Dodaj do ulubionych

Przyjaciele

12.09.05, 20:48
Przeczytalem gdzies, ze prawde o nas moga nam powiedziec tylko prawdziwi
przyjaciele. Sami mamy spaczony obraz siebie i tylko przyjaciele powiedza nam
prawde, nawet bolesna. Ostatnio wiele sie o sobie dowiedzialem. Przyjaciele
to skarb i trzeba o nich dbac. Pokaz mi swoich przyjaciol a powiem ci kim
jestes.
Obserwuj wątek
    • zapalniczka Re: Przyjaciele 12.09.05, 21:12
      bez przyjaciela juz dawno bym sie zalamala... szczerze to czasem sie jej boje bo zna mnie lepiej niz ja sama...
    • jeanne_n Re: Przyjaciele 12.09.05, 21:34
      Bez przyjaciół życie byłoby strasznie puste, ale to prawda, że przyjaźń trzeba
      pielęgnować - ona nie pojawia się z dnia na dzień, tylko rozwija z upływem czasu
      - potem nie jest ważna nawet odległość fizyczna - moja najlepsza przyjaciółka
      mieszka w Madrycie, nasza relacja opiera się na ogół na mailach i telefonach,
      ale i tak wiem, że to jest moja bratnia dusza i ktoś, na kogo mogę liczyć smile
    • katrin777 Re: Przyjaciele 12.09.05, 21:46
      losiek75 napisał:

      > Przeczytalem gdzies, ze prawde o nas moga nam powiedziec tylko prawdziwi
      > przyjaciele. Sami mamy spaczony obraz siebie i tylko przyjaciele powiedza nam
      > prawde, nawet bolesna.

      ... i to są prawdziwi przyjaciele. nie wiem, co zrobiłabym bez Moich wink
      czasem przytulą, czasem kopną w tyłek na otrzeźwienie...
      • losiek75 Re: Przyjaciele 13.09.05, 12:29
        Ciezko czasem sluchac tego co maja do powiedzenia ale robia to dla mojego
        dobra. Szkoda, ze mam twarda glowe i ciezko cos tam wbic wink Podziwiam ich
        cierpliwosc.
    • julia28 Re: Przyjaciele 12.09.05, 21:50
      zgadzam się przyjaciele to coś cennego w życiu ... pojawiali sie w
      najtrudniejszych momentach w życiu kiedy się nie spodziewałam ze mogą wyjść z
      pomocną dłonią smile bo wydawało mi się ze trzeba sobie samemu radzić...
      wielu z nich bardzo pozytywnie mnie wtedy zaskoczyło jestem im za to wdzięczna
      i ciesze się że ich mam smile i zawsze mogą na mnie liczyc tak jak ja na nich
      kiedyś smile
      • zapalniczka Re: Przyjaciele 12.09.05, 22:04
        kiedys tez kogos uwazalam za przyjaciela, tez pojawial sie kiedy mial, widywalismy sie codziennie mimo to podrzucalismy sobie listy, kiedys zrobil mi piekny prezent... bylam w fatalnej sytuacji a on byl daleko... zadzwonil powiedzial tylko "sluchaj" i wlaczyl piosenke ktorej tekst byl rozwiazaniem moich problemow... nie wiem jak on to zrobil... wylam do sluchawki... a teraz... niestety to tez moja wina, znamy sie, rozmawiamy ale to nie to samo... nasze drogi sie rozeszly... tak mi przyszlo na wspomnienia bo akurat czytalam sobie jego listy dzisiaj i smialam sie do lez... nie wiem czy to byla przyjazn...
        • julia28 Re: Przyjaciele 12.09.05, 22:23
          to piękne co napisałaś smile) myśle ze ważne nie tylko są te osoby-przyjaciele
          którzy są koło Ciebie ale tacy którzy kiedys odegrali ważną rolę w Twoim życiu
          dokładnie tak jak to napisałaś ten twój przyjaciel to nawet miał telepatie :-
          )... ja takich miałam też i chociaż troche nasze drogi się porozjeżdzały czy
          oddaliły i mamy mniejszy kontakt niz kiedys to ja chyba zawsze będę ich uwazała
          za swoich przyjaciół smile bo wspierali mnie kiedy ich najbardziej potrzebowałam

          co do piosenek to mam troche podobnie jeżeli tak mozna powiedziec...
          szczególnie jest jedna taka moja ulubiona piosenka kiedy jest mi w zyciu bardzo
          źle i nawet czasami łzy popłyną... to własnie ona pojawia sie kiedy włączę
          radio tak jakby ktoś tam z góry chciał powiedziec weź się w garśc smile
          • zapalniczka Re: Przyjaciele 12.09.05, 22:39
            zal takich przyjazni, nie wyobrazam sobie jak moglabym z nim pogadac tak jak kiedys... jest miedzy nami dystans... masz racje bedzie w moim sercu i nigdy nie przestanie... mimo wszystko za duzo uraz... jedna bardzo boli, mysle ze to wlasnie zniszczylo nasza zazylosc... a co do tych piosenek to niektore mnie przesladuja... napisalabym ze cos w tym musi byc... ale klociloby sie to z tym co napisalamw watku o przeznaczeniu ;P
    • tranzystor4 Re: Przyjaciele 12.09.05, 22:57
      Nie mam przyjaciół i nigdy nie miałem takiej osoby. Kim w takim razie jestem?
      • zapalniczka Re: Przyjaciele 12.09.05, 23:04
        jestes czyims przyjacielem w takim razie smile
        • smakwina Re: Przyjaciele 12.09.05, 23:31
          zapalniczka napisała:

          > jestes czyims przyjacielem w takim razie smile

          Wątpię zapalniczko, przyjaźń z definicji jest relacją, a ilu potrzeba do tanga?
          • losiek75 Re: Przyjaciele 13.09.05, 12:23
            zgadzam sie, przyjaz musi dzialac w dwie strony. Nie mozna tylko brac a potem
            odwracac sie plecami do potrzeb przyjaciela.
            • zapalniczka Re: Przyjaciele 13.09.05, 22:50
              ale czy ktos nie moze kogos uwazac za przyjaciela nawet gdy ta druga strona boi sie to nazwac przyjaznia albo z innego powodu?
            • pulsarkowy Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:52
              ale mozna dawac i nie brac... i jak nazwac to wtedy? ale rzeczywiscie przyjazn
              musi dzialac w dwie strony, zreszta ludzie w tej chwili bardzo naduzywaja tego
              slowa - "przyjazn" stracilo wiele na znaczeniu, podobnie jak "kocham cie"... to
              juz nie znaczy wiele w swiecie w ktorym zyjemy.

              i na prawde czasem mozna sie przeliczyc, kiedy ktos okresla siebie mianem
              twojego przyjaciela... ja staram sie do tego podchodzic z rezerwa. bo wiem, ze
              rzadko kiedy mowiac "jestesmy przyjaciolmi" ten ktos ma na mysli to, co ja
              rozumiem przez przyjazn - przewaznie jest to po prostu zwykla znajomosc,
              kolezenstwo. a to nie to samo...
              • losiek75 Re: Przyjaciele 14.09.05, 11:38
                Na szczescie sa jeszcze ludzie dla ktorych milosc i przyjazn to nie sa puste
                slowa. Nie pytaja ile moga dostac tylko ile moga dac. Stworzenie mocnych wiezow
                wymaga czasu i wzajemnego poswiecenia a wielu ludzi nie ma na to czasu, wola
                gonic zlotego cielca.
      • losiek75 Re: Przyjaciele 13.09.05, 12:14
        Gdybys ich mial to oni by odpowiedzieli kim jestes. Straszne, ze nie masz
        przyjaciol. Ciekawy jestem jak to sie stalo? Znam paru ludzi, ktorzy dbaja
        tylko o siebie i dlatego nie maja przyjaciol. Mam nadzieje, ze nie jestes taki
        wink
        • tranzystor4 Re: Przyjaciele 13.09.05, 20:45
          losiek75 napisał:

          > Gdybys ich mial to oni by odpowiedzieli kim jestes. Straszne, ze nie masz
          > przyjaciol. Ciekawy jestem jak to sie stalo? Znam paru ludzi, ktorzy dbaja
          > tylko o siebie i dlatego nie maja przyjaciol. Mam nadzieje, ze nie jestes taki
          > wink

          Nie wiem, możliwe że jestem. Przede wszystkim jednak nie potrafię nawiązywać
          kontaktów z ludźmi ani podtrzymywać istniejących. Mam dwóch kolegów, których
          znam od początku liceum, czyli już piętnaście lat, ale ani razu nie zdarzyło mi
          się wyjść z inicjatywą wyjścia na piwo czy gdzie bądź. Tak samo było w pracy,
          gdy jeszcze pracowałem w dużej firmie z wieloma ludźmi.

          Po prostu wyjście z taką propozycją jest dla mnie za trudne, czekam aż ktoś
          zechce się ze mną zobaczyć. Nic więc dziwnego, że z nikim nie udało mi się
          stworzyć więzi.
          • beate1 Re: Przyjaciele 13.09.05, 22:05
            tranzystor4 napisał:
            > Po prostu wyjście z taką propozycją jest dla mnie za trudne, czekam aż ktoś
            > zechce się ze mną zobaczyć.

            To chyba nie jest dbanie tylko o siebie. Może trudno Ci uwierzyć, że ktoś
            chciałby się z Tobą zobaczyć, może "nie mogę wyjść" odbierasz jako "nie chcę
            wyjść (w domyśle: z Tobą)".
            • tranzystor4 Re: Przyjaciele 13.09.05, 23:12
              beate1 napisała:

              > To chyba nie jest dbanie tylko o siebie. Może trudno Ci uwierzyć, że ktoś
              > chciałby się z Tobą zobaczyć, może "nie mogę wyjść" odbierasz jako "nie chcę
              > wyjść (w domyśle: z Tobą)".

              Bardzo możliwe, że tak bym to odebrał. No niestety, jakoś nie udało mi się
              nauczyć współżycia z ludźmi, będę musiał z tym żyć i nie użalać się nad sobą.
              Najwyżej na tym forum smile
              • an0nim Re: Przyjaciele 14.09.05, 06:17
                Ja tez mam problem z kontaktami, a dokladniej, gdy sie z kims spotykam nie
                jestem soba (przynajmniej nie do konca). Chyba obawiam sie tego ze ktos nie
                zaakceptuje tego jaki jestem naprawde. Zazwyczaj podswiedomie upodabniam sie do
                osob z ktorymi przebywam. Mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi?

                • herezja Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:06
                  Rozumiem smile
                  Tez zauważyłam, że jeśli spędzam z kimś dużo czasu, to zaczynam podłapywać
                  czyjeś powiedzonka, czasem nawet sposób mówienia, intonację. Trochę mnie to
                  drażni, bo w pewnym momencie zaczynam się czuć jak kameleon i boję sie, że
                  zapomnę, jaki był mój "kolor wyjściowy" (mam nadzieje ze rozumiecie o co mi
                  chodzi? tongue_out ).
                  • tranzystor4 Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:41
                    herezja napisała:

                    > Rozumiem smile
                    > Tez zauważyłam, że jeśli spędzam z kimś dużo czasu, to zaczynam podłapywać
                    > czyjeś powiedzonka, czasem nawet sposób mówienia, intonację. Trochę mnie to
                    > drażni, bo w pewnym momencie zaczynam się czuć jak kameleon i boję sie, że
                    > zapomnę, jaki był mój "kolor wyjściowy" (mam nadzieje ze rozumiecie o co mi
                    > chodzi? tongue_out ).

                    Nie wiem, czy o to właśnie chodziło. Bardziej o uprzedzające upodobnienie się,
                    aby na pewno się tej drugiej osobie spodobać.
                    • herezja Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:43
                      Anonim pisał o podświadomym upodabnianiu się - do tego nawiązałam.
                      • herezja Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:44
                        hmm, własciwie, to o świadomym też pisał... chyba muszę poćwiczyć czytanie ze
                        zrozumieniem smile
                        • losiek75 Re: Przyjaciele 14.09.05, 11:48
                          Przebywajac z grupa ludzmi swiadomie, czy podswiadomie przejmujemy gesty,
                          slowa, wartosci moralne tej grupy. Dlatego trzeba bardzo uwazac, bo w pewnym
                          momencie moze sie okazac, ze zrobilismy cos czego pozniej bedziemy bardzo
                          zalowac.
                • beate1 Re: Przyjaciele 14.09.05, 09:51

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=28983429&a=28999537

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka