O miłości

18.07.07, 23:59

Cześć! Dostałam jakiś czas temu od miłej osoby i podaję dalej.
Może komuś się przyda. Mnie doskonale wyciszyło.



Miłość jest bowiem zamkniętym i doskonale samowystarczalnym światem, w którym dokonuje się seria małych cudów związanych przede wszystkim z zaniechaniem stosowania przemocy. A zatem tworzy warunki dla powstania relacji bazujących na pełnej wzajemności, która zakłada obopólne oddanie się, ale i powrót do siebie. Pozwala zatem – jak twierdzi Sartre – poczuć się uzasadnionym w istnieniu, utwierdzonym w najbardziej przypadkowej i negatywnej poszczególności – w i dzięki arbitralnej absolutyzacji arbitralności spotkania (ponieważ on/ona, dlatego „ja”wink oraz bezinteresowności (desinteressement) otwierającej przestrzeń nieinstrumentalnych relacji, których podstawą jest szczęście obdarzania szczęściem, obopólne oczarowanie własną innością.
(…wink Charakteryzujące miłość zawieszenie walki o władzę symboliczną (…wink oznacza tu obopólne milczące uznanie własnej inności, prowadzące poza alternatywę egoizm/altruizm, a nawet dychotomię podmiot/przedmiot – do stanu „stopienia się” czy łączności, którą oddaje jedna z niemal mistycznych metafor: „dwoje zatraca się w sobie bez utraty siebie”.
(…wink Milczące uznanie zachodzące we wzajemnej wymianie racji bytu czy też milczące świadectwo zaufania są niezliczonymi znakami wskazującymi na istnienie doskonałej wzajemności zamkniętej w miłosnej diadzie – pierwotnej, niepodzielnej jedności społecznej wyposażonej w moc symbolicznej samowystarczalności – władzy wygrywania z ograniczeniami nakładanymi zwykle przez instytucje i rytuały Społeczeństwa, tego ziemskiego odpowiednika Boga.


Koniec cytatu.

    • fleshless trochę 19.07.07, 11:20
      bełkotliwa grafomania... ;-/

      mój ulubiony fragment to:
      "arbitralnej absolutyzacji arbitralności spotkania (ponieważ on/
      ona, dlatego „ja”wink "

      hehe
      nic z tego nie rozumiem, ale to może przez moje szympansie IQ ;-]
      • raknor Re: trochę 19.07.07, 13:51
        taaa a podobno to czego nie da się wyrazić w jednym zdaniu nie jest ważne.
        A tu taki popis językowy ...
        • glos_z_offu Podważasz tym samym 19.07.07, 14:00
          potrzebę czytania (książek, prasy, a haiku odpada, bo ma jednak jakieś 2 zdania
          i 17 sylab). Ale szanuję Twoje zdanie. Niewątpliwie interesujące.

          Najważniejsze z tego tekstu (autora nie znam, dostałam tylko w takiej formie
          wypis z literatury) jest dla mnie ~brak walki~. Bedzie zrozumiałe bez kontekstu?
          • raknor Re: Podważasz tym samym 19.07.07, 14:03
            Głosie ten tekst mi się podobał, no fragmentami jest dość skomplikowany ale są
            też momenty proste i całkiem ładne smile
          • fleshless Re: Podważasz tym samym 19.07.07, 14:21
            glos_z_offu napisała:

            > potrzebę czytania (książek, prasy, a haiku odpada, bo ma jednak jakieś 2
            zdania i 17 sylab). Ale szanuję Twoje zdanie. Niewątpliwie interesujące.

            nie wiem do końca do kogo adresowana jest ta odpowiedź, ale i tak wtrącę swoje
            trzy grosze:
            Rozumiem, że tak ogólny wniosek wynika z jednej przesłanki, a mianowicie takiej,
            że ktoś negatywnie wypowiedział się o jednym tekście.
            (Który notabene jest okropny, bo jest strasznie niekomunikatywny - dużo słów,
            udziwnień, a wychodzi jakieś masło maślane, takie nadymanie się. Dobra, może
            komuś się podoba - nie zabronię, ale ja tego za cholerę nie potrafię zrozumieć,
            co ten autor chciał powiedzieć, znaczy domyślam się, że chciał scharakteryzować
            miłość, ale tak się nadął, tak się napiął, że zapomniał po drodze o czym chciał
            napisać i zostało samo nadęcie)


            > Najważniejsze z tego tekstu (autora nie znam, dostałam tylko w takiej formie
            > wypis z literatury) jest dla mnie ~brak walki~. Bedzie zrozumiałe bez kontekstu ?

            brak walki to może być cecha wielu relacji między ludźmi i wcale nie jest
            wyłączna dla miłości ;-]
            • glos_z_offu Re: Podważasz tym samym 19.07.07, 14:28
              Nie umieściłam tego tekstu z powodu, aby miał się Tobie podobać big_grin
              Napisałam - może komuś się do czegoś przyda, może coś poukłada. Nie jest łatwy,
              fakt. Miał być?

              Napisałeś:

              > brak walki to może być cecha wielu relacji między ludźmi i wcale nie jest
              > wyłączna dla miłości ;-]

              Zgadzam się. Nie dało się więc w dwóch słowach tongue_out

              P.S. Szczerze mówiąc, mnie to lata jak większość ludzi odbiera ten i temu
              podobne teksty. Żyjesz dla całego świata? Czy garstki rozumiejących Cię ludzi?
              Prosty jest Coelho, ale o gustach to mi szkoda czasu smile
              • fleshless Re: Podważasz tym samym 19.07.07, 14:46
                hehe
                on jest nie tyle trudny, co, delikatnie mówiąc, niedoskonały kopmunikacyjnie
                ;-]

                nie wiem, czy miał być łatwy, mnie wystarczy żeby był sensowny ;]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja