Dodaj do ulubionych

szukam dziewczyny - czemu tak trudno?

26.06.08, 17:03
Jestem po dobrych studiach, mam konkretny zawód i tzw. dobrą pracę w
dużej firmie. Niczego mi w życiu nie brakuje poza bliskością drugiej
osoby - szukam dziewczyny żeby z nią stworzyć stały związek.
Jestem wysoki (186) do pracy chodzę w garniturze a po pracy w
jeansach.
Nie palę, nie mam żony i dzieci. Chcę stworzyć poważny związek z
odpowiednią(*) dziewczyną...

------
(*) podobną do mnie - dobre studia, praca i brak męża oraz dzieci
Obserwuj wątek
    • singielka_1976 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 17:41
      Hmm no patrz a tu tyle wolnych kobietek na tym forum smile.
    • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 18:44
      Może praca i wzrost nie jest wszystkim? Nie wiem, nie znam ciebie, ale coś jest
      jednak nie tak. W zasadzie nie wierzę w samotnych mężczyzn, dla których
      samotność jest ich klęską. Są to albo wieczni przebieracze z wymaganiami
      niebotycznymi, albo krótkodystansowcy. No nie wiem, pesymistycznie piszę, wiem,
      ale naprawdę nie bardzo wierzę w samotność mężczyzn.
      • anula36 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 18:59
        a zadnych wolnych kolezanek w firmie nie masz? wiadomo byloby ze sa na podobnym poziomie.
        • singielka_1976 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 19:33
          Anula-ja mam w pracy kolegów, wszyscy zajęci sad.
          Ba, kolegów mam znacznie więcej niż koleżanek, kobiety to 1/6
          pracowników.
          • anula36 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:50
            no widzisz, a tu deux ex machina wskoczyl na forum wolny kolega z porzadnej firmy, trzeba go zagospodarowacsmile
      • singielka_1976 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 19:31
        W samotność mężczyzn nie wierzysz a w kobiecą tak ?
        • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:13
          To do mnie?
          • singielka_1976 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:24
            gapuchna napisała:

            > To do mnie?

            Tak, tamten post był do Ciebie.
            • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 27.06.08, 19:39
              Posłuchaj mego wywodu:
              statystycznie nawet w necie, na forach takich jak to, jest więcej kobiet niż
              mężczyzn. Więc powiedz mi, dlaczego oni jeszcze narzekają na samotność, jak tu
              tylko zabrać się do dzieła!!!

              Jak myślisz, ilu panów jako pierwsi napisało list do którejkolwiek pani? Ilu
              panów chciało się spotkać? Nie wiem czemu, ale takie mam przekonanie, że chyba
              bardziej wolą narzekać, jęczeć, wmawiać sobie że jakiś pech czy inny diabeł, niż
              aktywnie zabrać się do dzieła.

              No i poczytałam sobie, jak często urywane ni z gruszki ni z pietruszki - ale
              nagle - są takie kontakty. Ile dziewczyn smuci się za tak brzydkie
              potraktowanie. Myślę - i powtarzam to któryś raz z rzędu - że szczególnie w
              necie mężczyźni są niebotycznie wybredni, wyobrażając sobie, ze każda następna
              napotkana moze być lepsza.

              Że nie zawsze tak jest i że nie wszystkich dotyczy?! No oczywiście. Moja siostra
              cioteczna poznała swego męża w necie i się ogromnie kochają. Ale będę się
              upierać przy swoim - to wyjątek.

              Trochę zaplątałam jeszcze inny problem, ale proszę nie krzycz za to. Ja naprawdę
              uważam, że mężczyznom jest łatwiej kogoś poznać i jeśli ktoś narzeka na
              samotność, to chyba dlatego, ze tak woli.

              Ale to tylko moje zdanie i zgadzam się, że nie każdy się ze mną ....zgodzi smile))
              • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 01:08
                Coraz częściej dochodzę do podobnych wniosków.wink))

                pssyt znam 2 pary, które poznały sie w sieci. Obie to już małżeństwa z dziećmi.
                • pomysl.po.wypiciu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 01:31
                  a dzieci tez wzieli z sieci?
                  • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 01:33
                    pomysl.po.wypiciu napisał:

                    > a dzieci tez wzieli z sieci?

                    Dzieci dostali w prezentach ślubnych.wink
                • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 15:55
                  Menuśko, ja też znam takie przypadki - ale sama spójrz - nazwałam je
                  przypadkami, co mówi samo za siebie! smile
                  • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:47
                    Wiem. To tylko wyjątki. Reguła jaka jest, każdy widzi.wink
              • z-e-u-s Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 13:58
                To ja się nie zgodzęsmile W necie, a zwłaszcza na forach takich jak to
                bytuje specyficzny gatunek mężczyzn. Własnie taki, który cechuje się
                biernościa w realu. Gdyby faceci stąd byli aktywni i aktywnie
                podrywali w życiu codziennym dawno byliby zajęci. A że tego nie
                potrafia, nie chca, maja kompleksy lub zwyczajnie się boja z powodu
                samotności trafiają tutaj. I raczej nie zmienią się w szalonych
                uwodzicieli, bo to trzeba mieć we krwi.

                >Ja naprawdę uważam, że mężczyznom jest łatwiej kogoś poznać i jeśli
                ktoś narzeka na samotność, to chyba dlatego, ze tak woli.

                Odpowiem na swoim przykładzie. Narzekam na samotnośc i właściwie nic
                nie robie, by ten stan zmienić. Bardzo często, a czasami jedynym
                powodem, dla którego facet nie może znaleźc sobie kobiety jest jego
                niesmiałość i kompleksy. Wszystkie inne wady jakos ujda, facet
                próbuje i w końcu trafi na kandydatke, która je zaakceptuje albo
                bedzie chciała wspólnie nad nimi pracować. Z daleko posunięta
                niesmiałością jest inaczej. Facet nie podrywa bo sie boi, kobiety
                też nie podrywają bo to nie ich rola i w ten sposób pozostaje sie
                samemu, czasem przez kilkanaście lat a czasem na zawsze.
                • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 15:52
                  Pozostaje żałować, że tak wielu ludzi (bez względu na płeć) jest dotkniętych
                  chorobą Kordiana czyli niemocą czynu.wink
                • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:03
                  Wiem, ze jest specjalny gatunek mężczyzn, z jakichś sobie tylko znanych powodów
                  są tacy a nie inni. Wytłumacz mi jednak - skoro jesteś mężczyzną - dlaczego nie
                  zagadną, nie napiszą, nie spróbują zacząć. A tak często mają za złe, kiedy to
                  kobieta czyni pierwszy krok. Czemu tak często zamiast dziękować Bogu, ze jest
                  ktoś, kto się zainteresował - szukają dalej. Nie wydaje mi się, byście
                  rzeczywiście szukali na poważnie.

                  Powiadasz, ze narzekasz na samotność? Nie, nie narzekasz - biadolisz! A to jest
                  różnica. Gdybyś narzekał, coś byś z tym fantem uczynił. Ja naprawdę nie chce
                  nikogo osądzać. I nic mi do tego, kto jak żyję. Wypowiedziałam się tak nieco
                  szerzej, wykorzystując akurat ten wątek. Ale jeśli możesz - powiedz, czy nigdy
                  nie odczułeś potrzeby napisania do kogoś chociażby z tego forum? Nikt cię tak
                  psychicznie nie zaciekawił? Porozmawiałeś z kimś?

                  Czy w ogóle choć raz zacząłeś?

                  Jesli Ciebie dotknęłam to przepraszam. Ale takie mi się rodzą pytanie do Ciebie
                  w odpowiedzi na twój post.
                  • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:42
                    Gapuchna, a co z ludźmi, którzy ze strachu przed odrzuceniem, po
                    porażkach nie umieją wyjść z samotności, też biadolą?
                    Bo nie podejmują żadnych prób, bo myślą, że z góry są skazani na
                    niepowodzenie.
                    • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:50
                      To należy współczuć, że strach im przesłania szanse, odbiera odwagę, minimum
                      odwagi. Może wtedy warto odrzucić emocje i wziąć coś na rozum? 'Jeśli nogą, ręką
                      nie ruszę, to nikt mi przecież z nieba nie spadnie.' wink
                    • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:03
                      No i Menka odpowiedziała za mnie. Strach strachem, rozumiem, przecież ja az tak nie odbiegam od tutejszej "normy", nie chcę się jakoś okrutnie skarżyć, ale jestem zraniona, boli jak jasna cholera! Tylko że po mału zaczynam rozumieć, ze za dwa, trzy lata będzie jeszcze gorzej. Uważasz, ze nie ma we mnie zniechęcenia? jest! Czy się nie boję? Bardzo. Tylko co dalej?........

                      Popatrz na autora wątku. Chłopak zrobił pierwszy ruch. Świetnie! Tylko że moim zdaniem to za mało. Ktoś mi dobrze kiedyś powiedział: internet daje tylko możliwość napotkania siebie, reszta już musi iść normalnym trybem. Nie wiem, czy już z kimś rozmawia, czy ktoś go zainteresował na tyle, ze sam się odezwał. Ale uważam, ze powinien! Przyznaj, czy coś zmieni się w jego życiu, jeśli za klika dni pojawią się kolejne jego wpisy, w których już z kolei będzie skarżył się na samotność?

                      No i to, z czym widzę nie wszyscy chcą się zgodzić: stosunek mężczyzn do kobiet, choćby na forach, czatach, portalach towarzyskich. Przecież to jest konkretna odpowiedź na moje słowa. Co ja mówię nie tak????
                      • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:16
                        OK, sgh zrobił jakiś krok, ogłosił się, ale tutaj chodzi o zeusa,
                        pisze o chorobliwej nieśmiałości, która pewnie też przenosi się na
                        kontakty internetowe, nie potrafi przekroczyć tej bariery, tak go
                        zrozumiałam. Dla mnie on nie biadoli, dla mnie on nie potrafi sobie
                        z tym poradzić.
                        Strach jest w każdym z nas, boję się i ja i czasami biadolę.

                        co do stosunku mężczyzn do kobiet, wiem o czym mówisz to wieczni
                        poszukiwacze nowych atrakcji, nowych możliwości, nowych doznań.
                        • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:41
                          Ach, już sama nie wiem. Wiem, ze nic nie jest łatwe. Najpiękniej byłoby się
                          jakoś ze sobą spotkać, spojrzeć, zobaczyć w drugiej parze oczu radość z tego
                          spotkania. I ciągnąć to jakoś szczęśliwie przez następne lata życia. Tylko że
                          tak się nie dzieje. Niestety.

                          Przepraszam, jesli coś za mocno powiedziałam.
                          • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:46
                            za co przepraszasz??
                            czy my wyglądamy na naiwne dziewczątka ze szkółki niedzielnej?wink

                            to proza życia....
                            jedni szukają ideałów,
                            inni nic nie robią tylko narzekają
                            niektórzy tylko czekają
                            a inni próbują i tez d... bo mają pecha;P
                          • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:50
                            Nie widzę żadnego powodu do przepraszania.

                            Niestety nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, tylko jak w każdej
                            dziedzinie życia człowiek ma pod górkę, to w pewnym momencie opada z
                            sił.
                  • z-e-u-s Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 05.07.08, 17:44
                    >Wytłumacz mi jednak - skoro jesteś mężczyzną - dlaczego nie
                    zagadną, nie napiszą, nie spróbują zacząć.

                    Powodów może być kilka, na przykład wspomniana nieśmiałość, czy
                    zwyczajne kompleksy. Są to te same powody, które powstrzymują ich
                    przed nawiązywaniem znajomości w realu. Jest co prawda odsetek
                    mężczyzn tworzących w sieci swój wirtualny image i zapominających
                    tutaj o kompleksach z prawdziwego życia, ale większość osób
                    myślących poważnie o poznaniu kogoś zdaje sobie sprawę, że wady
                    będace przyczyną ich kompleksów i tak wyjdą na wierzch podczas
                    pierwszych spotkań. Tak więc pan łysiejący nieco i przygarbiony może
                    stać się lwem forumowym, ale na propozycję wspólnej kawy zareaguje
                    alergicznie. Sam oczywiście tez nie będzie próbował nawiązywać
                    bliższych, pozaforumowych znajomości.

                    >A tak często mają za złe, kiedy to
                    >kobieta czyni pierwszy krok. Czemu tak często zamiast dziękować
                    Bogu, ze jest ktoś, kto się zainteresował - szukają dalej. Nie
                    wydaje mi się, byście rzeczywiście szukali na poważnie.

                    To, że mężczyzna jest zakompleksiony i nie podrywa, nie oznacza od
                    razu, że jest wolny od stereotypowego myślenia o kobiecie -
                    desperatce szukającej faceta. Taka postawa jednak zniechęca w jakis
                    sposób.

                    Czytając trochę to forum widzę poza tym, że Wy też macie wymagania z
                    których wcale nie macie zamiaru rezygnować pomimo doskwierającej
                    samotności. Faceci podobnie, nie wykazują zainteresowania daną
                    kobietą tylko dlatego, że raczyła sie nimi zainteresować. Co nie
                    oznacza, że nie szukają na powazniesmile

                    > Powiadasz, ze narzekasz na samotność? Nie, nie narzekasz -
                    biadolisz! A to jest różnica. Gdybyś narzekał, coś byś z tym fantem
                    uczynił.

                    Narzekam, chociaż mijający czas sprawia, że powoli się do niej
                    przyzwyczajam. Narzekanie staram się ograniczać, kiedyś poświęcałem
                    temu więcej czasu tu i ówdzie, ale w zasadzie poza chwilową ulgą
                    niczego to nie wnosiło. Forum podczytuję nie w celach towarzyskich,
                    szukam raczej wskazówek jak sobie tę samotność nieco umilić i jak
                    inni samotni sobie w podobnej sytuacji radzą.

                    >jeśli możesz - powiedz, czy nigdy nie odczułeś potrzeby napisania
                    do kogoś chociażby z tego forum? Nikt cię tak psychicznie nie
                    zaciekawił? Porozmawiałeś z kimś? Czy w ogóle choć raz zacząłeś?

                    Historia internetowych znajomości każdego z nas tutaj to,
                    przypuszczam, temat na niewielką książkęsmile Nie będę jej w tym
                    miejscu zaczynał, napiszę może tylko, że nie zacząłem żadnej
                    wirtualnej znajomości z własnej inicjatywy, a parę lat już w sieci
                    bywam. Takie osobliwości też się zdarzają smile
                    • anirat Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 05.07.08, 18:05
                      Nawet trudno do ciebie napisać, bo nie masz wizytówki smile
                      Pisze , jak mam ochote, zagaduje na GG, czy cos z tego bedzie,
                      zobaczymy, ale na pewno daje mi to jakąś szanse, nie jestem
                      olsniewajaco piękna, i nie licze ,ze ktos oniemijeje na mój widok,
                      ale tez nie strasze smile mam nadzieje, ze spotkam tego, komu sie
                      spodobam, przeciez gdzies jest. nie boje sie ani rozmów w sieci ,
                      ani spotkań w realu, choc przyznaje, ze nie z wszystkimi sie
                      umawiam, ale przeciez w realu jest tak samo, jak facet zionie wonia
                      wczorajszego piwa to na kawe a nim nie pójde, bo bedze pił wode z
                      uwmywalki ( troche humoru nie zaszkodzi) a to czy jestm taka czy
                      inna, moze sie spodoba, moze mnie polubi i wzajemnie itd. Nie
                      spróbuje nie dowiem sie.
                      Jesli Ci to pomoze, prosze bardzo. wiem jedno gdybym siedziała i nic
                      nie robiła nie poznałabym wielu ciekawych osób, ale żeby spotkac ,
                      trzeba wyjsc poza net, w nwecie uwazam, ze jak cos za długo trwa, to
                      pózniej blaknie, emocje opadaja i nici z tego, w końcu znajomośc
                      gaśnie i nawet nie wiecie, czy byscie sie polubili. Trudno znależć
                      ten czas tzw odpowiedni, ale siedzenie w necie grozi pokochaniem
                      swoich wyobrazeń o drugiej osobie, a to w zderzeniu z
                      rzeczywistoscią nie sprawdza się i nic z tego. Zeby jasne było
                      póki co nie spotkałam, ale nie rezygnuje smile)))
                    • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 06.07.08, 21:12
                      i ten łysiejący pan będzie siedział dalej w domu i bawił się w don juana......a zycie przejdzie bokiem...
                      zresztą skąd u niektórych myśl,ze wszyscy szukają jednego kanonu urody??
                      i co ma uroda do wspólnego zycia???
                      w czym kurde ta bujna czupryna w pozyciu małżeńskim ma pomóc??
                      fakt, nie neguje, że atrakcyjnośc fizyczna jest ważna
                      ale dla każdego jest rózna
                      a poza tym urodziwi chłopcy może i cieszą kobiece oko...
                      ale na chwilę, zwłaszcza, gdy nie grzeszą rozumem, poczuciem humoru...i gdy okaże się,że w łazience spędzaja więcej czasu od naswink


                      i skąd tez pomysłm,ze jesli kobieta jako pierwsza zaczepi faceta to desperatka??
                      mamy XXI wiek, trochę sie pozmieniało....
                      my tez możemy same zainicjowac znajomośc...bo mamy ochotęwink
                      nie pomyslałeś,ze można tak poznać fajną osobę do pogadania przy kawie?
                      przyjaciół?

                      taaa.....
                      takie podejście to skazywanie siebie na samotność
                      samemu nie odwazysz się napisać
                      z kolei kobieta, która napisze pierwsza to desperatka więc nie będziesz ciagnął znajomosci...
                      lepiej siedzieć w domu
                      zapomnieć o marzeniach
                      udawac,że się lubi samotność...

                      nieśmiałość i kompleksy to jedno
                      mogę zrozumieć strach przed odrzuceniem
                      ale dorosła osoba może próbować i powinna to zmieniać....
                    • gapuchna Zeus... 07.07.08, 12:21
                      Bardzo trudno ci odpowiedzieć. Dlaczego? Bo mam wrażenie, ze bronisz postawy:
                      jestem sam i odczepcie sie ode mnie. A to po prostu inna sprawa. Ja w zasadzie
                      ustosunkowałam sie do całości myśli tu zamieszczonych.

                      Nie wiem, co może zrobić mężczyzna, który jest nieśmiały, zakompleksiony, nie
                      potrafi wyjść naprzeciw czemuś nowemu. Jest łatwa odpowiedź - to niech spróbuję.
                      Ale na tyle znam życie, ze wiem, ze to żadna odpowiedź! Gdyby było tak prosto,
                      nie byłoby nieśmiałych ludzi. A są. Ale chyba przyznasz mi rację, ze jednak coś
                      trzeba zmieniać. Chyba Anirat dobrze podpowiada: mimo wszystkiego trzeba
                      próbować. I wkalkulować to, ze się dostanie po głowie. Nawet wielokrotnie.

                      Mówisz: wady. Są. Każdy je ma. Nie ma ludzi idealnych. Czasem można je
                      niwelować. Na łysinę nikt nie poradzi, ale na zgarbiona sylwetkę - TAK! Można
                      nad sobą pracować i chcieć coś zmieniać. Znałam chłopaka, bardzo nieśmiałego w
                      stosunku do kobiet. Żeby się dowartościować poszedł na siłownię. Wyrobił sobie
                      piękną sylwetkę. Czy stał się bardziej śmiały? trochę tak, bo dostrzegł w sobie
                      jakąś tam urodę ( co jest oczywiście sprawą względną) i przede wszystkim to, że
                      czasem naprawdę COŚ! można.

                      Lew forumowy - taka osoba jest naprawdę fajna do pogaduszek na forum. Ale my
                      zaczęliśmy poważną rozmowę zeus, więc to naprawdę żaden przykład!

                      Tego, co piszesz o niechęci wobec kobiet podejmujących inicjatywę, to do końca
                      nie rozumiem. Czyli co? .... samemu nie i jak ktoś - to też nie? Myślę, ze
                      dobrze jest, kiedy w życiu posiądziemy pewna mądrość. Bo ta mądrość pozwala
                      dostrzegać to, co ważne. Mam nadzieję, ze zrozumiałeś, co chcę ci powiedzieć.
                      Mocniejszych słów nie będę używać. smile))
                      Kobiece wymagania. Są. Męskie - również. Dorośli ludzie wychodzą im na przeciw.
                      Jest słowo klucz w takim problemie: kompromis.

                      Wolno ci narzekać. To po prostu jest twój wybór. Wolno ci tkwić w samotności -
                      to też jest twój wybór. Nie mnie zmieniać twoje przyzwyczajenia i upodobania.
                      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam twoje słowa, ale ty chyba rzeczywiście chcesz
                      być sam i nie widzisz w tym swoje tragedii. Jasne, można i tak! Naprawdę. Mam w
                      rodzinie kogoś podobnego do ciebie - jest naprawdę szczęśliwy. Tylko ze dla
                      większości ludzi, samotność jest tragedią. Jest takim stanem, z którym nie można
                      nigdy sie pogodzić, można go niejako zaakceptować, bo żyć też trzeba.

                      Tak, myślę, ze do tej rozmowy wyszliśmy z dwóch różnych miejsc startowych. I
                      mamy jednak dwie optyki. Pozdrawiam smile
                • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 21:32
                  z-e-u-s napisał:
                  > Odpowiem na swoim przykładzie. Narzekam na samotnośc i właściwie nic
                  > nie robie, by ten stan zmienić. Bardzo często, a czasami jedynym
                  > powodem, dla którego facet nie może znaleźc sobie kobiety jest jego
                  > niesmiałość i kompleksy.

                  wtedy warto postawić na szali:
                  brak odwagi i nie podejmowanie prób by kogoś poznać
                  i w związku z tym wieczna samotność

                  albo próbowanie, podrywanie, zaczepianie, odrzucenie przez jedną, dwie, trzy kobiety...
                  świat sie wtedy nie zawali...a szansa na poznanie kogoś rosnie, a nawet na bliższe poznanie i pozostaniewink

                  i właściwie co się stanie,gdy kobieta Ci odmówi?
                  czy to taka tragedia? czy świat się zawali?
                  i czy ktos to będzie wiedział?
                  odmówi jedna, dwie, trzy....a może czwarta sie zgodzi?wink
              • jedzoslaw Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 22.07.09, 11:30
                > Jak myślisz, ilu panów jako pierwsi napisało list do którejkolwiek pani? Ilu
                > panów chciało się spotkać?

                Może niewielu, ale ja sobie ten trud zadawałem- rezultaty prawie żadne.

                Myślę - i powtarzam to któryś raz z rzędu - że szczególnie w
                > necie mężczyźni są niebotycznie wybredni, wyobrażając sobie, ze każda następna
                > napotkana moze być lepsza.

                To dotyczy dokładnie i w takim samym stopniu kobiet w necie. Wiem z autopsji,
                dlatego skończyłem z tą formą zapoznania.

                Ja naprawd
                > ę
                > uważam, że mężczyznom jest łatwiej kogoś poznać i jeśli ktoś narzeka na
                > samotność, to chyba dlatego, ze tak woli.

                Nie łatwiej i nie trudniej. Statystycznie rzecz biorąc każda płeć ma takie same
                przeszkody, jakie narzuca im medium jakim jest net. Faceci wcale nie mają
                łatwiej, a ten komunał jest jednym z tych, które najbardziej mnie drażnią.
                Przy okazji: pozdrawiam serdecznie, Gapuchno smile
      • pol1977 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 27.06.08, 08:28
        Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. To tak jak z opowiadaniem że baba za kierownicą to tragedia. Tacy ,,krótkodystansowcy" i ,,przebieracze" po prostu najbardziej rzucają się w oczy. Muszą przetestować wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka. Samotni nie chcą 1000 jednej nocy tylko jedną ale na zawsze. A to już mniej widowiskowa dyscyplina sportu smile)))))
    • niemoge Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 19:32
      ja nie rozumiem czemu ludzie się onanizują swoimi studiami?
      czy to jakiś problem skończyć studia? nawet dobre studia?
      znam conajmniej 2 osoby, które skończyły prawo i co? wielkie jajo...
      nadają się do adresowania kopert i wysyłania faxów, i to tylko w
      standardzie, każde polecenie wykraczające poza szablon już je
      dekoncentruje
      • alo_ha Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:15
        niemoge napisała:

        > ja nie rozumiem czemu ludzie się onanizują swoimi studiami?

        ja nie wiem ale u SGHowców to takie hmmmm typowe... (bez obrazy ale
        naprawdę widać różnicę w przypadku części delikwentów, ale żeby było
        sprawiedliwie to samo tyczy się prawników po UW, lekarzy)
        • fresh_active Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:57
          big_grin to tak jak z tymi murzynami z teledysków obwieszonymi złotymi łańcuchami.
          poprostu tu chodzi o kompleksy!!!
          człowiek inteligenty skończy dobre studia, ale przez myśl mu nie przejdzie, że
          to jest wyznacznikiem jego wartości albo (o zgrozo) atrakcyjności wobec płci
          przeciwnej. chociaż z babami to nigdy nic nie wiadomo ;P
          • grzespelc Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 23:45
            przez myśl mu nie przejdzie, że
            > to jest wyznacznikiem jego wartości albo (o zgrozo) atrakcyjności wobec płci
            > przeciwnej. chociaż z babami to nigdy nic nie wiadomo ;P

            No, bywa jednak, że jest.
            • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 23:51
              powiedziała bym nawet,że często jest...
              już takie wątki tu bywały

              facet po zawodówce od razu na starcie przegrywa z facetem po studiach
    • alo_ha Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:25
      sgh napisał:

      (*) podobną do mnie - dobre studia, praca i brak męża oraz dzieci

      a co to wg Ciebie są dobre studia???

      BTW kiedyś usłyszałam teorię (tak, pan skończył prawo) ze kobieta
      musi być po studiach państwowych dziennych smile - tak tak to był
      psychopata... No więc ja ciekawa świata i ludzi pytam czy kierunek
      moze być bylejaki typu konkurs świadectw i przekiszenie się 5 lat
      coby nie musiec przypadkiem iść do pracy. Odpowiedz brzmiała: tak.
      Więc pytam a dlaczego? A pan na to bo to świadczy o tym że jest
      oczytana big_grinbig_grinbig_grin Na moje kolejne pytanie, a czy jeśli przeczytała w
      tym czasie 5 książek to też już nie otrzymałam odpowiedzi smile
      • altu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:35
        no wiesz.. może to właśnie oznacza, że na studiach dziennych ma szansę na to, ze nauczy się czytać ?smile

        [a tak serio, to nie wiem, o co chodzi z tym czytaniem.. sama po dziennych jestem..]

        ale żeby tak się wywyższać, bo studia mam.. eee.. to nie to.. gdybym co najmniej doktorat miała, to można byłoby stawiać wymóg, że co najmniej taki sam tytuł jak ja ;0
    • altu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:40
      > (*) podobną do mnie - dobre studia, praca i brak męża oraz dzieci

      co to znaczy : dobre studia? jakies kryteria? po politechnice? akademii - medycznej? teatralnej? sztuk pięknych?

      praca - to może też byc praca w spożywczym albo obuwniczym? [wszak żadna praca nie hańbi..]

      brak męża - powiedzmy, że rozumiem.. chciałbyś się załapać?

      dzieci - ma mieć? czy ma ich nie mieć?

      [jak na faceta po 'dobrych' studiach - nie masz zbyt dużej umiejętności jasnego wyrażania swoich myśli czy wymagań]
    • niemoge Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:46
      a auto? jakie masz auto? duże?
      • alo_ha Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 23:13
        niemoge napisała:

        > a auto? jakie masz auto? duże?

        tak duże auto to podstawa, i szybkie i czarne i i i i i nie wiem co
        jeszcze tongue_out
    • dwajezyki Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:49
      Hm, dlaczego tej dziewczyny nie znalazłeś na studiach?

      A co do tych studiów. Ha, ja też niezbyt poważnie podchodzę
      do ludzi po szkołach prywatnych, jednak taki UW w cenie.
      Dziwactwo?

      • anula36 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 21:51
        bo sie uczyl chlopak zeby miec dobra
        prace i nie byly mu takie glupoty w glowie.
        • juicyblue Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 22:12
          hej wszystkim, to mój debiut pisarski na tym forum i wezmę kolegę w
          obronę.
          Własciwie co miał chłopak napisać? - że przystojny wink że przesiaduje
          w bibliotece, że interesuje się fotografią?
          Napisał, że skończył studia (dobre według jego oceny), żeby pewnie
          dać do zrozumienia, że nie jest nieudacznikiem życiowym. Może trochę
          zagalopował się z wymaganiami co do studiów przyszłej żony ale cóż
          pewnie nie widzi się w roli sponsora wink

          a że to facet, i do tego pewnie bardziej techniczny niż romantyczny
          to podał kilka parametrów i już. a tu lawina ruszyła na niego niczym
          Podolski na naszą bramkę.

          pewnie już na tym forum nie będzie się za specjalnie udzielał wink
          • altu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 22:18
            > zagalopował się z wymaganiami co do studiów przyszłej żony ale cóż
            > pewnie nie widzi się w roli sponsora wink

            no kolego.. cóż za interpretacja wink
            nie to, zebym byla feministką, ale takie myslenie to takie męskie i szowinistyczne jest smile

            kto powiedział, że po studiach na 100% bedzie się mialo super płatną pracę? vide: pielęgniarki, lekarze (no, przynajmniej przez 5 lat od dyplomu), nauczyciele, i wiele innych zawodów, które naprawdę sa mało popłatne, ale wykonywane najczęściej z pasją..

            > a że to facet, i do tego pewnie bardziej techniczny niż romantyczny
            > to podał kilka parametrów i już.

            szkoda..
            no i - kto powiedział, że jak facet, to nie może być romantyczny?? smile
            • anula36 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 22:20
              ale czy celem kolegi jest udzielanie sie na forum czy raczej zarzucenie wedki na odpowiednio szlachetna rybkewink
          • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 22:23
            tu tak prawie zawszewink
            najmocniejsi i odporni na ironię zostają;P

            czasem warto usłyszeć odmienną od znajomych opinię....
            • altu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 22:34
              > czasem warto usłyszeć odmienną od znajomych opinię....

              tia.. przede wszystki usłyszeć opinię smile a nie taplać się w wytworze własnej wyobraźni. jak widać, jedynym słusznym smile
              • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 23:34
                a co jeśli facet jest ok?
                tylko mu nie wyszło do tej pory ...jak i niektórym tutaj?
            • alo_ha Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 26.06.08, 23:17
              czarny.onyks napisała:

              > tu tak prawie zawszewink
              > najmocniejsi i odporni na ironię zostają;P

              ano prawda, każdy ma swoje kryteria selekcji wink
    • czarny.onyks jakie te single są złośliwe;P 26.06.08, 22:19
      sgh napisał:
      <do pracy chodzę w garniturze a po pracy w
      jeansach.
      o co chodzi z tym garniturem?
      to takie istotne? a bielizna jaka?wink)

      chłopie napisałbyś, co lubisz robić, o swoich pasjach, wadach, zaletach....
      czyżby ideał?
      może dlatego sam?
      albo poprzeczka za wysoko?
      • juicyblue Re: jakie te single są złośliwe;P 26.06.08, 22:58
        muszę Cię Altu rozczarować, jestem babką, no wiesz nie mam tego
        czegoś poniżej, jak to zwykli dzielić w dawnych czasach odbierający
        porody smile ma/nie ma, przy okreslaniu płci.

        a co do studiów - to napisał przecie, że w dużej firmie pracuje -
        więc zakładam jakąś prężnie rozwijającą się korporację (garnitur
        wdziewa - uniform znaczy słuzbowy) a dobre studia - dla kolegi
        oznaczają, że zarabia na życie i może następnie kupić jeansy wink może
        nawet dwie pary...

        i zaryzykuje jeszcze stwierdzenie (proszę mnie nie zlinczować na
        dzień dobry), że lepiej iż nieromantyczny na tym forum, bo taki
        romantyk w cyberprzestrzeni od razu wzbudza moje podejrzenia o próbę
        bajeru. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia na portalach internetowych
        w mottach "czekam na ciebie" "tylko ty dasz mi szczeście" "jestem
        twoj" od razu na kilometr pachnie wazeliną obliczoną na efekt, na
        szeroką skalę, spragnionych uczuć babek
        • fresh_active Re: jakie te single są złośliwe;P 26.06.08, 23:19
          ehhh nowi to zawsze pomylą wątki tongue_out albo nicki. nie wiem, jestem zbyt upojony
          piwem żeby zorientować się kto komu odpisujebig_grin

          Ale trzeba Ci przyznać, że riposta przednia wink

          PS: Jestem twój i czekam na Ciebie tongue_out
          • czarny.onyks no nie.......................... 26.06.08, 23:25
            wchodzi taka nowinka na forum
            i od razu facet jej mówi, ze jest jej;DDD
            to nie fair;PP
            • juicyblue Re: no nie.......................... 26.06.08, 23:32
              brutalne prawa rynku wink, zresztą "fresh" pewnie też nie od parady ma
              takiego nicka, wie co robi, że niby ciągle taki swieży jak poranna
              bryza i tylko czeka smile
              a odpisywałam Altu, ale specjalnie niżej bo kto tam będzie
              przekopywał się przez historię chorby....

              tak przy okazji to bardzo sympatyczne forum, z poczuciem humoru i
              dystansem do świata smile
              dobrej nocy
              • czarny.onyks Re: no nie.......................... 26.06.08, 23:38
                zarzucił hacyzk na świeży narybek i testuje, co się złapie;PPP

                poczucie humoru wskazane zawsze i wszędziewink
                dobranocwink
            • fresh_active Re: no nie.......................... 26.06.08, 23:32
              mogę być i Twój ale Ty doświadczona bestia forumowa jesteś więc pewnie nie zrobi
              to na Tobie wrażenia tongue_out
              • czarny.onyks Re: no nie.......................... 26.06.08, 23:41
                bez łąski;P
                czy Ty mi chcesz w ten sposób powiedzieć, ze jestem ..stara?;DDDDD
                mało co robi na mnie wrażenie;P
        • dwajezyki Re: jakie te single są złośliwe;P 26.06.08, 23:24
          Domniemanie może błędne, ale wielu kobietom (OK, mnie) garniturowcy
          wydają się zwyczajnie nudni. Tym bardziej, że sghowi ten jak piszesz
          uniform wcale nie uwiera...Ot, facet jeden z wielu, których widuje się
          w korporacjach.
        • grzespelc Re: jakie te single są złośliwe;P 26.06.08, 23:53
          > oznaczają, że zarabia na życie i może następnie kupić jeansy wink może
          > nawet dwie pary...

          No, to uż nadinterpretacja. Na razie wiemy, że ma dżinsy i garnitur. Może na
          drugie jeszcze nie uzbierał smile
      • pomysl.po.wypiciu niektorzy chodza w pracy 27.06.08, 13:19
        w garniturach, inni w fartuchach albo jeszcze innej odziezy ochronnej. po prostu
        facet ma garnitur i tyle. jakby co ubior na slub juz jakis ma wink
    • singielka_1976 Faktycznie złośliwi i niemili jesteście 27.06.08, 08:03
      niemożebnie.
      Nie każdy ma taką wprawę w uzewnętrznianiu się jak wy.
      Wyluzujcie trochę bo się kolega wystraszy.
      • pol1977 Re: Faktycznie złośliwi i niemili jesteście 27.06.08, 08:33
        Facet opisał świat tak jak sam go postrzega zadając jednocześnie pytanie. Dostał
        odpowiedź. Może w nieco sarkastycznym tonie ale uderzającą w samo sedno. Jeśli
        faktycznie jest inteligentny to zrozumie gdzie jest błąd a nie przestraszy się.
        • sgh czekam na wiadomość na priv 27.06.08, 09:30
          Nieźle się ubawiłem czytając Wasze odpowiedzi. Szczerze mówiąc
          uważam, że takie dyskusje na forum to trochę strata czasu. Nie będę
          się bawił w rispostowanie czy mam jedną parę jeansów czy już mnie
          stać na dwie.

          Czekam na wiadomość na priv od kogoś kto chce przestać pisać na
          forum dla singli a chce się przenieść na forum dla osób w
          szczęśliwym związku.
          • pomysl.po.wypiciu ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 13:09
            wysuplaj kilka goroszy na jakis portal randkowy i tam sie oferuj
            • anula36 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 16:21
              podwarunkiem ze panny zwroca 50% tych groszysmile
              • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:17
                Jestem za piękny i za młody żeby za to płacić.
                • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:37
                  piękny i młody ale jednak sam?wink)))
                  • anula36 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:38
                    bo piekny mlody i skapysmile
                    • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:43
                      kumpela ostatnio poznała faceta, zaproponował kino z takim komentarzem: ale ja
                      nie płacę za ciebie,każdy za siebie.
                      powiedział to śmiertelnie poważnie.

                      samiec alfawink) hahaha
                      • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:46
                        Ja płacę za randkę - wypraszam sobiewink/ Ale burza za oknem....
                        • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:47
                          Ale nie wypraszaj.
                          Przecież nie sugerowałam, że Ciebie poznała moja znajoma.

                          Dla mnie facet, który nawet nie próbuje na dzień dobry JAKOŚ zaimponować
                          kobiecie to strata czasu.

                          Tak, u mnie też burzauncertain
                          • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:49
                            anula001 napisała:

                            > Ale nie wypraszaj.
                            > Przecież nie sugerowałam, że Ciebie poznała moja znajoma.

                            Wypraszam sobie nawet sugestie że mógłbym się podobnie zachować.

                            > Dla mnie facet, który nawet nie próbuje na dzień dobry JAKOŚ
                            zaimponować
                            > kobiecie to strata czasu.

                            Widzę już co Tobie imponuje...

                            > Tak, u mnie też burzauncertain

                            A ja lubię burze. Są bardzo romantyczne...
                            • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:52
                              ad 1. nie bądź taki czepialski.
                              ad 2. Napisałam JAKOŚ. Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
                              ja na kasę faceta nie lecę, bo mam swoją i umiem ją zarobić.
                              ad 3. Tak, romantycznie jak Was piorun trzaśnie, bo będziecie się pod drzewem
                              całowaćwink Powodzeniawink)
                              • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:54
                                > ad 2. Napisałam JAKOŚ. Nie znasz mnie, więc nie oceniaj.
                                > ja na kasę faceta nie lecę, bo mam swoją i umiem ją zarobić.

                                Jasne, że Cię nie znam i na pewno taka nie jesteś.. Ale też potrafię
                                być złośliwy..

                                > ad 3. Tak, romantycznie jak Was piorun trzaśnie, bo będziecie się
                                pod drzewem > całowaćwink Powodzeniawink

                                I wtedy dziewczyna przeżyje podczas pocałunku to co się widuje na
                                filmach...
                                • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:55
                                  Wszak złośliwość domeną ludzi inteligentnychwink jak mawiał mądry człowiek.

                                  A co się widuje na filmach?wink
                                  • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:57
                                    > A co się widuje na filmach?wink

                                    www.youtube.com/watch?v=E8v78zxN_go
                                    • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:01
                                      biedne te, które choć raz ze swoim facetem/ narzeczonym/ mężem/ kochankiem nie
                                      przeżyły podobnego doznaniawink
                                      • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:10
                                        > biedne te, które choć raz ze swoim facetem/ narzeczonym/ mężem/
                                        kochankiem nie
                                        > przeżyły podobnego doznaniawink

                                        Faceci też biedni...
                                        • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:12
                                          że tacy nieromantyczni?
                                          • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:13
                                            > że tacy nieromantyczni?

                                            Biedni jeżeli nigdy nie przeżyli chwili takiego uniesienia. Nie
                                            uważasz?
                                            • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:21
                                              uważam.

                                              ale tak to już jest jak się ludzie źle dobierająwink
                      • anula36 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:47
                        przyzwoity chlopak - mogl zaproponowac kino pod warunkiem ze ona kupi biletysmile
                        • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:48
                          bardzo przyzwoitywink
                          i taki na dodatek jakiś zdziwiony, że ona nie odbiera telwink)
                          • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:51
                            anula001 napisała:

                            > bardzo przyzwoitywink
                            > i taki na dodatek jakiś zdziwiony, że ona nie odbiera telwink)

                            Pieniądze, pieniądze.... ech...
                            • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:54
                              Sam o nich, co prawda nie w sposób bezpośredni, wspomniałeś w swoim pierwszym
                              poście... ech....

                              --
                              La vita e bellasmile
                              img117.imageshack.us/my.php?image=img04708sa.jpg
                              • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:56
                                anula001 napisała:

                                > Sam o nich, co prawda nie w sposób bezpośredni, wspomniałeś w
                                swoim pierwszym poście...

                                Nie wspomniałem, ale widzę że pewne rzeczy wyczytujesz między
                                słowami.
                                • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 17:59
                                  poczytaj trochę jeszcze o różnicach między męską a damską psychesmile
                                • sorrento_8 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:04
                                  sgh napisał:

                                  > Nie wspomniałem, ale widzę że pewne rzeczy wyczytujesz między
                                  > słowami.

                                  Wtrącę się smile
                                  logiczne skoro chcesz po dobrych studiach to nie z byle jaką pracą,
                                  a za dobrą pracę dobrze płaca.
                                  Więc wspomniałeś smile

                                  • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:05
                                    wtrącanie zawsze mile widzianesmile
                                    • sorrento_8 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:07
                                      anula001 napisała:

                                      > wtrącanie zawsze mile widzianesmile
                                      >
                                      Jeżeli nie jest to wtrącanie się pomiędzy wódkę a zakąskę wink
                                      • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:17
                                        chyba, że chodzi o inna zakąskęwink
                                        • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:19
                                          > chyba, że chodzi o inna zakąskęwink

                                          Teraz już nie wiem o co chodzi...smile
                                          • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:22
                                            o oliwkiwink)
                                  • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:08
                                    > Wtrącę się smile
                                    > logiczne skoro chcesz po dobrych studiach to nie z byle jaką
                                    pracą, a za dobrą pracę dobrze płaca. Więc wspomniałeś smile

                                    Dobra zawsze nie oznacza dobrze płatnej - Pani Logiczna. Jak już
                                    ktoś wspomniał w tym wątku początkujący lekarze czy prawnicy
                                    niekoniecznie muszą zbijać kokosów.

                                    P.S. Nie jestem ani lekarzem anie prawnikiemwink
                                    • sorrento_8 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:16
                                      Moment, moment wink skoro chcesz stworzyć poważny związek, więc
                                      patrzysz długofalowo, dobra praca, choć na początku marnie opłacana
                                      w końcu przynosi wymierne efekty również materialne.
                                      Nie wynika z Twojego postu, że mógłby być to np. wolontariat.

                                      PS. Ja jestem Pani mocno NieLogiczna wink
                                      • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:18
                                        > Moment, moment wink skoro chcesz stworzyć poważny związek, więc
                                        > patrzysz długofalowo, dobra praca, choć na początku marnie
                                        opłacana
                                        > w końcu przynosi wymierne efekty również materialne.
                                        > Nie wynika z Twojego postu, że mógłby być to np. wolontariat.

                                        Więc każdy kto myśli o poważnym związku jest cholernym materialistą.
                                        P.S. Wolontariat to nie praca.
                                        • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:25
                                          Każdy w jakimś stopniu jest materialistą.
                                        • sorrento_8 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:27
                                          sgh napisał:

                                          > Więc każdy kto myśli o poważnym związku jest cholernym materialistą.
                                          > P.S. Wolontariat to nie praca.

                                          Nie każdy.
                                          Ale ja patrzę na to co napisałeś w pierwszym poście i uwielbiam się
                                          czepiać słówek. smile
                                          A wolontariat to praca, bo wkładasz jakiś wysiłek, energię i ma cel,
                                          a że bezpłatna to już inna sprawa.
                                          • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:29
                                            > A wolontariat to praca, bo wkładasz jakiś wysiłek, energię i ma
                                            cel, a że bezpłatna to już inna sprawa.

                                            Ja też się uwielbiam czepiać dlatego się nie zgadzam.
                                        • pomysl.po.wypiciu a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:32
                                          co?
                                          • sgh Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:35
                                            > co?

                                            Praca z definicji jest za pieniądze. Wolontariusz nie jest
                                            pracownikiem, a świadczenie przez niego wykonywane nie jest
                                            świadczeniem pracy. Ale nie kłóćmy się o szczegóły...
                                            • pomysl.po.wypiciu Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:38
                                              o pierwsze slysze ze praca laczy sie tylko z pieniedzmi
                                              • sgh Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:52
                                                > o pierwsze slysze ze praca laczy sie tylko z pieniedzmi

                                                Przyżyłaś właśnie swój pierwszy raz.
                                                • niemoge Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 19:27
                                                  sgh napisał:

                                                  > > o pierwsze slysze ze praca laczy sie tylko z pieniedzmi
                                                  >
                                                  > Przyżyłaś właśnie swój pierwszy raz

                                                  aaaaaaaaaaaa a aaaa aaa! umieram, wszyscy, którzy są przeciwko nam
                                                  są kobietami, aaaaa buuahaha
                                                  • pomysl.po.wypiciu Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 20:01
                                                    ciii..
                                                    juz dobrze
                                                    hyhyhyhy
                                                  • sgh Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 28.06.08, 13:04
                                                    > ciii..
                                                    > juz dobrze

                                                    Daj jej się wykrzyczeć. Widocznie tego potrzebuje. Trochę
                                                    pokrzyczećsmile
                                            • sorrento_8 Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:38
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Wolontariat
                                              • sgh Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:42
                                                > pl.wikipedia.org/wiki/Wolontariat

                                                Skoro jest w wikipedii to zwracam honorwink A tak poważnie to jest to
                                                raczej spór o to definicję słowa praca. Poddaję się.
                                                • sorrento_8 Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 18:45
                                                  sgh napisał:

                                                  > Skoro jest w wikipedii to zwracam honorwink
                                                  Czepiasz się wink

                                                  > Poddaję się.

                                                  Tak szybko? tongue_out
                                            • gapuchna Re: a czym jest wolontariat jak nie praca 27.06.08, 19:52
                                              To powinieneś dodać: praca zarobkowa! I wtedy będzie się zgadzało.
                                    • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:19
                                      oczywiście, że nie Panie Złośliwy.
                                      Ale jednak nie powiesz mi, że ktoś, kto idzie na bibliotekoznawstwo liczy na
                                      wielką karierę.

                                      Żeby nie było - nie mam nic do ludzi pracujących w bibliotekach.
                                      • sgh Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:20
                                        > Żeby nie było - nie mam nic do ludzi pracujących w bibliotekach.

                                        A ja ich nie lubię, bo zawsze krzyczą że nie oddaje książek w
                                        terminie.
                                        • anula001 Re: ale to nie forum ogloszeniowe 27.06.08, 18:23
                                          taka pracasmile

                                          Prawnik kłamie i mu za to płacąwink
    • pomysl.po.wypiciu "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:34
      w celu znalezienia?
      • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:37
        > w celu znalezienia?

        Wszystko! Chodzę w kulturalne i niekulturalne miejsca, nawiązuje
        rozmowy kulturalne i niekulturalne i nic! Dodam tylko, że
        szukam "odpowiedniej".

        Chyba pójdę do agencji... matrymonialnej.
        • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:38
          a jakie to są miejsca i rozmowy niekulturalne?
          • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:45
            > a jakie to są miejsca i rozmowy niekulturalne?

            Pomyśl sobie jakiekolwiek miejsce gdzie się spotykają ludzie -
            jestem pewien że tam byłem. odwiedziałem nawet grupy wsparcia dla
            samotnychsmile No może nie byłem na sympatii i podobnych randkowych
            serwisach i nie chcę...
            No a teraz jestem na forum dla samotnych. Można więcej?
            • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:48
              Myślę, że już tylko Kościół zostałwink)
              • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:48
                > Myślę, że już tylko Kościół zostałwink)

                Wolałbym nie mieszać w to Boga.
                • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:53
                  Ja tez w to Boga nie mieszkam, ale dziewczętasmile
              • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:49
                anula001 napisała:

                > Myślę, że już tylko Kościół zostałwink)
                >
                Kółko różańcowe sugerujesz wink))?
            • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:50
              sgh napisał:

              > odwiedziałem nawet grupy wsparcia dla
              > samotnychsmile

              Co to są grupy wsparcia dla samotnych?
              Na czym to polega?
              • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:54
                > Co to są grupy wsparcia dla samotnych?
                > Na czym to polega?

                Siedzi się w kółeczku, trzyma za ręcę i opowiada w czym przeszkadza
                bycie singlem i jak sobie z tym poradzić. Niektórzy dodatkowo
                uczestniczali na zajęcia dla osób podejmujących próby samobójcze.
                • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:56
                  Powiedz proszę, że stroisz sobie ze mnie żarty...
                  • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:59
                    > Powiedz proszę, że stroisz sobie ze mnie żarty...

                    Chciałbym ...
      • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:37
        no przecież tu napisałwink))
      • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:40
        Ogłasza się, że szuka.
        • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:44
          Uff przebrnęłam przez tę wojnę światów wink prawie wydłubałam
          parasolką kilku osobom oko, wychodząc z osiedlowego sklepiku, ale
          większych ofiar nie było. Po drodze wypatrując trójnogów z podziwem
          przyglądałam się jak macho walczyli na swoich żelaznych koniach z
          ulewą i wiatrem. Jedyny plus to myjnia ciśnieniowa za free. Plus dla
          mnie, nie dla nich wink) oczywiście
          Widzę, że kolega jednak podjął wyzwanie i stanął w szranki. Nawet
          okazał się romantykiem (burza) i jednak chodzi do biblioteki!
          Może żeby nie snuć dalszych domysłów zdradzisz co to za branża?
          Gdyby nie nick to ja bym obstawiała informatykę, bo to obszar
          zdominowany przez facetów.
          • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:48
            juicyblue napisała:

            > Może żeby nie snuć dalszych domysłów zdradzisz co to za branża?
            > Gdyby nie nick to ja bym obstawiała informatykę, bo to obszar
            > zdominowany przez facetów.

            Mało znam informatyków co chodzą w garniturach do pracy, ja stawiam
            na jakoś finansową korporację.

          • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:51
            juicyblue napisała:

            > Nawet okazał się romantykiem (burza) i jednak chodzi do biblioteki!
            > Może żeby nie snuć dalszych domysłów zdradzisz co to za branża?

            Wyobraź sobie, że facet też potrafi być romantykiem i czytać książki.
            Wy chyba nie lubicie mężczyzn!wink


            • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:52
              przecież to żart, jakbyś przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi to
              byś wiedział do czego piję.
              chyba jesteś bardzo serioznym człowiekiem
              • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:55
                > przecież to żart, jakbyś przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi
                to > byś wiedział do czego piję.
                > chyba jesteś bardzo serioznym człowiekiem

                Przecież ja też żartuję. Oczywiście że jestem poważnym człowiekiem.
              • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:56
                Jak to po SGHwink)
            • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:55
              Jakie wy, jakie wy?tongue_outPP
          • pomysl.po.wypiciu Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:55
            o rety informatyk chodzacy do pracy w garniturze
            to bylby jakis ewenement
            • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:57
              no proszę Was, u mnie w fabryce część informatyczna ta nieco bliżej
              góry, chodzi w garniturach!
            • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:57
              > o rety informatyk chodzacy do pracy w garniturze
              > to bylby jakis ewenement

              Zdarza się, zdarza... Wyobraź sobie informatyka w banku biegającego
              po marmurowych korytarzach w jeasnach.
              • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:59
                to jednak bank?
              • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:00
                Nie każdy bank ma marmury i to nie o marmury chodzi w tym przypadku.
              • pomysl.po.wypiciu Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:35
                hmm nie widziales informatyka w jeansach w banku?
                • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 21:14
                  > hmm nie widziales informatyka w jeansach w banku?

                  Tylko w kolejce do kasy...
            • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 18:59
              U nas był taki jeden, chodził, był miłą odmianą dla kobiecego oka. smile
              • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:01
                chodził? a reszta leżała?wink)))
                • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:02
                  > chodził? a reszta leżała?wink)))

                  Reszta na wózkach. Pewnie zakład pracy chronionej...
                  • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:06
                    sgh napisał:

                    > > chodził? a reszta leżała?wink)))
                    >
                    > Reszta na wózkach. Pewnie zakład pracy chronionej...

                    A to raczej mało śmieszne jest.
                    • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:08
                      > A to raczej mało śmieszne jest.

                      buu
                  • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:06
                    Sorry, ale takie coś mnie nie śmieszy.
                    • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:08
                      > Sorry, ale takie coś mnie nie śmieszy.

                      Widzę, że dziewczyny wszystkie jedzą bułkę przez bibułkę.

                      Buu
                      • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:10
                        Nie, bynajmniej.
                        Dla mnie wyjątkowa prostaczka/ prostak śmieje się z tego typu dowcipu.
                        • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:12
                          > Nie, bynajmniej.
                          > Dla mnie wyjątkowa prostaczka/ prostak śmieje się z tego typu
                          dowcipu.

                          Azaliż.
                • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:04
                  anula001 napisała:

                  > chodził? a reszta leżała?wink)))
                  >
                  dokładnie, skoro miał garnitur, jako jeden mógł się pokazać
                  światu wink))
                  • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:09
                    to prawda, mężczyzna w garniturze od razu inaczej się prezentuje.
                    Ja lubię męskie koszule. To po prostu poezjasmile Facet ma wtedy w sobie coś
                    takiego...wink
                    • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:12
                      to skoro nie chcesz powiedzieć jaka branża, to może coś więcej o
                      sobie, żeby przekonać kandydatki do ustawiania się w kolejce? smile
                      • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:13
                        > to skoro nie chcesz powiedzieć jaka branża, to może coś więcej o
                        > sobie, żeby przekonać kandydatki do ustawiania się w kolejce? smile

                        Coś więcej o sobie? Na internetowym forum.. no thank you!
                      • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:13
                        matko kochana, a to w tym wątku jakiś casting trwa? Jak tak, to ja się zmywamsmile
                        • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:15
                          > matko kochana, a to w tym wątku jakiś casting trwa? Jak tak, to ja
                          > się zmywamsmile

                          I w dodatku jestes w ścisłej czołówce w castingu. Nie zmywaj się tak
                          szybkosmile

                          • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:18
                            Proszę Cię, bez podlizywania sięwink Męczące towink)
                            • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:19
                              Widzisz, sama nie wiesz jak trafiłaś na podium w tej rozgrywce wink)))
                              • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:23
                                a ja taka nieprzygotowana, taka nieuczesanawink Dobrze, że paznokcie dziś
                                pomalowałamwink)))) hahaha
                            • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:20
                              > Proszę Cię, bez podlizywania sięwink Męczące towink)

                              Jak zawsze masz rację... Już się nie podlizuję.
                              • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:22
                                Jak ja nie cierpię jak facet przestaje być facetemwink
                                • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:24
                                  > Jak ja nie cierpię jak facet przestaje być facetemwink

                                  interesujace
                    • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:13
                      anula001 napisała:

                      > Ja lubię męskie koszule. To po prostu poezjasmile

                      Ja też!!! smile

                      >Facet ma wtedy w sobie coś
                      > takiego...wink

                      Może ma wtedy to "coś" wink

                      Ale wiesz co jeszcze lubię, jak widzę taki obiekt tylko w garniturze
                      i nagle... zobaczę go w jeansach. Ta nagła odmiana... wink
                      • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:16
                        > Może ma wtedy to "coś" wink

                        Czuję się jak na gejowskim forum. A to tylko forum dla singli.
                        • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:18
                          sgh napisał:

                          > > Może ma wtedy to "coś" wink
                          >
                          > Czuję się jak na gejowskim forum. A to tylko forum dla singli.


                          Nigdy nie byłam na gejowskim forum, więc nie wiem jak tam jest, ale
                          skoro masz porównanie wink
                          • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:20
                            > Nigdy nie byłam na gejowskim forum, więc nie wiem jak tam jest,
                            ale
                            > skoro masz porównanie wink

                            Ale nie uwierzę jak powiesz ze nie bylas na lesbijskim...
                            • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:24
                              sgh napisał:

                              > Ale nie uwierzę jak powiesz ze nie bylas na lesbijskim...

                              Nie musisz wierzyć, ale chyba nic nie straciłam.
                              • czarny.onyks Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 20:30
                                że się wtrącę..
                                po co miałabys chodzić na takie forum??
                                • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 23:40
                                  czarny.onyks napisała:

                                  > że się wtrącę..
                                  ależ proszę bardzo smile

                                  > po co miałabys chodzić na takie forum??

                                  Nie mam zielonego pojęcia.
                                  • czarny.onyks Re: "szukasz" tzn co robisz 29.06.08, 19:58
                                    hmmm...
                                    pewnie inni chodzą;P
                                    i oceniają po sobie;P
                        • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:19
                          tylko geje noszą koszule?
                          Z wszystkich moich kolegów homo tylko 1 nosi.
                      • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:16
                        tak! albo taki zawsze odstawiony, a tu nagle hop - weekendowowink
                        A jaki kolor koszul wolisz?smile
                        • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:18
                          > tak! albo taki zawsze odstawiony, a tu nagle hop - weekendowowink
                          > A jaki kolor koszul wolisz?smile

                          Mi też się tacy mężczyźni podobają. Szczególnie jak im wystają włosy
                          spod koszuli. Dziewczyny - zimny prysznic.

                          • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:21
                            My tu mówimy o mężczyznach, a nie o macho z mlecznego barutongue_out
                        • juicyblue Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:19
                          przecież sam napisałeś

                          "Czekam na wiadomość na priv od kogoś kto chce przestać pisać na
                          forum dla singli a chce się przenieść na forum dla osób w
                          szczęśliwym związku."


                          • sgh Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:22
                            > przecież sam napisałeś
                            >
                            > "Czekam na wiadomość na priv od kogoś kto chce przestać pisać na
                            > forum dla singli a chce się przenieść na forum dla osób w
                            > szczęśliwym związku."

                            Aktualne!!
                          • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:24
                            no to napiszsmile
                        • sorrento_8 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:22
                          anula001 napisała:

                          > A jaki kolor koszul wolisz?smile

                          Jasne i stonowane, lubię też klasyczne białe, no i mam sentyment do
                          różowych koszul. Ale czekoladowy brąz też.
                          Wygląda no to, że lubię po prostu facetów wink)))
                          • anula001 Re: "szukasz" tzn co robisz 27.06.08, 19:26
                            smile
    • gapuchna Esgiehu.... 27.06.08, 19:57
      a czemu ty tak normalnie nie powiesz, jaki jesteś .... bo tu wątek się rozwinął
      jak rzadko, a może skórka nie warta wyprawki!
      Zacznij normalnie: mam ....wzrostu, włosy ..., oczy ..... Uwierz - będzie prościej!
      • sgh Re: Esgiehu.... 27.06.08, 21:13
        Oczywiście że warta....

        Wysoki i przystojnysmile
        • czarny.onyks Re: Esgiehu.... 27.06.08, 21:23
          ee to nie jest obiektywne
          zdjęcie poprosimy;D
          • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 12:52
            > ee to nie jest obiektywne
            > zdjęcie poprosimy;D

            Ha Ha
        • gapuchna Re: Esgiehu.... 27.06.08, 21:35
          To mi nic nie mówi. pamiętasz - dobrze Wałęsa kiedyś stwierdził: punkt widzenia
          zależy od punktu siedzenia.

          Konkret proszę ....ładnie proszę smile
          • gapuchna Re: Esgiehu.... 27.06.08, 22:40
            No i proszę! Jak o konkret poprosiłam, to chłopak uciekł chyłkiem....
            • juicyblue Re: Esgiehu.... 28.06.08, 10:29
              pewnie zapatrzył się na Świtęgo w TVN i postanowił tak jak on
              pozmieniać powierzchownośći, wiesz to jest czasochłonne,
              przynajmniej dla śmietlenika wink
              • marzena-dom Re: Esgiehu.... 28.06.08, 12:29
                Uffff..... Przeczytałam całość, ale sie wątek rozwinął wink))))
                Chyba mam podejście do zycia podobne do Sgh tyle, że zapytałabym
                jeszcze ile liczysz wiosen oraz w jakim wojewodztwie urzędujesz?
                Jestem po dobrych studiach plus podyplomówka, międzynarodowy
                certyfikat (wcale nie językowy). Mam dobrą pracę (też "garniturową"
                używając Twojego słownictwa) ale nie zamierzam znad morza uciekać.
                Jestem wysoka i jeśli dodac do tego buty na obcasie w których biegam
                to bylibyśmy prawie równi. I to jest chyba powód mojej samotności -
                brak wyższych (wyższych, nie wysokich !!!) panów.
                Nie palę, pije okazyjnie, chociaż gdybym może spędzała więcej
                romantycznych wieczorów to i spożycie wina by wzrosło a tak samotne
                wieczory spędzam przy herbacie.
                Jestem panną i chcę wziąść ślub kościelny - większośc o tym marzy
                ale oficjalnie nikt się nie przyzna, nie będę udawać że wystarczy mi
                ślub cywilny czy mieszkanie 5 lat "na próbę" i wysłuchiwanie że
                teraz trzeba zarabiać a na dziecko nie ma czasu. Ja juz swoje
                zarobiłam, kończę spłacać kredyt na mieszkanie i będąc po 30-tce
                chciałabym założyć rodzinę.
                Dzieci z poprzednich związków a zwłaszcza ich matki/ojcowie to juz
                inna bajka i temat na forum Macochy. Dlatego tez wole kawalerów.



                • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 12:51
                  Jestem z Warszawysmile
              • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 12:53
                > pewnie zapatrzył się na Świtęgo w TVN i postanowił tak jak on
                > pozmieniać powierzchownośći, wiesz to jest czasochłonne,
                > przynajmniej dla śmietlenika wink

                Nie oglądałem TV jak przystało na singla. Wyszedłem z domu
                pospacerować nad rzeką...smile
                • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 12:59
                  a kaczkę spotkałeś nad rzeczką?wink
                  • pomysl.po.wypiciu Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:00
                    to przy krakowskim przedmiesciu wink
                    • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:01
                      hehehe

                      ja na serio o tej kaczce z piosenkiwink
                  • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:02
                    > a kaczkę spotkałeś nad rzeczką?wink

                    hmm tak nieopodal krzaczka a do tego cholerna dziwaczka...
                    • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:05
                      taaak, o tę mi właśnie chodziłowink))
                      • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:08
                        > taaak, o tę mi właśnie chodziłowink))

                        Nad rzeką wieczorem jedynie dziwaczki...
                        • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:10
                          nie wiem, nie znam sięwink
                          Ale skoro tak mówisz, to pewnie tak jestsmile

                          PS Twoja skrzynka mailowa wytrzymuje jeszcze to oblężenie?smile
                          • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:12
                            > PS Twoja skrzynka mailowa wytrzymuje jeszcze to oblężenie?smile

                            Nikt jeszcze nie napisałsad
                            • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:14
                              źle, niedobrzewink)
                              Słaba coś ta reklamawink)
                              • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:23
                                > źle, niedobrzewink)
                                > Słaba coś ta reklamawink)

                                Mam inną teorię na ten temat.
                                • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:26
                                  tak, wiem nawet jaką.
                                  • gapuchna Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:29
                                    A propos kaczki. To do wyboru jest jeszcze jedna: Złota Kaczka, która pływa pod
                                    ziemią, a dokładniej pod ulica Tamką. Jest śliczna i strzeże ukrytego skarbu.
                                    • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 13:35
                                      > A propos kaczki. To do wyboru jest jeszcze jedna: Złota Kaczka,
                                      która pływa pod

                                      Jest jeszcze WC Kaczka.
                                      • gapuchna Re: Esgiehu.... 28.06.08, 14:04
                                        Jak mogłeś! To ja ci o kaczce z podziemi, co to piękną legendą jest okraszona, o
                                        Tamce na którą możesz w celach zapoznawczych nocą uciąć sobie mały spacerek, a
                                        ty mi tu wc picerem oczy kłujesz.

                                        Smutno mi się zrobiło na takie odrzucenie ździebka romantyzmu w wątku, Esgiehu!
                                        Bardzo nawet .... sad(
                                        • sgh Re: Esgiehu.... 28.06.08, 20:21
                                          > Smutno mi się zrobiło na takie odrzucenie ździebka romantyzmu w
                                          wątku, Esgiehu!

                                          Nie odrzucam romantyzmu. Proszę kontynuować...
                                          • gapuchna Re: Esgiehu.... 28.06.08, 20:56
                                            Proszę mi pomóc......
                                            • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 22:41
                                              ojej, jak pięknie Wam idziewink)
                                              • gapuchna Re: Esgiehu.... 28.06.08, 23:29
                                                Co ty, Anula, jak krew z kamienia..... Esgiehuś jakoś słabo romantyzuje. smile
                                                • anula001 Re: Esgiehu.... 28.06.08, 23:32
                                                  nie,nie, widzę w nim potencjałwink
                                                  Próbujwink
                                                  • gapuchna Re: Esgiehu.... 29.06.08, 00:11
                                                    Widzisz potencjał? ja widzę szorstkość i wyrzut wobec każdej z nas. Że coś tam .....
                                                  • anula001 Re: Esgiehu.... 29.06.08, 10:18
                                                    żartuję przecieżwink
                                                    Taka postawa - każdy jest beee, a ja cacy nigdy nic dobrego nie przynosi. No ale
                                                    to nie temat na to forumwink
                                                  • gapuchna Re: Esgiehu.... 29.06.08, 11:27
                                                    Anulka, temat każdy jest dobry! Po prostu nie mnie oceniać potencjał romantyzmu
                                                    niejakiego Esgieha, bo nie znam człowieka! smile))

                                                    Za to fajna pogaduszka - O! to jest super!!!!
                                                    I co ty na to?
    • sottobosco heh :) 28.06.08, 14:23
      jak ja czasem lubię zajrzeć na to forum wink

      wiesz co, Panie Sgh?
      tak naprawdę to najfajniejsze dziewczyny z tego forum, takie prawdziwe forumowe
      "wyjadaczki" niekoniecznie szukają "bliskości" w dosłownym tego słowa znaczeniu,
      raczej akceptacji dla dystansu które one maja do świata i innych ludzi

      powodzenia w poszukiwaniach smile
      • sgh Re: heh :) 28.06.08, 20:17
        > jak ja czasem lubię zajrzeć na to forum wink
        > wiesz co, Panie Sgh?
        > tak naprawdę to najfajniejsze dziewczyny z tego forum, takie
        prawdziwe forumowe
        > "wyjadaczki" niekoniecznie szukają "bliskości" w dosłownym tego
        słowa znaczeniu
        > raczej akceptacji dla dystansu które one maja do świata i innych
        ludzi

        Coś w tym jestsmile Ładnie to ujęłaśsmile
    • zielona_dziewczyna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:12
      smile a ile masz lat?
    • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:36
      Popularność tego wątku napawa mnie przerażeniemwink

      Ja sprawdziłam u źródła - potencjalnym zainteresowanym (którymkolwiek z
      aspektów) polecam to samowink
      • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:38
        OOOO!!!! czyli napisałaś do waćpana Esgieha?
        • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:50
          gapuchna napisała:

          > OOOO!!!! czyli napisałaś do waćpana Esgieha?

          Tak, do potwierdzenia u samego zainteresowanegosmile

          Chciałam zgłębić mnogość sposobów, z jakich korzysta młody singiel, aby przestać
          być 'nieparzystym'. Niestety - jak się okazało dane te sa póki co owiane
          tajemnicą i zostaną przekazane potomnym w książce, na która czekam z
          utęsknieniemwink))))

          Poza tym zawsze skracam sobie drogę....smile
      • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:44
        emica79 napisała:

        > Popularność tego wątku napawa mnie przerażeniemwink

        E tam ostatnio dużo się tu narzekało na małą aktywność, więc
        spokojnie to tylko chwilowe wink

        > Ja sprawdziłam u źródła - potencjalnym zainteresowanym
        (którymkolwiek z
        > aspektów) polecam to samowink

        smile, to musisz być po dobrych studiach wink, bo ja po wieczorowych
        studiach na 5 uniwersytecie w kraju nie śmiałabym się odezwać wink))))
        • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:51
          sorrento_8 napisała:
          >
          > smile, to musisz być po dobrych studiach wink, bo ja po wieczorowych
          > studiach na 5 uniwersytecie w kraju nie śmiałabym się odezwać wink))))
          >
          >

          Czasem warto zagrać va bank. tongue_out
          • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:55
            menk.a napisała:

            > Czasem warto zagrać va bank. tongue_out

            No czytałam, czytałam, że wakacje zagrywasz va bank.
            Decyzja podjęta? Na tak?
            • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:05
              Jeszcze nie.wink
          • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 16:58
            O tak, która jest bez winy niech pierwsza rzuci kamieniemwink) big_grin

            Trzeba wysoko mierzyć i ja spróbowałamwink A że bez rezultatu to przemawia przeze
            mnie teraz gorycz odrzuceniawink))))))))))))) big_grin
            • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:03
              emica79 napisała:

              > Trzeba wysoko mierzyć i ja spróbowałamwink A że bez rezultatu to
              przemawia przeze
              > mnie teraz gorycz odrzuceniawink))))))))))))) big_grin

              ło matko! biedaku wink, tylko nie wpadaj w czarną rozpacz wink)))
              • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:12
                W końcu to podobno 'grupa wsparcia'wink Wesprzyjcie, ja ze swojej strony obiecuję
                leczenie przy butelce porto i może jakoś się otrząsnęwink)))

                A poważnie to nie jestem taką burą suką i nic nie mam do kolegi Esgieha, ale
                miłe Panie - jak nie spróbujecie to dojdziemy na tym forum do 1000 wątków, a
                kolega Esgieh będzie dalej szukał i dalej się zastanawiał czemu to takie trudnesmile

                Oczywiście nie zapominam o kryteriach. Nie będę zmuszać wszystkich, ale te z
                dobrą szkołę i pracą - nie szukajcie wymówek, piszciewink
                • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 19:52
                  bo może w tym cały jest ambaras....
                  że kolega czeka
                  żeby koledze napisać, podać na tacy...
                  może gdyby się kolega wysilił trochę, wyszedł z inicjatywą byłoby łatwiejwink

                  męczące jest takie czekanie facetów, aż odpowiednia kandydatka zechce napisać
                  a on może! ją wybierze...oczywiście,jeśli spełni kryteria przynajmniej te początkowe;P

                  wolę facetów z inicjatywą i ikrą;P
                  • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 20:05
                    czarny.onyks napisała:

                    > bo może w tym cały jest ambaras....
                    > że kolega czeka
                    > żeby koledze napisać, podać na tacy...
                    > może gdyby się kolega wysilił trochę, wyszedł z inicjatywą byłoby łatwiejwink
                    >
                    > męczące jest takie czekanie facetów, aż odpowiednia kandydatka zechce napisać
                    > a on może! ją wybierze...oczywiście,jeśli spełni kryteria przynajmniej te począ
                    > tkowe;P
                    >

                    Popieram. Ja do leni nic nie mam. W sumie z lenistwa dużo fajnych rzeczy już
                    wymyśliłam, tylko, że nawet do lenienia trzeba się odpowiednio zabrać:
                    1. wskazać precyzyjne wymagania co do kandydatek,
                    2. określić co oferuje się wzamian,
                    3. przyznac z jakich źródeł się korzystało i czemu poszukiwania nie przyniosły
                    rezultatu.
                    I wtedy można się lenić, a kandydatki szukają się samewink)))

                    Czuję sie już tak osobiście zaangażowana w znalezienie odpowiedniej dziewczyny i
                    tak silne poczucie bezsilności (bo to w koncu to nie moja broszka), że mam
                    serdeczne postanowienie nie udzielania się na wątku dopóki Esgieh nie okaże
                    należytego zaangażowania w kwestie szukaniawink)))))))))))))))))
                    • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 20:20
                      ja generalnie też nic nie mam do leni;P
                      a nawet....a zresztą nic nie powiem;P

                      zauważyłam tylko pewną manierę? u niektórych facetów
                      którzy są przecież tak idealnymi (w ich mniemaniu) kandydatami na mężczyznę zycia,ze nic nie robią tylko czekają, az kobieta na którą spojrzą łaskawszym okiem ich zdobędziewink

                      pewien ktoś mi znajomy powiedział:
                      po co mamy sie męczyć, skoro napalonych, samotnych kobiet jest więcejwink)


                      wolę być zdobywana niż zdobywać...
                      ale ja z innego świata jestem;D
                      • czarnamajka75 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 06.07.08, 15:31
                        Onyks ja mam takie samo podejście i mogę sobie tylko pomarzyć o dawnych czasach
                        kiedy to rycerz zabiegał o względy damy ,nie tak jak dzisiaj...ech... te czasy
                        • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 06.07.08, 21:00
                          to nawet nie chodzi o zabieganie o względywink
                          wszak królewną nie jestem ani pierwsza damą tym bardziej nie...jeszcze;PP

                          ale o inicjatywę ze strony facetów
                          bo sami nie chcą zabiegać, a jak kobieta wyjdzie sama z inicjatywą to od razu desperatka...
                          co za zycie...
                • czarny.onyks Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 20:26
                  ale właściwie po co pisać?
                  że praca? że dobra szkoła?
                  a gdzie człowiek? gdzie charakter?gdzie drobiazgi,któe potrafią przyciagnąc kogoś do nas?

                  im dłuższy wątek tym niestety pewne rzeczy nie zachęcają...
                  ja tam sobie popatrzę z bokuwink
                  • sorrento_8 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 20:33
                    To jest nasze typowo kobiece spojrzenie, zastanawiałam się jak
                    wyglądałoby moje ogłoszenie, nie tak, owszem jeden punkt mamy z sgh
                    styczny "praca", ale nie jest w pierwszej 10 moich oczekiwań.
                    • menk.a Re: no dobrze, dobrze, ale 29.06.08, 20:46
                      co u diabła znaczy dobra praca?
                      Że pensja co miesiąc wpływa na konto? Że wysokość to nie przysłowiowy 1000zł
                      netto? Że nie pracuje się po 24/24 i ma się czas na coś poza nią? Ze daje
                      satysfakcję?
                      Cały czas sie zastanawiam. To samo ze studiami. Co znaczy dobre? Za dyplom chyba
                      nie płacą, tylko za wiedzę, umiejętności i kompetencje.
                      Aczkolwiek mogę sie mylić, więc proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.tongue_out
                      • sorrento_8 Re: no dobrze, dobrze, ale 29.06.08, 20:55
                        Sgh pytasz a nie mnie prawda?
                        Dla mnie praca (poza pierwszą 10-tka ;P) to coś co daje satysfakcję
                        i rozwija, w moim przypadku w tej chwili to marzenie ściętej
                        głowy wink, gdzie niedziela wieczór nie powoduje rozstroju nerwowego,
                        że jutro rano znowu trzeba tam pójść.
                        Co do pensji, to jest tak, że ja nie znam człowieka, który nie
                        chciał by dużo zarabiać, nie miałabym nic przeciwko, żeby zarobki
                        były takie jak moje, lub z niewielkim odchyleniem w jedną czy drugą
                        stronę.
                        Z tymi studiami, za cholerę wink nie rozumiem, czy uczelnia ma być
                        dobra, czy kierunek odpowiedni, znam fantastycznego chłopaka,
                        niezwykle inteligentnego i oczytanego (niestety-zajęty tongue_out) jedynie
                        po zawodówce.
                        • menk.a Re: no dobrze, dobrze, ale 29.06.08, 21:12
                          sorrento_8 napisała:

                          > Sgh pytasz a nie mnie prawda?
                          > Dla mnie praca (poza pierwszą 10-tka ;P) to coś co daje satysfakcję
                          > i rozwija, w moim przypadku w tej chwili to marzenie ściętej
                          > głowy wink, gdzie niedziela wieczór nie powoduje rozstroju nerwowego,
                          > że jutro rano znowu trzeba tam pójść.
                          > Co do pensji, to jest tak, że ja nie znam człowieka, który nie
                          > chciał by dużo zarabiać, nie miałabym nic przeciwko, żeby zarobki
                          > były takie jak moje, lub z niewielkim odchyleniem w jedną czy drugą
                          > stronę.
                          > Z tymi studiami, za cholerę wink nie rozumiem, czy uczelnia ma być
                          > dobra, czy kierunek odpowiedni, znam fantastycznego chłopaka,
                          > niezwykle inteligentnego i oczytanego (niestety-zajęty tongue_out) jedynie
                          > po zawodówce.
                          >

                          To może chodzi o... jakiś prestiż pracy czy studiów. Może dla niektórych to
                          podstawa przy 'wycenie' wartości kandydata czy kandydatki.wink
                    • emica79 a teraz ja myślę... 29.06.08, 20:58
                      sorrento_8 napisała:

                      > To jest nasze typowo kobiece spojrzenie, zastanawiałam się jak
                      > wyglądałoby moje ogłoszenie, nie tak, owszem jeden punkt mamy z sgh
                      > styczny "praca", ale nie jest w pierwszej 10 moich oczekiwań.
                      >

                      ...co znalazało by się w moim anonsie?wink
            • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:06
              big_grinDDD biedaka. Którego warunku nie spełniłaś? Powiedz. Ocenię swoje bezszanse.tongue_out
              • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:14
                menk.a napisała:

                > big_grinDDD biedaka. Którego warunku nie spełniłaś? Powiedz. Ocenię swoje bezszanse.:
                > P

                Mam 29 lat i to nie była przeszkoda, ale chyba robotę mam bez sensuwink))))
                • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:15
                  emica79 napisała:

                  > menk.a napisała:
                  >
                  > Mam 29 lat i to nie była przeszkoda, ale chyba robotę mam bez sensuwink))))

                  big_grinDDD A czym się zajmujesz, oprócz robienia wrażenia?wink
                  • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:19
                    Zawodowo - doradzamwink I w sumie byłam zadowolona ze swojej pracy, ale od wczoraj
                    wiem, że to ma swoje minusy....

                    Choć z drugiej strony uważałam też, że nienajgorsza jestem w robieniu wrażenia i
                    kolejny mit w moim życiu padłwink))))
                    • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:23
                      emica79 napisała:

                      > Zawodowo - doradzamwink I w sumie byłam zadowolona ze swojej pracy, ale od wczora
                      > j
                      > wiem, że to ma swoje minusy....
                      >

                      Kolega Ci to uświadomił?big_grin

                      > Choć z drugiej strony uważałam też, że nienajgorsza jestem w robieniu wrażenia i
                      > kolejny mit w moim życiu padłwink))))
                      • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:25
                        Wiem, wiem, też staram się dostrzec jasne strony tej sytuacjiwink))) big_grin
                        • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:29
                          emica79 napisała:

                          > Wiem, wiem, też staram się dostrzec jasne strony tej sytuacjiwink))) big_grin

                          Always look on the bright side of life...big_grinDD
                          • emica79 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:36
                            menk.a napisała:

                            > emica79 napisała:
                            >
                            > > Wiem, wiem, też staram się dostrzec jasne strony tej sytuacjiwink))) big_grin
                            >
                            > Always look on the bright side of life...big_grinDD

                            Poza tym...w kwestiach formalnych - wczoraj trafiłam na forum i od razu
                            wyhaczyłam najpopularniejszego faceta.

                            Uf, wciąż mam to coś;DDDDDDD
                            • menk.a Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 29.06.08, 17:45
                              emica79 napisała:


                              > Poza tym...w kwestiach formalnych - wczoraj trafiłam na forum i od razu
                              > wyhaczyłam najpopularniejszego faceta.
                              >
                              > Uf, wciąż mam to coś;DDDDDDD

                              Fart świeżaka.big_grinDDDDDDDDD
    • stacja.kosmiczna.zbawienie a ja sadze 29.06.08, 19:29
      ze len z Ciebie. oczekujesz ze podadza Ci na tacy produkt finalny i
      tyle ;P
      • menk.a Re: a ja sadze 29.06.08, 19:34
        stacja.kosmiczna.zbawienie napisał:

        > ze len z Ciebie. oczekujesz ze podadza Ci na tacy produkt finalny i
        > tyle ;P

        Zn siedzi za biurkiem w tej swojej dobrej pracy ubrany w krawatkę i przegląda
        życiorysy kandydatek na kobietę życia??? wink
        • czarny.onyks Re: a ja sadze 29.06.08, 20:05
          no właśnie...bierność...
        • sorrento_8 O my durne ;P 29.06.08, 20:11
          siedzimy na tym forum tyle czasu i żadna z nas nie wpadła na taki
          pomysł, żeby się tu ogłosić.
          Przecież każda z nas wie, czego oczekuje od kandydata, a tak glupie
          meczymy się szukając na 100 sposobów wink
          • czarny.onyks mów za siebie;P 29.06.08, 20:14
            ja się niestety kiedyś zagalopowałam;DDDDDDDDD
            • sorrento_8 O ja durna :P 29.06.08, 20:17
              znajdę to w wyszukiwarce? wink)))
              pamiętam, że Ci Anula amanta szukała, ale że Ty sama nie kojarzę.
              Ale nieważne, mów szybciutko jakie były efekty? bo nie wiem, czy
              wątek zakładać wink
              • czarny.onyks Re: O ja durna :P 29.06.08, 20:22
                ha...nie znajdziesz;P
                inną osobowość chyba miałam;D

                efekty raczej mizerne jak widać;P
                zresztą dawno było i nie pamietam;D
            • emica79 Re: mów za siebie;P 29.06.08, 20:17
              A co to znaczy? big_grinDD
              • gapuchna Wiecie co! 29.06.08, 21:13
                ...pal diabli pana Esgieha, ale za to, że mogę sobie poczytać wasze - nasze
                rozmowy, to niech on w podzięce znajdzie najcudowniejsza pod słońcem
                kandydatkę...... smile))))))!!!!!
                • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:21
                  wcale mnie to nie dziwi;D
                  od początku forum pojawiają się tu stada fajnych babek ....i tylko nielicznie fajni faceci;P
                  i najpierw są dyskusje o wszystkim i o niczym
                  np. o ogórkach;P
                  kto to jeszcze pamieta;DD

                  a potem rózne znajomości przenoszą się na inne, bardziej podatne gruntywink
                  i zapada cisza na forum;D
                  • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:35
                    Jakie jest lekarstwo na ten stan rzeczy? Jak polepszyć sytuację kobiet? Na
                    tutejszą męską płeć, inicjatywę czy cokolwiek... trudno liczyć, jak się okazuje.
                    A z kolei gro z nich chyba nie bardzo docenia kobiecą inicjatywę. Sytuacja
                    patowa.wink)
                    • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:38
                      dlatego jako przestroga powstała kiedyś seksmisja...

                      ale nie wszyscy szybko się uczą;P
                      i wyginą;P
                      • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:41
                        Mam czekać na sprawiedliwość dziejową????? tongue_out
                        • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:59
                          zostają jeszcze jakieś czary mary;P
                          uroki? feromony;P
                          albo przygarniecie jakiegoś biednego niepozornego misiaka;P
                          • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:01
                            Po miśki to chyba do zoo musiałabym się pofatygować.big_grinDD

                            A panowie powinni pamiętać, że kobiety są jak okazje: niewykorzystane się mszczą.big_grinD
                  • gapuchna Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:43
                    Ba! Ale ja to forum znalazłam może z miesiąc temu, a może nawet i nie tyle. I
                    rzeczywiście - kobiety są fantastyczne. Tak po prostu.
                    • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:47
                      ja je znalazłam kilka lata temu;DDD
                    • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:48
                      gapuchna napisała:

                      > Ba! Ale ja to forum znalazłam może z miesiąc temu, a może nawet i nie tyle. I
                      > rzeczywiście - kobiety są fantastyczne. Tak po prostu.

                      A panowie... wolą mecz.

                      Eviva Espana!! Ole.wink)))
                      • gapuchna Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:52
                        Eeee, nie ma się co dziwić. w końcu to przecież głównie ich sport.
                        • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:58
                          gapuchna napisała:

                          > Eeee, nie ma się co dziwić. w końcu to przecież głównie ich sport.

                          Tak. A to oznacza również, że dalej będą jeśli i narzekania na brak
                          'odpowiednich' tudzież odpowiednio 'wycenionych' pań.;DDD
                      • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:55
                        i się nie dziwię;DDDD
                        tak szybko biegaja, że nie nadążam;P
                        espaniole górą;DDD
                        • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:58
                          czarny.onyks napisała:

                          > i się nie dziwię;DDDD
                          > tak szybko biegaja, że nie nadążam;P
                          > espaniole górą;DDD

                          Ole!!!! smile)
                        • sorrento_8 Prosze o streszczenie ;) 29.06.08, 22:01
                          żebym jutro z kolegą z pracy mogła omówić mecz, ale leń ze mnie tongue_out
                          • czarny.onyks Re: Prosze o streszczenie ;) 29.06.08, 22:21
                            powiesz, że tak szybko biegali,ze nie nadążałaś wzrokiem;DD
                            i mnóstwo zaprzepaszczonych okazji było;P
                    • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 21:54
                      Cieszymy się, czytywałam Cię smile na innych forach, mądra kobieta z
                      Ciebie jest.
                      • gapuchna Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:06
                        smile))

                        Ciii, nie mów tak, ja nie wiem, czy odpowiedni kierunek skończyłam?
                        • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:12
                          gapuchna napisała:

                          > smile))
                          >
                          > Ciii, nie mów tak, ja nie wiem, czy odpowiedni kierunek skończyłam?

                          Gapcia, powiem Ci tak: gdybym była facetem, to o żadne kierunki bym Cię nie
                          pytała, tylko brała w ciemno.tongue_out
                          • gapuchna Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:14
                            O matko jedyna! Menko. Żebyś ty kurcze, facetem była....ech, pomarzyć tylko hi
                            hi hi.....

                            A swoją drogą Esgieha chyba wątek przerósł, nie sądzicie?
                            • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:17
                              gapuchna napisała:


                              > A swoją drogą Esgieha chyba wątek przerósł, nie sądzicie?

                              O tym jestem wręcz przekonana.wink
                              • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:19
                                menk.a napisała:

                                > gapuchna napisała:
                                >
                                >
                                > > A swoją drogą Esgieha chyba wątek przerósł, nie sądzicie?
                                >
                                > O tym jestem wręcz przekonana.wink


                                ale możemy mu podziękować, że mogłyśmy sobie pobajdurzyć wink
                                • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:24
                                  sorrento_8 napisała:

                                  > menk.a napisała:
                                  >
                                  > > gapuchna napisała:
                                  > >
                                  > >
                                  > > > A swoją drogą Esgieha chyba wątek przerósł, nie sądzicie?
                                  > >
                                  > > O tym jestem wręcz przekonana.wink
                                  >
                                  >
                                  > ale możemy mu podziękować, że mogłyśmy sobie pobajdurzyć wink
                                  >

                                  Tak. Niniejszym dziękuję panie SGH. Szkoda, ze tylko za tylewink
                            • niemoge Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:37
                              smutna prawda dla mnie jest taka, że gdyby tylko połowa z fajnych
                              babek stąd była facetami to by nas tu nie było, bylibyśmy na łąkach
                              szczęsliwych,
                              a tak... to ja obrosłam w cynizm sad
                              kurka! wygrali super!!!
                              • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:39
                                niemoge napisała:

                                > smutna prawda dla mnie jest taka, że gdyby tylko połowa z fajnych
                                > babek stąd była facetami to by nas tu nie było, bylibyśmy na łąkach
                                > szczęsliwych,
                                > a tak... to ja obrosłam w cynizm sad
                                > kurka! wygrali super!!!

                                Eviva Espana! Oletongue_out
                              • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:46
                                nabiał, niewykorzystane okazje, łąki...
                                jakież mam dziś skojarzenia;DDD

                                matka natura dała nam za duzo testosteronuwink
                                a równocześnie tkwi gdzieś w nas tradycja, wychowanie
                                co powinien mężczyzna, co kobieta....
                                trudno to pogodzić...

                                biedny Ballack... az mi go żal;D
                                • niemoge Re: Wiecie co! 29.06.08, 23:00
                                  czarny.onyks napisała:
                                  > matka natura dała nam za duzo testosteronuwink
                                  > a równocześnie tkwi gdzieś w nas tradycja, wychowanie
                                  > co powinien mężczyzna, co kobieta....
                                  > trudno to pogodzić...

                                  a może matka natura stworzyła nas dla mądrych mężczyzn, z większymi
                                  jajami niż nasze i z ogromnym dystansem do świata?
                                  że jak go w końcu spotkamy to nam dech zaprze?
                                  • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 23:03
                                    niemoge napisała:
                                    > że jak go w końcu spotkamy to nam dech zaprze?

                                    on jeden a nas kilka???????????
                                    bedzie jatka;PPPPDDD
                                    • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 23:06
                                      Każda z nas mieszka w innym mieście, podzielimy się wink)), trudno,
                                      będzie musiał mieć jeżdżącą pracę ;PPPP
                                      • niemoge Re: Wiecie co! 29.06.08, 23:10
                                        skoro miałby być tylko jeden na cały świat, to się podzielę a z
                                        jakości nie odpuszczę wink
                          • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:16
                            i w tym jest problem.......
                            teraz to my nosimy spodnie i mamy nabiał;D
                            i potrafimy wyjśc z inicjatywą

                            nabiał niestety schodzi na psywink
                            • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:18
                              czarny.onyks napisała:

                              > i w tym jest problem.......
                              > teraz to my nosimy spodnie i mamy nabiał;D
                              > i potrafimy wyjśc z inicjatywą
                              >
                              > nabiał niestety schodzi na psywink

                              Westchnę sobie aż.... wink
                            • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:21
                              czarny.onyks napisała:

                              > i w tym jest problem.......
                              > teraz to my nosimy spodnie i mamy nabiał;D
                              > i potrafimy wyjśc z inicjatywą

                              2 na 3 zaliczone ;D
                              • czarny.onyks Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:27
                                człowiek sie zapatrzy na chwilę i już ktos cos zaliczył;P
                                • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:28
                                  Trzeba być czujnym ;P
                            • gapuchna Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:22
                              Twardo powiedziane!!!! Umieścić to powinnaś na forum mężczyzna! Serio!
                              • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:24
                                gapuchna napisała:

                                > Twardo powiedziane!!!! Umieścić to powinnaś na forum mężczyzna!
                                Serio!


                                żeby pascal wyciął, bo nie na temat pisze, znaczy się, że o nabiale ;D
                              • menk.a Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:25
                                gapuchna napisała:

                                > Twardo powiedziane!!!! Umieścić to powinnaś na forum mężczyzna! Serio!

                                Panowie rwetes podniosą.
                                a) nieprawda
                                b) to wina feministek, z podkreśleniem winy.tongue_out
                        • sorrento_8 Re: Wiecie co! 29.06.08, 22:18
                          gapuchna napisała:

                          > smile))
                          >
                          > Ciii, nie mów tak, ja nie wiem, czy odpowiedni kierunek skończyłam?

                          Nie bój się wink, on o mądrości życiowej nie pisał.
                          • szyszkasosny Re: Wiecie co! 05.07.08, 19:45
                            Dziewczyny - a może ci najfajniejsi nie piszą na forum? Nie siedzą w necie? Są
                            gdzieś pod żaglami, na ściankach wspinaczkowych, na pielgrzymkach, na wyprawach
                            z Jackiem Pałkiewiczem? Przypinają się łańcuchami do drzew? Wywijają mieczami w
                            bractwach rycerskich? Mnie to już z górki, ale Wy odpuście tych z forum i
                            zacznijcie się zastanawiać, gdzie by tu się zapisać...
                            • juicyblue Re: Wiecie co! 06.07.08, 13:19
                              niestety podzielam Twoją opinię (bez urazy). natomiast właśnie na
                              tym polega problem, że w realu ciężko ich spotkać. Oczywiście
                              przypadki chodzą po ludziach i może akurat zamiast stuknięcia
                              takiego delikwenta wózkiem w supermarkecie (jak ktoś na tym forum
                              proponował) to można wywalić się na rowerze pod kołami aktywnego
                              faceta, lub tez wskoczyć nieopatrznie z cumą do wody i liczyć na to,
                              że ktoś z łodki obok się zlituje i zanurkuje w odmęt wink
                              jednak jestem ciekawa jak własnie 30+ poznaje tego wybrańca lub
                              wybrankę.
                              podzielicie się doświadczeniami swoimi i znajomych?
                              • czarnamajka75 po prostu re;;; 06.07.08, 15:23
                                Może" problem "leży właśnie w tej dobrej pracy ,jesteś dobrze uposażony i tego
                                samego oczekujesz od swojej wybranki,prawda?Na niektórych ludzi wiadomość iż
                                dużo lepiej od nich zarabiasz jest deprymująca,a pewnie i Ty bardziej lub mniej
                                świadomie odrzucasz te niepasujące do idealnej układanki "elementy"...
                            • sgh Re: Wiecie co! 06.07.08, 23:58
                              Tak, przypnij się do drzewa
    • anecyka82 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 06.07.08, 20:53
      Hej, to brakuje Ci podstawowej wartości, jaką jest bliskość drugiej osoby..
      Jeśli lubisz Stinga, fascynują Cię podróże i lubisz aktywnie spędzać czas, nie
      brak Ci humoru i spontaniczności, no i jesteś z Poznania, to chętnie przejdę się
      z Tobą na Stary.. Mój mail: szop24@wp.pl!! POzdrawiam! ANia
      • sgh Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 07.07.08, 00:00
        Nie jestem z Poznania...sad
        • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 07.07.08, 10:42
          O! Żyjesz! I nie wystraszyłeś sie...smile)))
          • sgh Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 07.07.08, 18:51
            > O! Żyjesz! I nie wystraszyłeś sie...smile)))

            Trochę jestem przestraszony wink
            • gapuchna Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 08.07.08, 10:12
              Eeee..., nie ma czym. Ludzie nie są tacy prędcy do gryzienia big_grin
    • malgoskagda Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 23.07.08, 09:56
      nie wiem czy jeszcze odbierzesz wiadomosc ode mnie ale mam nadzieje
      że tak się stanie. Rozumiem Ciebie i Twoje dylematy. Mam ten sam
      problem z znalezieniem odpowiedniej osoby dla siebie, która spełnia
      takie kryteria jak Ty czy ja.( ukończone studia, praca, wolny stan).
      Miałabym ochotę porozmawiać z Tobą . Mam nadzieje, że się odezwiesz.
      Pozdrawiam
      Małgosia
      ps. Mogłbyś odpisać na moje e-maila malgosia552@wp.pl
    • mumuja Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 24.07.08, 11:26
      jezu, ja cale szczęście nie muszę chodzić do pracy w garsonach... niemniej życzę powodzenia

      dziewczyny, jak to się dzieje, że zawsze takie ciekawe wątki przesypiam?
    • chinsk.i.smok cóś dla Ciebie!!! 29.07.08, 14:02

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50276&w=82639337
      • wajego Re: cóś dla Ciebie!!! 29.07.08, 14:33
        Czy wartościowa=posażna?
        A może jak niejaki św. Wojciech jest warta tyle, ile waży?
    • fleshless Daj bańkę, to Ci powiem dlaczego. n/txt 30.07.08, 08:42

    • pomysl.po.wypiciu Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 21.07.09, 20:36
      ciekawe czy po roku sie udalo?
    • efka1973 Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 22.07.09, 00:45
      Szukam chlopaka - czemu tak trudno ?

      Jestem po dobrych studiach, mam dobra prace w banku, a tak trudno mi
      znalesc chlopaka.

      Jestem chyba w podobnej sytuacji jak Ty, wiec rozumiem.
      Jezeli masz ochote to napisz cos wiecej o sobie.
      Jesli chcesz podam Ci mój adres: ewamaciag@hotmail.com.

      Pozdrawiam,

      Ewa
    • cafe_justysia Re: szukam dziewczyny - czemu tak trudno? 22.07.09, 00:59
      Mi też trudno kogoś znaleźc a spełniam prawie wszystkie kryteria smile))
      Ciekawe,czy już kogoś masz czy jeszcze szukasz??Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka