Dodaj do ulubionych

Stutysięczny kredyt w ramach programu "Rodzina ...

IP: *.ghnet.pl 19.04.11, 15:35
haha nalezy ocenic pozytywnie, bo jak wszedzie ceny nieruchomosci wracaly z kosmosu na ziemie
u nas deweloperka i banki mogly spokojnie spac na forsie wyssanej z polskiego spoleczenstwa na 30lat w przod.

to jest tak jak byl kryzys w motoryzacji to panstwa dokladaly obywatelom do nowych aut co dawalo teoretyczny pozytywny efekt ekologiczny, faktycznie napedzalo sprzedaz-pomoglo uratowac koncerny i miejsca pracy, ale tez dalo mozliwosc zakupu TANIEJ dobra jakim jest nowe auto. Nie trzeba chyba dodawac ze ceny bazowe aut nie byly podnoszone ani tez spekulacyjnie wysokie.

Do tego z ostatnich publikacji wynika, ze taki VW z jednego auta ma ok 4tys PLN zysku, wiec przyjmujac ze srednio auto a ich koncernu kosztuje 80tys maja 5% marzy.

u nas aby nie bylo kryzysu w nieruchomosciach, tzn zeby spekulacyjne ceny dalej rosly wymyslono RnS gdzie doklada sie obywatelom do kredytu na mieszkanie, ktore bedzie wlasnoscia za 30 lat - jak dobrze pojdzie. Czyli pomoc polega na wpedzaniu w dlugi na cale zycie i dalsze napedzanie banki spekulacyjnej, bo w to ze mieszkania sa przewartosciowane nie watpi chyba nikt. Robi sie dobrze deweloperom, bankom i tyle. Konsument czy swiadomie czy nie jest skutecznie dymany. panstwo polskie tez, bo to ze bank ma zyski i deweloper ma zyski to nie zrownowazy tego jak spadnie pozostala konsumpcja osob obciazonych ogromnym kredytem na 30 lat.

Do tego nawet biorac zapewne malo precyzyjne kalkulacje deweloper ma z tego marze na poziomie 30 i wiecej procent. banki 50 i wiecej procent.

RnS juz sporo napsul utrzymujac ceny na wysokim poziomie, na szczescie rzadu nie stac na jego ciagniecie i na szczescie poniekad koncza sie zasoby ludzi chetnych na zakup po tych cenach.

Co tak na prawde rzad moglby zrobic, to tak przekonstruowac RnS, zeby mozliwe bylo
1. zadluzenie sie kredyt na max 20 lat, ale do tego 10 lat doplat
2. marze i inne oplaty kredytowe w banku na minimalnym poziomie (niechby tylko PKO takie mial - zaraz konkurencja by musiala isc za nimi)
3. cena metra kw. w warszawie do max 5tys, w krk i innych duzych osrodkach do 4tys (jak sie da w katowicach po tyle budowac, zarabiac i sprzedawac to wszedzie sie powinno dac - z publikacji "znawcow" wynilo by ze 0% mieszkan byloby dostepnych, ale do czasu..)

przy tych zalozeniach mieszkanie 50m kw (czyli takie na nieco dluzej) w krk za 200tys, kredyt na 20 lat - czyli mozna splacic przed jesienia zycia - rata 1500, z dofinansowaniem ok 1000. Do dzwigniecia przez pare mlodych ludzi majaca nienajgorsza prace po 2k netto na leba. 500 zl czyns i media, zostaje 2,5 kola na ZYCIE, mozna cos odkladac, mozna ew myslec powoli o dziecku, jakims kursie ktory pozwoli na awans i wyzsze zarobki... no bajka:P

budzet panstwa - moglby nie dzwigac, ale przynajmniej cos by z tego bylo
i co - chetni na kredyt - byliby
banki zarabialyby - owszem
deweloperzy - tez (nawet jesli maja nizsze marze to dlatego ze koszty rozbuchane - jakby musieli sie skoncentrowac na sprawnym dzialaniu to by jeszcze im na dobre wyszlo)

tak wiec zarabiaja tylko ze przyzwoicie, a nie rozbojniczo
Obserwuj wątek
    • szafir51 Bo to jest przecież 19.04.11, 16:40
      kredyt DnS czyli deweloper na swoim, ew. BnS - bank na swoim. Dlaczego marże na kredytach RnS są większe od zwykłych kredytów hipotecznych? Przez 8 lat dopłata do odsetek a potem przez 22 lata spłata kredytu z wyższą marżą? Średnio się to opłaca. Jakie koszty usprawiedliwiają banki w podwyższaniu marży na Rns?

      Dlaczego wyłączono z programu rynek wtórny? Bo deweloperzy by na tym nie skorzystali? Dlaczego ciągle podnoszą limity na 1m2 RnS, skoro przez kryzys koszty robocizny i materiałów poszły ostro w dół? Podobnie jak ziemia pod budowę nowych budynków? Przecież, logicznie rozumując, powinni je zmniejszać - wymuszając na deweloperach obniżki cen - oczywista korzyść dla budżetu.

      Odpowiedź jest prosta, panie i panowie odpowiedzialni za RnS z ramienia PO po zakończeniu rządów tejże partii znajdą pewnie jakąś ciepłą posadkę w banku lub u dewelopera. Ot, tak to funkcjonuje.
      • Gość: najmądrzejszy Re: Bo to jest przecież IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 17:50
        To chyba ostatni rzut lemingów się załapie jeszcze na apartamenta. A za 2 lata będziemy mieli jak w Hiszpanii - lawinowo niespłacane kredyty, a do tego dojdą jeszcze wysokie raty wraz z podwyżdkami stóp.
        • Gość: p-b Re: Bo to jest przecież IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.04.11, 19:09
          Rynek walnie aż miło, tak się kończą malwersacje zakrojone na szeroką skalę.

          Machloje rozwaliły USA, Hiszpanie, Irlandię, teraz zaczynają się problemy w Australii i Kanadzie.

          Spokojnie u nas będzie to samo, matematyki się nie oszuka. Za 2 lata będzie jazda.
          • szafir51 Re: Bo to jest przecież 19.04.11, 22:03
            Głupie gadanie, za 2 lata padnie, za 8 lat padnie, za X lat padnie... gołodupcy nie będą mieli kasy na spłatę kredytów i wszystko zlicytują. A ceny mieszkań polecą na pysk i spadną do swojej realnej wartości - o 50%.

            Tylko, że lata mijają i tak się nie dzieje. Pamiętam, jak ceny zaczęły iść do góry, najmocniej to chyba 2003-2005 rok. Też było takie gadanie, że za rok, dwa, może trzy spadną. Potem w 2008 roku, jak zaczął się kryzys - że mieszkania stanieją, że ceny spadną. Kryzys rozkwitał w najlepsze a ceny ani drgnęły. Deweloper, który buduje budynek naprzeciwko sprzedał w tym czasie 90% mieszkań na etapie "dziury w ziemi". Za wcale nie niższą cenę.

            I ta jazda za 2 lata też nie nastąpi. Ludzie będą spłacać kredyty, bo i tak w Polsce warunki uzyskania kredytu hipotecznego były mocno zaostrzone. Mówię tu oczywiście o świadomych kredytobiorcach, nie tych, którzy biorą bo dają, hehe.
            • Gość: br00net Re: Bo to jest przecież IP: *.pruszcz.mm.pl 19.04.11, 22:38
              głupie gadanie to twoje gadanie,
              warunki uzyskanie kredytu były mocno zaostrzone?? to skąd taki wzrost cen? 100% i więcej
              • Gość: zastępcaKierownika i nie ma bata. cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 19.04.11, 23:04
                tako rzecze zaratustra i tak musi być

                inflacja zeżre wasze oszczednosci i co za nie kupicie? orzeszki?

                lepiej mieszkanko trzyma wartosc i łatwiej sprzedać niż sztabke złota
                • Gość: Sir Galahad Re: i nie ma bata. cenki +1% tygodniowo IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 19.04.11, 23:37
                  Hahaha:D Zależy gdzie i jakie mieszkanko. Akurat w czasach taniego pieniądza złoto to lepsza inwestycja. W Polsce ludzie nie kupują mieszkań inwestycyjnie na taką skalę jak na zachodzie. Kupują, żeby mieszkać. Jest luka podażowa, warunki uzyskania kredytu są ostrzejsze niż za oceanem (mimo, że Openfajans naciągał), więc aż takiej ekspansji kredytowej u nas nigdy nie było jak na Zachodzie. Problemy się zacząć mogą od drogiego franka. Tak to będzie jakoś szło. Nie będzie drożeć, ale że balon pęknie przez dwa lata to pewny nie jestem.
            • mufffa Re: Bo to jest przecież 19.04.11, 22:47
              Kolega rogacz (czyli jeleń naciągnięty na kupno kwadratu po horendalnej cenie) o ksywce Szafir próbuje wykrzywić obecną sytuację przez wyciąganie głupich przypadów z przyszłości.

              Kolego rogaczu, więc pierwsza "subtelna" różnica: w 2003-2005 ceny nie było w relacji c.a. 0,5emkwa za średnie wynagrodzenie. Subwencje się zaraz skończą, stopy rosną, podaż rośnie - za chwilę jelenie takie jak ty będą kwiczeć, a nowych już tyle nie nagonią.

              Nie ma co mitologizować tego rynku - jest jak każdy inny tylko z nieco większą bezwładnością. Odcięcie od koryta taniego pieniądza (stopy + ubicie DnT) wywoła przeceny do poziomów c.a. 2005/2006 + infla.
              • szafir51 Re: Bo to jest przecież 20.04.11, 08:25
                tak tak, pyskuj dalej.

                Już kiedyś tak było - jeden pyskował, że wszystko padnie... minął jakiś czas i wszystko po staremu. Minie rok, dwa, też się przekonasz, że nie masz racji. Na dzisiaj nie mam ochoty na dalszą polemikę, bo z idiotą się nie dyskutuje.
            • Gość: Bankier Re: Bo to jest przecież IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 22:48
              Widzisz geniuszu ekonomiczny, ceny nie poleciały jeszcze na mordę, bo za wszelką cenę dewelki i lichwiarze przy pomocy rządu starają się odwlec to co nieuchronne - czyli powrót rynku do stanu równowagi. Im dłużej będą to jednak robić, tym to dostosowanie będzie boleśniejsze a zniszczenia spowodowane pękniętą bańką większe. W sumie dobrze - wycie zakredytowanych frajerów twojego pokroju będzie głośniejsze a tym samym przyjemniejsze dla uszu. Bez pozdrowień.
              • Gość: Sir Galahad Re: Bo to jest przecież IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 19.04.11, 23:41
                Przede wszystkim deweloperka nieźle koreluje z wzrostem PKB, a ponieważ obecnie jest to kuriozalnie fetyszyzowany wskaźnik to że skończy się RdS tak na 100% to ja pewny bym nie był. Chyba, że determinacja do cięcia wydatków jest większa niż pushowanie pkb. Zależy co będzie ważniejsze dla agencji ratingowych;-)
                • rydzyk_fizyk Re: Bo to jest przecież 15.05.11, 20:31
                  IMO cięcie wydatków przeważy bo RnS nawet zlikwidowany dzisiaj będzie generował sztywne (a właściwie "sztywne" biorąc pod uwagę stopy procentowe) wydatki dla budżetu przez kolejne 8 lat.

                  Rostowski będzie to chciał przeciąć jak najszybciej.
    • Gość: xyz876 Re: Stutysięczny kredyt w ramach programu "Rodzin IP: *.aster.pl 19.04.11, 18:42
      U nas wszystko przychodzi z opóźnieniem. Kryzys w polskich nieruchomościach rozpocznie się za niespełna 2 lata. Kasa budżetowa się skończy to i socjalizm upadnie w postaci dopłat dla dewelopera.
      KNF z NBP dopełnią reszty podnosząc stopy procentowe i nowymi rekomendacjami przykręcając kranik z kredytami dla gołodupców, zadziała niewidzialna ręka wolnego rynku - cenę kwadratu będzie kształtować malejący popyt przy rosnącej podaży mieszkań na rynku.
      Kto nie sprzeda przegra życie.
      Apogeum kłopotów nastąpi za 8 lat gdy ponad 100 000 małżeństw z 8-letnim stażem i średnio 2 dzieci w wieku szkolnym z miesiąca na miesiąc skończy się dopłata z pieniędzy podatników , a rata kredytu wzrośnie nagle o 70%.
      www.otoglogow.pl/zdjecie_art.php?id=55471&nr=1
    • Gość: shooter Kula w łeb dla pana Tadeusza z PKO. Zaslużył sobie IP: *.centertel.pl 19.04.11, 19:17
      > Program "Rodzina na swoim" należy ocenić pozytywnie.

      No pewnie, że pozytywnie!
      Ustabilizował wysokie ceny. No same plusy!
    • Gość: tytek Ponad 17 mld wpompowane w bańkę cenową. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.11, 20:22
      Czy ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Wątpliwe. Przecież lemingi tak się cieszą z "pomocy". Szkoda, że bez tej "pomocy" ceny mieszkań by tak nie skoczyły po 2006. Niestety, ale takie chwilowe uszczęśliwianie developerów źle się skończy. Pierwszy skok sprzedaży mieszkań na licytacjach komorniczych będzie miał miejsce w 2015, a później to już lawinowo - tak jak były brane kredyty z dopłatą.
    • Gość: j23 Stutysięczny kredyt w ramach programu "Rodzina ... IP: 31.60.123.* 19.04.11, 21:06
      Byłem ostatnio na tzw. targach mieszkaniowych. Tak, jak są wydane foldery reklamowe developerów, to często nawet albumy ze zdjęciami dla turystów, które kupuje się w księgarniach, nie są wydawane. Autentycznie, aż zostawiłem sobie na pamiątkę taki folder - po prostu książka, na pięknym papierze, szyta, w twardej oprawie. Na to m.in. idzie kasa z budżetu za pomocą RnS.
    • Gość: br00net Obniżka o 10% więcej warta niz RnS IP: *.pruszcz.mm.pl 19.04.11, 21:52
      wystarczy cena mieszkania/domu obniżona o 10% a więcej się uzyska niż z programem RnS
      • Gość: najmądrzejszy Re: Obniżka o 10% więcej warta niz RnS IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 02:48
        wyborcza.biz/finanse/1,108340,9467215,Rekordowa_ilosc_mieszkan_oferowanych_przez_deweloperow_.html
    • furry Re: Stutysięczny kredyt w ramach programu "Rodzin 16.05.11, 17:04
      cytując znanego polskiego rapera: "na mój koszt, wszystko na mój koszt!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka