pola782
13.11.07, 13:42
Witajcie.
Nie żebym była jakoś specjalnie zdesperowana ale CHCĘ IŚĆ NA RANDKĘ.
Taką z prawdziwego zdarzenia - kolacja, szampan, świece. Z jakimś
fantastycznym wolnym facetem. Podobno jest was dużo na tym świecie i
w dodatku na tej samej planecie co ja.
Z facetem, który zadba żebym się nie nudziła, do niczego nie będzie
mnie namawiał, nie będzie jęczał i płakał jeśli nie zechcę się z nim
ponownie spotkać, będzie szarmancki i uwodzicielski w związku z czym
raczej będę chciała się z nim ponownie spotkać.
Mam 29 lat, samotnie wychowującą przecudne dziecko 1,5 roczku.
Właśnie nadszedł czas żebym pomyślała o sobie, żeby nie zwariować.
Czy za dużo wymagam od życia?
Obecnie mam ogromnego doła. Jestem przemęczona i zestresowana. Mam
po prostu dość bycia samodzielną kobietą. CHCĘ żeby jakiś książe z
bajki się mną zaopiekował, mną i maleństwem mym. Czy za dużo wymagam?
Wszelkie propozycje proszę wysyłać na e-mail pola782@gazeta.pl
A mieszkam w Toruniu.