"To tylko praca"

25.09.07, 09:00
Prostytucja - proszę Państwa - to dla mnie jakaś masakra...I żeby
nie wiem za jakie pieniądze to nadal istna masakra. Nie jestem sobie
w stanie wyobrazić jak można ta zarabiać. Jak Wy to widzicie?
    • herezja Re: "To tylko praca" 25.09.07, 09:06
      Jak dla mnie, to "tylko pracą" byłoby to dla kogoś, kto by się tego
      nie wstydził i potrafił otwarcie powiedzieć rodzinie i znajomym
      gdzie pracuje smile

      Ciekawe, jak łatwo ludzie przyzwyczajają sie do pieniędzy i jak
      wiele są w stanie dla nich zrobić...
      • pomysl.po.wypiciu Re: "To tylko praca" 25.09.07, 09:19
        ech.. czego sie nie robi dla kasy smile
        kazda wymowka jest dobra, nie?
        • yes22 Re: "To tylko praca" 25.09.07, 09:51
          nawet gdybym głodem przymierała to lepsza by była kasa w
          markieciee... wink
    • matysia_k Re: "To tylko praca" 25.09.07, 09:47
      NIe mam nic, absolutnie nic przeciwko prostytutkom i jak
      najbardziej uwazam, ze to praca, ktora wykonuje sie z takich , czy
      ionnych powodów, ale to praca jak kazda inna.
    • szubrawiec76 Re: "To tylko praca" 25.09.07, 10:49
      najstarszy zawód świata

      był i będzie... można tylko jałowo dyskutować na ten temat smile
      • fleshless wita, rozumita 25.09.07, 11:26
        jest klient, jest podaż
        • pomysl.po.wypiciu Re: wita, rozumita 25.09.07, 11:43
          a czy w razie zlej obslugi moglbym zglosic sie do tych co chronia konsumentow?
          • yes22 Re: wita, rozumita 25.09.07, 11:59
            buhahaha, zgłoś sie, napewno pomogą wink
          • fleshless hmmm... 25.09.07, 12:20
            przy założeniu że agencja towarzyska jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o
            swobodzie działalności gospodarczej...
            tylko, że właśnie...

            w Polsce prostytucja - jako branie pieniędzy za sex - sama w sobie nielegalna
            nie jest, ale organizowanie takiej działalności jest już przestępstwem
            stręczycielstwa,
            więc o ile sama agencja towarzyska przedsiębiorcą mogłaby od biedy być (mając za
            przedmiot działalności np. sprzedaż usług typu masaż leczniczy), to nie w
            zakresie organizowania działalności prostytutek byłaby to działalność nie tylko
            nie będąca działalnością gospodarczą, ale byłaby działalnością bezprawną,
            z pewnością nie byłaby to sprawa konsumencka...

            a czy w ogóle można się o coś takiego umówić
            w sensie taką umowę zawrzeć, żeby ona znalazła ewentualna ochronę przed sądem...
            to ja za młody jezdem żeby potrafić odpowiedzieć na takie pytanie

            ;-]
    • menk.a Re: "To tylko praca" 25.09.07, 12:47
      A ja porafię sobie wyobrazić.
      Okropna sprawa, kiedy ktoś rozważa taka możliwość. Kiedy nie widzi
      lub rzeczywiście nie ma wielu alternatyw wobec prostytucji.
      I kiedy decyduje się na to... to musi być straszny wybór...
      Okupione jt to wysokimi kosztami psychicznymi. Niezależnie od
      powodów takiej decyzji, szkoda mi tych kobiet.
      Sytuację unormowałaby legalizacja prostytucji w PL.
      • ola_dom Re: "To tylko praca" 25.09.07, 12:56
        menk.a napisała:

        > Sytuację unormowałaby legalizacja prostytucji w PL.

        czyli legalna byłaby mniej obrzydliwa? Dla prostytutek? I koszty
        psychiczne mniejsze?
        Czy dlatego, że więcej kasy dostawałyby do kieszeni?

        To nie czasy i nie kraj, że kobieta MUSI radzić sobie dupą. Bo nie
        ma innego wyboru. Kiedy kobiety są niewolniczo uzależnione od
        mężczyzn, czasem faktycznie nie mają wyboru. Ale w Polsce w ogromnej
        większości te dziewczyny po prostu chcą "więcej". I wybierają.
        Nie chodzi mi o to, że należy je potępić, absolutnie. Tylko o to, że
        nie bardzo jest sens się nad nimi litować. Ich wybór.
      • fleshless Re: "To tylko praca" 25.09.07, 13:02
        po pierwsze primo:
        prostytucja w Polsce nie jest nielegalna,

        po drugie primo:
        rozumiem, że założenie jest takie: koszty psychiczne są wysokie ponieważ
        działalność tego rodzaju nie jest społecznie akceptowana, a nawet jeśli
        akceptowana, to nie jest poważana;
        rozumiem, że wprowadzenie regulacji i umieszczenie działalności prostytucji w
        polskiej klasyfikacji działalności gospodarczej spowoduje, że odium społeczne po
        prostu zniknie?

        stawiam stówę, że to nie działa w ten sposób ;]
        • menk.a Re: "To tylko praca" 25.09.07, 13:08
          Ok, nie wyraziłam się jasno.
          Prostytucja nie jt nielegalna. Domy publiczne tak.
          Koszty psychiczne nie byłyby mniejsze, jeśli zalegalizowanoby
          przybytki. Potępienie społeczne.. też nie byłoby mniejsze.

          Tak czy inaczej: zawód prostytutki nie jt i nie będzie równie
          prestizowy jak dajmy na to architekta czy lekaża (choć ostatnio
          różnie z tym bywa).
          A sprzedawanie ciała zawsze wynika z jednego powodu: zawsze to jt
          kasa. Czy na chleb czy na drogie buty. Niezależnie od tego szkoda mi
          tych dziewczyn, bo to ciążki kawałek chlebawink
          • fleshless inne kwestie "legalizacji" prostytucji 25.09.07, 16:45
            z jednej strony
            na pewno wyciąga to, albo przynajmniej zmniejsza tego rodzaju działalność z
            podziemia i (bardzo) szarej strefy,
            jako takie zwiększenie profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową, itp

            z drugiej, to potraktowanie prostytucji jako normalnej działalności,
            opodatkowanie jej oznacza de facto przejęcie działalności sutenerskiej przez
            państwo włącznie z czerpaniem z tego dochodu...
            • menk.a Re: inne kwestie "legalizacji" prostytucji 25.09.07, 17:14
              fleshless napisał:

              > z drugiej, to potraktowanie prostytucji jako normalnej
              działalności,
              > opodatkowanie jej oznacza de facto przejęcie działalności
              sutenerskiej przez
              > państwo włącznie z czerpaniem z tego dochodu...
              >
              To prawda. Dochód budżetu.
              Jednak kobiety te miałyby ubezpieczenie i byłaby odprowadzana od
              tego składka emerytalna.

              Oczywiście mozna to rozpatrywać w kwestiach moralnych czy etycznych.
              Ale nikomu nic do czyjejś moralności czy niemoralności. Czy nasza zn
              polska moralność jest lepsza od holenderskiej?

              Jak na razie nic mnie nie przekonało, by być przeciw legalizacji w
              PL (w cudzysłowiu jak wolisz)wink
    • ta_ann Re: "To tylko praca" 25.09.07, 13:24
      "babciu? na kogo te panie czekają?" (by moja siostrzenica,
      którą babcia odebrała z przedszkola i jadą przez las)

      babcia nie wiedziała, jak wybrnąć, dla hecy odpowiedziałabym:
      na tramwaj.

      długo, długo myślałam, że te panie w istocie lubią obcym, nie-
      rzadko brudnym mężczyznom robić "loda" i jeszcze czerpać z tego
      radość. i że zarabiają dużo pieniędzy, i później mogą sobie
      kupować drogie kosmetyki i te szmatki, co mają na sobie. i są
      biedne, gdy zaczynają, dorobią się i kończą w ten sposób
      zarabiać. jakimś ułamkien dziewczyn pewnie takie motywy
      powodują.

      nic bardziej błędnego. za każdą z tych pań stoi z reguły alfons.
      sutener. do kieszeni pani trafia jakaś cześć i wcale nie lwia.
      to tak jak z niektórymi agencjami ochroniarskimi, które rzekomo
      chronią Cię, ściągając nie opłatę, a haracz.

      laski często są porywane. nie wiem, która z Ukrainek, Bułgarek
      stoi dobrowolnie w polskim lesie. porywane są Polki. do pracy
      zagranicą.

      co innego usługa zwana call-girl. dziewczyna, zwykle bardzo
      dobrze wykształcona ma kilku klientów i spędza z nimi godzinę,
      noc, weekend. chciałam napisać: mniejszy ubyte na psychice, ale
      tak naprawdę nie wiem. w małżeństwach też bywa stosowany taki
      układ: pójdę z Tobą do łóżka, jeśli Ty mi futro. kupczenie
      ciałem.

      jak by na to nie patrzeć: rzadko albo stosunkowo rzadko
      dziewczyny parają się tą czynnością, bo to ich świadomy wybór.
      bo "świetnie płacą". często budują sobie cały system zabezpieczeń, aby nie dotarło do nich: kurwię się...idę do kabiny TIR-a z kimś,
      z kim w normalnych warunkach nie poszłabym.

      moim zdaniem, smutne.
      • ta_ann Re: "To tylko praca" 25.09.07, 13:38
        inna para kaloszy to fakt, że mężczyźni korzystają z usług "panienek". dobrze
        zarabiający dla zabawy, niedoświadczeni, zahukani, aby pani ich
        rozdziewiczyła...dalej smutne, bo dlaczego nie są w stanie poznawać świat w
        sposób naturalny. TIR-owcy, bo są długo poza domem.

        (dla równowagi przejdźmy teraz do pań, korzystających z usług żigolakówsmile z
        programu w tv wychwyciłam tylko tyle, że pan często wspomaga się alkoholem dla
        uzyskania erekcji.

        skoro tv, już nie dorzucajmy do tego pism, niby się gorszymy, a czasem oglądamy
        filmy erotyczne, tu pani pan jeszcze udają, ale w pornograficznym już nie...

    • mumuja Re: "To tylko praca" 25.09.07, 16:35
      podpisuję się pod kwintesencją podaną przez Flesza: podaż-poyt.
      Prawa rynkowe.
      Główną motywacją jest pewnie kasa, ale wchodząc w to głębiej
      psychologicznie, można poczytać o środowisku rodzinnym, o
      deprywacji, o samoocenie, o odcinaniu się od uczuć, o samoagresji, o
      relatywnym systemie wartości, o strachu przed nudą, o chęciu bycia
      lepszym, itd.
      Łatwy wybór? - Mało świadomy?
      Staram się to wszystko zrozumieć.

      Jest też trochę mieszania pojęć:
      czym innym jest prostytucja, czym innym handel kobietami
      czym innym prostytucja z obcymi, czym innym we własnym związku

      Z legalnością prostytucji mam mieszane uczucia, choć mam za mało
      informacji, żeby wypowiedzieć się na temat opcji. Czytając o byłych
      prostytutkach w kraju niby cywilizowanym - Turcji, gdzie proces jest
      legalny, włos się jeży na głowie. Na prowinci prostytucja wiąże się
      b. często ze sprzedawaniem kobiet przez rodzinę do domów publicznych
      i siłą tam doprowadzanych przez policję, gdy uciekają. Obyczaje.
      Traktowanie kobiety jako przedmiotu, taniej siły roboczej, źródła
      dochodu. Czy takie sytuacje zdarzają się w Holandii na przykład -
      nie wiem.



      • menk.a Re: "To tylko praca" 25.09.07, 17:15
        Turcja raczej nie jt dobrym przykładem. Tam sytuacja kobiety a
        priori jt gorsza.
        Holandia - owszem.wink
    • czarny.onyks Re: "To tylko praca" 25.09.07, 20:23
      każdy sobie jakies zycie wybiera
      ale czy są to świadome wybory.....
      nie sądzę....
      ile z nich trafia jako małolaty na ulicę
      bo ojciec pił lub bił lub wykorzystywał.....
      szkoda mi ich
      a że może niektóre lubią, to co robią...
      cóż....
      chyba w końcu jednak żałują i wstydzą się tego co robią
      bo jak potem stworzyć związek
      albo dziecku powiedzieć, że mama robiła to i to....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja