pulsarkowy
05.09.06, 23:33
1. makłowicz - znam z tv oraz opowiadania znajomej, oraz przekroju bodajze. kocham sluchac jego gawend. probowalem zrobic pare potraw i wyszly ok. z drugiej strony podobno bywa koszmarny kiedy sie go zaczepi (jako gwiazde). ostatnio byl w lublinie i wyniosl pod niebiosa jedna knajpe w ktorej malo ktory lublinianin jada, bo choc dobra to droga nawet jak na warszawe oraz druga w ktorej noga normalnego lublinianina nie postanie bo kradna a zarcie jest dobre TYLKO kiedy najpierw zademonstrujesz twarz znana calemu swiatu lub portfel grubosci dwoch cegiel.
2. okrasa - showman? proste zarcie. wtorne pomysly.
3. robert sowa - kucharz reprezentacji, szef kuchni w sobieskim (kto im ta koszmarna fasade wymalowal???), kucharz "lata z radiem". mysle, ze jest sympatyczny i swietny fachowiec. ale znam tylko z tv i radio.
4. pascal - wytworzylem pare rzeczy na jego rpzepisach - swietne. i tanie. jest wyluzowany w tv. poznalem na osobiscie w wawie mieszkajac - przesympatyczny facet.
5. kuron maciej. - amerykanskie podniebienie, zasada "robie kaczke w prawdziwkach" a wychodzi "kurczak w pomidorach".
ale o tym ostatnim chcialem. dzis pokochalem go jak brata. jesli ktos ogladal "teraz my" z wierzejskim i kuroniem... az szkoda mi slow. wierzejskiego nienawidze organicznie. nie wiedzialem (od dzis wiem), ze mozna czuc cos "jeszcze bardziej" niz nienawisc. kuronia nie docenialem. tymczasem jest zajebiscie inteligentny i zaimponowal mi tym, ze ja - niespotykanie spokojny czlowiek - na jego miejscu juz dawno bym wierzejskiemu wpier...ił.
macieju kuroniu. łączę się z tobą w tęsknocie do ojca. do jacka kuronia.
amen.