NIe wiem jak Wy,ale ja nie cierpie Sylwestra. Przechodzą mnie dreszcze jak
pomysle ,ze juz tak blisko...brrr,hałas i wymuszona zabawa.Bawe sie wtedy
kiedy chce,a tu nie da sie..hałas całą noc!! mam tez niemile przezycia z
poprzedniego,wiec moze dlatego.. jak Wy sie na niego zapatrujecie?moze macie
jakies ciekawe patenty?najchetniej uciekłabym wtedy na bezludną wyspe!

jak
na razie planuje co robic w swieta,bo tez wychodzi ze spedze samotnie...nie
jestem zadnym moherem,co nie toleruje mlodziezy,co to to nie!!