Dodaj do ulubionych

Niechcemisie

28.02.08, 11:07
Nic mi się dzisiaj nie chce robic w pracy. Ma ktoś tak jeszcze, czy
jestem jedynym leniwcem?
Ja to zawsze Guruę za pracowitość podziwiałam. Jak tak latała z tymi
jajkimi na dnie siatki na angielski czy tam o pólnocy przez Mokotów
wracając z pracy. I te dzieci, co rano widzą matke przy pracy i jak
i idą spać to przy tym samym zajęciu... Kurczę, że tez ja tak nie
mam!
Obserwuj wątek
    • sylwiaipaula Re: Niechcemisie 28.02.08, 11:11
      sama nie jestes -powinna odpracowywac sterty dokumentow ,a siedze
      sobie z wami i pisze -ale przyjdzie moment iz nawet nie bedzie jak
      kichnac -wiec teraz wykorzystuje czas na nicnierobienie
    • dorka_31 Re: Niechcemisie 28.02.08, 11:19
      Ojjj... trudny temat...
      Ja to jestem strasznym "niechcemisiem" (i nie wiem czy wypada mi się
      do tego przyznawać). Zawsze podziwiałam Guruę za ten jej zapał i
      energię do wszystkiego. Do mnie bardziej pasuje powiedzonko: "Gdyby
      mi się chciało tak jak mi się nie chce, to byłabym milionerką" wink
    • stara.gropa Re: Niechcemisie 28.02.08, 11:20
      Twoje jeszcze za małe, nie zrozumiałyby co widząsmile
      Poczekaj parę lat.smile
    • eulalija Re: Niechcemisie 28.02.08, 12:01
      Ze mną jest różnie. Klasycznych głupot, sprzątanie, prasowanie, nie
      daj Bóg przyszywanie guzików, nie znoszę. Robię pod przymusem,
      buntując się całą duszą. Ale są rzeczy upierdliwe do imentu,
      wymagające czasu, jakiejś tam precyzji, dokładności, staranności i
      jak mi przypasują to dusza mi śpiewa.
      • ewa9717 Re: Niechcemisie 28.02.08, 17:37
        Oj, przyjmują jeszcze do tych niechcemisiów? To się zgłaszam!
        Miewam wprawdzie napady pracowitości, ale to krótkie paroksyzmy i
        nie częściej niż kilka razy w roku.
        • cytrynka6543 Re: Niechcemisie 28.02.08, 18:03
          Też się zgłaszam! Dzisiaj niechcemisiem jestem toatalnym,jedyne co
          zrobię,choć nie chce mi się, to kotlety międlone. Zrobię,bo trzeba
          jakiś obiad zapodać MLP w tym tygodniu,wcześniej nie miałam ani
          czasu ani ochoty ani nawet możliwości. No,niech ja się już w końcu
          odczepię od tej ani! Tfu,tfu,tfu na psa urok! wink
    • asia.sthm Re: Niechcemisie 09.03.08, 21:09
      Jako przeciwnosc niechcemisienia widze budowanie zamkow z piachu. No
      tu musi sie naprawde chciec !!
      Festiwal Piachu w Kanadzie.
      Znalazlam Pawelka i Janeczke (Woloduchu to ty ich tak
      upiaszczyles? ).
      www.rense.com/general76/sandcastles.htm
      • l.mama Re: Niechcemisie 09.03.08, 23:36
        piękne, zwłaszcze te (niechce)misie,
        ja też taki misio jestem
    • eulalija Re: Niechcemisie 10.03.08, 07:59
      Oj, dziś mi się niechcemisie przyplątało sad

      Święta tuż tuż, za robotę jakąś w mieszkaniu należałoby się zabrać a
      tu wielkie niechcemisie rozsiadło się na duszy, sercu i rozumie i
      złośliwie chichocze.
      • kocio_pierzaczek Re: Niechcemisie 10.03.08, 09:11
        Ja mam całe stado niechcemisiów... Ktoś reflektuje na kilka?
        • meduza7 Re: Niechcemisie 10.03.08, 10:11
          Ja mam wielkiego niechcemisia, że tak powiem, gospodarskiego. Sprzątać? Prać?
          Prasować, nie daj Boże?
          Jak mnie będzie stać, to wynajmę sobie panią do tego, tak sobie zawsze obiecuję.
          • myszwkropki Re: Niechcemisie 11.03.08, 17:47
            Jak to miło tak poczytać, podniosło mnie na duchu, że tyle osób ma
            niechcemisie, bo myślałam, że tylko ja. Często niestety zdarza mi
            się pracować na zasadzie prezydenckiej ("nie chcem ale muszem"),
            nie, nie w szpitalu, tylko przy dodatkowych robotach papierowo-
            naukowych. Ale największy niechcemiś, można powiedzieć niechcemiś-
            grizzly dopada mnie przy pracach domowych sad. Prasowanie? Brrrr!
            Chyba muszę jakieś jedzenie popełnić, bo się towarzystwo zacznie
            spełzać do domu... A niechcemiś mówi cichutko: Jeszcze nie, jeszcze
            chwilkę...
            • bbbzyta Re: Niechcemisie 11.03.08, 17:51
              O moich niechcemisiach... taaa... można by napisać epopeję, jak "Wojna i pokój" na przykład... Tołstoja, Tołstoja mi dajcie, już ja go wykorzystam!
              • lylika Re: Niechcemisie 11.03.08, 18:20
                Nie miałam dziś żadnego niechcemisia. Tak mnie wiosenna pogoda nastroiła, że po powrocie do domu umyłam trzy okna. A teraz lecę na zakupy. Żadnednego ziewania, przeciągania, polegiwania... Wesoło mi! smile
                • lylika Re: Niechcemisie 11.03.08, 20:45
                  W dalszym ciągu ani śladu niechcemisiów. smile
                  • sylwiaipaula Re: Niechcemisie 11.03.08, 21:26
                    wlasnie mnie dopadl niechcemis ale to juz po calym dniu chce misiow
                    za co obecnie jestem mu wdzieczna bo moge sobie z wami pobyc
    • april02 Re: Niechcemisie 11.03.08, 23:02
      Ja swojego Niechcemisia kocham. Ostatecznie to mój najwierniejszy
      towarzysz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka