Dodaj do ulubionych

Lukas, ach Lukas!

19.02.04, 10:39
czas akcji: 8.15, "tłusty czwartek"
miejsce akcji: oddział Lukas Banku

Wchodzę na nieskazitelnie czystą posadzkę. Kątem oka widzę jak na kolanach
czołga się w moim kierunku pani sprzatajaca. Juz jest mi zle, bo pani w wieku
mojej babci i zdrowie wyraznie nie to, co by tak pucowac na kolankach
podlogi.

Przy jedynym czynnym stanowisku mily z wygladu, mlody czlowiek. Podchodze
slizgajac sie na mokrym.

- bry
- bry
- ja w sprawie raty w Lukasie tylko ksiazeczki nie mam bo nie doszla.

NO i zaczyna sie AKCJA!

- najlepiej jakby pani konto zalozyla w naszym banku
- nie chce konta
- musi byc konto
- nie chce konta
- najlepiej jak by bylo

Po 5 minutach szczesliwie nadal nie mam konta.

Mlodzieniec bierze do lapki umowę z Lukasem, ktora to jak sama nazwa wskazuje
jest podpisana z bankiem, w ktorym wlasnie ja sie znajduje i w ktorym siedzi
ow mlodzieniec.

Mlodzieniec patrzy i patrzy na papier i zaczynaja mu latac rece. Kurcze teraz
to i ja sie denerwuje. Cos pisze i pisze i pisze, a rece trzesa mu sie coraz
bardziej. W koncu wciska mi do reki umowe:
- pani przedyktuje numer konta i reszte!

Dyktuje, a facetowi zaczynaja latac nogi. Potem znow patrzy i patrzy w ekran
i wiem, ze bedzie jeszcze gorzej, bo oprocz lukasowskiej mam jeszcze rachunek
z innego banku. Na poczatek dostaje rade, zeby pojsc sobie do tamtego banku,
bo tu mnie skasuje na 10 zeta. W sumie wdzieczna jestem za troske, tylko po
co przez nastepna minute tlumacze mu cierpliwie, ze nigdzie nie zamierzam
isc? Mlodzieniec ignoruje formularze przygotowane przez obce cialo bankowe i
wstukuje wstukuje wstukuje...

Teraz juz pot leje mu sie z twarzy. Bierze kalkulator i conajmniej z 10 razy
usiluje zsumowac dwie kwoty. Naprawde! Liczy i liczy na tandetnym
kalkulatorku, pomimo, ze przed nosem ma komputer i chyba, jak w kazdym
normalnym banku powinno mu sie zsumowac. Pytam czy wszystko w porzadku, i
podobno tak, ale juz mu nie wierze. Glupio tak zabrac mu kalkulator i samej
policzyc, a chyba powinnam. Jeszcze gorzej jest z wydaniem reszty. W koncu
koniec (koncow chyba) i sprawa zalatwiona (dodam, ze rownanie bylo na
poziomie podstawowkowego dodawania w slupkach). Zanim zdaze schowac portfel,
nieszczesny pyta:
- czegos jeszcze pani sobie zyczy?!! (w koncu nabral pewnosci hehe)
- eeee... ja tylko sie pakuje...
- alez oczywiscie, milego dnia, milego poludnia, milej drogi do pracy, milego
zycia kokokokoko cwir cwir cwir...

Moze to i smieszne, tylko cholera, niech mi ktos odpowie na pytanie:

CZY JA W KONCU ZAPLACILAM CZY TEZ NIE??? Bo nie wiem.




Obserwuj wątek
    • Gość: Art Re: Lukas, ach Lukas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 22:37
      No, może to był jego pierwszy dzień w pracy.
    • Gość: aga_ko Re: Lukas, ach Lukas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 10:58
      ja też miałam podobną hisorię z niekompetentnym pracownikiem, tyle że ja mam to
      nieszczęście, iż założyłam konto w tym banku.
      Po piersze zostałam oszukana- przy zakładaniu konta nie poinformowano mnie że
      za 3 dni zmienia się regulamin i taryfa opłat.
      Bank ten poprzez niskie opłaty operacji przez internet i telefon, chce zachęcić
      do używania właśnie tych narzędzi, tyle że zapomnieli mnie poinformować że,
      muszę ustalić:
      - limit operacji przez telefon i internet
      - jakiś telekod, osobny dla mnie i osobny dla męża współwłaściciela
      Muszę pilnie wysłać przelew, ale próżne me marzenia, internet nie działa, bo
      przebudowują stronę, telefonicznie nie mogę bo nie mam telekodu i limitów,
      które ustala się w placówce, czyli jednym słowem wpuścili mnie w maliny.
      Wynoszę się stamtąd
      Pzdr
      • Gość: Lukasek dostęp do konta przez stronę WWW IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.03.04, 11:51
        Witaj,

        [...]
        > Muszę pilnie wysłać przelew, ale próżne me marzenia, internet nie działa, bo
        > przebudowują stronę, telefonicznie nie mogę bo nie mam telekodu i limitów,
        [...]

        ja też mam taki zgryz. Poza tym, już dwa dni konfiguruję swoją przeglądarkę
        internetową do spółki z trzecim kolejnym konsultantem z LukasLinii. Każdy z
        nich podaje inne parametry, żaden nie zająknie się słowem że przebudowują swój
        serwis internetowy.

        Czy również macie problemy z dostępem do konta przez WWW ?

        pozdrawiam
        Lukasek.
        • Gość: aga_ko Re: dostęp do konta przez stronę WWW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 14:27
          Te poprzednie posty powinny cię przekonać że z obiegiem informacji w Lukasie
          jest krucho....Ja trafiłam na konsultanta widocznie doinformowanego, który
          utwierdził mnie jedynie o niekompetencji innych pracowników.

          Też się zdziwiłam, że nigdzie na stronie nie przeprosili za zaistniałe
          niedogodności (chyba że coś się im zepsuło i nie chcą się przyznać)
          Pzdr
          • Gość: maly Re: dostęp do konta przez stronę WWW IP: *.rtk.net.pl 02.03.04, 20:40
            ja nie mam zadnych problemow, bank jest naprawde OK moze trafiliscie na jakis
            nowych pracownikow kazdy musi sie czegos nauczyc chyba o tym wiecie bo tez
            mieliscie te pierwsze dni w pracy dlatego nie rozumie takich ludzi co nazekaja,
            mysle ze to jest fajne bo ten bank stawia na moldych ludzi i po pewnym czasie
            bedzie wszystko w porzadku, z tymi ustawieniami to jest roznie ja mialem
            prospekt z lukasa ustawilem wszystko tak jak tam bylo i wszystko fajnie chodzi,
            moze wam brakuje obycia z takimi bankami i ustawiacie to pierwszy raz nie
            musicie wszystkiego zwolac na ludzi, polecilem ten bank innym znajomym i jak im
            tlumaczylem co i jak to oni nic nie musieli zmeniac w ustaiwniach takze zycze
            wam powodzienia z nowym bankiem naprawde jest fajny mam tam konto od 3 lat a w
            placowce bylem chyba tylko z wplatami, moim zdaniem szybko sie przekonacie
            • Gość: pepe_73 Re: dostęp do konta przez stronę WWW IP: *.it-sec.pl 04.03.04, 21:38
              hej! mam ta możliwość posiadania konta w Lukas-ie i nie nażekam poza 40 zł
              które mi pobrali za kredyt odnawialny ( podobno prowizja miała być
              jednorazowa), ogólnie sobie chwale, brak kolejek, krzesełko, wszystko przez net-
              a itd. "tylko" za 9 zeta miesiecznie ;), a pracownicy banku jak mnie poznają na
              ulicy to czasem "cześć" powiedzą jak kumple :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka