Gość: Autor IP: *.colorado.edu 07.06.11, 02:17 Tylko debil wykupuje ubezpieczenie od niczego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: A3D Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: 78.9.78.* 07.06.11, 07:04 Skoro zawarł ubezpieczenie to zapewne spytał się w jaki sposób może realizować jego warunki? Gdyby polskie sądy rozstrzygały spory: szybko, bezstronnie i surowo, to zapewne ta "ópespecjalnija" wille podstawiła pod assistance. A tak - witamy w Polsce (nigdzie?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 20:40 nie bój! podpisał , że zapoznał się z owu i tam powinien czytać...tylko w narodzie czytanie mało popularne ostatnio! tylko , żeby z tym lecieć do mediów? nie ma chłop nic lepszego do roboty? przytulić dziecko, obejrzeć mecz , doprowadzić zonkę do orgazmu......nie to on dzwoni do gazety i zawraca...... Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Oto jak polskie państwo dyma obywateli od tyłu 07.06.11, 20:54 Gdyby nie indolencja polskiego sądownictwa to spór jak rozumieć zapis o "uniemożliwiających zamieszkanie" okolicznościach zostałby rozstrzygnięty błyskawicznie. Ale w PL specjalnie stworzono taki system, w którym rozstrzyganie każdej pierdoły trwa latami. To uzależnia obywatela od łaski i niełaski państwa lub silniejszych od niego, bo nie może liczyć na sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Oto jak polskie państwo dyma obywateli od tył IP: *.esaprojekt.pl 08.06.11, 08:37 Święte słowa. Wszystkie nitki w Polsce zbiegają się w to jedno miejsce, w sądy, w których najlepiej być posłem lub biskupem. Póki co, Polaka obowiązuje zasada (cytuję za Sapkowskim): "Wystarczy moment nieuwagi i spuszczone spodnie, aby ktoś nieżyczliwy dobrał ci się do dupy"... Odpowiedz Link Zgłoś
noducks z ta banda zlodziei z ubezpieczen walczy sie inacz 08.06.11, 08:49 stawia sie ich przed faktem dokonanym. ja po stluczce nie prosilem sie o samochod zastepczy tylko zadzwonilem do wypozyczalni, wynajalem na okres naprawy samochod tej samej klasy a fakture za wynajem wyslalem razem z faktura za naprawe facet powinien zrobic tak samo. wynajac pokoj w hotelu i po wszystkim wyslac fakture. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roger45 Przed ubezpieczeniem od ognia itp. spytalem, czy.. IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 22:02 Przed ubezpieczeniem od ognia i innych zdarzen budynku firmy spytalem, czy jak pracownik zostawi grzejnik wlaczony i to spowoduje pozar nalezy sie odszkodowanie....i odpowiedz byla (Warta, PZU tez) raczej sie NIE nalezy bo jest to razace zaniedbanie. To pomyslalem ze nie warto sie ubezpieczac, bo to nic nie da. Z kazdej przyczyny zrobia razaca przyczyne. Nawet jak piorun strzeli to okaze sie, ze piorunochron nie mial przegladu. Lepiej dac czujki p/poz podlaczone do systemu alarmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol kiedy dziennikarze "finansowi" nauczą się czytać? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.11, 08:03 klient wykupił ubezpieczenie assistance na określonych warunkach a dziennikarz nawet nie raczy sprawdzić wcześniej kto łamie umowę tylko puszcza artykuł do sieci który wprowadza ludzi w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomian Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: a ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.11, 09:51 firma ubezpieczeniowa (kazda) zrobi wszystko co w jej mocy zeby ubezpieczenia nie wyplacic, moze poswiecic na to srodki w wysokosci do 25 -30 % spodziewanego odszkodowania, takie sa normy dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kar Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 21:37 [i]"firma ubezpieczeniowa (kazda) zrobi wszystko co w jej mocy zeby ubezpieczenia nie wyplacic, moze poswiecic na to srodki w wysokosci do 25 -30 % spodziewanego odszkodowania, takie sa normy dzialania" Z moich doświadczeń z dwoma dużymi firmami ubezpieczeniowymi P. i H. to niestety prawda. I tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
volim Szkoda uniemożliwiająca dalsze zamieszkiwanie 07.06.11, 10:14 „Może nią być powódź czy pożar, ale już nie dym z palącego się tuż obok budynku” – a to co znowu za interpretacja? Cokolwiek uniemożliwia zamieszkiwanie, np. dym z pożaru budynku obok albo inwazja szczurów lub karaluchów, jest taką szkodą. „Dalsze zamieszkiwanie” – dotyczy niemożności zamieszkiwania w lokalu w jakimś okresie w przyszłości, do czasu usunięcia szkody (usunięcia skutków dymu lub wytrucia karaluchów). Nie musi to być trwałe uniemożliwienie zamieszkiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Szkoda uniemożliwiająca dalsze zamieszkiwanie 08.06.11, 08:13 > „Może nią być powódź czy pożar, ale już nie dym z palącego się tuż obok b > udynku” – a to co znowu za interpretacja? A skąd wiesz że to interpretacja a nie cytat z umowy, którą bohater artykułu własnoręcznie podpisał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZK Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 10:30 kupując ubezpieczenie trzeba przeczytać warunki, inaczej, jak w tym przypadku zaczyna się "walka" na chybił trafił. Swoją drogą Sopocka Hestia się nie spisała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: a ... IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.11, 12:03 Dla mnie Hestia (po moich osobistych doświadczeniach - udokumentowanych) to niestety nieuczciwa firma naciągająca klienta. Miałem do czynienia z nimi 2 razy, gdy likwidowali moją szkodę. Pierwszy raz, gdy postanowiłem skierować sprawę do sądu, skończyło się na pisemnych przeprosinach i uznaniu mojej racji. Za 2 razem skierowałem sprawę do sądu, czekam na wynik. W jednym i drugim chodziło o drastyczne zaniżenie wartości wypłaconego odszkodowania przez likwidatora. Osobnym tematem jest ich infolinia - jeśli ktoś "wisiał na telefonie" przez 45-60 minut próbując się do nich dodzwonić, wie o czym mówię. Zastanawiam się nawet, czy nie założyć strony, na której będę gromadził tego typu sprawy (udokumentowane) robiąc antyreklamę tej firmie. A może ktoś z Hestii to czyta i zechce uczciwie dokończyć moją sprawę? Podaję mail: abakus999@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Szymańska Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.hestia.pl 07.06.11, 14:11 Krzysztofie, na wstępie, w imieniu Ergo Hestii, pragnę Cię przeprosić za utrudnienia, których doświadczyłaś ubiegając się o odszkodowanie. Chciałabym też zapewnić, że opisana przez Ciebie jakość obsługi klienta, znacznie odbiega od standardów przyjętych przez Towarzystwo. Wysoka pozycja na rynku ubezpieczeń, nie zwalnia nas z ciągłego dążenia do wzrostu satysfakcji klienta z wyboru naszych usług. Sprawom problematycznym (jak Twoja) Ergo Hestia dedykowała specjalny adres: SKARGI@ERGOHESTIA.PL. Proszę wyślij do nas wiadomość, a niezwłocznie po jej otrzymaniu, podejmę interwencję (w temacie wpisz hasło FORUM, w treści wskaż nr polisy, zgłoszenia lub szkody). Pozdrawiam serdecznie, Justyna Szymańska (Biuro Reklamacji, Ergo Hestia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: 95.108.120.* 07.06.11, 19:35 SKARGI@ERGOHESTIA.PL - niestety skrzynka przepełniona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Potencjalny klient Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.play-internet.pl 08.06.11, 06:50 Pali się Wam koło .... ? Teraz już deczko za późno na interwencje. Wyszło publicznie jaką jesteście firmą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jml13060 Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.ite.waw.pl 08.06.11, 11:07 Justyna Szymańska napisał(a): "Chciałabym też zapewnić, że opisana przez Ciebie jakość obsługi klienta, znacznie odbiega od standardów przyjętych przez Towarzystwo. " Pani Justyno. Proszę nas nie rozśmieszać. Jakie standardy ?!?! O "standardach" STU Ergo Hestia S.A. wszyscy możemy sobie poczytac na tym i paru innych forach. Te wypowiedzi Internautów nie wzięły się znikąd. Są wynikiem rzeczywistych (bardzo złych) doświadczeń klientów. Czuję się OSZUKANY przez STU Ergo Hestia S.A. i o swojej krzywdzie (także o doświadczeniach, procedurach, "standardach") będę wszytkich wokół informował. Nie przysporzy to klientów, a mam nadzieję, że wielu odbierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.cebit.com.pl 07.06.11, 22:04 Zgadzam się. Też miałam do czynienia z tym ubezpieczycielem (ubezpieczenie na wyjazd narciarski za granicę) i też zachował się fatalnie. Wszystkim wyjeżdżającym na narty serdecznie ODRADZAM HESTIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. Ubezpieczyciel: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.11, 08:54 Niestety potwierdzam, że likwidacja szkód w tej firmie to droga przez mękę. Miałem dwa przypadki. W jednym przypadku kasę dostałem po terminie - została wysłana ostatniego dnia, jaki wynika z przepisów, mimo że sprawa była prosta. Jedno co było plusem, że szybko przyjechał likwidator. W drugim to sprawa trwała ze 3 miesiące, przeszła przez kilka szczebli, a zaangażowanych było wiele osób, łącznie z moim agentem i osobami z Centrali. Otrzymałem na końcu ładne przeprosiny i drobny upominek. Dodam, że tematy były proste. No i auto mogło jeździć mimo uszkodzeń, dlatego nie wyobrażam sobie skali mojej frustracji jakby było unieruchomione totalnie. Apropos likwidatora - on sam dzwonił z zastrzeżonego numeru i odmówił mi podania jego komórki, ponieważ nie chciał aby potem do niego wydzwaniać. On jest od przyjęcia szkody. Amen. Głównym problemem firmy w mojej ocenie jest brak regionalnych centrów likwidacji szkód. Nie ma jednego opiekuna który prowadzi szkodę jak to jest np. w PZU, co znacznie ułatwia całą procedurę. O infolinii wolę się nie wypowiadać. Dramat. Nikt nic nie wie. Reasumując - firma suma sumarum potrafi się przyznać do błędów i przeprosić, co jest miłe, jednakże rozwala mnie brak personalnej komunikacji i maksymalne wydłużanie (niby zgodne z prawem, tylko dlaczego inni ubezpieczyciele płacą np. po tygodniu) i komplikowanie współpracy. Nie wybrażam sobie np. likwidacji poważnej szkody na nieruchomości (np. pożar, powódź), gdzie mam wszystko załatwiać przez infolinię z anonimową osobą, a nie mam gdzie mieszkać itd. Dlatego po przygodach komunikacyjnych przenoszę wszystko do innej firmy. Auta już przeszły, a nieruchomości wkrótce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzepki Harry Zaczadzone dymem? ale ocb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 12:42 "Mieszkanie zaczadzone dymem." Anna, nota bene Popiołek, wróciłaby do podstawówki i przyswoiła sobie podstawowe informacje. Czad - CO - jest gazem, a nie żadnym "dymem". Pojęcie "zaczadzone dymem" w przyrodzie nie występuje, chyba że w "artykułach" pani Popiołek... Odpowiedz Link Zgłoś
volim Re: Zaczadzone dymem? 07.06.11, 16:47 Trochę się chyba czepiasz, Krzepki Henryku. Według Słownika języka polskiego PWN, zaczadzić to „zanieczyścić powietrze czadem lub innymi trującymi wyziewami”, a dym to „zawiesina bardzo drobnych cząstek ciała stałego w gazie”. Wynika z tego, że „mieszkanie zaczadzone dymem” oznacza „mieszkanie, w którym powietrze jest zanieczyszczone zawiesiną bardzo drobnych cząstek ciała stałego w gazie”. Ponadto - według tego słownika - czad oznacza nie tylko gaz, ale też woń spalenizny, no i – siłę i dynamiczność (czyli coś w rodzaju krzepy). Odpowiedz Link Zgłoś
ktos210 Nie Hestii!!!! 07.06.11, 20:15 Raz zrobiłem ten błąd i się ubezpieczyłem w Hestii po pół roku dowiedziałem się że mam nieubezpieczone auto! Bo przelew wszedł dzień po , co nie przeszkadzało im kasować następnych składek. I dopiero przy szkodzie to wyszło na jaw , kiedy musieli oddać kasę! Od tej pory7 szerokim łukiem omijam tę całą hestię Odpowiedz Link Zgłoś
witek7205 Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii 07.06.11, 20:24 "Zwraca jednak uwagę, że zgodnie z umową ubezpieczyciel musi zorganizować klientowi lokal zastępczy tylko wtedy gdy "pojawi się w ubezpieczonym budynku szkoda uniemożliwiająca dalsze zamieszkiwanie". Może nią być powódź czy pożar, ale już nie dym z palącego się tuż obok budynku." Z tego rozumiem, ze dym od sąsiada sie nie kwalifikuje. Niech zgadnę: woda od sąsiada i ogień od sąsiada też się nie kwalifikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario - UK Ciekawe czy faktycznie przeprosili... IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 07.06.11, 20:49 Ciekawe czy faktycznie przeprosili, czy tylko mają takie pragnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujda Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii IP: *.pools.arcor-ip.net 07.06.11, 20:51 Kazdy moze powiedziec, ze mu duszno i ma bole czegos tam. W Polaczkowie wszyscy wymyslaja i klamia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MoD czyli omijamy Hestię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 21:19 omijamy Hestię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tio Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii IP: *.riseup.net 07.06.11, 21:36 Heh to gość z mojego osiedla - nie płaci czynszu od jakiś 2-3 lat zresztą nawet za zużytą przez siebie wodę generalnie typowa roszczeniowa osóbka z długami wobec wspólnoty na kilkadziesiąt tysięcy- dodam że swojego czasu ochroniarze go złapali jak wykopywał drzewka z części wspólnej co było na kamerach a jak podeszli to tłumaczył się że leżały na środku drogi zerowa wiarygodność Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hesti 07.06.11, 22:09 Gość portalu: Tio napisał(a): > Heh to gość z mojego osiedla - nie płaci czynszu od jakiś 2-3 lat zresztą nawet > za zużytą przez siebie wodę generalnie typowa roszczeniowa osóbka z długami wo > bec wspólnoty na kilkadziesiąt tysięcy- dodam że swojego czasu ochroniarze go z > łapali jak wykopywał drzewka z części wspólnej co było na kamerach a jak podesz > li to tłumaczył się że leżały na środku drogi zerowa wiarygodność Cóż. Skoro nie można podważyć faktów (które potwierdziła rzecznik Hestii), to może da się chociaż oczernić ofiarę indolencji ubezpieczyciela. Chociaż, jaką ty masz wiarygodność anonimie? Odpowiedz Link Zgłoś
tropicieloszustow Jednak nie wierze tobie a temu gazeciarzowi i rzec 08.06.11, 08:14 cznicce hestii....Niestety mam tez u nich ubezpieczony dom... ale do dzis.... Skladam wypowiedzenie polisy... trudno - strace kilka zlotych ale nie, nie daj Boze, w przyszlosci dobytek zycia..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kevlar_pl O Hestii słyszałem same złe opinie IP: 119.59.82.* 07.06.11, 21:37 O Hestii słyszałem same złe opinie a ta sytuacja tylko mnie utwierdziła w decyzji aby omijać ją z daleka. Właśnie chcę ubezpieczyć dom. Takie sytuacje pomagają zwykłym ludziom podejmować decyzje bardziej niż najlepsze reklamy czy beznadziejni aktorzy w tych reklamach. Odpowiedz Link Zgłoś
gzeju Re: O Hestii słyszałem same złe opinie 07.06.11, 21:52 Na pewno powinien się wszystkiego człowiek dowiedzieć na numerze alarmowym i nikt nie powinien go odsyłać po żadne zaświadczenia -to jedyne do czego można i trzeba się przyczepić. Hestii bym aż tak nie demonizował -aż tyle złego się nie słyszy, a w większości to jednak smród ciągnący się za nimi z dawnych lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: O Hestii słyszałem same złe opinie 07.06.11, 22:03 gzeju napisał: > Na pewno powinien się wszystkiego człowiek dowiedzieć na numerze alarmowym i n > ikt nie powinien go odsyłać po żadne zaświadczenia -to jedyne do czego można i > trzeba się przyczepić. Ale to ich skreśla, bo są INNI ubezpieczyciele. Doprowadzenie do sytuacji w której bezsilny klient skarży się gazecie, czego efektem jest taki artykuł, to jest TOTALNA porażka. > Hestii bym aż tak nie demonizował -aż tyle złego się nie słyszy, a w większości > to jednak smród ciągnący się za nimi z dawnych lat :) Ale jak wynika z artykułu HESTIA jest na smród nieczuła. Zwłaszcza jeśli śmierdzi temu, kto wykupił u nich ubezpieczenie od takiego właśnie smrodu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowakmaciej Re: O Hestii słyszałem same złe opinie IP: *.aster.pl 07.06.11, 23:11 Mnie też wykolegowali. W samochodowej myjni automatycznej straciłem zderzak. Niestety myjnia była ubezpieczona w Hestii... Przyszedł pan, wycenił szkodę na 500 zł - ok bo auto wiekowe. Ale potem zamiast wypłaty przyszedł list z informacją, że nie dostanę ani grosza, bo jest to wg nich próba wyłudzenia pieniędzy. Tak więc omijam tą f-mę szerokim łukiem i wszystkim serdecznie odradzam. Dno! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Co wyście narobili? 07.06.11, 22:01 Kolejny artykuł o tym jak to ubezpieczyciel wali w rogi klienta. Przez takie artykuły wzrasta odsetek klientów czytających OWU i listy wyłączeń. A to znakomicie utrudnia agentom d*manie ofiar, klientów znaczy się :) Niedobrze - cios w zyski. Ale historia o tym, że smród i zadymienie mieszkania nie jest czynnikiem uprawniającym do skorzystania z ubezpieczenia od sytuacji uniemożliwiających korzystanie z mieszkania - przednia. A "konsultant wprowadzający w błąd" to już mistrzostwo świata. Nie - to nie KONSULTANT WPROWADZIŁ W BŁĄD tylko HESTIA WPROWADZIŁA W BŁĄD. Tak więc pani szanowna niedo(rzecznik) - w błąd wprowadziła klienta HESTIA. Hestia wprowadziła w błąd klienta. Pytanie czy celowo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1 Re: Co wyście narobili? IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 22:35 Te wszystkie firmy ubezpieczeniowe, które bazują tylko na telefonicznym zgłoszeniu szkody są nic nie warte. Może niech te działy wsparcia przeniosą do Chin albo Indii. PZU też zgłupiało i likwiduje kolejne oddziały. Będzie nowocześnie to znaczy rozmawiać będzie z tobą ktoś zatrudniony na umowę zlecenia na 2,3 miesiące w firmie zewnętrznej. Ja dziękuje za taką obsługę. Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii 07.06.11, 23:18 Proponuję przestudiować Owu SOS i znaleźć wyłączenie ( dym) wspomniane przez p. rzecznik. Kiedyś o ile dobrze pamiętam z własnego doświadczenia to ub.obejmowało wszystkie zdarzenia losowe , które uniemożliwiały zamieszkanie w budynku. Radzę sprawdzić, albo poprosić hestie o wskazanie paragrafu. "konsultant zawinił"- oczywiście przecież zawsze musi być chłopiec do bicia. Polecam lekturę forum o hestii i wypowiedzi byłych pracowników , najczęściej z (info-) linii frontu ( aktualni pewnie się boją;) praca.trojmiasto.pl/Trojmiejskie-firmy-wsrod-najlepszych-pracodawcow-n32466.html?sort=up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZJU złodzieje z kurortu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.06.11, 23:19 wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii IP: *.home.aster.pl 07.06.11, 23:21 Czyli Hestia działa mniej więcej tak: www.youtube.com/watch?v=d5mY2joqnZE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hesti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 00:22 Miałam stłuczkę z samochodem ubezpieczonym w Hestii z nie swojej winy (typowe najechanie i walnięcie w tył samochodu). Takiego chamstwa , ignorancji i lekceważenia, przeciągania terminów jeszcze nie widziałam. Miałam ubezpieczony dom i mieszkanie w Hestii (znajomy był pośrednikiem i nas wciągnąL). Zerwałam wszystkie umowy z TYM ubezpieczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hesti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 00:22 Miałam stłuczkę z samochodem ubezpieczonym w Hestii z nie swojej winy (typowe najechanie i walnięcie w tył samochodu). Takiego chamstwa , ignorancji i lekceważenia, przeciągania terminów jeszcze nie widziałam. Miałam ubezpieczony dom i mieszkanie w Hestii (znajomy był pośrednikiem i nas wciągnąL). Zerwałam wszystkie umowy z TYM ubezpieczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirx Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.11, 00:01 Tak to bywa, jak ktoś się ubezpiecza w takim badziewiu, jak Chestia (przez Ch bo to tak samo jak "chamstwo"). W normalnej formie paru cepów, którzy zniszczyli ostatnie reszki wizażu tej firemki wylali by duscyplnarnie na zbity pysk a facetowi dali kosmiczne odszkodowanie (i to nie za mieszkanie, a z swoją dupkowatość przy załatwianiu szkody). A tu tymczasem jakaś dzimdzia proponuje, że może ewentualnie przeproszą. Żenada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HaGa Ubezpieczyciele z zasady nic nie gwarantują tylko IP: *.toya.net.pl 08.06.11, 00:10 kasują składki i urządzają za to bankiety.Poza obowiązkowym ubezpieczeniem samochodu, do czego często dokładają, reszta ubezpieczeń to zwyczajne wyłudzanie forsy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam mieszkam w Szwecji i za ubezpieczenie domu, rodzin IP: *.2663746--62697410.cust.bredbandsbolaget.se 08.06.11, 00:52 place rocznie mniej niz placilem rocznie w Polsce. Do tego jest roznica zasadnicza: na wypadek pozaru ubezpieczyciel daje mi pieniadze na kupno wyposazenia domu jakie mialem, oarz jak splonie dom wybuduje taki sam dom jaki mialem. W Polsce musialem odpisywac amortzacje 10 % wartosci sprzetu , w Szwecji nikt sie nie bawi w takie cuda. do tego jak jadac do pracy pociag mnial wypadek a ja stluklem sobie i okulary i laptopa to moj ubezpieczyciel zaplacil 50 % wartosci sprzetu tj i okularow i laptopa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhh Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 08.06.11, 04:12 A do hotelu isc i juz rachunek wyslac firmie ubezpieczeniowej beda mieli dowod tak odbywa sie to na zachodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judaszowy hestia ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 05:45 zawalił klient.......... czemu nie podpalił mieszkania?, lub jeżeli mieszkał na 3 piętrze powinien zalać budynek do tegoż piętra, Odpowiedz Link Zgłoś
iwe_wr Mieszkanie zaczadzone dymem. SOS? Nie w Hestii 08.06.11, 05:48 Ubezpieczyciele to banda złodzieji. Miałem auto słóżmowe, Lublinka. W kuper wjechał mu autobus. Pogioł wszystkie poprzecice. A oszuści z PiZiU stwierdzili że do wymiany jest tylko klapa za 1000 zł. Złożyłem protest i zażądałem wymiany wszystkich poprzecznic lub zaświadczenia że biorą na siebie odpowiedzalność jeśli skrzynia mi się urwie a Lublinek woził konstrukcje stalowe. Cała naprawa kosztowała w ich sieci naprawczej ponad 5000 zł NETTO. Mam z Żona po Toyocie. Mieliśmy 3 dzwony. Za każdym razem ktoś wiechał nam w kuper. Wyceny rozmijał się z kosztami co najmniej o 80%. Ubazpieczyciel byli różni. Zatem albo wyceniacze to skończeni debile albo celowa poityka oszustów. Ja optuje że to oszuści. Odpowiedz Link Zgłoś