robić będą w
          stanie "sparowanym", tylko musi to być odpowiednia do tego osoba i tyle smile
          • konrado80 Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:05
            zgadza sie wink
            • tamara_t codzienność z kimś 30.05.05, 09:20
              To włąśnie codziennośc w byciu z kimś podoba mi się najbardziej:
              - całus w czółko, kiedy oboje w rękawicach gumowych szorujemy podłogę z kuprami
              w górze
              - garowanie od czasu do czasu do 15 - bez makijażu i fryzury [super!]
              - śpiewanie [jego] pod prysznicem
              - wspólna toaleta poranna
              - wspólna kąpiel wieczorna i szorowanie nawzajem pleców
              - wspólne gotowanie i brudzenie wszystkiego co się da w kuchni, a potem:
              - zmywanie naczyń z "plecaczkiem" - przeszkadzaczem smile))) uwieeeelbiam!

              oj, właśnie ta codzienność jest najcudowniejsza!
              • konrado80 Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:31
                nic dodac, nic ujac wink
                • tamara_t uffff 30.05.05, 09:37
                  a już myślałam, ze jakimś alienem jestem smile
              • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:36
                tamara_t napisała:

                > oj, właśnie ta codzienność jest najcudowniejsza!

                Niby tak, ale ja bałabym się, że po pewnym czasie facetowi znudziłby się widok
                mnie rozmemłanej o poranku, z czerwonym nochalem podczas grypy, albo szorującej
                kibel w ogrodniczkach. I powiedziałby "See ya, poznałem ładniejszą panią z
                makijażem permanentnym i ponętniejszym tyłeczkiem" wink
                • konrado80 Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:42
                  to zle myslisz, jezeli bedzie kochal i nie bedziesz dawala jemu powodow zeby
                  znalaz sobie inna to bedzie z Toba wink
                • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:42
                  e, tamsmile nie ma czego się bać - to jest właśnie prawdziwe życie...
                  a jak facet sobie pójdzie do tej z "permanentnym" to niech idzie - od tamtej
                  też kiedyś odejdzie jak się okaże że permanentny nie do końca jest permanentny*



                  *)w ogóle to proponuję nie uzywac takich trudnych słowwink
                  • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:46
                    Dziekuję chłopaki, niechże ja Was uściskam kiss**


                    > *)w ogóle to proponuję nie uzywac takich trudnych słowwink

                    No bo ja taka trudna jestem wink

                    • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:50
                      suza napisała:

                      >
                      > No bo ja taka trudna jestem wink
                      >
                      nie, to nawet nie o to chodzi... tylko ja od razu z rana znieczulony taki
                      chodzę i odczytać a potem wykorzystać w odpowiedzi takie słowa jest mi
                      zwyczajnie cięzkowink))
                • tamara_t Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:43
                  To frajer, jak mu się znudzi! Niewart zachodu!
                  Moje doświadczenie wskazuje, że możliwy jest inny scenariusz - po 2 latach
                  mieszkania razem [!] takie sytuacje absolutnie nam nie spowszedniały i z równie
                  wielkim zaangażowaniem przywoził mi od swojej mamy [70 km] zupkę marchewkową w
                  słoiku jak byłam chora i wyrzucał moje zasmarkane chusteczki i klepał w pupkę,
                  kiedy ja szorowałam wannę [albo odwrotnie ;P]. To JEST możliwe smile))
                  • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:50
                    tamara_t napisała:

                    >> słoiku jak byłam chora i wyrzucał moje zasmarkane chusteczki i klepał w
                    pupkę, kiedy ja szorowałam wannę

                    Czy mogłabyś go skserować i przesłać do mnie jego wierną smile kopię ?

                    W sumie mi się przypomniało, że bywałam kiedyś w takich sytuacjach
                    **prozaicznych (uwaga thomix: trudne słowo! wink), typu Sylwestrowe hafty oraz
                    wspólne wędrowanie po Bieszczadzach ze śladową mozliwością umycia czegoś więcej
                    niż twarzy i zębów. I jakoś nie uciekał z przerażeniem, wręcz przeciwnie wink
                    Rację macie, że to zbliża, jednak ja się tego boję, kurczę...



                    • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:52
                      > Rację macie, że to zbliża, jednak ja się tego boję, kurczę...

                      no właśnie i przez to ze swoimi bezpiecznymi gejami chadzasz...wink
                      • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:55
                        thomix napisał:

                        > > Rację macie, że to zbliża, jednak ja się tego boję, kurczę...

                        > no właśnie i przez to ze swoimi bezpiecznymi gejami chadzasz...wink

                        Nieładnie tak wywalać cudze sekrety na forum.
                        Już Ci nic nie powiem wink
                        • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:00
                          ależ przed chwilą napisłaś że z gajowym na ulice chcesz iśćsmile))))
                          • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:02
                            thomix napisał:

                            > ależ przed chwilą napisłaś że z gajowym na ulice chcesz iśćsmile))))

                            No niby tak wink
                            Jestem w końcu tylko farbowaną brunetką wink
                            O małym rozumku wink
                            • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:05
                              suza napisała:

                              > No niby tak wink
                              > Jestem w końcu tylko farbowaną brunetką wink
                              > O małym rozumku wink

                              e tamsmile
                              • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:07
                                thomix napisał:

                                > suza napisała:
                                >
                                > > No niby tak wink
                                > > Jestem w końcu tylko farbowaną brunetką wink
                                > > O małym rozumku wink
                                >
                                > e tamsmile

                                Zauważyłam, że "e tam" to Twój znak firmowy.
                                Słowo wytrych.
                                Jak nie wiadomo co rzec, można zawsze powiedzieć "e tam" smile
                                • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:12
                                  no i przejrzałaś mnie na wylot - ja zazwyczaj nie mam nic do powiedzeniasmile

                                  "e tam" jest wyznaniem moich watpliwosci - ale wyznaniem optymistycznym i
                                  bynajmniej niezaczepnym. Choć także nieolewczym mojego rozmówcy. W krótkich
                                  dwóch słowach wyrażam sympatię w stosunku do niego, delikatnie kwestionując
                                  jego prezentowany pogląd.
                                  smile))
                                  • thomix Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:13
                                    e tamsmile
                                    smile))))
                                  • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:18
                                    thomix napisał:

                                    > no i przejrzałaś mnie na wylot - ja zazwyczaj nie mam nic do powiedzeniasmile

                                    Mam **rentgena w oczach wink Już dawno Cię przejrzałam smile

                                    > delikatnie kwestionując jego prezentowany pogląd.

                                    E tam wink
                                    Ty też trudnych wyrazów używasz, thomix wink
                                    Mógłbyś tworzyć opisy do haseł w encyklopedii smile

                                    ** trudny wyraz smile

                                    A w ogóle, to nieładnie, że tak monopolizujemy wątek i jeszcze nie na temat.
                                    Uciekam zatem skruszona dając innym przestrzeń do wypowiedzenia się NA TEMAT.
                    • tamara_t Re: codzienność z kimś 30.05.05, 09:57
                      Nie bardzo, bo właśnie ma w planach zaobrączkować się bynajmniej nie ze mną [hi
                      hi hi Niech im błogosławi!], ale mam na oku lepszy egzemplarz - jak coś
                      zapytam ;P
                      • suza Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:00
                        tamara_t napisała:

                        > bo właśnie ma w planach zaobrączkować się bynajmniej nie ze mną [hi hi hi
                        Niech im błogosławi!],

                        A żal ?
                        (nie musisz odpowiadać)

                        To nic, niech on się zaobrączkuje, a kserokopia będzie moim nowym
                        przyjacielem wink Niezamężnym wink
                        • tamara_t Re: codzienność z kimś 30.05.05, 10:14

                          > A żal ?

                          Nie ma żalu. Mi się nie uśmiechało pełnić roli pani domu, porzucić marzenia o
                          rozwoju, edukacji, podróżach, rodzić dziecko w wieku 22 lat. Jeśli jej się
                          uśmiecha [albo jeśli zmienił poglądy] - niech się im szczęści. Poza tym moja
                          mama go bardzo nie lubiła [sic!], a na dłuższą metę to trudne. Szkoda tylko, że
                          straciłąm przez to kontakt z jego mamą i siostrą - były mi bliższe niż własna
                          rodzina. Tu jest żal.
                          A reszta... samo życie - banalnie brzmi, ale tak już jest.
    • beate1 Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:36
      zaleta: bardziej docenia się później niebycie singlem smile
      • tamara_t Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 09:46
        A to też prawda. I inaczej patrzy się na człowieka, na widok którego szybciej
        bije Ci serce - inaczej docenia się jego obecność. To fakt.
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:39
      zalety singlostwa są strice egoistyczne - robię to co JA chce, nie licząc się z
      nikim [ bo nie ma z kim "się liczyć" ]. Są też zalety materialne - od czasu
      jak rozstałem się z kobietą, mój rachunek telefoniczny zadziwiająco zmalał smile
      • tamara_t Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:41
        Nie mówiąc o całej kasie przeznaczanej na prezenty [dla siebie, które ona
        wkłada na siebie ;P], kolacje, kino, etc.
        Ale co do rachunków - święte słowa! hahahahaha
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:44
          "Nie mówiąc o całej kasie przeznaczanej na prezenty [dla siebie, które ona
          wkłada na siebie"

          ta część, niestety mnie ominęła sad
          • tamara_t Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:45
            Wszystko przed Tobą Krzysiu, wszystko przed Tobą smile)))
      • wenecka Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:44
        krzysiek_dwadziesciapare napisał:

        > zalety singlostwa są strice egoistyczne - robię to co JA chce

        no własnie. i mimo, że lubimy sobie powymieniać i pocenić to co możemy sobie
        sami porobić, nie licząc się z kimś, to od czasu do czasu mam wrażenie, że
        robimy to sobie na swoją włąsną pociechę. bo mamy świadomość, że z kimś mogłoby
        byc też fajnie albo nawet fajniej. tylko to oznacza wieczny kompromis.
      • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:45
        krzysiek_dwadziesciapare napisał:

        > zalety singlostwa są strice egoistyczne >

        Może nie tyle egoistyczne, co egocentryczne.
        Ale przecież są jeszcze przyjaciele, więc nie skupiasz się wyłącznie na sobie,
        jak sądzę (?)
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:48
          jasne, że są dookoła ludzie, z którymi się licze, którzy sa dla mnie w ten, czy
          inny sposób istotni, ale sedno plusów singlowych jest stricte egoistyczne - bo
          stawia na pierwszym miejscu MOJE WŁASNE potrzeby - realizuje to co chce, twdy
          kiedy chce i nie musze tego konforontować z oczekiwaniami drugiej osoby
          • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:55
            krzysiek_dwadziesciapare napisał:

            > stawia na pierwszym miejscu MOJE WŁASNE potrzeby - realizuje to co chce,
            twdy kiedy chce i nie musze tego konforontować z oczekiwaniami drugiej osoby

            A ja jednak będę się trzymać tego "egocentryzmu". Przecież można być z kimś i
            zachowywać się egoistycznie narzucając drugiemu swoje widzi-mi-się,
            uszcześliwiając na siłę itd. Będąc egocentrykiem nikomu nic nie narzucasz, co
            najwyżej samemu sobie wink
            Dla mnie singlostwo z całą pewnością jest wygodniejsze, nie naraża na stresy.
            Nie tu mam na myśli nie liczenia się z drugim, tylko większej swobody w byciu
            takim, jakim się jest.
        • wenecka Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:54
          > Ale przecież są jeszcze przyjaciele, więc nie skupiasz się wyłącznie na
          sobie,

          oczywiście, ze nie. ale na przykład skupiam się na sobie w domu. robie w nim
          to, co mi się podoba, łaże goła kiedy mi się chce (nawet gotuję w taki sposób
          zupysmile)) depiluję nogi przed telewizorem, zajmuję WSZYSTKIE półki w szafach, w
          kuchni tylko ja mogę się połapać gdzie co jest i biorę prysznic przy otwartych
          drzwiach łazienki. To ostatnie cieszy mnie szczególnie, bo niegdyś miałam
          takiego pana, który robił mi non stop naloty kiedy byłam w łazience, pod
          pozorem, że niby się troszczy o mnie: kiedyś jak się kąpaliśmy zasłabłam
          wychodząc z wanny od za gorącej i mnie podnosił z podłogi. Więc jak np.
          zakręciłam wodę pod prysznicem, albo nie śpiewałam, albo nie słyszał z łazienki
          żadnego dźwięku, to przychodził zapytać, czy wszystko w porządku.Boszsz, ile
          musiałam sie namęczyć, żeby go potem z niej wyrzucić.
          • suza Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 10:56
            wenecka napisała:

            >>depiluję nogi przed telewizorem

            O kurczę, wenecka, ja też.... smile

            > biorę prysznic przy otwartych drzwiach łazienki.

            Uwielbiam to robić! smile

            • krzysiek_dwadziesciapare Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 11:00
              "biorę prysznic przy otwartych drzwiach łazienki. "
              i ja i ja smile
              • tamara_t Re: ZALETY bycia SINGLEM 30.05.05, 11:05
                To jakaś singlowa przypadłość smile))) ja też - kot się dziwnie patrzy jak śpiewam
                hahahahah smile))))
                Ale ja mam odwrotnie niż Wenecka - mieszkając z kimś też często brałam przy
                otwartych i oczywiście kończyło się na tym, że musiałam go brać jeszcze raz ;P
    • wenecka przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:07
      ostatnio zaobserwowałam nadzwyczajny przykład EGOizmu. u kobiety 35 letniej. to
      było w autokarze załadowanym na maxa i jadącym jakieś 12 godzin. kobieta zajęła
      sama 2 siedzenia, rozłożyła na nich natychmiast 2 poduszki, 2 plecaki i torebki
      wyciągnęła nogi, żeby broń boże nikt koło niej nie usiadł. dodam, że to była
      grupa osób, które mniej więcej się ze sobą wszysktie znały. ponieważ od mojej
      strony autokaru waliło slońce i zdychałam od upału, nawet nie pomagała
      zasłonka, więc postanowiłam się do niej przesiąść. u niej akurat był cień.
      zaczęla z wyraźnym niezdowloeniem zbierać wszystkie tobołki, posunęła się
      łaskawie. po 20 minutach mówi: "może byś sobie już poszła na swoje miejsce, bo
      chce wstać do toalety a poza tym to mi nogi spuchły". wstałam, zeby jej ustapić
      miejsca, a ona zaraz wykorzystała to, żeby porozkładać swoje tobołki, żeby mi
      dać do zrozumienia, że mam uż u niej nie siadać. więc już nie probowałam. moja
      kolezanka, ktora ze mna siedziala tez się do niej przesiadła innego dnia i baba
      zrobila ten sam numer.
      a babon niby się z nami integrował, bo z nami łaził i siadal przy posiłkach. na
      ostatnim z postojów, kiedy podeszła do naszego stolika i zapytała, czy może się
      dosiąść (a nie było dużo wolnych miejsc) od razu odpaliłam: "nie, bo nam nogi
      popuchły i będziemy korzystać z tych wolnych krzeseł". pięknym za nadobne. bo
      ja rozumiem, że można być samym i lubić sobie samemu żyć i wszystko samemu
      robić, ale być takim sobkiem, żeby nie rozumieć innych, że im też gorąco, że
      przez 12 godzin, to tym co nie mają możliwości wyprosotowania nóg nie tylko
      nogi, ale dupa, cycki i cholera wie co jeszcze puchnie, to tego nie rozumiem.
      • suza Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:08

        > ten babon to egoistka byla smile
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:12
        sytuacja którą opisałaś pokazuje to, co grozi singlowi, który za długo jest sam
        - zdziwaczenie i chory egoizm. Jasne, tego, bez odpowiednich predyzpozycji
        charakterologicznych, wyhodować się w sobie nie da, niemniej wieloletnie
        "singlowanie" wyrabia w człowieku rózne "zdziwaczenia" i głupie nawyki.
        Trochę się ich boję...
        • wenecka Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:15
          > Trochę się ich boję...

          no własnie ja trochę też, ale mam nadzieję, ze do takiego stadium nie dojdzie.
          to w ogóle baba strasznie roszczeniowa i pretensjogenna była.
        • suza Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:26
          krzysiek_dwadziesciapare napisał:

          > sytuacja którą opisałaś pokazuje to, co grozi singlowi, który za długo jest
          sam zdziwaczenie i chory egoizm.

          A może to stereotyp ? Że jak ktoś jest sam, to od razu zdziwaczały ?

          Myślę, ze nam to nie grozi, ani Tobie Krzyśku, ani Tobie wenecka, ufam, że mnie
          też nie i innym singlom, których znam.
          Dopóki mamy kontakt z ludźmi - czy to znajomymi, czy to przyjaciółmi, to myślę,
          że zdziwaczenie i chory egoizm nie grożą.

          Wielu egoistów tkwi w związkach, że nie wspomnę o tych roszczeniowych...

        • tamara_t Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 11:28
          Rozmawialiśmy o tym ostatnio. Nie ma się czego bać. Okazało się, że to nie
          takie trudne smile
          • suza Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:03
            Eddie Brickel śpiewa tak:

            "And being alone is the best way to be
            when I'm by myself it's the best way to be
            when I'm all alone it's the best way to be
            when I'm by myself nobody else can say goodbye"

            No nie wiem...
            • krzysiek_dwadziesciapare Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:08
              skoro tak zajebiście być singlem to co my tu robimy?
              • suza Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:10
                krzysiek_dwadziesciapare napisał:

                > skoro tak zajebiście być singlem to co my tu robimy?

                tworzymy grupę wsparcia...
                wymieniamy zdania jak to zajebiście jest być bez pary wink
                • jeanne_n Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:14
                  suza napisała:

                  > wymieniamy zdania jak to zajebiście jest być bez pary wink

                  bo jak wystarczająco dużo ludzi będzie to powtarzało, to może w końcu uda się w
                  to uwierzyć tongue_outP
                  • suza Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:33
                    jeanne_n napisała:

                    > suza napisała:

                    > > wymieniamy zdania jak to zajebiście jest być bez pary wink

                    > bo jak wystarczająco dużo ludzi będzie to powtarzało, to może w końcu uda się
                    w to uwierzyć tongue_outP

                    Wiesz, ale nie każdemu jest z tym zajebiście i nie przez cały czas.
                    A Tobie z tym ciężko, jeanne ? (głupie pytanie, wybacz)
            • jeanne_n Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 13:11
              skoro jesteśmy przy piosenkach, to lubię sobie czasem podśpiewywać Natashę
              Bedingfield 'Single':

              I'm not waitin' around for a man to save me
              'Cos I'm happy where I am
              Don't depend on a guy to validate me
              I don't need to be anyone's baby
              Is that so hard to understand?

              No I don't need another half to make me whole


              Don't need to be on somebody's arm to look good
              I like who I am
              I'm not saying I don't wanna fall in love 'cos I would
              I'm not gonna get hooked up just 'cos you say I should
              Can't romance on demand
              I'm gonna wait so I'm sorry if you misunderstood

              I'm single
              Right now
              That's how I wanna be
              I'm single
              Right now
              That's how I wanna be

              big_grinDD
              • wenecka Re: przykład egocentryzmu 30.05.05, 14:07
                przyślij mp3 prosze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka