Dodaj do ulubionych

rozchorowalem sie..

31.05.06, 19:04
tak na prawde to sie rozchorowalem na dobre jakies 14 czy 15 lat temu.
na obozie przysposobienia obronnego przed pierwsza klasa liceum. zaczelo sie
od cowieczornych ognisk... potem bylo najprostsze "e" i "a"... i rozne takie
turystyczne "przyspiewki". potem sie rozkrecilo. apogeum nadeszlo w 4tej
klasie i przez nastepne pare lat utrzymywalo sie.
potem choroba troche przygasla... zaleczylem sie. ale to jest nieuleczalne i
musze z tym zyc.
a teraz znowu do mnie wraca. wraca ostro. czuje, ze przez wakacje rozwinie sie
na dobre (bo w wakacje nie ma "moich" studentow i mam puste mieszkanko - wiec
bede mogl sobie pozwolic "pelna geba").
znowu zaczalem puszczac dylana, portera oraz chicagowskie bluesy...
i juz nie zarastaja kurzem (po paru latach stania w katach).

moje gitary.
cale zycie juz tak bede mial?
Obserwuj wątek
    • tiza Re: rozchorowalem sie.. 31.05.06, 19:26
      O rany!!!!!
      Chłopak z gitarą? I co Ty robisz wśród singli?!?!?!?!?
      big_grin
      • pulsarkowy Re: rozchorowalem sie.. 31.05.06, 19:37
        hihihi... zdaje sie ze swego czasu pare osob mialo juz dosc mojej "gitary" ;P
        • herezja Re: rozchorowalem sie.. 31.05.06, 20:14
          kup sobie elektryczna, wszyscy sąsiedzi będą cię mieli dosyć smile
          • fleshless Re: rozchorowalem sie.. 31.05.06, 22:35
            No tak - śpiew angielski i gitara big_grin
            Ale to dobra choroba... ;-]
            • pulsarkowy Re: rozchorowalem sie.. 01.06.06, 15:31
              leshless napisał:

              > No tak - śpiew angielski i gitara big_grin
              > Ale to dobra choroba... ;-]

              ano dobra, dobra, ale jednak choroba tongue_out znaczy zycie utrudnia jak czlowiek
              zamiast na przyklad zrobic dluuugo planowane porzadki stwierdza "aaa... jeszcze
              sobie pol godzinki pogram" i tak mija sobie czas... a potem juz za pozno.

              a co do "spiewu angielskiego"... choroba kumpel mnie kiedys "zastrzelil" - bo
              ponoc nienajgorzej porozumiewam sie w tym jezyku, ale podobno jak spiewam (po
              ang) to...seplenie. mozna w ogole seplenic po angielsku???
          • pulsarkowy Re: rozchorowalem sie.. 01.06.06, 15:29
            herezjo droga - ja MAM elektryczna tez, choc czesciej gram na akustycznej. ale
            sasiadow mam dosc tolerancyjnych heh wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka