nowa76 27.11.07, 14:13 pytanie do panow- czy kobieta z dosc duzym zezem ma u was szanse? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
condziu Re: mam zeza 27.11.07, 14:19 Znów nudziarze się pojawili u nas ... jeden wyrywa laski na tzw. gadane, kilka wątków na różnych forach (kobieta) ... a teraz ten zez, gdzie też pojawił się na forum (mężczyzna). forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=70201967&a=71911242 eh ... to nudne! Odpowiedz Link
margie Re: mam zeza 27.11.07, 14:59 ja cie juz gdzies widzialam z tym durnym watkiem nt zeza.... Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:02 a dlaczego durnym? ciesz sie ze nie musisz przezywac tego co ja Odpowiedz Link
margie nie mam dwoch zebow 27.11.07, 15:09 no wlasnie. Nie mam dwoch osemek. Jak mam z tym zyc?! Odpowiedz Link
margie Re: gdyby to byl problem 27.11.07, 15:19 a co? brak mi 2 zebow!!!!! czy ty nie rozumiesz powagi problemu??? Pomijam juz jedzenie, ale jak sie calowac???? Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: gdyby to byl problem 27.11.07, 15:34 no wiesz wiek ma swoje prawa... Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:13 a moze ty sie zacznij leczyc co? troche wiecej wyrozumialosci dla drugiego czlowieka Odpowiedz Link
condziu Re: mam zeza 27.11.07, 15:16 Margie dobrze doradziła, o co tobie chodzi? Zez jest uleczalny operacyjnie. Odpowiedz Link
margie Re: mam zeza 27.11.07, 15:17 no wlasnie. Gorzej z osemkami.... nikt ich nie chce wstawic, a nie odrosna, o nie.... Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:18 wiem ale nie we wszystkich przypadkach operacja daje trwaly rezultat . niestety w moim nie. na temat zeza i operacji wiem na pewno wiecej od przecietnego czlowieka ktorego ten problem nie dotyczy . latwo powiedziec operacja i po problemie . to nie jest w praktyce takie proste Odpowiedz Link
condziu Re: mam zeza 27.11.07, 15:20 Czego w takim razie oczekujesz po swoim pytaniu ? Dlaczego je tutaj zadajesz ? Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:22 skoro stawiam pytanie to chce na nie odpowiedzi. takie to trudne??? Odpowiedz Link
condziu Re: mam zeza 27.11.07, 15:25 Chcesz się lepiej poczuć, jak ktoś odpowie, że tak ... a gorzej, kiedy ktoś odpowie, że nie? Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:27 nie to nie o to chodzi bo ja i tak zle sie czuje i raczej nic tego nie zmieni. ale chce poznac opinie innych ludzi w szczegolnosci facetow co sadza na ten temat. i tyle Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: mam zeza 27.11.07, 15:21 a może trochę więcej wyrozumiałości dla innych i ich problemów? Odpowiedz Link
raknor Re: mam zeza 27.11.07, 15:19 Ja to się tylko obawiam ... Że powstanie wątek w którym padnie teza że single nie tylko piją ale też są wredne Odpowiedz Link
raknor Re: mam zeza 27.11.07, 15:27 Trochę, choć zadawanie tego samego pytania na każdym forum nie rozwiąże niczego ... Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:36 a jakie to ma znaczenie ze zakladam ten watek na roznych forach? Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:42 a poza tym chyba tematem watku jest cos innego a nie rozstrzasanie dlaczego akurat tu a nie gdzie indziej a dlaczego od miesiecy itp Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: mam zeza 27.11.07, 15:43 tzn w ktorym bo ja na innym forum gdzie bylby taki watek nie bylem Odpowiedz Link
margie voila, pomysl.. 27.11.07, 15:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=70201967&s=0 Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: mam zeza 27.11.07, 15:41 może takie, że to nudne? a może, ze czas cos zmienić? polubić,zakceptoać? skoro operacyjnie sie nie da zlikwidowac? a moze nie w tym problem?? może warto skpuic sie na innych rzeczach, a nie tylko na zezie...zobaczysz zycie wyda się łatwiejsze Odpowiedz Link
tapatik O właśnie.... 29.11.07, 07:50 czarny.onyks napisała: > może takie, że to nudne? > > a może, ze czas cos zmienić? > polubić,zakceptoać? skoro operacyjnie sie nie da zlikwidowac? > a moze nie w tym problem?? > może warto skpuic sie na innych rzeczach, a nie tylko na > zezie...zobaczysz zycie wyda się łatwiejsze Ja się pod tym podpisuję. Odpowiedz Link
margie Re: mam zeza 27.11.07, 15:41 a takie, ze zamiast sluchac porad ludzi, ktorzy chca pomoc, daja rady, wspomagaja, miotasz sie bezmyslnie, niczego nie zalatwiasz, zawracasz ludziom glowe, albo...trollujesz. Gdybys naprawde chciala cos zrobic ze swoim problemem, to dawno juz bys zrobila. Sa psycholodzy, okulisci.... Wg mnie trollujesz zakladajac co rusz ten sam watek na roznych forach i bawisz sie ludzmi, czego nie lubie. Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:44 przykro mi ze tak sadzisz. nie naleze do osob ktore bawia sie ludzmi zazwyczaj bywa odwrotnie Odpowiedz Link
raknor Re: mam zeza 27.11.07, 15:46 Zakładając po raz kolejny ten sam temat skanujesz się tylko niepotrzebnie problemem. Tkwisz w nim i przywołujesz nieciekawe samopoczucie, zamiast postarać się rozwiązać sytuację lub zaakceptować. Atakując Cię za zakładanie takiego tematu nie okazałem braku zrozumienia tylko właśnie zrozumienie. Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 15:48 a jak mam rozwiazc sytacje? dotychczasowe dzialania nie przyniosly rezultatu Odpowiedz Link
raknor Re: mam zeza 27.11.07, 15:50 Wiec zaakceptować i żyć zamiast zakładać tematy które dodatkowo będą Cię męczyć. Odpowiedz Link
nowa76 Re: mam zeza 27.11.07, 16:08 odwiedzilam wielu specjalistow przeszlam zabiegi ktore daly krotkotrwale efekty bo mam niedowidzenie i niestety zez powraca. kontakt z psychologami tez mialam -szkoda czasu Odpowiedz Link
margie Re: mam zeza 27.11.07, 15:52 a co zrobilas? Bylas u okulisty? U psychologa? Zmienilas swoje nastawienie? Przeczytaals choc raz caly ten watek na forum mezczyzna? Nikt ci nic innego nie poradzi: leczenie okulistyczne, psychologiczne, zmiana nastawienia i tyle. Mlocenie w kolko tego samego tematu do niczego cie nie doprowadzi. Jednym facetom to nie bedzie przeszkadzac, innym bedzie. I tyle. Nie ma 3 wersji. Problem jest w tobie, a nie w ludziach. Polecam lekture:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=150&w=70201967&s=0 Odpowiedz Link
tapatik Odpowiem po raz kolejny. 29.11.07, 08:02 Tak, kobieta z zezem ma szanse. Pod warunkiem, że zmieni swoje nastawienie do świata. Wątek z tym problemem pojawia się po raz kolejny. Rozumiem, że Tobie nie daje to żyć, że możesz czuć się źle, bo jesteś inna, ale czy wrzucenie identycznego wątku na kolejnym forum przybliża Cię do dobrego samopoczucia? Zamiast skupiać się na problemie skup się na rozwiązaniu. Napisz co chcesz osiągnąć tworząc swoje wątki. Odpowiedz Link
nowa76 Re: Odpowiem po raz kolejny. 01.12.07, 16:08 a jezeli w mojej sytuacji nie ma zadnego sensownego rozwiazania? Odpowiedz Link