kika_5 23.06.09, 18:22 Jestem obecnie sama ale nie płaczę z tego powodu. Mam pracę,imprezuję sobie, jest mi dobrze. Nie mówię że nie chciałabym mieć tej drugiej połówki ale widocznie jeszcze nie czas. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vidmo76 Re: jestem sama i co z tego 23.06.09, 19:28 Ostatnimi czasy zaczyna docierać do mnie pewna reguła. Samemu źle ale być z kimś jeszcze gorzej. Przyglądam się swym znajomym i ich związkom i o ironio losu, stwierdzam że lepiej by im było być samemu niż razem ! Łączą ich tylko dzieci, a uczucie obumarło dawno temu i żadna ze stron nie podejmuje się już reanimacji związku. Smutne to takie trochę ale prawdziwe, chyba lepiej być samemu. "... i prowadzi przed ołtarze, lecz naprawdę nie wiesz jak tam jest" Ech życie jacek269.wrzuta.pl/audio/8JhYsF2XDyu/ania_wyszkoni_-_czy_ten_pan_i_pani_tekst Odpowiedz Link
karmelowa_mumi Re: jestem sama i co z tego 24.06.09, 20:09 nie ma takiej reguly - mozna byc szczesliwym samemu i w zwiazku. trzeba tylko cholernej pracy - w drugim przypadku dwoch osob, a o to po prostu nielatwo Odpowiedz Link
eclectric Re: jestem sama i co z tego 24.06.09, 23:34 No wiesz, nie sztuka się porównywać do nieudanych związków! Ja tam widzę w koło także całą masę udanych, bardzo albo chociaż przyzwoicie. Więc "kwaśnych winogron" to lepiej nie stosować, raczej się pozapisywac na różne fajne rzeczy Odpowiedz Link
hegemon72 tylko looserzy sa sami 03.07.09, 15:51 az dziw ze spozywaja tyle energii aby wszystkich dookola przekonac ze jest im tak dobrze Odpowiedz Link
grzespelc A może wie, co pisze? 04.07.09, 00:37 Definitions of looser on the Web: * Comparative form of loose: more loose en.wiktionary.org/wiki/looser * An Ebay term for someone who does not reply to emails. Nie odpowiada m na maile, to jest sam(a) Logiczne Odpowiedz Link
cafe_girl Re: A może wie, co pisze? 04.07.09, 22:45 Logiczne ) trzeba odpowiadać na maile... Może właśnie rozwiązałeś zagadkę stulecia. Odpowiedz Link
jkmjkm Re: tylko looserzy sa sami 04.07.09, 11:38 A kto powiedział, że stara panna nie może być szczęśliwa. Na marginesie: słowo "singiel" jest okropne, niby ma określać taki "nowy" styl życia, "nowoczesny". Tymczasem takie życie to żadna nowość i od dawien dawna nazywa się takich ludzi w języku polskim "starymi pannami" i "starymi kawalerami". Czyż to nie lepiej brzmi i oddaje istotę rzeczy? Odpowiedz Link
drakaina Re: tylko looserzy sa sami 04.07.09, 12:08 jkmjkm napisała: > A kto powiedział, że stara panna nie może być szczęśliwa. Na marginesie: słowo > "singiel" jest okropne, niby ma określać taki "nowy" styl życia, "nowoczesny". > Tymczasem takie życie to żadna nowość i od dawien dawna nazywa się takich ludzi > w języku polskim "starymi pannami" i "starymi kawalerami". Czyż to nie lepiej > brzmi i oddaje istotę rzeczy? Nie, bo po pierwsze po co to 'stary', po drugie część singli to ludzie po rozwodzie, po trzecie można być trzydziestoparoletnią żoną i matką i zachowywać się jak stereotypowa stara panna. Ponadto te określenia stały się tak nacechowane - po części za sprawą dziewiętnastowiecznej literatury - że nijak nie oddają sytuacji dzisiejszych singli. Zwłaszcza określenie 'stara panna' jest bardzo silnie negatywnie nacechowane, bardzo rzadko dotyczy osób będących same z wyboru, na pewno nie dotyczy kogoś, kto pozostaje poza formalnymi związkami, ale miewa przelotne romanse. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: tylko looserzy sa sami 04.07.09, 14:05 > w języku polskim "starymi pannami" i "starymi kawalerami". Czyż to nie lepiej > brzmi i oddaje istotę rzeczy? Jeśli jesteś stara i w dodatku jesteś panną, to być może Ale nie każdy singiel jest, a nawet zaryzykowałabym, że większość osób żyjących poza stałym związkiem partnerskim nie spełnia tych kryteriów. Odpowiedz Link
przedostatnia Re: tylko looserzy sa sami 09.07.09, 23:19 no ja mam wrażenie, że to sparowani stają na głowie, by przekonać cały świat, że nic lepszego nie mogło ich spotkać. zapewne wielu z nich szczerze wierzy w to, co mówi i ma do tego podstawy, ale całkiem niemało takich, którzy chcieliby odpalić reset Odpowiedz Link
oleyu Re: jestem sama i co z tego 26.06.09, 13:15 No i wychodzi, że od dzisiaj też jestem singlem. I dobrze mi z tym nie jest Wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link
kika_5 Re: jestem sama i co z tego 26.06.09, 22:19 i tak trzymać nie ma się czym przejmować!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
cafe_girl Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 12:33 kika_5 napisała: > i tak trzymać nie ma się czym przejmować!!! > Pozdrawiam Albo ja czytać nie umiem albo nie wiem co... Człowiek pisze "i nie jest mi z tym dobrze" a Ty mu na to radośnie tak trzymać? Dziwny ten świat. Odpowiedz Link
lura35 Re: jestem sama i co z tego 26.06.09, 23:22 oleyu napisał: > No i wychodzi, że od dzisiaj też jestem singlem. > I dobrze mi z tym nie jest > Wręcz przeciwnie. > Zawsze może być gorzej, jesteś singlem i nie jest żle. Co by było gdyby cię w ogóle nie było? Odpowiedz Link
rob-ey Re: Ja też. I nic :) 28.06.09, 00:46 też tak myśłałem, mam 31 lat i jestem singlem od 6 lat może wciąż przeżywam rozstania a może boje sie nowych związków, nawet nie chce mysleć o tym dlaczego w każdym bąz razie nie planowałem tego świadomie bycie singlem ma plusy jeśli je sobie znajdziesz a ogólnie to jest jednym wielkim minusem, brak seksu, brak wsparcia, brak miłości, samotnośc depresja a kur... co tu gadać ja już nie chce być singlem dłużej Odpowiedz Link
kvin_n Re: Ja też. I nic :) 28.06.09, 13:52 > też tak myśłałem, mam 31 lat i jestem singlem od 6 lat > może wciąż przeżywam rozstania a może boje sie nowych związków, nawet nie chce > mysleć o tym dlaczego w każdym bąz razie nie planowałem tego świadomie Sam sobie odpowiadasz, w jednym zdaniu ) Lubisz być ofiarą losu? Odpowiedz Link
vidmo76 Re: Ja też. I nic :) 28.06.09, 16:03 Sprawa jest prosta. Wybór należy do Ciebie ! Jak komu wygodnie tak se żyje, a te tak zwane + - są w jednych przypadkach i drugich. Przecież żaden z nas nie poleci w świat z okrzykiem, baby chce, chłopa pragnę ! Jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma . Odpowiedz Link
filipinska.zaraza.prezydenta Re: Ja też. I nic :) 03.07.09, 11:35 A dlaczego ofiarą losu? Z was dwojga ty jesteś większą ofiarą - agresją reagujesz na każde stwierdzenie, że nie jest dobrze być singlem. Opanuj się, każdy może mieć własne zdanie na ten temat. Odpowiedz Link
rob-ey Re: Ja też. I nic :) 09.07.09, 20:12 nie nazywaj wszystkich którzy mają problemy z byciem w związku ofiarami, bo jeszcze nie wiesz jak będzie z Tobą za kilka lat. Swoją droga zgryźliwość to cecha starego kawalera a nie singla. Odpowiedz Link
rarely oddam ci moja kobite 03.07.09, 21:39 też tak myśłałem, mam 31 lat i jestem singlem od 6 lat > może wciąż przeżywam rozstania a może boje sie nowych związków, nawet nie chce > mysleć o tym dlaczego w każdym bąz razie nie planowałem tego świadomie > bycie singlem ma plusy jeśli je sobie znajdziesz a ogólnie to jest jednym > wielkim minusem, brak seksu, brak wsparcia, brak miłości, samotnośc depresja a > kur... co tu gadać ja już nie chce być singlem dłużej bedziesz mial tak samo tylko jeszce ja na karku Odpowiedz Link
piorex12 Mam podobne zdanie 28.06.09, 16:30 Moge tylko dodac po co wiazac sie z ble kim a pozniej żałowac! Odpowiedz Link
an.bu1 Re: Mam podobne zdanie 28.06.09, 21:29 ale jest też tak, że nie będziesz z byle kim w odpowiednim czasie, bo myslisz, że masz jeszcze czas i trafi sie ktoś lepszy, a potem latka lecą i zostajesz na lodzie. Odpowiedz Link
gretaharbol Re: Mam podobne zdanie 28.06.09, 23:39 wieje tu pesymizmem, czas to pojęcie względne, choć często nieprzemyślane wybory są okazują się słuszne. Odpowiedz Link
vidmo76 Re: Mam podobne zdanie 29.06.09, 06:45 Niby tak, kto nie ryzykuje ten nie żyje. A samo gdybanie też nic nie da. Trzeba też wziąć pod uwagę że jesteśmy bogatsi o doświadczenie, a te może znacznie pomóc w budowie nowego związku. Tylko trzeba chcieć.... Ech życie. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: Mam podobne zdanie 03.07.09, 18:10 an.bu1 napisała: > ale jest też tak, że nie będziesz z byle kim w odpowiednim czasie, > bo myslisz, że masz jeszcze czas i trafi sie ktoś lepszy, a potem > latka lecą i zostajesz na lodzie. Zależy, co uznajesz za lód. Ja nie przyjmuję w ogóle do wiadomości, że *muszę* być z kimkolwiek, byle być. Nawet jeśli jest to człowiek niespełniający w żadnym stopniu moich oczekiwań czy potrzeb. Dziękuję serdecznie za takie bycie "z kimś" tylko po to, żeby nie być samemu -- nie widzę potrzeby. Przecież to tylko niepotrzebna udręka i samooszukiwanie. I to wszystko z lęku przed byciem singlem? Odpowiedz Link
maxweber3 Re: Mam podobne zdanie 03.07.09, 12:01 Nie lubię tego określenia "z byle kim", chyba że sam jesteś taki super-hiper i w ogóle. Przypadkowi ludzie mogą po prostu do siebie nie pasować i "bylejakość" którejkolwiek ze stron nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link
karmelowa_mumi Re: jestem sama i co z tego 01.07.09, 13:49 trzeba ZYC, a to oznacza raz gory, raz doly. popelnia sie bledy, a potem sie wyplywa. nie ma co za bardzo kalkulowac Mumi rządzi, Mumi radzi, Mumi nigdy cię nie zdradzi Odpowiedz Link
przylga Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 10:46 Taaaaaaa , do onanizmu można się przyzwyczaić..........Przynajmniej niczego nie złapiesz. Odpowiedz Link
martica Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 10:52 A ja jestem sami i zle mi z tym. Mam pieniadze, prace, mieszkanie i stac mnie na podroze, ale na co mi to wszystko jesli nie mam z kim tego dzielic. Dzis mam urodziny i spedzam je w towrzystwie ciotki - kolezanki sa zajete wypadami ze swoimi polowkami bo to piatek wieczorem...A na imprezy i przyzwoitki jestem za stara - mam ponad 30 lat... Odpowiedz Link
bartm7911 Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:11 Od prawie 3 lat jestem sam po 4 letnim zwiazku. Rowniez nie narzekam, choc denerwuje mnie ze jak gdzies pojade to musze placic za podwojne lozko bo malo jest pojedynczych. Swoja droga fajnie jest kogos miec Odpowiedz Link
menk.a Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:43 bartm7911 napisał: > Rowniez nie narzekam, choc > denerwuje mnie ze jak gdzies pojade to musze placic za podwojne lozko DDD a to ładne. Odpowiedz Link
mambalamba Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 14:56 Hej Droga! To wszystkiego najlepszego i sto lat! Mam nadzieje, ze "impreza" urodzinowa bedzie udana!! Odpowiedz Link
mirage2000 Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 17:27 Wszystkiego najlepszego! I głowa do góry! Ja w podróż jadę sama Odpowiedz Link
finndar Re: jestem sama i co z tego 04.07.09, 02:12 jak to jest, że masz 30+ lat i jesteś stara...? To nie tak. trochę zmień samoocenę, ale też rzuć okiem na świat, który Cię otacza. Często kobiety samotne ( tzw. "single" ) twierdzą, że wszyscy wartościowi faceci zostali "zaobrączkowani" przez mniej atrakcyjne koleżanki. Rzeczywiście - one są nieco bardziej zdeterminowane, od tych bardziej atrakcyjnych...te czekają na tego odpowiedniego...i zostają same. Potem zostaje jedynie odzysk... ale to nie jest najgorsze rozwiązanie. Odpowiedz Link
jerzy_kalita Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:15 Jestem pod wielkim wrazeniem profesjonalizmy serwisu PartnerForLife.pl. Nie bede nic mowil. Sami zobaczcie. Odpowiedz Link
filipinska.zaraza.prezydenta Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:33 Naprawdę ten tekst: "Gwarancja Zakochania Potwierdzeniem naszego profesjonalizmu i zaangażowania w realizację Twoich celów jest Gwarancja Zakochania. Jesteśmy pewni, że w ciągu roku aktywności w naszym serwisie zakochasz się z wzajemnością. Dlatego wykupując roczny abonament, otrzymasz od nas Gwarancję Zakochania. Jeśli w ciągu roku objętego gwarancją nie znajdziesz z naszą pomocą wymarzonej osoby, otrzymasz od nas prawo dożywotniego korzystania z usług serwisu, bez konieczności wnoszenia ponownych opłat!" ma świadczyć o profesjonalizmie? Bo mnie odrzuciło... Odpowiedz Link
menk.a Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:36 Profesjonalnie dają Ci dożywotnią gwarancję na szukanie u nich kogoś do usranej śmierci. Wtedy już bez opłat. Odpowiedz Link
mambalamba Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 15:00 Witam ponownie Jak zwykle madrze piszesz, nawet bardzo do sedna Zdrow Odpowiedz Link
ideefiks Re: 03.07.09, 11:28 kika_5 napisała: > Jestem obecnie sama ale nie płaczę z tego powodu. > Mam pracę,imprezuję sobie, jest mi dobrze. A tak szczerze, to brzmi to trochę jakbyś pocieszała sama siebie, bo w zasadzie to wcale nie jest ci z tym dobrze... Odpowiedz Link
menk.a Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:44 A ja czasem sobie ponarzekam. Ot tak dla równowagi psychicznej. Odpowiedz Link
mozart Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 11:56 Prawda, wchodzi w nawyk. A potem bedzie coraz trudniej sie do kogos przyzwyczaic. Najgorsze bywaja czasy depresji. Ale to tez juz przeszlosc. Mozna po terapii i lekach (SNRI)zmienic stosunek do ludzi - biore ich takimi, jacy sa. Odpowiedz Link
eas_y Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 12:00 a zauważyliście to? Na wszystkich forumach setki wypowiedzi na temat: JESTEM SINGLEM OCH JAK MI DOBRZE... a jakoś nikt sie nie wypowiada MAM ŻONĘ/MĘŻA/KOCHANKA/ OCH JAK MI DOBRZE, JEST ŁADNA POGODA OCH JAK MI DOBRZE. Dzifne nie? A co mnie interesuje tak naprawde, że komuś dobrze samemu??? Może takie osoby potrzebują pochwały, pogłaskania "tak, dobrze robisz, tak trzymaj". A moze istnieje jakis inny powód??? Odpowiedz Link
fomica Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 15:07 Tak, zauważyłam. Właśnie miałam to samo stwierdzić. Dla mnie jest to rozpaczliwa próba przekonania całego świata i samego siebie że bycie singlem jest fajne. Że nie tęsknie, nie zazdroszczę, nie potrzebuję, niczego więcej nie pragnę bo przecież jest mi tak dobrze, do diabła!... Człowiek prawdziwie szczęśliwy nie potrzebuje tego deklarować, udowadniać, wynajdując różne przedziwne czasem "kontrargumenty" jak źle maja ludzie w odmiennej sytuacji (np. w małżeństwie). To chyba takie zaklinanie rzeczywistości. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 18:14 fomica napisał: > Tak, zauważyłam. Właśnie miałam to samo stwierdzić. Dla mnie jest to rozpaczliw > a > próba przekonania całego świata i samego siebie że bycie singlem jest fajne. Niekoniecznie całego świata. Może tylko usilnych naprawiaczy i umawiaczy? Może tylko tych wypominających "A ty ciągle sama?" Ja jestem niezamężna/niezakochankowana ani niedzieciata i niemal nigdy nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu. Przykro i nieprzyjemnie jest mi tylko wtedy, gdy ktoś nachalnie się dopytuje gdzie mąż, kiedy wesele, a czy już kogoś znalazłam. I z kim przyjdę jako z "osobą towarzyszącą". A to wszystko podszyte politowaniem i Schadenfreude. W takiej sytuacji przyjemnie czasem sobie poczytać, że inni single wokół też są, żadnej fasoli w brzuchu nie hodują i jest im dobrze. I tylko tyle. Odpowiedz Link
avvg Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 12:40 Ludzie, do jasnej cholery,niech do Was wreszcie dotrze, singiel to ktoś, kto jest solo i jest mu z tym dobrze, i nie szuka innej opcji. Nie ma czegoś takiego jak szukający pary singiel, bo singiel jest szczęśliwy sam ze sobą i nie mają ochoty się uwiązywać. Czasami używają tego słowa jakieś zakompleksione jednostki, które muszą się podbudować obco brzmiącym słowem. Słowo singiel jest zarezerwowane dla szczęśliwych ze swojego bycia solo i niezamierzających pozwalać nikomu psuć ład w swoim życiu, zapamiętajcie to sobie raz na zawsze. Cała reszta, popłakująca do poduszki, że samotność, że do głaskania tylko kotek, to osoby samotne i tyle, a nie żadne single, i niech się po prostu wezmą do roboty i sobie kogoś znajdą, zamiast psuć humor sobie i innym. Odpowiedz Link
finndar Re: jestem sama i co z tego 04.07.09, 02:17 Boże....jakie to prawdziwe...awg - bogu mój pisz więcej na forach... Odpowiedz Link
wyjadacz_parkietuf Właśnie: no i co z tego??? 03.07.09, 12:52 No i co z tego? Jaki ma być wydźwięk Twojego posta? Odpowiedz Link
dr_jakub_burski Re: Właśnie: no i co z tego??? 03.07.09, 12:55 To przecież prowokacja moderacji tego forum. Muszą podrzucać co jakiś czas chwytliwe tematy. Odpowiedz Link
hedonia Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 14:42 Człowiek jest istotą stadną, ale czy koniecznie trzeba mieć w domu towarzystwo?! Każdy, kto siebie lubi, rozwija się - słowem nie jest nudny do tego nie znosi kompromisów, będzie się czuł lepiej bez pary na stałe. To jest trudne jak każda ambiwalencja: z jednej strony potrzeba a nawet konieczność uczestniczenia w zyciu społeczeństwa, z drugiej siła wolności osobistej. Moim zdaniem tak zawaną samotność demonizuje się celowo, by wpuszczać ludzi w "depresje" a następnie leczyć. Odpowiedz Link
dersky Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 14:46 charaktery.eu/artykuly/Milosc-Przyjazn-i/515/Dwie-twarze-singla/ Odpowiedz Link
iamhier Re: Ok, ja Ci wierzę. 03.07.09, 21:21 groGREG-tak słuchalam Georga Michela......dobrze pluskiewka działa. W Polsce powinno sie pisac o AFERZE PLUSKWAGATE!!! a MOZE TO SZPIEGOSTWO NARODOWE,CO??? Cale portale zalane artykulami z podsluchu. Nawet sklep Jaskolka podsluchuje---nie poszukuje lokatorki. Odpowiedz Link
iamhier Re: Ok, ja Ci wierzę. 03.07.09, 21:23 No i oczywiscie na ulicy niczym zmory pokazuja sie ludzie o ktorych wypoawiadam sie zle w prywatnych rozmowach,np.moj byly nauczyciel Ryszard Jasionowski......(facet chce zablysnac). No,coz to koszmar mojego życia!!!!! A bynajmniej ostatniego czasu!! Odpowiedz Link
iamhier Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 21:18 Jest taki jak słuchasz co dzień,w swojej pluskwie.... Przedstawisz sie........moze wtedy czeka cie lepszy los w przyszlosci..... Odpowiedz Link
iamhier Re: jestem sama i co z tego 03.07.09, 22:20 SNR1 to przekaźniki,albo jakieś zaawansowane preparaty na chormatynę lub gorzej.Co? Oprocz spowodowania udaru lub zawalu jeszcze to? Przeciez posmieciuchy jestescie oskarzone o usilowanie zabojstwa,nie dotarlo do manipulantow forumowych??? Odpowiedz Link
alienka20 Re: jestem sama i co z tego 04.07.09, 01:19 A ja mam faceta już 2,5 roku i też dobrze mi z tym . Choć wkurzający czasem jest . Odpowiedz Link
tsoprano no i co to kogo obchodzi ?? 04.07.09, 01:54 to jest powód do tego aby zaśmiecać forum głupim tematem ??? może masz coś z głową skoro nikt nie chce z Tobą wiązać się ??? Może poznali się po prostu na tobie ??? Odpowiedz Link
johnny-kalesony Kobiety teraz są nieatrakcyjne, więc ... 04.07.09, 08:12 Ja natomiast nie jestem singlem. Jestem starym kawalerem, która to nazwa wydaje mi się by uczciwsza i pozbawiona nalotu nowomodnej hipokryzji. Mam swoje przyzwyczajenia, mam swoje terytorium, wypełnione ulubionymi przedmiotami ustawionymi w uświęconym tradycją porządku (zwłaszcza gitary i pianino w osobnym, odpowiednio klimatyzowanym pomieszczeniu) i trudno byłoby mi się pogodzić z wejściem na to terytorium innej osoby. Teraz łatwiej mi być starym kawalerem, ponieważ kobiety nie są już tak atrakcyjne jak jeszcze 8-10 lat temu i w zasadzie można się bez nich obejść, jeżeli mamy kolekcję filmów z Brigitte Bardot ... Co jako gitarzysta ze sporym stażem i lubiący grać solówki niniejszym potwierdzam. ; ) Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link