Dodaj do ulubionych

Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi

21.07.10, 08:11
pewnie ze splacaja bez zarzutu, przeciez minely max 3 miesiace
Obserwuj wątek
    • placek358 Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi 21.07.10, 08:14
      "Aż 65 tys. kredytów mieszkaniowych zaciągnęli Polacy w drugim
      kwartale tego roku. I co ważne, spłacają je bez zarzutu."

      To świetna wiadomość! Zważywszy, że drugi kwartał skończył się trzy
      tygodnie temu, to informacja, że kredyty te są spłacane "bez zarzutu"
      jest, zaprawdę, budująca!

      • Gość: kropa Re: Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniow IP: *.centertel.pl 21.07.10, 08:49
        Co to jest 3 m-ce w skali 30 lat;) Poczekamy, zobaczymy.
        • kretynofil Panie Wielgo, Pan sie nie podnieca! 21.07.10, 10:11
          Tak, fajowo ze banki znowu chca finansowac z moich podatkow (bo to
          tego sie to sprowadza) marsz lemingow. I fajnie ze Pan o tym pisze,
          jestem pewien ze bardzo Pana ta wiadomosc ucieszyla.

          Radze jednak poczytac troche wiecej wiadomosci z dzialu biznes zeby
          obrazek byl kompletny:

          wyborcza.biz/biznes/1,100896,8155459,Emeryci_maja_kredyty_i_oddaja_komornikom_emerytury.html


          Wazny jest ten fragment:

          W czasach boomu emeryci pożyczali pieniądze z myślą o dzieciach i
          wnukach, by wspomóc ich finansowo. Dzieci chciały kupić telewizor
          albo zmywarkę, a banki pożyczały chętnie, wciskając im szybkie
          pożyczki, tzw. chwilówki.


          Nikt w tym artykule nie zastanawial sie jak to sie stalo ze emeryt
          wzial kredyt ktorego splacic nie mogl za ChRL - a jednak placil,
          jakims cudem. I innym cudem, nagle przestal.

          A scenariusz, co jest oczywiste, byl taki: synus badz wnuczek kupil
          mieszkanie z kredytem "po korek", oczywiscie w modnej lokalizacji
          typu bialoleka czy marki, oczywiscie w grodzonym blokhausie,
          oczywiscie od dewelopera. Bank dal jakies orzeszki na wykonczenie i
          jelonek wykonczyl.

          Orzeszki nie starczyly - i skaly sie posraly. Jelonek chcial wiecej
          kredytu - ale sie bylo magicznej zdolnosci.

          Jelonek wiec poszedl do dziadunia, wyblagal zeby dziadunio ze swojej
          zdolnosci skorzystal i kredyt zaciagnal. Kredyt, ktorego dziadunio
          nie mogl splacic, ale nie taki byl plan - splacac mial leming,
          przedsiebiorczy wnusio, ktory zainwestowal w konsumpcje wiec wygral
          zycie. Swoje i dziadunia.

          I znowu magicznie skaly sie posraly, frank podrozal, yyyynwestycyja
          na wartosci stracila, leming stracil robote albo premie - i nie
          starczylo na splacanie kredytu dziadunia...

          A kto ma za to placic? Ja mam placic, Pan, Panie Wielgo, ma placic,
          forumowicze beda placic. Placic za to ze komornik dziaduniowi nie
          moze wejsc na emeryture - bo leming z rownania wyparowal ;)

          Ja bym w takim razie sugerowal troche wiecej powsciagliwosci - bo jak
          Pan sie cieszy ze banki kredyty znowu lekka reka oddaja, to ja sie
          mam ochote za kieszen zlapac i spie*dalac gdzie raki zimuja ;)
          • Gość: speedylelek Re: Panie Wielgo, Pan sie nie podnieca! IP: *.aster.pl 21.07.10, 10:38
            Ponadto bankom bardzo zależy na tym, by nie tylko specjalistyczne
            banki hipoteczne, ale także uniwersalne mogły emitować papiery
            wartościowe zwane listami zastawnymi. Sprzedając je, np. funduszom
            ubezpieczeniowym i emerytalnym, banki dostałyby zastrzyk gotówki na
            kolejne kredyty. Dodajmy, że zabezpieczeniem listów zastawnych są
            wierzytelności powstałe z tytułu udzielonych przez bank kredytów
            zabezpieczonych hipoteką.
            - jakoś tak coś mi się kojarzy, że w USA rynek nieruchomości walnął ,
            bo ludzie nie mieli z czego spłacać kredytów
            dlaczego? -
            bo banki , nie tylko specjalistyczne banki hipoteczne, ale także
            uniwersalne emitowały papiery wartościowe zwane listami zastawnymi.
            Sprzedając je, np. funduszom ubezpieczeniowym i emerytalnym, banki
            dostały zastrzyk gotówki na kolejne kredyty. Zabezpieczeniem listów
            zastawnych były wierzytelności powstałe z tytułu udzielonych przez
            bank kredytów zabezpieczonych hipoteką.
            czyli banki chcą doprowadzić do tego samego, do czego doprowadziły w
            USA
            determinacja banków do robienia interesów za wszelką cenę jest
            porażająca
            ale bankowcy wiedzą, ile by czego nie spieprzyli, to i tak zawsze
            ktos im da pieniądze na straty - bo przecież bank nie może
            zbankrutować
            ludzie, którym wcisna kredyty - już tak
            • mara571 zapomniales jeszcze dodac, 21.07.10, 11:11
              ze oprocz klasycznych listow zastawnych, mozna jeszcze generowac mnostwo nowych
              produktow bankowych.
              W dopiero wtedy bedziemy mieli USA-bis.
            • heine-ken Re: Panie Wielgo, Pan sie nie podnieca! 21.07.10, 11:12
              Gwoli sprawiedliwości w USA byli o krok dalej, mianowicie pakowali takie listy
              do paczuszek jak leci, a agencje ratingowe dawały im AAA. Coś w stylu nazywanie
              skrzynki przegniłych i robaczywych owoców towarem klasy I. I za to powinien być
              kryminał. Bo sam list zastawny, jeśli zastaw odpowiada jego wartości, nie jest
              niczym strasznym. I tak kreacja pieniądza w bankach przeczy zdrowemu rozsądkowi,
              nawet bez listów zastawnych. Ale co do zasady, kapitalizm opiera się na dwóch
              nogach: chciwości i pazerności, i nie ma co się oburzać, i tak nic nie zmienisz
              w tej kwestii.
              • speedylelek Re: Panie Wielgo, Pan sie nie podnieca! 21.07.10, 11:26
                Bo sam list zastawny, jeśli zastaw odpowiada jego wartości, nie jest
                niczym strasznym.
                - dokładnie tak, ale niestety to jest dla banków perpetum mobile
                emituje się listy zastawne, pozyskuje się pieniądze, z tych pieniędzy
                udziela się kredytów, pod te nieruchomości emituje się następne listy
                zastawne, i tak w kółko
                ale w pewnym momencie popyt jest zaspokojony, więc zaczyna się
                obniżać zdolności kredytowe, bo w banku leżą pieniądze pozyskane z
                listów zastawnych i trzeb ate kredyty dalej dawać
                nikt ich nie chce, to jak w USA z łapanki
                za kilka lat po poluzowaniu polityki kredytowej zaczynają się
                windykacje nieruchomości, spada wartość nieruchomości, a tym samym
                listy zastawne tracą na wartości
                i mamy krach
                był krach nieruchomościowy w USA - nic sie nasi bankierzy nie
                nauczyli
                w Chinach juz bańka zaczyna pękać
                w Hiszpanii, Irlandii też był krach
                u nas powstała w tej chwili w miarę równowaga
                wprowadzenie na rynek nastepnych kredytów na bazie listów zastawnych
                spowoduje krach, bo bank bez opamietania będzie wciskał kredyt
                i bedziemy mieli jeszcze wiekszy krach
                • Gość: BlackCrow Re: Panie Wielgo, Pan sie nie podnieca! IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.10, 11:33
                  Przeicez nasi banksterzy korzystaja z najlepszych wzorcow zachodnich.
                  Dla nich to nie problem, w razie czego podatnicy sypna groszem na
                  dokapitalizowanie bankow... Jeszcze pare latek trzeba przeciagnac
                  rynek.
    • libero72 Geniusze... 21.07.10, 08:20
      Podoba mi się pomysł z tymi listami zastawnymi...Taki piękny mały
      kroczek aby powtórzyć scenariusz "made in USA". Jak widac te głąby
      niczego się nie nauczyły. :)))

      • Gość: misieqwroclaw Re: Geniusze... IP: 195.116.95.* 21.07.10, 08:59
        Nauczyły nauczyły... że nawet wtedy jak stracą miliardy, to i tak im wszystko
        spłacą i nawet d pocałują, żeby tylko nie robili bank holiday
      • leonleonidas Re: Geniusze... 21.07.10, 09:25
        libero72 napisał:
        Jak widac te głąby niczego się nie nauczyły. :)))

        Wrecz odwrotnie. Nauczyly sie i to bardzo duzo. Okazuje sie ze banki
        sa niezbedne dla systemu i trzeba bedzie jesli nadazy sie tego
        wymagajaca sytuacja wspomagac poprzez budzet :)))))))

        hehehhehhhehhe, tak sie smuci bankster w tarapatac.
        • libero72 Re: Geniusze... 21.07.10, 10:44
          > Wrecz odwrotnie. Nauczyly sie i to bardzo duzo. Okazuje sie ze
          banki
          > sa niezbedne dla systemu i trzeba bedzie jesli nadazy sie tego
          > wymagajaca sytuacja wspomagac poprzez budzet :)))))))


          O ile ten numer drugi raz przejdzie... ;) System coś się ostatnio
          rypnął i zaczyna brakować kasy. Dodrukujemy? No to powodzenia wtedy
          w powstrzymywaniu tsunami. :))))
          • heine-ken Re: Geniusze... 21.07.10, 11:01
            W USA dodrukowali, a co im tam, jakby co, cały świat się złoży. Ale co do
            zasady, to mamy fajny paradoks, bo skoro dodrukowali, to igrają z inflacją, a
            jeśli spodziewamy się jej wybuchu, to teoretycznie lepiej mieć nieruchomości na
            kredyt niż gotówkę w banku ;). O złocie nie wspominam, bo moim zdaniem to też
            obecnie bańka. Mówię oczywiście z myślą o osobach zamożnych, a nie inwestorach
            ze średnią krajową.
            • libero72 Dylemat mrówki... 21.07.10, 11:11
              heine-ken napisał:

              > W USA dodrukowali, a co im tam, jakby co, cały świat się złoży.

              No tak...tylko że w USA, a jak nad Wisłą nastapi konkursowe
              pierdutniecie to nawet w wsi na chińskim zadupiu będą nie spać z
              troski po nocach :)))

              A cała zabawa z bezpiecznyum zabezpieczeniem ma sens tylko wtedy gdy
              owo zabezpieczenie nie jest na kredyt. W akzdym innym przypadku to
              prosta droga w dół. Chyba że ktoś lubi sam siebie oszukiwać ;)
    • Gość: Marti [...] IP: *.net.pbthawe.eu 21.07.10, 08:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ZiomisławPaliblant I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie ceny. IP: *.e-wro.net.pl 21.07.10, 09:05
      I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie ceny kwadratów.
      • Gość: anka Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 09:31
        Szkoda, że nie napisali co jest prawdziwą przyczyną tego boomu.
        Ludzie wzieli duzo kredytów w RnS bo obawiają sie, że od 01
        października już nie będzie tak różowo. Jak limity spadną, a napewno
        spadną od 01 stycznia 2011 to już ZBP nie będzie taki radosny.
        • Gość: br00net Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: 213.76.147.* 21.07.10, 09:43
          Dokładnie! w związku z nagonką i straszeniem jak to nie będzie źle dla
          kupujących po likwidacji Bank Na Moim to według mnie taki wynik sprzedaży jest
          bardzo a to bardzo słaby
        • Gość: wlasnie Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: *.chello.pl 21.07.10, 10:11
          Limity nie spadna a wzrosna.
          Jak jest popyt - patrz na wykres - to i wzrosna ceny a za nimi limity
          RnS.
          • aegis_of_heart Jak się nie wie, to się milczy. 21.07.10, 10:48
            > Limity nie spadna a wzrosna.
            > Jak jest popyt - patrz na wykres - to i wzrosna ceny a za nimi limity
            > RnS.

            Po pierwsze słoneczko, spadnie maksymalny współczynnik cena mieszkania/GUSowaty
            koszt budowy - z 1,4 na 1,3.

            Po drugie, koszty budowy spadły - co się odbije nawet na wysysanym z GUSu
            "koszcie budowy".

            W związku z powyższym, limity w RnS spadną.

            ----

            Aby było ciekawiej, obecnie ludzie ewidentnie refinansują/kupuja używane/budują
            domy. Przecież dane "deweloperów" o sprzedaży są mizerne - ludzie więc
            korzystają z RnS na rynku wtórnym póki mogą i się sami budują.

            A "deweloperom" rośnie górka niesprzedanych mieszkań. Za to w przyszłym roku
            będą musieli zejść z ceną - inaczej z RnS (i sprzedaży) nici.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jak się nie wie, to się milczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 10:53
              Tylko jak do tego ma się rzeczywistość.... Podaję przykład - średni koszt
              kredytu w RnS-ie w Łodzkim to ok 4tys mkw, deweloper wypowiada się, że jeśli
              ktoś buduje powyżej 3 tys (całość, z sekretarkami itp) za metr, tzn, że w łodzi
              nie potrafi prowadzić interesu, deweloperzy nawet większośc mieszkań sprzedają w
              granicach 4-5.5 tys za metr, a współczynnik rns wzrasta z ok 6tys za metr do 6.5
              tys za metr... skąd ten współczynnik???
              • aegis_of_heart Re: Łódź 21.07.10, 11:30
                Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                > Tylko jak do tego ma się rzeczywistość.... Podaję przykład - średni koszt
                > kredytu w RnS-ie w Łodzkim to ok 4tys mkw, deweloper wypowiada się, że jeśli
                > ktoś buduje powyżej 3 tys (całość, z sekretarkami itp) za metr, tzn, że w łodzi
                > nie potrafi prowadzić interesu, deweloperzy nawet większośc mieszkań sprzedają
                > w
                > granicach 4-5.5 tys za metr, a współczynnik rns wzrasta z ok 6tys za metr do 6.
                > 5
                > tys za metr... skąd ten współczynnik???

                Toteż pisałem "wyssany z GUSu".
                GUS sobie z palca szacuje taką kwotę (chyba, że ktoś wierzy, że to jest
                superrzetelnie policzone i że w ogóle to można policzyć uśredniając
                najróżniejsze budowy...)

                Kolejna sprawa: Łódź jest wspaniałym przykładem, że decyduje popyt. Chyba że
                ktoś wierzy, że naprawdę budowa mieszkania w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie jest
                dwa razy droższa niż w Łodzi...

                Po prostu Łódź się prędko wyludnia z uwagi na brak perspektyw - więc i
                mieszkania są tanie. Tak samo jest w mniejszych miejscowościach, do których
                ludzie nie wprowadzają się masowo.

                Nieco podobnym casusem jest Śląsk - jest tak duży i nieszturmowany przez
                napływowców, że trudno było napompować banieczkę.

                ----

                Wracając jednak do tematu, ceny w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu, Krakowie są
                napompowane i obniżka limitów RnS zmusi "deweloperów" do zejścia z cen. A
                przynajmniej wystawienia taniej oferty.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 11:41
                  > Po prostu Łódź się prędko wyludnia z uwagi na brak perspektyw - więc i
                  > mieszkania są tanie. Tak samo jest w mniejszych miejscowościach, do których
                  > ludzie nie wprowadzają się masowo.

                  Nie tyle Łódź się wyludnia ze względu na brak perspektyw, a na brak rozsądnych
                  mieszkań. Cóż w centrum jest podtrzymywany przez wszystkich rządzących slams, to
                  ludzie wyprowadzają się do miast ościennych, szczególnie tych co mają plany
                  zagospodarowania, bo bez łapówek można się pobudować...
          • Gość: . Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: *.centertel.pl 21.07.10, 11:17
            Porównaj 65k lemingów do okresu z 2007,2008,2009 i zobacz jak wygląda Twój
            popyt. Pozdrawiam.
            • heine-ken Re: w zupełności wystarczy do status quo, 21.07.10, 11:47
              inaczej równowagi. Dlatego też korekta względem górki wyniesie 25%, a nie, jak
              niektórzy by chcieli - 80%. W latach 06-08 ceny rosły jak głupie, teraz 65K
              lemingów wystarczy, aby stały w miejscu.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: w zupełności wystarczy do status quo, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 11:54
                Ale w wielu miejscach idą w dół.... Po wybudowaniu jednych budynków mieszkania
                były tam po 7 tys za metr (2 i pół roku temu), w styczniu było to już 5 tys,
                teraz 4700 (i są to ceny wyjściowe, jeśli wykażesz zainteresowanie, na dzień
                dobry masz obniżkę 100-200zł na metrze, a jesli jeszcze będziesz chciał zanabyć
                garaż, to możesz utargowac znacznie więcej) i w zasadzie z kilku budynków ponad
                połowa mieszkań jest nadal niezamieszkana, mimo, że budynek dawno stoi
                wybudowany, jest dobrze skomunikowany, jest w dobrej części miasta.... więc ile
                poszła w dół cena w tym przypadku?
        • Gość: qibic Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.10, 10:40
          Po likwidacji RnS ceny mieszkań runą w dół,
          więc absolutnie nie należy się juz śpieszyć z zakupem nieruchomości
        • Gość: pit Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: 83.2.112.* 21.07.10, 10:52
          "Regulowany przez ustawę o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania program jest hitem polskiego rynku hipotek – w pierwszym kwartale 2010 roku co trzeci kredyt złotowy udzielony został właśnie w programie Rodzina na Swoim." - cyt. ze strony bankier.pl. Medialna nagonka o utrudnieniach w dostępie do kredytów oraz ograniczeniach RnS zrobiły swoje.
      • Gość: br00net Re: I właśnie dlatego jestem spokojny o wysokie c IP: 213.76.147.* 21.07.10, 09:31
        a już zapomniałeś jak w USA było? co było pierwsze - taniejące kwadraty czy kryzys?
      • hooligan1414 niestety masz rację - jest jak przewidywałem 21.07.10, 09:35
        choć masz rację raczej w krótko-średnim okresie. wielu ludzi nie
        dostrzega wielkiego znaczenia psychologii w ekonomii - przecież to
        jeden z najwazniejszych parametrów - bez psychologii nie byłoby
        żadnych baniek cenowych. Przemozna chęć posiadania sprawia, że wielu
        zakredytuje się na śmierć. co to za róznica 200 czy 300 tysięcy? -
        dla ludzi, którzy dostali pierwszą robotę jest to tak samo
        abstrakcyjna suma jak milion czy miliard. A że będą do końca życia
        płacić za kilkuktornie (w sumie) przepłacona hawirę? cóż - zycie
        jest tylko jedno, młodość też. Chce się bądź co bądź robić bara-bara
        zeby nikt nie przeszkadzał, chce się sobie podobnych "majętnych"
        zapraszać do siebie i chwalić się wykończeniem "apartamentów" 50 m2
        etc. i tak to hula. I devele z banksterami to wykorzystują. Za jakis
        czas Wojciechowski kupi sobie nowy odrzutowiec, bo ten już nieco
        przechodzony....
        • heine-ken Re: niestety masz rację - jest jak przewidywałem 21.07.10, 10:12
          hooligan napisał: "wielkiego znaczenia psychologii w ekonomii" (...) "za
          kilkukrotnie przepłaconą hawirę"

          Ad. 1: chęć posiadania jest głęboko zakorzeniona w człowieku i w tym
          społeczeństwie, w końcu wywodzimy się ze wsi i ziemiaństwa, stąd rzeczowe
          argumenty za najmem przez całe życie po prostu nie trafiają do większości. Można
          z tym walczyć, ale trzeba uszanować. Wyśmiewanie takiej postawy na forach, jak
          widać, nic nie da.

          Ad. 2: ceny urzędowe dawno się skończyły, obecnie są regulowane jedynie relacją
          popytu do podaży. Wypowiedzi domorosłych ekonomistów, typu moim zdaniem cena
          metra w Warszawie nigdy nie powinna przekroczyć 3,5 KPLN można zakwalifikować do
          kategorii bredzenia po pijaku. Kupując kurtkę zimową, iPhone'a czy drinka w
          knajpie płacisz dziesięciokrotnie więcej w relacji do kosztu wytworzenia, i nie
          przesadzam ani na jotę. Deweloperzy sprzedają po tyle po ile mogą, czym nie
          różnią się w żaden sposób od innych kapitalistów krwiopijców.

          Zestawiając jedno z drugim, korekta korektą, a opowieści o spadku cen o 70% w
          ciągu dwóch lat można pozostawić fantastom. Tak czy inaczej, ja bym poczekał
          jeszcze chwilę, pewnie z rok, na dno korekty.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: niestety masz rację - jest jak przewidywałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 10:27
            > Ad. 2: ceny urzędowe dawno się skończyły, obecnie są regulowane jedynie
            > relacją popytu do podaży.

            Na rynku mieszkaniowym nie są regulowane tą relacją.... Program Developer na
            swoim robi swoje....
            • heine-ken Re: niestety masz rację - jest jak przewidywałem 21.07.10, 10:40
              Masz rację, powinienem był wspomnieć. Inna sprawa, że bardziej trafia mi do
              wyobraźni "leming", który "chce tylko wiedzieć, ile wynosi rata miesięczna,
              reszta go nie interesuje". No to się dowiaduje, ile na chwilę obecną wynosi w
              CHF, przy zerowym liborze, i mu to pasuje. A co to ten libor, to się dowie za 3
              lata, jak dojedzie on do 3%.
              • Gość: www Re: niestety masz rację - jest jak przewidywałem IP: *.dclient.hispeed.ch 21.07.10, 11:11
                Bo zapominasz, ze ludzie porownuja rate do wynajmu. I to sie dla nich liczy. Bo
                musisz gdzies mieszkac.

                Ja osobiscie nie chce kupowac mieszkania bo wole wynajmowac i miec 100 tys
                oszczednosci niz nawet 150 tys splaconego mieszkania i zero oszczednosci. Jak
                mnie wyleja z roboty to nie sprzedam 1/3 mieszkania.

                Ale kazdy ma prawo robic co chce. Ludzie oczekuja, ze ich pensje beda rosly 10%
                rocznie i wtedy rata bedzie coraz mniej wazna. I pewnie niektorym tak beda rosly....
              • mara571 heine-ken, zapomniales o jednym 21.07.10, 11:24
                w programie Deweloper i Banki na naszym mozna wziac kredyt tylko w zlotowkach.
    • panbramkarz Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi 21.07.10, 09:46
      To nie odkrecenie kurka z kredytami ........ to odkrecenie kurka z
      pulapkami na naiwnych. Czy ludzie nie rozumieja co to jest 30 lat?
      bo bank rozumie i wie ze w ciagu tych 30 lat klient napewno
      sie "wylozy" bank bedzie mial mieszkanie i kase ktora zdazyl wyrwac.
      • Gość: hj Re: Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniow IP: 86.47.59.* 21.07.10, 10:07
        Wylozy napewno to sie Twoja zona.
        • Gość: . Re: Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniow IP: *.centertel.pl 21.07.10, 11:23
          On ma rację lemingu.
          • aegis_of_heart Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... 21.07.10, 11:38
            Sam jesteś lemingiem, synku.

            Gdybyś wiedział cokolwiek o bankowości, to byś wiedział, że:
            - kredyty hipoteczne są bardzo bezpieczne i "wykłada się" niewielki odsetek
            kredytobiorców
            - banki są jak najbardziej zainteresowane "niewykładaniem się" klientów.

            Tyle darmowych korepetycji ode mnie. Chcesz wiedzieć dlaczego tak jest,
            poczytaj o bankowości.

            A na razie nie zaśmiecajcie tego forum swoimi wypocinami "jak mały Kazio bank
            sobie wyobraża".
            • libero72 Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... 21.07.10, 12:00
              aegis_of_heart napisał:

              > Sam jesteś lemingiem, synku.
              >
              > Gdybyś wiedział cokolwiek o bankowości, to byś wiedział, że:
              > - kredyty hipoteczne są bardzo bezpieczne i "wykłada się"
              niewielki odsetek
              > kredytobiorców

              Bezpieczne to jest wypicie szklanki zimnej wody w miejsce
              przydrożnego seksu. Niektórym by to się przydało też na moment przed
              podpisaniem umowy kredytowej.


              > - banki są jak najbardziej zainteresowane "niewykładaniem
              się" klientów.

              To akurat zrzoumiałe - przecież już nawet Pan mówił że owieczki
              trzeba strzyc a nie obdzierać ze skóry...


              >
              > Tyle darmowych korepetycji ode mnie. Chcesz wiedzieć dlaczego tak
              jest,
              > poczytaj o bankowości.

              "Mundrych" rzeczy się chłopak wtedy dowie, tylko po cholerę mu taka
              wiedza? A użyć logiki to nie łaska?


              >
              > A na razie nie zaśmiecajcie tego forum swoimi wypocinami "jak mały
              Kazio bank
              > sobie wyobraża".

              Monopol na prawdy objawione przemawia??? ;)))
            • heine-ken Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... 21.07.10, 12:11
              Wypowiedź panabramkarza jest oczywiście na poziomie 7. klasy, ale i Ty musisz
              przyznać, że umowy z bankami są niebywale asymetryczne, a w zupełnie
              podbramkowej sytuacji położenie klienta amerykańskiego i polskiego są kompletnie
              różne. Tam "oddajesz nieruchomość do banku", tutaj masz jeszcze weksel i
              egzekucję. Tak więc przy spełnieniu łącznie następujących warunków:
              1. przestajesz spłacać,
              2. nie reagujesz na jakiekolwiek propozycje,
              3. rynek nieruchomości przeżywa gwałtowne załamanie,
              4. dajesz się zlicytować i masz pecha - nieruchomość idzie za grosze,

              jest szansa, że po nieruchomości nie będzie już śladu, a komornik będzie ci
              siedział na pensji do emerytury. Oczywiście, aby spełnić powyższe warunki,
              trzeba być idiotą, lub doznać niesłychanego nieszczęścia.

              Paniebramkarzu:
              1. średni okres spłaty kredytu 30-letniego wynosi statystycznie 8-10 lat.
              2. nie ma statystyk polskich, ale absolutna większość zachodnich kredytobiorców
              nie wykłada się nawet raz w trakcie spłaty.
              3. banki zarabiają na odsetkach, i na tych odsetkach zarobiłyby wiele więcej,
              niż na użeraniu się z nieruchomością.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:13
                > 1. średni okres spłaty kredytu 30-letniego wynosi statystycznie 8-10 lat.

                Ciekawe rzeczy - kredytów 30-sto letnich udziela sie w Polsce od kilku lat, a
                już masz dane statystyczne o długości spłacania takowych???
                • heine-ken Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... 21.07.10, 12:44
                  Mea culpa, mylący skrót myślowy - średni czas życia kredytu w USA i GB tyle
                  wynosi, co nie oznacza, że jest spłacany w całości - po prostu ludzie się
                  przeprowadzają, konsolidują, refinansują, itd. Chodziło mi bardziej o to, że
                  przypadki współpracy z jednym bankiem i w ramach jednej umowy przez 30 lat to
                  wielka rzadkość.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 13:02
                    W USA inaczej wygląda prawo bankowe, więc to nie jest dobry przykład.
              • aegis_of_heart Jasne. 21.07.10, 13:20
                Witam.

                > Wypowiedź panabramkarza jest oczywiście na poziomie 7. klasy

                Fajnie, że ktoś to rozumie. :)

                > ale i Ty musisz
                > przyznać, że umowy z bankami są niebywale asymetryczne, a w zupełnie
                > podbramkowej sytuacji położenie klienta amerykańskiego i polskiego są
                kompletnie różne.

                W sumie zgadza się, różnica między systemami prawnymi. Niemniej, nawet polskiemu
                bankowi nijak nie opłaca się zapadanie klientów.
                By wymienić tylko powody operacyjne (pieprzenie się z nieruchomościami to nie
                jest zysk czy coś, co banki potrafią i chcą robić) jak i koszty ryzyka (także z
                uwagi na regulacje Basel II).
                Biznes finansowy opiera się na płynnym przepływie pieniądza. Im mniej przeszkód,
                tym lepiej.

                Pozdrawiam.
            • Gość: Piotr Re: Jak mały Kazio bank sobie wyobraża... IP: *.jetstream.xtra.co.nz 21.07.10, 12:58
              tr> Gdybyś wiedział cokolwiek o bankowości, to byś wiedział, że:
              > - kredyty hipoteczne są bardzo bezpieczne i "wykłada się"
              niewielki odsetek
              > kredytobiorców

              Czlowieku wytrzezwiej. Jak rozumiem zadnego kryzysu na swiecie nie
              bylo bo wszyscy ladnie kredyty hipoteczne w USA splacali prawda???
              Jak mozes to splacasz jak nie to szukasz innej opcji. Narazie ludzie
              splacaja i oby tak zostalo. Wole regulacje rynku na przestrzeni lat
              niz zalamanie.
    • Gość: dr_plama Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi IP: 77.79.228.* 21.07.10, 10:22
      A już myślałem, że będę musiał emigrować a tu taka niespodzianka

      "Przynosimy spokój, pogodę i ulgę jedynym zachowanym sposobem. [...] Jesteśmy
      ostatnim Atlasem tego świata. Chodzi o to, że jeżeli już musi ginąć, niechaj
      nie cierpi"
    • nowaczynska_76 Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi 21.07.10, 10:28
      Od 10 lat spłacam kredyt mieszkaniowy - zostało jeszcze tylko kilka miesięcy i
      trzeba się ustawić w kolejce po nowy. Ciasno się zrobiło w 2 pokojach. Jestem
      ciekawa jak na poluzowanie polityki kredytowej banków ma rekomendacja T - tak
      bardzo wszyscy nią straszyli...
      • aegis_of_heart Rekomendacja T to dopiero wejdzie. 21.07.10, 10:53
        Tak naprawdę.

        I tak naprawdę dotyczyć będzie głównie pożyczek konsumpcyjnych, a nie hipotecznych.

        Na razie banki muszą zbudować portfel póki można. Resztę proszę dopowiedzieć
        sobie samodzielnie.
    • aegis_of_heart LOL. 21.07.10, 11:36
      Sam jesteś lemingiem, synku.

      Gdybyś wiedział cokolwiek o bankowości, to byś wiedział, że:
      - kredyty hipoteczne są bardzo bezpieczne i "wykłada się" niewielki odsetek
      kredytobiorców
      - banki są jak najbardziej zainteresowane "niewykładaniem się" klientów.

      Tyle darmowych korepetycji ode mnie. Chcesz wiedzieć dlaczego tak jest,
      poczytaj o bankowości.

      A na razie nie zaśmiecajcie tego forum swoimi wypocinami "jak mały Kazio bank
      sobie wyobraża".
      • Gość: BlackCrow Re: LOL. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.10, 11:46
        Szanowny Panie Ekspercie prosze o darmowa odpowiedz na pytanie:
        Dlaczego w wielu krajach byly banki nieruchomosci co uderzylo w system
        bankowy?
        • aegis_of_heart Ależ proszę bardzo. 21.07.10, 13:12
          Gość portalu: BlackCrow napisał(a):

          > Szanowny Panie Ekspercie prosze o darmowa odpowiedz na pytanie:
          > Dlaczego w wielu krajach byly banki nieruchomosci co uderzylo w system
          > bankowy?

          Wystarczy czytać, ale na ładne pytanie odpowiem.

          Po pierwsze, "bańka na rynku nieruchomości" czyli spekulacyjne wywindowanie cen
          mieszkań wcale nie musi uderzyć w system bankowy danego kraju. Problem robi się,
          gdy ludzie przestają spłacać, następuje krach cen - a i tak jest to problem dla
          posiadaczy portfela kredytowego zabezpieczonego nieruchomościami.

          Po drugie, zasadnicza różnica między systemem polskim a np. amerykańskim jest
          taka, że tam AFAIK gros kredytów hipotecznych było sekurytyzowane i kupowane
          przez inne instytucje finansowe - czy to przez "Fannie Mae" i "Freddiego Mac",
          czy to przez podmioty ściśle komercyjne. W Polsce sekurytyzacja de facto nie
          istnieje.

          Sama sekurytyzacja nie jest jeszcze koniecznie zła. Niestety, w warunkach
          współczesnych rynków finansowych rozbudowano obrót tymi papierami, jednocześnie
          utrudniając ocenę ich praktycznej wartości. Te ostatnią praktycznie przerzucono
          na prywatne agencje ratingowe pozbawione zewnętrznej kontroli, jednocześnie
          ustawiając je w dziwnej roli: agencje przyjmując pieniądze od wystawcy były
          nakłonione do podbijania oceny w górę.

          Właśnie oddzielenie instytucji finansowej udzielającej kredytu od posiadacza
          kredytu (i ryzyka!) całym łańcuchem pośredników wraz z tą pokusą nadużycia w
          wycenach doprowadziło do wielkiego przeszacowania wartości i strat. Oczywiście w
          uproszczeniu, bo wielki wpływ miał na to śmiesznie tani pieniądz w USA, ukrywana
          inflacja, zjawiska ogólnogospodarcze itd.

          W Polsce jest inaczej: pieniądz jest drogi, złotówka nie jest po cichu
          dewaluowana tak jak amerykański dolar, zaufanie do Polski i między polskimi
          firmami jest znacznie niższe niż w USA i UK, rynek finansowy jest bardziej
          czujny i mniej rozwinięty, brak było państwowych instytucji wspierających
          sekurytyzację.

          Mam nadzieję, że zaspokoiłem pierwszą ciekawość. A dalej to naprawdę trzeba
          szperać i wyciągać wnioski.

          Pozdrawiam.
          • Gość: BlackCrow Re: Ależ proszę bardzo. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.10, 13:41
            Mniej wiecej tak tylko kolejnosc Ci sie pomylila. Problem
            sekurytyzacja byla efektem pogarszania sie jakosci kredytow. Na
            poczatku kredyty tez byly splacane. Problem powstal jak kredytobiorcy
            przestawali splacac raty. Wtedy upchano rozne produkty w derywaty i
            poslano w swiat. Jak ktos zajrzal co tam pod dywanem jest pozamiatane
            to sie okazalo, ze te nowe, bezpieczne produkty nie sa takie dobre.
            Przyczyna kryzysu nie byla sekurytyzacja ale niesplacanie kredytow.
            Ludzie zaczeli zwracac domy bankom i przestawali placic.
            Tu jest spora roznica miedzy PL, a USA. U nas to kredytobiorca ma
            problem, a bank najwyzej sprzeda dlug albo bedzie scigal dluznika do
            konca zycia. Kredyty u nas sa splacane bo nie oplaca sie
            kredytobiorcy bankrutowac. W zasadzie nie ma takiej mozliwosci. Zrobi
            wszystko byle placic rate za mieszkanie. Niekoniecznie inne
            zobowiazania.
            Ciekaw jestem co by sie u nas stalo jak odsetek zlych kredytow
            mieszkaniowych wynioslby np 10%. To moge sobie wyobrazic przy bardzo
            wysokim bezrobociu i obnizce plac. Co w zasadzie nie jest niemozliwe
            patrzac na to co sie dzieje w swiecie.
            • aegis_of_heart Chyba nie całkiem rozumiem. 21.07.10, 14:07
              Kredyty w USA sekurytyzuje się od co najmniej Wielkiego Kryzysu. Jest to więc
              proces starszy od obecnej bańki.

              Oczywiście, że bezpośrednim zapalnikiem krachu jest brak spłat kredytów - ale
              chyba przyznasz, że to nie jest olśniewające odkrycie (prawie równie dobrze
              mógłbyś napisać, że przyczyną inflacji jest wzrost cen :D:P).

              Natomiast przyczyną tego kryzysu był system prawny (bankructwa osób prywatnych,
              brak kontroli nad derywatami itd.) przy jednoczesnej polityce gospodarczej
              (sztuczne stymulowanie gospodarki po pęknięciu "bańki Internetowej", zalanie
              rynku pieniądzem i ukrywanie inflacji, rozbuchanie rynku finansowego).
              Wszystko to było pokłosiem polityki, prywatnych interesów i dziwacznego systemu
              kontroli nad systemem finansowym w USA.


              > Ciekaw jestem co by sie u nas stalo jak odsetek zlych kredytow
              > mieszkaniowych wynioslby np 10%. To moge sobie wyobrazic przy bardzo
              > wysokim bezrobociu i obnizce plac. Co w zasadzie nie jest niemozliwe
              > patrzac na to co sie dzieje w swiecie.

              Dla mnie to trudne do wyobrażenia - Unia Europejska musiałaby się zmienić w
              drugą Republikę Weimarską, a to jest raczej trudne.
              • Gość: BlackCrow Re: Chyba nie całkiem rozumiem. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.10, 14:44
                Z tym, ze wyszedles od:

                > - kredyty hipoteczne są bardzo bezpieczne i "wykłada się" niewielki
                > odsetek kredytobiorców

                Nie musza, z tym, ze w polskich warunkach beda. Chocby zeby w sciane
                ale na rate zawsze sie znajdzie.

                > Dla mnie to trudne do wyobrażenia - Unia Europejska musiałaby się
                > zmienić w drugą Republikę Weimarską, a to jest raczej trudne.

                W sumie teoretyzowalem :). Problem w tym, ze PL to jeszcze w miare
                suwerenne panstwo i jako takie moze stac sie Republika Weimarska.
                Chociaz tez mi sobie to trudno wyobrazic.
    • teyoo co wy tak z tym odkręcaniem kurka?? 21.07.10, 12:01
      Dlaczego dziennikarze tak lubią frazę "odkręcić/zakręcić kurek"? U nich ciągle
      tylko ktoś odkręca kurek z kredytami albo zakręca kurek z gazem.
      Co to ten kurek? Nie można napisać, że ktoś 'przystopował', zablokował,
      przestał, wstrzymał itp.? "odkręcić kurek z kredytami mieszkaniowymi" to już
      istne kuriozum. Dziennikarzyny..
    • Gość: bigger Banki odkręciły kurek z kredytami mieszkaniowymi IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 21.07.10, 17:52
      czyzby ? pamietam jak ja zalatwialem kredyt, banki zmieniaja oferte z dnia na
      dzien i to na gorsza, na szczescie skonczylo sie na rodzinie na swoim w Getin,
      jeden z nielicznych bankow co na prawde daje to co oferuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka