Dodaj do ulubionych

muszę być singlem

25.05.07, 23:00
Ja zawsze byłam sama, gdyż jestem osobą zamkniętą w sobie. Chłopaków zawsze
unikałam, obecnie i tak krępuję się w ich obecności. Dręczą mnie wspomnienia,
gdyż całkowicie olałam dwóch facetów, którym się raczej podobałam, mimo że mi
się też podobali. Może jestem chora?! Obecnie nie chcę być singlem, zwłaszcza
ze mam już swe lata.
Obserwuj wątek
    • kaczorr_donald Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:09
      Musi to na Rusi. Ile masz lat? Może pójedź do warsztatu, to jest na jakąś
      psychoterapje?
      • ania19610 Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:17
        No szczerze zastanawiałam się już nad tym sad
        Wiary we mnie mi brak. Może się to jednak samo zmieni.
        Mam 25 lat.
        • kaczorr_donald Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:27
          Przewróciło się niech leży. Taaaaaaaaaaaa, 25 to już starość i galopujące
          suchoty. Zdrowaś Ty na głowę, Mario? A serio: do psychologa leć, jeśli nigdy z
          nikim nie byłaś. O dziewictwo nie pytam, bo to nie moja sprawa. Mam swoje kacze
          błony między palcami smile Psycholog uczy postaw i praca nad sobą podniesie Twoją
          samoocenę. Nic złego w sumie. Uszy do góry!
          • ania19610 Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:40
            Co do wieku, to głupio się przyznawać, że nie było się z nikim w takim wieku i
            tyle. Co mi psycholog pomoże na ten fakt? Muszę popracować nad sobą!
            • kaczorr_donald Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:41
              Jesteś dzielna, jeśli dasz radę sama.
              • ania19610 Re: muszę być singlem 29.06.07, 19:25
                Faktycznie trudne sad
                myślałam, że dam radę się sama zmienić a i tak nadal unikam spotkań z facetami.
        • fleshless dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 26.05.07, 09:31
          uuu...
          trumnę już masz?
          kwatera wykupiona?

          wiesz, w takim wieku to już parę rzeczy trzeba mieć załatwione.
          no i nie zapomnij o testamencie!
          • ania19610 Re: dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 26.05.07, 16:02
            Ale Wy jesteście, źle się wyraziłam i tyle.
            • fleshless Re: dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 26.05.07, 16:31
              ania19610 napisała:

              > Ale Wy jesteście, źle się wyraziłam i tyle.

              a to, że my wredne jesteśmy wiem... wiemy znaczy ;]

              ale to, że nie jest tak źle jak Ci się wydaje to też wiemy,
              ale jeśli bardzo chcesz żeby było źle, to nikt nie będzie się upierał żeby Cię
              przekonać, że jest inaczej ;P
              • ania19610 Re: dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 28.05.07, 12:47
                ok smile
                • szamanka25 Re: dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 28.05.07, 13:28
                  Witamsmile
                  ja też mam 25 lat i jestem sama. Jeżeli chodzi o szukanie tej drugiej połówki
                  to chyba nie można robić nic na siłę.
                  • ania19610 Re: dwadzieścia pinć lat, powiadasz? 28.05.07, 13:57
                    szamanka25, fajnie, że się odezwałaś.
                    Problem w tym, że głupio mi, gdy pytają mnie, czy kiedyś z kimś byłam! bo nie
                    byłam a przyczyną jest ta moja zamkniętość. Były okazje by kogoś poznać, ale
                    -jak to śmiało określę sad- uciekałam.
                    Teraz patrząc na to jaką byłam osobą, po prostu mi wstyd.
                    Nie dawno zrozumiałam, że życie pustelnika nie ma zbyt dużego sensu. Chcę kogoś
                    poznać, bo tak czuję. Jednak mimo, że mam taką potrzebę, nie za bardzo umiem
                    odwzajemnić się miłym uśmiechem itp.
                    Poprostu bardzo trudno się zmienić.
                    Mogłam być nieśmiałym dzieckiem ale teraz mając te 25 lat nie chcę już nim być.
                    Mam nadzieję, że tym razem jasno się wyraziłam smile
                    Wiem, że jeszcze nic straconego, że muszę po prostu nad sobą pracować. Chciałam
                    tylko poznać opinie innych osób na takie zachowanie.
    • color Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:27
      zacznij udzielac sie na forum, nawiaz kontakty z ludzmi, moze zacznij
      przychodzic na jakies spotkania forumowe bo sa calkowicie niezobowiazujace (jak
      dzisiejsze na kawie, ale ludzi poskapilo...), osmiel sie troche, otworz...
      ludzie nie gryza poza tym wyjdz z zalozenia ze nie masz nic do stracenia, w
      przeciwienstwie do zamykania sie w sobie....

      pozdr.
      • kaczorr_donald Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:28
        Wybacz pytanie.
        jesteś telewizorem kolorowym czy czarno-białym? odpowiedź narzuca się sama, ale
        kto Cię tam wie wink
        • color Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:46
          a czy musze byc koniecznie "telewizorem" ? skad ten pomysl ? wink
      • ania19610 Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:37
        color, masz rację trzeba się bardziej otworzyć na ludzi smileStaram się zmienić,
        widzę już w sobie znaczną poprawę. Jednak i tak dużo mi brakuje. Męczy mnie to
        moje skrępowanie w towarzystwie facetów. Obecnie moja nieśmiałość czy wręcz
        zamknięcie w sobie ich tylko dotyczy. Może miałam złe doświadczenia, ale trzeba
        o tym zapomnieć (nie umiem sad)
        • color Re: muszę być singlem 25.05.07, 23:45
          mnie tez troche krepuje towarzystwo kobiet ale tylko w sytuacji jak "jest cos na
          tapecie" - w neutralnych sytuacjach - jak idziesz na takie spotkanie z
          nastawieniem, ze lepiej zjesc dobry sernik i posluchac co inni maja do
          powiedzenia (i jak sie zachowuja) niz siedziec w domu, powinno byc ci latwiej.
          juz wspominalem na ktoryms watku - jutro wybiera sie pare osob na piknik naukowy
          (nie wiem czy ja tez) na nowe miasto, po prostu mozesz sie przemoc i pojsc, a
          potem wrocic spacerkiem do domu o ile nie wykazesz zainteresowania "pojsciem w
          miasto"...

          po prostu !
          • ania19610 Re: muszę być singlem 28.05.07, 13:59
            Mądre dajesz mi rady, dzięki. Postaram się z nich skorzystać smile
            • szamanka25 Re: muszę być singlem 28.05.07, 14:24
              Nie ma co się oglądać za siebie trzeba patrzeć w przyszłość. Nie potrafię
              podpowiedzić Ci konkretnych rozwiązań. Gdybym je znała nie byłabym samasmile
              • jedzoslaw Re: muszę być singlem 29.05.07, 22:57
                Rzecz także ważna: nie przejmuj się wiekiem. Nie masz nawet 30-tki, dziewczyno,
                więc o czym mowa? "Poważność" wieku to raczej kulturowy wytwór. Nawet w
                przypadku kobiet. A co do znikomego doświadczenia- na tym forum nie jesteś sama
                pod tym względem, zapewniam...
                • ania19610 Re: muszę być singlem 10.06.07, 18:36
                  Dziękuję za te słowa.
          • herezja Re: muszę być singlem 01.07.07, 00:24
            color napisał:

            > mnie tez troche krepuje towarzystwo kobiet ale tylko w sytuacji jak "jest cos
            n
            > a
            > tapecie" - w neutralnych sytuacjach - jak idziesz na takie spotkanie z
            > nastawieniem, ze lepiej zjesc dobry sernik i posluchac co inni maja do
            > powiedzenia (i jak sie zachowuja) niz siedziec w domu, powinno byc ci latwiej.

            Dać mu piwa, mądrze gada smile
            Zdecydowanie łatwiej otworzyć sie na ludzi, jeśli człowiek nastawia sie tylko
            na miła wymianę zdań, dobre ciasto na imprezie. Najgorzej jesli cały czas się
            zastanawiasz się nad czyimis intencjami, doszukujesz podtekstów itd. bo wtedy
            spinasz się i przestajesz być naturalna, a co najgorsze, nie bawisz sie dobrze.
    • pomysl.po.wypiciu Re: muszę być singlem 07.06.07, 01:21
      hohoho masz juz swoje lata?? czyli 25 lat
      no to ja juz pruchno :]
    • raknor Re: muszę być singlem 07.06.07, 10:00
      No proszę a dzień zapowiadał się tak pięknie a tu taki numer ... no musiałem
      się dowiedzieć ze 25 to już graniczny wiek? No musiałem ? Teraz resztę dnia
      zajmie mi zastanawianie się jak ułożyć resztę życia w pojedynkę .... Albo jak
      wykorzystać czas do 25 urodzin by to zmienić bo potem to tylko .... /ehhh boje
      się pomyśleć tongue_out
      • ania19610 Re: muszę być singlem 10.06.07, 18:35
        Dajcie już spokój, zrozumiałam smile
        • raknor Re: muszę być singlem 10.06.07, 22:16
          A poważnie to rozumiem że czasem jest trudniej, wczoraj i dziś do południa - u
          mnie - ale potem się udało wyrwać gdzieś ze znajomymi i norma wróciła big_grin
    • monalajza Re: muszę być singlem 10.06.07, 18:45
      dobra. wiec zostaly mi 3 lata zycia pelnia zyciasmile

      i do rzeczy: rob tyle rzeczy zeby niebylo sekundy czasu na myslenie o swoim
      nieszczesciu.
      w moim przypadku dziala rewelacyjnie.


      Uzalanie sie nad soba to najgorsza z mozliwych rzeczy. Wiem, bo sama
      przechodziłam taki etap rok temu. Wszystko bylo beznadziejene. Stwierdzialm ze
      nie warto sie przejmowac i nagle sie okazal, ze ludzie mnie lubiawink))
      • ania19610 Re: muszę być singlem 10.06.07, 18:49
        Najgorzej to siedzieć w domu i się użalać nad sobą -wiem to, tylko, że czasem
        trudno się przełamać i wyjść. Ale się staram smile
        • pomysl.po.wypiciu Re: muszę być singlem 10.06.07, 18:51
          spoko, kazdy od czasu chce sie pozalic smile
    • bellisprimum nie musisz być singlem 01.07.07, 14:11
      do robotywink i w świat ruszaj a jak ciężko to może się zapisz na coś? tam trzeba
      przeżyć konfrontację z dużą ludzi ilością i może pomoże smile
      a ja sama zbliżam się do 25 i jakoś nie jest mi źle z tym winkserio serio smile
      • justine74 Re: nie musisz być singlem 04.07.07, 09:28
        a ze mnie też singielek i to taki emerytowany, bo już po trzydziestce ...
        najchętniej to zniknęłabym już z tego świata, bo te uwagi i aluzje wszystkich w
        koło dołują mnie totalnie ...
        • maryshaa Re: nie musisz być singlem 04.07.07, 10:10
          Nie można patrzeć na singlostwo przez pryzmat wieku... Jak widać na tym forum
          jesteśmy sami, zostajemy sami, chcemy być sami niezależnie od wieku, więc są
          całe rzesze singli w różnym przedziale wiekowym i żaden wiek nie skazuje nas na
          wieczną samotność. To tylko kwestia podejścia do samego siebie i trafienie na
          odpowiednią osobę smileNajważniejsze to nie zamykać się w swoim małym
          hermetycznym świecie przyzwyczajeń i nie użalać się nad sobą!
      • marzenaj1 Re: nie musisz być singlem 04.07.07, 10:04
        bellisprimum napisała:

        > do robotywink i w świat ruszaj a jak ciężko to może się zapisz na coś? tam trzeba
        > przeżyć konfrontację z dużą ludzi ilością i może pomoże smile
        > a ja sama zbliżam się do 25 i jakoś nie jest mi źle z tym winkserio serio smile

        Prawda, prawda! Do roboty! Zgadzam się, że trzeba brać swoje sprawy w swoje
        ręce. Nie ma na co czekać tylko być aktywnym i otwartym na ludzi. Wtedy nie
        jestem samotna, czuje się potrzebna i wiem, że na pewno trafię na kogoś kto
        mnie pokocha smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka