Dodaj do ulubionych

Świętojańskie robaczki

25.11.06, 20:16
Czy kiedy siedzicie w nocy, przed swoimi sprytnymi komputerkami i widzicie
przez okno migoczące światełka w bloku z przeciwka, to nie zastanawiacie się,
czy tamten jasny punkcik na dziesiątym, to nie jest przypadkiem okienko
Waszego potencjalnego Migotka(lub Migotki). Czy nie zastanawiacie się nad
tym, czy to może o drugiej w nocy jakiś miły (i oczywiscie samotnywinkpan,
kreśli projekty, swoją spracowaną rączką(i wcale nie chodzi mi o to, o czym
myślicie tongue_out) albo może cierpi on na insomnię i zajmuje sobie czas lekturą
(np.Dzienników Żeromskiego...albo Pamiętników Funny Hill), a może nasz
Migotek mruga do nas, bo zwyczajnie nie był w stanie zgasić światła...(np. ze
zmęczenia).


...?
suspicious
Obserwuj wątek
    • pomysl.po.wypiciu no wlasnie 25.11.06, 20:45
      zawsze mnie zastanawialo
      jak sie rozmnazaja muminki?
      • twosheeds normalnie 25.11.06, 20:52
        ...No na poczatku to pewnie jest to migotanie (komór)... albo palpitacja
        przynajmniej, a arytmia to już na pewno w każdym przypadku.
      • mumuja Re: no wlasnie 26.11.06, 09:58
        no wiesz! tongue_out
        • pomysl.po.wypiciu Re: no wlasnie 26.11.06, 16:27
          no wlasnie nie wiem uncertain
          gdzies czytalem ze moze tata muminak ma ten interes pod kapeluszem no ale
          przeciez zdjemuje od czasu do czasu
    • altu Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 20:48
      mój sprytny komputerek ogranicza moje widzenie świata.
      i nic poza nim nie widzęwink

      a tak serio..
      jakoś nie mam tak [jeszcze w takiej desperacji nie jestem], że w każdym nowo
      spotkanym, czy tylko zauważonym przeze mnie, mężczyźnie widzę potencjalnego
      partnera, męża i ojca moich dzieci.
      jakoś przywykłam do mieszkania w bloku i nie zastanawiam się, kto gdzie
      mieszka, co teraz robi ani co czyta..
      i, mimo że mieszkam na parterze, mam nadzieję, że sąsiedzi nie wpatrują się w
      moje okna i nie podglądają mojego bujnego życia wink bo mogliby dopiero się
      naoglądać wink

      lubię intymność mieszkaniową.
      a że wychodzę z założenia: nie rób drugiemu co tobie nie miłe, to ja nie
      podglądam ani się nie zastanawiam, co kryje się za tymi ultra niebieskimi
      roletamiwink

      a o drugiej w nocy to się śpi. a nie siedzi w komputerku. i nie zastanawia nad
      różnymi rzeczami, które ze mną mają niewiele wspólnego..
      • twosheeds Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:02
        Zaraz
        to znaczy, że dostałaję opiernicz?
        uncertain
        Kiedy mi wcale się o woyeryzm nie rozchodziło, ani o licealny romantyzm...o
        rozmyślania bezsenne bardziej mi szło...no dobra i o tą desperację trochę też
        (ale tylko trochę).

        ...no ale zima jest...proszę o wyrozumiałośćsuspicious
        • altu Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:08
          chciałbyś..
          nic nie dostałeś.. wink
          po prostu - napisałam, co myślę..
          a że pora taka, że zaczynam myśleć wink
          • twosheeds Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:14
            Zara
            Usterka
            Ja nie jestem Wujkiem Muminka (bo Tatuś tutaj nie zagląda , wiadomo- zajęty),
            ja jestem tylko małą dziewczynką przed komputerkiemwink

            Witam Panią
            i migoczę (ale bez podtekstów - sam ukłon + uśmiech z wypełnieniem w prawej
            trójce (ale małym wypełnieniem).
            • altu Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:18
              ooops
              faktycznie. usterka..
              nie zauważyłam..
              jakoś tak..
              chyba jeszcze nie myślę na wystarczająco duzych obrotach..

              cóż.. mała dziewczynka przed komputerkiem zasłonięta tak, że ja, ślepota
              nadworna, nie widziałam ani buzi, ani tym bardziej tej trójki.
              pewnie jest uroczawink

              btw nie rozumiem o co chodzi w tych Muminkach. ta bajka chyba nie dla mnie.
              nawet jak bylam małym brzdącem te stworki powodowały, że wolałam czytać coś
              inszego.. krymiały czy cuś..
              • twosheeds Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:26
                Muminki były w porządku, tylko ten smętny socjopata Włóczykij - zawsze działał
                mi na nerwy.
                ...Ale Buka za to była fajna.

                PS. Moja trójka jest wybitnie spartolona, ale podobno tylko ja to widzę.


                • altu Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:29
                  a propos PS
                  ja dwójkę miałam taką felerną.
                  w tym roku się zbuntowałam, poszłam na wymianę wypełnienia.
                  i teraz jak nowa..
                  pani stomatolog powiedziała, że każde wypełnienie po kilku latach się partoli.
                  ale to podobno wina materiału wypełnienia. no i: kawa, herbata, wino,
                  papierosy..
                  • konrado80 Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 02:17
                    ja tez musze sie udac do Pani stomatolog, moze znace siakas fajna? smile))
        • altu Re: Świętojańskie robaczki 25.11.06, 21:12
          > o rozmyślania bezsenne bardziej mi szło...

          aaa.. trzeba było tak od razu..
          hm.. szkoda, że ja koło północy snem ciężkim zmorzona jestem.
          to i na rozmyślania mi się nie zbiera..
          zresztą.. po co??

          > no dobra i o tą desperację trochę też
          > (ale tylko trochę).

          aa. jednakwink
          to jak bede zdesperowana, to pewnie zanabędę lunetę, wejdę na 7 piętro (u mnie
          w bloku to max) i będę obserwowała, co który facet akurat porabia. potem się
          przyczaję na osiedlu i sprawdzę, czy ma obrączkę. potem przyczaję, jakim
          samochodem jeździ, czy sam i często. aż w końcu, po dłuuugiej i ciężkiej
          selekcji, rzucę mu się pod koła, coby mnie wreszcie zauważył'wink


          > ...no ale zima jest...proszę o wyrozumiałośćsuspicious

          hm.. a u mnie ciągły maj.
          no ale postaram się. i wyrozumiem smile
          • twosheeds PS do PS 25.11.06, 21:35
            Ale przedmiot moich peesowych wynurzeń jest brand new i własciwie to wszystko
            jest bardziej wina urojeń wsobnych niż wad materiałowych.

            Tymczasem na dziesiątym migotanie
            oraz na siódmym
            ...i na czwartm też, również...suspicious
            • twosheeds Re: PS do PS 25.11.06, 21:47
              ale ja i tak wyłączam swój komputerek i idę spać.
              • konrado80 Re: PS do PS 26.11.06, 02:16
                migotanie nie musi oznaczac ze on jest sam, lub ze to on a nie ona tongue_out
                a co do wylaczania, to ja jak jestem w domu (a dawno juz mnie tam nie bylo) to
                nie wylanczam smile
                • twosheeds Re: PS do PS 26.11.06, 10:59
                  Toć mówię, że to może być i Migotek i Migotka, zarówno pojedyńczo, jak i w
                  dwupaku.
                  Natomiast myśl o tym, że światełko świeci jednak jednej osobie wydaje mi się
                  najbardziej zasadna, bo sama migoczę w jednoosobowym składziewink
                  Naiwne nie?suspicious
                  Teraz można się smiać i kiwać głową - pozwalamsmile
                  tongue_out
    • feliciae Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 20:12
      twosheeds napisała:

      > Czy kiedy siedzicie w nocy (...)

      Ładne rozmyślaniasmile. Ja tak nie mam, wracam pózno do domu, zasłaniam zaluzje, bo
      nie lubie czuc sie skrepowana, chodzac po domu mniej lub bardziej ubranawink i
      odslaniam je dopiero rano.
      Hmm... dawno w ogole nie rozmyslalam w ten sposobsmile..ze ktos.. gdzies... nie
      wiem, jak bedzie, ale skupiam sie w tej chwili na ludziach,ktorych mam wokol
      siebie na codzien, ktorych widze, spotykam, rozmawiam... A te tęsknoty...piękne
      smile... ale to jak marzenia o gwiazdach, które są daleko. Ostatnio jakoś mam ich
      mniejsmile. I chyba to dobrze, bo takie tęsknoty zawsze smutek jakiś powoduja w
      serduszku, nostalgie...
      A moje nostalgie mają w tej chwili konkretniejszy - bardziej przyziemny - obraz...
      • feliciae Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 20:12
        Bardziej przyziemny znaczy: bardziej realny kształt. To chciałam powiedziećsmile.
      • czarny.onyks Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 20:16
        ja mam podobnie...
        tyle, że nie mam żaluzji;DD

        nie mam czasu na myślenie o tych tam nieznajomych w oddaliwink
        raczej koncentruje się nad tym co tu i teraz...
        nad ludzmi,którymi znamalbo chciaąłbym poznaćwink
        zresztą nocami nie siedzę, bo spię lub...wybieram się do spaniawink
        • feliciae Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 20:38
          czarny.onyks napisała:

          > zresztą nocami nie siedzę, bo spię lub...wybieram się do spaniawink

          No własnie, ja tez... CHociaż... miło byłoby czasami NIE pospaćbig_grinDD
          • twosheeds Re: Świętojańskie robaczki 26.11.06, 22:20
            Drogie Robaczki (jeśli tak możnasuspicious)

            Migotliwe wieczory/noce niekoniecznie mają być podstawą dla emocjonalnych
            obszarów singla(no, no - ale se napisałamwinkto tylko taka alternatywa, w
            przypadku, gdy konkretów chwilowo jest niewiele. Wiem, że mniemanologia i
            dumanie, w ekstremalnych przypadkach potrafi być zgubne, ale w małych
            ilościach...- oliwka w kieliszku...wisienka na ciasteczku...inne takiesmile
            Skosztujecie suspicious ?
            • altu Re: Świętojańskie robaczki 27.11.06, 11:53
              no basmile
              przed chwilą weselne ciacho zeżarłam.
              weselne - szefostwo na weselu było.
              pan młody lat 76, panna młoda lat 53 smile
              znaczy, że jak się chce, to mozna.. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka