Czy kiedy siedzicie w nocy, przed swoimi sprytnymi komputerkami i widzicie
przez okno migoczące światełka w bloku z przeciwka, to nie zastanawiacie się,
czy tamten jasny punkcik na dziesiątym, to nie jest przypadkiem okienko
Waszego potencjalnego Migotka(lub Migotki). Czy nie zastanawiacie się nad
tym, czy to może o drugiej w nocy jakiś miły (i oczywiscie samotny

pan,
kreśli projekty, swoją spracowaną rączką(i wcale nie chodzi mi o to, o czym
myślicie

) albo może cierpi on na insomnię i zajmuje sobie czas lekturą
(np.Dzienników Żeromskiego...albo Pamiętników Funny Hill), a może nasz
Migotek mruga do nas, bo zwyczajnie nie był w stanie zgasić światła...(np. ze
zmęczenia).
...?