Dodaj do ulubionych

"Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko

26.01.11, 12:47
Nie mogę:))))
Na pewno ten komunikat musiał przeleżeć gdzieś na spodzie szuflady przez ostatnie 4 lata.
Inaczej musiał bym posądzać KNF o zdradę w związku z całkowitym nieróbstwem w okresie pompowania bańki za pomocą kredytów walutowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: znawca tematu Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.awist.pl 26.01.11, 12:53
      mam 2 kredyty hipoteczne ...i powiem bez cienia wątpliwości ze w pln to jawne złodziejstwo , jesli gdzieś na świecie podniosa stopy to możecie państwo być pewnie że tym krajem jest polska ....mamy wielce oswieconą komisje nadzoru , potem wielce oswieconego bleke lub innnego prezia nbp i każdy zrobi wszystko by udowodnić ze on ma racje ....oczywiscie ze szkoda dla wsdzystkich ....ale ważne ze na jego staneło ...takie polskie piekielko - a to straszenie w mediach jak tylko frank zdrożeje po co ...przecież jak drogo splaca sie tylko rate ..pare złotych wiecej przeczekać i wraca do normy bo tak wyglądaja cykle walutowe ...a zloty był jest i bedzie drogi
      • lava71 Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki 26.01.11, 13:01
        wybacz ale obecny system ekonomiczny bardziej przypomina krzywą wykładniczą niż cykliczną. Jak tanieje złotówka to nie chodzi tylko o raty ... chodzi o zmianę podstawy. Nieruchomość nabyta za pomocą kredytu walutowego zaczyna być niewspółmiernie droga w stosunku do rynku. W przypadku zdarzeń losowych kredytobiorca wpada w szambo... traci nieruchomość i jeszcze ma do spłaty pozostałość kredytu. Przy obecnym trendzie gdzie nieruchomości tanieją, problem ten staje się jeszcze głębszy.
        • Gość: Obserwator Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: 194.181.108.* 26.01.11, 13:05
          Branie kredytu w PLN bez programu deweloper na swoim to pomyłka - ja taki mam i teraz uciekam na CHF bo wierze 10 razy bardziej rządowi Szwajcarii niż tym z Wiejskiej - ciekawe dlaczego taka nazwa ulicy? Nie polecam kredytów w PLN a KNF jedyne co chce zrobić to dojebać społeczeństwu ot cała ich troska aby obywatel więcej płacił i dawał więcej zarobić bankowi.
          • Gość: a Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.static.virginmedia.com 26.01.11, 13:10
            ciekawe gdzie ta KNF byla jak ludzie zadluzali sie na wielkie sumy przy franku kosztujacym 1.90 na nieruchomosci ktore obecnie warte sa 80 % poprzedniej ceny, a frank drozszy jest o 50 %. jaka roznice daje to w wypadku checi splaty kredytu- np. w razie potrzeby kupna wiekszego mieszkania- tego jelonki kredytowe CHF nie rozumieja, bo mamusia na pewno zalatwila im zaswiadczenie o dyskalkulii i nie musialy uczyc sie PODSTAW liczenia na matematyce
            • Gość: Damn Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:17
              Zgadza się, jeśli taka regulacja powinna być wprowadzona, to na pewno w okresie boomu 2006-2008. Tyle, że jeśli wtedy KNF by zabronił lub ograniczył takie kredyty, to by się podniósł wrzask, że "złodzieje" z KNFu chcą zabronić kupować uczciwym ludziom mieszkania za ciężko zarobione pieniądze kredytując je w super-atrakcyjnych kredytach walutowych (czyt. CHF) i skazują ich na PLN (czyli na pewno chcą okraść biednych Polaków).

              A brutalna prawda jest taka, że każdy kto skończył szkołę gimnazjalną i ewentualnie szkołę średnią miał matematykę a na niej procenty, w tym procent składany.

              Co by nie mówić, Państwo zapewniło Ci kształcenie matmy. A co Ty z tym zrobisz, to już Twój ból.


              • Gość: Ursynianin sasiad w bloku wystawil wczoraj. 10K za m2 IP: *.aster.com.pl 26.01.11, 17:41
                budynek z 2001, 300m od przedostatniej stacji metra na ursynowie

                nie widze tych obnizek
                • Gość: rp Re: sasiad w bloku wystawil wczoraj. 10K za m2 IP: *.rtr.bait.pl 26.01.11, 18:37
                  Wystawić to sobie może i za 15 tyś za m2.
            • sioban Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki 26.01.11, 13:31
              weź pod uwagę że w momencie gdy frank był po 2 pln były o 50 % tańsze niż w tej chwili, więc gdzie te ryzyko ??? frank zyskał na wartości ale i mieszkania podrożały więc na jedno wychodzi.
              • c64 Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki 26.01.11, 14:16
                Frank po 2 zl był w 2008 r., mieszkania drożały do 2008, od tego czasu ceny spadły o 10-15%.
                • sioban Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki 26.01.11, 14:39
                  gadanie, spróbuj kupić mieszkanie taniej w Warszawie, nie tanieją mieszkania to bełkot :)
                  • 4litery Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki 26.01.11, 16:38
                    sioban napisał:

                    > gadanie, spróbuj kupić mieszkanie taniej w Warszawie, nie tanieją mieszkania to
                    > bełkot :)

                    Uważasz że od 2008 mieszkania nie staniały? Hm.
        • Gość: agent 007 Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 13:13
          A ja pytam gdzie KNF był jak frank kosztował 2zł??? wtedy było rzeczywiście ryzyko kursowe duże, zeby nie powiedzieć ogromne!!! waluty umocniły się względem złotówki od 25-30% (euro) do 50-60% frank. to ja pytam gdzie jeden z drugim byli wtedy??? Teraz waluty są tak drogie, że wzrost wartości waluty nie będzie następował tak skokowo i nie będzie sięgał kilkudziesięciu procent. Co oznacza, że ryzyko kursowe będzie stosunkow niewielkie (moim zdaniem oczywiście) .......Chyba, że jest drugie dno i nasz super rząd już wie,że czeka nas kryzys jakiego dawno nie było:))) a wtedy czy kredyt będzie w złotówce czy w euro czy we franku to i tak będzie jeden ....A nie będę się wyrażał
          • Gość: Damn Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:19
            "Chyba, że jest drugie dno i nasz super rząd już wie,że czeka nas kryzys jakiego dawno nie było:))) a wtedy czy kredyt będzie w złotówce czy w euro czy we franku to i tak będzie jeden"

            Myślę, że każde Państwo szacuje prawdopodobieństwo (od 0% do 100%) zapaści rynku finansowego w swoim kraju. Obawiam się, że te prawdopodobieństwo stale rośnie.
            • parazyd dobrze, że oddychać jeszcze pozwalają... 26.01.11, 14:52
              ale to już nie długo...
      • Gość: Damn Re: Mam 2 kredyty w PLN i franki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:32
        Dla Twojej wiadomości, w 2010 RPP nie podniósł stóp procentowych, ale zrobil to niedawno w 2011. Jako "znawca_tematu" powinieneś wiedzieć, że skoro bardziej wierzysz w gospodarkę Szwajcarii a nie wierzysz w gospodarkę Polski, a (podejrzewam) że zarabiasz w PLN, to Twój tok myślenia oznacza rychłą katastrofę, czyt. systematyczny wzrost kursu CHF w stosunku do "śmieciowego" PLN.
    • Gość: JaGa Nasze dlugi zagraniczne to w znacznym stopniu IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 13:12
      zadłużenie nie państwa,ale obywateli (kredyty hipoteczne we frankach) i firm. Słynne zadlużenie publiczne , które ustawicznie rośnie to tez głownie długi prywatne a nie państwowe.
    • sioban Walutowe ryzyko 26.01.11, 13:26
      sraty taty hehe mam kredyt we frankach który wziąłem 5 lat temu i w tej chwili mam ratę niższą niż w momencie podpisywania umowy, nie wiele niższą ale jednak, na kredyt w złotówkach bym nie zarobił, więc niech panowie ekonomiści te swoje rady włożą w buty.
      • Gość: Ja Re: Walutowe ryzyko IP: 91.209.116.* 26.01.11, 13:52
        Jeśli byś nie zarobił na kredyt w PLN, który jest raptem kilka stówek miesięcznie droższy to nie stać cię na żaden kredyt i przekonasz się o tym prędzej czy później.
        • sioban Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 14:48
          Lepiej przeznaczyć tą różnicę na przyjemności niż wciskać w tyłek bankierom kasę, od większego kredytu w pln bankierzy mają większe prowizje i tyle
          • my_kroolik Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 16:01
            Akurat rentowność kredytów złotowych jest dla banków znacznie mniejsza niż walutowych. Gdyby było inaczej, to banki by się cieszyły z kolejnych rekomendacji KNF, a nie je zwalczały. Przelicz sobie jeszcze tylko wartość kapitału w stosunku do wartości mieszkania. Nie wiem jaką masz sytuację, ale obecny problem z kredytami walutowymi jest taki, że znaczna większość kredytobiorców nie ma żadnego ruchu, bo mimo paru lat spłacania kredytu, wartość kapitału jest nawet o 50% wyższa od wartości nieruchomości. W razie chęci, lub konieczności zmiany mieszkania, jesteś w tzw. czarnej doopie
        • Gość: Zoran Re: Walutowe ryzyko IP: *.man.poznan.pl 26.01.11, 16:49
          "Raptem kilka stówek droższy" hehehe - dobre. Te "kilka stówek" w moim przypadku złożyło się na 15 000 złotych do przodu po czterech latach kredytu mieszkaniowego w CHF w porównaniu do raty w złotówkach. Oczywiście "znawcom" nie muszę przypominać o możliwości przewalutowania kredytu gdyby coś. Pozdrawiam tych co stać miesiąc w miesiąc na wywalenie "raptem kilku stówek" więcej :)))))))
          • pijak.i.zlodziej Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 16:54
            > Oczywiście "znawcom" nie muszę przypominać o możliwości przewalutowania kredytu gdyby coś.

            Rozwin to magiczne slowo klucz.

            Jesli brales kredyt w 2008 przy franku powiedzmy 2,2 i jestes winien 200 tysiecy CHF bankowi to rozwin geniuszu w jaki sposob przewalutowanie (ktore bedzie mialo DUUUZO wyzsza marze) pomoze ci w splacie ratek.

            "Znacwa z bozej laski" sie znalazl.
      • Gość: srb Re: Walutowe ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 14:03
        No to źle zrobiłeś, że 2 lata temu, gdy frank był po 1,9pln nie przewalutowałeś kredytu na złotówki i teraz znowu na franki. Część kredytu miałbyś spłaconą przez samą spekulacje na kursie :D
        • sioban Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 14:50
          zgodzę się z kolegą, ale wróżką nie jestem, brałem kredyt po 2.28 pln gdy frank leciał do dołu nie była to aż taka różnica a nie dało się przewidzieć że będzie drożał, jest dobrze jak jest ciągle mam taką samą ratę kredytu i to jest ważne
          • Gość: srb Re: Walutowe ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 15:02
            Wiem wiem, łatwo być mądrym po fakcie :)
          • pijak.i.zlodziej Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 16:47
            sioban napisał:

            > zgodzę się z kolegą, ale wróżką nie jestem, brałem kredyt po 2.28 pln gdy frank
            > leciał do dołu nie była to aż taka różnica a nie dało się przewidzieć że będzi
            > e drożał, jest dobrze jak jest ciągle mam taką samą ratę kredytu i to jest ważn
            > e

            Dalo dalo. Tylko leszcze wierzyly ze kraj ktory nie dysponuje kompletnie niczym poza montowniami, nedznym,tchorzliwym i leniwym POPiSem, rosnaca rzesza urzedniczych nierobow i dlugiem publicznym, brakiem reform oraz tania sila robocza moze miec silna walute.
      • rydzyk_fizyk Re: Walutowe ryzyko 26.01.11, 15:12
        sioban napisał:

        > sraty taty hehe mam kredyt we frankach który wziąłem 5 lat temu i w tej chwili
        > mam ratę niższą niż w momencie podpisywania umowy, nie wiele niższą ale jednak,
        > na kredyt w złotówkach bym nie zarobił, więc niech panowie ekonomiści te swoje
        > rady włożą w buty.


        A kredytu w przeliczeniu na PLN masz więcej do spłacenia niż na początku?
    • z_uk A kredyciarze PLN sa na lasce RPP 26.01.11, 13:27
      co za roznica?
      • Gość: a Bzdury opowiada ten Kluza IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 13:44
        Problem to operowanie płynnościa, która przy kredytach walutowych jest wyższa bo raty są niższe, ponadto w dlugim okresie złotówka się umocni, tak więc nie ma ryzyka nadmiernego wzrostu wartości nieruchomości po przeliczeniu na złote z walut za ileś lat.
        Problem oczywiście istnieje gdyby dziś przy franku po 3 zł ktoś musiał spłacać kredyt zaciągniety po 2 zł/franka, ale to by sie dało zrolować na euro i po kłopocie.
        Natomiast wypowiedzi p. Kluzy i Belki o jakimś zagrozeniu kryzysem walutowym z powodu zaciągania kredytów mieszkaniowych 20-30 letnich w walutach, to prostu bzdury i albo nie wiedza co mówią, bo tego nie rozumieją, albo się nudzą w robocie i chcą się wykazać przed opinią publiczną, że coś robią.
        W każdym razie dla mnie to powinni wrócić albo na uczelnie albo do BGZ jak w przypadku p. Kluzy.
        • Gość: Damn A to ciekawe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:50
          Chcesz powiedzieć, że nieruchomość nabyta na kredyt w CHF ma większą płynność niż ta na kredyt w PLN? Ciekawe...
          • Gość: a Re: A to ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 13:57
            Nie chodzi o operowanie płynnością nieruchomości, tylko płynnością osobistą rozumianą jako zdolność spłacania zobowiązań, co obejmuje nie tylko bieżące przepływy finansowe, lecz także inne zasoby, bardziej lub mniej płynne, które stanowią rezerwę na różne okoliczności typu utrata pracy.
            Jak ktoś straci robotę, nie ma ubezpieczenia, innych zasobów i nie spłaca kredytu, a kredyt ma na 120 LtV, to jest bez znaczenia czy ma kredyt w złotych czy walutowych i tak go zlicytują.
            I to jest poważne ryzyko, ale to się nijak nie ma do zagrożen makroekonomicznych, których nie generują kredyty walutowe, których stopień niespłacalności to ok. 1-2% jedynie.
            • Gość: Damn Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 14:16
              Ok. Z tą niespłacalnością kredytów hipotecznych (czy PLN czy też CHF), to trzeba uważać.

              Kilka cytatów z dokumentu z KNF:
              www.knf.gov.pl/Images/Informacja_o_sytuacji_bankow_2010-06_tcm75-24022.pdf
              "wartość zagrożonych kredytów mieszkaniowych wynosiła 4,0 mld zł (wzrost do w stosunku do stanu na koniec grudnia ub.r. o 0,7 mld zł, tj. o 23,3%), a ich udział w portfelu tych kredytów wynosił 1,6% (na koniec 2009 r. wynosił 1,5%)."

              Czyli ok, minimalnie przybyło zagrożonych kredytów hipotecznych. Teoretycznie można się cieszyć, ale to by było uproszczenie. Czytamy dalej:

              "R
              elatywnie wysoką jakość kredytów mieszkaniowych należy wiązać z kilkoma czynnikami. Po pierwsze, procedury kredytowe (w tym badanie zdolności kredytowej), są ostrzejsze. Po drugie, kredyty te mają najwyższy priorytet spłaty ze strony kredytobiorców (obawa o utratę mieszkania). Po trzecie, większość tych kredytów ma bardzo krótką historię, podczas gdy ryzyko związane z tymi kredytami na ogół uwidacznia się po upływie kilku lat. W końcu, bardzo istotnym czynnikiem jest spadek stóp procentowych do rekordowo niskich poziomów, jaki miał miejsce w ostatnich kliku kwartałach. W szczególności czynnik ten sprzyjał kredytobiorcom posiadającym zadłużenie w walutach obcych, którzy dzięki redukcji stóp procentowych przez szwajcarski bank centralny (SNB) dokonanych w interesie szwajcarskiej gospodarki (a nie polskiej), mogli zniwelować negatywny wpływ silnego osłabienia złotego w stosunku do CHF. Zachodzi jednak obawa o sytuację finansową tych kredytobiorców w przypadku rozpoczęcia przez SNB cyklu podwyższania stóp procentowych, które dodatkowo mogą przełożyć się na aprecjację szwajcarskiej waluty w stosunku do EUR i innych walut."

              i co jeszcze ciekawsze:

              "Relatywnie wysoka jakość portfela kredytów mieszkaniowych może mieć pewien związek z tym, że część kredytobiorców mających problem z obsługą tych kredytów nie reguluje innych zobowiązań lub też wykorzystuje kredyty konsumpcyjne w innych bankach w celu spłaty zobowiązań z tytułu kredytu mieszkaniowego.
              Należy zauważyć, że w skali roku przyrost kredytów zagrożonych wyniósł ponad 40%, a w okresie ostatnich 18 miesięcy ich wartość wzrosła blisko dwukrotnie. Ponadto w przypadku tego portfela nastąpił silny przyrost kredytów z opóźnieniem w spłacie (zob. dalej), co najprawdopodobniej będzie oznaczać konieczność zwiększenia w najbliższych okresach odpisów z tytułu utraty wartości tych kredytów."

              Czyli mówiąc po ludzku:
              - to, że obecnie osoby z kredytami w CHF mają lepiej, to kwestia zbiegu "okoliczności", które nie będa trwać wiecznie i Polska jako kraj nie ma na to wpływu.
              - to, że kredyty hipoteczne splacane są póki co dobrze, to dlatego, że dla wielu osób jest to kredyt priorytetowy. Ludzie są skłonni zapożyczyć się "chwilówką" i jej nie spłacić, żeby pokryć ratę na mieszkanie. A jak wygląda przyrost nie spłacanych kredytów konsumpcyjnych?
              od czerwca 2009 do czerwca 2010 (12 mies.) odsetek zagrożonych kredytow wzrósł z 9,8% do 15,6%.

              Wnioski wyciągnijcie sami.
              • Gość: a Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 14:33
                dzieki za wklejkę i cytuję:
                Relatywnie wysoka jakość portfela kredytów mieszkaniowych może mieć pewien związek z tym, że część kredytobiorców mających problem z obsługą tych kredytów nie reguluje innych zobowiązań lub też wykorzystuje kredyty konsumpcyjne w innych bankach w celu spłaty zobowiązań z tytułu kredytu mieszkaniowego.

                W tym zdaniu jest mowa o kredytach mieszkaniowych bez rozróżniania walutach czy złotych, ponadto z tego powodu kredyty walutowe generują niższe ryzyko bo raty są po prostu niższe niż w zł.
                Ponadto chyba lepiej kredytować własny rozwój za pomocą oszczędności zagranicznych niż drenować krajowe, ale z tego powodu RPP ma problem, bo jej instrumenty polityki pieniężnej są mniej skuteczne w sytuacji nadpłynności sektora bankowego kreowanej pieniądzem zagranicznym.
                Ale jeżeli te procesy są niezrozumiałe dla członków RPP w zglobalizowanej gospodarce XXI wieku, to powinni wrócić wszyscy na macierzyste uczelnie, i to nie tylko by innych nauczać.
              • Gość: Agent 007 Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 14:47
                Te całe zagrożenia, które nam tu wyłuszczas oczywiście mają miejsce, ale jeżeli dotyczą to dotyczą kredytów udzielonych przez banki w latach ok. 2007-2008, kiedy to frank kosztował 2zł czy nawet 1,90zł. Jeżeli weźmiemy że frank wzrósł o ok. 50% to i rata o tyle wzrosła (przykład dom kosztował 1 mln. zł rata kosztowała po przeliczeniu na złote np. 5000 zł, po wzroście waluty mogłaby wzrosnąć pewnie do poziomu ok. 7000zł (pamiętać trzeba, ze obniżono stopy procentowe w Szwajcarii). I tu rozumiem, że spłacaloność takiegio kredytu jest zagrożona (pamiętać jednak trzeba, że aby dostać można taki kredyt to trzeba zarabiać ok. 10.000 zł netto jak się nie mylę, więc jest jeszcze "poduszka" na pokrycie kosztów życia). Ale to też nie jest cała prawda, bo jakby ktoś wziął w 2007/08 kredyt na 1 mln zł w złotówce to ta rata na starcioe byłaby wyższa od raty we franku o 1500-2000 zł. co oznacza, że konsument-kredytobiorca od początku spłacałby więcej niż po wzroście kursu waluty i tyle. Wmawianie nam, że teraz istnieje duże ryzyko kursowe jest po prostu kłamstwem i tyle!!! (tak jak pisałem w komentarzu wyżej)Po pierwsze: waluty są już tak drogie, że dużo droższe już nie będą, po drugie nadal obsługa kredytu w złotówkach jest wyraźnie droższa niż w walucie (co daje nam "poduszkę finansową" na wypadek wzrostu wartości waluty, po trzecie: CHYBA ŻE WIEDZĄ,ŻE ZA CHWILĘ CAŁA NASZA GOSPODARKA RUNIE!!! PATRZĄC NA TO JAK CHCĄ SIĘ DOBRAĆ DO EMERYTURY - DO MOJEJ, TWOJEJ I JEGO O JEGO TEŻ!!! TO MOŻE JEST COŚ NA RZECZY.
                A' PROPOS emerytur czy ktoś pamięta jaki pierwszy poseł-wicepremier chciał odebrać pieniądze funduszom OFE???

                NO TO PRZYPOMNĘ: TOW. LEPPER!!!!
                • Gość: Damn Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 15:14
                  Cytując: "Po pierwsze: waluty są już tak drogie, że dużo droższe już nie będą".

                  A na podstawie czego tak sądzisz? Szczególnie w perspektywie kilku- kilkunastu lat. To zdanie ma taki sam sens jak słynne: "Kupujcie mieszkania, tańsze nie będą".
                  • Gość: AGENT 007 Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 15:19
                    Jak doczytasz do końca to zrozumiesz, że w mej głowie kołacze się myśl, że może być kryzys totalny...o to geniuszu nie zapytałeś skąd tak sądzę co? jak już komentujesz to komentuj wszystko.
                • rydzyk_fizyk Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF 26.01.11, 15:23
                  Po pierwsze: waluty są już tak drogie, że dużo droższe już nie będą,

                  A z czego to wnosisz? To jakieś myślenie magiczne skoro jeszcze przed chwilą frank kosztował ponad 3,20 zł.
                  • Gość: Agent 007 Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 15:35
                    skąd wnoszę??? no nasz ukochany premier taki usmiechnięty taki wesoły, mówi że nic złego się nie dzieje i w ogóle jesteśmy zieloną wyspą w dobie światowego kryzysu, wszystkie słupki idą w górę, produkcja, usługi, budownictwo etc etc etc. no ja mu po prostu wierzę:")

                    buachahcha
                    doczytałeś punkt 3? doczytaj, póxniej doczytaj kto jako pierwszy chciał zabrać pieniądze z OFE i tyle.
                    Wiem doskonale, że jeżeli czeka nas syndrom Grecji to na nie wiele się zda czy wziąłeś w walucie czy w złotych bo wtedy RPP podniesie stopy procentowe do powiedzmy 15-20% jak za Balcerowicza i wtedy czy ty masz kredyt taki czy taki to jeden CH...:))))
                    żadnego jasnowidza nie trzeba szukać tylko myśleć:)))
                    • Gość: qibic Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 26.01.11, 15:52
                      Jak stopy skoczą o 20% to sprzedasz nieruchomość (jak ceny nieruchomości nie spadną) i spłacisz kredyt

                      chyba że kredyt jest w walucie to już nie spłacisz, utrata 20% wartości złotówki w rok spowoduje że masz 20% więcej kredytu walutowego i nie starczy kasy ze sprzedaży.
                      Czyli będziesz tylko siedział i patrzył jak kredyt rośnie o 20% co rok.
                      Przy kredycie w złotówkach skoczą tylko raty, we frankach skoczą raty i wyskość kredytu.
                      • Gość: Agent 007 Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 16:05
                        Kolego! jak stopy skoczą to mieszkania nie sprzedam bo nikt nie weźmie kredytu, bo nie będzie go stać na spłatę. A jak nie będziecie popytu na mieszkania to ceny spadną czyli wzięty przeze mnie kredyt w złotówkach będzie większy niż wartość mieszkania. A skąd to wiem? od 1999 roku pracuję w biurze nieruchomości i wiem jak wyglądał ten rynek bez dostepu do względnie taniego kredytu. i wiem jak wygląda kredytowanie nieruchomości w złotówkach w euro czy franku.
                        • Gość: qibic Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 26.01.11, 16:26
                          No, a co właściwie chciałeś udowodnić, bo jakoś nie w temacie piszesz?
                          że złotówki są równie złe? bzudra totalna, aż się nie chce dyskutować,
                          zostawiam to innym na tym forum, rozniosą Cie swoimi argumentami
                          • Gość: agent 007 Re: Kilka cytatów z dokumentu KNF IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 18:33
                            tak będą mnie potrafili roznieść swoimi argumentami jak i Ty :))
                            i też uważam, że nie jesteś godzien dyskusji ze mną:)
        • c64 Re: Bzdury opowiada ten Kluza 26.01.11, 14:40
          > Problem to operowanie płynnościa, która przy kredytach walutowych jest wyższa b
          > o raty są niższe,

          Twierdzenie takie jest prawdziwe taraz, ale niekoniecznie w przyszlości. Teraz płynność kredytobiorców jest wyższa, bo stopy w EBC i Szwajcarii są najniższe w historii, kiedy stopy zaczną rosnąć, płynność tych ludzi spadnie.

          > ponadto w dlugim okresie złotówka się umocni,

          a w lipcu 2008 mówili, że dolar i frank będą po 1,5 zl, co było później wiadomo, przy obecnej sytuacji budżetowej i braku reform, przewidywanie kursów walutowych to jest wróżenie z fusów.

          > Problem oczywiście istnieje gdyby dziś przy franku po 3 zł ktoś musiał spłacać
          > kredyt zaciągniety po 2 zł/franka, ale to by sie dało zrolować na euro i po kłopocie.

          rolowanie miałoby to sens przy założeniu, że złotówka umocni się do euro o 50%, patrz wyżej na temat wróżenia z fusów.

          > Natomiast wypowiedzi p. Kluzy i Belki o jakimś zagrozeniu kryzysem walutowym z
          > powodu zaciągania kredytów mieszkaniowych 20-30 letnich w walutach, to prostu b
          > zdury i albo nie wiedza co mówią, bo tego nie rozumieją, albo się nudzą w roboc

          Te rekomendacje są spóźnione o 3 lata, ci co mieli zostać utopieni w kredyty przy odpowienim kursie, zostali utopieni. Przy obecnej sytuacji te rekomendacje nie są już potrzebne.
    • Gość: am "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: 193.105.35.* 26.01.11, 13:45
      uśmiechnięci, że do serca przyłóż, zwinęli już kasę emerytów z ofe, a teraz będą oczekiwać zwiększonego zasilania budżetu z podnoszonego podatku bankowego - a nierozgarnięci im klaszczą;
    • Gość: ja Kluza - niby taki mądry a taki głupi IP: *.171.101.18.static.crowley.pl 26.01.11, 13:59
      Panie Kluza takie dyrdymały to Pan kretynom opowiadaj.
      • Gość: srb Re: Kluza - niby taki mądry a taki głupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 14:14
        No przecież opowiada! :D :D :D
    • dzielanski Banki miałyby nie udźwignąć strat? - wątpię 26.01.11, 14:21
      Taka rekomendacja teraz, kiedy złoty jest jeszcze stosunkowo słaby, ma oczywiście chronić banki, a nie kredytobiorców. Ale nie chce mi się wierzyć, żeby banki udzielające kredytów w zagranicznych walutach miały w przyszłości mieć problem z udźwignięciem rosnącego kursu złotówki - jakiś sposób na czesanie klientów zawsze się znajdzie.
      • Gość: bella96 Re: Banki miałyby nie udźwignąć strat? - wątpię IP: *.3s.pl 26.01.11, 14:28
        No właśnie - czyżby bankowcy nie mieli opcji walutowych? Aż dziw bierze.

        Pozdrawiam,

        P.
    • Gość: humbok "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: 212.160.172.* 26.01.11, 14:22
      Najwyraźniej Stanisław Kluza wie do czego doprowadzą zaniechania rządu w sferze rozdętych wydatków publicznych i że prawdopodobny jest scenariusz grecki, z lecącym na łeb pln, kiedy tylko inwestorzy zorientują się, że król jest nagi, a zielona wyspa przekwitła.
      • Gość: saper Dokładnie tak. IP: *.aster.pl 26.01.11, 14:44
        Kredytobiorcy biorący 30 letni kredyt hipoteczny w CHF czy EUR patrzą jedynie na wysokość raty w perspektywie najbliższych 6-12 miesięcy, nie mają większego pojęcia o sytuacji makroekonomicznej, stanie finansów, zadłużeniu, budżecie, kapitale spekulacyjnym itd.
        Kluza, Belka i spółka patrzą w przyszłość daleko dalej niż przeciętny Kowalski, podpisujący cyrograf z bankiem w rękach obcego kapitału, robiący z niego niewolnika na najbliższe 30-40 lat. W KNF wiedzą, że mit zielonej wyspy to ściema rządu, że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero przed nami i że jak tylko spekulanci stwierdzą że Polska to bankrut to czeka nas scenariusz dużo gorszy niż grecki czy irlandzki, gdyż nie jesteśmy członkami eurostrefy i Niemcy nie dosypią nam kasy z własnych podatków. Wtedy zobaczycie co oznacza wahanie kursów walut obcych, co to jest krach finansów publicznych, jak wygląda bessa na giełdzie itd. Najlepsze dopiero przed nami.
        • Gość: a Re: Dokładnie tak. IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 14:55
          cytat
          "Kluza, Belka i spółka patrzą w przyszłość daleko dalej niż przeciętny Kowalski"

          Gwarantuje Ci ze oni nie patrza dluzej niz w perspektywie konca wlasnej kadencji,
          a jedyne co robią to szykuja sobie dupokrytke, jezeli sie cos zepsuje z roznych przyczyn, by powiedziec "ze przeciez ostrzegalismy".
          Ekonomia to nauka spoleczna, to nie matematyka, podobnie jak Kluza to nie komputer.
          • Gość: saper Re: IP: *.aster.pl 26.01.11, 15:33
            Zapewniam Cię że patrzą dalej niż najbliższe 4 lata, dlatego podejmują m. in. takie decyzje:

            www.money24.pl/porady_finansowe/knf-planuje-zmiany-jeszcze-trzech-rekomendacji/
            www.pb.pl/2/a/2010/08/30/Sojusz_trzech_przeciwko_kredytom_walutowym
            i dają jasno znać co sądzą o zadłużaniu się w walutach obcych:

            gospodarka.dziennik.pl/forsal/artykuly/302529,belka-bedziemy-brutalnie-walczyc-z-kredytami.html
            Ekonomia to nie matematyka, a Kluza to nie komputer, ale zapewniam Cię że ma on wiedzę w temacie o którym mówi i którym się zajmuje większą niż 99% Polaków, którzy uważają się za wybitnych specjalistów w każdej dziedzinie od piłki nożnej po katastrofy lotnicze, a doktor czy profesor nauk ekonomicznych to zwykły wsiowy głupek, który chce im ograniczyć prawa obywatelskie do zadłużania się.
            • Gość: a Re: IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:52
              Dramat, niedługo KNF bedzie decydowac ile powinno kosztowac mieszkanie w ktorej dzielnicy,
              a p. Belka zmusi mnie do uzywania srajtasmy krajowej produkcji zeby nie poglebiac deficytu obrotow biezacych.
              Za duzo pazernych na premie i poklas rzedasow, to jest przeregulowana gospodarka.
              • Gość: saper Re: IP: *.aster.pl 26.01.11, 16:11
                Dramat to będzie za 5 - 10 lat jak ceny mieszkań wrócą do normalnych poziomów sprzed 2006 roku plus inflacja, a złoty polski poleci na pysk w wyniku działań kolejnych nieudolnych rządów, które zamiast wprowadzać prawdziwe reformy zajmować będą się tym kto rozpylił sztuczną mgłę w Smoleńsku i gdzie obsadzić kolejnych 40 kolegów ze studiów.
                Dzisiejszym kredytobiorcom pozostanie wówczas do spłacenia jeszcze 20-25 lat rat kredytów walutowych, tylko rzeczywistość ekonomiczna będzie wyglądać zgoła inaczej niż dzisiejsza sielanka na zielonej wyspie.
                Obym się mylił.
    • Gość: Edek "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.play-internet.pl 26.01.11, 14:48
      Czy ludzie to już kundle? Myślicie, że gdybyśmy mieli normalność komuś do łba przyszłoby coś tak kuriozalnego jak rozważanie "zakazu udzielania kredytów walutowych klientom indywidualnym"? Całe życie na smyczy, a o wolnych wyborach i konsekwencjach decyzji ludzi wolnych to sobie w książkach możecie poczytać (bo jeszcze urzędasy na nie łapy nie położyły i nie mówią wam co możecie czytać, także korzystajcie póki macie względnie dużą możliwość). Pan urzędnik będzie się teraz zastanawiał, a potem zakaże wam jednym kredytów, a da łaskawie możliwość wzięcia innych 2x droższych ale wicie, rozumieci to dla waszego dobra i oczywiście za tą pracę pensyjka się należy. Eh.
      • pijak.i.zlodziej Re: "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko 26.01.11, 16:51
        Gość portalu: Edek napisał(a):

        > Czy ludzie to już kundle? Myślicie, że gdybyśmy mieli normalność komuś do łba p
        > rzyszłoby coś tak kuriozalnego jak rozważanie "zakazu udzielania kredytów walut
        > owych klientom indywidualnym"?

        W czym problem golodupcu ? Ze nie chca dac ? To kup za gotowke. Nie stac ? To czego ujadasz i wymagasz skoro nic nie masz ? Jestes goly a masz wymagania ?
    • Gość: Igor Moje pięć groszy IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:07
      Moim zdaniem sprawa jest jasna. KNF przewiduje to samo, co wszyscy rozsądni ludzie, którzy czytają o rosnącym długu publicznym, bankructwem systemu zabezpieczeń emerytalnych, rosnących COS na polskie obligacje itd. itp. Mówiąc krótko: KNF przewiduje ucieczkę inwestorów z polskiego rynku i upadek złotówki (1 chf = 5 zł). Wyrwy nie da się już załatać ani dochodami z prywatyzacji (bo już nie będzie czego sprzedać), ani transferami z UE (tych już nie będzie od 2014), ani kreatywną księgowością.

      W roku bodaj 2001 ówczesny min. finansów Marek Belka powiedział w dzienniku TVP1, że kredyty zaciąga się się w walucie, w której się zarabia (wtedy zaczynała się powoli moda na kredyty walutowe, a dokładniej kredyty w euro). Nie było inwektywy, której internauci nie rzuciliby na niego (jedną do dziś pamiętam: "komuch zawsze kłamie"). A Belka czuł chyba, w jaką stronę pójdzie "rozwój" naszej gospodarki.
      • Gość: qibic Re: Moje pięć groszy IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 26.01.11, 15:37
        Dlaczego upadek złotówki to "1 chf = 5 zł"
        5 zł to jeszcze w miarę normalna cena która musi być brana pod uwagę.

        Upadek złotówki to będzie jak złotówka stanieje np. 10x i franek będzie po 30 zł

        BTW: branie kredytu hipotecznego w walucie to jak opcje walutowe naszych przedsiębiorców.
        bez stoplossa z forex-em nikt nie wygra, a straty są nieograniczone.
    • martusia_krolowa_wolski Kretyn od Kaczyńskiego! 26.01.11, 15:08
      Gdy CHF był poniżej 2 złotych to nie stawiał przeszkód w kredytom walutowym.
      Ale gdy był po 3.50 to chciał wył żeby zakazać.

      Kolejny dupek który wierzy że czarne=białe.
      • Gość: Igor Re: Kretyn od Kaczyńskiego! IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:18
        KNF powstał dopiero w 2008 r. Zanim zebrali kadrę, okrzepli, wypracowali procedury, minął min. jeden rok. Do tego czasu nadzór nad bankami należał do NBP i to on wdrożył od lipca 2006 pierwszą rekomendację ograniczającą kredyty walutowe (zdolność była liczona dla kredytu w pln plus 20 %, poza tym każdy musiał złożyć pisemne oświadczenie, że został poinformowany o ryzyku kredytu walutowego i mimo to składa wniosek o kredyt w walutach obcych).
        To zadziałało, od 2006 coraz częściej banki odrzucały wniosek o kredyt walutowy i proponowały w zamian kredyt złotówkowy w tej samej kwocie. Sądzę, że tym ludziom i ich rodzinom uratowano życie, co się okaże już wkrótce (niestety ;-((
        • Gość: melasa Re: Kretyn od Kaczyńskiego! IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 15:30
          KNF powstał w 2008 roku? a na ich stronie znalazłem wykaz kar finansowych i wychodzi, że pierwszą karę wręczyli w 2006 roku w październiku...no to pytam gdzie byli jak jak frank kosztował 2zł????
      • Gość: melasa Re: Kretyn od Kaczyńskiego! IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 15:22
        nie wiem tylko co ma z tym wspólnego Kaczyńki???
    • Gość: Olaf "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:22
      Bankowcy niemieccy mówią swoim klientom (kto nie wierzy, niech poczyta strony internetowe banków niemieckich): jeżeli kogoś nie stać na kredyt mieszkaniowy w euro, nie stać go w ogóle na kredyt mieszkaniowy.
      Pomijam drobny fakt, że od 60 lat nikt nie dostał w RFN kredytu mieszkaniowego, jeżeli nie miał min. 20 % wkładu własnego.
    • Gość: dr Kilder "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:41
      Kredyt w CHF to była perfidna pułapka bazująca na przyrodzonej każdemu człowiekowi chciwości. 400 000 sprytnych Polaków chciało wyprowadzić w pole szwajcarskich bankierów... Osoby, które zaciągnęły kredyt przy kursie franka pomiędzy 2 zł a 2,50ł zł, są już teraz w pułapce:
      1. nie mogą już sprzedać mieszkania lub domu kupionych na kredyt, bo bardzo spadły ceny nieruchomości kupionych na górce w latach 2006-2008 (mało tego, będą spadać przez kilka lat i to w coraz szybszym tempie),
      2. nie mogą przewalutować na złotówki, bo przy kursie 3 zł, a już pewnie już niedługo 3,50 zł i więcej, kwota długu dramatycznie się zwiększy, przekraczając wartość otrzymanego kredytu i aktualną wartość mieszkania, rata w PLN byłaby więc ogromna, poza tym bank przy okazji przewalutowania prześwietli ponownie dochody kredytobiorcy oraz wartość nieruchomości i może nie zgodzić się na zmianę waluty lub zgodzić pow warunkiem otrzymania dodatkowych zabezpieczeń, albo, co gorsza, może znaleźć pretekst do innych kroków,
      3. bank już wkrótce może żądać dodatkowych zabezpieczeń (rekomendacja T), gdyż przy kursie 3 zł wartość długu przewyższy aktualną cenę mieszkania.
      Pechowi, całkowicie zniewoleni kredytobiorcy są w matni z potrójnym nelsonem na szyi: nie mogą ani sprzedać mieszkania, ani zrefinansować kredytu, ani przewalutować na PLN; mogą tylko jedno: zaciskać zęby i zanosić do banku coraz to wyższe raty, alternatywą jest bowiem bankructwo: utrata mieszkania wraz z wkładem własnym i zapłaconymi już ratami oraz obowiązek spłaty ogromnego pozostałego długu (wartość aktualnego długu w chf x 3 zł minus kwota uzyskana z pilnej sprzedaży= nawet kilkaset tysięcy złotych).
      Nie muszę dodawać, że LIBOR wkrótce wróci do normalnego dla siebie pułapu 3,5-4 % (w skrajnym przypadku, np. wysokiej inflacji, nastąpią dalsze wzrosty, np. na początku lat 90. stopa wynosiła 12 %.). I wtedy spełni się najgorszy scenariusz: wysoki LIBOR oraz równocześnie wysoki kurs franka.
      Media w Szwajarii piszą, że w połowie roku 2011 narodowy bank Szwajcarii (SNB) podniesie po raz pierwszy od długiego czasu stopy procentowe. Frank szwajcarski jest najważniejszą walutą rezerwową świata, jego aprecjacyjne tendencje znane są od kilkudziesięciu lat, absolutnie nie nadaje się do zaciągania wieloletnich zobowiązań kredytowych, zwłaszcza jeżeli zarabia się w walucie, która jest s stanie stracić 40 % swojej wartości wobec franka w ciągu ... 3 miesięcy (08/2008 - 12/2008). Odwrotnie: z uwagi na utrzymującą się w czasie wartość franka nadaje się on wyłącznie na przechowywanie oszczędności - w tej walucie nigdy nie stracą wartości. Europa Wschodnia (gł. Polska i Węgry, trochę też Rumunia) pożyczyła od Szwajcarów kilkadziesiąt miliardów franków, które, nawiasem mówiąc, nie pochodziły z banków szwajcarskich, ale z przewalutowania na franki miliardów dolarów, drukowanych w latach 2001-2008 dzień i noc (rząd Szwajcarii w odpowiedzi na intrerpelację posła Müllera wyraźnie oświadczył, że kredyty w chf udzielane na Wschodzie nie pochodzą z banków szwajcarskich, które tym samym nie poniosą żadnej szkody, gdyby kredytobiorcy przestali spłacać te kredyty).

      Poza tym wejście euro do Polski, a to byłby jedyny rachunek dla pechowych kredytobiorców frankowych, oddala się coraz bardziej. Nasz kraj nie spełnia żadnego z kryteriów, co więcej: sytuacja finansowa Polski ulega stałemu pogorszeniu.
      W roku 1994 frank szwajcarski kosztował 1 zł. Za 2-3 lata będzie kosztował może 3,50 zł, może 4 zł, za 6 lat 4,50 zł, za 9 lat ...
      Agregat M3 dla CHF wzrasta r/r o 2-3 %, dla PLN - o 20 %. Porównywanie sytuacji budżetowej oraz gospodarczej Polski i Szwajcarii można sobie darować.
    • Gość: wojtek85 "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: 193.201.167.* 26.01.11, 15:47
      ogolnie jesli mamy tutaj rozpatrywać ryzyka to z kredytem w chf wiążą się 2 ryzyka - stopy procentowej i walutowe, a z pln tylko stopy procentowej... niby w teorii te pierwsze są bardziej ryzykowne... ale czy napewno? Porównując stopy % na CHF i PLN to mamy coś około "0" i coś około 5 z tendencją rosnącą vide ostatnie posiedzenie RPP z przewidywaniami dalszych wzrostó stopy - w koncu trzeba zacząć uatrakcyjniać obligacje... czy ktoś mi może przypomnieć jaki był historyczny max na CHF - cos kolo 3,5 PLN, teraz mamy 3,0 PLN to ile się jeszcze moze nasza waluta obsunąć? niewiele... tak czy inaczej bardziej prawdopodobny kierunek to umocnie (w kocu wzrosly stopy no i jestesmy jak irlandia.. znaczy sie jestesmy zielną wyspą :)... stąd ryzyko walutowe.. nawet w długim okresie nie będzie tak dużo kosztowało jak golenie owiec po takiej stopie % w zlotówkach - na moim przykladzie - kredyt na 30 lat w chf w 2006 roku po 2,35 PLN/CHF - czy płaczę że kurs jest po 3,0 PLN/CHF - nie bo mam zerową stopę % co oznacza ze w piątym roku spłacania kredytu przy ratach rownych splacam rate gdzie ponad 70% to kapitał.. w zlotówkach proporcje bylyby odwrotne... to ze wielkość kredytu jest chwilowo wyższa niż ta po której bralem - no coż jak się bierze kredyt to trzeba oddac premie w postaci odsetek.. dla przykladowego 100 K PLN w PLN na 30 lat przy WIBOR na poziomie 5,25% to ilośc odsetek będzie wynosila kolejne 100 K PLN. Przyjmując obecna stope procentowa CHF 3 K pln odsetek. W obu przypadkach nie wliczam marży banku. Natomiast z ryzykiem walutowym - proszę bardzo wzrost kursu z 2,3 do 3,0 to wzrost o 30% co oznacza ze rata wzrośnie o 30% czyli ze 100 K pln trzeba spłacić 130 K pln to jaki jest kurs CHF równoważący koszt związany z płaceniem drakońskich odsetek w PLN?
      • Gość: qibic Re: "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 26.01.11, 16:15
        Jak to niewiele?
        sam sobie odpowiedziałeś, złotówka traci na wartości 5% rocznie w stosunku do franka (faktycznie trochę mniej, ale dla ułatwienia przyjmijmy że inflacja to różnica w stopach procentowych)
    • my_kroolik Od ściany do ściany 26.01.11, 16:05
      Jak zwykle instytucje państwowe przeginają. Jedną sprawą jest nakazanie bankom restrykcyjnego badania zdolności kredytowej osób prywatnych, a inną zakaz udzielania kredytów walutowych. O ile w najgorszym wariancie może się jeszcze zdewaluować PLN? 30-50%? Więcej nie, bo Europa to rynki połączone i makroekonomia na więcej nie pozwoli. Jeśli mam zdolność na 1,5 razy większą ratę, to nikomu nic do tego w jakiej walucie się zadłużam.
      • pijak.i.zlodziej Re: Od ściany do ściany 26.01.11, 16:43

        > Jak zwykle instytucje państwowe przeginają. Jedną sprawą jest nakazanie bankom
        > restrykcyjnego badania zdolności kredytowej osób prywatnych, a inną zakaz udzie
        > lania kredytów walutowych.

        To nie jest zakaz leszczu. To jest rekomendacja. Banki nie musza jej sluchac ale wtedy tez nie moga liczyc na pomoc Panstwa w razie problemow.

        O ile w najgorszym wariancie może się jeszcze zdewal
        > uować PLN? 30-50%? Więcej nie, bo Europa to rynki połączone i makroekonomia na
        > więcej nie pozwoli. Jeśli mam zdolność na 1,5 razy większą ratę, to nikomu nic
        > do tego w jakiej walucie się zadłużam.

        Pfff no pewnie. W 2008 takie same leszcze wolaly - no ile moze podrozec frank ? 20 groszy ? A ile byl w maximum ? 1,5 PLN ?


        >Jeśli mam zdolność na 1,5 razy większą ratę, to nikomu nic
        > do tego w jakiej walucie się zadłużam.

        A zadluzaj sie w jakiej chcesz. Mozesz u bukmacherow. A mozesz u mafii. Dopoki zadluzasz sie w banku gdzie ja trzymam oszczednosci mozesz leszczu z gola dupa sobie wymagac i sie rzucac.
        • Gość: a Re: Od ściany do ściany IP: *.static.virginmedia.com 26.01.11, 17:02
          do tych tych wszystkich ktorzy mysla ze przed Polska tylko "swietlane" perspektywy, a mieszkania moga "tylko drozec"

          nie bede pisal o Irlandii, bo to zbyt oczywiste, ale napisze o Wielkiej Brytanii- ktora przez tyle lat wydawala sie "tygrysem europy". Otoz okazalo sie ze bardzo duzo z tego rzekomego bogactwa pochodzilo z nabranych przez Labour Party kredytow.

          przypomne, ze w 2001 roku jeden funt kosztowal 7 zl, dzis kosztuje 4,50//// moze inaczej- jeden funt kosztowal 1,66 euro, dzis- ok.1,18 euro

          nieruchomosci w okresie 2008- 2009 potanialy o okolo..... 30 % ! te dokladne dane sa mozliwe dzieki temu ze tzw. land registry rejestruja rzeczywiste ceny sprzedazy nieruchomosci i mozliwe jest dokladne odtworzenie procesu zmiany cen

          zrozumcie wreszcie jelonki- w UK mieszkania potanialy o 30 %, funt stracil na wartosci prawie 50 %- a bylo nie bylo UK byla jedna z podstaw eu gospodarki

          myslicie ze to samo nie moze stac sie w Polsce? zapewniam ze moze, najl;epsze przed nami
          • Gość: a Re: Od ściany do ściany IP: *.static.virginmedia.com 26.01.11, 17:06
            zrozumcie ze PO odsuwa wszystkie bolesne reformy w oczekiwaniu na wybory jesienia 2011. po tym czasie wszystko pie...ie, chyba ze dalej bedzie sie zaciagac kredyty. ale wczesniej czy pozniej bedzie musial przyjsc taki James Cameron z conservative party, i wprowadzic ciecia dzieki ktorym wielka brytania uniknela losu Grecji czy tez Portugalii.

            nie da sie tak dluzej zyc na kredyt, nastapia albo wielkie ciecia, albo podwyzki podatkow. jedno i drugie w dluzszej perspektywie doprowadzi do opuszczania Polski przez mlodych ludzi, potencjalnych kredytobiorcow

            Polska nazwijmy to "uniknela"- a raczej opoznila to co zaszlo juz na zachodzie- drastyczny kryzys na rynku nieruchomosci. ale on jest przed nami i przekonacie sie o tym szybciej niz myslicie
      • Gość: Damn Re: Od ściany do ściany IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 17:13
        Teoretycznie masz rację. W praktyce, jest tak, że ludźmi trzeba kierować i ich ograniczać, żeby nie zrobili sobie "kuku".

        Świadomość praw ekonomii wśród ludzi jest ciągle niewielka

        Ja od jakiegoś czasu postuluję,żeby przy udzielaniu kredytów na większe kwoty sprawdzać wiedzę ekonomiczną klientów drogą egzaminu/testu. Oblałeś? Nie dostajesz kredytu! Dla Twojego dobra.
        • Gość: antykomuch Re: Od ściany do ściany IP: *.toya.net.pl 26.01.11, 18:36
          no masz racje!!! i jeszcze za karę zagonić tych co nie zdali do obozów, ustawić karabiny i niech zap.... na tych wszystko wiedzących
    • Gość: gość "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 17:15
      Jest zupełnie inaczej niż doradzają.
      Dawniej frank był tani, to trzeba było brać w PLN ! Wtedy wszyscy mówili że lepiej we franku, banki więcej na walucie zarabiali i wszyscy byli zadowoleni. Teraz stracił klient (dług znacznie urusł), więc w imię jego dobra KNF mówi że PLN - a teraz trzeba brać w walucie, hehehe, tylko kto ją da ? Śmiechu warte. Jeśli ktoś chce na wiele lat kredyt, to najlepiej brać teraz w CHF bo jest bardzo silny, ew. w Euro bo też będzie miał kłopoty. Z dolarem różnie może być.
      • Gość: a Re: "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.static.virginmedia.com 26.01.11, 17:28
        bo branie kredytu w walucie w ktorej sie nie zarabia jest zawsze wrozeniem z fusow

        oczywiscie nawet jesli bierze sie kredyt we wlasnej walucie, to trzeba rozwazyc takie okolicznosci jak utrate pracy itd

        ja nie rozumiem jednej rzeczy- skad sie biora te rzesze ludzi wciaz rzucajacych sie na te przewartosciowane mieszkania w Polsce????? ja od okolo juz 3 lat dysponuje wkladem wlasnym, wtedy wynosil on 20 %, na chwile obecna mialbym juz 40 - 50 % wartosci mieszkania z ktorym sie rozgladam. ale ja sie wstrzymuje, bo uwazam ze na chwile obecna te mieszkania NIE SA tyle warte. wole dalej mieszkac w swoim malym mieszkanku, a docelowe wieksze moze rozwaze za rok- dwa, jak ceny znormalnieja
    • mrfreddie Re: "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko 26.01.11, 17:51
      I znowu inni wiedza lepiej co jest dla "obywateli" najlepsze. Dlaczego ludzie sami nie moga podejmowac decyzji w swoich sprawach? Bank oczywiscie szacuje ryzyko przy podejmowaniu decyzji i jego prawem jest odmowic udzielenia takiego czy innego kredytu, ale dlaczego jakas komisja (czy nasi kochani poslowie) maja wydawac arbitralne zakazy?
      • Gość: z Re: "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 23:58
        Zakaz nie jest dla Ciebie - Ty możesz się zadłużać jeśli masz taką ochotę. Zakaz jest dla banku, gdyż w tym banku są pieniądze innych ludzi, a polski system udziela bankom gwarancji i ma z tego tytułu pewne prawa względem banku.
    • ghanaj pseudowolny rynek 26.01.11, 18:15
      zakaz zakazywania!
      wolny człowiek, wolny kraj!

      przyłącz się do nas - UPR-WiP
    • Gość: na-plus "Parkiet".Kluza: Walutowe ryzyko IP: *.netfala.pl 26.01.11, 19:08
      Akurat teraz poziom waluty (tej najbardziej popularnej, czyli CHF) jest całkiem przyzwoity do zaciągania kredytu. Co innego marże banków i generalnie chęć udzielania tych kredytów ...

      "na plus"
      na-plus.blogspot.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka